O sobie

  • Zainteresowania piłka nożna, tenis
  • Ulubiony zawodnik Messi, Puyol, Ronaldinho, Iniesta
  • Ulubione zespoły FC Barcelona
  • Barcelonie kibicuję od 1999

Statystyki

  • Dni w serwisie Ponad 3700
  • Liczba komentarzy 605
  • Polecenia 1850

Komentarze

31

Pomijając to, czy wczorajsze zachowanie Pique było słuszne, wg mnie właśnie ten aspekt jest największym problem w Hiszpanii jeśli chodzi o sędziów. Mianowicie wcześniej zostanie ukarany piłkarz/trener/działacz który ośmieli się na krytykę decyzji sędziego, niż sam sędzia popełniający koszmarne błędy. Naprawdę nie rozumiem...do powtórek, zbliżeń, zatrzymań w odpowiednim momencie, mają teraz dostęp wszyscy. Internet nie wybacza i osądza wszystkie sporne czy też oczywiste błędy. Czemuż to te wszystkie Komisje i Komitety żyją w jakimś zaścianku, próbując przekłamywać oczywistość? Niestety głównie działa to na niekorzyść całej ligi i samej rywalizacji czysto sportowej...

23

Po co ten bezsensowny komentarz? Też nie podobają mi się ogromne pensje piłkarzy, ale Messi zasłużył jak nikt inny na godziwe zarobki. Trzeba zrobić wszystko by zatrzymać go w klubie. Kluczowy piłkarz od dekady! Śmiem twierdzić, że gdyby nie bardzo dobra forma Leo w tym sezonie, sytuacja Barcelony wyglądałby dużo dużo gorzej. Niestety nie jest maszyną (tutaj bez podtekstów proszę) i sam nie wygra każdego meczu. On też ma prawo do gorszych występów.

11

Bodaj przed sezonem 15/16 (lub na jego początku) Diego Simeone w jednej z wypowiedzi zasugerował, że o ligę będzie bardzo ciężko z racji iż jedna z drużyn nie wygrała tego trofeum już kilka kilka lat i w Madrycie zrobią wręcz wszystko by odwrócić taki stan rzeczy. Między innymi/głównie miał tutaj na myśli sędziów. Czyżby Diego miał rację tylko pomylił się o sezon?

Wiem, wiem...gdyby Barcelona grała świetnie w piłkę nie musiałaby patrzeć na sędziów. I tak, i nie! Gra Barcy pozostawia w tym sezonie wiele do życzenia. Choćby problemy linii pomocy, która zagubiona jest w większości spotkań. Tylko ile wybitnych spotkań rozegrała Barcelona na El Madrigal w ostatnich 10 latach? Nie zaglądając w żadne statystyki mecze te kojarzą mi się z ciężkimi bojami, jeśli wygrywanymi to najczęściej minimalnie. W takich spotkaniach najczęściej decydują detale, takie chociażby jak strzał w słupek czy niepodyktowany rzut karny. Wiele decyzji można sędziom wybaczyć, ale tak ewidentnego karnego nie jestem w stanie. Gość leżący na ziemi wręcz rzuca się na piłkę z wyciągniętą ręką, z PERFIDNĄ PREMEDYTACJĄ, przez co udaje mu się zablokować strzał. Tutaj nie należy się zastanawiać czy był karny, tylko jakiego koloru powinna być kartka, skłaniałbym się nawet ku czerwonej.

Poza świetną formą do osiągania sukcesów potrzebny jest również pierwiastek szczęścia. Gdy Barcelona wygrywała wszystko to szczęście sprzyjało w odpowiednich momentach. Teraz go niestety brakuje, nie brakuje za to Realowi. Ma znakomitą passę bez porażek, wyczyn godny podziwu, ale w ilu meczach Real miał to szczęście?

0

Z ogromną sympatią wspominam czasy gry Marqueza w Barcelonie. Jednak te wszystkie zarzuty wobec Pepa są dla mnie "na siłę". Oceniając z perspektywy czasu zawsze, ale to zawsze, dopatrzymy się jakiś minusów, większych bądź mniejszych. Biorąc pod uwagę ostatnie 20-lecie wolę skupiać się na pozytywach. To co zrobił Guardiola jest niesamowite, popełniał błędy i owszem, ale kto ich nie popełnia? Wyszukiwanie ich wobec tylu wzniosłych momentów i świętowaniem groma trofeów, jest trochę śmieszną sprawą...

4

Bramka miesiąca...Brakuje słów na opisanie Wielkości Leo. Gdy obejrzałem kolejny raz, miałem wrażenie: "no ok, fajna, widziałem lepsze bramki Leo". A później przyszło zastanowienie, ilu napastników potrafi wyjść tak do piłki (po wcześniejszym zupełnie pasywnym zachowaniu) i odpowiednio strącić piłkę by ta wpadła do siatki? NIEWIELU! Dlatego czasem boli mnie to, że jak pojawia się artykuł o Ronaldinho to pojawiają się komentarza ubóstwiające R10, jednocześnie sprowadzające Lio do roli dobrego kopacza. Drażni mnie to, bo nie jest to sprawiedliwe. Pamiętam doskonale R10, był magiczny, ale przez ile, przez 3-4 sezony? Super, ale wolę dekadę panowania Messiego. Magia? A jaka jest w ogóle jej definicja? Gra Ronaldinho był magiczna, ale czy gra Leo taka nie jest? Asysta do Villi przez kilkadziesiąt metrów w pamiętnej manicie nad Realem nie była magiczna? A przecież takich było więcej. Owszem, Messi jest niesamowicie doceniany, ale zostanie doceniony właściwie dopiero po zakończeniu kariery. Boję się niesamowicie na samą myśl o takim zdarzeniu, dlatego cieszę się każdym kolejnym Jego meczem.

Zobacz wszystkie

120

Wytłumaczy mi ktoś fenomen pisania komentarzy w trakcie meczów Barcelony? Bo właśnie wówczas pojawia się ich najwięcej. Dla mnie i zapewne dla wielu użytkowników tej strony, każdy mecz Barcy to małe święto. Sposobów na jego obchodzenie / oglądanie jest kilka. Wygodny fotel, zimne piwko w ręku (kto może :P) i ekran telewizora lub monitora. Wizyta w pubie w gronie znajomych bądź sala kinowa w przypadku meczów fazy pucharowej LM (w poprzednich latach była taka możliwość). Nie mogę pojąć bym w meczu wchodził na stronę, czytał, komentował, polecał. Przecież to wszystko absorbuje uwagę. A potem człowiek się dziwi ogromnej liczbie głupich komentarzy, hejtujących tego czy owego piłkarza, trenera i jego decyzje, taktykę. Rozumiem, że popularne są teraz urządzenia mobilne tj. smartfony czy tablety, ale to również pochłania uwagę widza, który później wyciąga błędne i pochopne wnioski.

63

Czerwone światło dla komentatorów (choć to nie jest związane z Barceloną). Poziom komentowania w tym sezonie La Liga jest naprawdę bardzo marny. Praktycznie z każdego meczu można wyciągnąć jakieś "perełki", które nic wspólnego z prawdą nie mają.
W I połowie pan (o)Laboga powiedział, że w meczu z Getafe sędzia zakończył mecz, kiedy piłkarz gospodarzy miał strzelać na pustą bramkę. Nic takiego nie widziałem, ale ponieważ z moją pamięcią w ostatnim czasie różnie bywa, więc odpaliłem powtórkę i pytam się: gdzie uderzał na pustą panie Laboga? Tak prosta sytuacja do interpretacji, a wniosku wzięte z kosmosu.
Na początku drugiej natomiast, pojawiła się dyskusja na temat frekwencji na Camp Nou. Spointował ją pan Wieszczycki mówiąc, że wszyscy są zdziwieni, bo jeszcze niedawno ciągle na stadionie był komplet. Serio? Frekwencja rzeczywiście spadła, to nie podlega dyskusji, ale nawet za czasów Pepa komplet (przynajmniej ja przez to pojęcie rozumiem 100% zajętych miejsc) był rzadkością. Wybierając się do Barcelony w dowolnym terminie, problemy z nabyciem biletów na mecz są tylko przy okazji Gran Derby ligowego oraz ewentualnych półfinałów LM.
Zawsze ceniłem sobie fachowy komentarz panów z c+ wcześniej, czy nc+ teraz. W tym sezonie fatalnie się tego słucha. Ojj tęskni człowiek za p. Jackiem Laskowskim, wybitny komentator wg mnie, ogromna wiedza, wspaniały głos, umiejętność budowania emocji, nawet teraz w uszach słyszę jego komentarze z pamiętnego pogromu Realu 5-0.

62

Po ostatnich kilku dniach jestem mocno rozczarowany, bynajmniej nie przez postawę piłkarzy czy zespołu, ale przez...kibiców. Byłem święcie przekonany, że po epickiej końcówce zeszłego sezonu, gdzie los i fakty utarły nosa niejednemu hejterowi i czarnowróżbitom, w tym sezonie pójdą oni po rozum do głowy i liczba komentarzy z wyssanymi z palca teoriami zmaleje. Były to jednak naiwne oczekiwania. W poprzednim sezonie "kibice" wytrzymali chociaż do przełomu roku, na początku którego szala goryczy się przelała, a piłkarze i trenerzy zwalniani byli w 8 na 10 postach. Pomimo nieopisanej radości i ogromu tytułów, wiara w w klub jest MIZERNA. Ilość osądów na stronie czy fejsie, z których wynika rzekomo iż Barca nic nie wygra w tym sezonie jest przerażająca. Pomimo że myślę inaczej i nie mam wpływu na zdania innych, WSTYD mi za was. Czy Enrique mało zrobił w zeszłym sezonie by w niego wątpić i podważać większość jego decyzji? Tyle razy już się obronił w poprzednim sezonie i obroni się tym razem. Sam kilkoma aspektami mogę być zaniepokojony, ale wiara i zaufanie przede wszystkim. Wąska kadra? Ok, ale tak ubolewano nad malejącą rolą wychowanków w pierwszym składzie. Będą mieli teraz półrocze prawdy. Okazji do gry powinni dostawać mnóstwo i kiedy jeśli nie teraz? Przykro jest patrzeć, jak sukcesy rozpieściły fanów. Jak zaczynałem przygodę z kibicowaniem to jakiekolwiek trofeum było czymś niezwykłym. Teraz większość by chciała trypletu co rok, inaczej kryzys i konieczność zmian, smutne to...

53

Można narzekać i krytykować wczorajszą postawę Barcelony, tylko po co? Wielki zespół gra znakomicie w WAŻNYCH meczach. Wczorajsze spotkanie było ważne, ale tylko w kontekście pełnej zdobyczy punktowej. Cel zrealizowano. Przed drużyną piekielnie ciężki miesiąc. Jeszcze piłkarze będą mieli wiele lepszych okazji do zaprezentowania swoich ogromnych możliwości ;)

51

Dla mnie najgorsze w tym wszystkim jest podejście Medela. Zachował się chamsko, brutalnie, ale jeszcze jakoś można by go zrozumieć. Emocje, twardy charakter, Ney też lubi prowokować itd. Tylko że Chilijczyk nawet nie uważa, że zrobił coś źle, dla niego nic się nie stało, normalne zagranie jak faul taktyczny. I to jest właśnie najgorsze i najbardziej niebezpieczne, bo kiedyś może rzeczywiście komuś zrobić krzywdę.

Media

Liga typerów

1 lefreux 98 pkt
2 maciek2164 97 pkt
3 norbi77 91 pkt
4 KingLeonidas 89 pkt
5 goo_messi 88 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Czy Eric Abidal powinien zostać na stanowisku dyrektora sportowego FC Barcelony?