La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 701 Culés

7

Właściciele samochodów nie przestają mnie zadziwiać. Dziś zamówiłem Bolta do pracy i zapłaciłem 12 zł, na co moja koleżanka zdziwiona, że tyle kasy. Po czym powiedziała, że na dojazdy do pracy swoim samochodem wydaje 1000 zł miesięcznie. :) Logika wyższych lotów.
@Kgorecki2500 @michal26 @MessiForeverTheBest @Comentateiro @fart @Giwera @Safrani @NeroTFP1

1

@Arkon bolt to marzenie za takie grosze.

0

@gumaz Ja wiem, że w Polsce samochód jest jakąś świętością, ale jak ktoś ma tak blisko pracę jak ja czy żona, to jest zbędny.

27

@Arkon To teraz powiedz ile kilometrów do pracy masz ty, a ile koleżanka i policz ile wydał byś na bolta mając jej kilometry.

Zobaczymy czy wyjdzie tak tanio.

PS Co ona przez pół Polski jeździ do pracy, że miesięcznie wydaje 1000 zł?

0

@Stinger_ Podobno jej samochód dużo pali. Weź pod uwagę ile kosztuje też utrzymanie samochodu i samo kupno auta. Było wiele wyliczeń, że ekonomicznie to zazwyczaj się nie opłaca, chyba że ktoś auto wykorzystuje w pracy. Dobry transport publiczny to podstawa.

16

@Stinger_ ja wydaje 1200 PLN, dojeżdżam z południa Gdańska do Gdyni. Spalanie 10L, ale jeśli stać na konia, to stać i na owies. Niemniej lubię te dojazdy, jedyna okazja przy dziecku zatopić się w myślach, odświeżyć stare playlisty, sama jazda jest przyjemna.

Gdybym miał prostą komunikację - wybrałbym SKM albo PkM, głównie z uwagi na możliwość czytania książki. Teraz wybieram komfort, czasami czas (w zależności od pory dnia i korków).

2

@Arkon generalnie bardzo często jest tak, że bardziej opłaca się wziąć samochód na długi wynajem, niż go kupić.
Wszytko da się policzyć, ale ludzie mają swoje przyzwyczajenia, które nie pozwalają im pomyśleć

13

@Arkon może po prostu niektórzy lubią jazdę samochodem i nie jest to dla nich tylko środek transportu?

3

@Arkon Mimo wszystko dalej nie dowiedziałem się jak wyglądałaby sytuację z boltem gdybyś miał jej kilometry.
Szczerze? Ja tutaj nie oceniam braku samochodu jako czegoś złego tylko po prostu nie wierzę, że jeżdżąc boltem do pracy wychodzi się lepiej niż własnym samochodem. Przecież oni muszą zarobić.

Ja też nie mam żadnego dobrego transportu do pracy poza własnym samochodem ale gdybym miał miesięcznie wydawać ponad 1000 zł na dojazdy tylko do pracy to byłby słabo. Oczywiście nie oceniam bo każda sytuacja jest inna, każdy inaczej zarabia i ogóle. Po prostu uważam że to mimo wszystko dużo ale też fakt, nigdy specjalnie tego nie liczyłem ale na pewno gdybym pracę miał dalej (obecnie mam względnie blisko) to i paliwo kosztowałoby mnie na pewno więcej.

9

@Arkon Z jednej strony tak - jak ktoś ma dostęp do transportu publicznego, to pewnie, że jest to tańsze. Ale z drugiej strony jak ktoś ma ogarnąć dzieci, porozwozić je do przedszkola, do szkoły, potem zrobić zakupy, odebrać dzieci to wiadomo, że autem będzie wygodniej mimo,że pewnie drożej.

1

@Safrani Nawet w bogatszych Niemczech często mają auto na spółkę. Ja od dawna jestem fanem Czechów i ich transportu publicznego. Nie mówię o egzotycznych krajach jak Japonia, ale o państwie z podobną historią do naszej.

0

@Chada Czy na pewno o tym było moje pytanie?

1

@Stinger_ Bo często ludzie myślą jak w USA i mieszkają daleko od pracy. Sam mam wielu znajomych, którzy wyprowadzili się z miasta i tracą mnóstwo czasu i kasy na dojazdy. Spoko, ich wybór. Jednak krytykowanie, że ktoś wydał na Bolta 12 zł jest chore, przyznasz?

1

@maroon My z żoną dajemy sobie radę od wielu lat bez samochodu i dziecko chodziło na wszystkie możliwe zajęcia- pływanie, jazda konna, gimnastyka korekcyjna, tańce, narty itd.

1

@Arkon "Jednak krytykowanie, że ktoś wydał na Bolta 12 zł jest chore, przyznasz?"

Szczerze mówiąc to nic nie wiem. Nie wiem jak długo tym boltem jedziesz, ile wydawał byś gdybyś miał swój samochód i dalej nie wiem jaka różnica kilometrów jest między twoją drogą do pracy, a koleżanki przez co nie wiem czy gdybyś miał jej kilometry to nie płacił byś więcej za bolta niż ona za swój samochód.

No ale mimo wszystko 12 zł to nie są wielkie pieniądze, a przynajmniej głowa spokojna i brak ewentualnych zmartwień i wydatków w razie jakiejś awarii.
Mimo wszystko gdybyś miał płacić dziennie ze 100 zł za bolta to też wątpię żebyś z tego korzystał i to chwalił.

1

@Arkon
Myślę, że wszystko zależy od tego, ile razy jeździmy, jak długo i jak daleko.

Osobiście mieliśmy z żoną samochód i gdy policzyliśmy koszt OC, przeglądu, utrzymania, no i fakt, że trzeba do niego jeszcze wlać, by ruszyć, to zdecydowanie bardziej opłaca nam się jeździć taksówkami, Boltami i Uberami. Ale to tak jak mówię, tak akurat wyszło w naszym przypadku.

Na dłuższe trasy wybieram pociągi, bo w tym czasie mogę poodpisywać na maile, wiadomości, pogenerować przesyłki i nie muszę tego potem robić w domu.

6

@Arkon ŻYCIE bez auta w dobrze skomunikowanym mieście jest top. Ale to musisz też lubić tłumy. Mnie męczą przepełnione środki komunikacji, wieczny pęd na światłach, na przejściach, ścisk i godzinne opóźnienia, bo samobójca na torach. W korku mam swoją przestrzeń, muzykę, ciepło. Coś kosztem czegoś, jak zawsze. Rozumiem ludzi żyjących bez pojazdów, bo sam tak funkcjonowałem dobre 25 lat. Teraz nie potrafię zrezygnowac z pojazdu.

0

@Arkon Pewnie, że można dać radę, ale też wszystko zależy od konkretnych uwarunkowań.

5

@LOPEZ16 "ŻYCIE bez auta w dobrze skomunikowanym mieście jest top"

O właśnie - może też dlatego jestem fanem posiadania auta bo ja po prostu nie mieszkam w takim mieście i generalnie gdybym nie posiadał samochodu to bym nie mógł się nigdzie ruszyć.

0

@Stinger_ OK, mnie to rozbawiło. Mieszkałem już daleko od pracy i nigdy więcej, ale wydawałem ok 100 zł miesięcznie na transport publiczny.

0

@NeroTFP1 Witaj w klubie. Pociągi są super, szczególnie strefy ciszy.

1

@LOPEZ16 Ja nie krytykuję wielbicieli samochodów- Wasza sprawa. Tylko śmieszy mnie, że ktoś krytykuje, że ja wydałem grosze na Bolta, bo jej byłoby szkoda.

1

@maroon Oczywiście, piszę o własnych doświadczeniach. Moi znajomi byli w szoku, że z 11 miesięczną córką pojechaliśmy 7 godzin pociągiem na wczasy.

2

@Arkon samochód jest niezbędny jeśli chcesz bezpiecznie dojechać do tej pracy, jeśli ktoś chce ryzykować życie jeżdżąc z Ukraińcami czy inżynierami z Afryki aby zaoszczędzić parę stów miesięcznie to ja tego nie rozumiem.

0

@Stinger_ To jest właśnie duży minus Polski- ile kilometrów linii kolejowych zostało zlikwidowanych, nie mówiąc o autobusach. Na szczęście idzie ku lepszemu.

3

@MysticCat Sorry, ale głupoty piszesz straszne. Jeździłem wiele razy z Ukraińcami i ciągle żyję, ale mieszkaj w swojej chorej bańce.

0

@Arkon fajnie jest miec samochod zeby zabrac swoja lepsza polowke tam gdzie chcesz w kazdej chwili i nie czekac na autobus poza tym auto to taki maly domek gdzie odbywaja sie rozne sceny ;) samochod to jest niesamowity komfort i niezaleznosc pod wzgledem transportu

Btw mam wrazenie ze Twoj post jest zmyslona historia ;p

0

@Arkon nie mieszkam w żadnej bańce tylko widzę kto powoduje wypadki jeżdżąc na Boltach, Uberach i innych pseudo taksówkach. Osobiście należę do osób które przy wyborze auta kierowały się kwestiami bezpieczeństwa dlatego jeżdżę bardzo dużym bezpiecznym samochodem który daje mi szansę przeżycia na polskich drogach.

0

@MysticCat Jaką masz furę?

4

@fcbarcafan19 Sądząc po opisie to chyba Abramsa. xD

0

@Gary Albo Humvee :)

2

@Gary @fcbarcafan19 no prawie, Volvo V90CC i Land Rovera Defendera 110

0

@Arkon no pytasz się o logikę ludzi którzy wolą jeździć samochodem, to Ci odpowiadam.
Swoją drogą ode mnie bolt nie jeździ mimo mieszkania praktycznie przy samej Warszawie, a Uber czy taxi kosztują mnie dużo więcej niż podróż własnym autem zwłaszcza gdy jest tzw. mnożnik.
Oczywiście czasem trafiają się fajnie promocje, bonusy i wtedy wychodzi to za grosze. Nie zmienia to faktu, że tak jak napisałem na początku jest dużo ludzi dla których auto, to nie tylko środek komunikacji. Zresztą kolega @maroon też dobrze wyjaśnił zdecydowane plusy auta.

A poza tym jazda autem nie musi być wcale drogą i kosztowana. Wszystko zależy od preferencji dotyczącej auta. Więc w sumie mogę napisać że śmieszy mnie logika "uberowców" na temat samochodów :)

10

@Arkon Własny samochód daje komfort dojazdu w nagłych wypadkach jak np. dojazd do lekarza. Do tego w paskudną pogodę która jest u nas przeważnie pół roku nie trzeba się kisić na przystankach w deszczach, śniegach. Do tego ogranicza nas w przeprowadzkę z dala od ludzi.

Ja staram się jak najmniej jeździć Uberami i Boltami, w dodatku przez 80% czasu jest to Ukrainiec czy inny Pakistańczyk z psychozą w oczach z prawem jazdy z paczki chipsów.

1

@Arkon Jak możesz tracić więcej jadąc sam swoim samochodem, od tego jak jechałbyś kogoś samochodem i komu jeszcze też coś za robotę musisz zapłacić? :P

Oj ktoś tu opuszczał lekcje matematyki w szkole. :)

0

@Arkon ja wydaje średnio 3 tysiące na paliwo miesięcznie, z czego w tym roku wydane tylko 33 tysiące na paliwo, plus koszta leasingu, i jakieś tam śmieszne odliczenie paliwa :D
https://zapodaj.net/plik-2VcZwrx4mx

2

@Arkon Widzę, że w firmie bardzo pasujecie do siebie (i to się chwali), bo Twój pokaz logiki, gdzie uważałeś, iż KK wpływa na terminarz Ekstraklasy jest na podobnym poziomie co koleżanki z pracy.

1

@Arkon nie miec auta wiaze sie z tym, ze siedzi sie na dupie w wolnym czasie :D ja sobie nie wyobrazam bo zazwyczaj w weekend lubie pojechac gdzies dalej nawet zeby sie zresetowac, pochodzic, pozwiedzac czy pojsc w gory. Gdybym za kazdym razem mial byc uzalezniony od pociagu czy autobusu to bym oszalal :D nie mowiac o tym, ze prawie w zadne miejsce tym nie dojedziesz bo gdzie stacje a gdzie cel glowny.

1

@Arkon Sam bym chętniej przerzucił się na miejska, ale niestety Podlasie jest ubogie w komunikację. Niby ten trend wraca, ale w takim tempie, że ja sobie wyhoduje grzyba na głowie.

Ja średnio na same paliwo wydaje tak powiedzmy 400 zł, a już nie mówiąc o naprawie samochodu gdzie potrafi wynieść lekko 2 tys. Plusem jest komfort i nagle sytuacje w życiu.

1

@MysticCat Fajne autka. Szczególnie to Volvo.

2

@fcbarcafan19 Kocham to auto

0

@Stinger_ wystarczy pewnie jakieś ok. 55 kilometrów mieć do pracy żeby tyle wydać.

0

@lucas/catalan W jedną (skoro do pracy do chyba logiczne ale wolę się upewnić) stronę?

Nie wiem co będę mówił gdy będę miał do pokonanie takie kilometry do pracy ale nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy jeździć 55 km do pracy i 110 w obie strony.
Oczywiście zależy jeszcze od drogi, ruchu itp. ale poza paliwem jaka to jest marnacja czasu. Chyba bym tam nie mógł - no oczywiście dużo zależy od zarobków bo jeśli byłyby bardzo duże to pewnie moje zdanie byłoby inne.

1

@Stinger_ mnie kiedys podroz do pracy 30km w jedną strone kosztowalo tam i z powrotem 30zł ale spalanie mialem male. 5 dni w tygodniu to jest 150 zł x 4 = 600 zł
Dziewczyna pewnie ma z 40km a na wsiach to nie jest daleko

1

@Safrani kolega teraz wziął Renault Austral, 1100 netto miesiecznie na firme, na dwa lata. W sumie to mega oferta, szkoda że dla os fiz nie ma takich ofert. Za 1000zł miesięcznie też bym wziął sobie chyba nowe autko ;) jednak na os fiz będzie no drożej.

1

@mmaciass na osobę fizyczną jest drożej, jeśli robisz rocznie dużo kilometrów. Wspólnik ostatnio wziął mamie nową Octavie na trzy lata. Nie znam kosztów, ale mówił, że gdyby kupił i za te trzy lata sprzedał, to wyszedł by dużo do tyłu.

1

@Arkon Moja przełożona dojeżdża do roboty około 70 km. Dojazd autem kosztuje ją niemało ale dojazd jakimś Boltem czy innym Uberem dzień w dzień kosztowałby ją naście razy więcej.

Twój punkt widzenia nie ma absolutnie żadnego przełożenia na to jak wygląda sytuacja u innych. A patrząc po kwocie jaką zapłaciłeś to dla zdrowia trzeba było iść piechotą

0

@Arkon "Podobno jej samochód dużo pali. Weź pod uwagę ile kosztuje też utrzymanie samochodu i samo kupno auta."

I jeździ tym samochodem TYLKO do pracy ?

0

@juarez Też bym tak pomyślał, ale naprawdę taka sytuacja miała miejsce.

0

@MysticCat Niestety ogłupiają cię posty jakichś idiotów. Tak się składa, że znam wielu Ukraińców i nigdy nie spowodowali nawet stłuczki.

0

@pt9 Następny spiskowiec. Wiedziałem, że mogę na takich liczyć na Rambli. Wszystkiemu winni Ukraińcy, a Polacy to przedmurze chrześcijaństwa, święci i bogowie, którzy zawsze kulturalnie się po ulicach przemieszczają. Chore to jest.

0

@gaucho104 A jednak można, jak się okazuje, Ktoś tu z ekonomią jest na bakier. Poczytaj sobie wyliczenia ile cię kosztuje utrzymanie samochodu.

0

@malicinho Jakby powiedział klasyk- g. prawda. Zwiedziliśmy wiele krajów świata i byliśmy w wielu miejscach w Polsce bez samochodu. Poza tym ciągle nie rozumiem tych odpowiedzi, bo nie o tym był mój wpis.

1

@Karol145 A niby PiS obiecywał, że nie będzie wykluczenia komunikacyjnego. Widocznie 8 lat pełni władzy nie wystarczyło.

0

@Azi Chodzę piechotą, ale jak wieje i pada, to jeżdżę Boltem.

0

@fotohobby Nie mam pojęcia. O tym nigdy nie rozmawialiśmy. Na pewno jej mąż ma swoje auto. Tyle wiem.

1

@Arkon Jaki spiskowiec? Po prostu w większości jeżdżą Ukraińcy i nie jest to dla mnie nic komfortowego jechać z nimi Uberem i staram się robić to najrzadziej. Gdzie ja powiedziałem że sa czemuś winni? Po prostu nie potrafią jezdzić ani skleić zdania po polsku. Nic przyjemnego dla mnie

1

@pt9 To widocznie ja spotykam wyjątkowych Ukraińców, którzy dobrze jeżdżą i potrafią mówić po polsku, choć na krótkich trasach nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Dla mnie posługujesz się stereotypami jak Braun czy Konfa.

3

@Arkon w sumie tak na logikę to 12zł za bolta, drugie 12zł jak wracasz. 24zł dziennie, dni pracy mamy 22-23, jak pracujesz w soboty (i niedziele bo są i takie zawody) to nawet więcej tych dni - prawie 600zł miesięcznie na bolta, jak trochę podrożeją to niedługo dorównasz koleżance która jeździ swoim samochodem. A jeszcze jak Twoja żona jeździ boltami i wydaje tyle samo to 1200zł miesięcznie na same bolty żeby dojechać do pracy kawałek to kupa szmalu.

0

@Arkon No więc jak wzięła pod uwagę, ze ona jeszcze wyskakuje samochodem na zakupy, spotkanie z psiapsi, kosmetyczki, czy z dziećmi i to ogarnia za 1000zł a Ty za 12 (właściwie 24zł ) przeznaczyłeś na dojazd do pracy i powrót to się nie dziwie.
W dodatku cały czas nie wiemy, kto ma ile km

2

@Arkon krajow moze i tak bo zazwyczaj i tak lata sie samolotem. Ale nikt mi nie powie, ze wygodnie jezdzi sie komunikacja jesli czesto sie wyjezdza gdzies poza swoje miasto. Totalny bezsens, brak wygody i cala masa problemow. Nie wspominajac o tym, ze dojezdzam do punktu A, ktorym jest przystanek koncowy a do punktu B mam w kij drogi bo znajduje sie w zupelnie innym miejscu. Nie ma szans zeby ktos mnie przekonal bo znakomicie wiem jak to dziala jako ten jezdzacy. Zdarza sie rzadko, ze jade pociagiem lub autokaterem i dramat. Bez auta mozna sobie zyc w jakims Wrocku czy Wawie kiedy rzadko sie opuszcza miasto lub przemieszcza sie glownymi szlakami pomiedzy miastami

2

@fotohobby to @Stinger_ postawil to kluczowe pytanie - kto ile ma km - bez tego to porównanie bez sensu i pisanie drozej czy taniej to niewiele mówi póki nie mamy wspólnego mianownika

Zatem @Arkon póki nie dowiemy się tego to w sumie a/ Twoja koleżanka mogła mieć racje i w jej tekscie nie ma nic smiesznego - np jesli ona wie jak daleko Ty masz do pracy

3

@LOPEZ16 z jednej strony może i jest top, mieszkam w Warszawie i mam sporo znajomych twierdzących że super im się żyje poruszając się po mieście komunikacją. Moje odczucia natomiast od lat są niezmienne - nie trawię tłumów, mieszanki wszystkich na raz zapachów i smrodów tego świata, chamstwa albo po prostu braku obycia niektórych jednostek, drących się dzieci, stad ludzi na światłach, wiecznie włączonych magrzewnic w autobusie które ogrzewają resztki znajdującego się w nim tlenu czyniąc go niezdatnym do oddychania. Ze względu na to wszystko zdecydowanie preferuję wydatki związane z samochodem bo chociaż ten element dnia jakim jest podróż w obie strony do pracy mogę spędzić sam, w warunkach które mi odpowiadają i z wzajemnością nie interesując się nikim dookoła. Wielokrotnie też doświadczyłem tego jak umownie kierowcy traktują rozkład jazdy raz przyjeżdżając 10 minut za wcześnie, żeby następnego dnia spóźnić się pół godziny albo w ogóle przyjechać w tym samym czasie co kolejny w rozkładzie kurs tej samej linii. Niesamowicie mnie śmieszy kiedy ktoś twierdzi, że warszawska komunikacja jest wystarczająca do normalnego funkcjonowania dzień w dzień. Otóż nie jest.

3

@Arkon
"Dobry transport publiczny to podstawa"
Była piękna jesień, sobota, od Bieszczad dzieli mnie 150km. Wsiadam o 7 w samochód i za 2 godziny jestem pod Połoniną Caryńską. Cudowne widoki, rozpoczynam marsz na szlak.
Nie mam samochodu - dworzec autobusowy, kurs o 9, cztery godziny jazdy, o 13 jestem pod Połoniną Caryńską - jest pięknie ale późno. W ten sam dzień chcę wrócić do domu - samochodem wyjeżdżam o 18, jestem w domu o 20.
Autobusem muszę wyjechać o 16 ( potem już nic nie jedzie) w domu jestem o 20.
Mając samochód chodziłem po górach, korzystając z komunikacji publicznej - widziałem góry!

0

@Arkon Nie ogłupiają mnie posty żadnych idiotów tylko mam dostęp do danych które pokazują, że bardzo duży odsetek wypadków na uberach powodowany jest przez obcokrajowców. Nie mówię tu tylko u Ukraińcach ale o całej Afryce która wozi ludzi tak na prawdę nie dysponując odpowiednimi zezwoleniami bez pojęcia o polskich przepisach ruchu drogowego. Nawet moja bliska osoba miała stłuczkę jadąc Uberem i kierowca nie był obywatel Polski na szczęście skończyło się bez obrażeń.

Przyczepiłeś się do Ukraińców a to jest wierzchołek góry lodowej wśród kierowców tych pseudo taksówek. Po prostu się dziwię, że ktoś jest odważny ryzykować zdrowie i życie dla oszczędzania kilku stów miesięcznie. Tyle. Skończ, że swoimi teoriami spiskowymi, że uwziąłem się na jakąś nację.

0

@Kubix93 @fotohobby Niesamowici ekonomiści na tym forum, aż dziwne że nie kandydujecie do Nobla. To policz mistrzu ile kosztuje zakup, utrzymanie, naprawy samochodu. Ciekawe ile ci wyjdzie.

0

@malicinho Bzdury opowiadasz, jest dużo choćby wycieczek autokarowych. Ostatnio na takiej byliśmy i zwiedzaliśmy Sandomierz, Zamość, Lublin, Kazimierz Dolny. W dodatku z przewodnikiem. Można?

0

@pluszek Bo tam nie ma dobrej komunikacji zbiorowej, o tym piszę. Ja bez samochodu niemal wszystkie góry w Polsce zdobyłem. Można?

1

Samochód to wolność, mieszkam poza miastem (nie wyobrażam sobie gnieść się w klitce i jeszcze słuchać sąsiadów - dom to też wolność) i na dojazdy wydaje jakieś 900 zł miesięcznie. W życiu nie zrezygnowałbym z samochodu nawet mając prace przy domu. Wstaje w sobotę rano i mam ochotę przejechać się z drugą połówką nad morze, wsiadam w samochód i za 2h jestem. Bez kombinowania kiedy pociąg, bez kombinowania jak dostać się z dworca na plażę, bez tłumów, których jako introwertyk nie lubię. Poza tym bardzo lubię motoryzację i jazda samochodem z własną muzyką jest odprężająca.

0

@MysticCat Bo uwziąłeś się, proste. To sobie porównaj jak prowadzą samochody Polacy, a jak Niemcy czy Portugalczycy. Widzisz różnicę? Ja akurat tylko na Polaków i Ukraińców się natykam w Bolcie i więcej problemów miałem z Polakami, bo często nie ogarniają, gdzie mają na mnie czekać. A Ty powtarzasz narrację onuca Brauna. Można i tak, tylko po co?

1

@quest93 Super, na szczęście rozwinięte kraje odchodzą od samochodów. W końcu i w Polsce do tego dojdziemy, na razie ciesz się tą "wolnością". Jak masz dzieci to naprawdę zazdroszczę zawożenia ich na wszystkie zajęcia. Ja wolę centrum miasta.

0

@pluszek Może widziałeś, ale czy po nich chodziłeś? Mam wątpliwości. Jak idziesz w góry, to niemal zawsze wchodzisz po jednej stronie, a schodzisz po innej. Jak przestawisz samochód? :)

4

@Arkon " Niesamowici ekonomiści na tym forum, aż dziwne że nie kandydujecie do Nobla. To policz mistrzu... "

No i po co te głupkowate docinki ? Chcesz kierować dyskusję na takie tory ?
Twoja koleżanka co to policzyła - 1000zł miesięcznie.
Ty jeżdżac codziennie Uberem 500zł
W dodatku w dalszym ciągu nie wiem, kto ile ma km.
Wiemy tylko, że Ty blisko...

zaczynasz prowadzić jakąś krucjatę, "bez samochodu lepiej" ?
Jaki to ma sens ?

"Super, na szczęście rozwinięte kraje odchodzą od samochodów."
W których rozwiniętych krajach spadła ilość samochodów na mieszkańca ?


0

@Arkon Nie mam dzieci a do pracy jadę 30 minut obwodnicą. Kolega, który jest z tego samego miasta ale z odległej dzielnicy (Bydgoszcz fordon) to jeździ do pracy godzinę. Samochody raczej nigdy nie znikną, przynajmniej nie za mojego życia. Nie jest też prawdą, że rozwinięte kraje odchodzą od samochodów. Średnia europejska cały czas się zwiększa - w 2022 roku średnia w UE wyniosła 560 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców - to o 14,3 % więcej niż w 2012 roku (gdy było to 490/1000). Kraje rozwinięte takie jak włochy, finlandia czy luksemburg wymienione w poniższym artykule przodują w ilości aut na 1000 mieszkańców.

https://www.money.pl/gospodarka/polska-jest-szosta-w-ue-policzyli-ile-aut-osobowych-przypada-na-1000-mieszkancow-7183922994907744a.html?utm_source=chatgpt.com

To świadczy, że flota samochodowa w Europie rośnie - zarówno absolutnie (więcej aut), jak i relatywnie (więcej aut na 1000 mieszkańców).

1

@Arkon
"a bez samochodu niemal wszystkie góry w Polsce zdobyłem"
Demagogia - doskonale o tym wiesz, ale nie potrafisz przyjąć argumentów innej osoby.

0

@fotohobby Nie prowadzę żadnej krucjaty, tylko Wy się rzuciliście w obronie aut jak Rejtan. Dla mnie absurdalne było zachowanie koleżanki. Tu nie chodzi tylko o odległość, ale o faktyczne koszty utrzymania samochodu. Jak pewnie doskonale wiesz to nie tylko paliwo, które jest tylko jednym ze składników. Poza tym ja nie tracę czasu na odśnieżanie auta, tylko wsiadam i nic mnie nie interesuje. Mogę grać na telefonie, czytać informacje itd. Dla mnie wygodniej. Wiele razy pisałem, że mieszkam blisko centrum miasta, bo już się najeździłem do pracy kilkanaście km. Nigdy więcej.

0

@pluszek Jaka demagogia!? To są fakty. Mało kto wchodzi i schodzi po tej samej stronie. To nie ma nic wspólnego z chodzeniem po górach. Tu cię samochód ogranicza.

0

@Arkon
"Mam wątpliwości. Jak idziesz w góry, to niemal zawsze wchodzisz po jednej stronie, a schodzisz po innej"
Byłeś kiedyś w Bieszczadach - myślę że nie bo opowiadasz o nich bajki. Wiesz jak wygląda tam komunikacja? - po sezonie masz dwa autobusy - rano i wieczorem. Gdy wejdziesz na Smerek i pójdziesz na Połoninę Wetlińską to możesz zejść na parking w Brzegach Górnych, ale żeby wrócić do auta pozostaje zasuwanie asfaltem wielu kilometrów. Tam nic nie jeździ!
Tak wygląda komunikacja w górach, zmienia się to dopiero w Zakopanem.
Ale żeby to wiedzieć trzeba po tych górach jeździć i chodzić!
Byłeś pewnie w Zakopcu i na podstawie tego budujesz wizję komunikacyjną w Polskich Karpatach? To tak nie działa, Bieszczady, Beskid Niski a Tatry to dwa inne światy

0

@Arkon
"Mało kto wchodzi i schodzi po tej samej stronie. To nie ma nic wspólnego z chodzeniem po górach"
Ty chyba nigdy w górach nie byłeś, ani w Bieszczadach ani Beskidzie
Piękny szlak - Muczne, Bukowe Berdo, Tarnica, Wołosate - i gdy nie masz kogoś kto po ciebie przyjedzie to musisz tą samą trasą wrócić. Spróbuj to zrobić komunikacja publiczną. Trzeba być naiwnym by tam liczyć na autobus.

0

@Arkon
A ile mieszka od pracy ta kolezanka ? Ile Ty ?

0

@pluszek Ok, nie byłem. Szkoda gadać. Ty patrzysz, ja schodziłem. Akurat o Bieszczadach masz rację, tam jest kijowo z komunikacją. Ja wolę Beskidy, choćby Szyndzielnia, Skrzyczne, Barania Góra czy przepiękna Babia Góra.

1

Zeby wydac 1000 na sam dojazd do pracy bez zadnego zbaczania w bok... musiala by mieszkac 40-50 km od pracy.
50 jak jezdzi ekonomicznie
40 jak ma ciezsza noge

Wiec Bold wyszedl by drozej jakbys tyle mieszkal kolego od pracy. Ponad 100pln dziennie :) zalezy od miasta itp
Ale 2000 nim bys wydal

No chyba ze mieszkacie obok siebie a kolezanka jezdzi Abramsem

0

@Arkon No to dobrze ona płaci 1000zł za utrzymanie samochodu. Ty 500 za podwózkę Ubera
Odśnieżanie samochodu - haha, to już fikołek fajny. Jakbyśmy na Alasce mieszkali.
Poza tym jest jeszcze wiata/garaz
Wracając to dych 1000zł - ona ma w tym ogarnięte zakupy może pojechać tam, gdzie taniej - na promkę supermarketu, na tar targ .
Do tego kosmetyczkę, psiapsie, odbiór dzieci z zajęć fakultatywnych.
Ty za wszystko musisz dopłacić

Wszelkie inne zakupy cięższe/większe gabarytowo - większa wygoda.


Nawet 20kg worek z nawozem do trawy, który wyciągam z paczkomatu lepiej przewieźć te 400m do domu, niż nieść na plecach...

Te góry, to wybacz - chyba nie piszesz o JEDNODNIOWYM wypadzie ?
Mieszkam w Rybniku - do Wisły, Brennej jadę około 1h.
Szlak czasem zaczyna się w centrum, ale niektóre 5-6km dalej. A niektóre w miejscach, gdzie pociągiem nie zajadę (Brenna, np pętla 3 kopce).
Ja stawiam samochód na najbliższym parkingu.
Przebieram buty na cięższe trekkingi i idę. Wracam tą samą trasą, albo inną w pętli.
Przebieram buty, za 1H jestem w domu.

Mógłbym skorzystać z PKP. Mam 2km na dworzec, pociąg jedzie 1.5h, potem trzeba z buta dostać się na początek szlaku - no bo przecież nie taksówką, prawda ?
Trekkingi od 2h już na nogach, bo przecież nie plecaku ? A jeszcze nie wszedłem na szlak...

Jak z tym odchodzeniem krajów rozwiniętych od samochodów ? Potrafisz to jakoś obronić ?

0

@AbelKabel Nie na sam dojazd, tylko dojazd + utrzymanie + amortyzacje kosztu zakupu

0

@fotohobby Mistrzu 1000 zł to ona podobno wydaje tylko na benzynę, to nie ma nic wspólnego z utrzymaniem samochodu. Ekonomia się kłania. Mnie te wszystkie bzdety nie obchodzą. :)

2

@Arkon W życiu ważny jest też komfort. Po co ludzie wydają duże kwoty na kupno i utrzymanie np. domu skoro można mieszkać w mieszkaniu czy namiocie? Rozumiem ze tobie nie jest samochod potrzebny do szczęścia ale fakty są takie że dla większości lepiej go posiadać niż nie.
Ja wolę zimą jechać w ciepełku słuchając podcastu niż czekać na przystanku.

W dodatku inna sprawa posiadania auta, nie dość że oszczędzam czas + zawsze mam świadomość że w każdej chwili mogę go użyć kiedy chce.

0

@pt9 Tak samo Bolta czy Ubera. Nie widzę różnicy. W pracy tak samochód jest niezbędny. Jeśli jednak ktoś mieszka blisko centrum, to niekoniecznie.

0

@Arkon ale o czym Ty piszesz? Podajesz mi miasta. Dowiez mnie autobusem w Rudawy Janowickie na przyklad. Albo pociagiem zebym na Sokolik mogl wejsc. I miliony takich miejsc moge Ci podac :) no nie wyczarujesz. Albo podasz mi miejsca gdzie moge wysiasc ale kilka kilometrow bezsensowna droga beda musial dostac sie do miejsca, z ktorego chcialbym zaczac droge. Wczoraj jechalem do Wrocka na koncert. Musialbym wyjsc z domu zrobic spory dystans na stacje, dojechac pociagiem. Potem z dworca dostac sie tramwajami do Hali Stulecia. Fajnie, 3 godziny i bym byl. Autem 1,5 godziny i na miejscu bez zbednego marnowania czasu na nic konstruktywnego. No nie ma opcji zyc bez auta :D w moim aktywnym przypadku bez szans.

0

@malicinho Przecież napisałem, że niestety komunikacja publiczna jest słaba w Polsce. Jednak samochód też nie rozwiązuje sprawy, bo idę z Rysianki do Zwardonia i gdzie mam zaparkować, żeby nie wracać do punktu wyjścia?

0

@Arkon wrocic trzeba. Jesli nie chcesz robic petli to akurat nie jedziesz autem. Taka forme tez znam. Jak dla mnie jedyna forma gdzie nie uzywalbym auta ze wzgledu na korki i problemy z parkowaniem to zycie w duzym miescie typu wlasnie Wrocek, Trojmiasto czy Wawa gdzie latwo mozna sie poruszac. Mimo wszystko auto i tak musialbym miec do przemieszczania sie poza miasto a bardzo czesto to robie. Jaka by nie byla komunikacja to nigdy nke dowiezie do wiekszosci miejsc, ktore sie odwiedza. Typowo z miasta do miasta owszem ale czasowo tez zazwyczaj schodzi o wiele dluzej i jest sie uzaleznionemu przy powrocie. Natomiast nie da sie tak ogarnac komunikacji zeby dojezdzala wszedzie i to jest nie do przeskoczenia. Od stylu zycia jeszcze zalezy bo sa ludzie co zwyczajnie siedza w domu i nie maja wiekszej potrzeby przemieszczania sie.

0

@malicinho Ja często jeździłem bez samochodu. Teraz córka mieszka w innym mieście i pociąg a potem Bolt. Da się spokojnie.

1

@Arkon No tak, bo jak ktoś widzi problem w tym jak jeżdżą sąsiedzi zza wschodniej granicy, ile powodują wypadków to od razu jest ruska onuca i wyborca Brauna. Gratuluję toku rozumowania.

Nie ma nawet co dyskutować na temat bezpieczeństwa bo takie w starej Fabii na Uberze w przypadku nawet niewielkiej stłuczki jest zerowe, po prostu zawierzasz, składasz swoje zdrowie i życie w ręce obcej osoby. Pomijam, że często jest to imigrant. Nawet jeśli jest to Polak to po prostu statystycznie bardziej niebezpieczne jest podróżowanie z kierowcą Ubera(nawet Polaka z krwi i kości) który jeździ po mieście 8-10 godzin często przemęczony aniżeli wsiadanie do swojego bezpiecznego, nowego zadbanego samochodu w którym sam dbasz o jego stan techniczny czy sprawność psychomotoryczną swoją własną.
Twoje argumenty i chęci zdyskredytowania właścicieli samochodów a tym samym wywyższenia transportu publicznego jest po prostu bezsensowne.
Większość ludzi jeździła, jeździ i będzie jeździć samochodami, bo jest to po prostu wygodniejsze i bezpieczniejsze.

0

@MysticCat Jazda samochodem jest bezpieczniejsza niż transportem publicznym? To zabłysnąłeś. Poczytaj statystyki. Tak samo jak mnie śmieszą osoby bojące się latać, a potem wsiadające na motor. Nie głosujesz na Konfę lub Brauna?

1

@Arkon

No to ona ma 40-50km do pracy, Ty zajdziesz na piechotę.
To rozumiem jej zdziwienie

Rozumiem, że brak dowodu na to "odchodzenie rozwiniętych krajów od samochodów" oznacza, że po prostu palnąłeś bzdurę ?


1

@Arkon ja mam malutki samochód z żoną za 8000zł kupiony 8-9 lat temu, na paliwo 600-750zł miesięcznie, naprawy bardzo rzadkie. Ale chociaż bym w niego i jego naprawy ładował drugie tyle miesięcznie co na paliwo to złapali się byśmy na tym samym połapie pieniężnym co Wasze bolty.
Więc same plusy mojej stronie oprócz jednego - szukać miejsc parkingowych to skaranie boskie i tutaj masz większą swobodę i luz, jak najbardziej.

0

@Arkon Tak, zdecydowanie jazda swoim samochodem jest bezpieczniejsza. Jeżdżę prywatnie dużym Volvo z miliardem systemów bezpieczeństwa, milionem poduszek powietrznych, ze strefami kontrolowanego zgniotu. Wsiadając do tego auta wiem, że nawet zderzenie z Tirem nie jest dla mnie wyrokiem śmierci.
Natomiast wsiadając do metalowej puszki typu Skoda Fabia, która ma nalatane 500tys. km nie dysponuje żadnymi systemami bezpieczeństwa to jak wsiadanie do puszki po konserwach. Nawet jeśli nie ten kierowca tylko ktoś inny popełni błąd, uderzy w Was na skrzyżowaniu to po prostu giniesz i to nawet przy niskiej prędkości.
Dlatego zdecydowanie lepiej jest zainwestować w duży, bezpieczny samochód w którym po prostu masz szanse przeżyć wypadek niż grać na loterii gdzie stawka jest Twoje życie.

Nie, nie jestem wyborcą konfederacji, Brauna, PiS, KO czy innych kłamców. Szczerze gardzę polityką i nie zamierzam wybierać mniejszego zła.

0

@fotohobby Poczytaj sobie o Singapurze, Tokio, Barcelonie czy Kopenhadze. Tam się promuje transport publiczny, a ogranicza samochody.

0

@MysticCat Ja piszę o transporcie publicznym, a ty znowu o skodzie. Ręce opadają. Jak Cię walnie czołowo Tir, to nic cię nie uratuje.

1

@Arkon Ty mówisz o jeżdżeniu Boltem/Uberem po mieście do pracy. Większość samochodów na tych przewozach jest mało bezpieczna.

Tutaj masz przykład jak Volvo nie chroni przed zderzeniem czołowym z TIR-em





0

@MysticCat Napisałeś też o tym, że samochód jest bezpieczniejszy od transportu publicznego, co jest bzdurą. Poza tym większość ludzi ma stare, mało bezpieczne samochody. W Bolcie siedzę z tyłu, a nie z przodu, gdzie jest bardziej niebezpiecznie. Odnoszę wrażenie, że dla ciebie samochód jest ważniejszy od mieszkania. Ja wolałem za oszczędności kupić córce mieszkanie, a nie wypasiony samochód sobie. Kwestia priorytetów.

0

@fotohobby
To juz wymyslasz kolego bo tak tego nie liczyli :) liczyli paliwo
Tzn nic bo to wymysl jest z d... wziety

Poza tym maja auto mozesz jechac kiedy chcesz i gdzie chcesz i jak dlugo cycesz
Jadac z pracy stajesz na zakupy,
Bold czeka ? Czy nastepnego zamawiasz i znow placisz

A utrzymanie rozklada sie nie tylko na dojazd tylko urzytkowanie calkowite czyli jazdy z rodzina itp

1

@Arkon Mylisz się bardzo jeśli uważasz, że na tylnym siedzeniu jest bezpieczniej.
Nie poruszam też kwestie bezpieczeństwa transportu zbiorowego, bo pewnie o to Ci chodzi a dyskutuje ciągle o bezpieczeństwie jazdy bolt/uber.

I to, że jeżdżę bezpiecznym, nowym samochodem nie oznacza, że nie mogę też kupować mieszkań.

Zresztą argument, że musi być to nowy samochód też w sumie nie jest dobry, bo równie dobrze możesz kupić 20 letnie Volvo które nadal będzie bezpieczniejsze od wielu nowych aut.

0

@MysticCat Znowu nie czytasz statystyk, wszędzie jest napisane, że bezpieczniej jest z tyłu i tam powinno się przewozić choćby dzieci. Nie każdy jest milionerem. Ja wybrałem mieszkanie dla córki, a nie drogi samochód. Nigdy nie miałem niebezpiecznej sytuacji w taksówce.

1

@Arkon szacun , stworzyłeś wielką dyskusję o niczym - nadajesz się na polityka. Oczywiste że w niektórych przypadkach opłaca się wynająć przejazd a w niektórych się nie opłaca lub nawet nie ma takich możliwości . Osobiście nie zazdroszczę życia w centrum ze względu na hałas ale przede wszystkim wysoką zawartość ppm. Fajnie że wydajesz tylko 12 zł na przejazd ale kosztem dodatkowym będzie statystycznie krótsze życie twoje i twoich dzieci . Jak zawsze w życiu jest coś za coś . Jeden się cieszy niskimi kosztami inny czystym powietrzem . I na tym polega wolność .

0

@Coveta Nie mieszkam w ścisłym centrum, a najbardziej smrodzą domy jednorodzinne, w bloku mam ogrzewanie z elektrowni. Na razie nie narzekam na zdrowie.

0

@Arkon "wszędzie jest napisane, że bezpieczniej jest z tyłu i tam powinno się przewozić choćby dzieci."

Wszędzie?

https://autokult.pl/kanapa-mniej-bezpieczna-jadacy-a-przednich-fotelach-maja-lepiej,6809195836328065a

0

@Arkon A ta elektrownia z której masz prąd jak go wytwarza tak z czystej ciekawości? Bo rozumiem, że ona nie smrodzi xD
Co do tych statystyk to można polemizować, bo z jednej strony z przodu jest mniej bezpiecznie bo większość wypadków jest czołowych ale już przy uderzeniu bocznym najgorsze jest miejsce z tyłu na bocznej kanapie.

Co do bycia milionerem, każdy ma to na co sobie zapracował.

0

@Arkon Czyli już z poziomu krajów zszedłeś na poziom miast ? :))
Jak pogrzebiemy bardziej, to wyjdzie, że chodzi o konkretne dzielnice (jak w Kopenhadze)

0

@Arkon to już mówisz o kosztach ogólnych a nie o kosztach przejazdu, więc sam nie wiesz o czym piszesz lub chcesz pisać. Ja uwielbiam być niezależnym i dojeżdżam sam do pracy po mnie stać i nie potrzebuję do tego jakiegoś gościa. Zawsze jeżdżę sam, w samochodzie który chciałem mieć (peugeot 5008) i włączam sobie muzykę którą chcę i jest to warte każdych pieniędzy.

Mnie śmieszą te zrzędy które żałują kilku złotówek kosztem niezależności od nikogo innego. :P

0

@MysticCat Ze tez Ty sie tym nie boisz jezdzic.

LR jako marka regularnie najnizej oceniany producent na rynku brytyjskim, który nieoficalnie przyznaje ze jak ktos ma kase na ich auto to musi miec tez na naprawy. V90 tez nie powala niezawodnoscia, przedostatni w swojej klasie jesli chodzi o niezawodnosc

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: