La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 609 Culés

18

A propos słów Messiego, że przeczuwał, że Bóg mu to da, to zdecydowanie klasyczna formułka, ale pozbawiona jakiegokolwiek sensu i treści, czyli mamy pusty przelot.

Wielu ludzi po fakcie, twierdzi, że coś przeczuwało, lecz raczej dotyczy to osób, które dopisują sobie teorie do rzeczywistości i są w życiu emocjonalne.
Po drugie, ktoś kto nie istnieje nie może czegokolwiek dać.
A po trzecie, nawet zakładając istnienie Boga, jakim absurdem jest wyobrażenie, że przychyla się on do czyichś modlitw, kosztem np. zawodników innej drużyny, którzy też mogą się modlić. Typowo antropocentryczne myślenie, że człowiek jest centrum wszech świata. A to oczywiście bzdura.

21

@Comentateiro Zawsze jak coś się dobrego dzieje to jest tam Bóg, a jeśli giną niewinni ludzie, dzieci na wojnie to mowa o Bogu wyparowuje, bo nagle Bóg nie wpływa na losy ludzi xD

26

@Comentateiro zawsza bawia takie komentarze jak Twoje, gdzie tak naprawde wiadomo, ze to wszystko przenosnie i zwykla ludzka radosc

7

@Comentateiro O nie, Messi jest wierzący. Zabobony.

4

@Medium Tak, to jest ta tradycyjna obudowa w doktrynie chrześcijańskiej, która ma zawsze na wszystko odpowiedzi, zawsze niekorzystne dla człowieka, i zawsze wychwalająca istotę nadprzyrodzoną.
A już hitem są zawsze interpretacje po fakcie, gdy Kościół przez lata okłamuje wyznawców, a po udowodnieniu kłamstwa, jak gdyby nigdy nic wymyśla temat na nowo i udaje, że nic się nie stało.

1

@Comentateiro Jakoś Bóg Messiemu pomógł wygrać WC a dzieciom chorym na onkologii to już nie raczy? Wierzę w Boga ale powiedzenie, Bóg rychliwy ale sprawiedliwy, to jakoś się nie sprawdza i można mieć wątpliwości.Sprawiedliwości niestety nie ma.

2

@Comentateiro Jeśli wierzy w Boga, ma światopogląd, którego jest on ścisłym elementem, a nie tylko możliwością, to oczywiście, że Bóg mógł mu dać ten puchar. Albo dać cokolwiek innego.
Napisałeś zatem śmiesznie, bo: "Leo, Bóg nie mógł Ci dać pucharu, bo zgodnie z moim światopoglądem Bóg nie istnieje."
Tobie, owszem, nie mógł dać pucharu, ale Messiemu mógł..

1

@shinthps Myślę, że u Messiego to nie jest przenośnia.
Jeśli to niby przenośnie, to dlaczego wierzący są w stanie za nie umierać, albo wydrapać ci oczy?

0

No to teraz otworzyłeś puszkę pandory.

0

@TheCule Chyba ominąłeś kolejny punkt, bo rzekomy Bóg, nie może faworyzować jednego gracza wierzącego kosztem innego. Zatem Messiemu nie mógł pomóc.

2

@Comentateiro wiesz. Jakby nie patrzeć urodził się z takim wielkim talentem. Kwestia wiary, czy po prostu losowo taka genetykę się dostaje, czy jednak ktoś wybiera taka genetykę ;)

32

@Comentateiro typowa prowokacja szukająca atencji xd

0

@Comentateiro Gdyby nie mógł faworyzować, to wszyscy by szli do Nieba. Nie ma takiej reguły w katechizmie. Ludzie wierzący też skazywani są na wieczne potępienie.

2

@michal26 Ludzie to naprawdę nieracjonalny gatunek. Naprawdę ktoś nam wybiera genetykę?

Człekokształtna małpka, nieco wyewoluowała, rozwinęła większy mózg i zaczęła twierdzić, że przepastny wszechświat, został stworzony tylko po to by tę prymitywną istotę skazywać na wieczne potępienie lub zbawienie.

Są gdzieś granice absurdu. To przypomina niesfornego 5-letniego Kazia, któremu wydaje się, że świat kończy się tam gdzie sięga jego wzrok.

7

@Comentateiro Cudowna analiza. Wykładasz gdzieś na uniwerku?

2

@BorzyKrzys Tak, dorabiam sobie wykładami na uniwersytecie LR. Cieszę się, że jesteś jednym ze słuchaczy.
Dziękuję za uznanie

1

@Comentateiro ja Ci tylko tłumacze z czego to wynika i że to kwestia wiary. Nie twierdzę, że tak jest ;)

1

@Comentateiro Bóg dał puchar Messiemu, bo połowa jak nie więcej "Francuzów" modliła się do Allaha.

0

@michal26 Ach ta wiara. Skąd ta potrzeba się bierze przechodzi moje wyobrażenie, ale raczej skłania do stwierdzenia o silnej potrzebie wracania do pierwotnych instynktów.

4

@Comentateiro wg mnie z tego, że ludzi ciągnie do poczucia bezpieczeństwa oraz poczucia bycia kochanym i zaopiekowanym. Tych wartości może dostarczyć tylko Rodzina i Religia.

4

@Comentateiro czemu nie może? Jego wyroki są niezbadane, a to, on jest Bogiem i sam podejmuje decyzje. Z mojej perspektywy, bądź dobrym człowiekiem, wstań jak upadłeś, nie bój się błądzić i z mroku wychodzić. Dopiero wtedy, jeśli nawet nie teraz, jeśli nie za ziemskiego życia, Bóg odda Ci co Twoje.

3

@Comentateiro potrzeba wiary bierze się z psychologii i co najbardziej śmieszne sam jesteś wierzący . Tyle że w to że Boga nie ma. Jak widzisz po swoim przykładzie wiara jest jednak bardzo potrzebna bo poświęcasz czas ,czyli coś czego nie da się kupić za żadne pieniądze byle ten temat poruszyć i w pewnym stopniu zaspokoić swoje potrzeby psychologiczne

1

@Ls0811 Niestety stworzyłeś fałszywą symetrię. Przeciwieństwem człowieka wierzącego (w wyobrażenie wynikające z fałszywych przesłanek) nie jest osoba racjonalna.
Ja nie uprawiam wiary w brak Boga, bo to jest absurd, który jest równy wierze w Boga. Moje podejście jest rzeczowe i neutralne.

Do życia i do rzeczywistości, to wierzący wprowadzają element fikcyjny, a człowiek racjonalny podważa fikcję, a nie uprawia wiarę w coś przeciwnego.

0

@Comentateiro nawet Einstein jednoznacznie nie zaprzeczył istnieniu Boga i sam siebie nazywał najbardziej wierzącym ateistą, ale skoro Ty piszesz że Boga nie ma i że to wszystko to bzdury to pewnie tak jest ;)

0

@Comentateiro Gdybyś tak drugie zdanie drugiego akapitu lepiej sformuował, delikatniej i dyskretniej - to prowokacja pierwsza klasa, a tak to cały misterny plan w pizdu, bo to się tak w oczy rzuca, że trudno przeoczyć twoje intencje XD.

A Boga nie ma, jasna sprawa - bo gdyby był nie byłoby Tuska i Kac Wawa.

1

@gaucho104 Pomiędzy stwierdzeniem, że nie można wykluczyć Boga a stwierdzeniem, że ten katolicki stworzył wszechświat jest przepaść.

Hawking stwierdził, że nie widzi miejsca dla boga we wszechświecie

0

@Foro Ale ja nie chciałem ukrywać swojej opinii w tej sprawie

3

@Comentateiro boga nie ma i nie było, ale wiara jest bardzo ważna dla dużej części sportowców, którzy potrzebują mieć ten nienamacalny symbol energii, życia i poświęcenia. Jestem ateistą pod każdym względem, ale rozumiem, że wiara w siły wyższe potrafi dodać człowiekowi skrzydeł w codziennym życiu (jak redbull, ale dłużej kopie). Jeżeli byś chciał to racjonalizować, to nie traktuj Boga jako część Kościoła, tylko jako archetyp dobrego ducha, wspomnienia bliskich zmarłych, albo zwyczajnie "Coś" co Cię napędza, żeby być najlepszą wersją samego siebie.

Dla Ciebie to pusta formułka i trochę to ignoranckie, bo nie wiesz w co ten człowiek wierzy i jak do tego podchodzi, jak dla mnie to on nie sławi papieża, księży pedofili i instytucji Kościoła, tylko ten właśnie symbol wiary dający mu tego PAŁERA żeby być najlepszym na świecie. (już w ogóle nie zaczynając tematu, że nikt z nas tutaj na tej stronie nie ma pojęcia z jakim poświęceniem i pracą wiąże się bycie najlepszym w czymkolwiek - nie zarzut a fakt).

konto usunięte

1

@Comentateiro Dodałbym jeszcze, że osoby takie nie wspomną o tych wszystkich razach, kiedy coś przeczuwały i się to nie sprawdziło. Wystarczy, że trafią 1 raz na 10 i zaraz budowana jest narracja o jakiś wyższych siłach, a te 9 razy zamiatane pod dywan jakby nigdy się nie wydarzyły.

0

@Comentateiro Ale to Ty dzwonisz...

0

@Medium Jak ktoś czytał Biblię, to raczej się z tym nie zgodzi :P

4

@Comentateiro Ale człowiek jest w centrum świata. W tym sensie, że nasza świadomość, przynajmniej u zdrowej osoby, wyraźnie oddziela od świata zewnętrznego i nas samych. Wystarczy stanąć na środku pola, rozejrzeć się wokół, by stwierdzić, że faktycznie jesteśmy w jego centrum ;) I to się rozciąga w całej swej abstrakcji na w zasadzie każde pole poznania. Gdzie tu bzdura?

I dalej, skoro Messi wierzył, że Bóg mu to da, najwyraźniej dało mu to tę niezwykłą siłę, by się w tym meczu nie poddać. Przykład na to, że wiara pomaga człowiekowi, jest więc bez wątpienia pożądaną cechą ewolucyjną, którą nabyliśmy/rozwinęliśmy

PS już w drugim komentarzu piszesz, że Doktryna Chrześcijańska ma odpowiedzi "zawsze niekorzystne dla człowieka". To jak to jest z tym antropocentryzmem. Jak się nad tym zastanowisz, to Twoje przekonania są mniej koherentne od tej doktryny.

0

@Comentateiro a kto mówi że ten katolicki stworzył wszechświat?
Jeżeli Bóg istnieje to prawdopodobnie jest jeden (i to tylko nasze pojmowanie Go się różni i stąd tyle wyznań).

0

@YeastMoss Jeśli ktoś ma szerszy horyzont nie musi stawiać się w centrum wszechświata, nawet widząc cały sens rzeczywistości z perspektywy własnej świadomości. Na tym polega uczciwość poznawcza. I wychodzenie poza własne ograniczenia.

Nie rozumiem Twojego PS. Jakbyś mógł to rozwinąć.

Zresztą tak czy owak moja potencjalna niekoherentność w obrębie uczciwego podejścia do rzeczywistości jest bez porównania bardziej cenna poznawczo niż koherentność w obrębie fikcji. Fikcja to fikcja.

1

@Comentateiro Założę się, że nie zapoznałeś się z argumentami proponowanymi przez teologię. A jeśli to prawda, to założę się, że motywujesz tę postawę tym, że nie musisz się wgłębiać w argumentację teologiczną, bo jest dla Ciebie oczywiste, że jest ona oparta na fikcji. W ten sposób, nie konfrontujesz ze sobą przeciwstawnych poglądów, ale skreślasz proponowane wyjaśnienie tematu tylko dlatego, że jesteś uprzedzony do jakiejś doktryny bądź organizacji, która tę doktrynę promuje. Taka postawa nie ma nic wspólnego z uczciwym podejściem do sprawy. Taka postawa nazywa się ignorancją.

1

@Comentateiro
Ja przeczuwałem wczoraj przy 2-0 ze odrobią
Po golu w dogrywce tez przeczuwałem ze będą karne
Jednak od początku czułem ze Arg wygra

Tak samo miałem wiele razy z Barcelona

To nie jest z wiara związane

Żeby zrozumieć wiarę musisz wierzyć i umieć w życiu wykorzystywać ta wiarę aby ona wpływała pozytywnie na życie.
Ja wiele razy miałem coś „podpowiedziane” i to wykorzystałem. Tylko trzeba umieć te podpowiedzi zauważyć. Żeby umieć trzeba wierzyć.
Messi bardzo ładnie powiedział , on rozumie co to wiara i te podpowiedzi :)

Ps.
Przed MS postawiłem na wygrana Arg i Złotego Buta Mbappe
To nie wiara tylko szczęście :)

konto usunięte

1

@Comentateiro
Wiesz , dla ciebie to może i pusty przelot ale są kraje gdzie piłka jest religią i te słowa mają duży wydzwięk.Podejrzewam , że raczej nie były skierowane do polaków.acha, jeszcze jedno czy to forum to dobre miejsce aby robić wykład na istnienie Boga.Mnie i podejrzewam wielu tu zebranych ten temat raczej nie interesuje.

0

@Comentateiro wielu takich jak ty przed śmiercią nagle przypominają sobie o Bogu. I dobrze zawsze jest dobry moment na to, Nie przejmuj się na Ciebie też Bóg czeka :))

0

@ZygmuntTrzeciFaza Niestety nie zgłębiam teologii, ponieważ wiem po co powstawała (a powstawała, by stworzyć fałszywe uzasadnienie dla pewnych bytów). Teologia jest zawsze reaktywna - nie głosi prawd bezsprzecznych, ani choćby uwiarygodnionych. Dorabia wyjaśnienia pod tezę.

Mamy multum pewnych stwierdzeń, weryfikowanych przez naukę a w następstwie korektę teologiczną, będącą wyślizgiwaniem się z poprzednich stwierdzeń.
I tak w kółko.

Nie ma w teologii prawd niepodważalnych, bo tu nie o to chodzi. Jest to nawijka stworzona do otumaniania mas pozornie spójnym przekazem.

1

@Prorokk Tak, tak pewnie jeszcze patrzy na mnie "z góry"

0

@Comentateiro no są. Obalona niejednokrotnie pseudoteoria ewolucji a ty wyjeżdżasz z ww to jest właśnie absurd. Doucz się, poczytaj, poogladaj i później ew. pisz cokolwiek

1

@Lukas82 A kto ją obalił? Twój proboszcz?

0

@barcadreed Allah to ten sam bóg, do którego modli się Messi, tylko inaczej nazwany

1

@Cygan BRC Życie na ziemi w wierze chrescijanskiej ma byc testem, czy jestes godny nieba, wiec dzieci na onkologii według wierzących przenoszą siędo lepszego miejsca

1

@Comentateiro Daj znać, skąd masz wiedzę, że celem teologii jest stworzenie fałszywego uzasadnienia dla pewnych bytów. Bez tego, wygląda, że moje założenia były słuszne, a nie chciałbym utknąć w przekonaniu, że wywołałem u Ciebie dysonans poznawczy.

Nauka też jest reaktywna. Wystarczy np. spojrzeć, jak fizyka kwantowa zmieniła postrzeganie fizyki klasycznej, która z jakichś przyczyn jest wciąż nauczana.

Mamy mnóstwo teorii w nauce, które co i rusz są korygowane, gdy tylko pojawią się nowe zmienne i nowa wiedza. I to jest dobre - na tym polega odkrywanie świata.

Nie ma w nauce prawd niepodważalnych. Możesz się z tym nie zgadzać, ale tutaj miałbyś inne zdanie, niż choćby prof. Andrzej Dragan, fizyk i ateista.

1

@ZygmuntTrzeciFaza Sprzed lat z lektury o Tomaszu z Akwinu. I z wprowadzenia pojęcia Czyściec z jakiejś innej lektury. Wtedy zdałem sobie sprawę z wielkiego kłamstwa jakie towarzyszy religii od powstania.

W pełni się zgadzam, że nie ma w nauce prawd niepodważalnych. Każdą można próbować podważyć. W tym sensie, to prawda. i na tym polega nauka, z ludzkiego punktu widzenia.

Zupełnie się nie zgadzam, że nie ma w nauce prawd niepodważalnych.
Te prawdy pewnie obiektywnie istnieją, tylko albo człowiek ich w pełni nie poznał (my zawsze jako ludzie będziemy miotani niepewnością) albo mają zastosowanie lokalne - jak fizyka newtonowska.

Reaktywność nauki nie polega na tendencyjnym szukaniu wyjaśnień. Nie nazwałbym tego nawet reaktywnością, ponieważ dokonywanie odkryć naukowych wymaga wręcz niewiarygodnej kreatywności poznawczej, wyobraźni, polotu.

Naukowiec nie musi jak ludzie Kościoła załamywać się teorią heliocentryczną, tylko z tego wywodzi wnioski. Ludzie Kościoła w panice muszą przepisywać księgi na nowo i pokryć stare brednie nowymi.

1

@Comentateiro Może Messi i Argentyna modlili się lepiej i odmówili więcej zdrowasiek niż Francuzi XD

0

@Donnie_Darko He he, mówisz, że wygrali licytację na zdrowaśki

0

@lukasz222 Islam i chrześcijaństwo to dwie różne religie. Takie stwierdzenia Kościół uznaje za herezję xd

1

@Comentateiro Jak w takim razie odróżniasz rzeczywistość od fikcji, skoro odrzucasz koherentność jako wartość? W ten sposób nie da się rozpoznać fikcji, zakładasz więc a priori co jest fikcją, a co rzeczywistością, ignorując zgodność z rzeczywistością, czyli koherentność, co jest olbrzymią ironią i oczywistym błędem.

PS dotyczy sprzeczności między krytyką antropocentryzmu i niekorzystności dla człowieka jednocześnie, co oczywiście też się wyklucza.

Pierwszy akapit to takie wishful thinking i wiara, że jesteś w stanie oglądać świat jako istota wyższa niż człowiek, którym jesteś. Niestety pozostajemy ludźmi i współczesne religie monoteistyczne to najwyższe co osiągnęliśmy w rozwijaniu naszej świadomości. Nie umiesz postawić siebie poza centrum wszechświata, nie umiesz zachować zdolności poznawczych poza antropocentryzmem oraz, co jest najbardziej oczywiste ze wszystkiego, nie możesz wyjść poza własne ograniczenia.

1

@Comentateiro Mnie również bawi, że ludzie mimo ciężkiej (nie rzadko latami!) pracy i osiąganiu stopniowych wyników aż osiągną upragniony cel dziękują po fakcie bogu i uważają, że to jego zasługa zamiast cieszyć się z sukcesu na który SAMI ciężko pracowali i ich rzekomy bóg wuja zrobił w tym temacie. Cudowne :)

0

@YeastMoss Ja odrzucam koherentność jako wartość? Odrzucenie boga jako wynalazku ludzkiego jest skutkiem spójnego widzenia świata.

Nie rozumiem tego, że widzę ukrytą sugestię, że powinienem zastanawiać się nad każdym wymysłem, choćby najbzdurniejszym, ponieważ odrzucenie go będzie niekoherentne. Są zjawiska warte zastanowienia, a są takie, które tworzą bezwartościowy fikcyjny wykwit.

Czuję się jakbyś mnie teraz zachęcał do rozważania nad zdaniem "małpa zarządza z drzewa BBC". A priori odrzucam to stwierdzenie i nie jest to brak koherentności. To zdanie w oczywisty sposób kłamliwe. Różnica między tym zdaniem a zdaniem "Bóg na zbawi" polega na tym, że to drugie kłamstwo, zostało obudowane przez stulecia doktrynami, teologią, instytucjami itd, ale w żaden sposób nie sprawia to, że zdanie nabrało walorów prawdziwości. Jeśli ktoś wierzy, świadczy o tym człowieku, a nie o jest świadectwem prawdziwości zdania.

Nie wiem dlaczego twierdzisz, że religie monoteistyczne to najwyższe co osiągnęliśmy w rozwijaniu naszej świadomości. Ja to traktuję, jako przeżytek zacofanego człowieka z pewnego etapu rozwoju. Ale już wkrótce wiara może stać się jak kość ogonowa, czyli pozostałość po ogonie. O naszej świadomości najwięcej mówi zdolność do stworzenia obrazu wszechświata i naukowcy, którzy potrafią rozpatrzyć prawa rządzące wszechświatem, nawet odrywając się od naszej ludzkiej perspektywy.

1

@Fenelon To prawda. Ktoś kuje 2 tygodnie do egzaminu, zdaje na 4 i dziękuje Bogu. I pytanie: zdał bo się nauczył, czy zdał bo Bóg go poprowadził. Dla niektórych to nie jest jasne. A przecież to niedorzeczne

1

@dingoDingo wszystko, co im nie odpowiada uznają za herezję, nie zmienia to faktu, że takie postacie jak Chrystus, archanioł Gabriel i inni prorocy są tożsami dla obu tych religii, a durni ludzie od setek lat mordują się wzajemnie, bo ktoś im wmówi, że ich postrzeganie tego samego bóstwa jest prawdziwsze

0

@Comentateiro lepiej niech patrzy z góry niż miałby patrzeć ktoś inny zaglądać od dołu...

2

@Comentateiro Napisałeś "moja potencjalna niekoherentność w obrębie uczciwego podejścia do rzeczywistości jest bez porównania bardziej cenna poznawczo niż koherentność w obrębie fikcji", więc czemu się dziwisz?

Niekoherentnym jest uważać, że wiara w Boga jest bezwartościowa, skoro każda kultura w historii świata wierzyła w taki, czy inny sposób w siłę wyższą. Jedynie sam siebie przekonujesz, deprecjonując ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat kultury, że to Ty widzisz jasno, a inni są w błędzie. Nie da się dowieść, że Bóg jest ludzkim wymysłem, a nie czymś odczuwanym przez człowieka, jedynie przedstawianym w określony sposób w zależności od doświadczeń danej kultury. Podobnie Twoja teoria o zdaniu "Bóg nas zbawi" może być całkowicie błędną. Co więcej zdanie jest oczywiście prawdziwe - skoro ludzie wierzący w Boga np. rzadziej cierpią na depresję, łatwiej wychodzą z nałogów (naukowo udowodnione fakty) albo wygrywają Mistrzostwo Świata (przykład anegdotyczny), to najwyraźniej Bóg ich zbawia. W taki, czy inny sposób i niezależnie, czy Bóg istnieje faktycznie, czy tylko w ludzkiej wyobraźni, a może w oba sposoby jednocześnie.

Uważasz naukę za coś czym nie jest. Zresztą właśnie ci naukowcy, którzy odkrywają te prawa rządzące wszechświatem, czyli matematycy i fizycy są najczęściej wierzący. Co więcej, ci naukowcy, którzy zrobili najwięcej dla zrozumienia praw wszechświata w historii nauki w ogóle, jak np. Newton, byli silnie wierzący i w ogóle nie dostrzegali dysonansu między nauką a wiarą.

Bardzo łatwo jest uważać teologię za przeżytek zacofanych ludzi, jak miałem 15 lat też tak myślałem, potem z czasem zrozumiałem o co chodzi.

Cóż, wiara jak kość ogonowa... Kość ogonowa jest ważna dla funkcjonowania miednicy mniejszej jako punkt przyczepu mięśni i ścięgien dna miednicy. Jest to ważne dla prawidłowego funkcjonowania mięśni odbytu oraz stabilizacji ciała w pozycji siedzącej. Skoro więc mylisz się w tak banalnej kwestii jak kość ogonowa, to jaka jest szansa, że masz rację w tak skomplikowanej kwestii jak religia i duchowość?

0

@Comentateiro Na jakiej podstawie piszesz, że jestem katolikiem? Obaliła ją nauka.

0

@Lukas82 Bo bredzisz jak katolik, albo osoba zaczadzona wiarą. Ok, czyli bredzisz na ochotnika , jako niekatolik - to bez znaczenia.

Proces ewolucyjny nie został podważony i jest powszechnie uznawany za obowiązujący. Są nieliczni naukowcy, którzy próbują ją nadgryźć i dobrze, bo nauka musi kwitnąć.

0

@Comentateiro oczywiście, że ,"proces ewolucyjny" został podważony i obalony. Teoria ewolucji pozostanie teorią, ponieważ nie ma żadnych dowodów naukowych na jej poparcie. A cóż znaczy to, że jest powszechnie uznawany i obowiązujący? Czyż nienaukowe szczepienia na covid lub nienaukowe noszenie szmat na twarzy też nie było powszechnie uznawane i obowiązujące lub " trzech króli" nie jest powszechnie uznawane?

0

@Lukas82 Cały czas czekam na konkret. Przez kogo został podważony?
To wyjaśniam, są pojedyncze głosy, które starają się podważyć pewne elementy teorii ewolucji, ale jako całość jest to teoria nie do ruszenia, jak na razie. Ma wiele mocnych, trudnych do podważenia fundamentów.

Zresztą widzę po całości wpisu, ze jesteś strasznie antynaukowy i bredzisz dla pobredzenia bez żadnych konkretów.

Jak masz tak beztreściowo pisać, to daj se luz.

0

@Comentateiro Nauka to świetna sprawa, która wiąże się z logiką. Jako, że uważam cię za wielkiego ignoranta, proszę obejrzyj do końca debatę i później jeśli to możliwe odpisz. Nie będę przytaczał ci teraz dowodów na nienaukowa teorie ewolucji. W linku będziesz miał to lepiej przedstawione. Uważam, że zawsze trzeba spojrzeć z kilku stron, żeby wyrobić sobie opinię. Więc debata jest wydaje mi się dobrym sposobem na to. Pozdrawiam i mam nadzieję, że przestaniesz być ignorantem.

0

@Lukas82 W sensie, że nieignoranckie jest zestawianie kreacjonizmu z ewolucją i porównywanie ich? Co Ty za tumaniaste linki mi podrzucasz? Myślisz, że jak naukowiec porozmawia z ciemniakiem bredzącym o kreacjonizmie , to oni toczą równorzędną dyskusję? Nie ośmieszaj się. Po jednej stronie masz naukę, a kreacjonista reprezentuje ciemnogród.
Nie ma naukowego nurtu popierającego kreacjonizm, jest za to pseudobełkot bez treści. To, że na bełkot i kłamanie decyduje się profesor, czy doktor, nie daje żadnej wiarygodności pseudoteoriom, tylko kompromituje profesora. Takie szajbusy w tym środowisku czasami się trafiają.

Ty chyba jeszcze jesteś na etapie gdy człowiek nie zszedł z drzewa. Żeby takie zabobony krzewić w 21 wieku?

Ja mogę się zastanawiać nad ewentualnymi słabościami obowiązującej teorii ewolucji, ale kreacjonizm to domena nieuków i ludzi prymitywnych.

Już tyle razy się kompromitujesz w tej dyskusji, ale teraz skompromitowałeś się ostatecznie.

PS. "Szuflada za szufladą martwych rzeczy dowodząca potopu z Arki Noego" - tak powiedział ten człowiek. Chyba nie można być tak głupim, żeby takie brednie traktować poważnie. A jednak niektóre nieuki się nabierają. Ludzie, co za pseudonaukowe szczyny.

0

@Comentateiro No cóż trudno o logikę u ignoranta. Pozostań dalej w swoim wyimaginowanym, zindoktynowanym świecie z pseudonauka, a prawdziwa naukę i dowody zostaw ludziom myślącym. Przynajmniej próbowałem. Ps. Na potop nie twierdzę, że z Noe czy nie, ale jest mnóstwo dowodów, ale obecnie nie masz szans na ich dostrzeżenie. Pozdrawiam

0

@Comentateiro człowiek nigdy z drzewa nie schodził. To kolejne nienaukowe stwierdzenie. Na koniec zapytam cię tylko od kogo się wywodzisz? Wieloryba, susła, komara?

0

@Lukas82 Od pterodaktyla. Proszę, miej litość, daj mi spokój fanatyku.

0

@Comentateiro Nie jestem fanatykiem. Jeśli coś mnie interesuje to staram dowiedzieć się jak najwięcej, ze wszystkich dostępnych mi informacji. Teoria ewolucji jest czysta religia. Jej początkiem jest wielki wybuch, którego nie da się udowodnić, Mona wziąć tylko na wiarę. Konkludując ja wierzę w świat wykreowany przez super inteligenta osobę a ty w przypadkowy, stworzony z jakiegoś wybuchu, który miał miejsce 14 miliardów lat temu (to już w ogóle kabaret). No i ty twierdzisz, że twój prapradziad był pterodaktylem, który powstal ze skały a więc kto tu jest fanatykiem, więc rzeczywiście rozmowa mija się z celem. :)

0

@Lukas82 Pterodaktyl był sarkazmem na Twoje nieuctwo.

0

@Comentateiro no coś ty? Poważnie? Luzuj majty. My szury też mamy poczucie humoru. Wiem, że tak naprawdę pochodzisz od bobra. Nie nakrecaj się tak:)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: