s2h3k
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Ryjewski ...zasad, które ewoluują, zmieniają się tak samo jak wspólnota. Nie może być tak, że jakieś zasady nie przystają do rzeczywistości, w której dana wspólnota ma funkcjonować. Kościół nie powinien być skamieliną, a już na pewno nie powinien budować murów i wykluczać, co takim podejściem robi.
Jestem ochrzczony, wychowywałem się w wierze chrześcijańskiej, utożsamiam się z tą wspólnotą, a to czy i jak często chodzę do kościoła, to już tylko i wyłącznie moja sprawa. Wiele osób ma takie podejście i czy Wam się to podoba, czy nie, to właśnie my tworzymy tą wspólnotę. Jesteśmy jej odbiciem w otaczającym nas świecie, w rzeczywistości jakiej żyjemy.
To co dzisiaj słyszymy, to, że "albo się dostosujesz do reguł, albo wy***rdalaj, nie chcemy Cię tu".
Zaznaczmy: Nie mówimy o tym, że domagamy się możliwości przychodzenia nago do kościoła, albo własnego "czasu antenowego" na niedzielnej mszy świętej. Nie mówimy o chęci bycia księdzem, który powinien być przykładem. Mówimy o możliwości bycia rodzicem chrzestnym przez "zwykłego", szarego katolika... Mówimy o możliwość stworzenia chrześcijańskiej więzi między ludźmi, a słyszymy, że istnieje 100 powodów, przez które nie mamy prawa.
Abstrakcja. Dramat.
1
@Ryjewski czyli jako wczuty katolik sugerujesz koledze się wynosić z tej wspaniałej miłosiernej wspólnoty, bo księga ulicy mówi jasno? :D
Czyli idąc dalej tym tokiem rozumowania - jak nie podbijam karty co niedziela w kościele, to nie mam prawa np w wigilię się z rodziną opłatkiem podzielić? :)
Urodziliśmy się w "państwie chrześcijańskim", 10 przykazań ukształtowało nas moralnie, a obrzędy religijne wplotły się w naszą polską kulturę, z którą się utożsamiamy... i nie, nie oznacza to od razu regularnych spowiedzi, wizyt w kościele i codziennego odmawiania różańca.
Mimo wszystko słyszymy, że nie jesteśmy godni bycia chrzestnymi, nasze dzieci nie zasługują na bycie ochrzczonymi, bo pochodzą z co prawda szczęśliwych związków wypełnionych miłością, ale "nie zatwierdzonych przez kościół". xD
Boże, widzisz i nie grzmisz...
1
@Criss18Barca no i to jest właśnie to słynne miłosierdzie i "otwartość" kościoła :D Dostajesz propozycję bycia chrzestnym, godzisz się, bo powiedzmy dane dziecko jest Ci bliskie, odbierasz to w mega pozytywny sposób... po czym idziesz załatwić "formalności" i okazuje się, żeś NIE GODZIEN. Do kościoła nie chodzisz, masz związek, który się Panu Księdzu nie podoba i generalnie "wyp***dalaj za bramę chamie". :D
Nie każdy ma potrzebę tak głębokiej wiary, nie każdy traktuje tego typu rzeczy dosłownie i wprost. 2025 lat to wystarczająco dużo, żeby dla części osób takie kwestie posiadały już wymiar głównie symboliczny. :P
Jeśli ktoś tak gorliwie wierzy i oczekuje żeby ojciec chrzestny jego dziecka czytał mu biblię w majowe sobotnie poranki, a w niedziele zabierał na spacer, śpiewanie psalmów i mszę o 5tej rano, to zapewne poprosi odpowiednią osobę. Ksiądz nie musi się tu mieszać.
NO ALE... realia są takie, że idziesz raz na ruski rok do tej wspaniałej organizacji i zamiast zostać jakkolwiek zachęconym, to słyszysz, że w zasadzie powinno się Ciebie WYKLUCZYĆ. :D Brawo! Wspaniała strategia na wypełnianie kościołów.
2
Raphinha jest z innej bajki.
Rzadko mam do zawodników Barcelony taką awersję. Strasznie ciężko mi się go ogląda w koszulce Barcelony. Gość grając tutaj już przez chwilę dalej wygląda jak niedopasowany puzzel. Każda jego akcja kończy się odwrotnie do oczekiwań, prawie każda decyzja jest niezrozumiała. Po takim okresie adaptacji nie widać kompletnie nici porozumienia z innymi zawodnikami w ataku. Przecież kompilacja ujęć pod tytułem "Lewandowski rozkłada ręce po bezsensownym/niedokładnym zagraniu Raphinhi" miałaby po 2 sezonach szansę na Oskara jako film pełnometrażowy.
Mam wrażenie, że brazylijczyk pełni jedynie rolę mętnego tła dla zawodników, którzy go zmieniają - praktycznie za każdym razem osoba na jego miejsce wnosi coś do gry.
Wczoraj dokładnie taka sama historia. Mecz był otwarty do momentu zejścia Raphinhi. Wszedł Roberto i zrobił dokładnie to co było potrzebne, a czego nasza #11 nie jest w stanie dostarczyć od 2 lat.
Jest za niego dobra kasa, grzechem by było nie skorzystać.
Niezastąpiony Oriol Romeu.
Jedyny zawodnik, który jest w stanie dostarczyć zespołowi "drugi oddech". Każde jego pojawienie się na boisku powoduje nagły zryw i wiele okazji na gola... drużyny, która akurat gra z Barceloną.
Jeśli miałby istnieć jakieś namacalny, empiryczny dowód na to, że Xavi nie jest gotów prowadzić zespoły ze światowego topu, to wystawianie Romeu w 60min nierozstrzygniętych meczów zdecydowanie mogłoby być wyciągnięte w sądzie i dołączone do akt sprawy.
1
Boże jak mnie ten Raphinha irytuje. Nic do gościa nie mam, ale ta jego gra jest tak bezpłciowa i miałka, że już wolałbym Ter Stefana tam oglądać.
2
@michal26 jaaasne, to wina wszystkich dookoła, żeś jest krótkowzrocznym, zaborczym socjopatą. :D Jak Ci ktoś z lewego pasa nie zjedzie pewnie wyprzedzasz i hamujesz, co? :D Spoko! Ludzie kiedyś wpierd*alali rękami i srali na ulicy, ale luz... kto co lubi, można być świadomym swoich ułomności i nic z tym nie robić.
Mam tylko propozycję - następnym razem jak będziesz miał ochotę skorzystać ze swoich wolności obywatelskich upewnij się, że przed odpaleniem petarda siedzi głęboko między Twoimi pośladkami, najlepiej w Twoim salonie, przy całej rodzinie. :D Trzymam kciuki!
Mam nadzieję, że kiedyś przejdziemy na wyższy pułap jako cywilizacja i bezsensowne odpalanie petard ludziom pod oknami i balkonami będzie potępiane i zakazywane. Mam nadzieję, ze sylwester w miastach będzie pod tym kątem uregulowany, a materiały pirotechniczne ograniczone jedynie do ścisłego centrum z ramienia ratusza, albo w ogóle zastąpione czymś alternatywnym.
1
RIP [*]
Bardzo bym chciał, żeby to zakończyło się spektakularnym comebackiem, obawiam się jednak, że tak nie będzie. :/
3
@Tom0VeB to znaczy, że przez trzydzieści pare lat ukrywały swój homoseksualizm tworząc "bezpieczną" relacje np. ulegając presji społecznej, albo były od początku biseksualne. Myślę, że każdy przypadek jest inny i nie nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka.
Ja też mam trzydzieści pare lat, jestem heteroseksualny, mam mdłości na myśl, że mógłbym pocałować faceta, nigdy w życiu nie przeszło mi to przez głowę, a mam świadomość czym jest homoseksualizm od podstawówki i znam kilku gejów.
2
@Tom0VeB dziecko może być homoseksualne/biseksualne bądź heteroseksualne - jeśli jest hetero, to czuje chemię do płci przeciwnej i NIE czuje tej chemii do płci tej samej. Mamy rok 2023, serio trzeba jeszcze takie rzeczy tłumaczyć?
3
@bartekvisca Ludzie mają skłonność do upraszczania wielu rzeczy, w tym tych, które są dla nich niezrozumiałe. Dwóch tatusiów to symbol zgorszenia, bo dziecko patrzy i się uczy. Legalna aborcja, to przecież oczywisty powód do tego, żeby sobie płodzić dzieci na potęgę, a później biegać na aborcje - bo przecież nie ma niczego przyjemniejszego na świecie, niż usunięta ciąża o poranku.
Jeśli pomiędzy dwiema osobami panuje wzajemny szacunek i miłość, są odpowiedzialnymi osobami, które wiedzą jak zadbać o dziecko oraz jak pokazywać temu dziecku świat, to ostatnią rzeczą istotną jest to jaką mają płeć. Z drugiej strony - jeśli dwie osoby są chlorami, czy nieodpowiedzialnymi, agresywnymi osobnikami z zaburzeniami psychicznymi, to nie powinny brać na siebie obowiązku wychowywania dziecka - również bez względu na to czy mają tę samą płeć, czy nie.
Aborcja to jeszcze trudniejszy temat i jeszcze bardziej intymny. Podstawowym problemem jest myślenie, że to zastępstwo antykoncepcji. Nikt zdrowy psychicznie nie podejmie takiej decyzji z błahych powodów, czy w formie zachcianki. Aborcja to zawsze ogromna tragedia dla ludzi, których dotyka - pozwólmy im samym zadecydować, czy są w stanie znieść konsekwencje swoich decyzji - jakiekolwiek by nie były. "Zrobienie" dziecka to ta najłatwiejsza część - później trzeba je wychować, dać miłość i nauczyć świata. Jeśli od początku dziecko ląduje w skrajnie ciężkiej sytuacji, patologii, czy jest skazane na wegetację ze względu na wady/choroby, będąc tym samym ciężarem dla rodziców, którzy muszą dostosować swoje życie pod jego potrzeby (nierzadko powodując gigantyczne problemy finansowe, które finalnie przerastają rodziców)... to może jednak pozwólmy decydować tym rodzicom, czy są na to gotowi. Jeśli tak, to należy im się podziw, szacunek i wsparcie. Jeśli nie, to wsparcie i współczucie, bo nikt nie chciałby być w ich skórze.
6
@don'T.R.I.P.e z tą tylko różnicą, że Smoleńska nikt nie próbował bojkotować. To czy ktoś ostatecznie chce stracić czas i pieniądze na jego oglądanie, to jedynie sprawa tego ktosia.
W przypadku Holland powinno być dokładnie tak samo, a nie jest... i tu się człowiekowi coś w kieszeni otwiera.
Dodatkowo Smoleńsk od początku zbierał cięgi od wszystkich po kolei, w przypadku filmu Holland jest dokładnie odwrotnie.
No oczywiście abstrahując od "opinii polskich ekspertów", których horyzonty są tak szerokie jak ta prawicowa dziurka od klucza przez którą patrzą, co przy okazji nie przeszkadza im wypowiadać się na temat filmu, którego na oczy nie widzieli.
0
@Danyys spróbuj zakładkę live tv zamiast online:
https://www.canalplus.com/pl/liveTV/tab/pl/live-tv/sport/?channel=20928
coś im się zrypało
0
@Compadre odpal z zakładki live tv zamiast z online. Coś im chyba się zesrało. Może zadziała link:
https://www.canalplus.com/pl/liveTV/tab/pl/live-tv/sport/?channel=20928
0
dobra! Już rozumiem, jeśli płaci się za rok z góry to faktycznie wychodzi 54zł, ale w praktyce jest to pakiet podstawowy za 39zł + pakiet eleven + polsat za 20zł na miesiąc.
Dzięki za odpowiedzi!
0
@KrwawiaceoczyVEB hmm, na www wygląda to właśnie inaczej:
https://ibb.co/N21P4Kd
0
Pytanie! Bo widzę tu na każdym kroku reklamy canal + i jakiegoś paketu z la ligą. Ktoś może się zdążył już doczytać jak to w praktyce wygląda? Bo z tego co widzę, to pakiet za 54zł/msc nie zawiera w sobie kanałów Eleven. Więc de facto musiałbym dokupić jakieś pakiet z eleven dodatkowo do tego "promocyjnego" pakietu?
6
@Crystal37 pytania są tak skonstruowane, żeby ciemny lud trzymając karty do głosowania miał ściągawkę i przypominajkę na którą partię zagłosować, ma przestrzegać ile złego nas czeka, jeśli nas miłościwie panujący pis nie ochroni. To jest najzwyklejsza kampania wyborcza przemycona pod urny.
1
@Bykunn tak mocno podkreślasz tu kwestię tych 200 i mocnych samochodów, że widać w którym miejscu Cię piecze najmocniej. :D
Najlepsze jest to, że w kontekście autostrady istnieje kłótnia o to, że 140km/h to jest bezpieczna granica. xD Prędkość 140 jest bezpieczna? Można się zabić mając na liczniku 70km/h. :D Idiota jadący 500km/h jest tak samo groźny, jak Ci wszyscy myślący na zasadzie - jadę "zgodnie z obowiązującymi przepisami", więc to TY się dostosuj. Jak wjeżdżasz pod rozpędzony samochód, bo "powinien jechać wolniej", to jesteś takim samym baranem, co ten łamiący przepisy.
Tu nie chodzi o to, kto ma racje, ani o to co komu wolno w myśl przepisów. Chodzi o to, żeby w danej sytuacji podjąć właściwą decyzje, bo zdarzenia na drogach są bardzo często zupełnie nieprzewidywalne, a przepisy same w sobie bezpieczeństwa nie dają.
Także generalizowanie na zasadzie: "jedziesz 180km/h, to jesteś zabójcą, a ja przy swoich 110km/h jadę bezpiecznie" to sprzeczka o to, kto jest bardziej martwy. xD
0
@LuisSalvano ale jakie realne zagrożenie niosą dla Ciebie Ci wszyscy źli i "skrzywieni"? Zacznijmy rozróżniać dwie kwestie - jak ktoś jest skur(*)nem ze skłonnościami do krzywdzenia innych, to jest i tyle. Nie ma znaczenia czy jest to osoba homo, czy hetero. Twoim zdaniem lepiej jest jak dziecko żyje w patologicznej KATOLICKIEJ rodzinie, niż trafia do dwojga osób, które są w stanie mu zapewnić miłość, opiekę i przede wszystkim przyszłość. I znów... nie ma znaczenia, czy te dwie osoby są różnej, czy tej samej płci.
1
@RadekACCA oba Twoje posty tylko uzasadniają tezę, że kapitał nie ma znaczenia w kontekście nierzetelnego dziennikarstwa - nie trzeba było, ale dzięki. :)
Przypomnę Ci tylko od czego wyszła dyskusja - nikt w raspie do niczego nie zmusza w perfidny i bezwzględny sposób, a na spotkaniach w większym gronie, na poziomie firmowym, przeważnie nie ma nawet grama tematów politycznych. Tytuły raspu wpasowują się w różne gusta polityczne i światopoglądowe. Skupiając się tylko na polityce - każdemu dostaje się po trochu. Nie twierdzę, że wszystko jest idealnie, ale zdecydowanie nie ma tu żadnej politycznej dyktatury, a Twoje demonizowanie sytuacji jest zwyczajnie nietrafione - tylko tyle chciałem Ci przekazać. Buziaczki.
0
@RadekACCA a jak to się ma do tego o czym rozmawiamy?
Znów rzucasz oczywistościami - tak, wiemy jak to wygląda. W TVP również, choć mimo wszystko dużo bardziej bezczelnie, ale to tylko moja opinia.
btw: Abstrahując od krzykliwości pasków - w obu przypadkach krytyka słuszna i jakby się głębie zastanowić - spójna, ale nie mam zamiaru bawić się w argumentacje tego, bo nie o tym rozmawiamy. :P
0
@RadekACCA czyli irlandzkie media są obiektywne i rzetelne, bo są irlandzkie?
3
@RadekACCA Założenie, że media są sterylnie obiektywne to utopia. Kompletnie nie ma znaczenia tu kapitał. 100% polska telewizja to jedna wielka propagandowa maszyna, tak samo może być ze 100% niemiecką, czy grenlandzką gazetą wydawaną w Polsce.
Wszystko zależy od konkretnego wydawcy. Stwierdzenie, że skoro coś jest niemieckie(czy jakiekolwiek inne), to jest złe z natury, to absurd.
W tym konkretnym przypadku wysnułeś tezę (jak to ostatnio Bartosz Węglarczyk ładnie ujął), że "po korytarzach raspu chodzą niemieccy oficerowie", to Ci tylko tłumaczę, że nie.
To co Ty próbujesz tłumaczyć, to nie jak działają media, ale jak działa cały nasz świat - globalna siatka zależności i wpływów. Tylko, że to żadna prawda objawiona.
Odnosząc się jeszcze do polskiej rzeczywistości - całe szczęście, że możemy czytać "bzdury Onetu", "bzdury TVNu", "bzdury Polsatu" i innych, bo gdyby nie to, to o choćby Was, konfederatach, dowiadywalibyśmy się co najwyżej z jakieś prasy podziemnej.
0
@RadekACCA u każdego wydawcy znalazłoby się wiele przykładów podobnego typu, wszystko zależy od dziennikarzy samych w sobie, profilu danego medium i obecnego naczelnego. Nie wiem jak historia Twojej dziewczyny ma się do tego co napisałem. Zarzucasz, że dana firma, z racji tylko i wyłącznie posiadania zagranicznego kapitału, to epicentrum zła i maszyną do wykonywania rozkazów, to Ci odpowiadam - nie. Mogę to stwierdzić, bo po prostu widzę jak to wszystko działa.
Na temat wyborczej nic nie wiem, nie interesuję się tematem.
Na koniec myślę, że najlepszą odpowiedzą na Twoje "wizje" i założenia w kwestii nacisków niech będzie przykład 100% polskich mediów publicznych. :)
1
@RadekACCA pracuję w raspie od 4 lat, spotykałem tych wszystkich ludzi w firmie, znam wiele osób z redakcji. Zabawnie się czyta te Wasze turbo-wykrzywione wyobrażenia na temat tego jak to wygląda od środka. :D Nikt tu na nikim żadnej presji nie wywiera, pracownicy mają dużą swobodę w kwestii rzeczy, którymi się zajmują. Podczas spotkań wszelkiego kalibru nigdy nikt, nawet w najdelikatniejszy sposób niczego nie narzuca. Podkreślane są za to takie zjawiska jak wolne, niezależne media, co jest wpisane w strategię firmy. W praktyce jest tak, że wszystkim dostaje się od tytułów raspu po równo. Za czasów PO i ich wybryków więcej uwagi szło w ich kierunku, a obecnie w kierunku partii rządzącej. Także możesz sobie marzyć o panującej tu dyktaturze, ale tak po prostu nie jest. :)
5
A hejterzy dupa cicho. :D
0
@KorNick zdaje się, że var jest requestowany przez sędziego na boisku. Teoretycznie mogli nie mieć nic do gadania
0
@Ronin47 albo brakowało mu pewności siebie.
33
Vidal to trochę taki Paulinho 2.0
4
Valverde jest piękny, Vidal jest piękny, Arthur jest piękny, Semedo jest piękny.