La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1578 Culés

57

"Tokarczuk nie wycofuje się ze swoich słów o Polakach "kolonizatorach", którzy "tłamsili mniejszość" i "mordowali Żydów". Pytana, czy dziś by powiedziała to samo, odparła, że tak. Wyobraża sobie też akcyzę na mięso i "Myślę, że ludzie będą się kiedyś wstydzić, że ich przodkowie jedli mięso." xD" cytuje z wykopu

konto usunięte

31

@PanPatrykk fanatyczka lewoskrętu

26

@PanPatrykk ...a ja powiem od siebie - całkowita zgoda z naszą Noblistką

14

@PanPatrykk Zakopać 100m pod ziemią.

konto usunięte

34

@PanPatrykk Mądra i bardzo inteligentna kobieta, Polacy to naród który ma bardzo dużo za uszami co jakoś nie podoba się prawicowym mediom i politykom. Ale wystarczy tylko posłuchać czy pooglądać jak się zachowują w różnych marszach czy też kontrmanifestacjach by sobie uświadomić co się działo kilkadziesiąt lat temu czy jeszcze wcześniej.

28

Eh... propaganda działa jak widać.

2

@PanPatrykk jak widze tokarczuk to mam gorsze odruchy niz gdy widze casemiro

62

@kamyk_23 który naród europejski bardziej pomagał Żydom niż Polacy? polskie podziemie powołało Żegotę i karało za wszelkie przejawy prześladowania Żydów
. Polska nie odsyłała Żydów Niemcom jak kraje zachodnie. Owszem zdarzyły się przypadki prześladowań ale tak samo można napisać o każdym, kraju bo zawsze znajdzie się taka osoba w społeczeństwie.

48

@PanPatrykk dostała Nobla i co teraz ma być sumieniem narodu? Każdy ma jej słuchać i myśleć tak jak ona? Przed ta nagroda 90% nie wiedziało że ona istnieje, a teraz stawiają ja za wzór. Litości.

4

@etobzyk Nikt nie mowi ze ma byc wyrocznia, ale czy tego sie chce czy nie to nobla dostala, wiec jest w bardzo waskim gronie polakow z ta nagroda i beda sie o niej w szkolach uczyc, niezaleznie od bolu 4 liter prawdziwych katopolakow i moga zmieniac podreczniki usuwajac noblistow, obrazac ich, a w to miejsce wstawiac swoich, ale fakty sa faktami.

konto usunięte

22

@PanPatrykk Owszem zdarzały się przypadki prześladowań? Chłopie Polacy tak walili w Żydów że to nam się w głowie nie mieści. Przecież ci Żydzi to byli Polacy! Oni żyli z nami na jednej ulicy w jednej kamienicy i normalne wydaje się że im pomagaliśmy tak jak pomaga się rodakom. I za to chwała bo to nie było łatwe i groziło smiercią ale nie zapominajmy o szmalcownikach o wydawaniu Żydów by się przypodobać hitlerowskiej władzy, nie zapominajmy o pogromie kieleckim. Prawica ma to do siebie że niszczy wszystkich naszych noblistów. Miłosz, Wałęsa, Szymborska czy teraz Tokarska. Taka typowa komunistyczna postawa że kto przeciwko nam ten wróg. Przyzwyczaiłem się do tego i wiem że dopóki ta grupa zakompleksionych ludzi będzie przy sterach to każdy wybitny Polak będzie gnojony. A dlaczego? Bo jest inteligentny i wie co jest dobre a co zle. To samo odnosi się do naszych znakomitych artystów, Gajos, Stuhr, Zapasiewicz, Olbrychski, Konrad,Linda itd. to tez osoby z tak zwanego gorszego sortu. Próbuje się tworzyć nowe elity, bierne ale wierne i to jest niesamowicie przykre bo doświadczenia i mądrości nie da się kupić.

9

51

@Janiama Wałęsa i inteligencja?

12

@etobzyk Akurat już była znana przed tą nagrodą. Książki zawsze w topkach sprzedaży w Polsce. Już wcześniej w gronie najchętniej tłumaczonych Polaków. To, że ty jej nie znałeś nie oznacza, iż miała tak reszta Polski i świata.

20

@Serokles @Janiama przykre to bardzo i jest mi wstyd za takie zbrodnie. Ale ludzie porównajcie sobie nasze zbrodnie i zasługi z innymi krajami. Wiem, że za bardzo idealizujemy naszą historie, ale takie wypowiedzi są bardzo mocno krzywdzące i zdecydowanie za bardzo nas dyskredytujące.

34

@Janiama Szanuję Cię za wiedzę piłkarską, ale czy dobrze rozumiem, że Ty Wałęsę uważasz za wybitnego Polaka?

1

"takie wypowiedzi są bardzo mocno krzywdzące i zdecydowanie za bardzo nas dyskredytujące."

@PanPatrykk subiektywna sprawa, każdy naród ma swoje przewiny i robił "straszne rzeczy", przypomnienie o nich nie musi być wcale złe.

9

@skakun95 daj spokój, tutaj nie ma co w ogóle dyskutować z typem co świętuje wynik Koalicji w wyborach I jest ich zagorzałym fanem.

konto usunięte

7

@Janiama Kontrmanifestacji by nie było gdyby nie manifestacje.

20

@Janiama Owszem w Polsce zdarzały się pogromy, ale w porównaniu do innych państw europejskich, Żydzi mieli dobre warunki do życia. Jeśli chodzi o II wś. to naprawdę nie mamy się czego wstydzić, bo nie utworzyliśmy państwa kolaboracyjnego, które masowo wydawało Żydów Niemcom (tak jak Francuzi). A jeśli chodzi o niektóre wymienione przez Ciebie autorytety to mogę powiedzieć, że niektórzy z nich zasługują na krytykę, a szczególnie odklejony od rzeczywistości Wałęsa, czy Stuhr ze swoimi kretyńskimi tekstami (np. o chłopach folwarcznych).

konto usunięte

5

6

@masq Antykoncepcji by nie było gdyby nie koncepcja

konto usunięte

3

@fcbarcafan19 Żydzi mieli dobre warunki do życia? Przecież to Żydzi w dużej mierze te warunki tworzyli. Po to zostali przyjęci do Polski by pomagać w rozwoju naszego kraju. Jedni korzystali na drugich

2

"czy Stuhr ze swoimi kretyńskimi tekstami (np. o chłopach folwarcznych).


@fcbarcafan19 przecież on się zaraz poprawił. Lis podsunął mu chłopów folwarcznych, a potem obaj się zgodzili, że to nie pasuje.

konto usunięte

2

@skakun95 A czy Ja napisałem że Wałęsa jest wybitny? Proszę w którym miejscu pokaż? Napisałem że niszczy się polskich noblistów i wymienilem nazwisko Lecha Wałęsy. Chciałbym tylko dodać że ten Pan jest bohaterem mojego dzieciństwa i chociaż potem popelnił wiele błędów żaden Kaczyński czy inny polityk prawicowy nie zmieni tego co było w latach 80.

konto usunięte

1

@lukaszbarca15 To tym bardziej swiadczy o Polakach ze prosty i nierozgarnięty Polak tak ich w chu.. zrobił.

6

@Janiama my tez bylismy sasiadami ukraincow przed rzezia i co? Wtedy ten argument chyba nie podzialal, bo gwalcili i zabijali naszych. Sasiad czy nie. Jeden pies. To kwestia sumienia.

0

@hoeniker Ale mówił o zemście ciemiężonych.

1

@Janiama No ale nie zostali sprowadzeni siłą jako niewolnicy, by usługiwać Polakom. Mogli tworzyć swoje "biznesy" i się rozwijać. My korzystaliśmy z ich pracy, a oni z naszej.

1

@fcbarcafan19 no i? Można się nie zgadzać, ale takie stwierdzenie w kontekście pogardy w mediach publicznych nie jest niczym kontrowersyjnym. Zresztą sami to tak nazywają, że teraz mamy media i wreszcie można walczy z "elitami 3RP".

A z chłopaki folwarcznymi to nieładnie się popisałeś, powołując się na zmanipulowany fragment. Wypadałoby to najpierw zweryfikować.

15

@Janiama "Miłosz, Wałęsa, Szymborska czy teraz Tokarska. Taka typowa komunistyczna postawa że kto przeciwko nam ten wróg. Przyzwyczaiłem się do tego i wiem że dopóki ta grupa zakompleksionych ludzi będzie przy sterach to każdy wybitny Polak będzie gnojony." - z tego wydaje mi się, że można śmiało zaryzykować tezę iż tak uważasz :) Rozumiem też, że może być dla Ciebie bohaterem dzieciństwa, tak jak i był dla moich rodziców, bo w takim świetle był on wtedy przedstawiany. Natomiast faktów, "żaden Kaczyński, czy inny polityk prawicowy" (dodam tylko, że akurat Kaczyńskiemu to jest daleko do prawicowca patrząc na to w jaki sposób on i PiS prowadzą politykę socjalną), to nie musi zmieniać, ponieważ są niezbite dowody na to, że Wałęsa to był TW Bolek, ponadto śmiem twierdzić, że jego postać została wykreowana przez ówczesną władzę, ponieważ widziała ona, że zmiany są nieuniknione, po to by ta rewolucja przebiegała w jak najbardziej kontrolowany sposób, a Wałęsa był w całej tej rozgrywce zwykłym pionkiem.

Komentarz usunięty

26

@Janiama Znane są takie organizacje jak na przykład: Jüdischer Ordnungsdienst czy Żydowska Gwardia Wolności Żagiew. Są to żydowskie organizacje które w czasie wojny, infiltrowały polskie podziemie, wydawały w zamian za spokój Żydów, współpracowali i kolaborowali z Niemcami, pilnowali transportów do obozów koncentracyjnych, brali udział w egzekucjach. Czy w związku z tym, dzisiaj, mamy mówić, że Żydzi są odpowiedzialni za holokaust ? Polacy - kolonizatorzy... ciekawe czy Tokarczuk dobrze rozumie co to określenie oznacza? Gdzie te nasze kolonie były ... w Afryce, Ameryce Południowej ?
Polacy jako naród nie są święci i mają swoje owszem za uszami. Można chociażby wspomnieć o zajęciu Zaolzia w 1938 do spółki z Niemcami. Rolą historyków i jednak naszą, jeśli się tego podejmujemy jest jednak arbitralne całościowe ujęcie omawianego problemu, opierającego się na statystykach.
Dla mnie prezentowana postawa Twoja czy Tokarczuk to jest to samo co PiS tylko 180 stopni w drugą stronę. Skoro oni bronią Polski przed odpowiedzialnością za holokaust, to my będziemy mówić odwrotnie, a kto nie z nami ten przeciw nam. Tokarczuk jeszcze jestem w stanie zrozumieć, bo z pochodzenia jest Ukrainką...
PS Też nie lubię PiSu podobnie jak wszystkich innych form radykalizmu.

konto usunięte

14

@Janiama Wałęsy nie trzeba niszczyć. Sam się chłop zniszczył swoimi wypowiedziami i zachowaniem.

Komentarz usunięty

0

Z tym mięsem to też poleciała XD buja w obłokach niesamowicie. Ale jak dzięki temu piszę takie książki to nie mam nic przeciwko.

5

@PanPatrykk ja też uważam, że Tokarczuk przesadza. To my zostaliśmy zrujonowani materialnie, infrastrukturalnie, ile ludzi cywilnych zabitych? Ile jest historii, że Polacy narażali życie by ocalić Zydów....to przecież było karane śmiercią. Dużo Żydów u nas mieszkalo, ale sami wybrali to miejsce....inni mieszkali, gdzie chcieli. Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym, choć też zdarzały się wyjątki. Tak samo u Niemców - ogólnie agresor, pastwili się...ale też u nich zdarzały się jednostki, które pomogały i były dobre. Który inny kraj tak pomgał? Od nas owdrócili się Francuzi, Anglicy i inni sprzymierzency jak nas zaatakowano

Komentarz usunięty

1

@etobzyk Bodaj co trzeci Polak nie ma w domu książki, a 36% czyta co najmniej jedną książkę rocznie. Spodziewasz się, że ilu ma jakiś kontakt z literaturą poziomu noblowskiego?

konto usunięte

2

@PanPatrykk Mądra kobieta jak widac wiec płęna zgoda :) ,ale nacjonale teraz beda się pluły jak zwykle :D
Edit
jak widać masz braki w kwesti historii swojego kraju. Wybielenie jest złe ,bo trzeba się pogodzić z tymi dobrymi ,ale i złymi faktami.
Historiee trzeba zanc i szanowac nie można jej zkłamywać. Inna sprawa ,że nie mozna nia żyć.

konto usunięte

1

@draxidox 3 miesiac leci. Usunałes avatar ,ale ciągle to mało. Nie każdy jest wyznawca pisu jak ty.
Musisz z tym życ.

1

@MarioVeB! tu nie chodzi o pogodzenie się z dobrymi i złymi faktami, fakty są niepodważalne i następuje tylko kwestia interpretacji. Więc pytam jeszcze raz...

"Znane są takie organizacje jak na przykład: Jüdischer Ordnungsdienst czy Żydowska Gwardia Wolności Żagiew. Są to żydowskie organizacje które w czasie wojny, infiltrowały polskie podziemie, wydawały w zamian za spokój Żydów, współpracowali i kolaborowali z Niemcami, pilnowali transportów do obozów koncentracyjnych, brali udział w egzekucjach. Czy w związku z tym, dzisiaj, mamy mamy prawo mówić, że Żydzi są odpowiedzialni za holokaust? Czy ma to podważyć w takim razie samą idę holokaustu czyli wyniszczenia jednego narodu przez inne, skoro brali w nim udział sami przedstawiciele tego narodu? "

Naprawdę nie każdy anty-PiSowiec to mądry człowiek, może trudno w to uwierzyć, ale to prawda.

konto usunięte

2

@panczo To jest jej opinia i ma do niej prawo i czy tego chcesz czy nie Polska ma tez ciemna strone Historii.
Jesli ktos jasno o tym mówi to na pewno nie kłamie i tyle.
Po prostu wybielanie w jedna czy druga strone nie ma sensu trzeba się z tym pogodzic przyjąc do wiadomosci pochylic głowe i życ dalej.

konto usunięte

0

@etobzyk Nie zgadzasz się z nią, twoja sprawa, ale z tym, że przed Noblem nie znało jej 90%, to zdrowo popłynąłeś. Chociaż może o Chilijczykach mówiłeś...

konto usunięte

0

@masq "Kontrmanifestacji by nie było gdyby nie manifestacj"
Nie byłoby pogromu żydów, gdyby nie było żydów.

12

@MarioVeB! Ja szanuję każdego prawo do opinii, po prostu uważam, że niektóre opinie są idiotyczne. Polska ma swoje ciemne strony historii - co do tego zgadzam się w 100%... takim wydarzeniem jest chociażby wspominane już przeze mnie rozebranie do spółki z Niemcami Czechosłowacji i zagrabienie Zaolzia. Znaleźlibyśmy jeszcze kilka takich przykładów spokojnie, nie trzeba by długo szukać, bo byliśmy też armią okupacyjną i w Afganistanie i w Iraku.
Jeżeli jedna podejmujemy się oceny historii to moim zdaniem musimy wziąć pod uwagę pewne statystyki i oceniać to wszystko całościowo. Jeżeli rozmawiamy o narodzie, który liczy 40 000 000 osób, to nie dziwota, że znajdą się wśród nich jednostki, które postąpiły wbrew temu, co uczyniło 39 999 000 innych jednostek. Mało tego, bo jeżeli te przykładowo 1000 osób, dopuszcza się czynów robiąc to na własną rękę, bez sterowania przez jakąkolwiek organizację czy strukturę związaną z państwem polskim.... to jest tak jakby Polak okradł Niemca i powiedzieć, ze naród polski to złodzieje i powinien za to przepraszać. Sprawiedliwa i słuszna ocena takiego narodu, moim zdaniem bierze pod uwagę to co zrobiła znakomita większość. I w tym momencie ktoś kto mówi "my jako naród dopuszczaliśmy się rzeczy strasznych, mordowaliśmy Żydów" po prostu jest śmieszny i stara się chyba robić na złość PiSowi i wszystkim jego wyznawcom, a nie wyznawać prawidłową i słuszną opinię. Takich ludzi stawiam na równi z PiSowczykami, tylko odwróconymi o 180 stopni w drugą stronę. Pochylajmy głowy, ale pochylajmy je za to, za co mamy pochylać.
Osobiście najchętniej zrobiłbym tak jak napisałeś na końcu: "żyć dalej", ale nie można niestety zostawić przeszłości, bo jeżeli będziemy milczeniem przyjmować takie opinie jak Tokarczuk, to za 20 lat nasze dzieci będą czytać, że za holokaust odpowiedzialni są Niemcy, Polacy iiiii Ci wszyscy którzy się temu nie przeciwstawią.

Odnośnie mordowania Żydów... można jak widać o tym dyskutować. Ale nie rozumiem też, jak możecie nazywać kogoś, kto mówi, że Polacy byli kolonizatorami czy właścicielami niewolników mądrą osobą.... to jest tak idiotyczne, że nawet trudno cokolwiek dyskutować.

konto usunięte

0

@panczo "Rolą historyków i jednak naszą, jeśli się tego podejmujemy jest jednak arbitralne całościowe ujęcie omawianego problemu, opierającego się na statystykach. "
Żywię poważne obawy, czy znasz znaczenie słowa "arbitralny".

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym,..."
Masz na to jakiekolwiek dowody? Żaden historyk ci tego nie potwierdzi.
"Tak samo u Niemców - ogólnie agresor, pastwili się...ale też u nich zdarzały się jednostki, które pomogały i były dobre."
Ja rozumiem, że to forum kibiców, ale nawet tutaj bym się nie spodziewał tak głębokiej socjologicznej analizy.
"Od nas owdrócili się Francuzi, Anglicy i inni sprzymierzency jak nas zaatakowano"
Ode Mnie się na odwracali. A tak poważnie, historia nie jest czarno-biała, za to bywa zbyt skomplikowana, bo pozwolić na jednoznaczny osąd.

konto usunięte

0

@guru43 Absolutnie nic nie wniosłeś do tematu, za to pochwaliłeś się, że od czytania boli cię głowa.
Najgorszy diss ever.

0

@Persyfl oczywiście że użyłem go w zupełnie zły sposób :) myślałem że słowo to oznacza co innego :)

5

@Persyfl The number of Poles who rescued Jews from the Nazi German persecution would be hard to determine in black-and-white terms, and is still the subject of scholarly debate. According to Gunnar S. Paulsson, the number of rescuers that meet Yad Vashem's criteria is perhaps 100,000 and there may have been two or three times as many who offered minor help; the majority "were passively protective."[36] In an article published in the Journal of Genocide Research, Hans G. Furth estimated that there may have been as many as 1,200,000 Polish rescuers.[37]

Google nie poli.

2

@Persyfl "Absolutnie nic nie wniosłeś do tematu"- Może nie zauważyłeś, ale nie to było celem mojego komentarza.
"za to pochwaliłeś się, że od czytania boli cię głowa"- do takich, wręcz dziecinnych prób ośmieszenia, rodem z podstawówki, nie będę się nawet odnosił.
"Najgorszy diss ever"- tutaj, aż się zastanawiam, czy to miało się odnosić do mojej poprzedniej wypowiedzi, czy może do w.w fragmentu twojego komentarza.

konto usunięte

0

@Janiama Ty tak naprawdę czy przedawkowałeś Tokarczuk ???

konto usunięte

0

@voytoos1989 Ale wiesz, co znaczy passive? Wiesz też pewnie co nieco o ułamkach. A jak już cytujesz wielce wiarygodne źródło jakim jest wiki, to może też dalej? "Elsewhere, Bartoszewski has estimated that between 1 and 3 percent of the Polish population was actively involved in rescue efforts;[38] Marcin Urynowicz estimates that a minimum of from 500,000 to over a million Poles actively tried to help Jews.[39] The lower number was proposed by Teresa Prekerowa who claimed that between 160,000 and 360,000 Poles assisted in hiding Jews, amounting to between 1% and 2.5% of the 15 million adult Poles she categorized as "those who could offer help."
To jakoś na większość nie wygląda.

konto usunięte

0

@Bagsik88 A czego konkretnie chcesz dowieść tymi linkami? Serio, wiki to dobre źródło do pisania wypracowań w szkole, a nie analiz historycznych, że o opinie.wp nie wspomnę.

2

@Persyfl A co przerasta sprawdzenie faktów w necie? Podałem Ci przykłady, a co potrafisz napisać to niby wyśmiać....jak się nie zgadzasz to podaj swoje rzetelne źródła.

https://niezlomni.com/25-sierpnia-1939-sojusz-polsko-brytyjski-druga-strona-udzieli-bezzwlocznie-wszelkiej-pomocy-poparcia-bedacych-mocy/


konto usunięte

0

@guru43 Zauważyłem, że twoim celem było nie wnoszenie niczego.
Fajnie, że nie będziesz się odnosił do prób ośmieszania, bo ośmieszasz się sam treścią swoich wypowiedzi.
"tutaj, aż się zastanawiam, czy to miało się odnosić do mojej poprzedniej wypowiedzi, czy może do w.w fragmentu twojego komentarza."
Najpierw piszesz o dziecinności podstawówce, żeby potem rzucić komentarzem w stylu "no chyba ty". Muy bien.

1

konto usunięte

0

@Bagsik88 Primo, to ty stawiasz tezę, więc to ty ją musisz udowodnić.
Secundo, poprosiłem o źródło danych świadczących o tym, że większość Polaków pomagało żydom, więc podałeś Mi linka do biografii Salomona Moreli.
Ale jak bardzo chcesz jakiegoś źródła, które nie jest randomem z internetu, to rok czy 2 lata temu wyszła taka pozycja "Dalej jest noc: losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski " autorstwa historyków PAN. Z tego płyną zupełnie przeciwne wnioski. Choćby takie "w powiecie miechowskim aż 14 proc. uciekinierów z gett zostało zamordowanych przez polskich partyzantów".

0

@Persyfl https://sprawiedliwi.org.pl/pl/historie-pomocy/lista

https://twojahistoria.pl/2017/11/26/tak-pomagalismy-zydowskim-dzieciom-poruszajace-wspomnienia-ireny-sendlerowej/

To przedstawiłem teze, udowodniłem ją, a Ty dalej masz z nią problem -- primo. Jak się nie zgadzasz to mi to udowodnij.

Secundo - jak widzisz podałem i to różne bo coś tam negowałeś.

Kolejna kwestia to, że napisałem, iż nie wszyscy Polacy pomagali.

https://dzieje.pl/aktualnosci/rada-pomocy-zydom-%E2%80%9Ezegota%E2%80%9D

To troszkę więcej niż te Twoje 14% niczym nie poparte.

konto usunięte

0

@Bagsik88
A tak poważnie, niczego nie udowodniłeś wrzucając linki do jakiś z dupy stron. Ja ci dałem konkretną analizę (ponad 1,5 tysiąca stron) naukowców, która mówi, że 2 na 3 szukających pomocy żydów ginęło z rąk lub przy współudziale Polaków.
Ja nie neguję i nigdy negować nie będę, że część Polaków pomagała żydom (i nie tylko im), ale od tego jeszcze daleko, żeby stwierdzić, że robiła to większość. Żadne twoje "źródło" tego nie potwierdziło, mimo że powołujesz się nawet na tak poważane jak "opinie" portalowe.
"Kolejna kwestia to, że napisałem, iż nie wszyscy Polacy pomagali."
A gdzieś tak napisałem? Ty napisałeś za to, że większość pomagała. Poproszę zatem o konkretny naukowy dowód zamiast stron, na których każdy sobie może napisać, co mu tylko przyjdzie do głowy.
"To troszkę więcej niż te Twoje 14% niczym nie poparte."
Hmmm, może faktycznie powinienem rozszyfrować ci PAN. Polska Akademia Nauk. Taka nieco znana w świecie naukowym instytucja. No może faktycznie lata badań znamienitych historyków, to takie żadne poparcie, co Ja tam wiem.

0

@Persyfl ja wiem, że czytanie przerasta. Jak coś takiego napiszesz i zamieścisz tam to daj znać. Przynajmniej u mnie są odnośniki, a u Ciebie puste słowa...bo oni tak twierdzą. Jak nauczysz się merytorycznie rozmawiać to daj znać.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Hmmm, puste słowa to odwołanie się o pozycji wydanej przez PAN czy link do opinii na wp? Czy serio muszę tłumaczyć czym się różni Polska Akademia Nauk od działu opinii na stronie? Czy serio chcemy stawiać wyżej googlowanie nad rzetelną pracą naukową?

Komentarz usunięty

konto usunięte

0

@guru43 Widzę, że kolejny który zamiast jakichkolwiek argumentów będzie Mi robił psychoanalizę dla ubogich w duchu.

2

@Persyfl I pisze to ktoś, kto ani jednego do tej pory nie podał...

konto usunięte

0

@guru43 Nie żebym musiał, bo nie ja stawiałem tezę, ale jednak ...hmmmm... pozycja PANu. Nie, no faktycznie, co to za źródło. Jak to się ma do pisania, że ktoś ma nierówno pod sufitem przez randoma z internetu.

6

@Persyfl A gdzie Ci mowilem, ze wiekszosc? Za pomoc w ukrywaniu zydow mogles dostac kulke w lep od gestapo bez dyskusji. Tylko najodwazniejsi mieli jaja by pomoc. Pol Miliona Polakow ryzykowalo swoim i swojej rodziny zyciem bo pomoc, a ty jeszcze bezczelnie tu plujesz jadem i twierdzisz, ze polacy mordowali zydow na potege.

Dr Piotr Gontarczyk ujawnił na łamach tygodnika „Sieci” manipulację dokonaną przez naukowców z Centrum Badań nad Zagładą Żydów działającego pod szyldem Polskiej Akademii Nauk.

Jeżeli ktoś w formie naukowej lub publicystycznej wprowadza kłamstwo w przestrzeń publiczną, skazuje się na automatyczne wykluczenie. Z tym środowiskiem nie ma o czym rozmawiać. To kolejny dowód w sprawie dotyczącej tego, czy jako naukowcy jesteśmy zainteresowani utrzymaniem standardów, czy też uważamy, że wszystko podlega relatywizacji. W takim przypadku zaprzestajemy dialogu i stajemy w dwóch niemających woli porozumienia obozach

Wiarygodnosc tej pani jest taka sama jak Wiarygodnosc Tuska.

Dalej:

W najnowszym numerze „Sieci” historyk Piotr Gontarczyk w artykule „Naukowa mistyfikacja” demaskuje manipulacje zawarte w głośniej książce „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”. Prezentuje dokumenty i relacje na temat zachowania żydowskich policjantów (Ordnungsdienst, w skrócie OD-manni) podczas okupacji niemieckiej na przykładzie Samuela Frisha pracującego w getcie w Bochni, który zdaniem świadków zadenuncjował kilka bunkrów swoich rodaków.


Historia Żydów w Bochni to jedna z części książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją Jana Grabowskiego i Barbary Engelking przedstawianej jako sztandarowe dzieło nowej „polskiej szkoły badań Holokaustu”. Sięgnięto w niej po akta sprawy karnej OD-manna Samuela Frisha, ich sygnaturę przywołując w przypisie (IPN Kr 502/725), choć ani sam Frish, ani to, kim był, ani żadna informacja dotycząca działalności OD w Bochni nie znalazły się w książce.

Powołując się na te akta, doktorantka Instytutu Filozofii i Socjologii PAN Dagmara Swałtek-Niewińska napisała tylko: „Grupy poszukujące [w Bochni] ukrytych Żydów składały się z kilku osób, zwykle policjanta niemieckiego, kilku policjantów polskich oraz często osoby zatrudnionej do wyważania drzwi. […] A w świetle przywołanych akt jest jasne, że polska policja była wykorzystywana przez Niemców do pilnowania getta z zewnątrz, a nie do wyszukiwania i otwierania bunkrów w jego wnętrzu. Tym zajmowała się zwykle żydowska, nie polska policja

Nastepne:

Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafia właśnie pozew przeciwko prof.
Barbarze Engelking i prof. Janowi Grabowskiemu, współautorce i
redaktorowi naukowemu znanego opracowania „Dalej jest noc”. Bratanica
sołtysa, opisanego w tej książce, oskarżyła ich o zmyślanie i
rozpowszechnianie fałszywych informacji o jej stryju. Z opisów Barbary
Engelking wynika, że był to zdrajca i złodziej odpowiedzialny za śmierć
kilkunastu Żydów. Jednak według relacji świadków, w tym właśnie Żydów,
był bohaterem ratującym ludzi przed Niemcami. Tego chce dowieść również
Reduta Dobrego Imienia, wspierająca kobietę wytaczającą proces.


Dalej:

Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski: Dlaczego pani zajmuje się Zagładą?

To jest dosyć osobiste pytanie, a ja lubię nie zaspokajać cudzej ciekawości.

No tak, jak siedostalo w lape by zrobic dana publikacje to sie szybko zmienia tok myslenia.

Takze, wiesz gdzie mozesz sobie te publikacje wsadzic?


3

@Persyfl Ale wiesz, że ja cały czas dyskutowałem z tobą, tylko i wyłącznie na temat naszej wymiany zdań? A nie o tym, co ty tam piszesz z voytoosem i Bagsikiem? Więc cofnijmy się w czasie o "jeden komentarz wyżej"... Zarzucasz mi brak argumentów, a dyskutujesz ze mną, nie podając w tym czasie ani jednego. Lekka hipokryzja, nie?

konto usunięte

0

@voytoos1989 "A gdzie Ci mowilem, ze wiekszosc?"
Czyli bez powodu wikipedią udowadniałeś, że część Polaków pomagała żydom, czego Ja nigdy nie negowałem?
"Za pomoc w ukrywaniu zydow mogles dostac kulke w lep od gestapo bez dyskusji. "
I piszesz to, bo ktoś tu tego nie wie?
"Pol Miliona Polakow ryzykowalo swoim i swojej rodziny zyciem bo pomoc, a ty jeszcze bezczelnie tu plujesz jadem i twierdzisz, ze polacy mordowali zydow na potege."
Ale wiesz, że jedno nie wyklucza drugiego? Pewien (mały) procent Polaków pomagał. Czu z tego powodu ma ignorować niewygodne fakty. Żadnym jadem nie pluję. Ja tej większości łatwo nie oceniam. To była wojna, a za łatwo się feruje wyroki siedząc na kanapie. Skąd w ogóle przeświadczenie, że skoro jedni Polacy pomagali, to drudzy nie mogli mordować? Moralność nie jest cechą narodową. No i nie Ja twierdzę, tylko pewne źródła. Mi to większej różnicy nie robi, a jedynie bawi Mnie martyrologiczny obraz malowany przez współczesną prawicę.
"Dr Piotr Gontarczyk ujawnił na łamach tygodnika „Sieci”"
Ale wiesz, że jednak PAN się cieszy nieco większą wiarygodnością niż tygodnik o reputacji gorszej niż Nixon po 1974 roku? A sam pan doktor jest pracownikiem IPNu - jednej z najbardziej skompromitowanych instytucji w Polsce. Podajesz też clickbaitowy cytat, bo zamiast obiecanego zdemaskowania manipulacji, dostajemy prywatną ocenę bez żadnych konkretów. Te pojawiają się nieco później i do nich Centrum Badań nad Zagładą Żydów jak i autorka wspomnianego fragmentu się odnieśli, wskazując że pan doktor zapomniał wspomnieć, iż Żydowska Służba Porządkowa jest opisywana na wielu innych stronach. Pan doktor również mocno wybiórczo dobierał sobie akta, nie wspominając choćby o procesie Szymona Rosena, którego akta jednoznacznie wskazują na udział polskiej policji w akcji na terenie getta.

"No tak, jak siedostalo w lape by zrobic dana publikacje to sie szybko zmienia tok myslenia."
No tak. Skoro ktoś nie chce rozmawiać o bolesnej historii swoich bliskich, to na pewno jest łapówkarzem. Wiesz, że pisząc te słowa naruszyłeś dobra osobiste autorki i mógłbyś wylądować w sądzie?

konto usunięte

0

@guru43 "Ale wiesz, że ja cały czas dyskutowałem z tobą, tylko i wyłącznie na temat naszej wymiany zdań? "
Primo, "tylko i wyłącznie" to pleonazm.
Secundo, nie napisałeś, że nic nie wniosłem do "naszej" dyskusji.
Tertio, nie mów o dyskusji w momencie, gdzie nie używasz niczego, co byłoby chociaż w okolicy merytorycznego argumentu.
"Zarzucasz mi brak argumentów, a dyskutujesz ze mną, nie podając w tym czasie ani jednego."
Ale argumenty za czym, czy przeciw czemu? W twoich wypowiedziach nie było niczego, co by wymagało merytorycznej odpowiedzi. Z resztą, twój pierwotny komentarz już zdaje się poleciał, więc o czym mowa?

3

@Persyfl Zignoruj proces sadowy, bo jest nie wygodny tak tak i nie masz jak sie do niego odniejsc.
Nikt nie neguje, ze byla czesc polakow, ktora mordowala/korystala z mordu na zydach.
Rowniez odnosilem sie do slow, ze polacy mordowali zydow na potege, ktore jest po prostu klamstwem i wyolbrzymianiem pojedynczych jednostek. "Na potege", insynueje ze wiekszosc polakow, po prostu mordowala zydow(o ile pamietam uzyles rowniez slow wiekszosc, ale niestety komentarz zostal usuniety, wiec nie moge tego sprawdzic).
Smiac mi sie, chce jak piszesz, ze historyk IPN jest stronniczy, a Twoja kochana autorka nie, gdzie jak wol wystarczy poszukac troche, i masz mase artykulow, od masy ilosc historykow, ktorzy oskarzaja o manipulacje i klamstwa (nie tylko o tej akurat ksiazce). Wystarczy posluchac jej wypowiedzi i jaka ma narracje, wiadomo, dla kogo pracuje, kto ja oplaca.

Podumowujac, konczac z Toba dyskusje, (bo nie mam ochoty polemizowac z czlowiekiem, ktory jest albo jest trollem albo ma wyprany mozg do stopnia, ze nie mysli sam), wiarygodnosc tej pani jest rowna 0. Tak samo jak i Twoje klamstwa i manipulacje.

3

@Persyfl Po pierwsze to masz ewidentny problem z czytaniem.

źródła które podałem to: Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN - na pewno są mniej poinformowani niż Ci historycy.
Władysław Bartoszewski "Polacy, Żydzi, Okupacja" - historia Ireny Sendlerowej.
Mariusz Jarosiński (PAP)
Tadeusz Kisielewski; Barbara Polak; Władysław Bułhak; Marek Kazimierz Kamiński – „Pokonani w obozie zwycięzców – o sprawie polskiej w latach II wojny światowej” – Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej
Kazmierz Sosnkowski - "Materiały Historyczne".
Tomasz Stańczyk - publikował swoje artykuły np. "Uważam, rze histori" - kilku z PANU też tam wydaje swoje publickacje.
Teresa Prekerowa "Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945." - otrzymała tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.
Link do tego - o dziwo Polacy najwięcej otrzymali:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwy_w%C5%9Br%C3%B3d_Narod%C3%B3w_%C5%9Awiata

I nie pisz głupot, że to wikipedia tylko zobacz na przypisy i bibliografie:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_Sprawiedliwi_w%C5%9Br%C3%B3d_Narod%C3%B3w_%C5%9Awiata#Odznaczeni_medalem_(m.in.)

„Panuje u nas pogląd, że antysemityzm znacznie się wzmógł w okresie wojny, że Polacy w swej większości są zadowoleni z nieszczęścia, które spotkało Żydów w miastach i miasteczkach Polski itp. Uważny czytelnik naszych materiałów znajdzie setki dokumentów świadczących o czymś wręcz przeciwnym. W niejednym sprawozdaniu z miasteczka przeczyta on, jak serdecznie odnosiła się ludność polska do żydowskich uchodźców. Dowiecie się o setkach wypadków, kiedy chłopi w ciągu długich miesięcy ukrywali i dobrze karmili żydowskich uchodźców z okolicznych miasteczek”. – „Notatki z getta” Emanuel Ringelblum Warszawa 1943.
Żyd - pewnie nie wiedział co pisze.

Salomon Morel - to żyd, który ukrywał się u Tkaczyków - dlatego dałem do niego link.

A i jeszcze jedno - jak się nie zgadzasz z przedstawioną tezą to w dorosłej dyskusji należy przedstawić argumenty na popracie Twojej hipotezy.

konto usunięte

0

@voytoos1989 "Zignoruj proces sadowy, bo jest nie wygodny tak tak i nie masz jak sie do niego odniejsc."
Ale gdzie Ja niby ignoruję ten proces? Uważam jedynie za niepoważne ignorowanie pozostałych. To właśnie pan doktor wybrał sobie jedno źródło, kompletnie pomijając pozostałe i na jego podstawie stawia tezę ogólną. Jak już się bawimy cytatami, to fragment od autorki:
"Pomijając wybiórcze przywoływanie akt, należy zauważyć, że Piotr Gontarczyk w swoim artykule wydaje się zupełnie pomijać kwestię krytyki źródła oraz lekceważy komplementarność rozdziału, natomiast z publicystycznym rozmachem na podstawie jednej teczki akt sądowych buduje obraz likwidacji getta bocheńskiego. Autor w ogóle nie zastanawia się, czy materiały zawarte w aktach procesowych Samuela Frischa zawierają wszystkie istotne okoliczności wydarzeń w getcie w Bochni. Tymczasem doświadczenie wynikające z lektury większej liczby akt procesowych tego typu pozwala wywnioskować, że tym, co interesowało prokuraturę i sąd w poszczególnych prowadzonych śledztwach, były przede wszystkim zbrodnie popełnione przez oskarżonego. Informacje poboczne, dotyczące działań innych osób czy formacji, nie były tak istotne dla sądu, a pytania o innych uczestników zajść często w ogóle nie padały. Z tego powodu w aktach spraw, w których oskarżonym był żandarm, mowa była przede wszystkim o zbrodniach żandarmerii. Natomiast w aktach procesów policjantów granatowych to ich rola była podkreślana, a działalność Niemców pojawiała się tylko jako tło. Jednostronne pokazywanie rzeczywistości na podstawie jednej zaledwie teczki jest błędem warsztatowym historyka i jestem zdziwiona, że jako doktorantka socjologii muszę przypominać o tym badaczowi ze stopniem doktora, mającemu na swoim koncie opracowania między innymi z zakresu historii."

"Rowniez odnosilem sie do slow, ze polacy mordowali zydow na potege, ktore jest po prostu klamstwem"
To uroczo, bo takie słowa padły tylko z twoich ust.
"o ile pamietam uzyles rowniez slow wiekszosc, ale niestety komentarz zostal usuniety, wiec nie moge tego sprawdzic."
Żaden Mój komentarz nie spadł w tym temacie. Szukaj więc. W tym kontekście taka Moja wypowiedź nie padła.
"Smiac mi sie, chce jak piszesz, ze historyk IPN jest stronniczy"
Ale przecież jest. Sam IPN wielokrotnie udowadniał, że jest bardziej instytucją polityczną niż badawczą, wielokrotnie się też kompromitował, czy to w kwestii Burego, czy wyboru władz, nowelizacji ustawy, czy choćby ostatnio radośnie obchodząc urodziny Kostki-Biernackiego.
"a Twoja kochana autorka nie"
Żadna tam Moja. Nie znam jej osobiście. Ona rzeczowo odpowiedziała na zarzuty i wskazała panu doktorowi błędy. Kolejny argument przemawiający na jej korzyść, to fakt, że nad książką pracowało wiele osób wykonując dość mrówczą pracę, a panu doktorowi nie chciało się zerknąć do akt, które ma formie zdigitalizowanej u siebie. Żeby jednak dać lepszy obraz jak badania wyglądały:
"Autorzy i autorki wykorzystali wszystkie dostępne źródła. Dokumenty pochodzą z archiwów polskich, izraelskich, amerykańskich, niemieckich, ukraińskich, białoruskich i rosyjskich. Wykorzystano dokumentację wytworzoną przez Polskie Państwo Podziemne, władze na emigracji, żydowskie organizacje samopomocy, niemiecko-polską i niemiecką administrację, żandarmerię i policję, prasę podziemną i „gadzinową”. Autorzy i autorki przeczytali także relacje i pamiętniki ocalałych oraz zeznania składane przez Polaków w powojennych procesach. „Po raz pierwszy w literaturze przedmiotu sięgnęliśmy po teczki polskich sądów grodzkich i okręgowych z okresu okupacji, szerzej wykorzystaliśmy również obfite zasoby archiwów regionalnych, gdzie zgromadzono między innymi dokumentację urzędów niższego szczebla (zarządów miejskich) i akta gminne, zawierające na przykład korespondencję wójtów i sołtysów czy protokoły posiedzeń władz gminy”"
No i PAN jednak skupia najlepszych naukowców, czego o IPNie na pewno powiedzieć nie można.
"gdzie jak wol wystarczy poszukac troche, i masz mase artykulow, od masy ilosc historykow, ktorzy oskarzaja o manipulacje i klamstwa (nie tylko o tej akurat ksiazce). "
Równie dobrze możesz napisać "wystarczy poszukać i masz masę źródeł, które mówią, że nie masz racji i nie tylko ty". Argument godny IPNu. Konkrety, ile tych artykułów? W fachowej literaturze, czy w opiniach onetu? Ilu tych historyków? Masa to będziesz 300 czy więcej? Nie tylko o tej książce? Czyli bliżej nieokreślony ktoś, w bliżej nieokreślonym miejscu oskarża kogoś, że ten kłamie nie w sprawie, o której rozmawiamy? Ciężko się nie zgodzić z takim zarzutem.
Autorzy byli gotowi na krytykę (co jest naturalne, gdy stawia się kontrowersyjne tezy) i regularnie oraz rzeczowo na nią odpowiadają. Pewnie nie wszystkim krzykaczom, że Polska mesjaszem narodów, ale jednak.
"Wystarczy posluchac jej wypowiedzi i jaka ma narracje, wiadomo, dla kogo pracuje, kto ja oplaca."
Oho, zakładamy aluminiowe czapeczki. Wiadomo, że jak coś się nie zgadza z twoją wizją świata, to musi być spisek tajemniczych onych. Podobno po godzinach jeszcze rozpyla chemitrailsy i ukradkiem szczepi dzieci.
Bądźmy poważni. Z omawianej dwójki, to nie ona pracuje w politycznej instytucji.
"Wystarczy posluchac jej wypowiedzi i jaka ma narracje, wiadomo, dla kogo pracuje, kto ja oplaca."
Twoje podsumowanie bardzo ładnie pokazało klasyczny mechanizm, gdy kończą się argumenty, a zaczynają wycieczki osobiste. Zawsze potem jest ucieczka, bo wiadomo nie masz czasu/ochoty, ale gdybyś tylko miał....
Luz, nie mam misji niszczenia ci pięknego obrazu. Prostuję tylko pewne rzeczy pojawiające się w przestrzeni publicznej.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Po pierwsze to masz ewidentny problem z czytaniem."
Bardzo się cieszę, że masz wystarczająco dużo czasy, by zajmować się diagnozowaniem Moich problemów.
Tak, jednym ze źródeł, które w końcu podałeś, było POLIN. Co w związku z tym? Były tam tylko informacje, że niektórzy Polacy pomagali żydom, czemu nikt tutaj nie przeczył. Postawiłeś sobie jakiegoś chochoła i bohatersko z nim walczysz.
Nic z tego, co wrzuciłeś nie dowodzi, że "Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym".
Nawet gdyby przyjąć te 500 tysięcy, to jest nadal niecałe 3,5%. Wiesz, że większość to musi być ponad 50%?
"Żyd - pewnie nie wiedział co pisze."
Spoko, baza źródłowa pozycji, o której wspominam jest niewspółmiernie większa.
"Salomon Morel - to żyd, który ukrywał się u Tkaczyków - dlatego dałem do niego link."
I w jaki sposób dowodzi to, że "Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym"?
"A i jeszcze jedno - jak się nie zgadzasz z przedstawioną tezą to w dorosłej dyskusji należy przedstawić argumenty na popracie Twojej hipotezy."
Blisko, ale nie. Jeśli nie zgadzasz się z przedstawioną tezą, to przedstawiasz argumenty, które ją obalają, co też zrobiłem poprzez odwołanie się do wspomnianej książki.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Persyfl Pisałem pronlem z czytaniem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_Sprawiedliwi_w%C5%9Br%C3%B3d_Narod%C3%B3w_%C5%9Awiata#Odznaczeni_medalem_(m.in.)

to, że nie przyjmujesz do wiadomości pewnych faktów nie oznacza, że masz racje. Po za tym odowałeś się do jednej książki, ja do kilku,...taka tam różnica.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Pisałem pronlem z czytaniem."
I udało ci się zrobić w tym krótkim zdaniu aż 2 błędy.
"Po za tym odowałeś się do jednej książki, ja do kilku,...taka tam różnica."
Ty się odwołałeś do 2 czy 3 artykułów na wikipedii, opinii wp i strony z ciekawostkami. Większość twoich linków nic nie wnosiła, bo podawała tylko jednostkowe przykłady pomocy, co nie miało żadnego przełożenia na zachowania większości. Pomijając już nawet, jak wypada wikipedia w zestawieniu z PANem, zdaje się jedyne co w ostatnim linku coś wnosi, to ten fragment.:
"Szwedzki historyk Gunnar Paulsson zauważył, że prawdopodobnie około 100 tysięcy Polaków zasłużyło na medal sprawiedliwych, setki tysięcy pomagały w drobniejszy sposób, a większość polskiego społeczeństwa była przynajmniej „pozytywnie neutralna”". W oryginale było "passive". I teraz tak, po pierwsze to nie jest pomaganie. Po drugie, Ja się powołuję nie na jednego historyka, tylko na jedno z największych jeśli nie największe badanie przeprowadzone w tej dziedzinie.

2

@Persyfl Ale nie zmienia to faktu, że masz problem z czytaniem.
Odwołałem się do tego:

źródła które podałem to: Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN - na pewno są mniej poinformowani niż Ci historycy.

Władysław Bartoszewski "Polacy, Żydzi, Okupacja" - historia Ireny Sendlerowej.

Mariusz Jarosiński (PAP)

Tadeusz Kisielewski; Barbara Polak; Władysław Bułhak; Marek Kazimierz Kamiński – „Pokonani w obozie zwycięzców – o sprawie polskiej w latach II wojny światowej” – Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej

Kazmierz Sosnkowski - "Materiały Historyczne".

Tomasz Stańczyk - publikował swoje artykuły np. "Uważam, rze histori" - kilku z PANU też tam wydaje swoje publickacje.

Teresa Prekerowa "Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945." - otrzymała tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

To, źe portale je podają nie oznacza, że są źródłem.
Tak samo Twoja książka powstała w oparciu o jakieś żródła wiedzy.
Ale to wciąż jedna....po za tym wątpliwe w świecie.
Kolejna rzecz to taka, że nie każdy Polak miał styczność z Żydami....więc Twoje wyliczenia są błędne.

Fakty są takie -
Polska Rada Pomocy Żegota - jest mnóstwo publikacji o tym, chociażby Bartoszewski o tym wspomina.
POLIN Muzeum Historii Żydów Polskich - wiele historii, mapa pomocy.
Muzeum Polaków Ratujących Żydów
Sprawiedliwi wśród Narodów Świata - największą grupę tam stanowimy.

A Ty się odnosisz do jednego czy dwóch wątpliwych źródeł.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Ale nie zmienia to faktu, że masz problem z czytaniem."
Wybacz jeśli dość sceptycznie podchodzę do niezamówionej oceny randoma z internetu, który ma problemy ze zdaniami złożonymi.
"Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN - na pewno są mniej poinformowani niż Ci historycy."
Tego nie wiesz. Konkretnie zestawiasz wiedzę POLIN z Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Ale też POLIN nie mówi czegoś, co by się ze wspomnianą publikacją kłóciło.
"Władysław Bartoszewski "Polacy, Żydzi, Okupacja" - historia Ireny Sendlerowej."
Czego konkretnie ta pozycja ma dowieść? A jak się już powołujesz na Sendlerową, to poczytaj sobie jej biografię. Dowiesz się o tym, jak do końca życia bała się polskiego antysemityzmu, jak pisała w liście, że łatwiej było poprosić kogoś o ukrycie czołgu w salonie, niż o przechowanie na jedną noc jednego małego żydowskiego dziecka. Dowiesz się jak cały czas miała poczucie, że ratuje dzieci wbrew społeczeństwu.
"Mariusz Jarosiński (PAP)"
Podajesz to nazwisko, bo nie wiesz co oznacza PAP? Czy tak po prostu wrzuciłeś człowieka, a zapomniałeś o publikacji?
"„Pokonani w obozie zwycięzców – o sprawie polskiej w latach II wojny światowej” – Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej"
I teraz będziesz wrzucał wszystko, co ma gdzieś chociaż w temacie wojna, a nijak się ma do sedna sprawy? Abstrahując nawet od wiarygodności IPN, to jest wywiad, a nie praca badawcza i dotyczy sytuacji geopolitycznej państwa polskiego w czasie wojny, krótko przed i po niej.
"Kazmierz Sosnkowski - "Materiały Historyczne".
A Jonathan Littell napisał książkę "Łaskawe". Do czegoś dążysz, czy tak sobie rzucamy nazwiskami bez sensu? Źródła, które podałeś to były opinie portalu, strona z ciekawostkami i wikipedia. Oni może faktycznie w jakiś sposób czerpali z wymienionych pozycji, ale nie wiesz, bo wolisz się bawić w głuchy telefon.
No i raz jeszcze, gdzie masz w tych źródłach napisane, że "Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym"?
"Tak samo Twoja książka powstała w oparciu o jakieś żródła wiedzy."
Nie Moja książka. Nie Ja ją napisałem, ale owszem ma bazę źródłową, którą opisowo przytoczyłem i jak widać, jest nieco bogatsza od tego, co wrzucasz.
"Ale to wciąż jedna....po za tym wątpliwe w świecie."
Ale wiesz, że o jakości badań świadczy przede wszystkim jakość. Zapewne jest więcej artykułów i bajdurzeń o tym, że szczepionki powodują autyzm niż badań, które temu przeczą, co nie znaczy jednak, że antywacki mają choćby odrobinę racji. Poza tym, pokaż Mi te badania, nie opinie, które pokazują, że "Polacy w większośći pomagali Żydom czy innym".
Wątpliwe w świecie? A któż taki poważny na świecie poddawał ustalenia autorów w wątpliwość?
"Kolejna rzecz to taka, że nie każdy Polak miał styczność z Żydami"
Ale to działa tylko na niekorzyść twojej tezy.
"więc Twoje wyliczenia są błędne."
W którym miejscu i dlaczego? Nie Moja wina, że źle skwantyfikowałeś swoją wypowiedź. Jak rozumiem teraz będziesz łagodził stanowisko i już nie "większość Polaków", tylko "większość, która miała styczność", potem "większość, która miała styczność i możliwość", potem "większość, która miała styczność, możliwość i której żydzi nie zaszli za skórę"...i tak dalej aż dojdziesz do tych 500 tysięcy i triumfalnie ogłosisz zwycięstwo?
"Fakty są takie -


Polska Rada Pomocy Żegota - jest mnóstwo publikacji o tym, chociażby Bartoszewski o tym wspomina"
A mógłbyś te zdania formułować w języku bardziej zbliżonym do polskiego?
Co z tą Żegotą? Istniała. Nikt nie przeczy. Sugerujesz, że należała do niej większość Polaków?
"POLIN Muzeum Historii Żydów Polskich - wiele historii, mapa pomocy."
Ok, dalej szukaj dowodów, że niektórzy Polacy pomagali żydom. Nie wiem, po co, ale jeśli się w tym odnajdujesz...
"Sprawiedliwi wśród Narodów Świata - największą grupę tam stanowimy."
Ja nie stanowię, ale jak potrzebujesz sobie tak podbijać ego, to luz. Nadal jednak te niecałe 7 tysięcy ludzi nie zbliża się do większości.
"A Ty się odnosisz do jednego czy dwóch wątpliwych źródeł."
I nagle Irena Sendlerowa stała się wątpliwym źródłem?
Jeśli "Dalej jest noc" jest wątpliwe, to nie powinieneś mieć problemów z ukazaniem błędności ich wniosków.

2

@Persyfl ""tylko i wyłącznie" to pleonazm."- I?
"nie napisałeś, że nic nie wniosłem do "naszej" dyskusji."- bo nie mam nicku Persyfl... Ciekaw jestem, czemu słowo "naszej" dałeś w cudzysłów.
"nie mów o dyskusji"- nic nie mówiłem, jak już się tak czepiamy o wszystko ;)
"w momencie, gdzie nie używasz niczego, co byłoby chociaż w okolicy merytorycznego argumentu."- Chciałem zauważyć, że zacząłeś naszą "wymianę zdań" (czy jak ty to sobie nazywasz), zarzucając mi, że nie wniosłem absolutnie nic do tamtej dyskusji (co jak już wcześniej napisałem, nie było moim celem). Więc nie wiem, kto w tej sytuacji jest zobowiązany do podania argumentu.
"Ale argumenty za czym, czy przeciw czemu? W twoich wypowiedziach nie było niczego, co by wymagało merytorycznej odpowiedzi."- Znów przypomnę, że to ty do mnie pierwszy napisałeś. I jak rozumiem, zapomniałeś "po drodze", dlaczego zwróciłeś się do mnie i później to już pisałeś dla samego pisania?
"Z resztą, twój pierwotny komentarz już zdaje się poleciał, więc o czym mowa?"-
I co w związku z tym, że poleciał? Jak na osobę, która co drugie zdanie pisze, że nic nie wnoszę do tematu i nie podaję, żadnych argumentów, to trochę absurdalna i hipokrytyczna uwaga.


konto usunięte

0

@guru43 """tylko i wyłącznie" to pleonazm."- I?"
I to jest błąd. Wskazałem, bo ludzie ponoć uczą się na błędach.
"Ciekaw jestem, czemu słowo "naszej" dałeś w cudzysłów."
Bo ciężko to nazwać dyskusją. W odróżnieniu do reszty tego wątku, gdzie czasem się coś merytorycznego przewinie. Ty nie wniosłeś nic ani do jednej, ani do drugiej.
"nic nie mówiłem, jak już się tak czepiamy o wszystko ;)"
Adekwatność semantyczna nie wyklucza figur stylistycznych.
"Chciałem zauważyć, że zacząłeś naszą "wymianę zdań""
Zwróciłem uwagę na jałowość twojej aktywności. Dzieci i psy na to reagują.
"co jak już wcześniej napisałem, nie było moim celem"
Myślałem, że czytelnie dałem do zrozumienia, że przychodzenie na forum dyskusyjne, by nic do dyskusji nie wnieść jest słabe samo w sobie, a co dopiero jeśli forma nie jest pierwszych lotów.
"Więc nie wiem, kto w tej sytuacji jest zobowiązany do podania argumentu."
A ktoś jest?
"Znów przypomnę, że to ty do mnie pierwszy napisałeś."
Ale to ty, że tak to metaforycznie ujmę, puściłeś bąka w klasie i teraz chcesz jakiegoś argumentu w tej sprawie do człowieka, który ci zwrócił uwagę.
"I co w związku z tym, że poleciał?"
Pewnie to, że nie tylko Ja go uznałem za bezwartościowy i nie tylko Ja uznałem za zasadne cię upomnieć.
" to trochę absurdalna i hipokrytyczna uwaga."
Zwróciłem ci uwagę, że zaśmiecasz wątek, więc wskazanie, że usunięto twój pierwotny komentarz jest absurdalne i jak to określiłeś "hipokrytyczne". Zechcesz rozjaśnić logikę, które cię do tego doprowadziła?

4

@Persyfl Wybacz jeśli dość sceptycznie podchodzę do niezamówionej oceny randoma z internetu, który ma problemy z czytaniem. Twoje źródła niezanegowały tego, że większość Polaków pomagała Żydom.

2

@Persyfl "Bo ciężko to nazwać dyskusją. W odróżnieniu do reszty tego wątku, gdzie czasem się coś merytorycznego przewinie. Ty nie wniosłeś nic ani do jednej, ani do drugiej."- I jak mam poważnie pisać z osobą, która słowo "naszej" daje w cudzysłów, dlatego że nie uważa naszej wymiany zdań za dyskusję? Ty w ogóle czytasz to co piszesz? Masz taki duży zasób słownictwa i poprawiasz mi coś co jest ogólnie przyjęte i nikt w luźnej rozmowie ci tego nie wypomni, a sam popełniasz błędy całkowicie alogiczne.
"przychodzenie na forum dyskusyjne, by nic do dyskusji nie wnieść jest słabe samo w sobie, a co dopiero jeśli forma nie jest pierwszych lotów."- Chyba ci się kolego drogi, La Rambla pomyliła z forum dla wyjątkowo elokwentnych intelektualistów. Nikt z nas w przeciwieństwie do ciebie się tu nie napina, i nie zwraca uwagi na błędy stylistyczne czy interpunkcyjne. La Rambla w założeniach jest miejscem, gdzie prowadzone są luźne dyskusje na tematy wszelakie, a nie miejsce na popisywanie się elokwencją. Sorry, ale jeżeli czujesz wewnętrzną misję, poprawy poziomu władania słowem współobywateli, to proponuję nauczać w szkołach, bo może po prostu jest z ciebie niespełniony talent.
"Zwróciłem ci uwagę, że zaśmiecasz wątek"- przeszkadza ci "zaśmiecanie" wątku, to czemu nie zgłosiłeś mojego komentarza i nie napisałeś do mnie w wiadomości prywatnej? Kolejny raz sam sobie zaprzeczasz.
"wskazanie, że usunięto twój pierwotny komentarz jest absurdalne i jak to określiłeś "hipokrytyczne". Zechcesz rozjaśnić logikę, które cię do tego doprowadziła?"- napisałeś, że już nie ma o czym rozmawiać, bo mój komentarz zleciał i co z tego? To od razu dowodzi tego, że jest bezwartościowy? Mi się jednak wydaje, że zleciał, gdyż osoba, której ten komentarz dotyczył poczuła się urażona tym co o niej napisałem i tym, że nie zgadzam się z tym co ona pisze. Wyraziłem swoją opinię, z którą kilka osób się zgodziło (i te osoby nie uznały komentarza za bezwartościowy), wiem, że "herbiki" to jest do jakiś niesamowity wyznacznik wartości komentarza, jednak kilka osób miało odmienne zdanie od ciebie.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Wybacz jeśli dość sceptycznie podchodzę do..."
W porządku, nie każdy musi chwytać ironię. Mógłbyś się jednak nieco bardziej wysilić.
"Twoje źródła niezanegowały tego, że większość Polaków pomagała Żydom."
Na przykład pisząc "Zdecydowana większość próbujących się ratować Żydów – na podstawie przebadanych i zweryfikowanych przypadków – zginęła z rąk polskich bądź też została zabita przy współudziale Polaków”?
Przede wszystkim jednak tobie nie udało się znaleźć ani jednego dowodu, że pomaganie żydom było wśród ówczesnych polaków podejściem powszechnym. Ty stawiasz tezę, więc twoim obowiązkiem jest ją udowodnić.

4

@Persyfl Widać, że dalej nie rozumiesz.

konto usunięte

0

@guru43 "I jak mam poważnie pisać z osobą"
Nie pisz poważnie. Dobra anegdotka na początku wystąpienia zawsze rozgrzewa publikę.
"Ty w ogóle czytasz to co piszesz?"
Wieczorami przy świecach.
"Masz taki duży zasób słownictwa..."
Tak, tak, zawstydź Mnie bogactwem językowym.
"poprawiasz mi coś co jest ogólnie przyjęte"
Co do twej interpunkcji i składni, nie miałem odwagi. Takie zachowanie, jak twoje nie jest ogólnie przyjęte. Jeśli jednak mówisz o "tylko i wyłącznie", to jest to dość powszechny błąd, co nie oznacza, że jest przyjęte tak mówić.
"a sam popełniasz błędy całkowicie alogiczne."
Z dwojga złego, lepsze to niż popełniać błędy logiczne.
"Chyba ci się kolego drogi, La Rambla pomyliła z forum dla wyjątkowo elokwentnych intelektualistów."
Więc tu mamy to nieporozumienie. Umiejętność wstrzymania się od głosu, gdy nie ma się nic do powiedzenia i niepotykanie się o własny język, to nie jest coś, czego się oczekuje dopiero od elokwentnych intelektualistów, tylko już od absolwentów podstawówki.
"Nikt z nas w przeciwieństwie do ciebie się tu nie napina,"
Musicie Mnie kiedyś nauczyć tego rozpoznawania Mojego stanu emocjonalnego na odległość. Przynajmniej już wiem, jak się czuję. Idę nakrzyczeć na dziecko sąsiadów.
"i nie zwraca uwagi na błędy stylistyczne czy interpunkcyjne. "
Nie żeby w regulaminie było o kaleczeniu języka.
"a nie miejsce na popisywanie się elokwencją."
Na prawdę myślisz, że zależy Mi na popisywaniu się przed losowymi ludźmi z internetu? I jaką znowu elokwencją? To są umiejętności językowe, jakie powinno się posiadać po skończeniu podstawówki.
"to proponuję nauczać w szkołach, bo może po prostu jest z ciebie niespełniony talent."
Dziękuję za doradztwo zawodowe, ale może po prostu uznajmy, że nic o Mnie nie wiesz i dasz sobie spokój?
"to czemu nie zgłosiłeś mojego komentarza i nie napisałeś do mnie w wiadomości prywatnej? "
Skąd wiesz, czy nie zgłosiłem? Publicznie śmieciłeś, to publicznie zwróciłem uwagę.
"Kolejny raz sam sobie zaprzeczasz."
Czy my aby na pewno posługujemy się tą samą definicją zaprzeczenia?
"mój komentarz zleciał i co z tego? To od razu dowodzi tego, że jest bezwartościowy?"
Mniej więcej. Jakoś admini nie uznali usunięcia go za wielką stratę dla ludzkości.
"Mi się jednak wydaje"
Masz rację. Wydaje ci się.
"Wyraziłem swoją opinię, z którą kilka osób się zgodziło (i te osoby nie uznały komentarza za bezwartościowy)"
A jednak twój komentarz spadł z rowerka i nikt cię tutaj nie broni.
"jednak kilka osób miało odmienne zdanie od ciebie."
A, to diametralnie zmienia postać rzeczy.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Oczywiście, bo to wcale nie jest tak, że nie przedstawiłeś żadnych dowodów na poparcie swojej tezy. To Ja złośliwie nie rozumiem, że masz rację.

1

@Persyfl Przedstawiłem kilka pozycji, ale Persyfi to deprecjonuje....random z internetu. Sorry, ale nie jesteś żadnym autorytetem w tej dziedzinie, żeby ich oceniać.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Przedstawiłeś jednostkowe przypadki, z których żaden nie potwierdzał, że można go przełożyć na większość grupy. To tak jakbyś pokazał Mi 60 leworęcznych i na tej podstawie oczekiwał uznania, że większość Polaków jest mańkutami. Tu nie trzeba być autorytetem. Wystarczy podstawowa znajomość matematyki i logiki.

0

@Persyfl Pisałem już o czytaniu....odznaczeni Sprawiedliwi wśród Narodów Świata to jednostki, nie jest to większa grupa, aż szkoda komentować.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "odznaczeni Sprawiedliwi wśród Narodów Świata to jednostki, nie jest to większa grupa, aż szkoda komentować."
Hmmm, to może szybka powtórka ze szkoły. Jaki procent z 20 milionów stanowi 7 tysięcy? No i nie pisałem, że to nie jest większa grupa (większa od czego?), tylko że nie można na jej podstawie wyciągać wniosków na temat zachowań większości. Dobór danych nie był reprezentatywny.
Strasznie masz ubogi zasób tych wycieczek osobistych.

3

@Persyfl W 3 pierwszych zdania od razu widać, że zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania, to wyciąłeś wybrane przez siebie fragmenty i... co chciałeś odwrócić kota ogonem? Żeby nie było, że popełniłeś błąd (i tutaj przyznam ci rację logiczny, a nie alogiczny błąd). Cały czas piszesz o o zaśmiecaniu wątku i niewnoszeniu nic do tematu i jeszcze wspominając o umiejętności wstrzymania się od głosu gdy nie ma się nic do powiedzenia, a robisz dokładnie to o czym piszesz.
"Umiejętność wstrzymania się od głosu, gdy nie ma się nic do powiedzenia i niepotykanie się o własny język"- Sam takie błędy popełniasz, więc czemu od innych oczekujesz, by sami ich nie popełniali?
"Nie żeby w regulaminie było o kaleczeniu języka."
Nie widzisz różnicy, między błędami, dotyczącymi źle postawionego przecinka, lub źle sformułowanego zdania, a kaleczeniem języka?
"umiejętności językowe, jakie powinno się posiadać po skończeniu podstawówki"-
"Adekwatność semantyczna nie wyklucza figur stylistycznych." Nie przypominam sobie by takich zdania, wypowiadały ze zrozumieniem dzieci po podstawówce.
""mój komentarz zleciał i co z tego? To od razu dowodzi tego, że jest bezwartościowy?" Mniej więcej."- Przejrzałem twoje komentarze i też kilka administracja usunęła, więc tobie chyba też zdarza się napisać coś co wg. administracja uznała za bezwartościowe ;) Natomiast, jeżeli uważasz, że opinia o kimś i jego poczynaniach, którą poparło kilka osób, jest bezwartościowa, to masz do tego święte prawo i nie będę się z tobą o to kłócił, bo i tak do niczego nie dojdziemy.
"A jednak twój komentarz spadł z rowerka i nikt cię tutaj nie broni."- Pozwolę sobie zacytować pewne pytanie... "Zechcesz rozjaśnić logikę, które cię do tego doprowadziła?" Myślisz, że na forum, na którym dziennie pojawia się zapewne ponad tysiąc komentarzy, ktoś w ogóle zauważy, że spadł jakiś komentarz, z dnia poprzedniego? Już sam ten wątek jest "zapomniany" i obecnie zaglądamy tu my i Bagsik. Szczególnie, że nie ma możliwości podglądu zbanowanego komentarza, więc ja sam dokładnie nie pamiętam co tam było napisane. A najśmieszniejsze, jest to, że piszesz, że nikt nie wywołuje zamieszek i nie protestuje czemu, mój komentarz spadł. A to właśnie twoje komentarze nie dostały ani jednego herbu, nie wspominając już o jakimś komentarzu, gdzie ktoś cię popiera. Więc radzę zastanowić się na przyszłość, co się pisze, bo to za tobą się właśnie nikt nie wstawia.

Podsumowując:
Takiego przykładu hipokryzji ze świecą szukać.

konto usunięte

0

@guru43 "W 3 pierwszych zdania od razu widać, że zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania"
A one czegokolwiek dotyczyły? Święcie byłem przekonany, że to tylko nieudolna erystyka.
"to wyciąłeś wybrane przez siebie fragmenty i..."
Tak, wycinam fragmenty, żeby wskazać, do czego się konkretnie odnoszę.
"co chciałeś odwrócić kota ogonem?"
Raczej wskazać treściową pustkę tego, co piszesz.
"a robisz dokładnie to o czym piszesz."
Nie umniejsza to twoich win, a Ja przynajmniej dyskutuję w tym wątku z jeszcze innymi osobami i tam już merytoryki dostarczam. Z tobą piszę w celach dydaktycznych.
"Sam takie błędy popełniasz, więc czemu od innych oczekujesz, by sami ich nie popełniali?"
Pomijając fakt, że nie popełniam, jak mówiła pewna mądry starszy człowiek "There's a difference between knowing the path and walking the path".
"Nie widzisz różnicy, między błędami, dotyczącymi źle postawionego przecinka, lub źle sformułowanego zdania, a kaleczeniem języka?"
Różnica jest ilościowa. Ty tak chyba na krawędzi balansujesz.
"Nie przypominam sobie by takich zdania, wypowiadały ze zrozumieniem dzieci po podstawówce."
Serio? U Mnie to bodajże w siódmej klasie było na wiedzy o języku. Może to przenieśli do gimnazjum potem, ale nadal, to nie jest wiedza wymagająca wyższego, czy specjalistycznego wykształcenia.
"Przejrzałem twoje komentarze i też kilka administracja usunęła, więc tobie chyba też zdarza się napisać coś co wg. administracja uznała za bezwartościowe ;)"
Owszem. To konkretnie była jedna zabawna kłótnia, która trochę zaczęła żyć własnym życiem i administracji już się nawet nie chciało tego czytać. Skończyło się słusznym banem dla obu zainteresowanych stron.
"Natomiast, jeżeli uważasz, że opinia o kimś i jego poczynaniach, którą poparło kilka osób, jest bezwartościowa"
W kontekście i formie jakiej padła - jak najbardziej. Polajkowały 4 osoby chyba. Tylko o czym to świadczy? Ty lajkujesz komentarze Bagsika tylko dlatego, że się ze Mną nie zgadza. Poza tym, w tym wątku rozmawialiśmy o konkretnym temacie. Nikt o twoją opinię o użytkownikach nie prosił, ani jej nie potrzebował, zwłaszcza w takiej formie.
"Myślisz, że na forum, na którym dziennie pojawia się zapewne ponad tysiąc komentarzy, ktoś w ogóle zauważy, że spadł jakiś komentarz, z dnia poprzedniego?"
Zauważyła administracja i zauważyłem Ja, nawet to, że spadły też kolejne. To tak w kwestii logiki.
"Już sam ten wątek jest "zapomniany""
I dlatego póki co możemy tu bezkarnie spamować.
"piszesz, że nikt nie wywołuje zamieszek i nie protestuje czemu, mój komentarz spadł."
Jakich znowu zamieszek? Pisałem, ze nikt cię nie broni, nie tylko w kontekście usuniętych komentarzy, nawet Bgasik, któremu próbujesz się podlizać lajkowaniem. A napisałem to tylko dlatego, że m się powołałeś na 4 lajki.
"A to właśnie twoje komentarze nie dostały ani jednego herbu,"
Czy to nie ty Mi zarzucałeś chwilę wcześniej pisanie dla poklasku, a potem nie pisałeś, że wątek jest zapomniany? A jednak to nie Moje komentarze spadły. Chociaż zapewne w którymś momencie ta wymiana zdań wkurzy adminów i poleci wszystko.
"nie wspominając już o jakimś komentarzu, gdzie ktoś cię popiera."
Ja nie potrzebuję poparcia i nigdy się na nie nie powoływałem.
"Więc radzę zastanowić się na przyszłość, co się pisze, bo to za tobą się właśnie nikt nie wstawia."
Ale niby po co mieliby się wstawiać? Zapewne nikt poza Mną nie wierzy, że rozmową cię można naprostować.
"Podsumowując:

Takiego przykładu hipokryzji ze świecą szukać."
Serio? To strasznie małą musisz mieć tę piwnicę.

2

@Persyfl
"A one czegokolwiek dotyczyły?"- Nie niczego, tak sobie złożyłem przypadkowe słowa w zdanie.
"Tak, wycinam fragmenty, żeby wskazać, do czego się konkretnie odnoszę."- Zauważyłem, ale zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania, odniosłeś się do praktycznie nieistotnych słów i napisałeś coś jeszcze bardziej nieistotnego, tylko po to, żebym nie mógł ci zarzucić, że się do tych zdań nie odniosłeś.
"Ja przynajmniej dyskutuję w tym wątku z jeszcze innymi osobami i tam już merytoryki dostarczam"- I co w związku z tym? Tak samo mogę ja powiedzieć, że na innych forach, wręcz obsypuję innych użytkowników argumentami, ale co to ma do naszej dysku... wróć, wymiany zdań.
"Pomijając fakt"- nie tylko ten fakt pominąłeś.
"że nie popełniam, jak MÓWIŁA PEWNA mądry starszy człowiek"- Nie popełniasz powiadasz?
"Różnica jest ilościowa."- No właśnie, czyli jednak zauważyłeś.
"Ty tak chyba na krawędzi balansujesz."- Dobrze, że administracja jest bardziej pobłażliwa w takich kwestiach, bo chyba 4/5 La Rambli by spadło.
"siódmej klasie było na wiedzy o języku."
Nie wydaje mi się, by w podstawówce dzieci wiedziały, co to jest adekwatność semantyczna. Jedyne co znajduje się w podstawie programowej podstawówki, to figura stylistyczna.
"ale nadal, to nie jest wiedza wymagająca wyższego, czy specjalistycznego wykształcenia."- Nikt tu nie wspominał, by do władania taką wiedzą potrzebne były studia wyższe.
"Ty lajkujesz komentarze Bagsika tylko dlatego, że się ze Mną nie zgadza." Po uprzednim przeczytaniu, kilku ostatnich waszych komentarzy, dałem herb tylko tym, z którymi się zgadzałem. Czyli dokładnie 4, a komentarzy napisał, chyba z 20. I tak samo, nie zakładam, żeby Bagsik czy ktokolwiek inny z tak niskich pobudek like'owałby kogoś komentarze.
"Zauważyła administracja i zauważyłem Ja"- zauważyła osoba, do której komentarz był kierowany i administracja, do której było wysłane zgłoszenie. Czyli tak naprawdę, żadna osoba trzecia.
"Bgasik, któremu próbujesz się podlizać lajkowaniem."
Jak powiedział kiedyś pewien użytkownik LaRambli: "Na prawdę myślisz, że zależy Mi na popisywaniu się przed losowymi ludźmi z internetu?" W miejsce "popisywaniu" wstaw "podlizywaniu".
Ps. Tych literówek to naprawdę dużo popełniasz, ale dobrze, że chociaż ty "nie balansujesz na granicy" ;)
"A napisałem to tylko dlatego, że m się powołałeś na 4 lajki."- Patrząc po twoich statystykach, to akurat komentarz z 4 like'ami powinien być dla ciebie wzorem trafnej wypowiedzi. (Ironia)
"Ja nie potrzebuję poparcia i nigdy się na nie nie powoływałem."
A dopiero wspominałeś, że mnie nikt nie popiera, po zrzuceniu komentarza? Ale abstrahując, muszę całkowicie bez ironii, zaznaczyć, że taką postawę bardzo popieram, i "duży plus" dla ciebie.
"Zapewne nikt poza Mną nie wierzy, że rozmową cię można naprostować."- To samo bym mógł napisać. I tu znów abstrahując, cieszę się, że nie natrafiłem na rozmówcę, który zadałby tradycyjne pytanie "Gdzie mieszkasz?" w celu "naprostowania".

konto usunięte

0

@guru43 "Nie niczego, tak sobie złożyłem przypadkowe słowa w zdanie."
i tak to mniej więcej traktowałem.
"zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania..."
A jak mam się niby inaczej niż śmiechem odnieść do tak wartościowych argumentów jak to, że nie umiesz o czymś poważnie dyskutować? Poradzisz sobie z ironią tym razem?
"odniosłeś się do praktycznie nieistotnych słów"
Żadne z nich nie były istotne.
"napisałeś coś jeszcze bardziej nieistotnego, tylko po to, żebym nie mógł ci zarzucić, że się do tych zdań nie odniosłeś."
Nawet się do tego nie odniosę.
"I co w związku z tym? "
Pomidor.
"Tak samo mogę ja powiedzieć, że na innych forach..."
"Tak samo" to tożsamość, znak równości, więc nie możesz sensownie. Ewentualnie możesz "podobnie, ale też nie za bardzo, bo zły wspólny mianownik wybrałeś.
"nie tylko ten fakt pominąłeś."
Owszem, nie wspomniałem też, że Turing był homoseksualistą.
""że nie popełniam, jak MÓWIŁA PEWNA mądry starszy człowiek"- Nie popełniasz powiadasz?"
Nie, nie popełniam. Najlepsze jest to, że nie wiesz, dlaczego to nie był błąd. Strasznie łatwo uwierzyłeś, że się machnę w zdaniu o niepotykaniu się o język.
" No właśnie, czyli jednak zauważyłeś."
Heh, nie przyznałem ci racji tamtym zdaniem. Stwierdziłem, że w w tym wypadku nie tyle rodzaj błędów, co ich nagromadzenie jest problemem. Przepraszam, jeśli zbyt elokwentnych słów użyłem.
"Dobrze, że administracja jest bardziej pobłażliwa w takich kwestiach, bo chyba 4/5 La Rambli by spadło."
Czy Ja wiem? Z tego, co patrzyłem, jakieś 4,36% piszących tylko i to większość czasowo. Pomyśl tylko, jak bardzo przerąbane mają głucho-niemi.
"Jedyne co znajduje się w podstawie programowej podstawówki..."
To nie ma już nauki o języku? O ile "semantyka" funkcjonuje głównie w teorii języka, to "adekwatność" jest w dość powszechnym użyciu. Czemu dzieci miałyby się uczyć jej jakoś dodatkowo?
"Nikt tu nie wspominał, by do władania taką wiedzą potrzebne były studia wyższe."
Ale wspomniałeś o elokwentnych intelektualistach, więc na wszelki wypadek zaznaczyłem, że to nic więcej niż wiedza powszechna.
"I tak samo, nie zakładam, żeby Bagsik czy ktokolwiek inny z tak niskich pobudek like'owałby kogoś komentarze."
Tak samo załóż, że ci wierzę.
"Czyli tak naprawdę, żadna osoba trzecia."
Odpowiedziałem na pytanie w formie, w jakiej było postawione, a nie - w jakiej brzmiało w twojej głowie.
"Na prawdę myślisz, że zależy Mi na popisywaniu się przed losowymi ludźmi z internetu?""
Tak i bardzo chciałbym zobaczyć, jak bardziej się starasz.
"Tych literówek to naprawdę dużo popełniasz,"
Tak się może wydawać, bo nie poprawiam tych twoich wypowiedzi, które wklejam.
"komentarz z 4 like'ami powinien być dla ciebie wzorem trafnej wypowiedzi. (Ironia)"
To nawet tego, czym jest ironia nie uczą już w podstawówkach?
"A dopiero wspominałeś, że mnie nikt nie popiera, po zrzuceniu komentarza?"
Ani zaimków nawet?
"To samo bym mógł napisać."
I jak to zmienia postać rzeczy. Gdy Ja wypowiadam te słowa, to brzmi trochę budująco, że mimo wszystko w ciebie wierzę. gdy ty mówisz to samo, to brzmi tak depresyjnie, że jedyną osobą, która w ciebie wierzy nie jest ktoś z rodziny, bliskich, czy nawet ty sam, ale jakiś losowy koleś z internetu.

konto usunięte

0

@guru43 Dobra, koniec. Pośmialiśmy się, pobawiliśmy, ale cierpliwość administracji też ma swoje granice. Tyle spamowania z Mojej strony.

1

@Persyfl Kolejny raz nawet nie wiesz co piszesz: "Przedstawiłeś jednostkowe przypadki, z których żaden nie potwierdzał, że można go przełożyć na większość grupy. "

a co to jest jak nie grupa?

Dalej nie rozumiesz....jak ja udowodniłem, że pomagało żydom 7 tys to od tego musi być większa liczba nie pomagająca by uznać to za większość.

Po za tym to tylko jedno....dochodzi "Żegota"(teraz wymieniłem jeden człon nazwy byś zrozumiał)....i inne źródła pomocy, które niby kwestionujesz.

Nie wszyscy byli odzaczeni, niektórzy to ukrywali, dodatkowo jaka liczba Polaków miała styczność Żydami? Było ich ok 3 mln(Żydów), więc nie wszyscy Polacy mieli do czynienia z nimi.

Jeżeli przyjmiemy Twoją filozofię to żadnego narodu nie można uznać, że pomagał w większośći Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Kolejny raz nawet nie wiesz co piszesz:"
To odwołanie do Hegla czy Arystotelesa?
Napisałem: "Przedstawiłeś jednostkowe przypadki, z których żaden nie potwierdzał, że można go przełożyć na większość grupy. "

Co skomentowałeś:


"a co to jest jak nie grupa?"
Możemy przejść na teorię zbiorów, czy choćby Frege'go ale łatwiej ci nie będzie. Spróbuję więc najprościej, jak potrafię. To jest malutka grupa w obrębie większej grupy (tej o której cały czas mówimy - ówczesnych Polaków). "Grupa' co do zasady nie jest nazwą własną. Mogą niesprzecznie istnieć różne grupy. W pewnych kontekstach można je nazwać zbiorami. Zbiory mogą być rozłączne - jeśli nie mają wspólnych elementów. Gdy takowe mają, to się przecinają. Gdy natomiast wszystkie elementy jednego zbioru zawierają się w drugim, ale nie vice versa, to pierwszy zbiór zawiera się w drugim. Tak w dużym skrócie to wygląda. Samo zaś używanie do ich określenia nazwy "zbiór", nie czyni ich ani równymi ani tym bardziej tożsamymi.
"Dalej nie rozumiesz.."
Dalej. Wszyscy błądzimy. Ważne, żeby nie przestawać szukać.
"jak ja udowodniłem, że pomagało żydom 7 tys to od tego musi być większa liczba nie pomagająca by uznać to za większość."
Ok, to zdanie faktycznie trudno zrozumieć. Niecałe 7 tysięcy, to liczba Polaków odznaczonych jako Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata. Żeby oni stanowili większość, suma liczby Polaków wówczas żyjących musiałby być mniejsza od 14 tysięcy. Nie wiem jednak czemu, mielibyśmy chociaż próbować takich zabiegów.
Tak w kwestii formalnej, potrzebujesz udowodnić, że ponad 50% Polaków pomagało żydom. Wskazałeś przypadki, które stanowią co najwyżej promile ówczesnej populacji. Szacunki zaś nawet najbardziej martyrologicznych źródeł nie przekraczają zdaje się 5%.
"Po za tym to tylko jedno....dochodzi "Żegota""
Chyba już o niej wspominałeś. Szkoda, że tylko jedno dochodzi, potrzebujesz znacznie więcej. Zakładam, że zadałeś sobie trud sprawdzenia, ile osób działało w ramach tej organizacji?
"teraz wymieniłem jeden człon nazwy byś zrozumiał"
Jakbyś nie wymienił żadnego, faktycznie mogłoby być trudno.
"i inne źródła pomocy, które niby kwestionujesz."
To w końcu "tylko jedno", czy "i inne"? Niby kwestionuję? W sensie, że udaję, że neguję, a tak naprawdę - wcale nie? Ależ jestem przebiegły. Nie wydało Mnie nawet to, że wielokrotnie pisałem, że nie neguję istnienia Polaków pomagających żydom.
"Nie wszyscy byli odzaczeni, niektórzy to ukrywali,"
Owszem, na przykład Irena Sendlerowa w obawie przed polskim antysemityzmem. Jakoś oszacowałeś liczbę takich osób, czy na wszelki wypadek przyjąłeś, że było ich 1,5 tysiąca razy więcej?
"dodatkowo jaka liczba Polaków miała styczność Żydami?"
To nie sprawdziłeś tego zanim wyjechałeś z tak śmiałą tezą? No i uczciwie musisz przyznać, że nie zawęziłeś zbioru, o którym tezę stawiałeś, więc merytorycznie nie ma to teraz znaczenia.
"więc nie wszyscy Polacy mieli do czynienia z nimi."
Głupio by ci było, gdyby większość nie miała. Z drugiej strony, to tylko 8 Polaków przypadających na jednego żyda. Można bezpiecznie założyć, że ci ostatni nie siedzieli wszyscy w jednym miejscu, przynajmniej do wojny.
"Jeżeli przyjmiemy Twoją filozofię"
Och, ktoś w końcu chcę przejść na Moją filozofię. Za mało tu miejsca, żeby szczegółowo opisać, więc użyję porównań i z oczywistych względów, skrótów myślowych. Mówimy więc o próbie przeniesienia Fichte'ańskiej struktury transcendentalnej na grunt społeczny, poprzez semantyczną nadbudowę Heideggera i, paradoksalnie, epistemologiczne granice wyznaczone przez późnego Wittgensteina, a wszystko to na bazie Maxa Stirnera. Polecam. Mogę o tym gadać godzinami.
" to żadnego narodu nie można uznać, że pomagał w większośći Żydom."
W sensie, że najbardziej pomagali żydom, a innym tylko sporadycznie? To, że narodu nie można traktować jako jednego organizmu, zwłaszcza w kwestiach statystyczno-historycznych, to osobna kwestia. Mam jednak wrażenie, że to, co nazwałeś filozofią, inni ludzie nazywają znaczeniem słów.
Jeśli w takim kontekście mówisz, że większość Polaków pomagała, to oznacza to, że ponad 50% ówczesnej populacji Polaków udzielało pomocy.

0

@Persyfl Do Ciebie.

Może wreszcie zrozumiesz - jeśli więcej osób pomagało niż tego nie robiło to oznacza, że większość Polaków pomagała żydom.

Odwołujesz się wciąż do jednego przykładu - co za hipokryzja.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Do Ciebie."
Domyśliłem się po otagowaniu.
"jeśli więcej osób pomagało niż tego nie robiło to oznacza, że większość Polaków pomagała żydom."
Dokładnie tak napisałem. Pomagających musiałoby być więcej niż 50%. W żadnym miejscu nie udowodniłeś, że tak było.
"Odwołujesz się wciąż do jednego przykładu - co za hipokryzja."
A tak może jakoś konkretniej, o co ci chodzi i czemu to hipokryzja?

0

@Persyfl Nie 50% całego narodu, a więcej niż tych co nie pomagali.
Mi zarzucałeś, że przedstawiam jednostkowe przypadki.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Nie 50% całego narodu, a więcej niż tych co nie pomagali."
Możesz jakoś bardziej spójnie pisać? Co ci nie pasuje w tych 50%? Suma tych, co pomagali i tych, co nie pomagali daje 100%. Żeby tych pierwszych była większość, musi być ich ponad 50%. Co tu jest niejasne?
"Mi zarzucałeś, że przedstawiam jednostkowe przypadki."
Zarzucałem Ci, że na podstawie drobnej liczny elementów zbioru wysnuwasz tezy o jego właściwościach. Jednostkowe przypadki Mi nie przeszkadzają, o ile przedstawisz ich tyle, by stanowiły ponad 50% populacji.

0

@Persyfl Zapoznaj się z definicją słowa "większość" - może będzie prościej.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ależ proszę, za słownikiem PWN:
większość «większa liczebnie część danej grupy rzeczy, zjawisk lub osób; rzadziej: większa rozmiarami część czegoś»
Spróbujmy na przykładzie. Masz 100 piłeczek. Część z nich ma łatki, a pozostałe - nie. Ile musisz mieć piłeczek z łatkami, by stanowiły większą liczebnie część grupy 100 piłeczek?
Czy błędnie założyłem, że znane ci jest prawo wyłączonego środka?

0

@Persyfl https://szaloneliczby.pl/znak-wiekszosci-i-mniejszosci/

może teraz zrozumiesz....tylko dokładnie przeczytaj i do końca.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ależ te liczby były szalone. A zadania, to ubaw dla całej rodziny.
Wróćmy jednak do piłeczek. Powiedziałeś, że piłeczek z łatkami jest więcej, bo znalazłeś 3. Może nie zadałeś sobie trudu by obejrzeć resztę, a może faktycznie były tylko 3. W tym drugim przypadku piłeczek bez łatek byłoby 97, a jak się przed chwilą dowiedzieliśmy 97 jest większe od 3. Gdyby piłeczek z łatkami było 4, to tych bez łatek było 96. 96 jest większe od 4. Gdyby piłeczek z łatkami było 5, to piłeczek bez łatek byłoby 95. 95 jest większe od 5. (...) Gdyby piłeczek z łatkami było 49, to piłeczek bez łatek byłoby 51. 51 jest większe od 49. Gdyby piłeczek z łatkami było 50, to piłeczek bez łatek byłoby również 50. 50 nie jest większe od 50, bo jest mu równe. Gdyby piłeczek z łatkami było 51, to piłeczek bez łatek byłoby 49. Taaa daaaa! Czyli potrzebujemy co najmniej 51 piłeczek z łatkami, żeby prawdziwe było zdanie "większość piłeczek ma łatki".

0

@Persyfl A ty dalej swoje....żenada. Udajesz takiego mądrego, a prostego przesłania nie rozumiesz. Większość ">" czyli np. 5>4.

konto usunięte

0

@Bagsik88 No dobrze, zasada wyłączonego środka. Spośród całej populacji część pomagała, a część nie. Nie ma trzeciej opcji. Jeśli pomagało 3%, to 97% nie pomagało. 3 jest mniejsze od 97.

0

@Persyfl Nie, jeżeli pomagało 7 tys, a nie pomagało załóżmy 3 tys to większość pomagała....to takie trudne do zrozumienia?

konto usunięte

0

@Bagsik88 " jeżeli pomagało 7 tys, a nie pomagało załóżmy 3 tys to większość pomagała....to takie trudne do zrozumienia?"
No tak, tylko populacja nie liczyła 10 tysięcy. Tylko wtedy to zdanie byłoby prawdziwe.
Nie jest tak, że masz tych, co pomagali, tych, co nie pomagali i trzecią grupę innych. Albo ktoś pomagał, albo nie pomagał. Podstawy rachunku zdań.

0

@Persyfl Masz 3 grupę - Ci co nie mieli z nimi do czynienia. Rozumienie definicji słowa większość się kłania. Wróć do tego co ostatnio Ci wysłałem.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ci co nie mieli do czynienia też nie pomagali. Nie lubię wycieczek osobistych, ale jesteś ostatnią osobą, która powinna kogoś pouczać o rozumieniu i definicjach.
No ale dobrze, uciekasz do słabszej wersji swojej tezy. Już nie "większość Polaków pomagała", tylko "większość mających styczność z żydami Polaków pomagała". Twierdzisz zatem, że ponad 90% Polaków nie miało styczności z żydami. Jakieś dowody, czy kręcimy dalej tę karuzelę śmiechu?

0

@Persyfl Widać to po Twoich komentarzach. A Ty masz jakieś dowody, że 90 % Polaków miała styczność z żydami i im nie pomagali? Czy kręcimy dalej tękaruzelę śmiechu?

A i nic nie zmieniam tylko pisze bardziej dosłownie bo masz z tym problem.

Więc proszę przedstaw jakieś źródło, gdzie jest informacja, że ponad 7 tys Polaków nie pomogało żydom....jak nie masz takiego źródła to oznacza, że większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Widać to po Tobie."
Dziękuję, nie mam kamerki. Te ad personam niskich lotów mają jakieś wrażenie na Mnie zrobić? Wyprowadzić z równowagi? O co chodzi?
Przede wszystkim, to ty stawiasz tezę, i to twoim obowiązkiem jest jej dowieść.
" A Ty masz jakieś dowody, że 90 % Polaków miała styczność z żydami i im nie pomagali?"
ojoj, ale się tu narobiło. Napisałem, że z twojej wypowiedzi wynika, że co najmniej 90% Polaków nie miała styczności z żydami. Resztę dodałeś sobie sam. Nigdzie nie oszacowałeś, ilu tych bez styczności z żydami było, ale żebyś miał rację musiałoby ich być ponad 90%.
Poza tym, nie dowodzi się nieistnienia.
"A i nic nie zmieniam tylko pisze bardziej dosłownie bo masz z tym problem."
Nic nie zmieniasz, tylko robisz to inaczej? Wiesz, że to właśnie zmiana? Dosłownie powiadasz? Czyli wcześniej to tylko taka przenośnia była? Czyli już nie stawiamy twardo, że większość Polaków pomagała, tylko że tak w przenośni pomagała większość tych, co miała styczność?
Czuję się doceniony tym, że powtarzasz Moje wypowiedzi nie tylko w celu cytowania. Miło być dla kogoś inspiracją.

0

@Persyfl Czekam aż zrozumiesz i odpowiesz.

0

@Persyfl Więc proszę przedstaw jakieś źródło, gdzie jest informacja, że ponad 7 tys Polaków nie pomogało żydom....jak nie masz takiego źródła to oznacza, że większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 A Ja na wiatr, co rozgoni.
Przecież ci odpowiedziałem. Coś pominąłem?
A, ok. Znowu edytowałeś.
"Więc proszę przedstaw jakieś źródło..."
Raz jeszcze, ty stawiasz tezę, ty masz przedstawić dowody. i raz jeszcze, nie dowodzi się nieistnienia.
"jak nie masz takiego źródła to oznacza, że większość Polaków pomagała Żydom."
No nie, tak wynikanie nie działa. Tak dla przykładu, daj Mi dowód, że nigdy nie obnażałeś się przed dziećmi parku. Jak nie masz, to dzwonię po bagiety.

0

@Persyfl czyli większość Polaków pomagała Żydom.
Proszę.

konto usunięte

0

@Bagsik88 czyli ty w parku...?
No ale jak tak bardzo chcesz, to wedle ustaleń Centrum Badań nad Zagładą Żydów z rąk Polaków zginęło ponad 100 tysięcy żydów.

0

@Persyfl jakiś link do tej informacji? To po pierwsze. Po drugie nie ma tu podanej ilości Polaków. A o Polakach jest mowa. Ja w nie podawałem ile oni uratowali.

3

@Persyfl "i tak to mniej więcej traktowałem"- zauważyłem, że zdanie każdej osoby (w tym wątku), która ma odmienne zdanie od ciebie tak właśnie traktujesz.
"A jak mam się niby inaczej niż śmiechem odnieść do tak wartościowych argumentów jak to, że nie umiesz o czymś poważnie dyskutować? Poradzisz sobie z ironią tym razem?"- Wpierw zarzucasz mi, że nie umiem o czymś poważnie dyskutować, a potem wycierasz sobie buzię ironią? I tu znowu odwracanie kota ogonem i w momencie, którym wytknąłem ci karygodny błąd (wait, ty przecież ich nie popełniasz), to piszesz o jakimś "niewartościowym argumencie", fakt to fakt i dobrze, żebyś się umiał do błędu, który popełniłeś przyznać, bo cały czas wieje od ciebie hipokryzją.
"Żadne z nich nie były istotne."- Masz rację, do żadnego, z tych których się odniosłeś, nie były istotne, a że pisałeś x razy o pisaniu niewartościowych/nieistotnych rzeczy, to tylko dodaje tej sytuacji absurdu.
"Nawet się do tego nie odniosę."- Spodziewałem się tego...
""Tak samo" to tożsamość, znak równości, więc nie możesz sensownie. Ewentualnie możesz "podobnie, ale też nie za bardzo, bo zły wspólny mianownik wybrałeś."- O tym pisałem już kilka komentarzy wyżej.
"Pomidor."- Coś dużo tych bezsensownych i bezwartościowych odpowiedzi, jak na kilka zdań.
"Owszem, nie wspomniałem też, że Turing był homoseksualistą."- Kolejne... Jak ci nie wstyd, tak zaśmiecać wątek.
"Nie, nie popełniam. Najlepsze jest to, że nie wiesz, dlaczego to nie był błąd."- To mi wytłumacz, chętnie się dowiem. A w zamian, wytłumaczę dlaczego wszystkie błędy, które popełniłem, też nie były błędami ;)
"Strasznie łatwo uwierzyłeś, że się machnę w zdaniu o niepotykaniu się o język."- Otóż nie. Myślałem, że jesteś bardziej rozgarnięty.
"Heh, nie przyznałem ci racji tamtym zdaniem. Stwierdziłem, że w w tym wypadku nie tyle rodzaj błędów, co ich nagromadzenie jest problemem. Przepraszam, jeśli zbyt elokwentnych słów użyłem."- Kolego drogi, jak sam mi zarzuciłeś wcześniej, tak ty tym razem, nie zauważyłeś ironii.
"Przepraszam, jeśli zbyt elokwentnych słów użyłem."- Ze zrozumieniem przeze mnie znaczenia, tych jakże "ciężkich" słów, nie musisz się martwić. Jak sam wspomniałeś, nie jest to wiedza, do posiadania, której potrzebne jest wykształcenie kierunkowe.
"To nie ma już nauki o języku?"- Nikt tak nie twierdził.
"O ile "semantyka" funkcjonuje głównie w teorii języka"- No właśnie, no właśnie...
"to "adekwatność" jest w dość powszechnym użyciu. "- chyba nie zrozumiałeś. Nie chodzi o pojedyncze słowa, bo słowa "nie" oraz "wykluczenie" znają już przedszkolaki. Jest różnica miedzy znaczeniem pojedynczych słów, a ich połączeniem. I nie pisz głupot, bo jeżeli spytasz kogokolwiek, czy w podstawówce wiedział co to znaczy "adekwatność semantyczna" to obstawiam, że może w najlepszym wypadku z 5 na 1000 odpowie ci, że tak. Już nie wspominam, o tym, że zapewne większość dorosłych tego nie wie.
"Ale wspomniałeś o elokwentnych intelektualistach, więc na wszelki wypadek zaznaczyłem, że to nic więcej niż wiedza powszechna."- Bagsik miał chyba rację, że masz problemy, z czytaniem ze zrozumieniem. To, że jest to wiedza powszechna to ok zgadzam się, ale mimo, że często obracam się w środowisku osób bardzo wykształconych i to często po kierunkach stricte humanistycznych, to żadna z tych osób, nie próbuje zabłysnąć swoim zasobem słów i nie poprawia innych na każdym kroku.
"Tak samo załóż, że ci wierzę."- To czy mi wierzysz i czy cię obchodzi moje zdanie, tak samo mnie interesuje, jak rozgrywki B-klasy okręgu sieradzkiego.
"Odpowiedziałem na pytanie w formie, w jakiej było postawione, a nie - w jakiej brzmiało w twojej głowie."- Znowu się kłania czytanie ze zrozumieniem.
"Tak i bardzo chciałbym zobaczyć, jak bardziej się starasz."- Śmiesznie wygląda ripostowanie swoich własnych słów.
"Tak się może wydawać, bo nie poprawiam tych twoich wypowiedzi, które wklejam."- To jest główna przyczyna popełniania błędów, które tak bardzo piętnujesz. Ps. Naprawdę, tych przykładów hipokryzji w twoich wypowiedziach, jest na pęczki.
"To nawet tego, czym jest ironia nie uczą już w podstawówkach?"- Oby nie, bo jakby to świadczyło o nas, skoro obaj nie zauważamy ironii w naszych wypowiedziach...
"I jak to zmienia postać rzeczy. Gdy Ja wypowiadam te słowa, to brzmi trochę budująco, że mimo wszystko w ciebie wierzę. gdy ty mówisz to samo, to brzmi tak depresyjnie"- to zdanie jest tak żenujące, że też oszczędzę sobie odpowiedzi na nie.
"ale cierpliwość administracji też ma swoje granice."- No właśnie, ile można weryfikować tych zgłaszanych komentarzy, administracja to w końcu też ludzie. Tobie pewnie, też się już znudziło zgłaszanie wszystkich, z nadzieją, że spadną i będziesz miał kolejny "mocny argument".
Mimo wszystko pozdrawiam i mam nadzieję, że gdy następnym razem, będziemy mieli okazję do "podyskutowania", odbędzie się to w znacznie przyjaźniejszych okolicznościach.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Masz choćby we wspomnianej książce te informacje. Ale mniejsza z tym. Onus Probandi - ciężar dowodu spoczywa na stawiającym pozytywną tezę. Ale jak z tym parkiem w końcu?
No i nadal czekam na dowód, że 90% Polaków nie miała wówczas styczności z żydami.

0

@Persyfl To podaj tą informację z linkiem, a nie mam się domyślać.

Ciężar dowodu spoczywa na stawiającym teze.....jak ktoś się z nią nie zgadza to pokazuje dlaczego i przedstawia swoje argumenty...więc czekam.

Wiekszość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Nope. To na tobie spoczywa ciężar dowodzenia, chociaż książkę do przeczytania polecam.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella
"Ciężar dowodu spoczywa na stawiającym teze.....jak ktoś się z nią nie zgadza to pokazuje dlaczego i przedstawia swoje argumenty...więc czekam."
A to trzeba było tak od razu. Proszę bardzo. Nie przedstawiłeś żadnego dowodu, który by ją potwierdzał, ba szybko się wycofałeś z mocniejszej wersji. Nie podałeś żadnego źródła, które by chociaż prawdopodobnym czyniło tezę, że ponad 90% Polaków nie miała styczności z żydami.
"Wiekszość Polaków pomagała Żydom."
O, wracamy do mocniejszej? To nawet twoją wypowiedzią obalę. Wedle tego, co pisałeś co najmniej 90% Polaków nie miało styczności z żydami, ergo im nie pomagała, a że 90% czyni ją większością, więc twoja teza jest błędna już apriori.

0

@Persyfl na wikipedie się powołujesz? Troszkę słabe źródło.
Przedstawiłem, że ponad 6 tys Polaków zostało odznaczonych za pomoc Żydom.
Więc jak się nie zgadzasz z tym przedstaw, że więcej nie pomagało.
Ja pokazałem, że spora grupa tak, więc większość Polaków pomagała Żydom.
Nic nie zmieniałem, tłumaczyłem to, ale to co pisałem wcześniej o Tobie potwierdza się.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "na wikipedie się powołujesz?"
Nie, na jednego z bardziej znanych filozofów. Dałem ci link, żebyś mógł się zapoznać.
"Przedstawiłem, że ponad 6 tys Polaków zostało odznaczonych za pomoc Żydom."
Prawie 7 tysięcy. Nie stanowi to nawet procenta ówczesnej populacji.
"Więc jak się nie zgadzasz z tym przedstaw, że więcej nie pomagało"
Raz jeszcze, ty stawiasz tezę. Czemu na Mnie miałby spoczywać ciężar dowodzenia? Wystarczy, że 7 tysięcy nie stanowiło większości populacji wówczas. I zdecyduj się, którą wersję w końcu próbujesz przeforsować.
"Ja pokazałem, że spora grupa tak"
Zdefiniuj "spora", bo to nie jest nawet 3%.
"więc większość Polaków pomagała Żydom." W myśl tej zasady większość Polaków jest homoseksualna.
"Nic nie zmieniałem, "
Najpierw pisałeś o wszystkich Polakach, a potem stwierdziłeś, że tylko o części (wyszło nawet, że o 10%) i że to nie było dosłownie. Co to jest jak nie zmiana? Czy pierwotna i późniejsza teza były takie same? Nie. Więc to jest zmiana z definicji.
"ale to co pisałem wcześniej o Tobie potwierdza się."
Ponawiam pytanie, czemu to ma służyć?

0

@Persyfl Kolejny pokaz hipokryzji z tą wikipedią.

jeżeli nie zgadzasz się z daną tezą bo według Ciebie jest mylna to przedstaw na to argumenty. Ja potwierdziłem swoją teze. Podałem Ci link do znaczenia wiekszości.

Gdzie niby tak pisałem o jakiś 10%? Jeszcze zaczynasz kłamać?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Kolejny pokaz hipokryzji z tą wikipedią."
Miałem problem, żeby wytłumaczyć ci ułamki. Uznałem, że wikipedia sobie lepiej poradzi. Z czym ty masz tam problem? Cytat jest, a nie interpretacja autora wpisu na wiki. Jak ie wierzysz, że te słowa są spójne z pismami Russella, to poczytaj sobie jego dzieła. Ja czytałem, to nie boli.
"jeżeli nie zgadzasz się z daną tezą bo według Ciebie jest mylna to przedstaw na to argumenty"
Ale pominąłeś to wszystko o ciężarze dowodu i czajniczku specjalnie, czy coś trzeba wyjaśnić? Ile razy mamy to wałkować? Walnąłeś jakieś zdanie od czapy, które nie ma żadnego potwierdzenia w faktach i teraz Ja mam odwalać za ciebie robotę. Nie przedstawiłeś żadnych dowodów potwierdzających twoją tezę i to wystarczy, żeby nie uznawać jej za prawdziwą. Podstawowe prawa dowodzenia i dyskusji.
"Ja potwierdziłem swoją teze"
W jaki niby sposób? Podając link, który mówi, że może 3% populacji pomagało? W jakiej arytmetyce to jest większość?
"Gdzie niby tak pisałem o jakiś 10%? Jeszcze zaczynasz kłamać?"
Gdzie Ja napisałem, że tak napisałeś? Powiedziałem, że tak wynika z twojej wypowiedzi. Jeśli, tak jak w końcu chciałeś, ograniczyć grupę, o której mówimy, nie do całej populacji, tylko do Polaków mających styczność z żydami (gdzie liczebności tej grupy nigdy nie podałeś), to żeby te 3% było większością, ponad 90% Polaków musiałoby nie mieć styczności z żydami. Prosta matematyka.
Już nawet nie o pomaganie chodzi, ale choćby Zuroff oficjalnie przyznaje, że zabijających żydów Polaków było więcej niż tych ratujących. Masz linka:
https://www.rp.pl/Historia/180209928-Efraim-Zuroff-Smierc-Zydow-cieszyla-wielu-Polakow.html

0

@Persyfl A jak Ty mi zarzucałeś, że powołuje się na wikipedię.
Człowieku, ile razy mam pisać - Polacy w wiekszości pomagali Żydom.
Potem tłumaczyłem, że są trzy grupy.....Ci co pomagali, nie robili tego i trzecia co nie miała do czynienia z nimi. Tylko to nie zmienia faktu, że moja teza się nie zmienia....wiekszość Polaków pomagała Żydom.

Wreszcie jakieś źródło....tylko tam nie ma dokładnych informacji, tylko gdybanie lub określenie "wielu"

Zrozum co oznacza większość - większa liczebie grupa. Nie ma tam informacji, że ma być powyżej 50%. Dałem też Ci link co również to potwierdza.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "A jak Ty mi zarzucałeś, że powołuje się na wikipedię."
Tylko Ja się nie powoływałem na nią jako źródło historyczne, tylko miejsce gdzie jest cytat, którego potrzebowałem.
"Człowieku, ile razy mam pisać - Polacy w wiekszości pomagali Żydom."
Możesz pisać i milion razy. Faktów to nie zmieni. Rozumiem, że coś tam słyszałeś o niemieckiej propagandzie, ale tak naprawdę liczba powtórzeń nie ma znaczenia dla prawdziwości tezy.
"Potem tłumaczyłem, że są trzy grupy."
Czyli ignorujesz największa, bo ponad 90% (wedle tego, co mówiłeś) grupę i dzięki temu 3% staje się większością. Ej, to Legia, jeśli pominąć wszystkie pozostałe klubu, jest w pierwszej trójce najlepszych drużyn klubowych na świecie.
"Tylko to nie zmienia faktu, że moja teza się nie zmienia...."
Jeśli się nie zmienia, to wynikałoby z tego, że ci co nie mieli do czynienia nie byli Polakami. A jeszcze tak z płonną nadzieją uzyskania odpowiedzi, ile liczyła ta trzecia grupa?
"wiekszość Polaków pomagała Żydom."
Wiem, że tak twierdzisz. A jakiś dowód na to dostanę?
"Wreszcie jakieś źródło....tylko tam nie ma dokładnych informacji, tylko gdybanie lub określenie "wielu""
Konkretnie w kontekście Polaków padają takie słowa "Liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych". I żadne tam gdybanie, bo to historyk, który zajmuje się tym od lat.
"Zrozum co oznacza większość - większa liczebie grupa."
Znowu ten ciąg dydaktyczny. Akurat tu jesteś w częściowym błędzie. Większość oznacza największą liczebnie grupę, "większą" tylko gdy mowa o dwóch grupach, a tak mamy w omawianym przypadku - pomagający i niepomagający. Gdybyś jednak włączył jako trzecią grupę tych nie mających styczności (którzy nadal jednak wliczają się do tych co nie pomagali, bo nie pomagali, i której liczby nigdy nie podałeś), to większość oznacza grupę większą liczebnie od sumy pozostałych. Rozumiem, że wyboru dla parlamentu musiały być trudne.
" Nie ma tam informacji, że ma być powyżej 50%"
Bo zapewne autorzy tej strony dla dzieci uznali, że nawet dla nich to będzie oczywiste w przypadku tylko dwóch grup. Ewentualnie jest możliwość, że pisali nie o większości, tylko o relacji bycia większym. O, mam przykład. To, że Kuba jest wyższy od Krzyśka nie znaczy wcale, że jest najwyższy w klasie. A doprecyzowując do kontekstu - to, że Kuba twierdzi, że jest wyższy od Krzyśka, nie znaczy, ze jest najwyższy w klasie, zwłaszcza że nikt nie potwierdza, żeby był wyższy.

0

@Persyfl Te Twoje przykłady są takie słabe.

Nie wiesz czy moja grupa to 3% - pierwsze nie są to wszyscy co pomagali.
Po drugie: nie wiesz jaką grupa była ta co nie pomagała - jakoś nikt nie podaje liczby. Może wreszcie doczekam się, aż ją podasz?
Po trzecie - nie wiesz ile Polaków nie miało do czynienia z Żydami.

"Liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych" -było podać wszystko:" Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków?



To znakomite pytanie, ale żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby."

To brzmi rozsądnie, ale żadnej pewności nie ma. Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych" - więc jest to gdybanie.

Trzymamy się definicji, więc proszę o przedstawienie informacji, że ponad 6,7 tys Polaków nie pomagało Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Nie wiesz czy moja grupa to 3% - pierwsze nie są to wszyscy co pomagali."
Owszem, to są dane szacunkowe i to raczej te wyższe. Często się mówi o jeszcze mniejszym odsetku. Raczej więc to maksymalnie 3%.
"Po drugie: nie wiesz jaką grupa była ta co nie pomagała"
Jeśli 3% pomagało, to 97% nie pomagało. Taka tam matematyka.
"jakoś nikt nie podaje liczby."
Zapraszam do lektury "Dalej jest noc". Tam masz omawiane konkretne przypadki. Niemniej w danych ogólnych liczby są podawane ale szacunkowo raczej, bo ciężko dokładnie określić zarówno liczbę pomagających jak i mordujących. Nie znaczy to jednak, że nagle z 3% zrobi się 60.
"Po trzecie - nie wiesz ile Polaków nie miało do czynienia z Żydami."
Ty też, a jednak zachowujesz się jakby ich było ponad 90%.
"To znakomite pytanie, ale żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby."
No tak. Żaden poważny historyk nie poda dokładnych liczb. Nie zmienia to prawdziwości cytowanego zdania zdania. Całość miałeś w linku.
"więc jest to gdybanie."
Gdybanie jest wtedy, gdy rozpatruje się alternatywną historię. Tu mamy co najwyżej swobodne szacunki, ale też koleś ma spore kompetencje by takie tezy stawiać.
"Trzymamy się definicji, więc proszę o przedstawienie informacji, że ponad 6,7 tys Polaków nie pomagało Żydom."
Ja się trzymam cały czas. Czyli nie masz żadnych dowodów? Ale proszę bardzo, raz jeszcze ten sam cytat: " liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych". A kto jak kto, ale on dokładną liczbę Sprawiedliwych.. znał. Masz w końcu wspomnianą książkę, której tu nie zalinkuję, ale która pokazuje, cytując autorkę:
"Nie było tak, że przy drzwiach każdego domu stał Polak i z otwartymi ramionami witał szukającego schronienia Żyda. Książka pokazuje, że było dokładnie odwrotnie. Żydzi z ogromną determinacją, poświęceniem, odwagą i siłą woli szukali schronienia dla siebie i swoich bliskich. Wszędzie tam, gdzie były zlikwidowane getta, a Żydzi zostali wywiezieni do obozów śmierci, pozostawali jacyś ukryci ludzie, czasem przybywali także uciekinierzy z pociągów. Oni mieli bardzo silną wolę przeżycia. Do kogo mieli się zwrócić w poszukiwaniu schronienia? Zwracali się do ludzi, których znali ze szkoły, ze sklepu, z podwórka, z sąsiedztwa, a także do nieznajomych, i to od tych ludzi zależało ich życie. Niemcy nie mieli z tym już wiele wspólnego. To się rozgrywało między sąsiadami. Dalej jest noc pokazuje, że spośród tych Żydów, którzy zwrócili się do nie-Żydów z prośbą o pomoc, dwie trzecie zginęło."

0

@Persyfl To jest po prostu założenie - gdybanie. "I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych. "
Więc według definicji słowa wiekszość - wiekszość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "To jest po prostu założenie - gdybanie."
Słowa mają znaczenia i definicję nie bez powodu. Jest ogromna różnica między mnogością przypuszczeń, a sensownym założeniem.
Gdybasz to ty o tych nie mających styczności z żydami Polakach. Zuroff to poważany historyk, dyrektor Centrum Szymona Wiesenthala i koleś, który wytropił komendanta największego w Chorwacji i jednego z najbardziej krwawych obozu koncentracyjnego. On zdecydowanie ma kompetencje, żeby takie założenie czynić.
"Więc według definicji słowa wiekszość - wiekszość Polaków pomagała Żydom."
To na swój sposób zabawne, że w tym kontekście stosujesz politykę Goebbelsa.
Ale oświeć Mnie, albo chociaż raz odpowiedz na pytanie. W jaki sposób z założenia, że odznaczeni uratowali 20 tysięcy żydów wynika, że większość Polaków pomagała żydom? Rozpisz Mi to na schemacie logicznym.
I skoro bawimy się w powtarzanie, 3% nie jest większością i nie jest prawdą, że większość Polaków pomagała żydom. Nie masz wśród znajomych kogokolwiek, kto by chociaż trochę statystykę ogarniał? Poproś, niech ci wytłumaczy, to co piszę, bo Mnie to najwyraźniej przerasta.
Napisałeś, że Moje przykłady są słabe. Jakbyś to jakoś chociaż spróbował uzasadnić, to może nie traktowałbym tego jako kolejnej nic nie wartej oceny. dlaczego ocena losowego kolesia z internetu miałaby cokolwiek znaczyć w dyskusji?

0

@Persyfl Bartoszewski uważał inaczej, a trochę większa postać niż Twój guru.
Normalnie 3 jest większe od 2 czy 1.....to jest podstawowa szkoła. Dalej próbujesz coś przeforsować mimo, że definicja potwierdza to co napisałem. Podałem Ci link do wyśmianego przez Ciebie "szalonych liczb".....co sam stworzysz jakąś definicje?

http://muzhp.pl/pl/c/989/o-zegocie-relacja-wladyslawa-bartoszewskiego-o-polakach-ratujacych-zydow

O tym ile "Żegota" pomogła.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Bartoszewski uważał inaczej"
A w którym miejscu w tym linku niby tak stwierdził?
"a trochę większa postać niż Twój guru."
Może nieco więcej przeżył, ale większą postacią od Fichte'go nigdy nie był.
"Normalnie 3 jest większe od 2 czy 1.....to jest podstawowa szkoła."
Ale nie od 97.
"Dalej próbujesz coś przeforsować mimo, że definicja potwierdza to co napisałem."
Za mało precyzji. Która definicja, w którym miejscu co z tego, co napisałeś potwierdza?
PSL zdobył więcej mandatów niż Konfederacja, czy to oznacza, że ma większość w sejmie?
"Dalej próbujesz coś przeforsować..."
Zadaję pytania, na które nie masz odpowiedzi. To nie jest forsowanie.
"Podałem Ci link do wyśmianego..." Podałeś link, gdzie była definicja znaku większości, a to nie to samo, co większość.
"co sam stworzysz jakąś definicje? "
Taka praca, że czasem muszę, jeśli takowa nie istnieje. W tym kontekście jednak nie ma takiej potrzeby.
Podsumowując więc. Powiedziałeś, że większość Polaków pomagała żydom. Potrafiłeś wskazać źródła, które mówiły jednak, że było to maksymalnie 3% populacji. Ponieważ podział na pomagających i niepomagających jest dychotomiczny, to wyszło na to, że 97% nie pomagało. Nie wiedzieć czemu, nie przyjąłeś do wiadomości, że 3% jest mniejsze od 97% i nie stanowi większości.
Stwierdziłeś wówczas, że nie wszyscy Polacy mieli styczność z żydami, ale nie zadałeś sobie trudu podania liczebności grupy, która miała styczność. Wykluczyłeś tych, którzy styczności nie mieli, z badanej grupy, jednocześnie nie modyfikując tezy, że większość Polaków pomagała żydom (coś tam mamrotałeś o przenośni, ale szybko się z tego wycofałeś). Proste wynikanie logiczne prowadzi do wniosków, że nie uznałeś Polaków bez styczności z żydami za Polaków.
Równie prosta matematyka każe stwierdzić, że żeby te 3% ogólnej populacji było większością po odrzuceniu grupy bez styczności z żydami, kontaktu z żydami nie mogłoby mieć blisko 94% Polaków. Nie wskazałeś żądnego źródła, które by to było w stanie potwierdzić. Biorąc pod uwagę ówczesną demografię, gdzie na 1 żyda przypadało ok 8 Polaków, to wydaje się mniej niż mało prawdopodobne.
W tzw. międzyczasie pomyliłeś relację bycia większym z bycia większością. Trochę też "sapomowałeś" linkami do historii w ramach tych 3%, które nie było tu przedmiotem kwestionowanym.
"O tym ile "Żegota" pomogła."
Czy ktoś tu negował pomoc Żegoty? Inna sprawa, że ten link nie specjalnie dużo o tym mówi.

0

@Persyfl Naprawdę naucz się czytać.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Naprawdę naucz się czytać."
Jednym zdaniem obalił wszystkie argumenty. Naukowcy są w szoku. Prawnicy go nienawidzą. Kliknij i zobacz.

0

@Persyfl To jak z Twoimi....nic nie potrafisz udownić, wymyślasz jakieś swoje definicę.

Jeszcze Twój popis" Czy ktoś tu negował pomoc Żegoty? Inna sprawa, że ten link nie specjalnie dużo o tym mówi."

A to jest w tym linku:

"Rada Pomocy Żydom „Żegota” powstała 4 grudnia 1942 r. z przekształcenia utworzonego 27 września 1942 r., w okupowanej przez Niemców stolicy, Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. Założono go z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej, działaczki konspiracyjnego Frontu Odrodzenia Polski oraz Wandy Krahelskiej-Filipowiczowej, członkini PPS.



Działając w skrajnie trudnych warunkach, ponieważ od jesieni 1941 r. obowiązywało niemieckie rozporządzenie o stosowaniu kary śmierci wobec osób pomagających Żydom – „Żegota” udzieliła wsparcia materialnego około 4 tys. osób, ponadto zdobywała dokumenty (ok. 50 tys.), szukała mieszkań i kryjówek dla uciekinierów z gett, w miarę możliwości starała się zapewnić im opiekę medyczną. Dzięki wysiłkom Ireny Sendlerowej i jej referatu opieką udało się objąć 2,5 tys. żydowskich dzieci wyprowadzonych z warszawskiego getta."

I jeszcze, że 3% pomagało - nie, negujesz tego.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "To jak z Twoimi....nic nie potrafisz udownić, wymyślasz jakieś swoje definicę. "
Mordeczko, to ty stawiałeś karkołomną tezę. Ja tu niczego udowodniać nie musiałem. Definicje nie tle wymyślam, co tworzę najbardziej adekwatne jeśli jest taka potrzeba. Tutaj takowej nie było, bo istnieją całkiem dobrze funkcjonujące.
"A to jest w tym linku:"
Dużo w znaczeniu, że nie jest to jakoś strasznie bogaty opis. Samego faktu pomocy nigdy nie negowałem. Ciężko powiedzieć, czemu ciągle to wrzucasz.
"I jeszcze, że 3% pomagało - nie, negujesz tego. "
Stary, serio chociaż trochę ogarnij składnię i interpunkcję, bo to zdanie nie ma sensu. Konkretnie nie neguję tego, że ciężko podać dokładną liczbę, i że może (ale nie musi) to być nawet 3%.

0

@Persyfl I udowodniłem, że większość Polaków pomagała żydom.

Tak, to w której definicji jest mowa o 50%?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "I udowodniłem, że większość Polaków pomagała żydom."
Nie, nie udowodniłeś. Ani przez chwilę nie byłeś nawet blisko tego.
"Tak, to w której definicji jest mowa o 50%?"
W ostensywnej. Słyszałeś coś o wynikaniu?
Masz w formie logicznej:
Jeżeli ((A+B=100%) i (A>B)) to (A>50%)
I w drugiej formie:
Jeżeli ((A+nie(A)=100%) i (A>nie(A)) to (A>50%)
Ode te zdania są tautologiczne.

0

@Persyfl Czekam na definicje....a nie na przykład.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Sprawdź, czym jest definicja ostesywna.
No i tu nie potrzeba definicji, bo z niej te 50% bezpośrednio wynika przy podziale dychotomicznym. Definicja nie będzie ci się odwoływać do każdego konkretnego przypadku.

0

@Persyfl Większość.....czekam na definicje. W tym przypadku tak.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Czego nie zrozumiałeś z Mojej wypowiedzi? Ostensywna była.
Przypomnę tylko, że ty też nie podałeś definicji większości.
Ale podaj definicję, która mówi, że 7+4=11

0

@Persyfl Czego nie rozumiesz w mojej wypowiedzi?
"większość «większa liczebnie część danej grupy rzeczy, zjawisk lub osób; rzadziej: większa rozmiarami część czegoś»


• większościowy"

PWN.
https://sjp.pwn.pl/slowniki/wi%C4%99kszo%C5%9B%C4%87.html


konto usunięte

0

@Bagsik88 I nadal z tego wynika, że przy podziale dychotomicznym większość wymaga liczebności większej niż 50%.
Ja ci mogę podać pełniejszą definicję Websterowską, ale to i tak nie ma znaczenia, bo w tym przypadku i tak musi być ponad 50%.
https://www.merriam-webster.com/dictionary/majority

0

@Persyfl Gdzie masz tak napisane? Czemu nie przyznasz się, że walnąłeś głupotę i się pomyliłeś tylko wymyślasz jakieś nowe rzeczy?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Gdzie masz tak napisane?"
Przecież napisałem, że wynika. Jeśli wiesz, że A>B i B>C, to nie musisz mieć napisane, że A>C. To wynika z przyjętych założeń.
"Czemu nie przyznasz się, że walnąłeś głupotę"
czemu zamiast pisać, że walnąłem głupotę, nie spróbujesz tego udowodnić? Wskaż błąd w logicznych równaniach, które podałem.
Albo inaczej, podaj chociaż jeden przypadek, gdzie przy podziale dychotomicznym większość będzie miała równo bądź mniej niż 50%. Jakiś prosty przykład.

konto usunięte

0

@Bagsik88 A tak swoją drogą, śmiesznie słuchać, że walnęło się głupotę od kogoś, kto z uporem maniaka twierdzi, że 3% to większość.
Możesz powiedzieć, czemu nie odpowiadasz praktycznie na żadne pytania i zarzuty?

0

@Persyfl Jeżeli 3% jest większe to co tu śmiesznego? Nic takiego nie wynika, nigdzie nie masz tak napisane.....a próbujesz dalej coś wmówić. Także przyznaj się do błędu.

konto usunięte

0

@Bagsik88 To śmiesznego, że 3% nie jest większe od 97%.
"Nic takiego nie wynika,"
No to udowodnij. Rozpisałem to dość dokładnie. Jeśli nie wynika, to nie powinieneś mieć problemu we wskazaniu błędu wnioskowania.
"nigdzie nie masz tak napisane"
Tak, bo właśnie to oznacza wynikanie. Tak jak w przykładzie, który podałem - nigdzie nie masz napisane, że A>C, ale wynika to z tego, że A>B i B>C.
"a próbujesz dalej coś wmówić."
Nic nie muszę wmawiać. To żelazne prawa logiki. Rozumiem, że pewne wnioski mogą ci się nie podobać, ale to jeszcze nie powód, żeby je odrzucać.
"Także przyznaj się do błędu."
Chętnie, jeśli jakiś będziesz w stanie wskazać.
Na tę chwilę nie udowodniłeś, żeby większość Polaków pomagała żydom. Nie udowodniłeś nawet, żeby robiła to większość tych Polaków, która z żydami miała styczność. Praktycznie nie odniosłeś się do krytycznych uwag i pytań. Nadal chcesz to drążyć, czy może czas wycofać się z pochopnej opinii?

0

@Persyfl Dochodzi manipulacja.
Weź wróć do szkoły podstawowej i poucz się pewnych rzeczy.
Lubisz przykłady to może na tym zrozumiesz.

Ustawa w sejmie i głosowanie -
Za 131
Przeciw 100
Ustawa przechodzi? Ma większość? Chyba nie muszę pisać ile jest posłów.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Przechodzi, bo większość (czyli ponad 50%) głosujących było za. To naprawdę nie jest skomplikowane.
"Weź wróć do szkoły podstawowej i poucz się pewnych rzeczy."
Powszechnie uznaje się, że stosowanie ad personam jest przejawem braku argumentów merytorycznych u stosującego. Takie też wrażenie swojej osoby osiągasz.
"Dochodzi manipulacja. "
Fajnie tak rzucać oskarżenia bez jakichkolwiek konkretów. Z drugiej strony, równie dobrze możesz opisywać jakieś swoje działania. Wypowiedź nie była precyzyjna.
I gdzie te błędy, które miałeś wskazać? Gdzie odpowiedzi na pytania? Gdybyś miał tak oczywistą rację jak sądzisz, nie miałbyś najmniejszych problemów, by na nie odpowiedzieć, a tymczasem unikasz ich jak kiepski uczeń rodziców po wywiadówce.

0

@Persyfl Kolejny przykład. Więc rozumiesz teraz, że większość nie oznacza, że zawsze musi być powyżej 50%? Czy dalej będziesz coś wmawiał?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Kolejny przykład"
Porównanie, ale blisko.
"Więc rozumiesz teraz, że większość nie oznacza, że zawsze musi być powyżej 50%?"
W twoim przykładzie i w temacie, o którym mówimy, dokładnie to oznacza. Ustawę poparło większość głosujących, a nie większość posłów. Poza tym, zrobiłeś poważny błąd w swoich założeniach. W sejmie można wstrzymać się od głosu, albo nie przyjść na głosowanie. Tymczasem w kwestii pomagania żydom opcje są tylko dwie - albo ktoś pomagał, albo nie. Jeśli nie miał styczności, to tym bardziej nie pomagał. Mogłeś najpierw zrobić podział na tych, co mieli styczność i tych, co nie, ale wtedy nie mógłbyś już mówić o większości Polaków, tylko o większości tych, co mieli styczność. W żadnym miejscu nie podałeś choćby szacunkowej liczebności tych grup (co jest niezbędne przy takich osądach), co pozwala podejrzewać, że ich nie znasz i czyni twoją wypowiedź jeszcze mniej wiarygodną. I dalej, jeśli przyjąć ten podział, to żeby owe 3% pomagających było większe od odsetka niepomagających, styczności musiałoby nie mieć co najmniej 94% Polaków. To wydaje się szalenie mało prawdopodobne.
Prosiłbym zatem, żebyś się do tego ustosunkował zamiast powtarzać mantrę o wmawianiu.

0

@Persyfl I trzecia grupa co nie miała styczności. Odsyłam do definicji "większość", podałem Ci link, abyś zrozumiał.....ale dalej swoje.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "I trzecia grupa co nie miała styczności."
To jest tylko uzasadnienie, dlaczego nie pomagali, a nie odrębna grupa. Nie mający styczności też nie pomagali.
"Odsyłam do definicji "większość", podałem Ci link, abyś zrozumiał.....ale dalej swoje."
Ale w jakim kontekście? Może w końcu jakieś konkrety? Zamierzasz w końcu zmierzyć się z krytyką, czy wracasz do taktyki samopowtarzania?

0

@Persyfl Nie, to jest inna grupa.

3>2....czyli trójka jest większa od dwójki. Rozumiesz? Czyli jak podałem grupe ponad 6 tys to Ty musisz podać większą ok 7 tys czy więcej, aby uznać, że Twoja grupa jest większa.

To wynika z definicji.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Nie, to jest inna grupa."
A, skoro nie podajesz żadnej argumentacji, to jestem prawie przekonany. Na wszelki wypadek skorzystajmy jeszcze z logiki. Czy prawdziwe jest zdanie, że Polacy którzy nie mieli styczności z żydami im nie pomagali? Jest prawdziwe, więc zaliczają się do grupy Polaków, którzy nie pomagali żydom.
"3>2....czyli trójka jest większa od dwójki."
Tylko nigdy nie udowodniłeś, że tam powinna być dwójka, a nie na przykład 89.
Ja mówię o większości bezwzględnej (ponad 50%), ty - o względnej (więcej niż kolejny wynik). Potocznie (a w takim znaczeniu użyłeś tego zwrotu w swojej tezie) za większość uznaje się tą pierwszą.
Twoja teza powinna zatem brzmieć "Względna większość Polaków, która miała styczność z żydami im pomagała." Nie brzmi już tak bohatersko, co? Ale nadal tej tezy nie udowodniłeś.
"Czyli jak podałem grupe ponad 6 tys to Ty musisz podać większą ok 7 tys "
Jak już to podać większą o 1 albo równą, ale nie, nie muszę. Ty musisz udowodnić, że 94% Polaków nie miała styczności z żydami, a będzie to trudne skoro przez same obozy przewinęło się blisko 7,5 miliona głównie żydów i Polaków.
"To wynika z definicji."
Co wynika z definicji? Rozpisz Mi logicznie to wynikanie.

0

@Persyfl Jak mieli im pomóc skoro ich nie spotykali? Telepatycznie?

O wreszcie zrozumiałeś....potoczna jest większość zwykła.

O to mi chodziło, że ma być większa.
To wynika z definicji "3>2....czyli trójka jest większa od dwójki. Rozumiesz? Czyli jak podałem grupe ponad 6 tys to Ty musisz podać większą ok 7 tys czy więcej, aby uznać, że Twoja grupa jest większa.".

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Jak mieli im pomóc skoro ich nie spotykali? Telepatycznie?"
Nie tego dotyczy kwestia. Nie pomagali, bo nie mogli, ale nadal nie pomagali. Teoretycznie też mogli wspierać pośrednio.
"O wreszcie zrozumiałeś....potoczna jest większość zwykła."
Ja cały czas rozumiałem. Potocznie się rozumie jako bezwzględną. Spytaj sobie socjologa albo statystyka. Swoją drogą, w odwołaniu do względnej większości, najliczniejszą grupą według ciebie byliby ci bez styczności, więc twoja teza powinna brzmieć "Polacy w większości nie mieli styczności z żydami."
"O to mi chodziło, że ma być większa."
Ale nie udowodniłeś, że jest. Nie podałeś, jaka liczba jest po drugiej stronie znaku większości.
"To wynika z definicji "3>2....czyli trójka jest większa od dwójki."
A ktoś twierdził inaczej? Ja się pytam, skąd tę dwójkę wziąłeś?
"Czyli jak podałem grupe ponad 6 tys to Ty musisz podać większą"
Ja naprawdę nic nie muszę. Ty stawiasz tezę, ty ją musisz obronić. Ale czekaj, gdzieś tu miałem oficjalny rejestr nieodznaczonych. :D

0

@Persyfl Tego właśnie. Tak próbujesz wmówić by pasowało do Twojej teorii. Świetnie, Ty lepiej wiesz co chciałem napisać:D Większość Polaków pomagała Żydom - odznaczeni, Żegota. Więcej jest tych pomagających. To jest tylko przykład, żebyś zrozumiał. To ja potwierdziłem, więcej Polaków pomagało....więc większość Polaków pomagała Żydom. Potoczna jest zwykła....poczytaj, zapytaj socjologa albo statystyka.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Tego właśnie"
Czego właśnie? Zaimki działają lepiej, gdy wiadomo, na co wskazują.
"Tak próbujesz wmówić by pasowało do Twojej teorii."
Dobrze wiedzieć, że mam jakąś teorię w tej kwestii. W którym momencie cokolwiek wmawiam? Co najwyżej wyciągam konsekwencje tego, co mówisz. Daj jakieś odniesienie, bo łatwo tak rzucać oskarżeniami bez żadnych konkretów.
"Świetnie, Ty lepiej wiesz co chciałem napisać"
Nie wiem i nawet Mnie to nie obchodzi. Napisałem tylko, co powinieneś był napisać, żeby być w zgodzie z logiką i twoją ukochaną definicją.
"Większość Polaków pomagała Żydom - odznaczeni, Żegota. "
Większość Polaków nie pomagała żydom. Odznaczeni i Żegota to tylko nikły ułamek populacji, a w zasadzie promil.
"Więcej jest tych pomagających."
Samo to, że tak powiesz, nie czyni tego prawdą. W żaden sposób tego nie udowodniłeś.
"To jest tylko przykład, żebyś zrozumiał. "
Żebym zrozumiał co? Że drobna część Polaków pomagała? Od początku się z tym zgadzałem. Nikt nie twierdził tutaj, że żadni Polacy nie pomagali.
"To ja potwierdziłem, więcej Polaków pomagało"
Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że to ty zbudowałeś Łuk Triumfalny. Nic poza twoimi słowami tego nie potwierdza, a te nie są specjalnie wiarygodne.
"więc większość Polaków pomagała Żydom."
W oderwaniu od wszystkiego co zostało powiedziane. Możesz próbować zakrzyczeć logikę i fakty, ale nikomu się to jeszcze nie udało na taką skalę.
I tak dla jasności, nie jest prawdą, że większość Polaków (czy to względna, czy bezwzględna) pomagała żydom. Pierwszej zaprzeczają nawet twoje "źródła", drugiej - niemożliwość brak styczności z żydami 94% Polaków.
"Potoczna jest zwykła"
Potoczna jest bezwzględna. Też tak umiem.
"poczytaj, zapytaj socjologa albo statystyka."
Tak się składa, że pytałem :)

0

@Persyfl Ja również i potoczna jest zwykła:)
Więc więcej Polaków pomagało niż nie.....dlatego większość Polaków pomagało Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Ja również i potoczna jest zwykła:)"
I dlatego mówisz to dopiero teraz, a nie od razu. Tak, to musi być prawda.
"Więc więcej Polaków pomagało niż nie.....dlatego większość Polaków pomagało Żydom."
Panie, szczyt erystyki dowodzić swoją tezę swoją tezą.
W którym miejscu udowodniłeś, że więcej pomagało?
To Ja kolejny raz poproszę o odpowiedzi na pytania. W końcu jeśli masz rację, nie powinny stanowić aż takiego problemu.
Ilu było Polaków nie mających styczności z żydami?
Dlaczego nie uważasz ich za Polaków?
Czy zgadzamy się, że w tej grupie, która miała styczność, część pomagała, a część nie (w tej drugiej mieszczą się też ci, co mordowali)?
Jeśli na powyższe pytanie odpowiedź jest twierdząca, jaki masz dowód, że co najmniej 94% nie miała styczności z żydami i czemu ignorujesz fakty, że było to niemożliwe?
I najważniejsze, w jaki sposób niby udowodniłeś, że nawet w tej zawężonej grupie więcej było pomagających, skoro nawet nie znasz jej liczebności?
Jeśli te pytania zostaną bez odpowiedzi, spokojnie możemy uznać, że nie masz racji i jedyną twoją taktyką jest samopowtarzanie bez uzasadnień.

0

@Persyfl Ponieważ, nawet Twój guru "mówił" o 50 tys. zabitych....a odznaczonych i tym co "Żegota" pomogała było więcej.
Więc według definicji, potocznej większości, jest ich więcej niż tych co nie pomagali, więc większość Polaków pomgała Żydom.
Ja nic więcej nie muszę:)

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Ponieważ, nawet Twój guru "
Co? Mój guru umarł na długo przed wybuchem wojny. Co ty bredzisz?
"o 50 tys. zabitych....a odznaczonych i tym co "Żegota" pomogała było więcej. "
Weź to zdanie napisz, żeby miało jakiś sens. Jakich zabitych? Niemców, Polaków, żydów, złudzeń? Co to w ogóle za dziwaczne zestawienie? Porównujesz zabitych z sumą odznaczonych i beneficjentów i to jeszcze liczbę z "więcej". To tak bardzo niczego nie dowodzi.
"Więc według definicji, potocznej większości, jest ich więcej niż tych co nie pomagali, więc większość Polaków pomgała Żydom.
Oj, bardzo nie. Według większości względnej, którą uznajesz za potoczną i reszty twoich słów, większość Polaków nie miała kontaktu z żydami. Po drugie, nigdzie nie wskazałeś ilu było tych, którzy nie pomagali. Nie możesz więc zrobić sensownego porównania. W końcu, skoro ograniczyłeś badaną grupę tylko do Polaków mających styczność z żydami, to w jej ramach znowu mamy dwie grupy - tych, którzy pomagali i tych, którzy nie pomagali. Jeśli jakiś odsetek pomagał, to pozostali nie pomagali a suma tych dwóch daje 100%. Nadal więc tych pomagających jest dużo mniej. Założyłeś też, że brak odznaczeń za niepomaganie jest wyznacznikiem czegokolwiek. Także niczego nie udowodniłeś, zwłaszcza, że nie odpowiedziałeś na pytania. Więc ponawiam.
Ilu było Polaków nie mających styczności z żydami?

Dlaczego nie uważasz ich za Polaków?

Czy zgadzamy się, że w tej grupie, która miała styczność, część pomagała, a część nie (w tej drugiej mieszczą się też ci, co mordowali)?

Jeśli na powyższe pytanie odpowiedź jest twierdząca, jaki masz dowód, że co najmniej 94% nie miała styczności z żydami i czemu ignorujesz fakty, że było to niemożliwe?

I najważniejsze, w jaki sposób niby udowodniłeś, że nawet w tej zawężonej grupie więcej było pomagających, skoro nawet nie znasz jej liczebności?

Jeśli te pytania zostaną bez odpowiedzi, spokojnie możemy uznać, że nie masz racji i jedyną twoją taktyką jest samopowtarzanie bez uzasadnień.

0

@Persyfl Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
Jeśli te pytania zostaną bez odpowiedzi, spokojnie możemy uznać, że nie masz racji i jedyną twoją taktyką jest samopowtarzanie bez uzasadnień.
Quod erat demonstrandum.
Dziękuję. Myślę, że możemy zakończyć dyskusję.

0

@Persyfl Większość Polaków pomagała Żydom.
A Ty w żaden sposób tego nie podważyłeś...dziękuje.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Jeśli te pytania zostaną bez odpowiedzi, spokojnie możemy uznać, że nie masz racji i jedyną twoją taktyką jest samopowtarzanie bez uzasadnień.


Quod erat demonstrandum.

Stary, dosłownie zignorowałeś niemal wszystkie, wielokrotnie powtarzane zarzuty i masz czelność mówić, że Ja nie podważyłem?
Dziękuję. Myślę, że możemy zakończyć dyskusję.

0

@Persyfl Tak jak pisałem - popraw czytanie. Ja na te pytania już odp kilka razy w czasie tej rozmowy. To, że będziesz powtarzał, iż nie mam racji to tak nie będzie.

Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "To, że będziesz powtarzał, iż nie mam racji to tak nie będzie. "
I to mówi koleś, który nie dość, że kopiuje Moje słowa, to jeszcze od dłuższego czasu całą swoją argumentację opiera na ciągłym powtarzaniu niczym nie potwierdzonych tez.
"Ja na te pytania już odp kilka razy w czasie tej rozmowy."
Absolutnie nigdzie w tym wątku nie odpowiedziałeś na pytanie o liczbę Polaków nie mających styczności z żydami, podobnie na pozostałe.
Jak kłamać to subtelniej.
Nie jest możliwe, żeby 94% Polaków nie miało styczności z żydami (choćby w kontekście szeroko zakrojonej akcji dyslokacyjnej), ergo niepomagających było ponad 3%. Ponad 3% niepomagających to więcej niż 3% pomagających, ergo Polacy w większości nie pomagali żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 i jeszcze w ramach ciekawostki fragment "Wielkiej trwogi" Zaremby:
"Co robili zwyczajni Polacy, kiedy Niemcy bezwzględnie wywozili Żydów na rzeź? Oczywiście niektórzy usiłowali pomagać sąsiadom o innym wyznaniu. Nawet ryzykowali własnym życiem. Znacznie więcej było jednak takich, którzy w Holocauście dostrzegli doskonałą okazję do wzbogacenia się. Nie ulega wątpliwości, że plądrowanie pożydowskiego mienia miało zasięg ogólnopolski, przeszło jak fala przez tereny Generalnego Gubernatorstwa, miało miejsce również w Małopolsce wschodniej."

0

@Persyfl Dobra to jedziemy -

czego najpierw się uczysz w szkole? Jakiej więszkośći? Zwykłej - więc ta jest potoczna. Definicja również tłumaczy większość zwykłą. W necie też głównie "mówi się" o większości zwykłej. Do tego sama nazwa "zwykła". A co przemawia za bezwzględną?

To co podałeś : "W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie mówi się o 50 tys. zamordowanych Żydów.





To brzmi rozsądnie, ale żadnej pewności nie ma. Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych. Ale powiem tak: liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych. Pod tym bym się podpisał."


Więc 2o tys z tego plus "żegota" + 56.5.(To co dodałem z Bartoszewskiego książki)

"Działając w skrajnie trudnych warunkach, ponieważ od jesieni 1941 r. obowiązywało niemieckie rozporządzenie o stosowaniu kary śmierci wobec osób pomagających Żydom – „Żegota” udzieliła wsparcia materialnego około 4 tys. osób, ponadto zdobywała dokumenty (ok. 50 tys.), szukała mieszkań i kryjówek dla uciekinierów z gett, w miarę możliwości starała się zapewnić im opiekę medyczną. Dzięki wysiłkom Ireny Sendlerowej i jej referatu opieką udało się objąć 2,5 tys. żydowskich dzieci wyprowadzonych z warszawskiego getta."

czyli 76,5 tys > 50 tys.

Sam to porównywałeś, tak samo znawca tematu(Efraim Zuroff), więc w czym problem?

Nie wiadomo ile Polaków nie miało styczności, ale w więszkości zwykłej nie ma to znaczenia.

"Dlaczego nie uważam ich za Polaków?" -nie wiem co to za bzdura.

Masz jakieś dziwne wyliczenia....tak jak pisałem nie ma to znaczenia aż tak w tym przypadku bo rozmawiamy o większości zwykłej.

I najważniejsze....wszystko to było wcześniej.

Więc według potocznej większości zwykłej większość Polaków pomagała.

0

@Persyfl Liczby? I jeszcze dodaj jakie lata obejmuje, ile on wtedy miał lat. Czy napisał to na podstawie czego? Badań żadnych nie przeprowadzał.

konto usunięte

0


https://www.fcbarca.com/user/Bagsik88" contenteditable="false">@Bagsik88 "czego najpierw się uczysz w szkole?"
Kultury, lepszego pisania? Jakoś tak.
Już mniejsza z tym, czy chodzi o większość bezwzględną, względną, czy zwykłą. W każdym przypadku nie masz racji.
My zbiór główny Polaków A
Zbiór Polaków, którzy pomagali żydom B
Zbiór Polaków, którzy nie pomagali żydom C
Zbiór Polaków, którzy nie mieli styczności z żydami D
D zawiera się w C.
A=100%
B=3%
I teraz tak:
Opcja 1: większość bezwzględna czyli ponad 50%
B=3% zatem nieprawda, że B>50%, zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.
Opcja 2: większość bezwzględna, czyli więcej niż każda z pozostałych
Skoro B+C+D=100%, a B=3%, to większością jest C albo D albo C i D są równe, zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.
Opcja 3: większość zwykła, czyli więcej B niż nie-B
B=3%, nie-B=97%.
Nawet gdyby udawać, że D nie zawiera się w C i zrobić tego opcję, że więcej B niż (C-D), to mamy tak:
"B+C+D=100%
"B=3%
"B>C
"C jest mniejsze od 3%
"C+D=97%
"C=97%-D
"97%-D94%
Czyli odsetek Polaków nie mających styczności z żydami musiałby być większy niż 94%. Nigdzie tego nie udowodniłeś, a jest to oczywiście niemożliwe. Zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Wróc do szkoły. Jeżeli jest więcej tych co pomagają niż tych co nie pomagają to większość Polaków pomaga.

Cały czas wmawiasz jedno i to samo.....przecież to jest już chore odrzucać wszystko, a forsować swoją teorię.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Więc 2o tys z tego plus "żegota" + 56.5.(To co dodałem z Bartoszewskiego książki)..."
Primo, to nie jest odpowiedź na żadne Moje pytania.
Secundo, Bartoszewski pisałem o działaniach Żegoty, więc dublujesz liczby.
Tertio porównujesz szacunkową liczbę zamordowanych przez Polaków żydów (a te szacunki są mocno szerokie i sięgają od 50 to 200 tysięcy z uratowanymi. Przecież brak pomocy, to nie tylko mordowanie, podobnie jak działanie na szkodę.
"Sam to porównywałeś, tak samo znawca tematu(Efraim Zuroff), więc w czym problem?"
Nie porównywałem. Wspomniałem raczej jako jakiś dowód pośredni, że skoro tylu żydów zginęło z polskich rąk, to ilu więcej musiało ucierpieć w inny sposób, a to tylko ta "aktywna" część niepomagających.
"Nie wiadomo ile Polaków nie miało styczności, ale w więszkości zwykłej nie ma to znaczenia. "
Wyżej udowodniłem, że ma zasadnicze.
""Dlaczego nie uważam ich za Polaków?" -nie wiem co to za bzdura. "
Skoro mamy dychotomiczny podział populacji, to trzecia grupa musiałaby się znaleźć poza nią, co oznaczałoby, że nie uważasz ich za Polaków.
"Masz jakieś dziwne wyliczenia"
Żelazny argument. Jak jest coś z nimi nie tak, to to wskaż.
"I najważniejsze....wszystko to było wcześniej. "
Nie było, sprawdzałem. Serio, kłamstwem daleko nie zajdziesz.

konto usunięte

0

@Bagsik88
Widzę, ze obcięło część wyliczeń.
C=97%-D
97%-D jest mniejsze od 3%
-D jest mniejsze od -94%
D jest większe od 94%
Czyli odsetek Polaków nie mających styczności z żydami musiałby być większy niż 94%. Nigdzie tego nie udowodniłeś, a jest to oczywiście niemożliwe. Zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Liczby? I jeszcze dodaj jakie lata obejmuje, ile on wtedy miał lat. Czy napisał to na podstawie czego? Badań żadnych nie przeprowadzał."
To odnośnie książki Zaremby? Jakie lata obejmuje? Wojenne, jak choćby wskazuje to, że to wtedy Niemcy bezwzględnie wywozili Żydów na rzeź. Chociaż książka traktuje też o latach do 1947 roku. On miał wtedy 0 lat. Pisał to na podstawie choćby biuletynów AK, czy "Agencji Prasowej" Polskiego Państwa Podziemnego. Proszę bardzo fragment:
"Skoro tylko opustoszały kamienice w warszawskim getto, ruszyły tam, za te upiorne mury – gromady szakali, aby kraść bez pamięci skrwawiony, trupią wonią przesiąknięty dobytek. (…) [W ślad za policjantami] idą szumowiny społeczne, plądrując i kradnąc, co się da. (…) Po ulicach Warszawy włóczą się teraz grupy wyrostków, nawet 12-14-letnich malców, którzy bez żenady handlują zrabowanymi przedmiotami. Szczególnie niepokojący jest fakt, że ogół publiczności nie reaguje na widok tej ohydy (…). Wstyd stwierdzić, że rabunkiem mienia plamią się nie tylko maluczcy, ludzie o niskim poziomie umysłowym, ale także osobniki o znamionach, a w każdym razie z aspiracjami inteligencji (…). O podobnych wypadkach zbiorowego braku czy zaniku uczciwości i poczucia człowieczeństwa donoszą nam z różnych stron kraju."
Większość Polaków nie pomagała żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Wróc do szkoły."
To jest najlepszy dowód matematyczny w historii. Dzwonię do Oslo.
"Jeżeli jest więcej tych co pomagają niż tych co nie pomagają to większość Polaków pomaga."
Tylko tych, co pomagali nie było więcej. Stanowili oni nikły odsetek w porównaniu z tymi, co nie pomagali. Pisałeś wcześniej, że nie ma znaczenia, ilu było tych bez styczności. Jakby była tylko jedna taka osoba, to oznaczałoby, że prawie 97% nie pomagało.
"przecież to jest już chore odrzucać wszystko, a forsować swoją teorię. "
Pogubiłem się, bo to przecież ty powtarzasz cały czas to samo ignorując większość zarzutów.

0

@Persyfl Udowodnij w takim wypadku te 97%.
Jeżeli na tym opierasz całą swoją teorię.
Dopóki tego nie zrobisz uznaje, że mam rację.
I nie pisz głupot, że to po mojej stronie tylko leży bo tak się nie prowdzi merytorycznej rozmowy.
Dalej nie udowodniłeś też, że tych nie pomagających było więcej.

Wszystko to było wcześniej....jeśli nie umiesz dodać kilku liczb to nie moja wina.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Udowodnij w takim wypadku te 97%."
Sam podałeś źródło, które podaje 3% pomagających. Bartoszewski, na którego się tak ochoczo powołujesz określał ten odsetek jako maksymalny. Nie czytasz tego, co wrzucasz? Skoro więc 3% pomagało, to pozostali stanowią 97%.
"Jeżeli na tym opierasz całą swoją teorię."
Nic z tego, co tu napisałem (no może poza fragmentem o filozofii) nie kwalifikuje się, by nazywać to teorią.
"Dopóki tego nie zrobisz uznaje, że mam rację."
Ufff, dobrze, że nie jesteś naukowcem.
"I nie pisz głupot, że to po mojej stronie tylko leży bo tak się nie prowdzi merytorycznej rozmowy. "
Tak, że to na stawiającym tezę stoi obowiązek jej udowodnienia, prowadzi się dyskusje już od czasu Sokratesa. Do tego dochodzi jeszcze brzytwa Ockhama. Dokładnie tak się prowadzi merytoryczne dyskusje.
Wyobrażasz sobie świat nauki, gdyby wparowywał na scenę jakiś koleś z tekstem: "uważam, że Ziemię zamieszkuje 14 gatunków niewidzialnych jednorożców. Dopóki nie udowodnicie, że nie mam racji, uznajemy, że ją mam"?
"Dalej nie udowodniłeś też, że tych nie pomagających było więcej."
Dostarczyłem dowód matematyczny. Te są najbardziej cenne.
"Wszystko to było wcześniej..."
Hegel?
"jeśli nie umiesz dodać kilku liczb to nie moja wina."
Ja nie umiem dodać kilku liczb i żeby to udowodnić, nie potrafisz wskazać błędy w wyliczeniach. True story bro.

0

@Persyfl Posłuże się Twoimi słowami " "Masz jakieś dziwne wyliczenia"

Żelazny argument. Jak jest coś z nimi nie tak, to to wskaż.".

Jak ja coś neguje to oczekujesz argumentów, jak Ty coś negujesz to wtedy "Tak, że to na stawiającym tezę stoi obowiązek jej udowodnienia, prowadzi się dyskusje już od czasu Sokratesa. "

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Jak ja coś neguje to oczekujesz argumentów, jak Ty coś negujesz to wtedy..."
Ja neguję podając argumenty. Na Odyna, rozpisałem ci to do rachunku logicznego/matematycznego. A twoja argumentacja to, że wyliczenia są dziwne. No proszę. To nawet nie jest merytoryczny zarzut, tylko twoje subiektywne odczucie, z którym nie ma jak polemizować. Poza tym, negowanie a stawianie tezy, to są różne sprawy.

0

@Persyfl A nie negujesz tej tezy?:D

konto usunięte

0

@Bagsik88 Tak, neguję. I?
Teraz zamierzasz sprytnie odejść od meritum, żeby nie zmierzyć się z dowodami?

0

@Persyfl To więc czekam na argumenty. Sam tak napisałeś.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Czyli uciekasz od meritum. Spryciarz.
Napisałem, że to na stawiającym tezę stoi obowiązek jej udowodnienia, a nie na negującym. i chociaż niezbyt wywiązujesz się z tego obowiązku, to na Odyna, rozpisałem ci to do rachunku logicznego/matematycznego jako dowód, że nie masz racji. i to jeszcze na podstawie twoich źródeł.

0

@Persyfl Nawet nie wiesz o jakich latach pisał Zaremba. Nie pisał z tych rzeczy bo w Szwecji w tam tym czasie był ograniczony dostęp.
Po drugie nic takie nie obaliłeś na podstawie moich źródeł. Bartoszewski nie wspomina nigdzie o 3%.
Także na podstawie tego co przytoczyłem, więszkość Polaków pomagała Żydom.
Potoczna jest większość zwykła, więc nie kłam.

konto usunięte

0

@Bagsik88 A może wrócimy do meritum?
"Nawet nie wiesz o jakich latach pisał Zaremba."
Mordeczko, cytat który podałem pochodzi z 7 października 1942 roku.
" Nie pisał z tych rzeczy bo w Szwecji w tam tym czasie był ograniczony dostęp. "
Mordeczko, to jest cytat! Książka została wydana 14 maja 2012 roku. O czym ty mówisz?
"Bartoszewski nie wspomina nigdzie o 3%. "
Oj, wspomina. Nie Moja wina, że nie umiesz się odnaleźć w swoich źródłach?
Czy ty w ogóle chce powiedzieć, że nie wiesz zarówno ilu Polaków pomagało ani ilu nie miała styczności, a jednocześnie wysnuwasz jakieś tezy o tym, która grupa stanowiła większość?
Może chcesz podać inną liczbę i Bartoszewski, podobnie jak Sendlerowa przestanie być dla ciebie autorytetem? Śmiało, tylko podaj jakieś źródła.
Także na podstawie choćby przedstawionego wyżej dowodu matematycznego zostało dowiedzione, że nieprawdą jest, że większość Plaków pomagała żydom.
"Potoczna jest większość zwykła"
Whatever, prosta matematyka pokazała, że w żadnej z trzech przytoczonych większości nie masz racji.
"więc nie kłam. "
Nie śmiałbym wkraczać na twoją domenę.

0

@Persyfl Dobra, koniec....Ty mnie nie przekonasz, że masz rację.....ja Cie nie przekonam, że ja mam rację.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ufff, bo już myślałem, że nie masz jak obalić dowodu matematycznego.
Ja nigdy nie zakładałem, że Mnie nie przekonasz. Nie miałeś jednak ku temu żadnych argumentów.

0

@Persyfl Miałem, ale ich nie dostrzegasz.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ja nie dostrzegam?
Praktycznie do każdego się odniosłem, czego o tobie nie można powiedzieć.

0

@Persyfl taa....i będziemy tak się przerzucać w nieskończoność?

konto usunięte

0

@Bagsik88
Nie sądzę, że w nieskoczoność. Od dłuższego czasu niczego nowego nie piszesz. Miło by jednak było, gdybyś się odniósł do dowodu matematycznego.
Jeśli te 3% ci tam przeszkadza, to podnieś sobie i do 5. Z 94% zrobi się 90%. To nadal niedorzeczny odsetek.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Co do pierwszego artykułu, to jak najbardziej się zgadzam. Te niecałe 7 tysięcy, to tylko kropla w porównaniu do tych potencjalnych 3%. Dlatego też podawane dane są szacunkowe. W żaden sposób to jednak tego odsetka artykuł nie zwiększa.
Drugi artykuł bardzo fajny. Tylko właśnie niczego nie wyjaśnia, bo jeśli pomagało od 100 tysięcy do miliona, a brało udział w mordowaniu od 50 do 500 tysięcy, to już na tym poziomie na dwoje babka wróżyła. A pamiętać należy, że "mordercy" stanowili tylko małą część wszystkich, którzy nie pomagali. Masz tych, którzy "tylko" nie pomagali i tych, którzy działali na szkodę nie będąc bezpośrednio zaangażowanymi w zabijanie i "morderców".

0

@Persyfl yyy nie " Wśród ponad 26 500 osób, które zostały uhonorowane przez państwo Izrael tytułem „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”, jest przeszło 6 700 Polaków. Liczba osób, które zostały uznane za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, nie odzwierciedla skali pomocy, jaka została udzielona Żydom w czasie II wojny światowej.





– Rzeczywista liczba osób, które udzieliły pomocy Żydom, jest co najmniej kilkakrotnie większa. Można to stwierdzić nawet, opierając się jedynie na relacjach żydowskich, których autorzy nie mają żadnych powodów, żeby zawyżać liczbę pomagających im Polaków. Jeżeli weźmiemy te relacje żydowskie, zaczniemy je czytać, okaże się, że w zdecydowanej większości wymienianych tam Polaków nie znajdziemy na listach Sprawiedliwych. Kiedyś próbowałem coś takiego zrobić, okazywało się, że uhonorowana tym tytułem została mniej więcej co 10 osoba. Zdecydowana większość Polaków, którzy udzielili znaczącej pomocy Żydom, pozostaje nieznana. Podkreślam, że nie chodzi o podanie szklanki wody, ale o pomoc, która zdecydowała o przeżyciu, np. zaoferowanie schronienia czy pomoc w zdobyciu fałszywych dokumentów – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskiem” dr Marcin Urynowicz, historyk i pisarz związany z działem badawczym Instytutu Pamięci Narodowej."

0

@Persyfl A i jeszcze jedno.....widzisz w tych artykułach, żeby ktoś napisał o 97%? Większość Polaków pomagała Żydom. Więc przy okazji mamy wyjaśnione kolejną kwestie.

I co do drugiego artykułu " W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth). Krąg ten stanie się jeszcze większy, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Niemcy postrzegali za zabroniony pod rygorem kary śmierci przejaw pomocy Żydom nawet najmniejszy gest wobec nich, jak np. podanie szklanki wody."

Posłużę się Twoimi słowami "Wybacz jeśli dość sceptycznie podchodzę do niezamówionej oceny randoma z internetu."


konto usunięte

0

@Bagsik88 "Rzeczywista liczba osób, które udzieliły pomocy Żydom, jest co najmniej kilkakrotnie większa."
A, to przepraszam, zawyżyłem odsetek pomagających, ale ciężko się zgodzić, że tych pomagających było tylko 60 tysięcy. Kilka to maksymalnie 9, przemnożone przez 6700 daje 60300. Co chciałeś w ten sposób udowodnić? Czy autor gdzieś mówi, że pomagających było więcej niż 3%? Czy jeśli było ich powiedzmy 100 tysięcy, to "w zdecydowanej większości wymienianych tam Polaków nie znajdziemy na listach Sprawiedliwych"? Owszem. Czy to przekroczy 3%? Nie.
"widzisz w tych artykułach, żeby ktoś napisał o 97%?"
Pisano w nich o pomagających i mordujących. Żadnej z tych grup ten odsetek nie odpowiadał. Podaj jeszcze artykuł o kwiatach ogrodowych, tam pewnie też nie napiszą o tych 97%. Masz w tym artykule gdzieś napisane, że większość Polaków pomagała?
" Więc przy okazji mamy wyjaśnione kolejną kwestie."
Gdzie? W którym miejscu? Bo artykuł nie podaje 97%? Artykuł nie podaje żadnego odsetka. Myślisz, że udowodniłeś w ten sposób, że Polacy nie istnieli?
"Posłużę się Twoimi słowami "Wybacz jeśli dość sceptycznie podchodzę do niezamówionej oceny randoma z internetu.""
Korzystaj z Mych słów jeśli pragniesz. Tylko tam nie było oceny, a stwierdzenie faktu. Cytujesz fragment, do którego się odnosiłem. Spróbuję więc wytłumaczyć raz jeszcze. Jeśli szacunkowa liczba pomagających waha się pomiędzy 100 tysiącami a milionem (niezależnie, że ten milion to wymysł 1 osoby), a szacunkowa liczba biorących udział w mordowaniu waha się pomiędzy 50 a, 500 tysięcy, to takie szacunki niczego w kwestii samego mordowania/pomagania nie rozstrzygają, bo równie dobrze można uznać, że pomagających było 100 tysięcy, a "morderców" 500 tysięcy, jak że pierwszych milion, a drugich 50 tysięcy.
Natomiast "mordercy" nie wyczerpują grupy niepomagających, nie stanowią nawet znaczącej jej części, wiec nie rozumiem, po co się z tym kopiesz. Jeśli nawet by się okazało, że "morderców" było mniej niż pomagających, to miałbyś jedynie dowód odnośnie małego elementu grupy, a nie jej całej.

0

@Persyfl "Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. W pierwszym przypadku mówimy o kilkuset tysiącach lub sporo ponad milionie osób, z czego jedynie część przechowywała osoby pochodzenia żydowskiego. Reszta była zaangażowana w mniejsze lub większe formy pomocy, za które jednak też groziła kara śmierci"


Kolejne:

"Jaka była skala i formy pomocy Żydom?


Określenie skali pomocy wymaga jeszcze badań naukowych. Wiemy, że za pomoc ludności żydowskiej zginęło w okresie okupacji około tysiąca Polaków. Na pewno zaangażowania w pomoc świadczoną Żydom nie odzwierciedla liczba Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Jaka była skala i formy pomocy Żydom?


Określenie skali pomocy wymaga jeszcze badań naukowych. Wiemy, że za pomoc ludności żydowskiej zginęło w okresie okupacji około tysiąca Polaków. Na pewno zaangażowania w pomoc świadczoną Żydom nie odzwierciedla liczba Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. " - autor Doktor Tomasz Domański z Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.

W każdym artykie porównywane są dwie grupy - pomagający i nie....i na tej podstawie ustalają większość.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Tak, prawdopodobnie pomagających Polaków było więcej niż "morderców"(inna sprawa, że mówimy już o prawdopodobieństwie, a nie pewności). Na tę chwilę jesteś na etapie udowadniania, że Polacy stanowią większość ludności świata, bo jest ich więcej niż leworęcznych Chińczyków.
"W każdym artykie porównywane są dwie grupy - pomagający i nie....i na tej podstawie ustalają większość."
Porównywani są pomagający i mała część niepomagających - mordujący i biorący udział w morderstwach. Czy pomagających było więcej niż mordujących i biorących udział w morderstwach? Prawdopodobnie tak. Czy pomagających było więcej niż niepomagających? Zdecydowanie nie.

0

@Persyfl Twoje źródło było "założeniem", więc naprawdę nie porównuj tego.

"Czy pomagających było więcej niż mordujących i biorących udział w morderstwach? Prawdopodobnie tak. Czy pomagających było więcej niż niepomagających? Zdecydowanie nie."
Posłuże się Twoimi słowami " Żelazny argument. Jak jest coś z nimi nie tak, to to wskaż.".

konto usunięte

0

@Bagsik88
Twoje źródło było "założeniem", więc naprawdę nie porównuj tego."
Kiedy to własnie ty porównujesz :D Nie ma nic złego w założeniach, gdy się je umiejętnie stawia. Większość matematyki na założeniach się opiera.
"Posłuże się Twoimi słowami"
Własnych ci już brakuje? Dziwnym trafem, Mi lepiej wychodzi ich używanie :D Jakoś ci wyszło, że mam wskazać błędy we własnym argumencie. Może nieco precyzyjniej pisać, do czego się odnosisz?
"" Żelazny argument. Jak jest coś z nimi nie tak, to to wskaż."."
Ja go użyłem zapewne jako odpowiedź krytykę dowodu matematycznego, która to odpowiedź brzmiała, że wyliczenia są dziwne. We fragmencie, który cytujesz jest wniosek z Moich wcześniejszych słów. Ty się do dowodu matematycznego nie odniosłeś w żaden inny sposób. A nie, przepraszam, zakwestionowałeś własne źródła.
Podałem ci analogię z Chińczykami.
Nieprawda, że Polacy w większości pomagali żydom.

0

@Persyfl według artykułów większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"według artykułów większość Polaków pomagała Żydom."
W którym miejscu jest tak napisane?
Nie, wedle tych artykułów prawdopodobnie więcej Polaków pomagała żydom niż ich mordowała. Tylko tyle. Nic nie mówią o tym, żeby było ich więcej niż niepomagających.
Dowód matematyczny jasno dowodzi, że byłoby to niemożliwe.

0

@Persyfl masz dokładnie wszystko rozpisane. Nie moja wina, że pewnych rzeczy nie przyjmujesz do wiadomości.


konto usunięte

0

@Bagsik88
Właśnie w tym problem, że tylko małą część. Gdzie ci, co szkodzili inaczej? Gdzie ci, co "tylko" nie pomagali?

0

@Persyfl Jeszcze raz od początku. Artykuły tak przedstawiają - dwie grupy. Jeżeli tych co pomagali było więcej to większość Polaków pomagała. Nie ma nigdzie informacji, że trzecia (nie mająca styczności)i miała takie znaczenie w wyniku.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Czy ty właśnie powiedziałeś, że wszyscy Polacy, którzy mieli styczność z żydami albo im pomagali albo ich mordowali? Masz na to jakieś dowody? :D
Brak informacji w artykule jest dowodem czego? Brak informacji w artykule, że ponad 90% popupalcji ma znaczenie ma być dowodem, że nie ma znaczenia?

0

@Persyfl Według randoma z internetu wszyscy się mylą, tylko Ty masz rację....aż szkoda gadać. Zapoznaj z większością zwykłą....podałem definicję, artykuły, ale i tak Persyfi uważa inaczej.

konto usunięte

0

@Bagsik88
Jacy wszyscy? Nie podałeś zdaje się ani jednego źródła, które by mówiło, że większość Polaków pomagała. Wspomniany artykuł, choć nie wolny od błędów, nie mówi niczego sprzecznego z Moimi słowami. Twierdzi jedynie, że prawdopodobnie więcej było pomagających niż mordujących, ale nawet co do tego zdania wśród historyków są podzielone. Biorąc pod uwagę, że żydzi byli wyjęci spod prawa i za okradzenie czy zabicie ich nic praktycznie nie groziło ciężko oczekiwać, żeby takie sprawy były skrupulatnie odnotowywane.
Udowodniłem, że niezależnie o której z trzech wspomnianych większości mówimy, nie masz racji.
Podaleś artykuły, które nie mówią o większości niepomagających.
Nic z tego, co podawałeś nie potwierdzało twoich słów.
Nadal też nie obaliłeś, ba nawet nie spróbowałeś obalić dowodu matematycznego.

0

@Persyfl Tak dalej sobie wmawiaj.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Brakuje jeszcze, żebyś napisał "chyba Ty". Ja sobie nie muszę niczego wmawiać. To ty ignorujesz wszystkie niewygodne dla ciebie fakty.
W którym miejscu podjąłeś próbę zmierzenia się z dowodem matematycznym?
Wskaż swoje źródło, które mówiło, że większość Polaków pomagało żydom. Ja ci przynajmniej podałem źródło, które dosłownie i otwarcie mówiło, że więcej było Polaków, którzy robili krzywdę żydom niż sprawiedliwych.
Przy twojej retoryce większość Polaków walczyła w Iraku.

0

@Persyfl Przypomnij bo jakoś nie kojarzę.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Efraim Zuroff tak powiedział.
Ale właśnie o to chodzi - z całego Mojego komentarza, pytań, próśb o źródła, zignorowałeś wszystko poza tym, że czegoś nie pamiętasz.

0

@Persyfl On "powiedział" o założeniu.....a Ty się czepiasz "najprawdopodobniej". Hipokryzja.

Chociaż byś nie kłamał...jak zadałeś pytania, nawet jak o to co było to odpowiedziałem....choć i tak, nie raczyłeś się do nich ustosunkować.

Jedynie do porównań się nie odnoszę bo są bez sensu.

konto usunięte

0

@Bagsik88
Nie zmieniaj tematu. Nie o założenie chodzi (gdzie w samym w nim sobie nie ma nic złego),tylko o konkretną dekalrację, gdzie w podawanych przez ciebie źródłach nie pada ani razu.
Ja bym nie kłamał? Masz dosłownie nieco wyżej Mój komentarz i pod nim twoją jednozdaniową odpowiedź, która niemal wszystko w nim pomija.
Rozumiem, że tonący brzytwy się chwyta, ale bezmyślne kopiowanie Moich słów jest żenujące. Nie miałem się jak ustosunkować do czegoś, co nigdy nie padło. Przejrzyj sobie naszą dyskusję. Moje wypowiedzi dość drobiazgowo odnoszą się do twoich.
Co jest bez sensu w porównaniach?
Jedynie do nich? Mam przekelić pytania i dowód matematyczny?

0

@Persyfl

Bagsik88

25 października 2019, 11:44

@Persyfl Dobra to jedziemy -



czego najpierw się uczysz w szkole? Jakiej więszkośći? Zwykłej - więc ta jest potoczna. Definicja również tłumaczy większość zwykłą. W necie też głównie "mówi się" o większości zwykłej. Do tego sama nazwa "zwykła". A co przemawia za bezwzględną?



To co podałeś : "W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie mówi się o 50 tys. zamordowanych Żydów.











To brzmi rozsądnie, ale żadnej pewności nie ma. Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych. Ale powiem tak: liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych. Pod tym bym się podpisał."





Więc 2o tys z tego plus "żegota" + 56.5.(To co dodałem z Bartoszewskiego książki)



"Działając w skrajnie trudnych warunkach, ponieważ od jesieni 1941 r. obowiązywało niemieckie rozporządzenie o stosowaniu kary śmierci wobec osób pomagających Żydom – „Żegota” udzieliła wsparcia materialnego około 4 tys. osób, ponadto zdobywała dokumenty (ok. 50 tys.), szukała mieszkań i kryjówek dla uciekinierów z gett, w miarę możliwości starała się zapewnić im opiekę medyczną. Dzięki wysiłkom Ireny Sendlerowej i jej referatu opieką udało się objąć 2,5 tys. żydowskich dzieci wyprowadzonych z warszawskiego getta."



czyli 76,5 tys > 50 tys.



Sam to porównywałeś, tak samo znawca tematu(Efraim Zuroff), więc w czym problem?



Nie wiadomo ile Polaków nie miało styczności, ale w więszkości zwykłej nie ma to znaczenia.



"Dlaczego nie uważam ich za Polaków?" -nie wiem co to za bzdura.



Masz jakieś dziwne wyliczenia....tak jak pisałem nie ma to znaczenia aż tak w tym przypadku bo rozmawiamy o większości zwykłej.



I najważniejsze....wszystko to było wcześniej.



Więc według potocznej większości zwykłej większość Polaków pomagała.


Odpowiedz

Persyfl

25 października 2019, 12:57


https://www.fcbarca.com/user/Bagsik88" contenteditable="false">@Bagsik88 "czego najpierw się uczysz w szkole?"

Kultury, lepszego pisania? Jakoś tak.

Już mniejsza z tym, czy chodzi o większość bezwzględną, względną, czy zwykłą. W każdym przypadku nie masz racji.

My zbiór główny Polaków A

Zbiór Polaków, którzy pomagali żydom B

Zbiór Polaków, którzy nie pomagali żydom C

Zbiór Polaków, którzy nie mieli styczności z żydami D

D zawiera się w C.

A=100%

B=3%

I teraz tak:

Opcja 1: większość bezwzględna czyli ponad 50%

B=3% zatem nieprawda, że B>50%, zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.

Opcja 2: większość bezwzględna, czyli więcej niż każda z pozostałych

Skoro B+C+D=100%, a B=3%, to większością jest C albo D albo C i D są równe, zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.

Opcja 3: większość zwykła, czyli więcej B niż nie-B

B=3%, nie-B=97%.

Nawet gdyby udawać, że D nie zawiera się w C i zrobić tego opcję, że więcej B niż (C-D), to mamy tak:

"B+C+D=100%

"B=3%

"B>C

"C jest mniejsze od 3%

"C+D=97%

"C=97%-D

"97%-D94%

Czyli odsetek Polaków nie mających styczności z żydami musiałby być większy niż 94%. Nigdzie tego nie udowodniłeś, a jest to oczywiście niemożliwe. Zatem nieprawda, że większość Polaków pomagała żydom.


Więc nie odp na to.

Jak zmieniam temat?
Jak nie pada....czemu znowu kłamiesz? 76,5 tys (Żegota, sprawiedliwi).
Ostatnie artykuły....też ile liczb.
"W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie mówi się o 50 tys. zamordowanych Żydów.


To brzmi rozsądnie, ale żadnej pewności nie ma. Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych. Ale powiem tak: liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych. Pod tym bym się podpisał."
- Zuroff

Więc to co ja podałem jest uzasadnione.
Te porównania cały czas uwzględniają większość bezwzględną.....a potoczna jest zwykła.

konto usunięte

0

@Bagsik88 No to żeś, moredeczko popłynął.
"czego najpierw się uczysz w szkole? Jakiej więszkośći? "
Czy któreś z tych pytań, o odpowiedź na które się bezskutecznie dopominam dotyczyło definicji większości? Nie.
"To co podałeś"
Nie Ja podałem, tylko człowiek przeprowadzający wywiad z Zuroffem.
"Więc 2o tys z tego plus "żegota" + 56.5.(To co dodałem z Bartoszewskiego książki)"
Przede wszystkim popełniłeś gigantyczny błąd w liczeniu. Nie eksponowałem tego wcześniej, bo to nie ma większego znaczenia, gdyż nadal porównujesz pomagających tylko z "mordercami". Traktujesz Żegotę i odznaczonych i dane Bartoszewskiego jako osobne zbiory, co jest błędem, bo wśród odznaczonych jest sporo członków Żegoty jak i tych od Bartoszewskiego, że o Sendlerowej nie wspomnę.
"czyli 76,5 tys > 50 tys."
I abstrahując od twego złego liczenia (bo pomagających było jednak trochę więcej), porównujesz liczbę pomagających z zamordowanymi. Metodologiczna zbrodnia.
"Nie wiadomo ile Polaków nie miało styczności, ale w więszkości zwykłej nie ma to znaczenia."
Udowodniłem, że ma istotowe. Nie podałeś żadnego argumentu dlaczego miałoby nie mieć. Wedle tego, co napisałeś 94% Polaków nie miało styczności z żydami, co jest oczywistą bzdurą. I twierdzisz, że to nie ma znaczenia? W jaki sposób zdania "3% Polaków pomagało żydom" i "większość Polaków pomagała żydom" mogą być jednocześnie prawdziwe?
""Dlaczego nie uważam ich za Polaków?" -nie wiem co to za bzdura."
Wskazałem, że to bzdura, która wynika z twoich wypowiedzi.
"Masz jakieś dziwne wyliczenia....tak jak pisałem nie ma to znaczenia aż tak w tym przypadku bo rozmawiamy o większości zwykłej."
Powtórzę po raz kolejny, udowodniłem, że ma znaczenie istotowe.
"I najważniejsze....wszystko to było wcześniej."
tak, na tym polega historia. No chyba, że mówisz o odpowiedziach. To nie, te nie padły ani wcześniej ani później.
"Więc według potocznej większości zwykłej większość Polaków pomagała."
Więc wedle każdej z trzech przytoczonych definicji większości nie jest prawdą, że większość Polaków pomagała żydom, co zostało udowodnione.
"Więc nie odp na to."
Czyli udowadniasz, że odpowiedziałeś na dowód pisząc, że nie odpowiesz. Tup, tup nóżką, nie, bo nie.
"Jak nie pada....czemu znowu kłamiesz?"
No to podaj, konkretny cytata, gdzie jest napisane, że większość Polaków pomagała żydom.
"Żegota, sprawiedliwi"
To się w większości pokrywa. Serio, sprawdź dane chociaż trochę zanim coś napiszesz. Poza tym, nigdy nigdzie nie kwestionowałem ich zasług. Po kiego grzyba ciągle to wyciągasz?
"Ostatnie artykuły....też ile liczb."
Co raz lepsze masz argumenty. Strach pomyśleć, co będzie jeśli kiedyś się zapoznasz z twierdzeniami Gödel'a.
"Więc to co ja podałem jest uzasadnione."
Czyli z tego, że Zuroff mówi, że pewności nie ma, wnioskujesz, że twoje sumowanie 3 razy tego samego jest uzasadnione. Możesz to rozpisać?
"Te porównania cały czas uwzględniają większość bezwzględną.....a potoczna jest zwykła."
Które? To z Chińczykami? Zdecydowanie nie.
Ale w ogóle to nieziemski szacun za to, że po wielokrotnym dopominaniu się o odniesienie się do argumentu, który dobitnie pokazywał, że nie masz racji, w końcu zdobyłeś się na odpowiedź, która brzmiała, że na niego nie odpowiesz :D

0

@Persyfl Pisałem o czytaniu.
To, że random z internetu wyliczył sobie tak, nie oznacza, że udowodniłeś....jakiś artykuł na to poproszę.
O kłamaniu "Nie miałem się jak ustosunkować do czegoś, co nigdy nie padło. "

Wszystko co podałem to jest wcześniej....weź wróć i to przeczytaj. Tak samo było z tym założeniem Zuroffa.

konto usunięte

0

@Bagsik88 " Pisałem o czytaniu."
Pisałeś. Nie jest to odpowiedź na żadne z Moich pytań.
"To, że random z internetu wyliczył sobie tak, nie oznacza, że udowodniłeś..."
Masz rację. Tylko Ja się nie powołuję na swój autorytet. Niezależnie, kto by te wyliczenia przedstawił, są one prawdziwe. I to już oznacza, że udowodniłem. To jest piękno matematyki. Niezależnie kto by wyprowadził twierdzenia Gödel'a były one prawdziwe.
".jakiś artykuł na to poproszę."
Na co? Na matematykę?
"Wszystko co podałem to jest wcześniej"
Zaczynam się powoli uczyć twojego języka i rozumieć niektóre zdania, które formalnie są bez sensu. Nie, nigdzie nie zmierzyłeś się z dowodem matematycznym i nie odpowiedziałeś na większość pytań.
Czekam też na twoje źródło, które twierdzi otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom.
"O kłamaniu "Nie miałem się jak ustosunkować do czegoś, co nigdy nie padło. ""
Jednak cofam to o uczeniu się. Szyk i składnię wymyślono nie tylko po to, żeby ci utrudniać życie.
"Tak samo było z tym założeniem Zuroffa."
Że podałeś je przed nim? I też o nie nie pytałem, ale ok. Bo co tam było z twojej strony? Przyczepienie się do założenia bez jakiejkolwiek argumentacji, całkowicie ignorując fakt, że w założeniu jako takim nie ma nic złego. Poza tym, Zuroff drugi raz został tu przywołany z innego powodu. Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Słowa Zuroffa są przykładem źródła, które mówi nie tylko coś przeciwnego, ale twierdzi też otwarcie, że pomagających było mniej nawet od morderców.

0

@Persyfl "Rzeczywista liczba osób, które udzieliły pomocy Żydom, jest co najmniej kilkakrotnie większa. Można to stwierdzić nawet, opierając się jedynie na relacjach żydowskich, których autorzy nie mają żadnych powodów, żeby zawyżać liczbę pomagających im Polaków. Jeżeli weźmiemy te relacje żydowskie, zaczniemy je czytać, okaże się, że w zdecydowanej większości wymienianych tam Polaków nie znajdziemy na listach Sprawiedliwych. Kiedyś próbowałem coś takiego zrobić, okazywało się, że uhonorowana tym tytułem została mniej więcej co 10 osoba. Zdecydowana większość Polaków, którzy udzielili znaczącej pomocy Żydom, pozostaje nieznana. Podkreślam, że nie chodzi o podanie szklanki wody, ale o pomoc, która zdecydowała o przeżyciu, np. zaoferowanie schronienia czy pomoc w zdobyciu fałszywych dokumentów – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskiem” dr Marcin Urynowicz, historyk i pisarz związany z działem badawczym Instytutu Pamięci Narodowej." - Marcin Urynowicz (było wcześniej).

Wyliczenia są poprawne, ale nie dowodem....pokaż mi artykuł, gdzie ta 3 czy kolejna grupa warunkuje przy więszkości zwykłej wynik.


konto usunięte

0

@Bagsik88 ""Rzeczywista liczba osób, które udzieliły pomocy Żydom, jest co najmniej kilkakrotnie większa."
Większa od liczby odznaczonych Sprawiedliwych, a nie od liczby niepomagających. Nigdzie w cytowanym fragmencie nie masz napisane, że Polacy w większości pomagali. Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała.
"Wyliczenia są poprawne, ale nie dowodem..."
Czy to jest odwołanie do autorytetu własnego? Rzucasz jawnie fałszywą tezę, że dowód nie jest dowodem, nie dając absolutnie żadnego uzasadnienia. Dlaczego ktokolwiek miałby się z nią zgodzić?
".pokaż mi artykuł, gdzie ta 3 czy kolejna grupa warunkuje przy więszkości zwykłej wynik."
Jakbyś napisał to zrozumiale, byłoby Mi łatwiej odpowiedzieć. Pokaż Mi artykuł, w którym podają, że 71*32,4=2300,4 Oczekujesz, że na każde zadanie matematyczne będzie istniał osobny artykuł? Czy artykuł musi cię utwierdzać w tym, co daje ci matematyka?

0

@Persyfl "Przede wszystkim popełniłeś gigantyczny błąd w liczeniu. Nie eksponowałem tego wcześniej, bo to nie ma większego znaczenia, gdyż nadal porównujesz pomagających tylko z "mordercami". Traktujesz Żegotę i odznaczonych i dane Bartoszewskiego jako osobne zbiory, co jest błędem, bo wśród odznaczonych jest sporo członków Żegoty jak i tych od Bartoszewskiego, że o Sendlerowej nie wspomnę." Nie wiesz co napisałeś?

"Jeżeli weźmiemy te relacje żydowskie, zaczniemy je czytać, okaże się, że w zdecydowanej większości wymienianych tam Polaków nie znajdziemy na listach Sprawiedliwych. Kiedyś próbowałem coś takiego zrobić, okazywało się, że uhonorowana tym tytułem została mniej więcej co 10 osoba. Zdecydowana większość Polaków, którzy udzielili znaczącej pomocy Żydom, pozostaje nieznana. Podkreślam, że nie chodzi o podanie szklanki wody, ale o pomoc, która zdecydowała o przeżyciu, np. zaoferowanie schronienia czy pomoc w zdobyciu fałszywych dokumentów – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskiem” dr Marcin Urynowicz, historyk i pisarz związany z działem badawczym Instytutu Pamięci Narodowej."(było wcześniej)."

Czy w którymś artykule jest to, że rezultat jest w większości bezwlędnej? Porównują i jest wynik w większośći zwykłej. Teraz rozumiesz?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Nie wiesz co napisałeś?"
Wiem. A ty wiesz, co czytujesz?
"Czy w którymś artykule jest to, że rezultat jest w większości bezwlędnej?"
Czy w którymś artykule jest porównanie do wszystkich niepomagających? Nie.
"Porównują i jest wynik w większośći zwykłej."
Nie porównują do niepomagających. Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Pokaż taki, w którym takie zdanie pada. Nie obaliłeś dowodu matematycznego. Nieprawdą jest więc, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Więcej Polaków pomagało Żydom - 76,5 tys >50 tys.


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."

"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."

"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "

Więcej Polaków pomagało Żydom.

" Żelazny argument. Jak jest coś z nimi nie tak, to to wskaż.".
Więc czekam na Twój argument, że nie pomagających było więcej niż to co ja podałem.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Więcej Polaków pomagało Żydom - 76,5 tys >50 tys."
Ale to są twoje słowa, a nie z artykułu. W dodatku na podstawie błędnych wyliczeń stwierdzają jedynie, że więcej było pomagających niż zamordowanych. raz jeszcze, metodologiczna zbrodnia.
"Więcej Polaków pomagało Żydom."
Prawdopodobnie więcej Polaków pomagało żydom niż brało udział w ich mordowaniu. Żaden z cytowanych fragmentów nie mówi, że więcej Polaków pomagało żydom niż nie pomagało. Żaden z fragmentów nie mówi, że większość Polaków pomagała żydom. W żadnym nie pada takie zdanie.
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.
"Więc czekam na Twój argument, że nie pomagających było więcej niż to co ja podałem."
Raz jeszcze, ty stawiasz tezę, to ty musisz przedstawić dowody. Ale mimo wszystko dorzucę coś. Żeby wedle twoich kryteriów pomagających było więcej niż niepomagających, Polaków bez styczności z żydami musiałoby być ponad 94%. Nieprawdą jest, że ponad 94% Polaków nie miało styczności z żydami, więc niepomagających było więcej.

0

@Persyfl Jeszcze raz powtarzam, piszemy o większości zwykłej, a nie bezwzględnej.

"Ale to są twoje słowa, a nie z artykułu" Żeby wedle twoich kryteriów pomagających było więcej niż niepomagających, Polaków bez styczności z żydami musiałoby być ponad 94%. Nieprawdą jest, że ponad 94% Polaków nie miało styczności z żydami, więc niepomagających było więcej."


Powtórze:


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."





"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."





"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "





Większość Polaków pomagało Żydom.



konto usunięte

0

@Bagsik88 "Jeszcze raz powtarzam, piszemy o większości zwykłej, a nie bezwzględnej."
Jeszce raz powtarzam, udowodniłem, że dla żadnej z trzech wspomnianych większości (w tym zwykłej) nie masz racji.
Powtarzasz to, z czym Ja się specjalnie nie kłócę - że prawdopodobnie było więcej Polaków pomagających niż biorących udział w mordowaniu. Całkowicie jednak ignorujesz fakt, że nie tylko biorący udział w mordowaniu nie pomagali, ba biorący udział w mordowaniu to tylko mały odsetek niepomagających.
"Więcej Polaków pomagało Żydom."
O, już nie większość, tylko więcej i nawet bez wskazania więcej od czego.
Więcej Polaków współpracowała z nazistami. Nie powiem od czego więcej. LOL
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."







"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."

Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "W sumie szacuje się..."
To już ustaliliśmy dawno temu. Pomagających od 100 tysięcy do miliona, mordujących - od 50 do 500 tysięcy. Prawdopodobnie tych pierwszych było więcej, chociaż zdania są podzielone.
Pomijasz pozostałych niepomagających. To jakbyś podawał statystyki przestępczości świata uwzględniając tylko seryjnych morderców w Portugalii.
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl

"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."















"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."




"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "

Jak widać wyróżnili dwie grupy i podali rezultat....do dowodu randoma z internetu podchodzę sceptycznie.

Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Jak widać wyróżnili dwie grupy i podali rezultat....do dowodu randoma z internetu podchodzę sceptycznie."
Serio, nie wychodzi ci przesadne stosowanie Moich słów.
Dowolny dowód matematyczny jest prawdziwy bądź fałszywy niezależnie od tego, kto go wygłosi. Ten konkretny dowód jest prawdziwy nie ze względu na Moją osobę, tylko dzięki prawom matematyki i logiki. Kwestionujesz je? Nie podchodzisz sceptycznie, tylko go ignorujesz. Twoja reakcja ma bardzo niewiele wspólnego ze sceptycyzmem, a w dużej mierze jest z nim sprzeczna.
"Jak widać wyróżnili dwie grupy i podali rezultat."
Podał dwie grupy, ale jedna z nich nie jest tą, o której ty mówisz. Czy gdziekolwiek w twoich źródłach pada zdanie, które jest tożsame w z twoją tezą? Nie.
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl
Czyli w artykule się mylą, a Ty masz racje - napisz do nich, żeby to poprawili.


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."



"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."









"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "

Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Czyli w artykule się mylą, a Ty masz racje - napisz do nich, żeby to poprawili."
Z Mojego komentarza nie wynikało, że w artykule się mylą, tylko, że nie mówią o tym samym co ty.
"napisz do nich,"
ty do Zuroffa już napisałeś?
Chyba znowu muszę na zabawkach tłumaczyć. Masz 97 piłeczek i 3 sześciany. Twierdzisz, że większość zabawek to sześciany, bo jest ich więcej niż brązowych piłeczek. Jaka to jest większość?
Albo jeszcze inaczej - masz 100 zabawek: 3 lalki i 97 samochodów, z których jeden jest brązowy. Jakich zabawek jest większość?
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Szalone liczby - zapraszam.
Zuroff - ja jego słów nie podważam, ani się z nimi nie zgadzam....nawet je potwierdzam....on "mówi" o 50 tys, a ja podaje Ci więcej ludzi.


W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."






"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."



"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "





Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Persyfl I szalone liczby ci powiedziały, ze 3 jest większe od 97?
Myślisz, że jak będziesz ciągle wklejał te samem cytaty, to nagle zaczną mówić o tym samym, co ty?
Czy więcej Polaków pomagała niż mordowała? Prawdopodobnie.
Czy więcej Polaków pomagało niż nie pomagało? Nie. Żaden też z twoich cytatów tego tematu nie porusza.
Odpowiedz na kolejne pytanie: czy wśród niepomagających byli tylko mordercy? Nie, wiec czemu zawężasz grupę tylko do nich i czemu uważasz ich za najliczniejszych jej przedstawicieli?
Nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Równie dobrze, Ja mógłbym cytować Zuroffa, czy "Dalej jest noc".

0

@Persyfl Pomagało....Zuroff mówi o 50 tys zamrodowanych Żydów, ja podałem większą ilość z dwóch źródeł...ale nawet z samej Żegoty jest więcej.




W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."







"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."







"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania. "








Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Czemu porównujesz pomagających z zamordowanymi? Przecież w mordzie 1 żyda mogło uczestniczyć 5, czy więcej Polaków. Wtedy z 50 tysięcy ofiar robi się 250 tysięcy sprawców.
" ja podałem większą ilość z dwóch źródeł."
Zuroff mówi, ze 50 tysięcy jest liczbą racjonalną, ale nie ma pewności.
"ja podałem większą ilość z dwóch źródeł."
Zuroff mówi o zamordowanych żydach, a ty o mordujących Polakach. powiedz, że widzisz różnicę.
Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?
Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?
Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.
Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?
Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Czemu wszystkie zarzuty tylko na swoją stronę? U nas za pomoc Żydom była karana śmierciom. Za ukrywanie Żydów często odpowiedzialni bylo 5-10 osób. A bywało więcej - relacje Żydów. Tak samo odznaczonych jest znacznie mniej bo się bali i zostali w ukryciu.

Jest takie źródło - nawet dwa. Żaden artykuł nie napisał tego co Ty....udowodnij, że tak ma być - artykuł. Jeżeli nie to uznaję, że jesteś w błędzie.

"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."



"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."




"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."

Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Czemu wszystkie zarzuty tylko na swoją stronę?"
Mordeczko, pisz poprawnie. Dość mam domyślania się, o co ci mogło chodzić. Mam sam sobie zarzuty stawiać? Ocb?
"Za ukrywanie Żydów często odpowiedzialni bylo 5-10 osób. A bywało więcej - relacje Żydów. "
Za ukrywanie 5-10 żydów często było odpowiedzialna jedna osoba - relacje żydów.
"U nas za pomoc Żydom była karana śmierciom."
A o jakimś innym kraju też rozmawiamy? Z drugiej strony, za zabicie żyda nie groziło nic.
"Tak samo odznaczonych jest znacznie mniej bo się bali i zostali w ukryciu.
"
Bali się czego? Sendlerowa bała się polskiego antysemityzmu. Tylko dlaczego, skoro większość Polaków ponoć pomagała. Jak ich była taka większość, to trochę ciężko by się było ukryć. No i w takim razie mordercy tym bardziej się nie chwalili, więc ich było jeszcze więcej.
"Jest takie źródło - nawet dwa."
No to dawaj, wskaż miejsce, gdzie w tych źródłach pada takie zdanie. Nie, że prawdopodobnie więcej było pomagających niż mordujących, tylko że większość Polaków pomagała.
"Żaden artykuł nie napisał tego co Ty"
Ano, za to padła mocniejsza teza, że więcej było mordujących niż sprawiedliwych. Żaden artykuł nie musiał pisać tego, co Ja, bo choćby dowód matematyczny pokazał, jak bardzo jest to oczywiste.
"Żaden artykuł nie napisał tego co Ty....udowodnij, że tak ma być - artykuł."
Pisz po polsku. Mam udowodnić, że ma być tak, że żaden artykuł nie napisał tego, co Ja? Ty stawiasz tezę, ty ją musisz udowodnić.
Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.
Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?
Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?
Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.
Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?
Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl A ja mam dosyć ciągle powtarzania.... jak grochem o ścianę.

Random z internetu, który ma problemy z czytaniem nie będzie mnie pouczał.

"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."



"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."






"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."





Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "A ja mam dosyć ciągle powtarzania.... jak grochem o ścianę."
Te mam dość tego twojego wklejania cytatów nie na temat.
"Random z internetu, który ma problemy z czytaniem nie będzie mnie pouczał. "
Luz, niech cię słownik, podręcznik czy Miodek poucza, ale chociaż staraj się pisać poprawnie/zrozumiale.
Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".
Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.

Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?

Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?

Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.

Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?

Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl
Zapytaj Zuroffa czemu ich porównał.


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."











"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."




















"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."

















Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 I gdzie te wersaliki? Tam nigdzie nie pada zdanie, że większość Polaków pomagała żydom.
Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".

Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.

Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?


Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?


Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.


Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?


Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Zapytaj Zuroffa czemu ich porównał.



"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."





"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."





"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."





Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Zapytaj Zuroffa czemu ich porównał."
Najpierw porównał zamordowanych z uratowanymi, a potem mordujących ze sprawiedliwymi. Wszystko poprawnie. No i też nigdzie nie powiedział, że większość Polaków mordowała żydów. On tam się do ogółu populacji nie odnosił.
Czemu nie odpowiadasz na pytania? Gdzie te wersaliki?
Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".

Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.


Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?


Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?


Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.


Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?


Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Nieprawda.

"Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.

"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."




"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."



"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."


Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Nieprawda."
No coraz poważniejsze argumenty wchodzisz. Czy w którymś momencie tupniesz nóżką i trzaśniesz drzwiami?
"W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie mówi się o 50 tys. zamordowanych Żydów. (...) mamy może 20 tys. uratowanych."
"Ale powiem tak: liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych. "
A Ja napisałem, że najpierw porównał zamordowanych z uratowanymi, a potem mordujących ze sprawiedliwymi. Co tu jest nieprawdą?
Czemu nie odpowiadasz na pytania? Gdzie te wersaliki?

Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".


Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.


Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?


Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?


Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.


Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?


Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Nie wybieraj sobie tego co Ci pasuje.

"Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.

Porównuje bo tak zrobił Zuroff.

"Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.



"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."



"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."



"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."





Większość Polaków pomagała Żydom.

konto usunięte

0

@Bagsik88
"Nie wybieraj sobie tego co Ci pasuje."
Jedynie akcentowałem najważniejsze fragmenty. Ty z kolei napisałeś to, po czym wyciąłeś istotny fragment wypowiedzi.
Więc inaczej.
"W Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie mówi się o 50 tys. ZAMORDOWANYCH
Żydów. To brzmi rozsądnie, ale żadnej pewności nie ma. Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. URATOWANYCH
. Ale powiem tak: liczba TYCH, KTÓRZY ZABIJALI ŻYDÓW
jest znacznie większa niż SPRAWIEDLIWYCH
. Pod tym bym się podpisał."
Jeszcze coś?
"Porównuje bo tak zrobił Zuroff."
Dziwne, bo zrobiłeś inaczej niż on. Co poszło nie tak?
Znowu uciekasz od sedna tematu. Po raz kolejny powtórzę, że Ja się nie kłócę o to, czy grupa pomagających czy mordujących była liczniejsza. Tu pewnie nigdy nie będzie konsensusu. Ale też to nie dotyczy istoty problemu. Nie tylko mordujący nie pomagali, ba wśród niepomagających stanowili jedną z mniejszych i na pewno nie reprezentatywną grupę.
Wklejając ciągle te same cytaty, które nie mówią o całości populacji, a nawet o całej jej części mającej styczność z żydami, ba, nie mówiące nawet o większych grupach w ramach tej populacji, tylko obnażasz swój brak argumentów.
Jeśli tak jesteś przekonany o swojej racji, to czemu tak panicznie boisz się prostych pytań?
Czemu nie odpowiadasz na pytania? Gdzie te wersaliki?

Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".

Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.

Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?

Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?

Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.

Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?

Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

0

@Persyfl Nie kłam bo wkleiłem całość.

"Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."






"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."






"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."




Większość Polaków pomagała Żydom

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Nie kłam bo wkleiłem całość."
Nie w tamtym fragmencie.
Czemu ciągle wklejasz cytaty, które absolutnie nic nie wnoszą?
Czemu nie odpowiadasz na pytania? Gdzie te wersaliki?

Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".

Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.

Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?

Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?

Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.

Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?

Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.


0

@Persyfl "Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.





"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."













"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."













"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."









Większość Polaków pomagała Żydom

konto usunięte

0

@Bagsik88 Mordeczko, ale albo pisz coś od siebie, albo wklejaj dalej ciągle to samo i poleci jako spam.
Może jednak okażesz trochę odwagi i spróbujesz się zmierzyć z zarzutami i pytaniami?

0

@Persyfl Co za argumenty.....i jeszcze straszenie:D

Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.





"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."


"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."


"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."



Większość Polaków pomagała Żydom

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Co za argumenty...."
Luzik masz znowu argumenty i pytania byś znowu mógł je zignorować.
Czemu nie odpowiadasz na pytania? Gdzie te wersaliki?

Zaznacz, choćby wersalikami, fragment tych cytatów, gdzie pada zdanie "Większość Polaków pomagała Żydom".

Twierdzę, że pod Radomiem istnieje niewidzialna krzyżówka osła z tygrysem, która żywi się dziećmi. Podaj artykuł, który twierdzi, że to nieprawda.

Czemu ze wszystkich niepomagających wybierasz tylko tych mordujących?

Jeśli porównasz leworęcznych z jednookimi, to tych pierwszych będzie więcej, ale czy to znaczy, że większość Polaków jest leworęcznych?

Które twoje źródło mówi, że większość Polaków pomagała żydom? Wskaż konkretny fragment, gdzie pada takie sformułowanie.

Jeśli według Ciebie istnieli tylko Polacy, którzy pomagali i którzy mordowali, to co robiła reszta?

Unikasz odpowiedzi na większość pytań. Nadal nie potrafisz podać źródła, które by mówiło otwarcie, że większość Polaków pomagała żydom. Dowód matematyczny jasno stwierdza, że jest to niemożliwe. Zatem nieprawdą jest, że większość Polaków pomagała żydom.

"i jeszcze straszenie"
Trzeba być wyjątkowo lękliwym by uznać za straszenie informację, że spam będzie traktowany jak spam.

0

@Persyfl A co to jest jak nie straszenie?:D

Zuroff ich porównał to i ja ich porównuje.


"Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.











"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."





"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."





"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."







Większość Polaków pomagała Żydom

konto usunięte

0

@Bagsik88 "A co to jest jak nie straszenie?"
Wybacz zatem jeśli się zlękłeś.
Zuroff przywołał w porównaniu sprawiedliwych, żeby na ich podstawie podać liczbę uratowanych, bo jego porównanie dotyczyło zabitych i uratowanych. Nie jest to jednak istotne, bo Zuroff pojawił się tu przede wszystkim jako przykład tego, że część historyków mówi, że więcej było morderców niż pomagających, a część na odwrót. Żaden jednak nie mówi, że więcej Polaków pomagało niż nie pomagało, żaden nie mówi, że spośród mających styczność z żydami Polaków, więcej pomagało niż nie pomagało.
twoje spamowanie tego nie zmieni.

1

@Bagsik88 a.k.a. większość Polaków pomagała Żydom i @Persyfl

Pozwolę się wtrącić do Waszej dyskusji, bo czytając ją aż czerwieniłem się z zażenowania. Jak można twierdzić, że większość Polaków pomagała Żydom podając, że liczba tejże większości wynosi 75 tysięcy? Skoro w momencie wybuchu wojny w Polsce mieszkało strzelam 40 mln ludzi to jakim trikiem 75 tysięcy stanowi większość? Co z pozostałą liczbą 39.925.000 Polaków?

@Bagsik88 Twoja teza powinna brzmieć: Większość Polaków nie mordowała Żydów - taką tezę można by obronić znacznie łatwiej.

0

@Persyfl Porównał ich i tego nie zmienisz.
Twoje powtarzanie, że nie mam racji nie sprawi, że nie będę miał.
Jak widać przedsawiłem, że się jest więcej pomagających.
Trzeba tylko zsumować.
Sam napisałeś, że nie ma na wszystko artykułów.
Więc:
"Ilu Żydów zostało zabitych przez Polaków? – Żaden badacz nie jest w stanie podać wiarygodnej liczby – mówi Zuroff i dodaje, że nie ma żadnej pewności, jeśli chodzi o szacunki Żydowskiego Instytutu Historycznego, który mówi o 50 tys. zamordowanych, choć – zdaniem Zuroffa: "to brzmi rozsądnie. – Tymczasem mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych – mówi. I stwierdza, że "liczba tych, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż sprawiedliwych". -Zuroff.


"W sumie szacuje się, że Polaków zaangażowanych w ukrywanie Żydów było od ok. 100 tys. (takie szacunki podaje m.in. Gunnar Paulsson) do nawet ponad miliona osób (tak twierdzi m.in. amerykański badacz żydowskiego pochodzenia Hans G. Furth)."


"Szacuje się, że łącznie liczba Polaków zaangażowanych w eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej waha się między 50 tys. a 500 tys. osób (dane takie podaje, m.in. dr Mirosław Tryczyk). Jest to olbrzymi przedział, i aby nieco bardziej zbliżyć się do dokładniejszej liczby warto zwrócić uwagę, że z kolei liczba Żydów zabitych przez Polaków mogła wynosić od 50 tys. do ponad 100 tys (dane Żydowskiego Instytut Historycznego i Centrum Badań nad Holokaustem). Należy też pamiętać, że w tamtym czasie o wiele łatwiej było zabić Żyda niż go ukryć, dlatego liczba osób zaangażowanych w zbrodnie prawdopodobnie była niższa niż w przypadku dzieła pomocy."


"Na podstawie powyższego możemy stwierdzić, że najprawdopodobniej było więcej Polaków pomagających Żydom w czasie Holokaustu niż tych, którzy ich mordowali czy przyczyniali się do ich mordowania."


Większość Polaków pomagała Żydom

@JimMorrisonFCB to samo.
I sprawdź najpierw dokładnie ile było Polaków w momencie wybuchu wojny - to po pierwsze.
Po drugie - podałem trochę inną wartość niż 75 tys.

konto usunięte

0

@JimMorrisonFCB Nawet nie wiesz, jak się zdziwiłem, że ktoś to czyta.
Bagsik Cię pewnie zignoruje, ale bardzo długiego czasu usiłuję się dowiedzieć, jakim cudem to jest większość. Jeśli jednak ci odpowie, to przeczytasz, że jemu chodzi o większość zwykłą, więc te tylko 75 tysięcy nie ma znaczenia.
"Co z pozostałą liczbą 39.925.000 Polaków?"
Tu zapewne padnie argument, że nie wszyscy Polacy mieli styczność z Żydami, acz konkretnej liczby od niego nigdy nie dostaniesz, a na końcu się dowiesz, że przy większości zwykłej to nie ma znaczenia.
"taką tezę można by obronić znacznie łatwiej."
Taką tezę przynajmniej można obronić.
Hahaha, wiedziałem. On Ci każe sprawdzać, bo sam tego nie robił.

0

@Bagsik88 Podczas wybuchu wojny Polaków było na pewno więcej niż wspomniana przez Ciebie liczba tych, którzy ratowali Żydów.

Skoro Ty każesz mi sprawdzić liczbę Polaków w momencie wybuchu wojny to znaczy, że sam jej nie znasz, ergo budujesz swoje tezy nie mając pojęcia o liczbach...

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Porównał ich i tego nie zmienisz."
Samym zaprzeczeniem Mojej wypowiedzi nie argumentujesz rzeczowo.
"Twoje powtarzanie, że nie mam racji nie sprawi, że nie będę miał."
Naprawdę tak bardzo nie masz argumentów, że musisz nieudolnie kopiować Moje? Mordeczko, od wielu komentarzy wklejasz to samo, zmieniając jakiś tam drobniutki procent, chociaż dla ciebie to pewnie większość.
"Jak widać przedsawiłem, że się jest więcej pomagających."
Jak jesteś takim fanem definicji, sprawdź sobie tę dotyczącą porównywania. Dowiesz się, że wymaga co najmniej 2 elementów, więc gdy mówisz, że jest więcej, podaj od kogo/czego. Mógłbyś też dodać, co konkretnie przedstawiłeś. Żart? Nieprawdę? Niedokończone porównanie?
"Sam napisałeś, że nie ma na wszystko artykułów."
Ale przecież to był twój żelazny oręż :D Jak wielce prawdopodobne wydaje się, że gdyby któryś z historyków dysponowałby wiedzą, pozwalającą stwierdzić, że większość Polaków pomagała żydom, to nikt by o tym do tej pory nie napisał?

0

@JimMorrisonFCB Porównujesz dwa zbiory.....pomagający i nie. Na podstawie tego wynik. Więc jak to określisz?

konto usunięte

1

@JimMorrisonFCB W kwestii technicznej. W momencie wybuchu wojny Polaków w Polsce było około 23 milionów.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Ha, widzę, że bardzo ci weszło podkradanie fragmentów Moich wypowiedzi. Naucz się jeszcze, czym jest podział dychotomiczny.

0

@Persyfl a czy było 40 mln w czasie wybuchu wojny?
Skoro w artykule nie podoba Ci się słowo "prawdopodobnie" to sobie zsumuj.....wydawało się to oczywiste:D

co niby podkradłem?

konto usunięte

0

@Bagsik88
"a czy było 40 mln w czasie wybuchu wojny? "
Tak.
"Skoro w artykule nie podoba Ci się słowo "prawdopodobnie" to sobie zsumuj.....wydawało się to oczywiste"
Aha, czyli jak Ja zsumuję, to będziemy mieli pewność, mimo że nawet historyk z wrzucanego przez ciebie artykułu mówi, że dane są szacunkowe i można mówić jedynie o prawdopodobieństwie?
Z drugiej strony, przypomnijmy twoje sumowanie, które ukazało skalę twojej niewiedzy. "Więc 2o tys z tego plus "żegota" + 56.5.(To co dodałem z Bartoszewskiego książki)" :)
"co niby podkradłem? "
A czego nie? Przecież od dłuższego czasu od siebie nic nie wrzucasz.

0

@Persyfl 40 mln Polaków w czasie wybuchu wojny?:D
To z jednego źródła.
O kolejne kłamstwo.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "40 mln Polaków w czasie wybuchu wojny?"
Skąd masz takie dane?
"To z jednego źródła."
Co z jednego źródła?
"O kolejne kłamstwo. "
Dobrze, że się przyznajesz.

0

@Persyfl Nie było tyle.
"a czy było 40 mln w czasie wybuchu wojny? "

"Tak. "- Twoje słowa.

O pomagających Żydom - dałem kilka źródeł.

"O kolejne kłamstwo. "

"Dobrze, że się przyznajesz ", przyznaje, że Ty znowu kłamiesz.

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Nie było tyle."
A gdzieś tak twierdziłem?
""Tak. "- Twoje słowa.

Moje, słowo konkretnie, a co? To są 2 różne sprawy.
"O pomagających Żydom - dałem kilka źródeł."
Przecież nie pisałem, że nie.
"przyznaje, że Ty znowu kłamiesz."
Kto przyznaje? W jakiej sprawie Ja niby kłamię?

konto usunięte

3

@Bagsik88 Z całym szacunkiem, ale nie udowodnisz tego,że wiekszośc Polaków pomagała żydom. Co byś nie napisał po prostu nie ma takich danych.

0

@Bagsik88 No to jeśli pomagających było 75 tysięcy to wciąż TROSZKĘ brakuje do całkowitej liczby Polaków ;)

konto usunięte

0

@JimMorrisonFCB Tylko on to liczył tak, że sumował odznaczonych Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata z Żegotą, której członkowie stanowią sporą część polskich odznaczonych, z ludźmi, którym Żegota udzieliła wsparcia materialnego i z dokumentami, które zdobyła :D

0

@Persyfl – Rzeczywista liczba osób, które udzieliły pomocy Żydom, jest co najmniej kilkakrotnie większa. Można to stwierdzić nawet, opierając się jedynie na relacjach żydowskich, których autorzy nie mają żadnych powodów, żeby zawyżać liczbę pomagających im Polaków. Jeżeli weźmiemy te relacje żydowskie, zaczniemy je czytać, okaże się, że w zdecydowanej większości wymienianych tam Polaków nie znajdziemy na listach Sprawiedliwych. Kiedyś próbowałem coś takiego zrobić, okazywało się, że uhonorowana tym tytułem została mniej więcej co 10 osoba. Zdecydowana większość Polaków, którzy udzielili znaczącej pomocy Żydom, pozostaje nieznana. Podkreślam, że nie chodzi o podanie szklanki wody, ale o pomoc, która zdecydowała o przeżyciu, np. zaoferowanie schronienia czy pomoc w zdobyciu fałszywych dokumentów – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskiem” dr Marcin Urynowicz, historyk i pisarz związany z działem badawczym Instytutu Pamięci Narodowej.

Po za tym sama Żegota to więcej niż 50 tys:D

0

@JimMorrisonFCB skąd masz te 75 tys? :D dalej nie odp na moje pytanie.
@MarioVeB! macie dwa zbiory - jeden pomagający, drugi nie....więc jak to określić?

konto usunięte

1

@Bagsik88 "Rzeczywista liczba osób..."
Używaj cudzysłowu, gdy kogoś cytujesz. Co 10 osoba, czyli łącznie daje to nawet niecałe 70 tysięcy.
"Po za tym sama Żegota to więcej niż 50 tys"
Aż tyle osób wchodziło w jej skład?
"macie dwa zbiory - jeden pomagający, drugi nie....więc jak to określić?"
Że ten niepomagający jest ogromnie większy.

0

@Persyfl Ty jesteś jakiś.....nie chce mi się dalej tego ciągnąć.
Pomyliłem się. Mój błąd, że napisałem większość.
Lepiej?

konto usunięte

0

@Bagsik88 "Pomyliłem się. Mój błąd, że napisałem większość."
Luz, błądzić ludzka rzecz. Tylko nie rozpowszechniaj więcej takich tez jak ta, od której się zaczęło, bo nie wszyscy sprawdzają i ktoś jeszcze uwierzy.
Mam tylko nadzieję, że nie przytłoczył cię vox populi :)

0

@Persyfl Ehh szkoda komentować.

konto usunięte

0

@Bagsik88 Nie, nie szkoda. Zawsze to chociaż jeden człowiek wyprowadzony z ogromnego błędu.

0

@Persyfl Tylko, że ja nie zmieniłem zdania. Nie chce mi się po prostu tego ciągnąć.

konto usunięte

0

@Bagsik88 No wiadomo, nie chce ci się. Ale gdyby ci się tylko chciało, to raz dwa byś przedstawił jakieś rzeczowe dowody, obalił wszystkie kontrargumenty i pozamiatał.

0

@Persyfl Oczywiście, widać było:)

konto usunięte

0

@Bagsik88 I to jak, aż oczy mrużyć trzeba było. I gdyby tylko nie to, że masz taką silną potrzebę zostawienia ostatniego komentarza, dawno już robiłbyś te pożyteczne rzeczy, którymi zajmujesz się na co dzień.

0

@Persyfl Nie musisz się o mnie martwić:)

konto usunięte

0

@Bagsik88 Jak o większość Polaków.

0

@Bagsik88 Wziąłem podaną przez Ciebie liczbę osób pomagających Żydom, ale nie to jest kluczowe, tylko to, że uważasz tę grupę za większą od wszystkich pozostałych Polaków.

1

Co tu się dzieje!? z tego można zrobić długa debatę

12

Chciałem się tylko zapisać w historii jednej z najdłuższych dyskusji na La Ramblii.
Pozdrawiam mamę, tatę i rodziców.

0

@Hosh to samo.

konto usunięte

0

@kolo123
Dziękuję, dziękuję. Na Moim miejscu każdy by zrobił to samo.
Zapraszajcie znajomych. Wpisujcie miasta.

0

@Persyfl gdyby nie fakt że niemal co 2 komentarz zawiera po 30 linijek to może i bym się przemęczył żeby to przeczytać ale chyba spasuje ;f

1

Po przeczytaniu wszytkiego
https://zapodaj.net/ccd4e47165f7e.jpg.html

konto usunięte

0

@K23K
Polej!

2

A ja tu przechodzę obok tylko.

konto usunięte

0

@Transu96
Bo kolega obrał w pewnym momencie, że będzie do śmierci wklejał te same dwa cytaty, które nie za bardzo dotyczą tematu.

konto usunięte

0

@Persyfl Ja wtrącę tylko dwa słowa. Nie można powiedzieć, że większość Polaków pomagała Żydom (chociaż też trudno ocenić skalę "pomocy". Pod tym może kryć się np.przymknięcie oka na Żyda w piwnicy, co mogło się oczywiście skończyć tragicznie dla mieszkańców budynku). Bardziej pasowałoby tu określenie, że większość Polaków nie "utrudniała" udzielania pomocy tej grupce, która Żydów ukrywała, odbijała, wspierała itd.

0

@Persyfl Jak nie mają sie za bardzo do tematu skoro "mówią" o uratowanych i zabitych żydach?

0

@Kajtek77 czyli według Ciebie też było więcej tych nie pomagających niż pomagających?

konto usunięte

0

@Bagsik88 Większość martwiła się o siebie i nie chciała podejmować zbędnego ryzyka. Ta grupa była największa. Nie donosili ale też nie ukrywali.

0

@Kajtek77 Ok, rozumiem....to pomyliłem się.

0

@Persyfl Ja tu tylko przejazdem. Są tu jacyś kibice Realu?

konto usunięte

0

@Bagsik88 Nie mówią o tych, którzy nie pomagali.

konto usunięte

0

@Kajtek77
Nawet to trudno oszacować. Dlatego jestem przeciwny kategorycznym sądom w tej kwestii.
Były też sytuacje, gdzie sąsiedzi nie donosili na ukrywającego się Żyda, ale mocno nalegali, żeby sobie poszedł gdzieś indziej. Ja nie oceniam. Tak jak mówiłeś, wtedy za pomoc groziła kara śmierci. Z drugiej strony za zabicie Żyda nic nie groziło, a tym bardziej za okradzenie.
Gdzie jest ten kolega od ciekawostek historycznych po 20?

konto usunięte

0

Moja próba bicia rekordu w długości dyskusji się nie powiodła, więc podpinam się do tej.

konto usunięte

1

@Persyfl To ja jestem od ciekawostek :D

1

Ostatni tutaj. Pozdroo.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: