Javier Tebas: Gdyby wszystkie kluby zrobiły to samo co telewizja Realu Madryt, byłoby to nie do zniesienia

Krystian Cichocki

19 lutego 2024, 10:30

Marca

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Tebas, prezes LaLigi, przeanalizował sytuację hiszpańskiej piłki nożnej i omówił najnowsze kontrowersje związane z VAR-em, telewizją klubową Realu Madryt, sprawą Negreiry, a także sprawą Rubialesa w wywiadzie dla portugalskiej gazety A Bola.

Sytuacja ekonomiczna Barcelony: Niepokoi mnie to, ale nie martwię się, ponieważ wiem, że klub ma mechanizmy, które pozwolą mu wyjść ze stanu, w którym się znajduje. Będzie musiał się dostosować i zobaczyć, jakie są najlepsze opcje, aby znaleźć właściwą drogę i rozwiązać problem, niektóre będą mniejsze lub większe i to dyrektorzy będą musieli zdecydować, co jest najlepsze dla przyszłości instytucji. [...] Barcelona zawsze miała w zwyczaju sięgać do maksymalnego limitu wynagrodzeń narzuconego przez LaLigę. Kiedy nadeszła pandemia, dochody drastycznie spadły, co nie miało miejsca w przypadku wynagrodzeń, a kontrakty obowiązywały przez kilka lat. Byli zawodnicy, z którymi klub nie mógł dojść do porozumienia. Konsekwencją było to, że płatności nie odpowiadały spadkowi przychodów. Innym klubom się to udało, na przykład Real Madryt nigdy nie osiągnął limitu. Byli bardziej ostrożni, co dało im margines, aby móc kontrolować sytuację, gdy nadszedł kryzys.

Pensja João Félixa: Nie obchodzi nas, co kluby zapisują w kontraktach, mamy własne kryteria kontroli finansowej, aby obliczyć pensję zgodnie z wartością zawodnika. Oczywiście jesteśmy zaskoczeni, że zawodnik kalibru João Félixa otrzymuje tak niską pensję.

Sprawa Negreiry: To najgorsza rzecz, jaką mieliśmy i będziemy mieć w historii hiszpańskiego futbolu. To niewiarygodne, że klub płaci wiceprezesowi sędziów przez tyle lat. Nie wierzę, że Barcelona kupiła sędziów i bardzo trudno jest to udowodnić, ale to, co próbowali zrobić, to wpłynąć na nominacje, awanse i spadki, co jest dla mnie wystarczające, aby uznać to, co się stało, za bardzo poważne. […] Gdyby tak się stało, otworzylibyśmy akta dyscyplinarne, a klub zostałby ukarany spadkiem. […] Trwa proces sądowy i [UEFA i FIFA] czekają na jego zakończenie, zanim podejmą własne decyzje.

Dewaluacja LaLigi spowodowana odejściem Messiego i Cristiano: Nie spowodowali żadnych szkód, ponieważ nie zmniejszyliśmy się, ale z nimi na pewno rozwijalibyśmy się szybciej. Liga francuska z Messim, Neymarem i Mbappé nie rozwinęła się, Cristiano Ronaldo wyjechał do Włoch, a międzynarodowe dochody ligi włoskiej nie wzrosły. Nasze tak, pomimo utraty obu z nich. Powodem jest to, że zarówno sponsorzy, jak i media są bardziej zainteresowane tym, że rozgrywki są zrównoważone finansowo i że siedem lat później nadal są bardzo konkurencyjne. Ponadto w Hiszpanii zawsze są bardzo dobrzy gracze. W tym roku mamy najlepszego na świecie Bellinghama, w zeszłym sezonie Lewandowski był na świetnym poziomie, Atlético ma Griezmanna, a jeśli przyjdzie Mbappé, pomoże nam to być bardziej konkurencyjnymi i rozwijać się jeszcze szybciej.

Przepaść między LaLigą a Premier League: Sumując budżety wszystkich drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej, całkowity budżet Premier League jest 1,8 razy większy niż LaLigi, ale jesteśmy w sektorze, w którym nie wszystko jest ekonomią. To także sport, i w tym sensie nasze europejskie osiągnięcia w ostatnich latach przewyższają nas, wygraliśmy 60 procent tytułów. W obecnej Lidze Mistrzów są cztery hiszpańskie drużyny i dwie angielskie. To, co musimy zobaczyć w piłce nożnej, to równowaga między dwoma aspektami, sportowym i ekonomicznym, w pierwszym jesteśmy lepsi, w drugim wygrywa Premier League.

Sprawa Rubialesa: Wyrządził wiele szkód, zwłaszcza liderom piłki nożnej, których pozostawił w złym miejscu. Zawsze podejrzewałem, że pewnego dnia wydarzy się coś poważnego, więc kiedy został wybrany na prezydenta federacji, nie pogratulowałem mu i powiedziałem mu na piśmie, że nie zamierzam tego robić, ponieważ nie uważam go za wykwalifikowanego do pełnienia tych funkcji, co potwierdziły nie tylko godne pożałowania sceny na Mistrzostwach Świata Kobiet, ale także wiele innych rzeczy, które zrobił wcześniej. Trzeba mieć pewne wartości, aby piastować to stanowisko, ale naprawdę, a nie tylko gołosłownie. Pokazał, że ta praca jest zbyt duża dla kogoś takiego jak on.

Dyskusje na temat sędziowania: To, co się dzieje, to zbyt duże napięcie w sektorze sędziowskim, w dużej mierze spowodowane przez telewizję Realu Madryt. W ciągu wielu lat, kiedy byłem zaangażowany w piłkę nożną, nigdy nie widziałem czegoś takiego i nie jest to wina VAR-u, ale hałasu, który jest słyszalny. Real Madryt analizuje wszystko, co sędziowie zrobili w ciągu ostatnich dziesięciu lat, logicznie rzecz biorąc, w tym czasie popełniono pewne błędy, ale gdyby wszystkie kluby zrobiły to samo ze swoimi telewizjami, nie bylibyśmy w stanie żyć, byłoby to nie do zniesienia. Tworzy się atmosfera, która nie pomaga w niezbędnej regeneracji świata sędziowskiego i zarządzaniu hiszpańskim futbolem.

Krytyka Xaviego: Xavi się myli, rozgrywki nie zostały zmanipulowane i to, co wszyscy musimy zrobić, to zmniejszyć tę atmosferę nerwowości.

VAR: Bardzo pomaga, ale przy atmosferze, w której żyjemy, trudno jest dostrzec i uznać tę pomoc. Wykrył wiele spalonych, które pozostałyby niezauważone i interweniował w wielu meczach, w których oddał sprawiedliwość temu, co naprawdę się wydarzyło. To może najłatwiejsza rzecz, ale dla mnie wystarczy, aby uzasadnić jego istnienie.

PSG: Nie mam nic osobistego przeciwko PSG ani katarskiemu rządowi, ale mam coś przeciwko zachowaniu, które może prowadzić do oszustwa, które zniekształca prawdę o rywalizacji i szkodzi piłce nożnej.

Superpuchar w Arabii: Na początku miałem wątpliwości co do Arabii, ale teraz myślę, że to dobrze, że tam jest. Jest częścią sportowego fenomenu, który dzieje się w tym kraju, pomaga poprawić markę Superpucharu i hiszpańskiej federacji i dlatego uważam, że powinien być tam kontynuowany. To prawda, że szkoda, że fani nie mogą oglądać meczów na żywo, ale w Hiszpanii mamy dużo piłki nożnej, 38 meczów LaLigi, Puchar Króla i to, co musimy zrobić, to pracować, aby coraz więcej fanów mogło cieszyć się oglądaniem swoich drużyn w europejskich rozgrywkach.

Rasizm: Walczymy z nim od dłuższego czasu, prowadzimy kampanię, potępiamy przypadki, które mają miejsce, kiedy pojawiają się rasistowskie przyśpiewki, szybko je badamy. Jesteśmy w ciągłym stanie gotowości, istnieje wiele kampanii rasistowskich, które są jedynie estetyczne. Nie chodzi nam o słowa, chodzi nam o działanie i praktyczne środki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy