- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 746 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 746 Culés
34
Nie rozumiem dlaczego tak wiele osób zażarcie broni przedsiębiorców, skoro oni nawet przez pół sekundy by się nie zastanawiali żeby Cie dojechać i jak najwięcej na Tobie przyciąć xD
27
@Jakchcesz zawód: frajer xD
8
@Jakchcesz @Luciano99 też ma sygnaliste, mnie
5
@Jakchcesz W następnym kroku w firmie odtworzy eksperyment Zimbardo.
18
@Jakchcesz Przerobiłem w życiu kilku polskich prywaciarzy i każdy z nich był cebulowym Januszem, który się naczytał książek o żabach i postępowaniu z ludźmi. Obecnie pracuje 8 rok u Włocha i to jest niewiarygodne jak ogromna jest różnica w mentalu i polityce prowadzenia firmy.
5
@Jakchcesz Bycie kapusiem jest śmieszne.
Natomiast ty jako przedsiębiorca też byś chciał by twoi pracownicy pracowali a nie się obijali
Na tym praca polega czyż nie?
5
@Roobo no i właśnie o tym mówię, ludzie bronią ich zażarcie i za wszelką cenę a potem zdziwko, że premie zabrali bo tydzień temu 2 kawy wypiłeś a miałeś tylko jedną przerwę przecież xD
18
@Jakchcesz Przede wszystkim nie ma tu żadnych kierowników czy liderów, którzy chodzą i dyrygują. Po drugie każdy ma swój zakres obowiązków, który musi być wykonany i z tego jest rozliczany. Nikt nikogo nie nęka, nie robi presji, nie zagląda przez ramię co robi na komputerze. Jak zrobiłeś swoje to możesz sobie odpalić film czy Call of Duty. Musiałem kiedyś zabrać do pracy psa i nie ma problemu. Przyszedł prezes, pogłaskał i poszedł na górę do swojego biura. Masz swoje prywatne auto w warsztacie? Nie ma problemu, pożycz sobie firmowe i wiele innych detali, które niesamowicie podnoszą komfort pracy i wpływają na to, że chce się tutaj pracować. W poprzednich firmach wyglądało to tak, że minuta spóźnienia - dywan u kierownika. Skończyłeś to co miałeś zrobić - weź miotłę i pozamiataj, wziął L4? - po premii. Na każdym kroku fałszywce, które jedzą makowca w liderami itp itd.
13
@MesQueUnClub_87 brzmi to jak bardzo rozsądny pracodawca, sam jestem zwolennikiem takiego podejścia. Zrób co masz zrobić i co należy do Twoich obowiązków a reszta mnie nie interesuje.
Sam pracowałem też w kilku firmach i w większości kierownik/właściciel nie mógł znieść widoku, że akurat nie masz nic do roboty (a przecież w wielu miejscach pracy są takie pory, że akurat się nic nie dzieje), a więc weź ściany odkurzaj albo przenieś te kartony stamtąd tutaj. Bylebyś coś robił.
8
@Jakchcesz Bo taki człowiek nie może znieść faktu, że masz płacone, a przez moment nic nie robisz. Taki pracodawca nie traktuje Cię jak kogoś kto współtworzy firmę tylko jak podwładnego, którego trzeba wycisnąć do końca jak cytrynę. To niestety częsta skaza mentalna polskich przedsiębiorców. A co najważniejsze u nas przeważnie prezes firmy ma takie podejście, że robi Ci łaskę zatrudniając Cię w swojej firmie i nie traktuje tego jako korzyść obustronną.
0
@Jakchcesz Co innego wyzysk a co innego oczekiwanie i kontrola czy twoi pracownicy pracują.
5
@MesQueUnClub_87 Dlatego praca zdalna jest piękna, robisz co do Ciebie należy i możesz zająć się przyjemnymi rzeczami jak książką czy serialem albo mniej przyjemnymi jak sprzątanie chałupy czy gotowanie.
1
@Jakchcesz Juz pomijając podejście pracodawców, to ja wszędzie gdzie pracowałem miałem takie doświadczenie, że byli ludzie którzy donosili, obgadywali i obmawiali innych i robili to zupełnie za darmo.
8
@Jakchcesz "Nie rozumiem dlaczego tak wiele osób zażarcie broni przedsiębiorców"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_sztokholmski
5
@MesQueUnClub_87 mam podobne doświadczenia. Firma skandynawska, zupełnie inne podejście niż na rodzimym rynku pracy. Obecny bezpośredni szef to Szwed, poprzedni to Holender i obaj super podejście pro człowiek. To wszystko wpływa na atmosferę i motywację w pracy. Nikt nikogo nie kontroluje, nie monitoruje każdego kroku. Po prostu masz zakres obowiązków, musisz swoje rzeczy ogarnąć, ale jak to zrobisz i kiedy nikogo nie interesuje. Ma być robota zrobiona i tyle ;)
5
@MesQueUnClub_87 @Jakchcesz @kuczyniak Ja czasem mam wrażenie, że polscy prywaciarze to często naprawdę najgorszy sort pracodawców. Już polski szef w korpo jest często (chyba że to jakaś stara szkoła zarządzania albo jakiś psychopata, który chce się popisać, to wtedy też słabo) o niebo lepszy niż szef-prywaciarz. Wydaje mi się, że to kwestia podchodzenia do wypłat bez emocji. No bo szef w korpo nie płaci pieniędzmi swoimi, tylko firmy, on nie dostanie tego, czego nie da/zabierze pracownikowi, więc jest bardziej skłonny do doceniania pracowników i dawania podwyżek osobom wyróżniającym się itp.
Sam pracuję w korpo i jestem kierownikiem sporego zespołu, nade mną jest jeszcze kilka poziomów Polaków, a dopiero potem ludzie z USA czy Niemiec. Przez lata miałem wielu fajnych przełożonych i 2 zjebanych, takich klasycznych poganiaczy niewolników, którzy najlepiej by się sprawdzali, gdyby stanowisko pracy mieli na wieżyczce strażniczej.
Sam aż do przesady staram się dbać o atmosferę, stawiam na empatię, walczę o swoich ludzi i o to, żeby pracowało im się jak najlepiej. Ludzie to doceniają, przełożeni nie zawsze, bo zadaję im czasem niewygodne pytania, jak są jakieś niekorzystne zarządzenia, to pytam o powody, próbuję ludzi bronić przed wyścigiem szczurów itp. Chyba przez to wyżej nie awansowałem, ale nie potrafię się wyrzec swoich zasad.
Wołam też @Safrani - pisałeś, że prowadzisz firmę. Zatrudniasz jakichś ludzi? Jak to u Ciebie wygląda. Bo jednak wierzę, że akurat Ty psychopatą nie jesteś.
3
@Gary my mamy spółkę zoo. Jest nas pięciu wspólników. Oprócz nas na chwilę obecną zatrudniamy 32 osoby. Generalnie ja się pensjami w firmie nie zajmuję. U nas że wspólników każdy ma swoje zadania i tego się trzymamy, więc w sumie nie wiem kto ile zarabia, bo i też nie za bardzo mnie to interesuje.
Moja firma jest dość specyficzna, bo oprócz pani, która zajmuje się sprzątaniem zatrudniamy samych inżynierów. To samo z siebie prowadzi do tego, że nikt u mnie najniższej, ani nawet około najniższej nie zarabia.
Wiem tylko, że pani sprzątająca ma ponad 5 tysięcy brutto. A cała reszta jest na pewno w drugim progu podatkowym.
2
@Safrani Na równi z zarobkami moim zdaniem ważne jest podejście do spraw codziennych, empatia. W sumie nawet bardziej po to Cię tu wołałem (bo jednak wypytywać, ile kto płaci to trochę głupio). Macie u siebie pracę zdalną? Jak z możliwością elastycznego czasu pracy (wyjść w ciągu dnia, coś odrobić, zacząć wcześniej albo później, itp)?
3
@Gary no akurat to moja działka, bo to ja w firmie jestem odpowiedzialny za projekty i inżynierów. U nas jest praca zadaniowa. I powiem Ci, że w większości przypadków mam w D czy pracownik jest dzisiaj w pracy, czy w domu. On ma się wyrobić ze swoich zadań w ustalonym wspólnie terminie. Jeśli ma ochotę pracować w domu, niech pracuje. Jeśli ma ochotę tydzień z łóżka nie wychodzić, niech nie wychodzi. Jego sprawa.
Oczywiście tyczy się to ludzi, którzy zyskali moje zaufanie.
1
@Safrani Mam podobnie. Kiedyś nawet powiedziałem, że nie jestem socjalistą, więc nie będzie "wszystkim po równo", tylko wg zasług.
To znaczy z racji specyfiki pracy czasem zależy mi, żeby zespół się spotkał i wymieniał wiedzą, nawet w formie osłuchania się z czym ktoś inny ma problem, ale co do zasady jestem elastyczny. Choć niektóre rzeczy mam narzucone z góry, np. 2 dni w tygodniu z biura. Zresztą ludzie się bardzo o to burzą, bo przyzwyczaili się do siedzenia w domu, więc wprowadzenie najpierw jednego dnia z biura, potem drugiego a teraz jeszcze ściślejsza kontrola tego jest traktowana jako dopust boży. Zwłaszcza, że siedziba jest na zadupiu i dojazd tam z większości miejsc jest daremny, zwłaszcza komunikacją. Ja akurat mam niezbyt daleko i chętnie jeżdżę, częściej niż 2 razy w tygodniu, ale rozumiem, że ludzie się buntują. Zwłaszcza, że teraz nieobecność w dzień biurowy trzeba odrabiać nawet jak się miało w ten dzień urlop czy L4, dopiero przy nieobecności cały tydzień nie trzeba.
4
@Jakchcesz Memy o prywaciarzach były zabawne dopóki sam na takich nie zacząłem trafiać. Teksty "a czemu tak drogo kupiłeś te śrubki" "tam za bramą mamy chętnych do pracy" albo moje ulubione "wchodzimy w XXI wiek", no kupi nową wkrętarkę albo zmieni używane dotychczas produkty. To jest niesamowite, ale to zawsze się sprawdza, a juz nie mówię o tycg rekinach, którym udało się założyć firmę w latach 90 za 50 zł wkładu i nadal w tycg 90 latach mentalnie siedzą.
8
@Jakchcesz w Polsce to cię za darmo podpieprzaja, a co dopiero jakby im ktoś płacił