Malinka
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Zeitz
14 obserwujących
20 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ojj nie trafiłeś, nawet nie wiesz jak śmieszna jest hipoteza, że nie oglądam meczów :o ;) Trollowaniem się wręcz brzydzę, a każdy mecz Barcelony jest dla mnie świętem i wszystko inne odstawiane jest na drugi plan. Mam się sugerować większością opinii na tej stronie? Przecież tutaj spore grono zachowuje się jak chorągiewki na wietrze. Skrajne opinie w zależności od odnoszonych rezultatów. Przypomnę też, że po poprzednim sezonie sporo osób pisało o zaletach sprzedaży Messiego, który rzekomo miał już nie dać nic drużynie. Człowiekowi się tylko ciśnienia podnosiło czytając taki stek bzdur. Napisałem 1, ale B. DOBRY mecz, a to duża różnica. Wszyscy chcemy by na każdej pozycji grał piłkarz czyniący różnicę, grający więcej niż solidnie. A Martin zaliczył właśnie tylko jeden mecz o którym można by tak powiedzieć. Wówczas ręce składały się same do oklasków i własne oczy przypominały te z popularnych już obrazków, których bohaterem był Martins Indi (mundial). O meczu, którym piszesz mogę powiedzieć tylko dobrze i solidnie. Samo podłączanie się do akcji nie wystarczy, trzeba wiedzieć co zrobić z piłką by akcja nabrała tempa, bądź drużyna miała jakąś korzyść. A Montoyi brakuje chłodnej głowy i właśnie tego kluczowego zagrania. Można mówić, że młody, nieograny, ale tych meczów już niemało rozegrał i ciężko u niego znaleźć podobne cechy co chociażby u Bartry.
29
Wiele osób pewnie obwieści tryumfalnie "wreszcie!". Jednak ja specjalnie się cieszył nie będę, bo zaczną się spore problemy na pozycji prawego obrońcy. Może Alves nie gra jak za najlepszych lat, ale i tak jest o wiele lepszy niż Montoya i Douglas. Pierwszy z nich zagrał 1 (słownie: jeden) b. dobry mecz w Barcelonie, z Realem swego czasu. Drugi zaś to wielka niewiadoma. Alves popełnia i głupie błędy i sporo dośrodkowuje, ale często jest to związane z nieporadnością pomocy, która powinna być odpowiedzialna za kreację sytuacji bramkowych.
0
Do mnie ten komentarz? Piszę normalnie, zgodnie z podanym swego czasu artykułem, a ty odpowiadasz pseudo-ironicznie?!
0
Było wyjaśnione, że Ney kosztował 57,1 mln € (40 mln dla N&N i 17,1 mln dla Santosu). Przy okazji były jeszcze inne koszty, ale nie są one wliczane w sam transfer. Agent piłkarza dostał 2,7 mln, sam piłkarz 10 mln za podpis, ale to są koszta pensji. 2 mln to za scouting, 7,9 mln za prawa do pierwokupu 3 graczy Santosu, 2,5 mln na fundację i jeszcze 4 mln na coś innego.
0
Nie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Messi jest tyle wart, a nawet więcej. Jego wartość marketingowa jest ogromna i zapewne klub wykładający 150 mln za transfer spokojnie by jeszcze na tym zarobił. Do tego dochodzi jego wartość boiskowa. Z każdym meczem Barcelony, który oglądam, delektuję się grą Leo, bo jest geniuszem co pokazuje w każdym wręcz zagraniu. Zapewne nie jestem odosobniony w swoich odczuciach.
0
A czyja gra zachwyca? Leo a dalej długo długo nic. Reszta graczy mocno w kratkę, raz lepiej raz gorzej, albo cały czas średnio / słabo. Dlatego odnośnie Neymara może cieszyć fakt, że przy średniej/solidnej formie przynajmniej potrafi się odnaleźć i wykorzystać okazję strzelając ważne bramki. Choć fakt, liczymy na więcej. Bo na razie w ataku to wszystko spoczywa tylko na Leo niestety.
3
Obawiam się, że te rotacje bramkarzy mogą nie wyjść na dobre Barcelonie. Bramkarz to specyficzna i kluczowa pozycja. Osoba piastująca tę pozycję musi być przede wszystkim pewna swoich interwencji, a pewność tą zdobywa się przede wszystkim regularną grą. Szkoda mi wczoraj było Marca, bo przy dwóch bramkach nie miał za wiele do powiedzenia, ale przy drugiej bramce mógł zachować się lepiej. Właśnie odpowiednie zachowanie się przy dośrodkowaniach zależą w głównej mierze od pewności i regularności gry, wyczucia. A tego Niemcowi po prostu brakuje. Rozśmieszył mnie komentujący wczoraj p. Orłowski mówiąc, że ter Stegen musi udowodnić przed wszystkim grę nogami, bo w tym elemencie Bravo prezentuje się rewelacyjnie i wszyscy są pod wrażeniem. Że co proszę? Akurat Bravo tak na prawdę nie miał jeszcze meczu gdzie mógłby się wykazać, ale gra nogami nie urzeka, w pamięci mam niejedno niedokładnie zagranie. Marc w tym elemencie wydaje mi się znacznie lepszy i mam nadzieję, że w niedługim czasie to on będzie nr 1 na bramce.
0
Jak lubię pana Orłowskiego (a duet sprzed kilku lat Laskowski - Orłowski był kapitalny), to w ostatnim czasie jego niepotrzebne wtrącenia i nieprzemyślane komentarze strasznie mnie irytują. Być może nie zauważałem tego wcześniej. Komentarz o Douglasie wręcz śmieszny. Idąc tym tokiem rozumowania, gdyby po pierwszym meczu ludzie mieli oceniać kto się nadaje do Barcelony i podejmować decyzje kadrowe, to w obecnym zespole nie byłoby większości piłkarzy, a pewniakiem byłby pewnie tylko Messi.
0
Czy aby na pewno lista ta dotyczy pomeczowego posiłku? Widnieją na niej nazwiska piłkarzy niepowołanych na mecz, więc raczej wtedy spędzali czas w domach.
0
"Czytamy także o wczorajszych zwycięstwach Realu i Deportivo."
Mały błąd. Wczoraj Deportivo przegrało z Celtą ;)
24
Messi niebawem będzie najlepszym strzelcem i asystentem w historii La Liga. Coś niewyobrażalnego!!
3
„Nie zatrzymujcie się, cracki" najbardziej mi się podoba! Mecz do najłatwiejszych nie będzie należał, ale najważniejsze 3 punkty!
0
Tylko Bojan został sprzedany. Pozostali gracze są na wypożyczeniu.
6
Wg mnie świetny dobór piłkarzy na taki mecz. Bardzo ważne jest dobre wejście do tak elitarnych rozgrywek. Ale nie oszukujmy się, gramy z najsłabszą drużyną w grupie, więc kiedy, jak nie w takim meczu mogą zagrać piłkarze młodzi i grający na co dzień rzadziej? Świetna decyzja Lucho! Pewnie nie tylko ja liczę mocno na występ Sampera.
0
Wszystkie koszulki Barcelony w kolorze żółtym (oraz różne odcienie tego koloru) bardzo mi się podobają. Liczyłem jednak, że trzecim kompletem będą stroje w barwach senyery, gdyż wcześniej spotkałem się z taką informacją. Trochę szkoda, że tak ważne i piękne stroje pójdą dość szybko w zapomnienie.
1
Heh. Gdyby Barcelona nie miała przychodów po prostu by nie istniała. Podstawowym wskaźnikiem oceny finansowej jest dochód i pewnie to miałeś na myśli, a pomyliły ci się pojęcia ;)
6
Ojj ciekaw jestem ile prawdy w tej informacji. Mathieu szybszy od Alby, Neymara czy Leo? Trudno w to uwierzyć, chyba że nie wszyscy brali udział w tym teście tego samego dnia.
1
Nie chcę wchodzić w samą kwestię, który z piłkarzy jest lepszy. Odniosę się tylko do twoich argumentów. Skąd bierzesz statystyki?
Pedro strzelił 87* bramek w 271 meczach (17115 minut), co daje średnią 0.32 bramki na mecz oraz gola co około 197 minut.
Sanchez strzelił 47 goli w 141 meczach (8667 minut), co daje średnią 0.33 bramki na mecz oraz gola co około 184 minuty.
Stosunek asyst do meczów: 0.2 do 0.26 na korzyść Sancheza.
Stwierdzenie "po prostu miażdży Pedro" jest śmieszne, bo statystycznie wygląda to podobnie. Z lekką przewagą Chilijczyka, należy jednak pamiętać, że Pedro rozegrał prawie 2 razy więcej meczów, przez co na takim długim dystansie trudniej o utrzymanie formy.
n00stress wcześniej pisał, że Pedro był kluczowy w kilku momentach, co obaliłeś i podkreśliłeś sposób strzelania bramek przed Pedro. Tu też się nie zgodze do końca. Finał KMŚ w 2009 r. oraz Superpuchar Europy w 2009 z Shachtarem. W obu meczach rywal murował dostęp do bramki, trudno było o znalezienie miejsca, a to właśnie Pedro był kluczowym graczem w obu tych spotkaniach, znacząco przyczyniając się do wygrania tych tytułów. Również finał LM w 2011, gdzie strzelił bardzo ważną bramkę, udział ogromny. To tylko te mecze, które narzucają sie na pierwszą myśl, nie chce analizować innych meczów LM czy La Liga.
Na ten moment wyższą dyspozycję pokazuje oczywiście Sanchez. Ale mam wrażenie, że wszystkie porównania użytkownicy opierają na ostatnim sezonie. W tym właśnie Sanchez grał b. dobrze, ale nie można zapomnieć, że przez pierwsze 2 sezony na Camp Nou nie wnosił praktycznie nic do gry, a często z wielkim bólem patrzyło sie na jego grę, często wręcz się ośmieszając.
* statystyki ze strony transfermarkt.de
2
W dodatku za tak marne pieniądze, jakie rzekomo oferuje Juventus. Przypomnę tylko, że za Moratę zapłacili 20 mln €. Porównywanie Moraty do Pedro nie ma najmniejszego sensu. Pedrito ograny w najważniejszych meczach, czołowy piłkarz dream teamu Pepa, strzelający arcyważne bramki, reprezentant Hiszpanii. Za byłym graczem Realu przemawia jedynie głód wygranych, ale to tylko puste teoretyczne domysły, bo który piłkarz nie chce wygrywać? Ktoś powie, że Pedro już tak dobrze nie gra. Ok, ale to nie znaczy, że nagle zapomniał jak się gra w piłkę, swoją wartość dalej ma.P.S. Pozostaje też kwestia szczegółów zakazu transferowego, czy możemy normalnie sprzedawać piłkarzy w tym czasie?
0
Tak, tak. Miałem na myśli linię końcową boiska (w polu karnym), w pośpiechu źle napisałem ;)
0
Akurat w tym sezonie ta zasada nie dotyczy Dongou. Strzelił bowiem 4 bramki w 4 meczach ligowych, czyli uzyskał już połowę dorobku strzeleckiego z poprzedniego sezonu (8 goli w 30 meczach).
4
Dodałbym jeszcze do tego drugą sytuację z Munirem w pierwszej połowie. Gdy przy linii bocznej Munir blokujący piłkę został w taki sam sposób jak przez bramkarza wcześniej, odepchnięty w tej sytuacji przez obrońcę. Może nie była to klarowana okazja do strzelenia bramki, ale celem obrońcy był Munir a nie piłka.
1
Najważniejsze są dziś 3 punkty a na drugim planie dobra gra. Kto ma odgrywać czołowe role dzisiaj i prowadzić zespół to już drugorzędna kwestia. Niech to będzie Messi, Munir, czy Pique, nieważne. Lucho jest z graczami non stop, więc widzi na treningach, kto i jak się prezentuje. Jednak z takich decyzji można wyciągać pewne wnioski. Mi nasunęły się 2. Skoro Bartra ląduje na trybunach, to Mascherano dalej jest brany pod uwagę jako obrońca a nie defensywny pomocnik. A Rafinha walczy o miejsce w...ataku, choć myślałem, że będzie zastępcą Iniesty.
3
Ważnym czynnikiem są zmiany taktyczne, które nastąpiły w ataku. W poprzednich sezonach skrzydłowi grali bardziej szeroko, często zaczynając akcje przy liniach bocznych. Teraz te rejony boiska "należą" do bocznych obrońców. A dwójka tych "bocznych" napastników gra bliżej środka boiska, za nimi Messi. Dlatego też Deulofeu jako klasyczny skrzydłowy udał się wypożyczenie, pomimo braków taktycznych. Przy takiej taktyce Sandro z Munirem (jako środkowi napastnicy, którym zejście kilka razy w meczu w boczne sfery boiska nie jest obce) mają zdecydowanie większe szanse na grę niż Adama.
1
Porównywanie Anglii do Hiszpanii nie jest na miejscu. Zupełnie inne kraje, zwyczaje czy przyzwyczajenia. Na Wyspach mecze popołudniu to normalna sprawa, w Hiszpanii już nie.
0
Przecież to oczywiste. Barcelona ma jedną z najlepszych szkółek na świecie, w dodatku style gry obu drużyn są bardzo podobne, mają wiele wspólnych cech. Jeśli chodzi o transfery międzyklubowe to Barcelona też często sięga po graczy Arsenalu, z tym właśnie powodów. Wg mnie to hipokryzja kibicowska. Jak ściągamy młodych graczy z innych klubów to jest ok, ale jak naszymi zawodnikami się ktoś interesuje to wtedy narzekanie ("nie potrafi sam wychować zawodnika"). Każdy młody piłkarz mający Barcelonę w sercu i talent, zawsze wybierze walkę o miejsce w pierwszym składzie.
9
Tradycyjne już narzekanie na działania Wengera. Ale co w nich dziwnego i złego? Przecież to było pewne, że wraz ze wzrostem umiejętności młodych graczy inne kluby zaczną się nimi interesować. Tak było, jest i będzie. Barcelona też sprowadziła ostatnio chociażby młodziutkiego Halilovicia i co mają powiedzieć kibice Dynama? Jeśli Munir i Samper chcą grać dla Barcelony to nawet się nie zastanowią nad ofertą Arsenalu tylko będą walczyć o awans a później o miejsce w podstawowym składzie, czego im bardzo życzę, zwłaszcza Samperowi.
3
"Brazylijczyk, który jest w świetnej formie, zdobył już z Barçą szesnaście tytułów"
To zdanie podkreśla, jak wiele wniósł i dał klubowi na przestrzeni ostatnich lat, za co należy mu się SZACUNEK! Nie chodzi mi o to, że teraz nie wolno go krytykować. Ależ wolno i nawet trzeba, ale tylko wtedy, gdy na to zasłużył. Może już nie jest tak spektakularny jak wcześniej, ale będący w formie nadal potrafi wnieść sporo dobrego, co pokazał w pierwszych meczach tego sezonu. Niestety jest najczęściej krytykowanym piłkarzem z klubu, a nie zawsze na to zasługuje. Nawet jak gra dobrze, to krytykuje się jego postawę pozaboiskową. A Dani zawsze taki był, zawsze jest sobą. Tylko, że w najlepszym okresie swojej kariery, siejąc popłoch na prawej flance nikogo nie interesowały sprawy pozaboiskowe, teraz już tak.
0
To nic nie da. Z jednego nr IP można zagłosować tylko raz, później te wyniki i tak będą weryfikowane (chyba, że są na bieżąco).
0
Jeśli coś jest na rzeczy z opuszczaniem meczów reprezentacji przez Leo, to w celu niewywoływania jakiś skandali przez pseudo dziennikarzy, można się spodziewać przed kolejnymi zgrupowaniami informacji o "kontuzjach" Leo.
Rozumiem, że Messi jest kapitanem Argentyny. Ale kiedy u Pepa zaczął być najważniejszym zawodnikiem, grając niemalże wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasowym, po 2 sezonach pojawiały się głosy, że skutki (negatywne reakcje organizmu) pojawią się w przyszłości. Może to jest dobry czas by Leo odpuścił sobie teraz reprezentację? Myślę, że to może być tylko z korzyścią dla wszystkich stron.