Nigaki
Dołączył/a: styczeń 2015
28 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Survier W wolnym świecie kobieta ma też prawo do aborcji. Nikt nie zmusza innych do abortowania płodów, więc Ty nie zmuszaj innych do ich rodzenia, zwłaszcza jeśli podejrzewana jest poważna wada genetyczna. Zresztą i bez niej kobieta powinna mieć prawo usunąć płód, jeśli dziecka nie chce/nie stać ją na utrzymanie.
Nawet jeśli lekarze się pomylą, co to zmieni? Tego płodu już nie będzie tak czy inaczej, nigdy nie zaznał życia, nie będzie miał czego żałować, nie ma nawet jeszcze własnego ego na tym etapie, a można oszczędzić cierpienia i matce i później narodzonemu dziecku, gdy to urodzi się z mózgiem na wierzchu.
2
@VamosRakieta Ja przez dwa dni miałam dreszcze, nie mierzyłam jaka była temperatura, ale czułam się na tyle dobrze, że sobie na chilku siedziałam przed ps4 :D Węchu lub smaku nie utraciłam, duszności zero, a mam astmę. Ale ja mam bardzo silny układ odpornościowy. Nigdy nie miałam anginy, gorączki dostawałam ostatnio tylko przy zatruciach pokarmowych, a ostatni raz na grypę chorowałam mając 8 lat, tak tylko drobne przeziębienia typu katarek i jakiś kaszel.
Zdrowia, i oby szybko ci węch powrócił, bo moi rodzice dopiero go odzyskują, a są zdrowi od końcówki sierpnia :D
0
@msmsms Good for you, ja też, ale jak ktoś woli w parach albo całą grupą, to na zdrowie niech mu będzie.
0
@msmsms Koleżanka przy okazji poprawi makijaż. Może obie idą tylko po to. Żeby poplotkować z dala od facetów. Dla bezpieczeństwa jeśli jest to ubikacja publiczna. Potrzymać drzwi jeśli nie ma w nich zamka.
Nie ma za co.
9
Opinia włoskiego lekarza.
https://s8.gifyu.com/images/121828519_3548526928500762_3249598600843902673_o.jpg
2
@DaPi Nigdy ich nie było :(
3
@kuz Znając tvp, to wyciągnęli znowu ten jeden konkretny klip z jakiejś parady BDSM i straszą, że pet play to tylko u homoseksualistów xD
0
@DonMatteo901 Boże, ludzie na twitterze już płaczą, że nawet w urodziny ma na torcie politykę. Czepiają się gościa, który prowadzi bekowy program w Internecie xD
1
@Rastafarnianin Co najmniej drugie już powinno być w drodze.
2
@Striker Ale tylko w teorii :D Fakt, że zdarzało się, że ludzie przychodzili w nocy na zakupy, ale były to dwie, trzy osoby, więc w ogólnym rozrachunku niewiele to zmieniało, a tylko pracowników wkurzało xD
5
https://64.media.tumblr.com/575f895d65a3b840ca75daf5941d338c/2a6be4dc723fe0e3-5e/s1280x1920/14efa7185f75bffeb8b700c33d135da5e0524266.jpg
Wstyd mi przed moimi przodkami.
1
@Stoiczkow Byłoby to idealne rozwiązanie, ja sama bym się pewnie izolowała ze względu na astmę(choć jak się okazało niepotrzebnie, bo przeszłam covid bezproblemowo), ale z drugiej strony rozumiem, że ciężko się na coś takiego zdecydować, bo mimo wszystko to nadal igranie z życiem ludzkim, a chyba nikt nie chce mieć cudzych żyć na sumieniu(no, pewnie znalazłoby się paru polityków). Trudno też przewidzieć kto przeszedłby chorobę łagodnie, a kto ciężko i kogo poza starszymi trzeba by izolować. Ja miałam się dobrze, mój ojciec, który ma 60 lat też, matka z nadciśnieniem i cukrzycą to samo.
Ogółem nie zazdroszczę rządom wszystkich państw podejmowania tych wszystkich decyzji, bo na pewno nie jest to łatwe.
2
@SiSenior Szczepionka po prostu uczy twój system odpornościowy, żeby atakować od razu. W normalnej sytuacji system immunologiczny potrzebuje kilku dni, by rozpoznać wirusa i zacząć z nim działać. Wtedy zaczyna się podwyższona temperatura i tak dalej.
Po przejściu choroby białe krwinki już wiedzą czego się spodziewać, więc zamiast badać wrogi obiekt w twoim organizmie, od razu przechodzą do ataku. Są jak grupa dresów, której ktoś pokazał zdjęcie, komu wpier*lić jeśli tylko postawi swoja stopę na osiedlu.
Także ponowne zarażenie nie oznacza od razu kolejnej przewlekłej choroby albo jakichkolwiek objawów(choć jeśli układ odpornościowy ktoś ma słaby, to owszem, tak się wydarzy), a znaczy to li i jedynie, że wirus znów dostał się do twojego organizmu, ale ponieważ ten jest już na to gotowy, wirus nie zdąży zrobić szkód, bo jest od razu atakowany i niszczony.
Nawet jeśli wirus zmutuje, organizm widzi podobieństwa i reaguje od razu, i nawet jeśli zachorujemy, to najczęściej łagodniej niż chorowalibyśmy bez żadnych przeciwciał, czy to po wcześniejszym przejściu choroby czy ze szczepionki.
1
@michal26 Delta Rae - Chasing Twisters
Ten utwór jest cholernie przykry dla mnie.
Elton John - Someday Out of The Blue
Bitter sweet jak to się zwie. Usłyszałam parę lat temu i oczy zawsze mi zajdą łzami, gdy tego słucham.
Sia - Alive
Zawsze pękam, gdy jej głos się łamie.
Sheppard - Somebody Like You
Moja romantyczna dusza płacze za każdym razem.
0
@patry295 Albo ludzie pijący laudanum, nalewkę z maków, na wszystko - od kataru po gruźlicę. Podawało się ją też małym dzieciom, żeby je "uspokoić".
- Hej, morfina jest jakaś uzależniająca, dajmy ludziom coś innego na ból.
- Okej, może heroinę?
- Świetny pomysł!
No zero narkotyków no :D
1
@Kamil92 Ale bym sobie pograła teraz :D Na szczęście w sobotę będę mieć okazję, gram po raz trzeci i dalej tak samo wciąga! Siedzę na początku trzeciego rozdziału już dobre cztery miechy i dalej nie mam ochoty ruszać z fabułą do przodu, po prostu jeżdżę po mapie :D
https://s1.gifyu.com/images/29-103517aa1a64a0c7ac1.jpg
1
@clyde Nieironicznie Abby z TLoU2. Zwłaszcza w krótkich włosach jest cudowna.
A z mężczyzn Arthur Morgan i John Marston po równo, nie potrafię wybrać jednego.
0
@patry295 Aha, jak u innych się źle dzieje, to u nas też dalej może. Seems legit xD
4
Podoba mi się to podejście "wszystko albo nic" pojawiające się w wielu dyskusjach. Nie można krok po kroku dążyć do poprawy, trzeba od razu, wszystko, JUŻ, TERAZ, inaczej się nie liczy, a ty bardziej kochasz norki, a kurczakami i krowami na pewno gardzisz i śmiejesz się z ich cierpienia, wpierdzielając mięso kilogramami!
9
@norbi77 O nie, ludzie są empatyczni i honorują zmarłego w fajny, kojarzący się z nim sposób, najgorzej.
4
@Adamski69 All live can't matter if black lives doesn't matter.
Fajne są takie hasełka, ale to marginalizowanie problemów czarnej społeczności. Nikt nie broni walczyć o prawa ludności przybywającej do USA z Ameryki Środkowej i też doświadczającej dyskryminacji. Nikt nie broni walczyć o brak rasizmu wobec osób pochodzących z Azji czy Romów. Ba, są organizacje się tym zajmujące, to że teraz nagłaśniany jest ruch BLM nie znaczy, że nagle inne życie nie jest ważne albo jest ważniejsze, jest po prostu na świeczniku obecnie.
Tak na zakończenie, luźny cytat ze stand upu, który kiedyś widziałam przy okazji debaty BLM vs ALM.
- Kochanie, kochasz mnie?
- Ale o co ci chodzi, skarbie? Kocham wszystkich ludzi!
Niby spoko i fajnie, ale nie do końca.
0
@FCBMati10 Jasne, bo gnojenie drugie człowieka to taka świetna motywacja do wzięcia się w garść. Nic tak nie podnosi na duchu jak wyzwiska.
2
@szela1899 No bo jak się nie biczuje klęcząc na grochu, znaczy nie zależy mu. Proste równanie.
3
@Esteban_ Będę za Bayernem. Bo zwyczajnie ich lubię, więc życzę im jak najlepiej.
0
Tak jak z Liverpoolem, gwoździem do trumny okazała się psychika. Jak profesjonalni by ci piłkarze nie byli, nie ma się co oszukiwać, że to tylko ludzie. Część z tych, która dostała oklep od Bayernu parę lat temu dalej jest w klubie. Oni to wszystko pamiętają, a najbardziej te odpadnięcia z Romą i Liverpoolem. To się nie miało prawa udać, wszystko jest cacy do pierwszej bramki, ale gdy tylko tracą gola, piłkarze zwyczajnie panikują. Na tym etapie to już silniejsze od nich, nie jestem pewna czy nawet całkiem nowy skład, który nie przeżył tych wszystkich upokorzeń, nie spanikowałby tak samo mając w pamięci porażki ich poprzedników. To jest tak silny, irracjonalny strach, że potrzebny byłby tym ludziom ktoś o silnej psychice, kto poprowadziłby ich do zwycięstwa i nie dał im się załamać. Nieważne czy trener czy piłkarz na boisku, po prostu ktoś musi tym ludziom pokazać, że nie ma czego się bać. Tylko że obecnie nie ma nikogo takiego w Barcelonie, bo wszyscy piłkarze o silnych charakterach sami zostali stłamszeni przez poprzednie porażki. Remontada z PSG to był wypadek przy pracy. Wtedy jeszcze wszyscy mieli nadzieję, wierzyli że nawet po wysokiej porażce dadzą radę się podnieść. Dzisiaj, po tylko porażkach, nawet utrata jednej bramki to dla nich najgorszy koszmar. Tak się nie da grać, mówienie że trzeba wyciągnąć wnioski nic nie da bo nawet gdy je wyciągną, to oni dalej będą przerażeni.
1
@SeeleyBooth Proszę bardzo.
Jakiś tydzień od kontaktu z osobą zarażoną, brat zaczął się gorzej czuć. Miał podwyższoną temperaturę, obolałe mięśnie i przytępiony smak oraz węch. Głównie spał całymi dniami i nie miał apetytu.
Po podobnym czasie od kontaktu z nim, również moi rodzice i ja dostaliśmy objawów. Ojciec miał często temperaturę w okolicach 38 stopni, mama to samo, oboje byli osłabieni, obolali i spali całymi dniami. Żadnego kaszlu, duszności czy bólu gardła. Po tygodniu od pierwszy objawów, przeszło zarówno mojemu bratu, jak i rodzicom. Mama jest po pięćdziesiątce, ojciec po sześćdziesiątce.
Ja z kolei miałam lekko podwyższoną temperaturę, w dodatku pech chciał, że złapałam katar w tym samym okresie. Z rana miałam normalną temperaturę, które skakała mi do 37,5 po południu, przez noc spadała i tak przez jakieś 3-4 dni. Dwa dni z rzędu zdarzyło się, że miałam powyżej 38 choć pewna być nie mogę, bo nie mierzyłam wtedy temperatury, ale telepało mną lekko i czułam się jakby przejechał po mnie traktor. Mimo to nie czułam się na tyle słabo, by nie funkcjonować, nie spałam w trakcie dnia ani nic, a po nocy mi przechodziło, by po południu temperatura znowu mi skoczyła. To był ostatni raz, kiedy była podwyższona, potem już nic mi nie było pomimo posiadania wirusa w organizmie. Nie dolegały mi duszności czy kaszel i ogólnie nie odczuwam żadnych zmian w organizmie, ale może rentgen płuc pokazałby co innego.
Trudno mi to porównać do grypy bo ostatni raz grypę miałam, gdy miałam z dziesięć lat jak nie mniej i nieprzytomną ojciec niósł mnie do lekarza więc nie pamiętam za dużo jak się wtedy czułam.
0
@szefo Bo sanepid jakoś dziwnie bada :D Jako że brat miał kontakt z osobą zarażoną, to jego badali w pierwszej kolejności, nam zrobili wymazy dopiero po tygodniu. Wyszedł mu pozytywny, potem negatywny, potem znowu pozytywny, w końcu trafił do szpitala z czymś innym, a my dalej na kwarantannie. Jego wypuścili ze szpitala, a nam zaczęły w końcu wychodzić pozytywne wyniki, najpierw ojcu, potem mnie, z kolei matka negatywny. Potem się zamieniliśmy i jak ja z ojcem mieliśmy negatywny albo niejasny, to znowu matka miała pozytywny. No ale teraz już wszyscy dwa negatywne mają i niestety w końcu mnie wypuszczają do ludzi :D
1
@JimMorrisonFCB Tak, cała nasza czwórka chorowała. Brat się zaraził w pracy, usadzili nas na kwarantannie, jego na izolacji i tak sobie siedzieliśmy, chorując jeden po drugim. Najpierw brata rozłożyło z temperaturą, potem moich rodziców i mnie. W sumie to ja, astmatyczka, przeszłam to najgłodniej, miałam dwa dni gorączkę(spędziłam ją przy komputerze xD) i prze parę dni wahania temperatury, a potem nic :D
6
Oficjalnie skończył się mój urlop trwający od 25 maja, kiedy to umieszczono mnie i całą rodzinkę na kwarantannie. Nie wiem czy jeszcze pamiętam jak się pracuje :D
3
@tadzik447 Spytaj moich rodziców, którzy oglądają ten film za każdym razem gdy jest w telewizji :D