s0nar
Dołączył/a: październik 2020
Gdańsk
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@mat32
Ty tak serio? Bo jeśli tak to ręce opadają i nic dziwnego, że w tym kraju jest takie szambo skoro tacy jak ty mają prawa wyborcze, a nie rozumieją podstaw i wyskakują z taką błazenadą. Po pierwsze to nie od operatora zależy co nadają poszczególne stacje. A po drugie - jaki zwrot wszystkich środków? Na głowę upadłeś? Szkoda mi czasu na wyjaśnianie, bo pewnie i tak nie zrozumiesz.
0
@mejsinio
Jak już to "tys.". Polecam sprawdzić w słowniku co oznacza "tyś", a podpowiem, że nie jest to skrót od tysiąca. Nie mam zamiaru nikomu udowadniać swoich zarobków czy zarobków żony, bo to nie jest istotne w tej wypowiedzi. Faktem jest również to, że nie znam dosłownie nikogo kto by głosował na PiS. A ponieważ staram się obracać wśród ludzi na odpowiednim poziomie intelektualny, stąd prosty wniosek, że na PiS muszą głosować tacy, którzy może i by chcieli, ale nie są w stanie z powodu własnych ograniczeń. Wg mnie nikt normalny, o zdrowych zmysłach i odrobinie wiedzy nie zagłosuje świadomie na PiS, bo to jak strzał w kolano.
1
@Mixtape
Po pierwsze PiS niczego nie daje. Oni tylko przy okazji łamania konstytucji, przywracania PRL-u, wprowadzania reżimu totalitarnego, skłócania wszystkich ze wszystkimi, kłamaniem ludziom w żywe oczy, robieniem z siebie idiotów itp. zajmują się tylko redystrybucją środków złupionych m.in. w formie podatków. Czyli zabierają tym, którzy pracują i potem mogą przekazać te środki np. na 500+. Problem w tym, że oni jeszcze do tego zadłużają państwo, aby kontynuować rozdawnictwo. Tak, biorą kredyty na rozdawnictwo. I tak, to jest jedna z przyczyn galopującej inflacji. W normalnej firmie to prowadzi do bankructwa. Bo jak można przeżerać środki z kredytu? Jeszcze żeby ta kasa szła na inwestycje, które zaraz się zwrócą. Nie ma darmowych obiadów, kasa nie rośnie na drzewie. Żeby komuś dać, innemu trzeba zabrać. Ja jestem zwolennikiem przedsiębiorczości i uważam, że pracowitym ludziom powinno się obniżać podatki, a nie dawać jakieś ochłapy w postaci 500+. Moja rodzina ma do dyspozycji ponad 50tys. zł netto miesięcznie. Myślicie, że mi potrzebne jest 500+? Te środki latają mi wiecie koło czego. Bo co mam z nimi zrobić? Zamówić kolejne sushi? Prawdą jest również to, że utrzymanie dziecka kosztuje dużo więcej niż śmiechu warte 500zł miesięcznie. Policzmy - prywatne przedszkole to przynajmniej 1200zł miesięcznie. Do państwowego ciężko się dostać dziecku z normalnej rodziny, bo ludzie kombinują - a to udają niepełnosprawność, a to udają niepełne rodziny (znam nawet przypadki pseudo rozwodów, żeby tylko na papierze być singlem, bo wtedy socjal jest lepszy). Opiekunka kosztuje jeszcze więcej, bo minimum 3000zł miesięcznie. Doliczmy do tego wyżywienie, ubrania, zajęcia dodatkowe i robi się u nas minimum 2000zł miesięcznie na jedno dziecko. A jak pójdziesz do stomatologa (oczywiście też prywatnie) to 500zł wydasz na jedną wizytę. I tak można w kółko wyliczać.
Jak ktoś biadoli na przedsiębiorców, bo tacy to mają miliony na koncie i "jadą na leasingu" wykorzystując biednych pracowników to niech sam się takim biznesem zajmie skoro to taka bułka z masłem, że odpalasz byle biznes i potem już tylko liczysz miliony na koncie. Trzeba być naprawdę niezłym baranem, aby w ten sposób podsumować przedsiębiorców. Uważam, że jak ktoś nie ma o czymś pojęcia to nie powinien się na dany temat wypowiadać, bo to jakbym słyszał pierwszego lepszego polityka PiS. Ci też tylko prześcigają się w wymyślaniu idiotyzmów, z których żaden się kupy nie trzyma, bo ani nie jest logiczny ani zgodny ze stanem faktycznym ani ekonomicznie uzasadniony. Nie mam za grosz szacunku do wyborców PiS-u, bo to w 99% ludzie o wąskich horyzontach, słabo wykształceni, mało inteligentni, niepotrafiący samodzielnie myśleć, którzy w d...e byli i g...o widzieli, a wiedzę o finansach, ekonomii, edukacji, służbie zdrowia, stosunkach międzynarodowych czy ogólnie o polityce mają taką, że szkoda gadać, bo mądrzejszy jest nawet taboret.
0
@Andy83
Pisałem o sobie, a ja akurat nigdy nie wstaję do pracy o 5. Zazwyczaj wstaję koło 8:00, a od wybuchu pandemii pracuję w 100% zdalnie, więc nawet nie muszę nigdzie dojechać. Poza tym nikt nie karze od razu schlać się w trupa. No, ale jeśli ktoś musi wstać skoro świt i jechać autem to albo nie pije wcale albo robi jednego słabego drina i tyle.
3
No i bardzo mnie to cieszy. Przynajmniej człowiek zdąży położyć dzieci spać, naleje sobie whisky i można oglądać spektakl w skupieniu i całkowitym spokoju. A o 16:00? Nie dość, że Barcelona zazwyczaj gra wtedy jak ostatnie dziady to jeszcze skupić się na meczu nie można. Dla mnie mogliby rozgrywać 100% meczów o 21:00.
0
@Matheo1899
Ale przecież ja twierdzę to samo. Można w tym kraju godnie zarabiać wcale nie tyrając po 12h/dobę, być na swoim, wyjeżdżać 2x w roku na ekskluzywne wakacje, kupować kolejne nieruchomości jako lokatę kapitału i pod wynajem (kolejne źródło dochodu), luksusowe samochody i jeszcze do tego oszczędzać. Wiem, bo sam tak robię. I robi tak wielu moich kolegów z branży IT. 40-50k miesięcznie nie przeżresz.
4
@Matheo1899
A nawet 4, sam już chyba straciłeś rachubę ilości posiadanych nieruchomości. Przy takich kosmicznych zarobkach pewnie masz też letnie rezydencje w Monako, na Ibizie i na Karaibach. A samochodów nie kupujesz, bo zapewne gustujesz w jachtach, śmigłowcach i prywatnych odrzutowcach. Spoko, miłego dnia :)
0
@Matheo1899
W końcu będziesz mógł wziąć kredyt na...pralkę. A tak serio - w branży IT te 4,5k netto zarabiasz w jakieś 3 dni siedząc w domu przed kompem po 5-6h dziennie, a w wolnych chwilach myślisz jak pozyskać kolejnych klientów (bo pracujesz jako kontraktor, gdyż powyżej pewnego poziomu zarobków zdecydowanie nie opłaca się pracować na umowę o pracę). Mam jednak świadomość, że nie jest to praca dla każdego i trzeba mieć pewne predyspozycje, a także sporą wiedzę. Przy odpowiednich zarobkach sam sobie kupujesz fajną brykę ze 100x lepszą niż jakiekolwiek auto służbowe (strzelam, że dostałeś jakąś wypierdzianą Pandę albo w porywach Skodzinę). A telefon? Dziś jest on postrzegany jako smycz i raczej wada niż zaleta. To był standard dla akwizytorów, ale jakieś 20 lat temu, żeby szef mógł niewolnikowi zawracać głowę 24h/dobę ;) Aż dziwne, że nie dostałeś Multisporta, prywatnej opieki medycznej i owocowych czwartków co też jest standardem od jakichś 20 lat dla "młodych i dynamicznych". Tak czy siak - gratuluję, bo lepiej pracować nawet za marny grosz niż siedzieć na zasiłku albo garnuszku rodziców. Mam tylko nadzieję, że odnajdziesz tzw. work-life balance, bo zazwyczaj stanowiska kierowniczego nie da się ubrać w sztywne ramy pracy od 8 do 16, a jak ktoś zatrudnia młodego na kierownika to raczej po to, aby go wycisnąć jak cytrynę.
0
@fryc_86
Właśnie na większym ekranie, gdy nie ma dobrej jakości sygnału to jest dramat. Taki stream z TVP może na komórce wygląda dobrze, ale jak oglądam na telewizorze 77" i nie ma przynajmniej FullHD to widać pikselozę. Przyzwyczaiłem się do 4K (np. z Netflixa), a najchętniej oglądałbym już 8K.
3
Co za łajno. Człowiek płaci za wszystkie kanały jakie są na polskim rynku (w tym Canal+, Polsat Sport Premium, Eleven itd.), a jak przychodzi mecz to nie ma transmisji i trzeba szukać g...wnianego streamu w sieci, który zadowoli chyba tylko najmniej wymagających studentów. Totalna błazenada.
2
Nieczęsto krytykuję młodych piłkarzy, którzy tak naprawdę dopiero wchodzą do drużyny, ale tym razem zrobię wyjątek, bo Trinkało strasznie mnie irytuje. Gość dostaje tyle szans, że głowa mała, a jeszcze zupełnie nic nie pokazał. Jest tak drewniany, że mój 5-letni syn lepiej opanował grę OBIEMA nogami. Nie mogę zrozumieć kto i co zobaczył w tym piłkarzu i zapłacił za niego aż 31 baniek. Ja nie widzę w nim zupełnie nic co mogłoby sprawić, że byłby perspektywicznym piłkarzem w pierwszej drużynie. Za Guardioli taki gracz byłby za słaby, żeby podawać bidony w Barcelonie B. Przykładowo taki Pedro, który też miał krytyków i nie był idealny, to gracz o kilka klas wyżej.
5
No tak, w końcu zasłużyli jak mało kto. Tym swoim zaangażowaniem, nie odpuszczaniem do końca, walecznością, wiarą w sukces od 1. minuty do 120. minuty, polotem w konstruowaniu 5 akcji ofensywnych na minutę itp. itd.
1
Jaki znowu stróż? Nie ma żadnego stróża, a tym bardziej anioła. Barcelona wygrała, bo ma wybitnego bramkarza i mimo nieudolności swoich niektórych strzelców strzeliła w karnych więcej goli od przeciwnika. Tylko tyle. Przy okazji nadmienię, że Griezmann znowu pokazał poziom polskiej okręgówki. Nie chodzi mi tylko o "mistrzowsko" zmarnowanego karnego, ale także o wcześniejsze sytuacje - gdyby w nich znalazł się prawdziwy napastnik to nie byłoby mowy o karnych, a nawet o dogrywce. Griezmann z wieczną miną zbitego psa albo z pedalskimi warkoczykami w obecnej formie powinien co najwyżej podawać bidony z napojem, a nie grać w pierwszym składzie. Chwała mu za asystę, ale od piłkarza za 120 baniek można i trzeba wymagać znacznie więcej.
0
@pluszek
Bo mam inny zawód i hobby.
2
@tobiasson92
I bardzo dobrze, że się wycofał. Na drogach ekspresowych czy autostradach to w sumie nieporozumienie, aby zabierać prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Posiadam samochód, który bez żadnego trudu osiąga prędkość ponad 300km/h co naturalnie nie znaczy, że zawsze poruszam się z takimi prędkościami. Ale na suchej nawierzchni, przy dobrej widoczności, przy małym natężeniu ruchu jechać 200-250km/h to naprawdę nie jest żaden wyczyn. W niektórych samochodach jadąc nawet 300km/h masz większy spokój niż jadąc Skodą 120km/h. Oczywiście w każdych warunkach i przy każdej prędkości trzeba uważać na siebie i innych uczestników ruchu, ale nie bądźmy nadgorliwi. Dodam, że nigdy nie miałem nawet najmniejszej stłuczki czy wypadku. Nie uważam, abym był bardziej niebezpiecznym kierowcą niż ledwo widzący dziadek poruszający się z przepisową prędkością, ale który mimo tego zalicza 3 wypadki rocznie, a uwierzcie mi, że są tacy. Albo osoby, które nie znają podstawowych przepisów ruchu drogowego. Problemem nie jest prędkość, a słabi kierowcy.
0
@tobiasson92
"Pewnie dlatego, że kredyt hipoteczny w Polsce spłacasz 30-40 lat"
Skąd masz takie dane? Wg statystyk banków w Polsce kredyty hipoteczne są spłacane średnio w 13 lat, a są tacy, którzy spłacają je dużo szybciej. Kiedy młodzi ludzie biorą kredyt to na początku kwota spłaty może być pewnym obciążeniem, ale weź pod uwagę, że ludzie się rozwijają zawodowo, dostają podwyżki, spadki itp. Po kilku latach kwota raty zaczyna się wydawać śmieszna. Tylko nieliczni będą hipotekę spłacać 30-40 lat.
0
@kkbarca
Hej. Jestem czytelnikiem od wielu lat, a kibicem Barcelony od 1992 roku, ale dopiero jak zobaczyłem ten post to stwierdziłem, że muszę założyć konto i odpowiedzieć :) Kochani, to że Wy nie widzicie w czymś sensu to wcale nie oznacza, że tego sensu nie ma. Nie ma jedynej "słusznej" drogi. Ja akurat jestem "po drugiej stronie barykady", tzn. inwestuję swoje środki w mieszkania, a potem wynajmuję je innym. Dlaczego tak robię? Bo mam spore nadwyżki środków finansowych, których od lat nie opłaca się trzymać w banku (np. oprocentowanie lokat jest śmiechu warte), a doświadczenie pokazuje, że od kilkunastu lat mieszkania to najlepsza lokata kapitału. Np. w Trójmieście mieszkania zyskują na wartości przynajmniej po 7-8% rocznie. Są też lokalizacje, w których jeszcze jakieś 7 lat temu np. 2-pokojowe mieszkanie można było kupić za 300-350tys. zł, a kupując takie w zeszłym tygodniu, musiałem dać ponad 600tys. zł, więc prawie 2x więcej. Ale to i tak się opłaca, bo nie dość, że mieszkanie generuje dochód z wynajmu to jeszcze dzięki amortyzacji pomniejsza kwotę podatków jaką muszę zapłacić z innej działalności, do tego zyskuje na wartości, więc po kilku latach można je sprzedać ze sporym zyskiem. Widać jak na dłoni, że posiadaczom mieszkań wynajem się opłaca. Ale tutaj nie ma jednego wygranego, bo tym, którzy ode mnie wynajmują również się opłaca. Komu wynajmuję? Np. firmom. Tak, wiele firm dla niektórych pracowników funduje wynajm mieszkania, głównie dla kadry menadżerskiej średniego i wyższego szczebla. Często taki pracownik jest w mieście/kraju jedynie 1-3 lata. Tyle ile trwa kontrakt. Wynajmuję też studentom. Student dzisiaj studiuje w mieście X, a jutro może pracować w mieście Y. Nie ma sensu, by w każdym z tych miast kupował mieszkanie. Wynajmuję także rodzinom. Wśród nich są też rodziny, które spokojnie mogłyby kupić własne mieszkanie. Ale niektórzy tego nie robią, a powodów jest tysiąc. Niechęć do brania kredytu, niepewność jutra, plany dotyczące powiększenia rodziny i zbieranie na większe mieszkanie/dom, brak wkładu własnego. Co rodzina to inny powód. Wynajmuję też stewardessom. Stewardessy dzisiaj mają port macierzysty w Gdańsku, a za rok mogą go mieć w Katowicach. Czy one też mają kupować mieszkania w mieście, w którym akurat mieszkają? To by dopiero było pozbawione sensu. I tak mógłbym opowiadać do rana.
BTW - Powiadasz, że rodzina płaci 1500zł? Za 1500-1800zł + opłaty wynajmuję jedynie kawalerki :) W nich rodzina raczej nie zamieszka. 2-pokojowe to koszt ok. 2200-2400zł + opłaty. 3-pokojowe to już 3000-3600zł + opłaty. Oczywiście wszystko w znakomitych lokalizacjach, w nowym budownictwie i wysokim standardzie, z halami garażowymi itp. Weź również pod uwagę, że nawet jak ktoś bierze kredyt to płaci sporo opłat dodatkowych (wysokie odsetki, notariusz, ubezpieczenie/ubezpieczenia, koszty urządzenia, remontów - łącznie to są setki tysięcy). Wynajmując nie ponosisz tego typu kosztów, a przynajmniej nie bezpośrednio. Do tego nie wiążesz się z konkretnym miejscem na dłużej, masz większą mobilność. No i nie ma większych zobowiązań na setki tysięcy złotych. Na zachodzie większa część populacji nie posiada własnych nieruchomości i wynajem jest bardzo popularny. Nikt tam nie płacze, że "ładuje kasę w cudze". Idąc do banku i prosząc o kredyt też dużą część kwoty załadujesz w cudze.