Malinka
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Zeitz
14 obserwujących
20 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ale nikt nie twierdzi, że on sobie nie poradzi w obronie. Pewnie dałby radę, tylko po prostu to jest marnowanie potencjału zawodnika. Jednemu piłkarzowi zmiana pozycji wychodzi na dobre, innemu niestety nie. W Barcelonie od paru lat na siłę zmienia się pozycje. Z Messim wyszło, ale z wieloma nie do końca. Z Toure też chciano zrobić stopera, a w City im bliżej bramki rywala tym zachwyca jeszcze bardziej.
0
Wcale nie oceniam ich przez pryzmat meczu z Hiszpanami. Nie będę tutaj też pisał, że oglądam wszystkie mecze ligi holenderskiej. Jednakże staram się być na bieżąco z tą ligą. Wymieni przeze mnie gracze mieli udany sezon ligowy. Sam fakt, że w tak młodym wieku reprezentują na mundialu kraj taki jak Holandii, świadczy iż nie są przypadkowymi kopaczami. Nie twierdzę także, że mają być priorytetami na środek obrony. Patrząc w przeszłość, piłkarze z Holandii byli mocnymi punktami Barcelony. Więc dlaczego nie rozpatrzyć chociażby takiej kwestii?
3
W kwestii środkowego obrońcy może warto byłoby rozejrzeć się właśnie na rynku holenderskim. W ostatnim meczu z Hiszpanią solidnie zaprezentowali się de Vrij i Martins Indi. W klubie też radzą sobie bardzo dobrze. Obaj są młodzi (22 lata), wyceniani są na 6 mln, więc ewentualny transfer nie byłby zbyt kosztowny. Któryś z nich jako czwarty stoper spokojnie mógłby się sprawdzić. Potencjał na pewno mają. Barca zbyt wiele by nie straciła, mogą wypalić i stać czołowymi obrońcami, jeśli nie to przynajmniej budżet nie zostanie znacznie uszczuplony. Co przy czekających jeszcze kilku transferach również jest bardzo istotne.
7
"W 2008 roku, ze względu na niewystarczającą ilość występów, na opuszczenie Camp Nou zdecydował się młody, bardzo utalentowany Meksykanin - Giovani Dos Santos." Jak mnie śmieszy stwierdzenie, że powodem odejścia Gio była mała liczba występów. To on tak twierdził, a rzeczywistość była inna. W sezonie 07/08 rozegrał 1678 minut!! A miał wtedy tylko 18 lat! Obecnie gracze w tym wieku nawet nie mogą marzyć o tylu minutach na Camp Nou. Nawet graczom 2-3 lata starszym ciężko o powąchanie murawy grając w pierwszej drużynie. A trochę szkoda decyzji Gio, mógł zrobić sporą karierę w Barcelonie. Jednak marzenie o grze w Tottenhamie zwyciężyło.
11
"Do przeprowadzenia operacji brakuje jedynie porozumienia z Napoli." Chyba PRZEDE WSZYSTKIM, a nie jedynie. Napoli to trudny negocjator i śmiem wątpić by zdecydowali się na sprzedaż, a jeśli już to za kwotę, na którą Barcelonę przy obecnych potrzebach transferowych po prostu nie stać. Nie rozumiem, dlaczego prasa stara się nam wmówić, że jeśli zawodnik dogadany jest z danym klubem to transfer jest niemal przesądzony. Przypomnę tylko, że wcześniej pisało się o porozumieniu klubu z Marquinhosem, Aguero, Reusem a teraz Higuainem. A żaden z klubów nie chce się pozbywać tych piłkarzy.
2
Zdecydowane NIE! O ile niby miało to obniżyć koszty transferu, o 1-2 mln? Jeśli jest jakiekolwiek zainteresowanie to sprzedać Tello, może uda się zarobić jakieś 8-10 mln. Cristian ma swój charakterystyczny styl gry, który w Barcelonie niewiele się przydaje. Po co więc wypożyczać, w końcu skończy się kontrakt i odejdzie za darmo :/
10
Brakuje tylko potwierdzenia przez kluby. Sam zawodnik wypowiedział się po meczu, że w przyszłym sezonie będzie cieszył się grą z Neymarem.
0
doczytaj akapit do końca.."a po zakończeniu drugiego klub z Andaluzji będzie miał możliwość kupna zawodnika. Inna klauzula dotyczy odkupu zawodnika przez Barcelonę."
0
Bardzo dobre posunięcie z wypożyczeniem. Nie ma się co oszukiwać, ale w najbliższym sezonie, czy nawet dwóch, Denis miałby ciężko o szanse pokazania się w pierwszym zespole Barcelony. Sevilla gra całkiem fajną piłkę, więc Suarez będzie miał możliwość pokazania pełni umiejętności. Jak mu się powiedzie, wówczas drzwi do kariery na Camp Nou będę szeroko otwarte. Nie rozumiem tylko zdania: " Inna klauzula dotyczy odkupu zawodnika przez Barcelonę." Skoro jest to tylko wypożyczenie, to o jakim możliwym odkupie przez Barcę jest mowa? :|
0
Chyba nie wiesz o czym piszesz. Cesc stał się światowej sławy pomocnikiem i liderem Arsenalu. Wszyscy kibice się nim zachwycali a on sam wyparł się możliwych przenosin w przyszłości do niebieskiej części Londynu. Odejście do Barcelony jeszcze było dla nich akceptowalne, bo tu się wychował, to jego dom, rodzinne strony itp. Ale ten transfer to dla nich nóż w plecy. Jestem po rozmowach z kilkoma kolegami fanami Arsenalu i wszystkim przyświeca hasło "od bohatera do 0". Na świecie jest wiele animozji między klubami z danego miasta, regionu, czy kraju. Piłkarz, który je rozumie a jest znaczącą częścią historii jednego klubu, nie przechodzi ot tak do znaczącego rywala.
0
Wytłumacz to kibicom Arsenalu. Dla nas porównywalnie, gdyby poszedł do Realu. Też myślałbyś, że co z tego skoro ma Barcę w sercu? Jak się coś czuje i myśli to trzeba być konsekwentnym i dać tego wyraz w czynach. Nie wiemy jak korzystne były oferty innych klubów, ale z tych słów, które zacytowałem wynika, że wybór należał do Cesca a nie do Barcelony. City płaci solidnie za piłkarzy, więc nie chce mi się wierzyć, żeby ich oferta była niższa od Chelsea. Za tej klasy pomocnika to i tak wręcz promocja.
0
"Z dużą uwagą rozważyłem wszystkie oferty i jestem przekonany, że Chelsea to najlepszy wybór. " Z jego słów wynika, że inne oferty były. Mógł wybrać City czy ManUtd (jeśli akurat były oferty z tych klubów) i nikt nie miałby pretensji, albo mógł się przynajmniej nie wypowiadać kiedyś na temat Chelsea.
6
Bo obiecał fanom Arsenalu, że nigdy nie zagra w Chelsea.
0
Miała być rewolucja, więc ktoś odejść musiał. Cesc miał fantastyczne statystyki, ale jednak w tych najważniejszych meczach zawodził i to grając na swojej pozycji. Jest świetnym piłkarzem, ale do roli pełnego lidera pomocy mu trochę brakuje. Nie rozumiem natomiast kierunku, który obrał. Kilka lat temu zarzekał się, że nie przejdzie nigdy do Chelsea. Pomimo animozji na linii Chelsea-Arsenal, pozostaje także styl gry The Blues (a może The Bus?). Na pewno znalazłby lepsze miejsce do gry, niż właśnie Chelsea.
0
Dobrze ujęte ;) Szkoda tylko, że za sterami nie będzie komentatorów z nc+, na czele z duetem Twarowski-Nahorny. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
0
A gdzie ja wcześniej napisałem, że mam problem ze zmianą pozycji danego zawodnika? Wyjaśniłem tylko, że nie na miejscu jest porównywanie Cuadrado do Piszczka, któremu zmieniono pozycję już dość dawno temu i od tamtej pory jest jej wierny. W przeciwieństwie do Kolumbijczyka, który grywa na kilku pozycjach, ale częściej na tych ofensywnych. Dlaczego? Bo taki jego profil i styl gry, który bardziej pasuje do ataku. Na końcu się powtórzę, że Barca potrzebuje bardziej defensywnego prawego obrońcę by zachować pewną równowagę, która została już jakiś czas temu zachwiana. Alves z Albą często podłączają się jednocześnie, przez co rywale mają o wiele więcej miejsca do kontr.
6
To trochę 2 różne sprawy. Owszem, Piszczek zaczynał jako napastnik, ale żadnej kariery na tej pozycji nie zrobił. Ktoś w końcu podjął decyzje o zmianie jego pozycji, jak się okazało z genialnym wręcz efektem. Na tej pozycji występuje od co najmniej 6 lat, to szmat czasu! Może w sporadycznych meczach był ustawiany trochę wyżej, ale jeśli tak było to pewnie tylko z konieczności. Kolumbijczyk natomiast częściej występuje na pozycjach bardziej ofensywnych. Jego charakterystyka i atrybuty bardziej przydają się właśnie w ofensywie, więc stałe przesunięcie go na obronę byłoby większą szkodą dla samego zawodnika jak i klubu. W dodatku kwestia charakterystyki nowego prawego obrońcy Barcelony. Na lewej stronie obrony występuje ofensywnie usposobiony Alba, więc może czas zrównoważyć flanki i zdecydować się na bardziej defensywnego prawego defensora? (przeciwnie do sytuacji sprzed kilku sezonów: Alves - Abidal). 2 bardzo ofensywnych bocznych obrońców odbija się Barcelonie czkawką, co mądrzejsi rywale skrzętnie wykorzystują.
0
Plota! Pewnie ma na celu podbicie ewentualnej kwoty transferu do innego klubu. Nie dość, że nie bardzo pasowałby do Barcelony. To jeszcze bywa czasem bardziej chimeryczny niż Cesc!
0
Najlepszym przykładem na potwierdzenie tezy, że statystyki nie grają, jest właśnie Iniesta. Jego suche statystyki nigdy nie powalały i pewnie nigdy się nie zbliży w nich do Cesca, ale wkład w grę i osiągnięcia zespołu ma kluczowe. My kibice zachwycaliśmy się wspaniałą i genialną grą Andresa któryś sezon temu, a przeciwnicy właśnie tworzyli porównania statystyczne do innych liderów i dochodzili do wniosku, że Iniesta jest przereklamowany, haha! Cesc w roli lidera środka pola? Ciekaw jestem jak prezentowałby się Hiszpan, gdyby został w szatni "namaszczony" przez Xaviego, trener zacząłby od niego ustalanie składu i miałby wszechobecne wsparcie drużyny i zarządu właśnie jako lider. Może wtedy wykrzesałby z siebie wszystko co najlepsze i ograniczył liczbę strat, bo m.in. one przekreślają go z pełnienia tej ważnej roli. Ale to wszystko gdybania, bo równie dobrze mógłby grać w kratkę i w kluczowych meczach zawodzić. " piłkarz jest tyle warty ile ktoś chce za niego zapłacić" - pełna zgoda. Przyczepiłem się tylko dlatego, bo zarząd już przeprowadził wiele dziwnych transferów pod względem kwot. Zdaję sobie sprawę, że najczęściej Barca sprzedaje wypalone i podstarzałe gwiazdy, albo szrot, który nie spełnił oczekiwań i jest za słaby na taki klub. Ale w tym wypadku ma zamiar pozbyć się mimo wszystko świetnego gracza, który w innym klubie może być czołową postacią, jeśli stworzy mu się odpowiednie warunki. Cały czas liczę, że uda się wyciągnąć za Fabsa więcej niż te 33 mln, ale oczywiście na 50 mln nie liczę. Dzięki za merytoryczną dyskusję, co nie jest takie oczywiste na tej stronie ;) Pozdro!
0
Z umiejętnościami dryblingu się zgodzę. Z grą kombinacyjną przy pressingu to sam nie wiem, mi akurat nasuwają się na myśl same świetne akcje głównie po wymianach z Leo, ale może mało zwracałem uwagi na ten aspekt gry. A z tymi nazwiskami to trochę poleciałeś, kilka oczywiście jest niezaprzeczalnie bezdyskusyjnych. Z obecnej jednak kadry kilku piłkarzy spokojnie dorównuje albo nawet przewyższa tych, których podałeś. Walcott, Cazorla, Ramsey (głównie za ten sezon), Wilshere, Koscielny, Mertesacker (dla mnie to drewno, ale dobrą robi robotę w obronie Kanonierów), czy nawet Flamini. Może rzeczywiście Cesc nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale na wyrost jest określenie jego pobytu jako "gównianego". Ponad 40 goli i ponad 40 asyst w 3 lata jak na pomocnika to statystyki robiące wrażenie, w dodatku mimo gry często poniżej oczekiwań i nie mając pewnego miejsca w składzie. Rozumiem, że statystyki nie grają, ale mieć udział przy 80-90 bramkach to jednak jest coś..coś więcej by uznać to za gówniane ;) wracając do początku dyskusji, za Luiza dano w tym okienku 50 mln to za Cesca można wynegocjować lepszą kwotę niż 33 mln. A chyba teraz nie napiszesz, że Luiz jest lepszy od Cesca?! :P
0
Powtórzę się, nie twierdzę, że tak nie jest. Inną kwestią jest udzielanie pomocy w sytuacji kiedy samemu ma się ich niezliczoną ilość. Ale nie każdy bogaty to robi, więc szacunek za to. Szkoda, że całe zło spada teraz na Leo, który na pewno osobiście nie zajmuje się tymi wszystkimi kwestiami czysto finansowymi. A taka nagonka ma później odzwierciedlenie w jego formie i grze, co już mieliśmy okazje niestety zaobserwować.
0
Czy w obecnym "wielkim świecie" jest w ogóle miejsce na prawdę? Przecież bardziej liczy się tania sensacja, która rozejdzie się wielkim echem i zbierze plon. Czy ktoś się zastanowi ile szkód może to komuś wyrządzić? Nie! Nie twierdzę, że Ronaldo to gbur, cham czy prostak. Darzę go szacunkiem, ale nie przepadam za jego maniakalnym dążeniem do ideału. Messi zapewne święty nie jest i swoje grzeszki również popełnia. Ale nie wierzę, że przekreśla wszystkie pozytywne idee, jedynie na rzecz pieniędzy. Wszak można zaobserwować, że tymi pieniędzmi nie szasta na prawo lewo kupując najnowsze modele samochodów i to w dużych ilościach, czy wielomilionowe wille. Skazą na jego nazwisku może być natomiast jego ojciec, który chce robić 'karierę' na barkach syna.
16
Coraz częściej napotykam w różnych źródłach na informacje o różnorakiej (najczęściej finansowej) pomocy ze strony C. Ronaldo. Na drugim biegunie jest Messi, któremu od afery podatkowej ciągle jest coś zarzucane. Wcześniej Leo był postrzegany wręcz jako aniołek, chodzące dobro a Portugalczyk wręcz odwrotnie, egoista i gbur. Komuś chyba mocno zależy by diametralnie zmienić wizerunki obu piłkarzy.
1
A z czego mamy się cieszyć? Przecież Barca jeśli sprzeda Cesca za taką kwotę to nawet nie zwróci się koszt sprowadzenia Fabsa na Camp Nou! Jeśli chcemy utrzymywać się w topie najlepszych drużyn to musimy się uczyć pewnych kwestii (transferów) od najlepszych (chociażby Real) a nie od jakiś przeciętniaków!
0
Więc w czym ten Oezil jest tak o wiele lepszy od Cesca? Dla mnie to bardzo podobni gracze. Obaj nie są szybkimi zawodnikami i nie posiadają piorunującego strzału z dystansu, ale są stworzeni do gry kombinacyjnej i potrafią zagrywać niesamowite piłki. Mają również problem z udowodnieniem swojej wartości w najważniejszych meczach, w których najczęściej zawodzą. Twoje zarzuty wobec Cesca pasują również do Niemca. Co do partnerów w zespole, często jest tak, że dużo łatwiej jest brylować kiedy ma się solidnych i dobrych kompanów, niż wiele gwiazd i to na każdej pozycji. Fabs również grał w Arsenalu i był wiodącą postacią, ba, był liderem i kapitanem, miał znacznie większy wpływ na grę Arsenalu niż obecnie ma Mesut. Co do statystyk, to Hiszpan "nabił je" głównie w pierwszej części sezonu, a wówczas grał najczęściej w pomocy.
0
Oezil jest wart 50 mln, a Cesc już nie? Śledzisz w ogóle jego dokonania w Arsenalu? Początek miał świetny, nawet piorunujący, wszyscy się nim zachwycali a zgasł dużo dużo szybciej niż Cesc i swojego blasku z początku sezonu już nie odzyskał. Choć miał taką przewagę nad Hiszpanem, że zazwyczaj grał na swojej pozycji. Jakoś z odejściem Fabsa się pogodzę, ale wypadałoby za niego wziąć poważną sumę, jeśli nie 50 to chociaż 40-45. W końcu kadra nie wymaga kosmetycznych zmian, tylko poważnych wzmocnień, a na to potrzebne są pieniądze! Nie można się nie zgodzić z zarzutami wobec Fabregasa, ale wiele z nich miało miejsce po zmianie mu pozycji, na której się po prostu nie sprawdził, co specjalnie dziwić nie może. W pierwszej części sezonu grając na swojej nominalnej pozycji dawał drużynie niesamowicie dużo. Może zamiast sprzedaży wystarczyłoby się zastanowić, co należy zrobić by Cesc świecił największym blaskiem przez cały sezon? Odnośnie kwestii lewego obrońcy. Na tej pozycji nic bym nie zmieniał. Za czasów Pepa równowaga była zachowana, bo występował Abidal. Może warto byłoby zmienić teraz po prostu flanki tej równowagi? Odejście Alvesa raczej przesądzone, więc prawa obrona i tak wymaga wzmocnienia. Kupić kogoś potrafiącego się włączyć w akcje ofensywne, ale kogoś o zadaniach bardziej defensywnych i do takich zadań bardziej pasującego, czyli solidnie zbudowanego, niegrzeszącego wzrostem.
0
Tylko problem był w tym, że młody perspektywiczny bramkarz nie chciałby przyjść do Barcelony, w której miałby konkurować (czyt. nie miałby szans / byłby skazany na ławkę) z Valdesem. (odniosłem się do Victora bo napisałeś "pożegnać dawno temu")
0
"Mamy świetnych młodych i perspektywicznych zawodników sprzedajemy ich a po kilku latach kupujemy ich za dwa razy wyższe kwoty." następny...to poza Cesciem i Albą kto jeszcze? No wymień 10 takich transferów, bo robicie z tego jakąś regułę, a prawda jest taka, że to są tylko wyjątki od reguły. Praktycznie co roku odchodzą młodzi zdolni z Barcelony, z różnych szczebli wiekowych, a zdecydowana większość z nich po prostu ginie w głębinach futbolowego oceanu.
0
Skoro nazywasz taką tendencję "po Barcelońsku" to zapewne masz na to niezbite dowody. W takim razie proszę Cię bardzo o wymienienie 10 transferów (w ostatnich 10 latach) w których to Barca najpierw sprzedała za grosze a później odkupiła (tutaj zaznaczę, że to tryb dokonany!) za grube miliony. I jak idzie wytężenie umysłu? Oczywiście Cesc i Alba nasuwają się od razu, ale kto zna historię to i tak może to jakoś przeboleć i zrozumieć. Co do Soriano; po pierwsze to go Barca jeszcze NIE kupiła i śmiem twierdzić, że to kolejne plotki o zainteresowaniu. A po drugie to gdyby został i grał nadal (ciężko przez usta przechodzi mi to słowo przed jutrzejszym finałem French Open :P) to blokowałby miejsce młodym zdolnym napastnikom. A wielu się zachwyca Munirem, Dongou czy Sandro.
2
Oj tak, słuszna uwaga ;) W mojej poprzedniej wypowiedzi należałoby albo usunąć słowo "wszystkim", albo zmienić "niedowiarkom" na "obiektywnym osobom, posiadającym jakiekolwiek pojęcie o piłce" ;)
Jednym z nielicznych pozytywów, poprzedniego nieudanego sezonu, była bardzo dobra postawa Alexisa (mając na uwadze fakt, że dysponuje jeszcze większym potencjałem, tzn. może dać z siebie jeszcze więcej), ale "kibice" i tak będą psioczyć, albo wyjeżdżać z Pedro, który najlepsze występy w barwach Barcelony ma już raczej ze sobą i nic nowego nie jest w stanie dać drużynie.