- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1077 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
20 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1077 Culés
0
Czy w dzisiejszych czasach, przy obecnych cenach benzyny zatankowanie za 30 zł to będzie siara? Ja w sumie autem wogole nie jeżdżę. Od święta jak to mówią. Prace mam na miejscu, dojazdy mnie nie dotyczą. I bym dziś zatankował właśnie za 30 dychy, bo już rezerwa świeci a jutro trzeba obskoczyć dwa cmentarze, jeden oddalony o 5 km, drugi o 10km. Czyli w obie strony zrobię do 30 km
43
@kamilos1214 Nawet możesz zatankować za 5 zł jeśli masz na to ochote i nikogo to obchodzić nie powinno. Dziwne pytanie zadałeś.
37
@kamilos1214 siara przed kim? Tankujesz tyle ile potrzebujesz, nie przejmuj sie czyms czym nie powinienes.
4
@kamilos1214 A tam siara. Kupisz 4 litry więc 40 km zrobisz.
10
@kamilos1214 tankuj za ile chcesz i się nie przejmuj a jakby się przy kasie śmiał to powiedz, że dotankowales do pełna:)
7
@kamilos1214 a czemu się wgl przejmować zdaniem innych i czemu to miała by być siara? Tankujesz za tyle za ile potrzebujesz, co, lepiej zatankować za 400zl żeby nie było siary, a potem nie korzystać z tej benzyny wgl?
8
@kamilos1214 Siara jak uj. Ja zawsze tankuję za 300. Niech wiedzą, że się powodzi.
11
@kamilos1214, pomijając kwestie tankowania za 30zł to pomyśl o tym, ze jeżdżąc niemalże z pustym bakiem możesz uszkodzić pompę paliwa. Auto nie powinno jeździć na małej ilości paliwa.
8
@kamilos1214 jak rzadko używasz samochodu to trzymanie go ciągle w granicach rezerwy paliwa to średnio rozsądny pomysł, zwłaszcza w okresie zimowym.
0
@Kwiatek67 Za 5 to akurat nie bo na większości stacji 1 litr to minimum.
0
@kamilos1214 Siara to jest ukraść
5
@FCB_dimiC tu nie chodzi o pompę, pompie się nic nie stanie, o ile nie wyjeździsz paliwa zupełnie do końca. Tu chodzi o wilgoć, rozwarstwianie paliwa i wytrącanie parafiny, szczególnie w zimę.
6
@LS ja tam zawsze jeszcze dotankwuję auta, które stoją za mną w kolejce, a na koniec zostawiam kartę teściowej z napisanym na niej pinem i mówię, że dziś wszyscy na mój koszt.
2
@kamilos1214 dawno, dawno temu jechałem z moim znajomym na giełdę sprzedać jego auto. Opylić i albo coś kupić, albo wracać tramwajem. Wiesz jak to jest, nikt z pełnym bakiem sprzedawać nie będzie. Uznał, że starczy wachy, na dojazd i ewentualne odpalenie klientowi. Niestety, skończyło się na odwiedzeniu CPNu ze słoikiem, bo tylko to znaleźliśmy, jako pojemnik w aucie do sprzedaży.
Zatankował słoik, dolał, zajechaliśmy, a autko sprzedał.
7.00 i tankowanie w słoik, to była siara.
Tak jestem że Zgierza, tak bardzo widać XD
0
@kamilos1214 ehhh, pamiętam jak za łebka pożyczonym E36 od kumpla odwoziłem dziewczynę z imprezy do domu i zatankowałem gazu za 11.70 xD
Czym ty się przejmujesz, potrzebujesz tyle i tyle, to za tyle i tyle zalewasz.
1
@kamilos1214 Siara nie, ale musisz uważać by nie przelać. Bo to będzie naprawdę szybkie tankowanie.
0
@RichardWinters, jazda na rezerwie tez nie jest polecana ze względu na pompę, przynajmniej tak się często słyszy kiedy ktoś jeździ na gaz. Jednak masz racje, to co wypisałeś przy aktualnej pogodzie ma również wpływ
3
@kamilos1214 Tak - jeśli zobaczę, że zatankowałeś za 30 zł, to Cię wyśmieję wraz z innymi kierowcami na stacji, nagram Cię i wrzucę do internetów, żebyś stał się pośmiewiskiem na cały świat.
0
@kamilos1214 Siara to kupowanie mega drogiego auta i marnowanie go przerabiając na gaz, czego byłem świadkiem już parę razy a nie to za ile ktoś tankuje.
2
@kamilos1214 najbardziej podoba mi się tekst "co ludzie powiedzą". Stworzyliśmy społeczeństwa które żyją na pokaz, a nie dla siebie. To Tobie ma to odpowiadać co robisz, a nie całej reszcie. Możesz zatankować np. za 9, 99 zł. i jak usłyszysz jakiś komentarz to odpowiedź, żeby pilnował swojego nosa, a nie wtykał go w nie swoje sprawy. Na pewno bym się nie tłumaczył, że do pełna tankowałem, czy coś w tym stylu. Moja sprawa ile tankuję. Mogę zatankować 1 litr i nikomu do tego.
4
@varosso dlaczego siara to kupowanie mega drogiego auta i przerabianie na gaz. Wytłumacz. Dla mnie siara to traktowanie samochodu w kategoriach majątku, a nie środka do przemieszczania się. Ja np. z racji pracy którą wykonywałem robiłem w tygodniu ca. 1500-2000 km. Tak było przed pandemią, obecnie robię 20 km tygodniowo. Jak robiłem te kilometry to chciałem je pokonywać komfortowo, a więc dobrym autem z dużym silnikiem, napędem na 4 koła, automatem i wiedząc, że żadne z tych aut nie wytrzymuje więcej niż 200 tys km, a więc u mnie cirka 3 lata kupowałem auta ca 5 letnie z wyższej półki, gazowałem je i po 3 latach, jak przejechałem nim 200 tys km to na złom. Gaz to był racjonalny wybór. Bowiem wolę te pieniądze co mam wydać na benzynę wydać na wakacje niż "szpanować", że nie będę samochodu gazował. Tak myślą ludzie z kompleksami, dla których samochód to majątek, a nie zwykłe narzędzie pracy do przemieszczania z miejsca a do b.
1
@Kwiatek67 a jak kupujesz margarynę zamiast masła lub jakąś biedronkowa czekoladę zamiast Milki to nie wstyd :)? Zawsze możesz na stacji to obrócić i powiedzieć, że masz trzy auta i dwa tylko przepalasz xd
0
@Mezocyklon87
Lepiej kupić biedronkową czekoladę niż milkę.
0
@RichardWinters
Doda 50-tkę denaturatu, potrząśnie autkiem i się wymiesza ;).
1
@kamilos1214
Tak jak pisał @RichardWinters , w okresie jesienno zimowym powinno się mieć paliwa na 20% baku. Zwłaszcza jak mało jeździsz. Niestety jakość paliw w Polsce jest słaba i się szybko rozwarstwia.
1
@kamilos1214 Widziałem Dodge RAM, 12,7 L i Porshe Cayenne zrobione w gaz. To dopiero siara.
0
@kamilos1214 Taki ziomek tankuje za 2.50 więc czym się przejmujesz.
1
@kamilos1214 dla mnie siara to jest jak ktoś myśli co zrobić żeby nie było siarą... Omg tak na pewno cała stacja i ludzie w około będą patrzeć za ile zatankowałeś i czy czasami nie za mało...
0
@tko No właśnie chyba nie zrozumiałeś bo mi nie chodziło o samochody średniej klasy a raczej klasy premium, gdzie ktos szpanuje i wydaje 200+ tys na auto po to żeby go i tak przerobić na gaz a widziałem już takie przypadki :)
0
@varosso widać Ty niczego nie rozumiesz. Co Cię to obchodzi, że ktoś wydaje 200 tys na samochód by go zagazować. Nie Twoja sprawa. Nie oceniaj innych swoją miarą. Jako Naród mamy taką głupią cechę, że zaglądamy innym do ogródka i oceniamy innych, zazdrościmy, wyśmiewamy. Jego sprawa, nie Twoja dlaczego tak zrobił. Może jest np. ekologiem i chce szanować planetę, a gaz jest najbardziej ekologiczny. A może ma taki kaprys co Ci do tego. Zajmij się swoim ogródkiem. Czy mógł to zrobić zgodnie z prawem i zgodnie z zasadami mechaniki? Mógł, a zatem popełnił przestępstwo. Nie. Popełnił jednak niewybaczalne przestępstwo wobec społeczeństwa, gdyż nie wziął pod uwagą "co ludzie powiedzą". Widać , że żyjesz na pokaz, a nie dla siebie. Przykre.
0
@AxelF nie to nie siara tylko racjonalne myślenie, a siara to nie potrafić napisać Porsche, a pisać Porshe. Dlaczegoś biedny, boś głupi. Dla innych samochód to nie majątek, a środek do celu i skoro mogą zapłacić mniej za przemieszczenie z punktu a do punktu b to tak rąbią. Są mądrzy i tyle. Nie Twoja sprawa.
1
@tko to moje zdanie. Jeśli ktoś chce kupić drogi samochód jak Porsche (wytykać zjedzoną literkę to nie sposób na pokazanie inteligencji, a bycie przemądrzałym palantem), a nie stać go na jego utrzymanie to jest Januszem. Jest masa wygodnych i komfortowych samochodów, których nie trzeba gazować by zużywały rozsądnie a woziły równie komfortowo.
Za to jeśli ktoś kupuje Dodge RAM i gazuje go, a potem jeździ po miasteczku kilkanaście tys mieszkańców, i parkuje pod marketem a na pakę to raz w roku zakupy większe wrzuca, to też jest mało racjonalny. Moja ocena i moja sprawa.
Za to ty nie musisz czytać a daremne próby obrażania innych czynią z ciebie idiotę.
0
@AxelF no to dałeś po całości Szanowny Panie, aż się uśmiałem. Kozak z Ciebie, który swoje kompleksy stara się przerzucić na innych. Widać nie potrafisz odnieść się rzeczowo do argumentów, które przedstawiłem, a przechodzisz na obrażanie innych. Stwierdziłem, że siarę jest Twoje myślenie, w sytuacji gdy zachowanie innych osób oceniałeś tym samym sformułowanie. Zatem innych możesz tak nazywać, a jak Twoje zachowanie określi inna osoba mianem siary to obrażasz tę osobę od idiotów itp. Używając takich sformułowań musisz mieć świadomość, że samo sobie wystawiasz ocenę. Jaką, domyśl się. Ja dyskusję z takim elokwentnym osobnikiem uważam za zakończoną. Za wysokie progi jak dla mnie na taką "inteligencję".
1
@tko "Widać nie potrafisz odnieść się rzeczowo do argumentów, które przedstawiłem, "
Argumentów ? Choć jeden? Zwyzywałeś i piszesz o argumentach.
", a przechodzisz na obrażanie innych."
Ja przechodzę? Przeczytaj to co napisałeś
"Ja dyskusję z takim elokwentnym osobnikiem uważam za zakończoną. Za wysokie progi jak dla mnie na taką "inteligencję"."
No, nie szlachta nie pracuje i nie dyskutuje . Gratki.
Krótkie podsumowanie, nawyzywałeś i uciekasz. Brawo.
0
@AxelF argumenty. Ok. Powiedź mi gdzie Cię obraziłem. Nie uważam, że powiedzenie "siara" jest obrazą. Jeżeli czujesz się obrażony tym stwierdzeniem to przepraszam. Raczej innych "obraźliwych" sformułowań nie użyłem. Jeżeli tak to przytocz mi je proszę, zastanowię się wtedy. Co do argumentów ad meritum to napisałem, że samochód to nie majątek, a środek do celu, zatem skoro można zapłacić za przejazd mniej to dlaczego tego nie zrobić instalując gaz. Prawo tego nie zabrania. Twoje argumenty natomiast sprowadzały się do tego jak można do Porsche, czy RAMa zainstalować gaz bo to siara. Zatem napisałem, że to nie siara bo jest taniej. Argumenty podałeś dopiero w następnym poście pisząc: "Za to jeśli ktoś kupuje Dodge RAM i gazuje go, a potem jeździ po miasteczku kilkanaście tys mieszkańców, i parkuje pod marketem a na pakę to raz w roku zakupy większe wrzuca, to też jest mało racjonalny." I to jest argument z którym się w pełni zgadzam, ale podałeś go później. I na koniec, to Ty nazwałeś mnie idiotą, z mojej strony takie słowa nie padły. Zatem kto tu kogo obraża.
1
@tko wytykanie zjedzonej literki, pisanie o "siarze" i "nie twoja sprawa" to nie jest dobry wstęp do dyskusji i pewnie to wiesz.
"samochód to nie majątek, a środek do celu, zatem skoro można zapłacić za przejazd mniej to dlaczego tego nie zrobić instalując gaz. "
Ale rozumiesz do czego piję. Gdyby był w tym pozór racjonalności, to możesz z całej gamy dostępnych na rynku modeli kupić taki, który nie żłopie z zasady między 15 a 30 l/100 i go gazować, ale choćby i naprawdę nowoczesne samochody, komfortowe i wygodne których naprawa nie przekracza kwoty ich zakupu a by nimi jeździć wystarczy kilka litrów benzyny/oleju /100km. Dlatego zwykle Ci którzy tak robią, kupując wielkie SUVy czy inne pickupy, robią tak dla szpanu właśnie. Gdyby to było narzędzie, kupiliby w tej cenie Clio z gazem fabrycznym i bogatym wyposażeniem, lub samochód używany, średniej klasy ale nie taki z założenia hohlujący jak ruski czołg.
"Prawo tego nie zabrania"
Na prawdę muszę tłumaczyć co jest clue? Nie gazowanie dla oszczędności, tylko "pokazowość" bryki, co przy gazie czyni jasnym że właściciel nie jest z takich, co z kosztami się nie liczy.
"Ty nazwałeś mnie idiotą, z mojej strony takie słowa nie padły. Zatem kto tu kogo obraża."
Ok, również sorry. Odmachnąłem się patrząc na Twój komentarz - zacząłeś protekcjonalnie i arogancko, bo stwierdziłeś "nie moja sprawa" samemu komentując mój post, ale fakt że bez sensu się napędzamy.
0
@AxelF ok, no to z innej beczki. Akurat mam brata, który ma firmę budowlaną, drogową. On ma dwa Nissany Navara do ciągnięcia przyczepy i wożenia materiału budowlanego. Są na ropę. Oczywiście zaraz ktoś napisze, że zwykłym autem też można ciągnąć przyczepę. Zatem napiszę, że mój brat mieszka w górach i musi mieć napęd na 4 koła, bo m.in. buduje drogi leśne. Jego kolega ma firmę, która zajmuje się kładzeniem trawy z rolki. Ma Forda F i właśnie Dodge RAM. Oba zagazowane. Dla niego duża paka, duża moc, duża ładowność. Raczej nie kupi clio w gazie. Po drugie rozumiem argument racjonalności, że mniejsze auto, że nie dla szpanu, ale jeżeli chcę mieć Porsche Cayenne i akurat jestem trochę eko to gaz jest bardziej ekologiczny niż benzyna, czy ropa. Nie wiem co tym ludziom siedzi w głowie, ale raczej nie oceniam ich negatywnie nawet licząc, że robią to dla szpanu, gdyż to jest bardziej ekologiczne niż jakakolwiek benzyna. LPG jest paliwem bezołowiowym o niewielkiej zawartości węgla bowiem składa się z propanu i butanu, zatem jest bardzie eko niż benzyna. Czyli jak nawet kupuję SUVa za czapkę złota i przerabiam go na gaz to świadomie, czy nie jestem bardziej eko niż osoba tankująca benzynę, czy ropę. Zatem czy to ważne, że ktoś to robi dla szpanu. Skoro nawet nieświadomie działa ekologicznie. Nie wszyscy zresztą robią to dla szpanu. Niektórzy potrzebują takie auto do pracy. Przed pandemią w tygodniu robiłem ca 1500-2000 km i uwierz mi w Clio już bym musiał wymienić kręgosłup. W np. Volvo S60 AWD automat z dodanym gazem jechałem komfortowo, bezpiecznie i tanio. Czy robiłem to dla szpanu? Raczej nie, robiłem to będąc racjonalny. I nie przekonasz mnie, że jazda Clio to ten sam komfort co jazda Volvo, czy Fordem Mondeo, a nawet Laguną. Wiem co mówię, bo u mnie auta wytrzymywały ca 2-3 lata takiej jazdy po polskich drogach i nie ważne czy to Mercedes, Audi, Volvo, Ford, Mazda, czy inne auto. Natomiast różnica dla kręgosłupa jest kolosalna między Volvo s60, a Clio. Niestety mam chory kręgosłup (rwa kulszowa i wypadający dysk). Natomiast co do SUVów to dla mnie mają one uzasadnienie tylko chyba w dwóch przypadkach, gdy mieszkam pod miastem i nie ma dobrych dróg oraz gdy mam chory kręgosłup i muszę mieć wyższą pozycję za kierownicą. W innym przypadku nie mają one żadnego sensu i są rzeczywiście tylko szpanem. Nie mylić samochodu terenowego z SUVem. Wiem co mówię, bowiem mieszkałem przez kilka lat w Kotlinie Kłodzkiej i miałem RR i Pajero i każdej zimy wyciągałem z zasp przynajmniej kilka Qushqaiów , Macanów, RAV4 , czy innych rzekomo terenowych aut. Te auta rzeczywiście przeważnie są dla szpanu. Duże pickupy niekoniecznie, gdyż czasy gdy opłacało się je kupować z powodu Vatu od zakupu, czy od paliwa już minęły.
1
@tko "Raczej nie kupi clio w gazie." Ale rozumiesz że nie do tego piłem. To jest oczywiste. Po pierwsze przykład z RAM znam dokładnie, dlatego przytoczyłem, a przykład z Cayenne to już zupełnie inna para kaloszy, bo to żaden wół roboczy, a do robienia kilometrów po asfalcie to żadna przewaga, bo tu z założenia nawet szerokość opon powoduje większe spalanie.
"...czy nie jestem bardziej eko niż osoba tankująca benzynę, czy ropę."
Umówmy się, kupując SUV nigdy nie jesteś eko. Cała reszta to ideologia do mody. Da się kupić samochód bez problemu równie komfortowy, wygodny, nadający się jako narzędzie np dla przedstawiciela handlowego, prestiżowy, który nie będąc zrobiony "w gaz" pali połowę tego co SUV i ma 2x czystsze spaliny dzięki temu że silnik nie musi dźwigać 2-2,5 tony.
"Nie wszyscy zresztą robią to dla szpanu."
Tak, ale 10 wyrazowy post można założyć, że zawiera pewne uogólnienie. Ja nie opisałem wyników badań na temat motywacji kierowców gazujących SUVy, tylko podzieliłem się ironiczną obserwacją na temat, w moim mniemaniu znacznej części z nich. Nie trzeba ponadprzeciętnej inteligencji żeby zobaczyć że w takim komentarzu nie mam na celu roztrząsać problem, tylko podzielić się refleksją i oceną. Tyle.
"i uwierz mi w Clio już bym musiał wymienić kręgosłup"
Co dzień robię do pracy ponad 100 km, potem w pracy czasem 100, wcześniej pracowałem tak, że robiłem i 500 dziennie, kilka dni w tygodniu. Miesięcznie bywało zsumowane i 5000 i więcej. Kierowcą ciężarówki nie jestem, ale przerobiłem to w samochodach od Yariski, przez Fabie, Octavie, Kie creed, toyoty corole po superby i masę innych. To naprawdę rzecz modelu i w octavi kręgosłup mi odpadał po 200 km, a w Yaris było wygodnie.
"Volvo S60 AWD"
ale czego to dowodzi w naszej dyskusji? Przyjąłeś narrację że gaz jest problemem. Nie, problemem jest połączenie z zasady paliwożernego smoka, który kłuci się z ekonomią, kupionego bez realnej potrzeby oraz tego gazu. Właśnie dlatego, bo niektórzy ten swój prestiż tak demonstrują.
0
@AxelF no i widać masz inny kręgosłup od mojego, gdyż ja miałem jako zastępcze auto właśnie Yaris wersja okolicznościowa Y20 i nigdy więcej. Wystarczyło, że pojechałem z Wrocławia do Katowic i pojeździłem po Śląsku i mój kręgosłup miał dość. Zatem zapewne jest to zależne również od schorzenia, które człowiek ma. Nie ma sensu się licytować kto z nas przejechał więcej kilometrów i kto miał więcej aut. W żadnym zakresie nie przekonasz mnie, że komfort jazdy w Clio, Fabii, czy Yerisce jest lepszy niż w Mercedesie C, czy E, Audi A4, A6, czy Volvo S60, czy w Toyocie Avensis, Fordzie Mondeo, VW Passacie, Mazdzie 6, czy innych dużych autach. Wiem bo każde z tych aut miałem, bądź użytkowałem. Dla porównania miałem, bądź użytkowałem równie Matiza, Kia Picanto, Fiata Punto, Yariskę, Forda Fiestę i paradoksalnie najlepszy z nich to był Fiat Punto, a i tak nie ma go co porównywać do wcześniej wymienionych. Zapewne znaczenie ma również wiek kierowcy. Im starszy tym bardziej ceni komfort jazdy, a nie np. osiągi. Ja mam lat 50 i przejechałem ca milion kilometrów. Również charakter i miejsce pracy pewnie ma znaczenie. Jak ktoś jest przedstawicielem handlowym to liczy się szybkość przemieszczania, czy zwrotność w miastach. Dla mnie to nie miało znaczenia, gdyż jestem wykładowcą i szkoleniowcem, który rozpoczynał swoją pracę wyjazdem w niedzielę z domu do hotelu, a w tygodniu przemieszczając się z miasta do miasta, z hotelu do hotelu. Do domu wracałem w piątek, a i to nie zawsze bo czasem miałem wykład również na weekend. Zatem wiele czynników ma znaczenia i owszem można kupić małe auto i nim jeździć. Jednakże ma się tylko jedno zdrowie. Mnie do tego nie przekonasz. Co do Suvów to dyskusja jest bezcelowa, gdyż ja swoje zdanie wyraziłem z jakich powodów mają one sens. Z innych, dla mnie sensu nie mają.
Dalsza nasza dyskusja myślę, że jest bezcelowa. Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie. Zatem czas to zakończyć. Miłego dnia.
1
@tko "Mercedesie C, czy E, Audi A4, A6, czy Volvo S60, czy w Toyocie Avensis, Fordzie Mondeo, VW Passacie, Mazdzie 6,"
Wszystkie te auta, mają wersje silników benzynowych o odpowiedniej mocy, zarazem zadowalające się 7-8 litrami paliwa. Po zrobieniu w gaz pewnie to podobna ilość ale gazu. Od początku to pisze, że jeśli ktoś traktuje auto do robienia dystansów po asfalcie, to SUV z punktu widzenia ekonomii jest po prostu niepraktyczny bo startuje z około 2x większego zużycia.
Tylko tyle. Cała reszta to już w sumie konsekwencja.
0
@AxelF i we wszystkich tych autach można zapłacić mniej za paliwo, jeżeli zainstalujesz gaz. Obecnie dwa razy mniej za 100 km przejechanych. Dlatego mając takie auta, mimo, że część z nich można było nazwać luksusowymi instalowałem w nich gaz. Bo płacić za 100 km jazdy 40 zł., a płacić 20 zł. to przy przejechaniu rocznie 70-100 tys km była to kwota ca 15-20 tys zł. Dobra wycieczka zagraniczna. Tyle w temacie.
0
@tko Gaz ekologiczny? Kto Ci te brednie włożył. Jak ktos chce być ekologiem to niech jezdzi elektrykiem bądź hybrydą a nie gaziokiem. Jakbyś nie wiedział to obecnie wszystkie tradycyjne paliwa są już pozbawione ołowiu, większość benzyn nie zawiera również w swoim składzie siarki a autogaz na polskich stacjach jest często mocno zasiarczony. W dodatku to paliwo niszczy szybciej silnik przez co częściej go się wymienia, z ekologią mało to ma wspólnego. Nie wspominając o utracie siły takiego samochodu.
0
@varosso rozumiem, że wszyscy Ci którzy tak promują "ekologiczne" elektryki wiedzą jak zabójcze dla środowiska jest wyprodukowanie akumulatorów i ich późniejsza utylizacja. A propos ekologiczności elektryków: https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/zasypia-nas-miliony-ton-zuzytych-baterii-z-aut-strasza-eksperci/j4nhefk
Artykuł delikatny w swoim wydźwięku, a już wskazuje na poważny problem z elektrykami. A widziałeś może palącego się elektryka i wiesz, że praktycznie nie da się go ugasić i przez wiele godzin toksyczne związki idą do atmosfery. Takie te elektryki są ekologiczne. Zatem nie przekonasz mnie, że elektryki są ekologiczne. Może w eksploatacji, ale nie w produkcji i utylizacji, czyli wychodzi gorzej niż z samochodami spalinowymi. Stąd nadal uważam, że gaz jest bardziej ekologiczny. I nie próbuj mnie przekonywać do elektryków, bo mnie nie przekonasz.
Aha, jeszcze jedno. Miałem kilkanaście aut do których zamontowałem gaz i je użytkowałem przez ca 100-150 tys km i jakoś w żadnym nie zauważyłem spadku mocy i w żadnym silnik mi nie uległ zniszczeniu. Więc nie gadaj głupot bo z praktyki wiem, że te opinie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
1
@tko "i we wszystkich tych autach można zapłacić mniej za paliwo, jeżeli zainstalujesz gaz."
Ale żeś się uczepił. 10 raz chyba powtarzam, że nie śmieję się z gazu, tylko połączenia smoka chochlującego 25/100 i gazu, bo w 99% przypadków, do wszystkich praktycznych zastosować można dobrać samochód równie wygodny i 2x bardziej przystępny ekonomicznie.