- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1611 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1611 Culés
2
Tak z czystej ciekawości, jeśli przeszedłem tego wirusa i nic mi nie ma to powinienem być zwolniony z noszenia maseczki itd?
Przecież w teorii juz nie mogę zachorować chyba, ze wirus zmutuje.
Ale jeśli wirus mutuje to jaki sens ma szczepionka, skoro można zarazić się inną odmianą lub poprostu zachorować na nowo?
Trochę się gubię w tych postanowieniach.
Rozumiem sens zakładania maseczki w miejscach gdzie można spotkać duże ilości osób.
Ale przejście choroby w teorii = szczepionka czyż nie?
Nie jestem specem ale niech ktoś mi wytłumaczy jaka tu jest różnica.
1
@SiSenior Przecież możesz się zarazić po raz drugi z tego co wiem
1
@SiSenior jeśli się kogoś rozstrzela to na pewno już nie zachoruje. Tak tylko mówię
0
@Bovciek Tylko w przypadkach gdzie nie ma żadnej odpornosci organizm czyli bardzo wyniszczony, przewlekle chory człowiek
0
@Bovciek podobno, ale jaki sens w takim razie ma szczepionka ktora pomga wytworzyć przeciwciała które również mam po przejściu choroby.
Rozumiesz tu i tu przeciwciała tak?
To jaki sens jest szczepionki skoro i tak moge po niej zachorować znow.
2
@SiSenior Szczepionka po prostu uczy twój system odpornościowy, żeby atakować od razu. W normalnej sytuacji system immunologiczny potrzebuje kilku dni, by rozpoznać wirusa i zacząć z nim działać. Wtedy zaczyna się podwyższona temperatura i tak dalej.
Po przejściu choroby białe krwinki już wiedzą czego się spodziewać, więc zamiast badać wrogi obiekt w twoim organizmie, od razu przechodzą do ataku. Są jak grupa dresów, której ktoś pokazał zdjęcie, komu wpier*lić jeśli tylko postawi swoja stopę na osiedlu.
Także ponowne zarażenie nie oznacza od razu kolejnej przewlekłej choroby albo jakichkolwiek objawów(choć jeśli układ odpornościowy ktoś ma słaby, to owszem, tak się wydarzy), a znaczy to li i jedynie, że wirus znów dostał się do twojego organizmu, ale ponieważ ten jest już na to gotowy, wirus nie zdąży zrobić szkód, bo jest od razu atakowany i niszczony.
Nawet jeśli wirus zmutuje, organizm widzi podobieństwa i reaguje od razu, i nawet jeśli zachorujemy, to najczęściej łagodniej niż chorowalibyśmy bez żadnych przeciwciał, czy to po wcześniejszym przejściu choroby czy ze szczepionki.
0
@Nigaki Co uważasz o nabraniu odporności zbiorowej, która powinna być jedynie wzmocniona wprowadzeniem szczepionki do dyspozycji szerszej populacji?
Coraz więcej słychać takich głosów od absolutnych, autorytetów naukowych w tej dziedzinie.
Zamiast zamykać na nowo wszystkich, skupić wszystkie siły na izolacji, ochronie i pomocy osobom starym i niedołężnym.
1
@Stoiczkow Byłoby to idealne rozwiązanie, ja sama bym się pewnie izolowała ze względu na astmę(choć jak się okazało niepotrzebnie, bo przeszłam covid bezproblemowo), ale z drugiej strony rozumiem, że ciężko się na coś takiego zdecydować, bo mimo wszystko to nadal igranie z życiem ludzkim, a chyba nikt nie chce mieć cudzych żyć na sumieniu(no, pewnie znalazłoby się paru polityków). Trudno też przewidzieć kto przeszedłby chorobę łagodnie, a kto ciężko i kogo poza starszymi trzeba by izolować. Ja miałam się dobrze, mój ojciec, który ma 60 lat też, matka z nadciśnieniem i cukrzycą to samo.
Ogółem nie zazdroszczę rządom wszystkich państw podejmowania tych wszystkich decyzji, bo na pewno nie jest to łatwe.
1
@Nigaki Dzięki za ciekawą odpowiedź popartą własnym doświadczeniem. Zgadzam się, że jest to problem niezwykle złożony, dodatkowo wywołuje wielkie emocje, a te jak wiemy nie są najlepszym doradcą w podejmowaniu konkretnych działań, które przyniosą długofalkowe skutki.
Mnie zwyczajnie martwi poziom organizacji służby zdrowia, która jest często niedrożna w zwykłych warunkach. Martwi mnie los ludzi z innymi przewlekłymi chorobami w różnym stadium rozwoju. Nadmierna panika przekładająca się na zmniejszoną liczbę badań, a nawet ich brak, ograniczenie, a nawet brak profilaktyki.
Z drugiej strony oczywiście martwi los najbardziej podatnych osób na ciężki przebieg tego wirusa. Dlatego skupienie się na pomocy tej grupie, szczególnie osobom starszym, powinno być priorytetem. Być może zaangażowanie wojsk obrony terytorialnej, wspomaganie działalności wolontariuszy mogło przynieść pozytywny efekt.
Osobiście boję sie najbardziej, że drugiego lockdownu ogromna część firm prywatnych nie przetrwa, co spowoduje wzrostem zaniku klasy średniej, spadkiem wpływów do budżetu, a to naturalnie poskutkuje spadkiem nakładów na służbę zdrowia.
Liczę na wyważony scenariusz, raczej bliższy szweckiemu niż powtórki z marca i kwietnia