Malinka
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Zeitz
14 obserwujących
20 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Wiesz..nie jestem przekonany, czy Alves tak faktycznie jest doceniony. Owszem, część kibiców otworzyła oczy i chce jego pozostania, ale tylko przez obawę o obsadę prawej strony w przyszłym sezonie (konsekwencje zakazu). Myślę, że bardziej doceniony może zostać po odejściu, jak zaczną się problemy z obsadą tej pozycji. Obecnie na rynku ciężko o dobrego prawego obrońcę, umiejętnościami i charakterystyką zbliżonymi do Alvesa. We własnych strukturach też próżno szukać wyróżniającego się prawego obrońcę. Zastanawiałem się ostatnio, czy nie warto przekwalifikować już teraz Grimaldo na tą stroną obrony. Mówi się, że chłopak ma spory talent, a przy Albie trudno będzie mu zaistnieć w pierwszym zespole.
PS. Trudno dyskutować z kimś, kto używa argumentu: "grał słabo ponieważ w ogóle nie było go w obronie" :D
0
http://lmgtfy.com/?q=dinorah+santa+ana+grafika :)
4
Zanim ukamienujecie go jadem swoich komentarzy, może warto poczekać na wyrok sądu? Wszak Laporta również posądzany był o różne sprawy, a winy w nim nie znaleziono. Może teraz w przypadku Bartomeu będzie podobnie?
Również uważam, że jeśli popełnił błąd świadomie i celowo, powinien zostać ukarany. Martwi mnie jednak, że akurat teraz to wszystko wychodzi na światło dzienne. W ostatnich latach wszystkie afery wokół klubu czy piłkarzy negatywnie wpływały na drużynę, grę i wyniki. Mówili o tym sami piłkarze. I w tym momencie pojawia się obawa, że może być teraz podobnie.
1
Otóż to! Wszystko zostało przedstawione na konferencji prasowej ponad roku temu, bardziej oficjalnie się chyba nie da. Dlatego niepojęte jest dla mnie, że tak niewiele osób postrzega to w taki sposób. Wielki transfer w historii klubu, wszystko przedstawione otwarcie (choć pytań nie brakowało), a tak wiele osób uważających się za kibiców Barcelony powtarza slogany stworzone przez źródła mające w założeniu wywołanie kontrowersji.
Oczywiście tak jak wspomniałeś, te wszystkie bonusy "śmierdzą" bardzo i nie trudno domyślić się, jaki był ich cel. Z jednym się tylko nie zgodzę: "czy za mecze towarzyskie z Santosem". Tłumaczono to tak; Barcelona nie ma płacić Santosowi za rozegranie meczów towarzyskich. Jedynie poniesie karę (bodaj 4,5 mln) za nierozegranie któregoś z meczów. Jeden mecz został już rozegrany, Puchar Gampera, w dodatku Barcelona uzyskała z tego dnia przychód 2 mln €. Pozostaje więc jeszcze to drugie spotkanie towarzyskie.
PS. znów trzeba przywyknąć do nowego avatara :P
4
"Kilka miesięcy temu były prezydent Sandro Rosell poinformował, że transfer Neymara kosztował 57,1 miliona euro. Po przeprowadzeniu badania i dymisji Rosella, nowy prezydent Josep Maria Bartomeu zapewniał, że ostateczna cena wyniosła 86,2 miliona."
Nie chcę tutaj wyjść na obrońcę zarządu, ale zacytowany akapit niezgodny z prawdą. Zapis konferencji z 24. stycznia 2014 r.
http://www.fcbarca.com/53575-neymar-kosztowal-571-mln-euro.html
Już sama grafika jest świetnym podsumowaniem. 57,1 mln to kwota, którą faktycznie można wliczać w koszt transferu i która powinna być podawana na różnych stronach o transferach. Pozostała kwota, również podana tamtego dnia, to bonus za podpis + prowizja dla agenta (ale to koszt wliczony w kontrakt Neymara), a także inne umowy poboczne (prawo pierwokupu, scouting, czy fundacja). Zostały one zawarte przy okazji transferu (pewnie dlatego, żeby więcej kasy wpłynęło na konto N&N, zamiast do trzecich instytucji), ale bezpośrednio z samym transferem nie mają wiele wspólnego. Do tego teraz doszedł nieuregulowany podatek i wszystko się zgadza. Dlatego nie rozumiem wszelkiej fali krytyki, że zarząd coś zataił. Wszystko było przedstawione na konferencji już ponad rok temu.
3
Wczorajszy mecz pokazał, że półfinał Copa del Rey nie będzie należał do najłatwiejszych. Po wyeliminowaniu Atletico, znaczna część osób przypisała już Barcelonie końcowy tryumf. Niestety bez sporej dawki wysiłku ze strony piłkarzy się nie obejdzie.
3
Zdjęcie z Mundo...przez całkowity przypadek można dojść do wymownego spostrzeżenia. Gazeta pisze o zjednoczonej drużynie, a jedynym piłkarzem na zdjęciu, którego praktycznie nie widać (stoi za Neymarem) jest Mathieu, o którym głośno było w ostatnich dniach z racji jego wypowiedzi, z której pozostali piłkarze zadowoleni nie byli.
2
"Jak przegrywamy to dlatego, że trener randomowo dobrał skład"
I tak pozytyw, że za skład obwiniają trenera. Nie brakuje bowiem kibiców na tej strony wierzących w historie, że skład wybiera Messi :P
Zdaję sobie sprawę, że do pewnego grona odbiorców trafić się nie da. Ale redagując takie posty nie chce tłumaczyć akurat im, tylko bardziej osobom mającym jakieś wątpliwości, nie do końca przekonanym w określonym temacie. Z własnego doświadczenia wiem, że sam czasem obierałem inny punkt widzenia, czy nawet zmieniałem zdanie w konkretnej kwestii po bardziej merytorycznych komentarzach ;)
7
2/2 @Joe- każdy zwalania, no tak. Pierwszą bramkę ostatniego meczu z Atletico, całą robotę zrobił Messi, podciągnął, podał 2 razy do siebie po czym sam strzelił. Żartujesz czy jaja sobie robisz? Ok, Leo to też napędza, ale bez Suareza czy Neymara sam wszystkiego nie jest w stanie zrobić. Czemu w ostatnich 2-3 latach nie było gry z kontry? Przecież Leo też wówczas był.Podsumowując. Nie twierdzę, że Lucho to jeden z najlepszych trenerów obecnie. Nie zamierzam go krytykować, bo zauważam widoczne poprawy w grze. Ale śmieszne te twoje argumenty. Wiesz dlaczego? Bo wszystko deprecjonujesz i sprowadzasz do błahego poziomu. Wybacz, ale świadczy to, że o sprawach taktycznych za bardzo nie masz pojęcia (sam nie uważam się za jakiegoś znawcę). Pressing banał, lepsza obrona? bo Mathieu może odciążyć od czasu do czasu. Kontra? Messi ciągnie wszystko. Śmieszne to wszystko ;)
7
1/2
Ojj nie zgodzę się z większością:
- pressing to kwestia motywacji? od kiedy? Umiejętność stosowania skutecznego wysokiego pressingu do wręcz sztuka i klucz do ważnych wygranych. Niewiele drużyn jest w stanie to opanować, bo wymaga ogromu pracy. Dlaczego jest tak trudny? Bo wymaga od wszystkich graczy maksymalnej koncentracji, zrozumienia i umiejętności szybkiej reakcji na wydarzenia boiskowe. To nie tylko sprawa trójki napastników, ale także pomocy i obrony. Jeśli Alves bierze udział w wysokim pressingu to reszta drużyny musi umiejętnie się przesunąć, by zakryć lukę powstałą po prawej stronie. Skuteczny pressing to coś skomplikowanego, a ty twierdzisz, że to tylko kwestia motywacji, ehh.
- skoro przesunięcie Leo na prawą stronę jest takie proste, to dlaczego poprzedni trenerzy tego nie dokonali? To przecież takie oczywiste i błahe przesunąć najskuteczniejszego zawodnika z pozycji, do której już przywyknął i na której bił wszelakie rekordy statystyczne.
- wg ciebie gra w obronie poprawiła się tylko dlatego, że podstawowa para może od czasu do czasu odpocząć, bo w obwodzie jest Mathieu. Serio?
- Neymar w reprezentacji jest liderem, piłkarzem, od którego zaczyna się ustalanie pozostałej jedenastki. W Barcelonie odgrywa coraz ważniejszą rolę, ale na razie daleko mu do takiego statusu, jaki ma w reprezentacji. Dlatego nie tak łatwo przenieść założenia z rozgrywek reprezentacyjnych na te klubowe.
24
U Neymara wręcz imponuje mi łatwość umieszczania piłki w siatce. Choćby ostatni mecz z Atletico. Przy pierwszej sytuacji wydawałoby się, że przyjęciem piłki utrudnił sobie pozycję strzelecką, ale z wielkim spokojem uderzył precyzyjnie po długim rogu. Druga sytuacja bramkowa z pozoru dużo prostsza, ale mógł przecież uderzyć z pierwszej piłki wprost w bramkarza, który stał tuż przed Neymarem. Ten jednak zachował się wyrafinowanie, wręcz ośmieszając Oblaka. Biorąc pod uwagę dotychczasową skuteczność Suareza i marnowanie doskonałych okazji, taka gra Brazylijczyka bardzo cieszy. Messi niestety nie jest w stanie sam asystować i strzelać jednocześnie.
4
Na wstępie powodzenia dla Ødegaarda. Świetnych piłkarzy w świecie futbolu nigdy za wiele. Ale ten cyrk (nie umiem tego inaczej określić), który odbywał się wokół jego osoby w ostatnich miesiącach po prostu mnie śmieszył. Który młody talent jeździ do wszystkich ważnych klubów, zwiedza obiekty, spotyka się z ważnymi osobistościami, wysłuchuje ofert a na końcu pociąga za sznurki? Doskonale rozumiem, że chciał dla siebie jak najlepszej oferty. Ale przecież bazę treningową i infrastrukturę (co również jest potrzebne do rozwijania umiejętności w obecnych czasach) wszystkie topowe kluby mają na zbliżonym poziomie. Który klub daje szansę młodym zawodnikom, umiejętnie wprowadzając ich do pierwszego zespołu (również kluczowy czynnik dla takiego Martina), w dobie internetu nie jest trudną sprawą do sprawdzenia dla przeciętnego kibica, a co dopiero dla managerów. Kwestie finansowe? Ok, ale jeśli jest takim brylantem to powinien wiedzieć, że na zarabianie kokosów jeszcze ma czas. Zapewne te wszystkie zabiegi nie są tylko jego wymysłami, ale też osób mu doradzających.Mam nadzieję, że Norweg nie przetarł szlaków dla innych, przez co każdy medialny talent postępowałby podobnie. Nie wyobrażam sobie by takie sytuacje stały się porządkiem dziennym z każdym medialnym talentem. Byłaby to sytuacja podobnie niezdrowa, co obecne ceny na rynku transferowym. Pomijam już sympatie do stylów gry czy klubów, które prawie każdy młody chłopak zakochany w futbolu posiada.
29
Możemy narzekać na Suareza, brak dokładności w kilku sytuacjach, niepotrzebne dyskusje z sędzią, to czy siamto. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, na przestrzeni niespełna dwóch tygodni pokonaliśmy dwukrotnie obecnego mistrza Hiszpanii, topową drużynę europejską, z którą praktycznie każdy zespół może mieć problemy. Skończmy z ciągłymi porównaniami do gry ekipy Pepa. Tamta drużyna była najlepsza w historii, nie tylko klubu ale wg wielu całej historii piłki nożnej. Skupmy się na teraźniejszości, która nie jest taka zła, jak się wielu wydaje. Najbardziej cieszy mnie progres, który jest widoczny gołym okiem. Gra obronna i pressing naprawdę robią wrażenie, wręcz jak za najlepszych czasów. Stałe fragmenty gry, na razie te obronne, wręcz rewelacja. O ile na początku sezonu wydawało się, że problem pozostał. Tak teraz widać, że mocna praca przynosi teraz efekty. Atletico, które jest piekielnie groźną drużyną przy rzutach rożnych, nie stworzyło wręcz zagrożenia w obu meczach. Najsłabszą formacją jest pomoc, ale i tutaj widać poprawę w ostatnich meczach. Przed Enrique i piłkarzami jeszcze wiele wiele pracy, ale wydaje się, że kierunek obrany przez trenera jest właściwy. Nawet Mourinho, który niewątpliwie jest świetnym trenerem, powtarza, że potrzebuje całego sezonu by zespół poznał jego taktykę i metody pracy, a owoce przyjdą w drugim roku. A tutaj większość oczekuje od Enrique, że po 3-4 miesiącach Barca będzie grała kosmiczną piłkę. Cierpliwości ludzie!
40
Nie ekscytowałem się rekordami i passami Bravo. Dla mnie to zasługa przede wszystkim całej drużyny. Gra nogami Niemca rzeczywiście robi wrażenie, dokładając do tego spokój i opanowanie mamy topowego bramkarza w tym aspekcie gry. Najbardziej imponuje mi, że dla niego nie ma różnicy, którą nogą wykonujemy zagranie, prawa, lewa, lewa, prawa, nie ma znaczenia. Czy chciałbym, żeby Marc był pierwszym bramkarzem? Tak, chciałbym. Ale rozumiem, dlaczego w lidze broni Bravo. Ma większe doświadczenie i dobrze zna La Liga. Przy obecnej formie obrony najbardziej potrzebnymi cechami portero Barcy jest koncentracja i skupienie, pozwalające przestać większość meczu by dać siebie wszystko w jednej-dwóch interwencjach w meczu, a także gra nogami. W tym pojedynku moim zdaniem 2:1 dla ter Stegena. Obaj potrafią być czujni cały mecz, ale w grze nogami Bravo przegrywa z kretesem (nie jest zły, ale Niemiec bije go na głowę). Życzę Marcowi cierpliwości, bo ma ogromną szansę być pierwszym bramkarzem przez wiele wiele lat.
33
Dla mnie największym błędem obecnego zarządu był konflikt właśnie z Cruyffem. Można tego pana lubić albo nie, ale jego zasługi dla klubu są nieocenione. Nawet gdy nie miał bezpośredniego wpływu na wiele decyzji, służył radami osobom, które chciały go słuchać (m.in. Laporta i zatrudnienie Pepa). Przez wielu uważany za osobę kontrowersyjną, ale większość jego opinii, już po fakcie okazywały się być bardzo trafne. Mam nadzieję, że nowo wybrany prezydent będzie miał po drodze z Holendrem.
2
Widzę, że już pojawią się głosy krytyki związane z brakiem transferu Cuadrado. Przypomnę tylko, że Barcelonę również obowiązuje finansowe fair play. Klub wydał bardzo dużo pieniędzy na transfery i mimo że kwota ze sprzedaży również była wysoka, ostatecznie minus był dość pokaźny. Z racji tego nie można było wydać kolejnych 35-40 mln na zawodnika, no chyba tylko kosztem sprzedaży kolejnego zawodnika z kadry, ale wówczas powstałaby luka w innym miejscu. W dodatku Cuadrado to nie jest prawy obrońca i mimo styczności z tą pozycją, od dłuższego czasu występuje w formacjach ofensywnych. Oczywiście na siłę można zawodnikowi zmienić pozycję, ale wówczas trzeba się liczyć z utemperowaniem jego największych walorów, które predysponują go przede wszystkim do gry blisko bramki, ale przeciwnika. W ostatnich latach wielu nowym piłkarzom zmieniano pozycje, co często nie kończyło najlepiej. Pomijam informację (plotkę), że sam Kolumbijczyk nie chciał słyszeć o grze na prawej stronie obrony.
31
Przed chwilą fanpejdż Przeglądu Sportowego dodał link do podobnego artykułu okraszając komentarzem: "Bogaci to zawsze znajdą sposób..."
Ale sposób na co? Wiele osób (dziennikarzy również?) chyba nie rozumie istoty kary, którą powszechnie określa się jako "zakaz transferowy". Tylko że tutaj nie chodzi o typowy zakaz sprowadzania zawodników, ale o brak możliwości ich rejestracji. Kupować to Barcelona może, ale ci zawodnicy nie mogą występować w oficjalnych meczach. Wydawało mi się to oczywiste i jasne dla wszystkich, a teraz wielu nazywa to niesamowitymi wręcz sposobami na ominięcie zakazu :|
21
Kolejny bardzo słaby mecz Munira, wg. mnie najsłabszy dziś na boisku. Regularna gra dla tak młodego piłkarza to konieczność. Munirowi tego brakuje, dlatego formy próżno szukać u tego zawodnika. Ma problem nawet z grą bez piłki, z znajdowaniem sobie miejsca na boisku, co jest ważne dla typowej "9". Nie świadczy dobrze fakt, że nawet lewy obrońca Adriano potrafił się odnaleźć w ostatniej akcji meczu i zdobyć bramkę. Gdzie był wówczas Munir? Czas chyba by wrócił na dobre do rezerw, jak tak dalej pójdzie to sezon może być dla niego stracony, a same treningi z najlepszymi niestety nie wystarczą.
1
Heh, zarzuciłem władzom, że najmniej w tym sporze myśli się o młodych piłkarzach, a sam na końcu o nich nie pomyślałem ;) Może dlatego, że jednak niespecjalnie odczuwam to wsparcie innych. Oczywiście nie ja mam je odczuwać, ale klub. Chodzi mi o to, czy jakiś wielki klub jednoznacznie i przekonująco opowiedział się po stronie Barcelony w kwestii kary? Nie przypominam sobie, chyba że coś pominąłem.
Przeraża mnie często stosunek ilości kibiców myślących zdroworozsądkowo, niepopadających w panikę, śmiejących się z mnogości bzdur dziennikarskich, z którymi można wymienić się argumentami i faktami w postaci ciekawej dyskusji, do ilości kibiców niemyślących nad wartością merytoryczną własnych postów, kipiących szyderą i nietrafioną ironią, łykających wszystkie wymysły i plujących od razu jadem, a potem siedzących cicho, gdy wszystko zostanie zdementowane (przykładów chyba nie muszę podawać), niedostrzegających w ogóle pozytywów w pracy zespołu i sztabu szkoleniowego oraz zarządu (tak, takie też są i wcale ich nie jest mało). Tak odnośnie wielu wątków z ostatnich miesięcy i lawiny komentarzy ;)
0
Jeśli inne kluby naprawiły błędy to chyba tylko przez pożegnanie się z odpowiednimi dzieciakami. Bo innego sposobu raczej nie ma. Gdyby w FIFA chodziło o sprawiedliwość i równość to prowadząc śledztwo wobec innych, powinni brać pod uwagę stany kadr w okresie, w którym "prześwietlali" Barcelonę. Ale to tylko moje myślenie życzeniowe. Bo z wielkimi aferami najczęściej jest tak, że uderza się w największego, czyniąc z niego kozła ofiarnego a jednocześnie innym grożąc tylko palcem.Prawnikiem nie jestem, ale czy tak trudno o zdrowe wyjście z sytuacji? Czy wprowadzenie punktu do tego artykułu prawnego, że klub sprowadzający nastolatka musi dbać o jego (jego rodziny) utrzymanie do 18. roku życia, nawet jeśli po pewnym czasie nie widzi w nim potencjału? Kluby byłyby ostrożniejsze w sprowadzaniu a ci młodzi zawodnicy nie zostawaliby na lodzie.
10
Za wiele spraw można obecny zarząd ganić i krytykować, ale jedną z ostatnich powinna być sprawa zakazu transferowego. Nikt nie przeczy, że popełniono jakieś uchybienia i drobne błędy. Ale istotą problemu jest niedorzeczność obowiązujących przepisów. Powszechnie wiadomo, że prawo powinno być jednakowe dla wszystkich, ale czy w tym przypadku również? Trochę rozumiem te przepisy, małe kluby, często z niższych lig mogą oferować złote góry młodym zawodnikom z innych kontynentów, a później gdy coś pójdzie nie tak, ucierpieć mogą ci zawodnicy i ich rodziny. Ale Barcelona to wzór w szkoleniu młodzieży, stawiająca nacisk najpierw na edukację i etykę, a dopiero później na rozwój talentu. A gdy nawet zawodnik nie spełnia oczekiwań to nie zostaje na przysłowiowym lodzie. Oczywiście prawo było znane wcześniej i odpowiednie osoby mogły być świadome łamania jego przepisów. Ale największym absurdem jest osoba Messiego, który przy obecnych przepisach nie mógłby przejść do Barcelony. Wielce więc prawdopodobne, że nie byłby dziś takim piłkarzem, ba, mógłby nie mieć nawet normalnego życia, gdyż ta droga kuracja pomogła mu przede wszystkim w normalnym życiu. Niech to będzie najlepszym przykładem na durność przepisów FIFA. Pojawiły się ostatnio informacje, że rozpoczęto śledztwo w sprawie transferów Realu. Osobiście liczę, że kara dosięgnie zarówno Real, jak i inne wielkie kluby. Nie trudno znaleźć wszystkie transfery gigantów klubowych i wiele z nich może budzić wątpliwości. Liczę na karę dla innych nie dlatego, żeby się odegrać. Tylko, że wówczas sprawa nabierze większego rozgłosu, FIFA będzie miała więcej wrogów w tej kwestii, a zjednoczeni giganci mogą doprowadzić do zmian w tych przepisach. Najważniejsi powinny być tutaj dzieciaki i ich rodziny. Niestety schodzą oni na dalszy plan.
3
No ok, ale chyba nie chcesz powiedzieć, że Real grał z Barceloną w ostatnich trzech meczach autobusem? Może to nie była wesoła ofensywa à la Rayo, ale sposób obrony w której w dłuższych fragmentach pojawia się element wysokiego pressingu, nie można nazwać autobusem. Sposób gry, który będziemy pewnie oglądać przeciwko tym świetnym ekipom: "oddajmy im piłkę, bronimy się szczelnie, ale w odpowiednich momentach zaatakujemy wyżej, bo mają więcej problemów z wyprowadzaniem piłki niż dawniej".
Dlatego zawsze wyżej ceniłem styl gry, który do perfekcji doprowadził Guardiola. Sposób gry preferowany przez m.in. Mourinho czy Real mnie nie przekonuje, dla mnie jest łatwiejszy do opanowania niż styl Barcelony. Dużo łatwiej nauczyć zespół gry defensywnej i zabójczego kontrataku niż gry pozycyjnej, w dodatku tak atrakcyjnej. Ten pierwszy można stosować z większością zespołów, ten drugi tylko z nielicznymi. Ciekawie wypowiedział się prezes Boniek, stwierdzając, że on woli grę Realu, bo jak Barcelona jest w formie to żadna drużyna będąca rywalem nie istnieje na boisku. A jak gra Real, to grają 2 zespoły, a on woli takie widowisko. Szanuję jego zdanie, ale to właśnie jest ta kluczowa różnica. Dlatego dla mnie okres Guardioli jest tak fenomenalny, bo tą różnicę najlepiej obrazowały mecze finałowe LM z MU. Był to okres magiczny, ale nie mam pretensji, że nie trwa dalej, bo po prostu nie może. We wszystkich dziedzinach życia dynamicznie się zmieniających, szczyt nigdy nie trwa zbyt długo. Może nic odkrywczego nie napisałem, ale rzadko się o tym głośno mówi, przez co wielu o tym niestety zapomina.
1
A ty czytasz w ogóle moje komentarze? Pisałem ci kto, a ty tylko widzisz zdjęcia Alvesa. Po meczu większość piłkarzy Barcelony wrzuca zdjęcia. Idąc twoim tokiem rozumowania, czy profesjonalny piłkarz zaraz po meczu / prysznicu robi fotkę i wrzuca np. na fejsa? Mnie to nie przeszkadza, bo są to osoby medialne mające ogrom fanów i sam chętnie lubię takie zdjęcia. Musimy wziąć poprawkę na czasy i tendencje, które się pojawiają. 10 lat temu to było nie do pomyślenia, teraz jest to normalnością i nie dla Alvesa, tylko dla bardzo dużej liczby piłkarzy, czego nie chcesz dostrzec.
6
Z większością się zgodzę, ale...pressing jest istotny, kiedy to rywal rozpoczyna akcję, najczęściej od własnej bramki. Wówczas jednak wychodzi nieco wyżej i wtedy tworzy się więcej wolnych przestrzeni. Z resztą już w tym sezonie strzeliliśmy kilka takich bramek po szybkich przejęciach, kiedy rywal był wyżej ustawiony.
Bardzo trudno się gra przeciwko autobusom, to nie podlega dyskusji. Wówczas nawet środkiem nie są strzały z dalszej odległości, bo bramka jest tak zabarykadowana, że piłka nie ma miejsca się przedrzeć. A jeśli to miejsce jest, to jest go tyle ile miał Leo przy golu z Espanyolem (jak to w ogóle wpadło?). Ale czy nie masz wrażenia, że za Pepa Barcelona lepiej wyglądała w grze bez piłki? Więcej było ruchu, przez co obrona rywala nie stała sobie bezczynnie, tylko ciągle jakiś obrońca musiał wychodzić, asekurować, przez co pojawiały się luki. Oglądałem pamiętną manitę nad Realem wiele wiele razy. Tam też Real grał bardzo defensywnie i jak się skończyło? Mecz z Chelsea 2012, również autobus, brak awansu, ale okazji było całe mnóstwo. Dlatego nie zgodzę się, że Pep nic by tutaj nie zdziałał, choć nie twierdzę, że byłby lekiem na wszystkie problemy. Dlaczego? Bo teraz problemy pojawiają się nawet z lepszymi drużynami, które grają wysokim pressingiem, Atletico, Real, PSG. Za Pepa, wiedząc, że mecz będzie otwarty, byłem spokojny o wynik i widowisko. Teraz i z wyprowadzeniem piłki mamy ogromne problemy przy wysoko grającym rywalu, ale to wina właśnie pomocy, m.in. tego wspomnianego przez Ciebie Iniesty ;)
1
Pajaca? W czym? Bo jak Neymar strzeli bramkę to Dani biegnie do niego i prezentują jakiś krótki taniec? Taki urok Brazylijczyków. Aktywność w mediach? Takie czasy nastały. Znaczna część piłkarzy jest teraz aktywnych w mediach społecznościowych, z samej Barcy Messi, Pique, Ney, Bartra, Iniesta. Wrzucają masę zdjęć, niewiele mniej filmików. Mnie się to bardzo podoba, bo mam lepszy kontakt z osobami, którymi się identyfikuję a którzy są z trochę innego świata. Stąd piszę o uprzedzeniu, bo Alves nie jest ewenementem tylko jedną z wielu znanych osób (piłkarzy), którzy tak czynią. Więc problem jest taki, że może nie rozumiesz fenomenu tych środków przekazu? Albo po prostu szydź ze wszystkich, którzy tak robią, a nie tylko z Alvesa.
3
Jak mam być szczery to szkoda mi czasu by przeszukiwać jego wszystkie wypowiedzi z lat poprzednich, bo i tak swojego zdania nie zmienisz. Dlaczego? Bo ty w normalnej jego wypowiedzi (ostatniej), gdzie stwierdza fakt, nic obraźliwego wobec klubu, ty widzisz akt gwiazdorstwa. Większość piłkarzy z kadry w swoich wypowiedziach po prostu "leje wodę". Alves "wali" prosto z mostu, chociażby w stronę kibiców stadionowych w zeszłym sezonie. I miał rację, bo oklaskiwać piękne bramki to łatwo, ale gdy idzie gorzej to naturalną koleją rzeczy jest doping motywacyjny a nie cisza grobowa, która pustoszeje w takich momentach CN. Ty nawet w czarnych butach Alvesa widziałeś jego sposób na gwiazdorstwo, co było wręcz śmieszne dla mnie. Dlatego nie mam zamiaru przekonywać cię do własnych racji, bo po wielu twoich komentarza na temat Daniego można z łatwością stwierdzić, że jesteś do niego uprzedzony.
3
Gwiazdor, któremu dawno odwaliło? Przecież Alves ZAWSZE mówił to, co myśli. Nigdy nie owijał w bawełnę, nawet gdy tematy jego wypowiedzi były trudne. Może weźmiesz pod uwagę jego całą ostatnią wypowiedź?
"Zostało mi sześć miesięcy kontraktu z Barceloną, która jak na razie nie zaproponowała mi przedłużenia umowy. Taka jest sytuacja. Nie uśmiecha mi się negocjowanie odejścia z Barcelony."
To klub ma problem, nie może przeprowadzać transferów, co skomplikuje obsadę pozycji PO, a jeszcze nie kwapi się do propozycji nowego kontraktu dla Alvesa. Co ten ma zrobić? Błagać o pozostanie?
18
A propos Messiego:
Jak widać, niektórym strzelanie, asystowanie i czarowanie na boisku nie wystarcza ;)
0
I znowu krytyka zarządu, Zubiego...przecież news ma charakter przypomnienia sytuacji, warunki wypożyczenia były znane od początku. Była to transakcja łączona z transferem Rakiticia, stąd takie też warunki. Osobno realizowane wypożyczenie wyglądałoby zapewne inaczej, no ale tutaj sami znawcy od transferów z ogromnym doświadczeniem wyniesionym z FM'a i FIFY.
Inna kwestia, czy Denis już tego lata będzie Barcelonie niezbędny? Jedyną niewiadomą kadrową linii pomocy na przyszły sezon będzie Xavi. Odgrywając dalej dość znaczącą rolę w zespole, przy dobrym stanie zdrowia i zakazie transferowym, Xavi prawdopodobnie pozostanie na kolejny sezon. Iniesta z Ivanem jako ci doświadczeni oraz młodzi Sergi Roberto (z zauważalnym postępem w ostatnich meczach) i Rafinha. Suarez byłby tym szóstym pomocnikiem do obsadzenia na 2 boiskowe pozycje. Ktoś powie, że wyróżnia się talentem. Może i tak, ale musi go najpierw przekuć na boiskowe dokonania, bo po początkowych zachwytach w Sevilli, obecnie nie prezentuje się już tak dobrze.
3
Dlatego obawiam się trochę o przyszłość Puyola. Nikt nie podważy jego zasług i osiągnięć w klubie. Fajnie, że zostaje i nadal będzie obecny w środowisku klubowym, ale dyrekcja sportowa to miejsce, gdzie potrzeba trochę innych umiejętności niż tych prezentowanych na boisku. Przyspieszony kurs z marketingu całej sprawy nie załatwi, bo profesjonaliści przygotowują się do tej roli przez wiele wiele lat. Zubizarreta to jeden z najlepszych bramkarzy w historii Barcelony, a teraz kojarzony jest z nieudolną pracą dyrektora sportowego. Mam nadzieję, że podobnie nie będzie z Carlesem. On widząc, że nie daje rady pewnie odpuści takie obowiązki, ale obawa zawsze zostaje. Niejedna legenda piłkarska zamieniła swoją boiskową sławę na drobne, wybierając nieodpowiednią pracę w garniturku.