1

@maticr7 Taki ten Real najgorszy, że po 24 kolejkach zdobyli 60 pkt., co jest 3 wynikiem w historii klubu.

1

@Elvisek chodzisz to już następnego dnia po zabiegu. To jest artroskopia, robią ci dwie dziurki w kolanie, ale go nie otwierają, więc jest to mało inwazyjny zabieg. Sprawność po 6 tygodniach jak najbardziej można osiągnąć. Piłkarze po więzadłach wracają po pół roku, mimo że przeszczepione więzadło goi się rok. Tu wszystko masz szybciej, bo presja czasu, wyników i pieniędzy.

2

Mówienie, że Olmo nie zagra przez rzekome problemy fizyczne podczas gdy nawet nie jest zarejestrowany, to robienie ze swojego kibica debila.

3

Laporta postępuje jak polityk, myśli tylko o planach krótkoterminowych, a im bliżej wyborów, tym gorsze decyzje, bo większa panika się wkrada.

0

@Tridente2015 właśnie po przeczytaniu taki wniosek, bo sam sobie przeczy. Albo jest gotowy na 100% albo nie. Skoro nie zagrał od początku, żeby nie ryzykować, to nie był gotowy i tyle.

1

Ależ bredzi. Skoro był gotowy na 100%, to czemu nie wyszedł w 1 składzie i grał z opatrunkiem na udzie?

0

Ciężko wstrzymać coś, co nigdy nie było w ruchu.

0

@szymonekk wewnętrzne transfery w PL żyją swoim życiem. Barcelonie nikt nie zapłaci tyle, co angielskiemu klubowi, który nie potrzebuje pieniędzy tak desperacko jak Barcelona. Tam byle beniaminek wyrzuca dziesiątki milionów w błoto na transfery.

0

Jak już testować jakieś zmiany ze spalonym, to może spróbowaliby coś na wzór hokeja, czyli jeśli piłka przekroczy linię spalonego (którą dalej wyznaczałby ostatni obrońca lub sama piłka), a w tym momencie za tą linią znajduje się jakikolwiek gracz, to jest spalony. Wyeliminowałoby to kilka problemów jak m.in. Interpretacje czy dany zawodnik bierze udział w akcji czy nie. Propozycja Wengera jedynie zmieni moment, w którym będą dyskusje czy spalony zaistniał, a może dodatkowo sprawić, że słabsze drużyny będą się jeszcze bardziej cofać.

0

Całkiem przypadkowo taki newsik w momencie konfliktu na linii Laporta - Xavi, że to niby dzięki Deco. Laporta próbuje Xaviego wypchnąć z klubu tak, żeby sam złożył dymisję i nie trzeba mu było płacić.

1

Ten challenge nie powinien być do tego, żeby VAR sprawdził sytuację, bo VAR powinien działać na bieżąco. Challenge powinien być do tego, żeby sędzia główny obejrzał sytuację, podjął decyzję oraz ją wytłumaczył.

0

@Magicc89PL Jak nie istnieje, jak właśnie Gundogan jest tą 10? Pozycja "10" też ewoluowała w piłce i nie jest to tylko zawodnik przyklejony do ŚPO, a generalnie rzecz ujmując ofensywnie usposobiony pomocnik, który porusza się między liniami pomocy i ataku. I można nawet grać dwiema 10, bo wszystko zależy od ustawienia zespołu. No i najważniejsze - nawet nie wiadomo kto będzie trenerem w przyszłym sezonie, a to od niego będzie zależeć czy dana pozycja będzie czy nie będzie istnieć w drużynie. Dodatkowo, Silva jest na tyle wszechstronnym zawodnikiem, że spokojnie wpasuje się w wiele schematów.

2

@darr0o Prezes Bayeru ostatnio wycofał się ze słów, że Wirtz jest wart 150 mln, bo wg niego jest wart o wiele więcej. Także to by było na tyle z tej kandydatury. Chyba, że mówisz o Football Managerze, to spoko. Barcelona nie ma jeszcze pewności, że będzie mogła wydawać na transfery 1:1 (póki co są tylko optymistyczne nastroje z tym związane), a co tu dopiero mówić o transferach za kilkadziesiąt baniek, a te powyżej 100, to tylko można między bajki włożyć.
W klubie to wiedzą i dlatego od jakiegoś czasu sonduje się w mediach sprzedaż któregoś z filarów zespołu jak Araujo. Żeby kupować, Barca musi najpierw kogoś sprzedać, a tych, których najbardziej by chciała, to nie chcą odchodzić.

0

@MarianekFCB dla Realu wygrana El Classico oznacza, że będą mogli olać te mecze ligowe, które mają przed meczami z Bayernem.

3

@Firestone W tym sezonie, to obaj są lewymi napastnikami jak już. Ich dwóch jeszcze będzie się dało pomieścić na luzie, bo Viniciusa można rzucić z powrotem szeroko na skrzydło, ale problemem trenera Realu raczej będzie co zrobić z prawą flanką. Tak czy inaczej, to jest kłopot bogactwa.

0

@Chlebek23391 Podałeś świetny przykład, żeby właśnie rozróżnić nieuznanego gola Van Dijka od bramki Modrica. W przypadku Liverpoolu, ich zawodnik jest na pozycji spalonej przed podaniem piłki, ale on bierze udział w akcji poprzez blokowanie Chilwella, który to był odpowiedzialny za krycie Van Dijka (2 zawodników Chelsea było do tego oddelegowanych). Czyli miał bezpośredni wpływ na akcję, bo nie dopuścił zawodnika rywali do przeszkodzenia Van Dijkowi przy strzale.
Rudiger z kolei nie wykonał żadnego ruchu w kierunku piłki ani zawodnika rywali, nie absorbując tym samym uwagi zawodników Sevilli. Z tyłu był jeszcze Rodrygo, więc nawet nie można jednoznacznie stwierdzić, że piłka była adresowana do Rudigera, bo de facto była adresowana pomiędzy Rudigera, a Rodrygo.

1

@MOLESTA co? A patrzyłeś może ile Real przeznazcza % przychodów na pensję? Obecnie jest to 54% Realu przy 79% Barcelony, która i tak uszczupliła wydatki na pensje. Real zawsze był dobrze zarządzanym klubem (za Pereza) z jasno określoną hierarchią płac, co pomagało osiągać tak niski współczynnik wydatków na pensje do przychodów.

0

W takim razie wszystkie kluby powinny robić to samo co Real Madryt. Wtedy byłoby to nie do zniesienia, a co za tym idzie, coś by w końcu z tym musieli zrobić. Tam jest potrzebny jeden wielki reset, bo to właśnie poziom sędziowania jest nie do zniesienia i to nie tylko w meczach Realu, ale również Barcelony, Villarealu, Betisu, Cadizu itd.

2

@Magicc89PL A bo to nie można być ikoną więcej niż jednego klubu? W obu klubach grał 5 lat.

0

@Tomek54321 Tym bardziej w kontekście Barcelony, która jest bardzo wymagająca psychicznie do trenowania.

0

@Patry10 Tyle dali za Kane’a. Oni nie mają długów, więc mogą sobie pozwolić na wielkie wydatki.

0

@Pudlikj Liverpool 9 lat temu, a obecna Barceloną pod kątem finansowym to przepaść. Tu nie chodzi o to, w jakim stanie pod kątem sportowym jest zespół, tylko o to, że klubu nie stać już na żadne rewolucje transferowe. Trzeba by liczyć, że obecne młode pokolenie wykona krok naprzód, ale póki co Roque nawet nie zaczął regularnie grać, Balde wykonał dwa kroki do tyłu, a taki Kounde jest na dobrej drodze do podobnego rezultatu. Lewy to już jest jedną nogą po drugiej stronie rzeki, Gundogan może pogra jeszcze ze 2 lata. A przy tym trzeba będzie ściągnąć DP, LO, PO i LS. Chcieć ratować klub to jedno, a mieć do tego narzędzie to drugie. W Liverpoolu Klopp miał narzędzia, bo to był bogaty klub, a do tego w PL nie było żadnych restrykcyjnych zasad FFP, więc mogli sobie pozwolić na drogie transfery typu Van Dijk za 90 baniek.

0

Po co miałby tu Klopp przychodzić? W Liverpoolu odbijał się od ściany co drugie lato z transferami, bo nie byli w stanie dać mu każdego, którego chciał, a tutaj na dzień dobry przyszedłby do wybrakowanej kadry, z której odejdą jeszcze 2x Joao, bo klubu nie będzie stać na ich wykup. Także ani wzmocnień by nie dostał, ani perspektyw na przyszłość, a tylko Superliga by temat uratowała.
Pójdzie do Bayernu/reprezentacji, w zależności który zespół się wykolei bardziej. Chociaż patrząc na jego wypowiedź, że brakuje mu już energii, może będzie chciał sobie zrobić rok przerwy.

10

Bardzo wygodnie się Pepowi komentuje z miejsca, w którym piłkarze kiedy nie wykonują kroku naprzód, to się ich sprzedaje i kupuje nowych za kilkadziesiąt baniek. Jest w City praktycznie 2x dłużej trenerem niż był w Barcelonie. Jednak wiedział, że to środowisko jest toksyczne, głównie przez media, i nie da się w nim spokojnie pracować. A dokładając do tego fatalne wyniki oraz brak perspektyw na zmiany, wychodzi beznadziejna sytuacja, w której ciężko o dobre rozwiązanie.

10

@DonCarletto no właśnie, przecież o to był konflikt z UEFĄ w trybunale, żeby nie mogli zakazywać tworzenia nowych rozgrywek. Zapewne jest to bardziej straszak, bo musieliby się po sądach ciągać, a wątpię, że do tego dojdzie, bo we Włoszech nikt nie ma na tyle mocnej pozycji.

0

"Wyniki sportowe dające dostęp do Superligi są tylko do trzeciej kategorii."
A z trzeciej można awansować do drugiej, a z drugiej do pierwszej. Także system jest otwarty. A jeśli tak się boi, że zabije to rozgrywki ligowe, to niech zaproponuje format, który będzie bardziej atrakcyjny dla konsumenta, bo obecny jest nudny jak flaki z olejem. Drużyn w La Lidze jest za dużo, mecze są zbyt nudne, sędziowie zbyt irytujący. Dwa razy do roku jest większy szum przez Klasyki, ale to jest zdecydowanie za mało.
Także jego skowyt, że to zabije ligi jest być może słuszny, ale tylko dlatego, że te ligi nie chcą się zmienić i dostosować do nowych realiów. La Liga utrzymuje się dzięki Barcelonie i Realowi, jest niczym pijawka dla tych dwóch gigantów, więc jak te dwa kluby będą grały w 1 kategorii SL, to słusznie będą mogły bardziej zlewać LL. Ja jako konsument mam w d... Cadizy, Mallorci czy inne Las Palmas - to są mecze dla lokalsów i niech oni sobie za to płacą. Ja jako konsument pragnę ekscytować się meczami co tydzień, a nie 2-4 razy w roku.

0

@Murazor Miał wtedy 18 lat. W tym wieku mięśnie i stawy nie są jeszcze gotowe do rozegrania całego sezonu na pełnych obciążeniach, grając co 3 dni. A on to zrobił i od tamtej pory zaczęły się jego regularne problemy mięśniowe.

2

Na to się składa wiele czynników, m.in.:
1. Pokłosie roku 2020, kiedy to Pedri rozegrał praktycznie wszystkie mecze w klubie, jak i kadrze (ME oraz Igrzyska). Bodaj w okolicy 70 meczów, jeśli się nie mylę.
2. Od tamtej pory ciągła gra, kiedy tylko jest dostępny, często co 3 dni.
3. Brak czasu przepracowania odpowiedniego okresu, żeby zbudować mięśnie i wzmocnić ścięgna.
4. Intensywność meczów z każdym rokiem zwiększa się. Do tego sam styl gry Pedriego jest kontuzjogenny - wiele interwałów, zrywów oraz nagłych zmian kierunków.

Podsumowując, Pedri w wieku 18 lat wszedł z drzwiami do światowej piłki, co przypłacił zdrowiem, bo żaden trener nie miał w głowie takiej perspektywy, że jego ciało nie było jeszcze do tego gotowe. Będzie tylko gorzej, bo wymagania są coraz większe wobec młodych piłkarzy, a meczów w sezonie się tylko dokłada, więc możemy powoli przyzwyczajać się do regularnych kontuzji, a o grze do 35+ wieku to chyba trzeba będzie zapomnieć.

3

@partymaker Za zwycięstwo w fazie grupowej UEFA płaci 3 mln z hakiem. Za awans jest bodaj 12 mln. Pierwsze miejsce w grupie pozwala uniknąć City, Bayernu czy Arsenalu (przy potencjalnych pierwszych miejscach Sociedad oraz Madrytów), co zwiększa znacząco szanse na awans do 1/4, co da kolejne kilka mln za awans oraz teoretyczne szanse szczęśliwego losowania. Przegrana z Atletico może i oddala Barcelonę od mistrzostwa (chociaż sezon jeszcze długi), ale w tym sezonie najważniejsze jest zarabianie pieniędzy oraz pokazanie Europie, że Barcelona chce wrócić do czołówki.

0

@Bajson Rodri w Atletico też był dwa razy gorszą wersją siebie niż teraz.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: