La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj. By Użytkownikom La Rambli ułatwić korzystanie z tego działu w zgodzie z regulaminem, stworzyliśmy dla Was Kodeks La Rambla. To zbiór sugestii i wskazówek, które pozwolą Wam poruszać się po La Rambli bezpiecznie, bez narażenia na blokadę konta. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z Kodeksem!

La Rambla

Online: 690 Culés

5

Prywatyzacja szkół i szpitali? Jestem na tak! Zapraszam do dyskusji;)

35

@jeyx77x Jestem na nie. Całkowicie prywatna służba zdrowia to patologia. Podobnie z edukacją. Jestem zdania, że warunkowanie dostępu do edukacji odpowiednią majętnością jest po prostu z gruntu złe.

4

@Bykunn a gdybyś nie dawał państwu 1000 złotych tylko mógł raz na pół roku pójść do lekarza i wydać 300-200 złotych to nie było by rozsądniej? Albo nie lepiej płacić 300 złotych na szkołę a w zamian mieć ambitnych i chętnych do pracy nauczycieli? Co sądzisz? Dodam od siebie, że spora część nauczycieli jak i personelu medycznego którego znam życzyli by sobie prywatne służby i lepszych zarobków

5

@jeyx77x Co do służby zdrowia ja praktycznie zawsze korzystam z prywatnych usług, współczuję ludziom, których po prostu nie stać i muszą czekać miesiącami czy latami na wizytę od NFZ. Państwowa służba zdrowia w Polsce to patologia

31

@jeyx77x Dodam od siebie, że nigdy nie byłeś poważnie leczonym i nie masz cienia pojęcia o kosztach takiego leczenia :) Oczywiście, że ze standardowych usług jak dentysta czy dermatolog korzystam prywatnie. Niczego to nie zmienia w moim postrzeganiu tematu.
Co do szkół to córka mojej kuzynki uczy się w prywatnej szkole. No nie jest to 300zł miesięcznie ;)
Prywatne szkolnictwo i służba zdrowia nigdy nie będą dostępne dla wszystkich, choćbyś nie wiem jak to ubrał w słowa... A taka sytuacja jest dla mnie nieakceptowalna
@barcelonaLM A ile razy miałeś z tą służbą zdrowia tak na serio do czynienia?

3

@jeyx77x Wiesz ze niektorzy chodza do lekarza częściej niz raz na pol roku? I wydaja na to wiecej niz 200-300 zl? Oczywiscie po sprywatyzowaniu sluzby zdrowie dalej mozna by sie ubezpieczac, prywatnie, ale wciąż nie jestem pewny czy bym wolal takie rozwiązanie. Obecny system nie jest sprawiedliwy - ludzie placa i funduja opieke medyczna tym najbardziej potrzebującym, sami nie korzystając - ale dzięki temu ci potrzebujacy maja dostep do wszelkich srodkow, na ktore nie byloby ich stac.

25

@jeyx77x mówisz tak bo jesteś młody i nie chodzisz do lekarza. Pomyśl o ludziach starszych. Ja również uważam, że całkowita prywatyzacja służby zdrowia jest zła.

8

@jeyx77x Ale chodzi o powszechny dostęp. Pewnie. Ja bym (albo raczej moi rodzice) sobie mógł pozwolić na takie koszty (też nie wiadomo, jakby wyglądał wtedy rynek, bo może koszty edukacji, by wzrosły w porównaniu do teraz), ale biedniejsi? Wątpię. A to rodzi zagrożenie, że nie każdy będzie miał dostęp do edukacji, co przywróci czasy, że mniej niż 90% Polaków potrafiło czytać i pisać. Pogłębią się różnice w społeczeństwie*, a to ma katastrofalne skutki na wielu płaszczyznach. Przykładowo: zmniejszyłaby się liczba wykwalifikowanych pracowników.
Również nie chciałbym, aby doszło nadużyć, czyli np. przepuszczania ludzi, tylko za pieniądze albo odwrotnie i dla czesnego specjalnie upupiano.
* Nie tylko w przypadku skrajnego, czyli gdyby mnóstwo osób w ogóle nie uzyskało dostępu do edukacji, ale także chodzi mi o sytuacje, w której w danym mieście byłaby tylko jedna porządna szkoła, skupiająca najlepszych nauczycieli, a reszta przybytków klepałaby biedę i nie dawałaby wystarczającego wykształcenia. Prywatyzacja pogłębiłaby różnice pomiędzy topowymi, a tymi średnimi i niskojakościowymi szkołami, a to zła tendencja.

1

@Bykunn chyba nawet już kiedyś rozmawialiśmy na ten temat i trochę przesiaduje w tematach szpitalnych i rozmawiam z pielęgniarkami jak i ratownikami czy doktorami. Oczywiście wszystko jest kwestią organizacji i zdaje sobie sprawę, że są przypadki,że to państwo musi Ci dać na leczenie bo sam tego nie piciagniesz. Co do szkół prywatnych to zależy od miasta, u mnie w mieścinie 50 tys osób koszt takiej szkoły to 300 złotych, we Warszawie będzie to i 800 czy więcej,ale nie zarabiasz 2400 tylko 3600 bo miasto swoje kosztuję. Jak wspominałem wszystko jest kwestią analizy, organizacji i stworzenia systemu,który da nam zadawolonych, zdrowych pacjentów oraz nauczycieli z porządną pensja oraz z podopiecznymi którzy ze szkoły cjs więcej wyniosą;)
Za dzieciaka byłem poważnie leczony i co.... Rodzice musieli dać z własnej kieszeni.::D

4

@Bykunn patologią, to jest monopol państwowej służby zdrowia. Absurd goni absurd. Wczoraj w szpitalu spotkałem gościa, który miał śruby wkrecone w nogę. Po 2 latach 4 z nich mu zaczęły wypadać...

Generalnie jest mnóstwo absurdów, czego nie możemy doświadczyć w prywatnej służbie zdrowia, bo prywatne placówki nie mogą sobie na to pozwolić, bo stracą klienta.

Jedyna forma, jaką Państwo może przybrać w zdrowiu, to czysto finansowy a nie administracyjny wkład. Pakiet minimum, który każdy obywatel będzie miał wykupiony. Prywatne placówki będą miały obowiązek leczyć każdego. Będziemy płacić minimalny podatek. Zapewne w wysokości ok. 50 zł/mies.

Szkoła tak samo. Każdy będzie miał zapewnioną podstawówkę. Szkolnictwo prywatne.

0

@jeyx77x Moim zdaniem trzeba bardziej urynkowić i edukację i opiekę zdrowotną, ale całkowita prywatyzacja to zły krok. Co do edukacji to moim zdaniem dobrym, pośrednim rozwiązaniem byłoby wprowadzenie bonów edukacyjnych.

0

@sebasek99 sporo racji masz niestety, myślę jednak że gdyby ludziom oddać to co wpłacają do państwa to starczyło by im na szkołę. Też inna sprawa kiedy w szkole prywatnej masz w klasie 10-15 uczniow, gdyby był to obowiązek klasy były by zdecydowanie większe i kto wie( tak jak mówisz) może szkoły były by tańsze a tylko te z renomom droższe. Licze też oczywiście na to,że głównym celem dyrektorów takich szkoły było by żeby te dzieci miały wyniki i liczy się zawartość głowy nie portfela. Myślę że gdyby zarobki nauczycieli wzrosły o 2-3 tysiące to zwyczajnie na rynku to byłby porządny zawód, dzięki czemu na studiach była by surowa selekcja i zwyczajnie słabych nauczycieli nie było by;)

0

@jeyx77x Co do szpitali to ciężej mi się wypowiedzieć, dużo dobrego słyszałem o systemie singapurskim, ale podobno nie jest on taki wolnorynkowy. Na pewno opieka zdrowotna wymaga reformy, dobrym krokiem moim zdaniem byłoby chociażby wprowadzenie jakichś niskich opłat za umówienie wizyty, nawet zwrotnej, w wysokości chociaż tych 10 zł, wtedy ludzie rzadziej będą się umawiać na zapas i nie przychodzić

12

@Bykunn
Kolego. Prywatne szkolnictwo, jak i lecznictwo jest dzisiaj tak drogie, ponieważ istnieje monopol Państwowy. W momencie kiedy 90% ludzi zamiast państwowo, będzie musiało iść prywatnie, to koszty drastycznie spadną. Powstanie zdrowa, naturalna konkurencja. Musi to jednak iść w parze z obniżka podatków.

Co do poważnych operacji. Od tego są ubezpieczenia. Naprawa pojazdu tez potrafi kosztować 100 tysięcy złotych. Tyle co operacja. Na szczęście mamy OC, lub AC ;)

3

@jeyx77x Niech Stany beda dla ciebie przestroga, jesli chcesz prywatyzacji sluzby zdrowia. :)

1

@jeyx77x "Licze też oczywiście na to,że głównym celem dyrektorów takich szkoły było by żeby te dzieci miały wyniki i liczy się zawartość głowy nie portfela." - cała idea prywatyzacji opiera się na tym, że ludzi przede wszystkim obchodzi zawartość portfela a nie jakaś misja. Zwolennicy prywatyzacji uważają, że idzie to w parze (chęć zarobku i jakość usług), bo konkurencja weryfikuje słabe usługi i zostają tylko te dobre, co według mnie jest po prostu nieprawdą.

3

@michal26 Tak, szczególnie w USA zabiegi medyczne potaniały xD Dlatego opłaca się przylecieć samolotem do Polski robić sobie zęby chociażby, nie mówiąc już o poważnych zabiegach.

Tak się składa, że miałem ubezpieczenie :D Moje leczenie szpitalne kosztowało na oko kilkadziesiąt a prawdopodobnie ponad 100 tysięcy, z PZU dostałem 1400 + potem jeszcze 500 :D Bez państwowej ochrony zdrowia moja rodzina byłaby narażona na ogromny spadek jakości życia (a to i tak nie jest dramat bo ma jakieś tam zabezpieczenie..). A trzeba dodać że ja nie jestem nie wiadomo jak chory. Ciężko. Ale bez przesady.
Wiadomo, że to tylko jeden przypadek, ale takich są dziesiątki tysięcy

1

@jeyx77x Wątpię, bo czesne może różnie wyjść i nawet przekroczyć, to co wpłacamy z podatku. Zwłaszcza, że w niektórych miejscach wiele przybytków zniknie i wtedy, to właściciele tych nielicznych szkół będą dyktować warunki, a działać charytatywnie to oni raczej by nie zamierzali.

5

@Bykunn Przecież w USA strasznie podrożały usługi po wprowadzeniu Obamacare...
Nawet gdzieś znalazłem niedawno wykres przedstawiający koszta w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Jakie to było ubezpieczenie? Powiedz dokładnie. Mam doświadczenie, dość spore w tej branży i chętnie przeanalizuje, czemu Twoja operacja, czy też leczenie kosztowało 100 tysięcy zł, a dostałeś znacznie, ale to znacznie mniejszą kwotę.

1

@Bykunn Do czego pijesz? Obecny stan służby zdrowia to patologia i chyba się zgodzisz? Każdy rząd obiecuje reformy, a nic się nie zmienia. Trzeba by było zacząć od likwidacji NFZ i całkowitego przeorganizowania publicznej służby zdrowia

1

@michal26 Jakieś ubezpieczenie rodzinne. Moje dwa udary i trwałe uszkodzenie nerek nie zostały zakwalifikowane jako zagrażające życiu xD Tak właśnie mniej więcej działają ubezpieczyciele.

Co do Obamacare to może być prawda ale tylko częściowa bo usługi medyczne w USA zawsze były i są potwornie drogie (z resztą nie tylko tam).
Ze szkolnictwem jest z resztą to samo. Opłacenie uniwerku przez człowieka przeciętnie zarabiającego jest niemal nierealne.
@barcelonaLM No właśnie piję do tego, że się nie zgadzam :D Bo mam z nią kontakt przez całe życie, a od 3 lat bardzo intensywny i jakoś wielkich patologii nie widziałem. Na pewno nie większych niż w innych sferach życia.
Co do likwidacji NFZ to zgadzam się

5

@Bykunn No, ale pytanie, czy faktycznie każdy powinien mieć dostęp do wyższego szkolnictwa? Moim zdaniem tylko 10-20% tego co jest teraz faktycznie powinno tam być...zauważ jak z roku na rok poziom jest co raz to niższy...zdecydowanie bardziej wole mieć fachowców, aniżeli przecietniaków z papierkiem..za dużo jest osób o wyższym wykształceniu.
Mogłyby tez powstać fundacje, które premiowałyby tych najzdolniejszych.

Co do służby zdrowia. No cóż. W USA poziom lecznictwa jest jeden z najwyższych jak nie najwyższy na świecie. To też może mieć wpływ na cenę.

Widzisz...rodzinne ubezpieczenie to ścierwo jest. Nigdy nie popierałem tego. Musiałoby powstać coś na wzór OC. Nawet niech będzie przymus, ale cos takiego musiałoby powstać. Jeśli coś zagraża życiu, to wystarczy papierek od lekarza i TU nie ma możliwości nie wypłacić całości. Najwyżej szpital będzie się z nimi sądzić.
Mogą być nawet różne warianty takiego ubezpieczenia, gdzie np. najniższy jest obowiązkowy.
Zawsze jest jakieś wyjście, bo to co jest teraz, woła o pomste do nieba. Za dużo biurokracji, postkomunistycznego absurdu, zbyt duże olewactwo lekarzy i pielęgniarek, niskie pensje pracowników, a wysokie koszty usług...

4

@Bykunn Mój profesor powiedział kiedyś, że służba zdrowia to najbardziej patologiczny system, bo to jedyna usługa gdzie usługobiorca zabiega o usługodawcę, a nie na odwrót. Zresztą podawał bardzo wiele patologii nfz wziętych z życia, bo sam współpracuje z wieloma szpitalami.

1

@Viscael11Barca No dobrze zgadzam się, że NFZ jest patologiczny i trzeba ten system zmienić... Ale przyrównywanie ochrony zdrowia do innych usług jest chybione. Bo to jest założenie, że będzie się leczył tylko ten kto będzie chciał, w końcu jak z każdą usługą, korzystasz tylko jeśli chcesz. No nie. To jest jednak dość specyficzna działka życia

3

@Bykunn Nie, jest bardzo trafione. Spójrz na to od ekonomicznej strony. Gdyby służba zdrowia nie była tak zNFZtowana rynek byłby bardziej konkurencyjny, a na tym mogliby zyskać tylko pacjenci. Odniosę się do jednej z patologii przytoczonych przez profesora. Jak wyglądają badania w szpitalach? Robią takie, które najmniejszym nakładem kosztów dają jak największe dofinansowania, a badania nieopłacalne są przez dyrektorów i menadżerów odradzane lekarzom i tak działa ten system. To są podstawy ekonomii.

1

@Viscael11Barca Ale na zdrowie i życie nie patrzy się od ekonomicznej strony... I już pisałem wcześniej w USA widać, że wcale pacjenci nie zyskali na tym, że jest prywatna opieka medyczna.
Co do badań, nie odniosę się bo nie znam takich sytuacji. I mnie i moim bliskim zawsze robiono te badania, które były potrzebne.

0

@Bykunn O takich rzeczach przecież żaden lekarz nie powie ;) Poza tym jest to jedna z przyczyn zadłużenia szpitali. Jeśli chodzi o cały system - oczywiście, że trzeba rozważać to od ekonomicznej strony, inaczej kolejne szpitale będą bankrutować, a ludzie umierać w kolejkach. Moim zdaniem powinniśmy inwestować w startupy i rozwijanie ekosystemów przedsiębiorczości w Polsce, a co za tym idzie przedefiniować cały system edukacji. ,,Education drives innovation". Tutaj przytoczę wyniki badania Deloitte. z czerwca 2016 roku
(Zapomniałem dodać skalę 1-4, gdzie 1 oznacza najniższą, a 4 najwyższą)
,,Polska najlepiej sobie radzi w dziedzinie
regulacji prawnych (ocena 2,55) i otoczenia
instytucjonalnego (ocena 2,5). Natomiast
najsłabiej rozwinięte obszary w Polsce to
kapitał społeczny (ocena: 1,5) i finansowanie
(ocena: 1,68). Umiarkowanie rozwinięty jest kapitał ludzki (ocena: 2,27). Ponadto,
z przeprowadzonej analizy wynika, że
dojrzałość polskiego ekosystemu startupów
jest w nieznacznym stopniu zróżnicowana w
zależności od etapu rozwoju przedsięwzięcia.
Polska stwarza lepsze warunki na
początkowych etapach rozwoju startupów
(ideacja i wizja)." Tutaj link do całości raportu: https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/pl/Documents/Reports/pl_Deloitte_raport_startupy.pdf
Optymalizacja i podniesienie efektywności szpitali wydaje mi się być najprostszym, a jednocześnie najlepszym pomysłem na rozwiązanie problemu publicznej służby zdrowia. Wrzucanie pieniędzy przez państwo do niekończącej się dziury, nie rozwiązuje niczego.

2

@Viscael11Barca Co to ma wspólnego z publiczną służbą zdrowia dostępną dla każdego obywatela? Czy uznajemy, że liczy się tylko kasa i jak kogoś nie stać to niech zdycha? I fajnie się mówi o modernizacji, profesjonalizacji itd. Wszystko spoko bardzo słusznie. Tylko jak to zrobić, jednocześnie nie doprowadzając do sytuacji, że ludzi nie będzie stać na leczenie albo będą musieli się zadłużać na całe życie?

1

@michal26 Polecam tygodnik Angora tam gość ma kącik na temat wpadek w medycynie i zapewniam cię że absurdów w prywatnej służbie zdrowia jest pod dostatkiem.

0

@Bykunn Większość ludzi patrzy na tę całą sytuację, widząc jedynie szczyt góry lodowej problemu, tego dotyczą zarówno Twoje komentarze jak i większość innych w tym wątku. Jest to jak najbardziej w porządku, tacy ludzie też są potrzebni. Ja wolę się natomiast podejmować niemożliwego zadania rozwiązania problemu u jego złoża. Odnoszę wrażenie, że wciąż nie rozumiesz o czym piszę. Cały czas próbuję powiedzieć, że postawione w tej dyskusji pytania na dłuższą metę nie rozwiązują żadnego problemu i tłumaczę dlaczego. Istnieje szansa, że problem w zrozumieniu wynika z tego, iż piszę w bardzo skrótowy sposób. Jestem przekonany, że rozmawiałoby się nam lepiej, gdybyś zagłębił się trochę w tematykę startupów i innowacji. Myślę, że nie ma sensu kontynuować tej dyskusji, bo jeśli nic z tego, co napisałem do tej pory, nie doprowadziło Cię na trop tego, co chcę przekazać, najprawdopodobniej w przypadku kolejnych wiadomości będzie tak samo.

1

@Bykunn Przypomniało mi się pewne video, które być może pomoże Ci zrozumieć, o czym mówię ;)

https://www.ted.com/talks/michael_porter_the_case_for_letting_business_solve_social_problems

1

@Viscael11Barca Ja Cię rozumiem, po prostu dogłębnie się z Tobą w tym temacie nie zgadzam
Idea że prywatny biznes rozwiąże wszystkie problemy świata i jeszcze zrobi to tak żeby rozwiązania te były dostępne dla wszystkich, jest utopijna

0

@Bykunn No dobrze, a podasz jakiś kontrargument na to, co mówi Michael Porter w swojej krótkiej przemowie, poza tym, że się nie zgadzasz?

0

@YoNoEntiendoNada nie wiem, dlatego też chciałem poznać zdanie innych,żeby się o tym trochę dowiedzieć

0

@NGTRX możesz mieć rację, w takim razie jski system ty byś proponował. Ja uważam, że jak taka placówka nie będzie starać się dbać o pacjentów to wybiorą inna, tak jak z urządzeniami czy lokalami;)

0

@Viscael11Barca Argument jest bardzo prosty, biznes kieruje się wyłącznie jedną motywacją, zyskiem. To oznacza, że biznes rozwiąże tylko te problemy, które będzie się opłacało rozwiązać.
@jeyx77x Jeśli jesteś w stanie zagrażającym życiu to nie masz za bardzo możliwości wybierania sobie placówek tylko udajesz się do najbliższej.

0

@michal26 Co do spadku cen opieki medycznej - co z lekami, których cena nie wynika z braków konkurencji u nas w kraju, a monopolu danych firm zagranicznych na ich produkcję?
Czasami cena takiego leczenia może być większa niż kilkadziesiąt tysięcy. I nie zmieni się to niestety po sprywatyzowanie służby zdrowia. Jedynie stanie się niedostępne dla większości ludzi, bo osobiście nie znam nikogo kto mógłby sam sobie sfinansować takie leczenie.

0

@Bykunn Czyli właśnie przyznałeś mi rację ;)

1

@jeyx77x System państwowej opieki zdrowotnej i edukacji co do zasady.

Co do wyboru innej placówki - po pierwsze trzeba mieć wybór, po drugie trzeba mieć informacje o tym jak to w tych placówkach wygląda (a skąd je wziąć tak w sumie?), jak się ma informacje to trzeba je porównać, żeby je porównać to trzeba wiedzieć co się porównuje (czyli po prostu znać się na czymś, im bardziej zaawansowana dziedzina, tym większa wiedza potrzebna) bo inaczej to nie porównujemy jakości usług, a raczej to kogo stać na lepszą reklamę i kto wydaje więcej na PR, dodając do tego zwykłą irracjonalność ludzką i główny cel prywatnych firm (zarobek) - moim zdaniem prywatyzacja służby zdrowia jest bardzo złym pomysłem.

1

@Bykunn To jest właśnie całe clou problemu - Gdyby mentalność ludzi była ukierunkowana na to jak można zarobić rozwiązując problem społeczny i vice versa, świat byłby dużo lepszym miejscem. Niestety zamiast tego cywilizacja woli zrzucić wszystkie problemy na Państwo i innych. Ucieszyło mnie kiedy Porter powiedział, że większość studentów na Harvardzie to rozumie, bo jest szansa, że ludzie będą dzięki temu w stanie rozwiązać bardzo wiele problemów.

0

@Viscael11Barca No i dalej powtarzam nie zgadzam się z tym zupełnie i jak widać nie jesteś w stanie zrozumieć z jakiego powodu. No cóż dogadanie się nie jest możliwe.

0

@Bykunn To już zaznaczyłem wcześniej. Z tego co piszesz wynika po prostu, że nie masz żadnej wiedzy o przedsiębiorczości, ekonomii i zarządzaniu.

0

@Viscael11Barca I tak to zostawmy, że ja jestem nieukiem, a Ty posiadasz wiedzę objawioną. Biznes nas wyzwoli. Brzmi trochę jak religia ;)

1

@Bykunn Rzeczywiście śmieszne kiedy osoba nie mająca pojęcia o tematach, na które się wypowiada, próbuje argumentować swoje zdanie ,,bo mi się tak wydaje". I tak to zostawmy, że ja pójdę za nauką, a Ty będziesz dalej utwierdzał się w swoich przekonaniach. Brzmi trochę jak głupota ;)

0

@Bykunn Poza tym, nie twierdzę, że to jedyna słuszna i ,,najprawdziwsza" prawda. Nauka obfituje w wiele pseudonaukowych teorii. Spora część praktyk i narzędzi zarządzania zostało wykreowane sztucznie, wraz z fałszywymi dowodami, tylko do zarabiania pieniędzy w consultingu i na sprzedaży książek.

1

@Viscael11Barca Po pierwsze w takiej dziedzinie jak rozwiązywanie społecznych problemów na świecie nie ma prawd objawionych. Są w matematyce, fizyce, chemii. Ale nie w naukach społecznych. Są tylko ścierające się doktryny.

1

@Bykunn Wrzuciłeś pierwszy artykuł, który pasował do Twojej tezy i nawet nie przeczytałeś go ze zrozumieniem. To, że nie powinniśmy wywierać na przedsiębiorcach ogromnej presji związanej z szukaniem rozwiązań na nieopłacalne problemy, jest częścią tego, co mówi Porter, ale pewnie nawet w swojej ignorancji nie obejrzałeś tego video.

1

@Bykunn Wiesz co jest najzabawniejsze? Ta sama autorka artykułu zmądrzała po 5 latach i zaczęła sprzedawać książki z rozwiązaniem problemu, który na swoim wystąpieniu podkreślił Porter - problem skalowalności biznesu. Twoje naukowe podejście jest po prostu śmieszne. Koniec dyskusji.

https://ssir.org/books/excerpts/entry/social_startup_success_how_nonprofits_launch_scale_up_make_a_difference

https://www.youtube.com/watch?v=3peWqMgKWFQ

0

@Viscael11Barca Znowu to samo :D Kręcisz bączki z tą moją niewiedzą i ignorancją. No w każdym razie niestety ludzie w prawdziwym świecie, a nie w świecie modelowych teorii akademickich, nie mogą czekać na rozwiązania które może kiedyś przyjdą bo nie można wywierać presji na przedsiębiorców ;)

0

@Viscael11Barca Ja oglądam i się od samego początku w sumie nie zgadzam z przesłankami i wnioskami. Podejrzewam że wynika to z tego, że autor szuka rozwiązań w ramach obecnego systemu najogólniej mówiąc. Co jeśli ktoś uważa, że właśnie obecny system doprowadził do takiej sytuacji i trzeba go zmienić?

0

@Bykunn Dalej nie rozumiesz o czym jest ta rozmowa i sam zaorałeś się tym, że jako przykład podałeś autorkę artykułu, która po 5 latach nauki przyznała rację temu, co mówię od początku dyskusji. Ciągle kręcisz bączki, że masz jakiekolwiek pojęcie o ekonomii ;)

0

@NGTRX Ale przecież Porter mówi o tym, że obecny system nie rozwiązuje problemów i trzeba go zmienić.

0

@jeyx77x Na nie. Edukacja powinna być dostępna dla wszystkich i od tego są placówki publiczne. Jedne mają wyższy poziom, inne niższy, jest to jednak zależne od uczniów, a nie majętności ich rodziców. Moim zdaniem zapewnia to większe możliwości rozwoju- lepiej być ostatnim pośród najlepszym, niż najlepszym z ostatnich. Gdybyśmy dokonali prywatyzacji i czesne wynosiło by od 500 zł do 2 czy 3 tysięcy w zależności od szkoły, to większość osób byłaby na tym stratna.

Podobnie jest z służbą zdrowia. Popieram dopłatę do "lepszej jakości świadczeń", ale nie całkowitą prywatyzację. Ludzie unikaliby chodzenia na badania, bo niosłoby to dodatkowe koszty(teraz płacisz za taką możliwość z góry). Nadal jest możliwość pójścia prywatnie, jeśli nie masz czasu i potrzebujesz zabiegu na już.

Niektóre usługi musi świadczyć państwo, żeby nie doprowadzić do hiperinflacji

0

@Viscael11Barca Tak wiem, nie sprecyzowałem - pisząc system nie miałem na myśli obecnego systemu rozwiązywania tych problemów (czyli npo itd), który to system Porter chce zmienić, ale światowy (bo chyba mówimy o problemach światowych) system ekonomiczny i zastane stosunki własności. Co jeśli uważam że w ramach tego systemu ekonomicznego niemożliwe jest rozwiązanie tych problemów, co więcej ów system sam często do tych problemów prowadzi?

0

@Viscael11Barca Serio zachowujesz się jak wyznawca. Przez całą rozmowę nie odniosłeś się ani razu do tego co napisałem. Jedyne Twoje odpowiedzi polegają na tym, że Cię nie rozumiem, mam za mało wiedzy albo jestem ignorantem.
Proszę odnieść się do prostej kwestii. W Afryce jest ogromny problem zapadalności na malarię i jej śmiertelności. Problem istnieje i jest znany od dawna. Dlaczego biznes nic z tym nie robi?
Mamy problem braku dostępu do edukacji w krajach "trzeciego świata". Dlaczego nikt nie rozwiązał tego problemu?

0

@NGTRX Rozumiem Twój punkt widzenia, aczkolwiek ideologia rozwiązywania problemów społecznych poprzez skalowalne biznesy, co do zasady nie powinna być zła. Jako przykład, który potwierdza Twój argument można by było podać koncerny farmaceutyczne, które same stwarzają problem i wszyscy ,,cieszą się" z ich rozwiązań. To akurat też przypadek poruszony na wykładzie, w którym firma sprzedając środki na porost rzęs, nie poinformowała, że przestając stosować środek, rzęsy zaczynają wypadać. Problem, który poruszasz leży w moralności ludzi i CSR. Moje założenie, które od ,,x" czasu próbuję przetłuc przez ścianę, brzmi tak, że szukanie rozwiązań na różnego rodzaju problemu nękające ludzkość, będzie jednocześnie opłacalne i etyczne. Co do ostatniej części wypowiedzi - masz prawo uważać cokolwiek wydaje Ci się za słuszne, i tyle. Ja uważam, że sam początek budowania mentalności przedsiębiorczej odpowiedzialności jest słuszną drogą, a to jak różni ludzie do tego podejdą, tak jak wspomniałem wcześniej, zależy w głównej mierze od ich moralności.

0

@Bykunn W końcu doszliśmy do tego, że przez całą rozmowę przytoczyłeś jakikolwiek sensowny argument. Otóż odpowiedź leży w tym, co napisałem już wcześniej. Biznes nie znalazł odpowiedzi na pytanie ,,jak na tym zarobić". Dlaczego? Bo ludzie zamiast się nad tym zastanowić, wolą pisać, że to niemożliwe, utopijne i tak dalej. Z drugiej strony dotyczy to po części tego, o czym pisałem w komentarzu do @NGTRX. W całej tej dyskusji chodzi o to, żeby nie stopować działań fundacji i organizacji non-profit, ale jednocześnie wspierać przedsiębiorców, którzy chcą rozwiązać problem nie wykluczając przy tym podstawowych praw ekonomii i rynku. Jestem przekonany, że gdyby było więcej ludzi myślących do Portera i innych ekonomistów, problem w braku edukacji byłby mniej zauważalny. Podam prosty przykład - inwestujemy w szkolenia informatyczne dla dzieci w Afryce i dajemy im później pracę w naszej korporacji. Chyba nie powiesz mi, że to zły punkt wyjścia dla rozwiązania problemu edukacji w krajach "trzeciego świata"?

0

@Viscael11Barca "Moje założenie, które od ,,x" czasu próbuję przetłuc przez ścianę, brzmi tak, że szukanie rozwiązań na różnego rodzaju problemu nękające ludzkość, będzie jednocześnie opłacalne i etyczne." - ja tego nie neguje, przynajmniej nie całkowicie. Uważam że w istocie może tak być, ale nie wszędzie i nie zawsze.

Co do dalszej części - może jest to jakieś rozwiązanie. Tylko ja na przykład nie uważam, że powinno się to robić po to, żeby później ich zatrudnić w naszej korporacji. Co więcej nie uważam, że powinno się tam tworzyć w ogóle takie korporacje - czyli że generalnie biznes powinien wszędzie wchodzić. To jest rzecz jasna kwestia moralności, ja myślę że coś takiego jest po prostu moralnie złe. Jest to punkt wyjścia do rozwiązania problemu edukacji w krajach trzeciego świata, z tym że ma to swoją cenę i pachnie nowoczesnym kolonializmem (luźne porównanie, bez urazy).

1

@NGTRX Zapomniałem dodać, że oprócz ,,kosmetyków" na porost rzęs istnieją znacznie poważniejsze przypadki jak leki na różne choroby, które pacjent ma brać najdłużej jak się da. Tutaj mamy odwrotny przypadek, gdzie rozwiązanie problemu powoduje stratę zarobków. Co możemy z tym zrobić?

0

@Viscael11Barca W szkolenia informatyczne xD Te dzieci trzeba nauczyć w dużej mierze pisać i czytać. Komputera nie widziały na oczy. Może jesteś świetnym ekonomistą i tworzysz piękne teorie w które wierzysz, ale o problemach społecznych chyba jednak nie masz za dużego pojęcia. A w całej tej dyskusji chodzi o to, że wierzysz w społeczną odpowiedzialność biznesu... No mi ciężko uwierzyć bo na każdym kroku widzę przejawy braku takiej odpowiedzialności. Dlatego takich ważnych dziedzin życia jak edukacja czy zdrowie nie możemy oddać w całości i systemowo w prywatne ręce.

0

@Viscael11Barca Ale ja sobie zdaję sprawę z tych patologii, dlatego między innymi w oryginalnym wątku opowiadam się za publiczną służbą zdrowia, bo uważam, że nie ma w niej części problemów o których tu dyskutujemy (są za to inne), a które w takich dziedzinach jak zdrowie chociażby mogą się okazać bardzo destrukcyjne.

0

@Bykunn I znowu potwierdzasz to, że nie rozumiesz, o czym piszę. Podałem ten przykład jako pierwszy z brzegu, gdzie chyba nie sądzisz, że zakładałem nauczanie informatyki bez podstawowej wiedzy. Jestem przekonany, że gdyby duże korporacje znalazły sposób na zarabianie poprzez edukację w biedniejszych krajach- wszystkich byłoby stać na nauczycieli i inwestycje, które żadna z fundacji nie jest zapewnić ;) Myślenie o społecznych problemach, próba rozwiązania ich - to jest właśnie przejaw społecznej odpowiedzialności biznesu. W całej tej koncepcji chodzi o to by zmieniać mentalność ludzi i propagować CSR, łącząc to z zarabianiem pieniędzy. Oczywiście, brak takiej odpowiedzialności widać na każdym kroku, ale właśnie to, o czym rozprawiał Porter w dłuższej perspektywie czasu mogłoby wiele zmienić.

0

@Viscael11Barca A ty nie rozumiesz mnie. W kwestii problemów społecznych świata trzeba działać już, a nie czekać na możliwość zysku. Jak dalej będziemy czekać z zatrzymaniem zmian klimatycznych i spalać paliwa kopalne bo z tego jest kasa, to się opłaca, to już tych zmian nie odwrócimy.
Patrzysz na problemy społeczne jak produkcję nowego dobra luksusowego. Nie ma znaczenia czy nowy model auta będzie dziś czy za 2 lata. Ma się opłacać go produkować i tyle.

2

@Viscael11Barca @Bykunn myślę że się rozumiecie :) Na moje to Bykunn po prostu podważa to (bardzo szlachetne swoją drogą) założenie, że można zmienić ów sposób myślenia na taki, który się przyczyni do pozytywnych zmian i rozwiązywania problemów społecznych - a nawet jeśli nie podważa to twierdzi, że nie ma czasu na coś takiego, bo to są palące problemy i trzeba działać już.

To są poważne zarzuty, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, że nawet taka zmiana myślenia może nie doprowadzić do rozwiązania a) wszystkich problemów i b) najważniejszych problemów (to akurat moja opinia).

0

@Bykunn Dobra to przedzwoń wszystkich lekarzy już dziś żeby mieć uzgodnione wizyty za jakieś 8 lat, może któraś się akurat przyda xD

0

@NGTRX No właśnie, ale z tego co kojarzę w końcówce Porter mówił o tym, że biznesy (nie chodzi mi o wszystkie biznesy, ale te próbujące rozwiązać problemy - głównie startupy) muszą koordynować swoje plany strategiczne z rządami. Jednym słowem - współpraca. Widać jak bardzo brakuje tego chociażby na przykładzie Polski. Ja nigdy w tej dyskusji nie napisałem, że służba zdrowia powinna być całkowicie prywatna czy publiczna. Piszę o tym, że większość systemów społecznych powinna być ukształtowana w sposób wspierający ideę biznesu. Weźmy pod lupę uniwersytety, które powoli zaczynają to rozumieć i tworzą różnego rodzaju programy i inkubatory. Doskonałym przykładem, na którym powinniśmy się wzorować jest Stanford, który opiera się właśnie o te wartości. Mówimy o uniwersytecie, który stworzył podwaliny dla Doliny Krzemowej. Najlepsze ekosystemy startupów wydają ogromne pieniądze na jakoś kształcenia Spójrzmy na to, o czym mówią nie tylko ekonomiści, ale większość naukowców i przedsiębiorców. System edukacji jest do wymiany. Pytanie tylko jak długo zajmie ta modernizacja i kto przeprowadzi ją szybciej.

0

@ToshyFCB No patrz, jak potrzebowałem pomocy to nie musiałem czekać i otrzymałem ją od razu ;)

0

@Bykunn To super, teraz pomyśl o swoich rodzicach/dziadkach, którzy dzwoniąc np. do neurologa usłyszą informację, że najbliższy termin przypadnie za kilka lat, albo nawet i rok. To jest abstrakcja.

0

@ToshyFCB A pomyśl o sytuacji gdzie to będzie prywatne i nawet nie będą musieli dzwonić bo i tak nie będzie ich na to stać ;) Ilość mitów, która narosła na temat służby zdrowia jest przerażająca. Wybieranie jakichś wąskich specjalizacji i podnoszenie, że na wszystko czeka się latami.

2

@Viscael11Barca No ale przeskakujesz trochę teraz, przyznaj. Od rozwiązywania palących, globalnych problemów, do systemu edukacji w Polsce. To chyba nie o to nawet Porterowi chodziło, co najwyżej właśnie w ramach jakiejś ogólnej idei jak współpraca i wspieranie biznesu, z tym że to też może mieć setki różnych odcieni. Na podwórkach krajowych jest to mniej problematyczne, ale nie zgadzam się, żeby system edukacji był do wymiany. Do zmiany, ale nie do wymiany. Myślę że w tym przypadku operujemy na zbyt ogólnych pojęciach, żeby dojść do jakichś wartościowych wniosków - co najwyżej mogę napisać, że z punktu widzenia moralnego wg mnie szkolnictwo nie powinno być prywatne.

0

@NGTRX Właśnie nie, rozwiązywanie problemów zaczyna się od edukacji. Jak mówi stara mądrość ,,Z pustego i Salomon nie naleje" ;) W całym tym dyskursie nie wspominam o palących problemach doskwierających nam w tym momencie. Dokładnie z powodu , który przytoczyłeś - edukacji, a w zasadzie niewłaściwej edukacji. Nie wiem kiedy skończyłeś szkołę średnią, ale ja wcale nie aż tak bardzo dawno temu, więc doskonale pamiętam jak niedoskonały jest to system. Zagadnienia przedsiębiorczości, innowacji są całkowicie pomijane. Można by zadać pytanie, dokąd zmierzasz, szkoło? Wrócę do tego, co pisałem na samym początku i myślę, że gdyby zakończyć wtedy rozmowę, wnioski pozostałyby te same. Większość ludzi patrzy na tę całą sytuację, widząc jedynie szczyt góry lodowej problemu. Żeby lepiej sprecyzować - walczy ze skutkami, a nie przyczynami.

0

@Viscael11Barca Również niedawno skończyłem szkołę średnią. Nie mówię że było perfekcyjnie, ale mogę skontrować to co napisałeś chociażby tym, że uważam że ważniejsza od innowacji i przedsiębiorczości jest nauka filozofii i etyki, której w szkołach brakuje nawet bardziej (bo jakieś podstawy przedsiębiorczości niby było, przynajmniej formalnie :)). Kto z nas ma rację? Nie wiem, natomiast na pewno nie jest to kwestia oczywista, co do tego chyba się możemy zgodzić.

1

@NGTRX Brakuje jakiegoś przedmiotu, który uczył by "życia z technologią" nazwijmy to.
Poza tym ja akurat bardzo cenię nasz system edukacji, nie za programy naucza bo są przestarzałe i nieciekawe, ale za to, że kształci "szeroko". Bardzo żałuję, że nikt mnie ciekawie nie uczył chemii, fizyki czy biologii, ale nie tego, że w ogóle się tych przedmiotów uczyłem.

0

@NGTRX No i co to udowadnia? Przecież koncepcja, o której rozmawiamy odnajduje swoje fundamenty właśnie w filozofii i etyce. Nie chodzi tylko o nauki, których brakuje, ale cały system nieodpowiadający zapotrzebowaniom współczesnego świata. Jaka cząstka wiedzy przekazywanej w szkołach przydaje się później w życiu i można na niej zarobić. Żadna. Może odpowiedź na Twoje pytanie odnajdziemy w tym kto ma obecnie większą moc realnego zmieniania świata - przedsiębiorcy czy filozofowie?

0

@Bykunn Taki przedmiot nazywa się informatyka, ale żadnemu poważnemu programiście nie opłaca się pracować w państwowej szkole... dlatego uczą jej ludzie, którzy zarabiają proporcjonalnie do umiejętności i tak kręci się błędne koło.

0

@Viscael11Barca Nie :D Nie chodzi w żadnym wypadku o to żeby programiści tego uczyli tylko socjologowie. Każde dziecko umie korzystać z komputera i innych urządzeń posiadających internet, ale nie każde (mniejszość?) umie korzystać świadomie. Umie rozróżnić informację prawdziwą od fałszywej itd. Tego trzeba uczyć, a nie excela...

1

@Bykunn Ok, niech będzie. Ja się jakoś nie upieram przy swoim i nie uważam, żeby to wszystko było konkurencyjne (to znaczy trochę jest z praktycznego punktu widzenia, wiadomo). Po prostu mój komentarz miał na celu pokazać, że są różne punkty widzenia w tej sprawie - ja na przykład bardziej bym cenił właśnie etykę i filozofię.


@Viscael11Barca Udowodnić miało to tyle, że są różne spojrzenia na sprawę i Twoje wcale nie musi być najlepsze. Jeśli tego nie rozumiesz to trudno, nic nie poradzę. Reszta Twojej wypowiedzi tylko potwierdza to o czym piszę - że nie chcesz spojrzeć inaczej na edukację - przytaczasz przydatność, zarobki i moc zmieniania świata. Powtarzam - to nie wyczerpuje tematu, są inne spojrzenia i rozmowa o tym które są lepsze, to rozmowa o wartościach, nie o ekonomii.

Za rozmowę dziękuję, na zakończenie cytat, do refleksji nam wszystkim (po polsku głupio brzmi):
"I suppose it is tempting, if the only tool you have is a hammer, to treat everything as if it were a nail."

1

@NGTRX również chętnie zobaczył bym etykę w szkole. No co napisałem nie miało być kontrą do Twojej propozycji ;)

0

@Bykunn niewiem czy taka patologia.W DE tak jest i funkcjonuje to duuuuzo lepiej niz w PL.Do tego prywatne kasy chorych zamiast NFZ jak np AOK czy IKK i jest lux.

1

@Bykunn Tak jakby publiczna służba zdrowia była ogólnodostępna...

1

@SteuerFreiMoney "Ustawowe ubezpieczenie w Niemczech to GKV (Gesetzliche Krankenversicherung), natomiast prywatne ubezpieczenie zdrowotne do PKV (Private Krankenversicherung) - z tej możliwości korzysta około 11% mieszkańców. Rolę NFZ (dla uproszczenia) spełniają w Niemczech kasy chorych."

2

@Bykunn ale to niezmienia faktu ze kazdy szpital jest prywatny.Kto szpitalowi bedzie placil GKV czy PKV juz nie intarara.

0

@NGTRX Co potwierdza? Twoją urojoną teorię? Patrzę na edukację z wielu stron. Nie próbuj wmawiać mi, że tak nie jest. Będę pamiętał o tej rozmowie i mam nadzieję, że uda się do niej wrócić za parę lat. Wierzę w to, że przekonamy się czy w szkole była bardziej potrzebna filozofia czy ekonomia ;)

0

@Bykunn Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że umiejętność korzystania z komputera to żadne umiejętności techniczne? Powiem więcej, były badania przeprowadzane przez UE, które wskazywały Polskę, jako środowisko ,,technicznych debili". Zresztą bałbym się, gdyby tacy nauczyciele jak ty mieli uczyć dzieci rozróżniania fałszywych informacji od prawdziwych...

1

@Viscael11Barca A jaki to ma związek z tym co pisałem? Zaproponowałem lekcje "życia we współczesnym technologicznym świecie" coś na kształt lekcji wychowawczej tylko nowego typu. A Ty wyjechałeś, że oczywiście są takie lekcje i to informatyka...

0

@Viscael11Barca Nie wyobrażam sobie prawdę mówiąc jak za parę lat mielibyśmy się czegokolwiek ciekawego w tej kwestii dowiedzieć.

0

@Bykunn A niby skąd ja się miałem tego wcześniej domyślić? Założenie łączące socjologię, psychologię czy inne nauki społeczne i technologię jest jak najbardziej aktualne i przydatne. Możesz sobie nawet przybliżyć postać polskiego naukowca, który jest jednym z pionierów tej dziedziny na świecie - Michała Kosińskiego. Swoją drogą, jak wyobrażasz sobie lekcje życia we współczesnym świecie? Ile można uczyć takiego przedmiotu? Tydzień? Semestr? Wątpię też, że takie lekcje cieszyłyby się dużym zainteresowaniem. Raczej większość współczesnych dzieci szybko łapie technologie i nie ma z nią problemów, a problem kontrolowania treści jest po części w gestii odpowiedzialności rodzica.

0

@NGTRX Pożyjemy, zobaczymy. Bardzo optymistyczny scenariusz, ale mam dobrą pamięć i biorę odpowiedzialność za swoje słowa ;)

0

@Tomo1989 A nie jest? Rozwiń myśl.

1

@NGTRX Bardzo dobrze wyjaśnione, a my często za porównanie uznajemy opinie 2 osób...

0

@Ghostface Co to znaczy ogólnodostępna? To, że mogę sobie pojechać do sanatorium za 10 lat? To, że czekam do specjalistów po pół roku, a później lekarz nie zerknie nawet na płytkę z tomografii, tylko przeczyta opis, bo nie ma czasu? Jak jesteś młody i zdrowy to faktycznie może jest dostępna dla wszystkich. Dla starszych i schorowanych to niestety nie ma czasu i kończy się źle.

0

@Tomo1989 Jestem młody, fakt. Ale zdrowie mi nie dopisuję, przewinąłem się już przez wielu lekarzy, kilka szpitali. Według mnie jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Najczęściej narzekają osoby, które nie mają za wiele kontaktu z opieką zdrowotną w Polsce. Widzę jak ludzie narzekają na długie oczekiwanie za MRI czy CT kolana bo ich boli, ale nie widziałem by osoba zdiagnozowana z nowotworem miała problem z otrzymaniem chemioterapii.
Co to znaczy ogólnodostępna? Że jest dostępna dla każdego, nie zależnie od stanu majątkowego, ale zależnie od potrzeb danej osoby. Na badania przesiewowe czeka się długo, ale na to samo badanie, jeśli jest pilnie wymagane czeka się już znacznie krócej.

0

@barcelonaLM
O majątku się znalazl:) A kogo dziś nie stać na prywatną służbę zdrowia? Nawet emeryci nie mając wyjście często chodzą prywatnie.
Bo inaczej się często nie da. To nie kwestia czy kogoś stać czy nie tylko konieczności.

1

@Bykunn Fajnie, że rozróżniasz ubezpieczenia... ja prowadzę firmę i pracownicy mają możliwość wykupić z naszym dofinansowaniem ubezpieczenie, w ramach którego nawet leczenie onkologiczne jest finansowane (najwyższy pakiet). A składka jest niższa niż ta, którą odprowadzam w ramach państwowej opieki zdrowotnej.

Ubezpieczenie medyczne to po prostu inny typ ubezpieczenia, niż ubezpieczenie na zdrowie. To drugie ma uzależnioną od składki kwotę odszkodowania za zdarzenie.

Ubezpieczenie dentystyczne to osobny pakiet.

0

@Bykunn prawdy objawione w matematyce, fizyce i chemii. A to ci dopiero!

0

@blazeq Z waszym dofinansowaniem doskonale, gdyby tylko wszyscy mieli do tego dostęp... Ile wynosi kwota takiego ubezpieczenia medycznego miesięcznie? Nie dla pracownika. Jaki jest koszt całkowity
@burtek Tak. Z twierdzeniem Pitagorasa będziesz polemizował?

0

@Bykunn ja nie, ale widzę, że Ty będziesz pierwszy :) jak sama nazwa twierdzenia wskazuje Pitagoras udowodnił postawioną tezę i ten dowód został nazwany od jego imienia. Zobacz sobie np takie coś jak zjawisko Comptona. To też jest prawda objawiona?
Jeśli to są prawdy objawione to po co w to inwestować? Lepiej w nauki społecznie cnie.

0

@burtek Nie bardzo zrozumiałeś i dalej nie rozumiesz. Nigdzie nie stwierdziłem, że wszystko czym się zajmują nauki ścisłe to prawdy objawione. Ale tam właśnie one występują (oczywiście prawdy objawione to tylko taki zwrot... Nikomu się nie objawiły, wydaje mi się że to zrozumiałe, mówimy o naukach).
W matematyce nie dyskutujesz z tym, że suma kątów trójkąta ma 180 stopni bo tak po prostu jest.
W fizyce nie dyskutujesz, że woda przy ciśnieniu atmosferycznym 1 Bara zaczyna wrzeć w 100 stopniach Celsjusza.

Do tego doszliśmy i to są twierdzenia z którymi dyskusja nie ma sensu.
W naukach społecznych nie ma takich twierdzeń

0

@Bykunn kolego,wystarczyło, że byś napisał, że się mylisz, a tak brniesz dalej.
Napisałeś, że nauki te, są objawione.
Nie dyskutuje się z aksjomatami. Wiesz dlaczego?
Suma kątów trójkąta ma 180 stopni i da się to udowodnić, nie dlatego, że tak po prostu jest.
Czysta chemicznie woda wrze w 100 stopniach Celsjusza nie, pod ciśnieniem jednego bara, a jednej atmosfery. Co tu jest objawionego? To jest udowodnione, a nie objawione.


0

@burtek "Po pierwsze w takiej dziedzinie jak rozwiązywanie społecznych problemów na świecie nie ma prawd objawionych. Są w matematyce, fizyce, chemii. Ale nie w naukach społecznych. Są tylko ścierające się doktryny."

Gdzie tu jest informacja o tym, że całe nauki opierają się na "prawdach objawionych"?
A druga kwestia jest taka, że zupełnie inaczej stosujemy ten zwrot. Stąd wynika niezrozumienie. Nie wiem tylko dlaczego mnie w związku z tym atakujesz

0

@Bykunn nie mówię, że całe nauki, Ty pierwszy użyłeś tego zwrotu, żeby zmienić retorykę. W dodatku, poszedłeś dalej i próbowałeś to udowodnić, moim zdaniem z miernym skutkiem.
Możesz stosować sobie 'ten' zwrot, jak tam uważasz za słuszne, ale nie dziw się, że ktoś Ci zwraca uwagę i udowadnia, że Twoje zastosowanie jest błędne. Może się przydać w przyszłych dyskusjach.
Miłego dnia życzę:)

0

@burtek W sztuce odwracania kota ogonem posiadłeś mistrzostwo :D Miłego dnia.

0

@Ghostface Sęk w tym, że zanim osoba zostanie zdiagnozowana to mija bezcenny czas.

1

@burtek Też miałem ochotę napisać o tym wcześniej, ale wiedziałem, że dyskusja będzie wyglądać tak jak powyżej i dałem sobie spokój. Gdybyśmy wierzyli w prawdy objawione do tej pory wyznacznikiem w fizyce byłyby na przykład teorie Newtonowskie, które jak wiemy z perspektywy czasu, chociażby w kontekście teorii kwantowych, są nietrafione. Tylko takie myślenie, że istnieją ,,prawdy objawione" może stopować rozwój nauki. Szczęście świata i nauki polega na tym, że istnieją ludzie, którzy myślą inaczej i nie postrzegają świata jako zbiór ,,prawd objawionych".

0

@Viscael11Barca są trafione, ale mają swoje ograniczenia:)
Zgadzam się z Tobą, widzę, że nie jeden kalkulator w ręku trzymałeś :)

0

@burtek Racja, nie sprecyzowałem. Chodziło mi o to, że są nietrafione w innej skali. Widzę, że wiesz o co chodzi, więc nie ma sensu się zagłębiać i tłumaczyć :) Powiedzenie o kalkulatorach jak mniemam wzięło się z autopsji ;)

0

@Viscael11Barca hehehe swój pozna swego :)
Trochę się naklikałem w życiu i dalej wolę kalkulator niż excela

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Liga typerów

1 lefreux 98 pkt
2 maciek2164 97 pkt
3 norbi77 91 pkt
4 KingLeonidas 89 pkt
5 goo_messi 88 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Czy Eric Abidal powinien zostać na stanowisku dyrektora sportowego FC Barcelony?