Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
@Arden Moim zdaniem takie wypowiedzi są niedopuszczalne, a w szczególności, gdy jest się w sytuacji jak Amorim i cały Manchester. Śmierdzi mi to schyłkowymi Koemanem i Xavim - tam też w pewnym momencie był chaos w głowie i ogień pod dupą.
0
@mordini123 W życiu bym nie powiedział z 10/15 lat temu, że Stanowski wyrośnie na kogoś takiego i zdobędzie aż takie wpływy i rozgłos. Nie lubię zakolaka, ale sukces osiągnął olbrzymi.
12
Szkoda, bo i same Rayo potrafi grać bardzo ofensywną i ładną dla oka piłkę, a i Isi jest świetnym zawodnikiem. Trzeba będzie wyrwać zwycięstwo.
2
@JordiAlbion Mimo wszystko to 16. miejsce to anomalia - ich kryzys trwa na przestrzeni lat, ale jednak wcześniej utrzymywali się na miejscach 1-8, a nawet zajmowali kilka razy 2. czy 3. lokatę. Sportowo są obecni słabi, niemniej nie ma bata, że ich kadra jest aż tak beznadziejna. Kupują na potęgę i powinni prezentować się po prostu lepiej.
@Galactico777 Masz rację, ale do tego trzeba totalnego bossa w klubie i ogromnego, wieloletniego zaufania. Potrzebna jest postać pokroju Kloppa, Guardioli czy Simeone. Może Conte by coś zrobił, mając takie finanse?
17
Manchester United jest w sytuacji kuriozalnej. Są mega bogatą firmą i bardzo rozpoznawalną marką, teoretycznie mogą wszystko, a jednak sportowo sytuacja wydaje się nie do rozwiązania. My byliśmy w kryzysie 3 sezony (2019-2022), ale zawsze widoczna była jakaś myśl przewodnia tego klubu i postawiono znowu na wychowanków. Tam wszystko ulepione jest z kupy, nic się nie klei, co chwila mają nowych trenerów i robią kolejne absurdalnie drogie transfery bez pomyślunku. Moim zdaniem, bez zatrudnienia jakiegoś Kloppa na X lat się nie obędzie, tylko czy ktoś taki jest na rynku?
1
@MsBarca @tbas Dlatego napisałem, że taka tradycja czy też kultura gry i spoko, mi to odpowiada. Aczkolwiek stricte pod kątem sportowym nie widzę różnicy między innymi sportami szybkimi - vide mój przykład z piłką i rzutem karnym. Tam ciśnienie jest X razy wyższe, bo masz jedną, często niepowtarzalną szansę, a jednak każdy się wydziera. W boksie skupienie i stres wywala poza skalę, a jednak ciągle ktoś przeszkadza. Inny przykład? Dart i tysiące nawalonych kibiców na trybunach. Mimo wszystko cisza na meczu tenisa to czysta tradycja, nie róbmy z tego mistycznego doświadczenia :D
1
@GeneralXavi W sumie trudno, żeby ten sezon był lepszy. W pewnym sensie otarliśmy się o tryplet, a niektóre mecze miały scenariusz jakiegoś taniego filmu akcji :D
3
@marcin62 Jest to trochę zabawne, a nawet absurdalne, w szczególności jak się porówna do tumultu na meczu piłki nożnej :D Tam kopiesz karnego, a za bramką siedzi kilka tysięcy kibiców twojego przeciwnika i wrzuca ci nieskończoną wiązankę wyzwisk. No ale taka tradycja.
3
Teoretycznie taki gość powinien pójść w dzisiejszych czasach za przynajmniej 70 melonów, ale rzeczywistość jest taka, że nie mamy pieniędzy, nic się nie spina, a inni to doskonale wiedzą. Wielka szkoda, bo Fermin to ogromna wartość dodana dla Barcy.
0
@Colon Bo tak jak wspomniałem - to nic wybitnego :D Ma wiele magicznych elementów, ale ogólnie jest dosyć nudny.
6
@Rifek @Colon Once Upon a Time in Hollywood należy traktować jako coś bardzo osobistego dla reżysera (btw Tarantino sam mówi, że filmy robi dla siebie), produkcję lekko wymykającą się zwykłym ramom filmowym i nawet niekoniecznie wymagającą oceny. W zasadzie powinno się być lekkim fanatykiem kina lub dosłownym seniorem, który żyje 85 lat i widział wszystko, żeby w pełni to ogarnąć, bo tu głównie są takie motywy jak, np. sentyment QT do spaghetti westernów, cała masa nawiązań do starszych produkcji, miejscówek, wydarzeń i gwiazd kina (choćby członkowie zespołu The Mamas and the Papas na imprezie), sentyment do tamtej wspaniałej muzyki i ubioru, długie ujęcia jazdy samochodem po LA czy proste scenki z Sharon Tate, a na końcu to szczęśliwe przepisanie historii. Te wszystkie malutkie rzeczy stanowią razem pochwałę tamtych czasów niczym idylliczne przedstawienie dworku szlacheckiego w Panu Tadeuszu. Nic wybitnego, ale specyficzna produkcja i mi się podobała. No i jest w tym pewien element, który niezmiernie kocham - naturalna, magia kina, dzięki której człowiek na 2/3 godziny przenosi się do innego świata. Trudno to w ogóle zdefiniować, ale moim zdaniem jest ona obecna w takiej Casablance, Tramwaju zwanym pożądaniem, Gorączce Sobotniej Nocy i właśnie w ostatnim filmie Tarantino również to dostrzegam. Fajnie się ogląda tego typu filmy na lekkiej bani :D
1
@MesQueUnClub_87 Warto też dodać, że 18 lat wówczas, w tamtym środowisku to nie to samo, co 18 lat teraz. Wtedy Leo skromnie wchodził do pierwszego składu pełnego starszyzny i wielkich gwiazd, stopniowo zdobywał zaufanie i musiał pokazać, że zasługuje na szacunek. Ba, chłop się pytał Xaviego, czy może przełączyć kanał w telewizji - taki był cichy. Teraz gówniarze masowo produkowani na linii produkcyjnej, wbijają się z bomby do zespołu, pojawiły się tik-toki, instagramy, OFy i inne bajery, wobec czego młodzi w sekundę stają się gwiazdami - totalnie inne otoczenie i inne charaktery. Równie dobrze może być tak, że Yamal pozostanie na swoim bardzo wysokim poziomie lub trochę się jeszcze rozwinie i tyle. Lamine charakterologicznie i pod kątem statusu w drużynie (bardzo młodej btw) nie ma 18 lat, tylko pewnie z 5 więcej, także również bym się nie rozpędzał z tym potencjałem. Messi dla odmiany przebijał szklane sufity - od 19 letniego dryblera, przez 91 goli w roku, dalej przez geniusza rozegrania i GOATa w 2k15, aż po wielkiego kapitana z lat 2019-2022, który dźwiga na barkach zespół.
1
@Bolton Ten same case co food trucki - brak miejsca do siedzenia, niekomfortowe warunki, żarcie z budy na szybko, a w Polsce kosztuje krocie, bo robi je brodaty olbrzym w czarnych rękawiczkach, a mięso jest kraftowe :D
0
@DragonxNF Wszystkie miały fabuły, zresztą tak samo jak każda jedna, nowoczesna gra AAA. Po prostu - moim skromnym zdaniem - nie zaklasyfikowałbym przedstawionej historii jako bardzo dobra, a przynajmniej nie umieszczałbym ją pod szyldem gier fabularnych. Oczywiście sama w sobie jest dobra jbc - tak samo jak dobra jest fabuła Castlevani: LoS, choć to również slasher :D Takie niedoskonałe Stalkery (uwielbiam klimat btw) również jakąś fabułę mają, ale czy bym to polecił stricte pod tym kątem? Chyba nie. Są inne, absolutne perły.
1
@Szczygiel06 Patrząc po wszystkich odpowiedziach, trochę trudno mi zrozumieć, o jakie właściwie gry może chodzić - panuje tu takie pomieszanie pojęciowe :D GoW to slasher, Days Gone survival, z kolei taki Skyrim w zasadzie nie ma fabuły. Zawsze powtarzam, że najlepiej zwrócić się w stronę klasycznych RPGów - od Tormenta, przez Disco Elysium, aż po BG3. One oferują najwięcej przygody zarówno od strony historii oraz misji pobocznych, jak i świata przedstawionego czy postaci.
9
Ale Ferran też jak ostatni frajer. Rozumiem wszystko, ale na tym poziomie z takiej odległości chłop spuszcza głowę w dół i technicznie uderza piłkę w dokładnie taki sposób, w jaki wybija się piątki z własnej połowy xD
1
Dla mnie to odlot z tym karnym. Chłop stoi na linii strzału, trzyma ręce przy sobie, byłem przekonany, że nawet nie będzie dyskusji, ale Hernandezowi się wylosowała dziś 11stka.
0
@Gall Ogółem mocno trzymam kciuki za to i byłbym skłonny się dorzucić, jakby powstała jakaś zbiórka :D
11
@barejant To jest bardzo proste. Są zawodnicy, którzy robią tak dużą różnicę i tworzą takie zagrożenie, że wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z ich wielkości. Messi najwięcej strzela, najwięcej asystuje, najlepiej drybluje, najlepiej rozgrywa piłkę i dogrywa na nos w każdy możliwy sposób, wg statystyk ma najwięcej wprowadzeń piłki w ostatnią tercję i podań penetrujących linie, ma bajeczną technikę i jednocześnie wszystko robi w magicznym stylu, otrzymując - uwaga zaskoczenie - najwięcej nagród MVP i najwyższe noty za spotkania. Rozumiem, że jakiś chłop urósł do 1,9m, wygrywa wszystkie głowy w defensywie, wybija piłki, czyści czy wyciąga strzały, ale to po prostu nie jest esencja piłki nożnej czy wyznacznik jakości piłkarskiej i powie ci to każdy, kto grał w futbol i to łącznie z tymi właśnie zawodnikami. Już na zwykłych treningach widać doskonale, kto się wybija spośród reszty ;)
1
@PietrasCoelho Dla mnie Lewy jest legendą, tylko troszkę niższego poziomu niż te Iniesty, Puyole czy właśnie nawet Koemany. Zrównałbym go z Rivaldo pod tym względem, bo Brazylijczyk również występował w Blaugranie w nieciekawych czasach i również dźwigał klub na barkach. W dodatku Robert niedługo może go dogonić w golach (130).
1
Info dla cRPGowych geeków: powstaje nieoficjalny dodatek do Planescape Torment, info ze zwiastunem(!) w tym artykule - https://grimuar.pl/planescapetorment/blizzard-in-baator-dlc-zwiastun
1
@martool2 Co jak co, ale Koeaman jest bezdyskusyjną legendą i wpisuje się w jej definicję bezapelacyjnie. Zdobył 4 mistrzostwa z rzędu, wygrał nam (dosłownie - strzelił ikoniczną bramkę w finale) pierwszą ligę mistrzów, dołożył inne trofea, był częścią Dream Teamu Johana, samemu strzelając w klubie niewiele goli mniej niż Lewy - 88(!).
0
@daniel32778 Dodałem komentarz w tym wątku na samej górze w podobnym tonie co ty, niemniej nadmienię, że jest drobna różnica. Henry i Villa byli tu chwilę i, będąc członkami lepszych jakościowo drużyn niż obecna, jednak zdobyli to najważniejsze trofeum, którego Lewemu brakuje. Jeśli Robert sieknie Ligę Mistrzów to bezapelacyjnie wskakuje do tego grona i wówczas nie będzie żadnej przestrzeni na dyskusję.
3
Według opinii publicznej nie jest legendą, ale tylko dlatego, że u nas grono legend weszło na poziom galaktyczny, zdobywając masowo Ligi Mistrzów i inne tytuły. Poza tym, Robert w zupełności pasuje do tego towarzystwa, w szczególności patrząc na statystyki. Mimo to, skoro Rivaldo nazywamy legendą to i Lewy może nią być ;)
1
@Laminedependencia Nie za bardzo rozumiem, skąd zachwyty nad którymkolwiek z zawodników Realu po tym meczu i jakieś wyciąganie wniosków. Przecież to była totalna nuda, zero kreatywności i stojanov piłkarzy przez 90 minut. Dosłownie nikt się niczym nie wykazywał (z wyjątkiem zrywów Mbappe), z Mastantuono włącznie, który wszedł i po prostu poprawnie grał przeciwko fatalnemu zespołowi. Przyjdą kolejne spotkania i wtedy zobaczymy.
0
@PJ777 Jednocześnie z Interem to on nas przywrócił do żywych swoimi asystami ;) Nie mówię, że to będzie zawodnik z pierwszego składu, po prostu na tę pozycję ciężko o dwóch świetnych, równorzędnych zawodników.
0
Lekko żenujące spotkanie, aż jestem podirytowany postawą Osasuny, bo Real grał na stojąco. Jak goście kilka razy minimalnie przyspieszyli i rozegrali piłkę z głową to już pojawiały się luki i dało się przeprowadzić składną akcję, także można było to wykorzystać. Niestety Osasuna grała tak, jakby to 1:0 było dla nich zadowalające. Czarę goryczy przelał Laboga i jego dziwne modulowanie głosu oraz tekst o "Carvim" (cringe w opór jak to powiedział z radością w głosie xD).
1
@tomaczo Ma 23 lata :D Ale wciąż jest młody, pracowity i osiągnął poziom, który pozwala na bycie solidnym zmiennikiem na bok obrony.
15
Nie czaję, skąd ten hejt na Martina? Pomijam fakt, że chłop baaardzo mocno się wyrobił od czasu debiutu i naprawdę zrobił pewien progres (szczególnie w ofensywie), ale ludzie kochani, gdzie znajdziecie takiego zmiennika na lewą obronę? Jak Balde wyskoczy to ktoś musi być na zastępstwo - choćby w tej początkowej fazie sezonu i nawet niekoniecznie na najważniejsze mecze. Gerard jest na wystarczającym poziomie, żeby wychodzić na boisko z jakimiś Osasunami, Espanyolami czy Mallorcami i nie dawać dupy, odciążając zawodników z pierwszego składu.
1
@Kazragore Wątpię. Co miałoby być zapalnikiem do takiej akcji? Kolonko ani nic nie wiedział, ani nie miał żadnych tajnych informacji do przekazania, a przede wszystkim nie był żadną dużą rybą. Moim zdaniem, jemu po prostu odwaliło po tym, gdy nie został prezesem TVP po wygranej PISu w wyborach.