2

@normasubiektywna Przypomnę, że Manchester City wygrał Premier League, FA Cup i Ligę Mistrzów w zeszłym sezonie w koszulkach Pumy. Jednak jakoś da się w nich grać…

0

@mika_barca Jak już, to „Najki”, bo ich nazwę wymawia się /ˈnaɪ.ki/.

0

@luka1995 Słynne “jutro” lub “poranek”?

0

Mała poprawka co do tłumaczenia - “tackles” to nie są wślizgi, tylko próby odbioru piłki.

2

@Chudini123 Tak, jak Maker0 napisał poniżej, miliard to wartość całej Barça Media, czyli, według tego dziennika, za 20% powinniśmy dostać 200 milionów.

1

@Krzysztof1987 Mowa tylko o Barça Media (firma odpowiedzialna za zarządzanie mediami społecznościowymi Barçy, itp.), nie o całej FC Barcelonie.

0

@HypeR Aaa, racja. Zjadam swoje słowa w takim razie.

0

@Zawsze_Wierny Jeśli chodzi ci o Gündogana to:
„Zawodnicy rozgrywający:
[…]
Ilkay Gunodgan (Manchester City) - "Zwrócono uwagę na to, że kończy umowę z City"”.
Useless komentarz w takim razie.

0

@Mroziu A czy ty zawsze reagujesz w taki sposób, gdy ktoś wyprowadzi cię z błędu?

1

@Mroziu Zawsze wydawało mi się, że odmiany przez przypadki po prostu uczy się na pamięć i nie wymaga ona jakiejś szczególnej mądrości. Zobaczyłem, że ktoś popełnił ten sam błąd dwa razy z rzędu, pamiętałem jak brzmi celownik liczby mnogiej od „piłkarz”, więc go podałem.

0

@Mroziu PiłkarzOM

0

@Matix90 Wygląda na to, że Deco i tak przyjdzie. Może będzie taki układ jak był z Cruyffem—Deco będzie znajdował i dogadywał zawodników, a Alemany będzie od kontraktów, finansów, znajdywaniu okazji do kupowania zawodników za dobre ceny i sprzedawania ich z zyskiem, itp…

0

@shahman Przynajmniej nie można narzekać, że jest nudno xd

1

@antymadrista1 Właśnie obaj ci zawodnicy podobno przyszli do nas głównie dzięki Cruyffowi, więc niestety w tym przypadku to akurat ten nasz klucz sam powiedział, że spada…

1

@David_Martin Najpierw, na logikę. Gdyby zasada była o tym, że kluby muszą spełnić tylko 10% swoich prognoz, to żeby zostać ukaranym, kluby musiałyby przeszacować swoje dochody PONAD DZIESIĘCIOKROTNIE. W przypadku Barçy, zakładając, że rzeczywiste dochody z przyszłego sezonu będą podobne do tych z obecnego, to żeby dostać karę, zarząd musiałby oszacować przychody z przyszłego sezonu na ok. 10 MILIARDÓW euro. Gdyby zasada brzmiała tak, jak mówisz, to najprawdopodobniej w całej historii La Ligi nie ma takiego przypadku, który zostałby ukarany. Czy to wydaje się sensowne?

W cytowanym zdaniu mowa o limicie wynoszącym max 10% na niespełnienie prognoz (czyli, będzie można przeszacować dochody o max 10%)
To zdanie mówi: „[…] gdyby klub NIE SPEŁNIŁ W WIĘCEJ NIŻ 10% przedstawionych prognoz […]”, A NIE: „[…] gdyby klub SPEŁNIŁ MNIEJ NIŻ 10% przedstawionych prognoz […]”. To jest duża różnica.

0

@David_Martin Masz to na odwrót. Kluby będą musiały zrealizować minimum 90% przedstawionych prognoz finansowych, i jeśli klub nie spełni więcej niż 10% prognoz finansowych, to jest kara (czyli w przypadku, gdy klub spełni 89% prognoz finansowych i mniej). Pieniądze z dojścia do 1/4 finału Ligi Mistrzów są ogromne i nie zdziwiłbym się, gdyby spokojnie przekraczały 10% prognoz finansowych.

1

@Elvisek Dlatego Guardiola nie znosi nazywania jego stylu terminem “tiki-taka”. W jego rozumowaniu, posiadanie piłki i podawanie jej sobie musi zawsze odbywać się z myślą o ostatecznym celu stworzenia sobie dogodnej sytuacji do strzału na bramkę. Styl jałowego podawania sobie piłki, które nie osiąga niczego (który wielu kojarzy się z tiki-taką) jest absolutnie sprzeczny z tym, co wprowadza Guardiola. Jakiś czas temu oglądałem dosyć sporo meczy Barçy z czasów Guardioli na YT, czy Footballii, i początkowo byłem zaskoczony tym, jak często drużyna podejmowała ryzyko i próbowała prostopadłych podań. Wydaje mi się, że wielu nie pamięta tego aspektu gry tamtej drużyny.

0

@lukasz9197 Co prawda, nie za bardzo orientuję się jak to jest w innych klubach, ale np. patrząc prezydentów Barcelony z XXI wieku, nie mam wątpliwości, że żaden z nich nawet w połowie nie dorównuje Laporcie. Plus, samo to, że zdołał wyprowadzić Barçę na prostą podczas jego pierwszej kadencji sprawia, że (jak dla mnie) Laporta ma swoje miejsce w gronie najlepszych prezesów klubów.

0

@jackdaniels W artykule było, że Spotify nigdy w swojej historii nie ujawniło szczegółów swoich umów, więc nikt na nikogo nie pluje (no chyba, że uznamy, że Sony i Universal pluły na swoich inwestorów podpisując umowy ze Spotify). Można z tego wywnioskować, że klauzula poufności była warunkiem podpisania umowy z Barceloną - albo nie ma liczb, albo nie ma Spotify. Patrząc na wszystkich potencjalnych sponsorów, o których donosiła prasa, muszę powiedzieć, że Spotify było najbardziej stabilnym, pewnym i rozpoznawalnym, więc gdybym to ja miał wybierać, to mimo tej klauzuli też postawiłbym na Spotify.

2

@Lucassito Myślę, że Xavi za jakiś czas też trochę mniej będzie korygował, krzyczał, i gestykulował, gdy drużyna już wpoi sobie jego taktykę i piłkarze automatycznie będą ustawiali się tam gdzie trzeba. Teraz, jako że Xavi przejął drużynę w środku sezonu i próbuje wprowadzić coś nowego - Xavi nie naśladuje Guardioli z lat 2008-2012, jego taktyka w Al Sadd i to, co na razie udało mu się wpoić Barcelonie, taktycznie ma rysy obecnego Manchesteru City Guardioli, albo Arsenalu Mikela Artety (który zaczynał jako asystent Guardioli w City).
Podobieństwa to m.in. podział zawodników z na 5 ustawionych wysoko, w linii z obrońcami przeciwnika, albo między liniami obrony i pomocy, i 5 ustawionych głębiej, odpowiadających za cyrkulację i rozprowadzanie piłki oraz blokowanie kontr, bardzo szeroko ustawieni skrzydłowi, stosowanie tzw. wolnych ósemek, ustawienie w ataku przypominające słynne WM, albo WW (jeśli ktoś lubi cyferki, to, najbliżej temu do 3-2-2-3 [WM], albo 2-3-2-3 [WW], ale zaznaczę, że w filozofii Cruyffa/Guardioli/Artety/Xaviego, zawodnicy często wymieniają się pozycjami i rotują, więc w praktyce te cyfry niewiele znaczą)

2

@DonAndrzejos Obecny CEO FC Barcelony.

1

@4Fabregas4 Oczywiście, że ten “news” o Coutinho jest wymysłem pismaków. A w ogóle skąd się wzięło to przekonanie, że Laporta puszcza jakieś przecieki do mediów? Kolejny wytwór wyobraźni tzw. “dziennikarzy”. Problem w tym, że mnóstwo ludzi (w tym ja, jak widać) daje się złapać i klika w takie nagłówki, a to tylko napędza tych “dziennikarzy” do tworzenia kolejnych fake newsów :(

1

@toretto724 @Lucassito Wiemy tylko tyle, ile hiszpańskie gazety zdołały dociec/zmyślić, a znając reputację tychże, obstawiałbym tę drugą opcję. Wydaje mi się, że nie warto sobie podnosić ciśnienia z powodu kolejnych wymysłów mediów.

0

@Mike1023 Wychodzi na to, że Xavi=Barcelona XD

1

@Pilka_jest_okragla Nie koniecznie. Tak, jak napisał @arasz1819 Barjuán po tej samej liczbie rozegranych meczy, zdobył praktycznie tyle samo punktów co Pimienta, więc nie ma tragedii. Jest jeszcze kwestia tego, że tak na prawdę w Barcelonie B głównie chodzi o rozwój młodych piłkarzy i przygotowywanie ich do dołączenia pierwszego zespołu, a osiągane wyniki są drugorzędne względem tych zadań. Z tego co mi wiadomo, to Pimienta był bardzo skupiony na wygrywaniu i w pewnym stopniu zaniedbywał aspekt rozwoju młodzików, więc wydaje mi się, że La Masía ostatecznie zyska na zamianie Pimienty na Barjuána.

1

@Zielony55 Chodzi o to, że socios obecni na Zgromadzeniu Socios Compromisarios prosili, żeby przerwać zgromadzenie, i zarząd ich posłuchał. Rządy ludu.

1

@Lucassito Tak na zdrowy rozsądek, wydaje mi się, że przypadki zarządów Bartomeu i Laporty są zgoła odmienne - Laporta zaczął swoją pierwszą kadencję w 2003, (na sam koniec sezonu 2002/2003, jeśli dobrze pamiętam), więc deficyt nie był rezultatem działań jego zarządu, tylko akurat taką sytuację zastał zaraz po wygraniu wyborów, a budżet trzeba było zamknąć, więc według statutu odpowiedzialność spadła na nich. Jeśli chodzi o przypadek Bartomeu, to był on prezydentem od początku, do końca wszystkich sezonów z nieprawidłowościami (oprócz ostatniego, gdy dzięki dymisji udało mu się uniknąć zamknięcia budżetu.) Technicznie rzecz biorąc, Barcelona mogła wtedy domagać się tych gwarancji bankowych od zarządu Laporty, ale akurat wydaje mi się, że tamtym razem, Bartomeu podjął dobrą decyzję, i nie karał finansowo ludzi za coś, co tak naprawdę nie było ich winą.

0

@UncleDrew Nie wydaje mi się, żebyśmy szczególnie potrzebowali takiego przecinaka, gościa od czarnej roboty. Jeśli sprowadzać pomocnika silnego fizycznie, to myślę, że bardziej przydałby się ktoś w stylu Seydou Keity - pracowity, zaangażowany w obronę, ale również w miarę dobry technicznie, umiejący rozprowadzić piłkę po boisku za pomocą podań, który od czasu do czasu pokusi się o strzał na bramkę. Taki przecinak w pomocy jeszcze bardziej utrudniłby wychodzenie spod pressingu, i też nie byłoby z niego pożytku w kreacji, czy chociażby utrzymywaniu posiadania, więc ustawianie takiego zawodnika w pomocy zmuszałoby drużynę do częstszego bronienia, a to raczej nie jest głównym atutem Barcelony ????‍♂️

1

@BartArt Myślę, że to bardzo dobry pomysł na model sprowadzania zawodników w obecnej sytuacji finansowej. Wszystkie strony zyskałyby na takim rozwiązaniu - Barcelona poprawiłaby wyniki sportowe, zyskując przez to zarówno finansowo, jak i wizerunkowo, a Nike nie dość, że miałoby zysk że sprzedaży koszulek nowej gwiazdy, to również sama umowa z Barceloną zyskałaby dla nich na wartości, m.in. patrząc na to pod względem atrakcyjności marketingowej marki Barçy.

1

@BartArt I leci tarcza za świetny, merytoryczny komentarz. Myślę, że liczby udowadniają, że Bartomeu kombinował jak tylko się dało, żeby ukryć to, w jak bardzo złym stanie były finanse Barcelony. A co do obecnego zarządu, to uważam, że są powody do optymizmu, ponieważ mamy naprawdę dobrych specjalistów na kluczowych posadach - w szczególności podoba mi się zatrudnienie takich ludzi jak Ferran Reverter, Mateu Alemany, czy Jose Ramon Alexanko.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: