La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1270 Culés

0

Czy macie jakieś swoje "znienawidzone" postawy i opinie innych, zwłaszcza w luźnych tematach? Tzn. jakieś głosy, które często się powtarzaja, a z którymi kompletnie się nie zgadzacie np. w kwestiach sportu, filmów, gier itd.? Moje, pierwsze z brzegu:
1) "Rap powinien mieć przekaz" - popularne w gimbazie, od tego czasu zanikło, ale wielu wciaż zatrzymało się na tym etapie. Zwłaszcza bawi u ludzi, którzy wymieniaja jednocześnie "Hit them up" Tupaca jako jego ulubiony utwór.
2) "Gra o Tron stała się dużo gorsza w późniejszych sezonach bo twórcom skończył się materiał z ksiażek" - półprawda, w najlepszym razie. To tak jakby narzekać "Jestem głodny, bo skończyło mi się jedzenie" gdy po dwóch gryzach wyrzuciłem kanapkę do kosza.

16

@Ghostface ale gra o tron stała się dużo gorsza gdy za reżyserię nie odpowiadali już Ci sami ludzie co w pierwszych sezonach. I ma to związek tez z materiałem książkowym. Ostatnie sezony są pozbawione logiki na wielu poziomach, a część głównych wątków wręcz basurdalna. A twoje porównanie z kanapką nietrafione.

0

@VbamboeB Czytałeś ksiażki? Niezależnie, możesz wytłumaczyć dlaczego porównanie jest nietrafione? Gwarantuje, że źle mnie zrozumiałeś.

15

@Ghostface ale żeś przykłady podał xd

14

@Ghostface "jestem kibicem realu madryt" - opinii tych ludzi nie szanuje

0

@GeneralXavi Teraz nie wiem, błędne, głupie czy takie z którymi się nie zgadzasz?
Chciałem być zmiana, która chcę zobaczyć na rambli - wsród polityki i narzekań na politykę wrzuciłem inny temat, który jak zaznaczyłem miał być luźny. Nie oczekuję odpowiedzi "Teoria fizyczna XYZ jest niepoprawna, a każdy ja błędne interpretuje" - jeśli chciałeś takich to przykład "Większość osób źle rozumie eksperyment myślowy "kota Shroedingera"".

8

@Ghostface

Tatuaż musi mieć jakieś znaczenie xDDD

5

@VbamboeB dedeki zrushowali ten serial bo śpieszyli się do star warsów, których ostatecznie nie stworzyli xD
Ogólnie jest kilka elementów (materiał źródłowy też) który spowodował, że ostatnie sezonu wyglądały jak wyglądały


ah no i nie było tam jakiś większych zmian w ekipie, dedeki trzymali się tam od początku do końca

1

@Who_you_mam Idealny przykład tego o co mi chodziło - opinia, która zostawia pole do dyskusji, a z która się kompletnie nie zgadzasz. Wyżej oprócz narzekań był żart o kibicowaniu Realu - albo się kibicuje albo nie, ciężko coś więcej powiedzieć.

@marcin62 Ja wstrzymuje się z odpowiedzia, bo jestem pewny, że gość mnie źle zrozumiał, lub jest nie do końca zorientowany w temacie. Ty jesteś znacznie bliżej.

16

@Ghostface "Alkoholizm to choroba", nie wiem co za idiota to wymyślił, ale często to słyszę

7

@Ghostface w horrorach, samotna kobieta w wielkim domu słyszy hałasy w piwnicy i tam wchodzi. XD ja biorę torebkę pod rękę, psa i do widzenia duchy.

1

@Ghostface jak ludzie mówią że dragon ball super jest dobry, a tak naprawdę ssie

0

@clyde Bardziej chodziło mi o opinie ludzi o czymś, ale to też może być.
Lubisz i ogladasz horrory? Bo ja w kwestii tego jestem jaroszem i znam albo slashery z lat 80 ogladane w podstawówce, albo klepane dziś taśmowo filmy o opętaniach itd. Obecnie chętnie bym zobaczył coś w stylu tych slasherów, z zachowanym klimatem i elementami paranormalnymi ale nic nie znam takiego.

1

@Luciano99 Jakiś idiota, pewnie na trzeźwo co najgorsze.
Na poważnie ja w tej kwestii nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "uzależnionym jest się całe życie". Oczywiście nie jako lekarz, ale osoba, która ma doświadczenie z pierwszej ręki.

@Transu96 @RomanGroza oba przykłady za dużego pola do dyskusji nie zostawiaja. albo się coś lubi, albo nie.

1

@Ghostface oglądam bardzo dużo ale to zachowanie zawsze mnie drażni. A co do stricte Twojego pytania to drażni mnie bardzo gadanie, że ,,dorośli grają w te głupie gry jak dzieci", od osób które siedzą i oglądają Love Island albo serial za serialem, bądź kilka godzin na tiktoku.

3

@Ghostface Ale rap powinien mieć przekaz, to nie muzyka do tańca, wiec po co innego go słuchać? :p

4

@Ghostface Co do Gry o Tron, to przecież to jest fakt, a nie opinia. Jakby D&D mieli materiał książkowy do końca, to zachowaliby conajmniej przyzwoity poziom. Oczywiście już wcześniej dokonali wielu znaczących zmian w stosunku do treści książek, natomiast często były to zmiany, które wynikały z potrzeb medium telewizyjnego, zmiany na plus lub takie, które nie naruszały ducha historii.

1

@clyde To już dużo bardziej rzecz o która mi chodziło i popieram w 100%. Samemu nauczyłem się już, że nie ma co wartościowość rozrywek na sensowne i nie. Głównie dlatego, że wyszedłbym na hipokrytę, po spędzam pare godzin dziennie słuchajac streamów na twitchu, najczęściej o zerowej "wartości intelektualnej".

2

@Ghostface
"Nie każdy numer musi być w końcu mądry
Nie każdy numer musi mieć jakiś przekaz
Lecz Wasz monolog o markach i potrzebach
To nie artyzm, a próżność istnienia"

Gibbs - Zero cukru, trafnie.

1

@Ghostface powiedziałbym, że szeroko pojęte opiniotwórstwo, dotyczące gier, filmów, czy seriali, w takiej formie jaka jest obecnie.

Recenzent dostaje szansę obejrzeć film, serial, czy zagrać w grę na zamkniętym, przedpremierowym pokazie. To sprawia, że odnosi korzyść, z tego co robi i jego opinia już jest mało rzetelna. Dodajmy do tego fakt, że inaczej ogląda się serial z tygodnia na tydzień, a inaczej jednym ciągiem. Analogicznie w przypadku gier, na pokazie stosunkowo łatwo ukryć błędy czy brak optymalizacji. Przez to oceny fachowców są zwykle mocno zawyżone.

A to potęguje negatywne opinie u odbiorców, bo nastawili się na dużo lepszy produkt niż dostali. Kasa producenta się zgadza, recenzenta też. A skoro tak, to widza czy gracza można mieć w dupie.

0

@kanver_ Fakt, poziom spadł. Możliwe, że dokończona historia z ksiażek mogła by ułatwić dokończenie serialu. Natomiast DD samemu zrezygnowali z ogromnej liczby watków (często zrozumiale - wiele "najciekawszych watków" jest ledwo napoczęte w ostatniej ksiażce). Mimo wszystko, odrzucili Stoneheart, uprościli politykę na północy, zamiast wysilić się na wymyślenie watków do pobocznych postaci z ksiażek po prostu je uśmiercili.
Gdyby trzymali się wszystkich watków z ksiażek, to mieli materiał na nie tylko 5-8 sezon, ale również i 9 i 10.
Głównymi powodami "upadku" serialu, było znudzenie autorów i chęć rozpoczęcia nowego, bardziej opłacalnego finansowo projektu. Brak dokończonej historii był utrudnieniem, ale był nim od samego poczatku. I jak zauważyłeś, gdy twórcom nie brakowało świeżości i zapału potrafili nie tylko dobrze przełożyć materiał źródłowy na ekran, ale i ulepszyć go (Tywin zamiast Roose'a w Harrenhall itd.).

3

@Ghostface to nie jest kwestia lubienia, db super to jeden wielki recolor, anoreksja postaci i ujowa kreska, o robieniu z postaci idiotów nie wspominając. GT miało swoje minusy jak zlanie pobocznych postaci, dziury w fabule czy rushowanie story po sadze baby vegety, ale przy db super to gt jest wybitnym dziełem z piękną kreską i kreatywnością zamiast recolorowania tego co już było.

1

@Tomaszekkkkk Wiele osób tańczy do rapu - więc nie mi oceniać, gdy samemu realnie nie tańczę do żadnej muzyki.
Rap jest muzyka - tylko tyle i aż tyle. Bardzo ja lubię i często słucham, nie będac ani biednym murzynkiem z NYC czy Baltimore, ani Sebkiem z blokowiska z polskich lat 90.
Doceniam w rapie głębsze kwestie niż tylko brzmienie - widzę prawdziwy artyzm w tym jak składaja rymy, jak płyna na bicie, jak opowiadaja historię. Sama treść tej historii, jej prawdziwość jest dla mnie drugorzędna, jeśli nie dalej.
Może po prostu inaczej rozumiemy "przekaz" - czego oczekujesz po takiej muzyce? Prawdziwości, życiowych lekcji? Rozmawiamy o rapie polskim, czy zagranicznym? Jeśli to drugie, to mógłbyś podać przykłady ulubionych raperów, ich płyty i utwory?

0

@Filipem Brzmi trafnie i zgodnie z tym co uważam.

Przykład z innej beczki - w szkole wałkuje się utwory Mickiewicza itd. przedstawiajac ich jako wieszczów w kontekście historycznym i gloryfikujac ich dzieła majace podteksty polityczne itd.

Moim ulubionym utworem Mickiewicza jest "To lubię" - prosty wiersz, który nie ma w sobie nic z niepodległościowej walki, a mimo to zwyczajnie mi się podoba, klimatem i historia która buduje. "Każdy wartościowy utwór Mickiewicza ma przekaz" - absolutnie nie.

1

@Ghostface Jak przeglądam jakies inne fora:
błędy w prostych kilku zdaniach, pozatym używanie przekleństw też mnie razi.
Ale staram się jak mogę sam pisać krótko i bez zbędnych emocji żeby to było w miarę czytelne, Pozdrawiam :)

1

@Ghostface Największy problem moim zdaniem był taki, że musieli w rok-dwa zrobić to, z czym Martin męczy się od jakichś kilkunastu lat... Co prawda uprościli sobie zadanie, opuszczając kilka ważnych linii fabularnych z AFFC i DWD, ale wciąż zadanie było bardzo trudne. Jednak jest ogromna różnica, między tworzeniem czegoś swojego od zera, a nadbudowywaniem tego, co już zostało przez kogoś zrobione.

konto usunięte

2

@clyde ja pierwsze co to lecę do piwnicy, lubię takie klimaty i mimo że wiem że duchy nie istnieją to lekka adrenalina jest :D

1

@kanver_ "a nadbudowywaniem tego, co już zostało przez kogoś zrobione" no to fundamenty to nadbudowy mieli postawione - inaczej poprowadzili historię Tyriona po zabiciu Tywina, pozbyli się Gryfa i (f)aegona. Z Dorne i Żelaznych Wysp zrobili karykaturę. Znacznie uprościli bitwę o Meereen. Zmiażdżyli cały szereg watków na północy w "szybkie zabicie Stannisa i widowiskowa bitwa".

Wiele watków można było pominać czy zmienić, upraszczajac historię - dodanie Talissy zamiast ksiażkowego pierwowzoru, umożliwiło dodanie na ekran ładnej i ciekawie rozwiniętej postaci, z która widzowie mogli się zżyć, jednocześnie upraszczajac kwestię sukcesji na północy (gdzie w ksiażkach żona Roba żyje i potencjalnie może być w ciaży z jego następcom).

Przyczyny "upadku" dalszych sezonów (od 5 w górę): znudzenie twórców, chęć dostosowania serialu do jak najszerszej grupy odbiorców (co wprost przyznawali i co jest zreszta zrozumiałe), pośpiech i pazerność - HBO chciało sfinansować więcej sezonów, a D&D mieli przed oczami pieniadze od Disneya.

Ludzie przedstawiaja to tak jakby twórcy wiernie odwzorowali wszystkie watki z ksiażek, po czym zaczęli (z konieczności) improwizować. W rzeczywistości twórcy pominęli tonę watków. Stad przykład z kanapka - wyrzucili ja do kosza i narzekaja na głód.

1

@Ghostface akurat rap powinien mieć przekaz,
Gdy zaczynałem słuchać czyli 20 parę lat temu to takie hihopolo było uważane że to nie rap.
A teraz to tylko hihhopolo jest w większości.
Rap powinien być z przekazem, ale czasy się zmieniły i ludzie wolą inny rap, a raczej hiphopolo

1

@Ghostface Tak tak, ale zauważ, że 5 i 6 sezon wciąż trzymały jakiś poziom. Wtedy mieli jeszcze to wszystko, co pozostawił Martin, razem ze wskazówkami, więc jako tako udało im się to skapitalizować (wysadzenie septu, wskrzeszenie Jona, Hardhome, bitwa bękartów, chociaż ja akurat zwolennikiem jej nie jestem, Arya i Walder Frey). Większość z tego, to były wydarzenia, które można było jako tako prognozować po książkach Martina. Im dalej w las, tym mniej było takich wskazań, a wątki trzeba było budować znowu od podstaw. I tutaj pojawia się problem twórczy D&D, to zadanie ich przerosło, a do tego nałożyła się masa innych spraw o których mówisz.

1

@Ghostface W sumie to nie słucham zagranicznego rapu, a z polski każdego kto przypadnie do gustu, od starego WWO, Molesty, Eldo, Bezimiennych i innych, po "dzisiejszych" Vin Vinci, Dedis na przykład. Z Małachem i Rufuzem chyba dorastałem, każda płyta przesłuchana wzdłuż i wszerz :p Ostatnio znalazłem ASA bay - polecam, jak Paktofonika, albo bardziej Kaliber 44
Sporo tego jest.

0

@Tomaszekkkkk To niestety rozmawiamy jak w dwóch kompletnie różnych językach, bo ja niezbyt się znam na polskim rapie i odnosiłem się do zagranicznego.
@Prorok to ponownie jak wyżej - umiałbyś wytłumaczyć dlaczego (a nie tylko "tak bo tak"), zdefiniować czym jest ten przekaz (bo może samemu słucham rapu z przekazem i po prostu źle to sformułowanie interpretuję). Najłatwiej gdybyś podał czy słuchasz zagranicznego rapu i jeśli tak, to jakich wykonawców. Ponadto wyżej odnosiłem się do utworów Mickiewicza i "konieczności wyższego przekazu" w nich - też możesz powiedzieć co myślisz w analogii do rapu.

0

@kanver_ Częściowo się zgodzę, ale nie we wszystkim - głównie ze "wskazówkami" Martina:
1) Hardhome nie tyle jest zapowiedziane, co pojawia się w ksiażkach - tu ogromny plus dla D&D bo z małej wspominki między słowami zrobili kultowy odcinek.
2) Na bitwę bękartów nic nie wskazuje - Pink Letter na 90% nie jest nawet od Ramseya, a to jedyny zwiazek jego z Jonem. Battle of Ice - to co innego, ale tu znowu - Martin zapowiada kompletnie co innego, a w wypuszczonych rozdziałach WoW wręcz wprost opisuje.
3) Wskrzeszenie Jona jest pewne - pewne jest też, że w ksiażkach będzie wygladało zupełnie inaczej - może spalenie Shereen właśnie w tym celu, może Jon przestanie być POV, może wydarzy się dużo później (gdy Stannis potencjalnie zdobędzie Winterfell). Może Jon po śmierci wejdzie umysłem w Ghosta. Ponadto na 100% Jon zmieni się diametralnie z charakteru - w serialu przez pół odcinka jest bardziej pochmurny i słusznie karze spiskowców, którzy idiotycznie się do spisku przyznali.
4) Na arye i Freyów nie wskazuje nic - watek z jej zemsta to kalka tego co zrobił W. Manderly Freyom (w mniejszej skali) - Martin w życiu nie da w ksiażkach momentu psychozy młodej dziewczynki przedstawionego jako "girlboss moment, slay queen".
5) Na wysadzenie septu też nic nie wskazuje, a sam pomysł jest bardzo tani i idiotyczny. Jasne - Kings Landing częsciowo w tym Sept może wybuchnać - jeśli Dany przypadkiem podpali złoża wildfire pod miastem, prawdopodobnie podczas walki z f(aegonem) lub WW, jeśli Cersei zostanie osaczona w mieście i będzie miała wybór - zginać zabijajac wrogów, lub zginać zabita przez tych samych.

Co raz częściej skłaniam się w druga stronę - wad serialu można doszukać się jeszcze przed 5 sezonem. "Trzymał poziom" - w wielu aspektach to akurat do samego końca. Kostiumy, scenografia. aktorzy dawali z siebie wszystko, nawet ci którzy poczatkowo niedomagali itd.

1

@Ghostface 1) Znaczy teoretycznie dalej jest możliwe, że Hardhome w podobnej formie jak w serialu wydarzy się w książkach, nawet z Jonem w akcji, jeśli zostanie wskrzeszony i porzuci zemstę (chociaż póki co znane nam fire wights raczej robiły przeciwnie). W książkach były tylko te listy, w których opisywano tę niepokojącą sytuację i dopiero miała ruszać ekspedycja, ale wtedy... Wiadomo.
2) Wiesz, no to jest sfera domysłów. Jak to u Martina, powstało już multum różnych teorii na temat listu, a jak będzie, to tylko sam Martin wie. Porażka Stannisa i Bitwa Bękartów to najbardziej oczywiste rozwiązanie. Najbardziej prawdopodobne raczej nie, bo Martin nie bawi się w oczywiste zagrania, ale wciąż.
3) Tutaj zgoda.
4) Teoretycznie jakieś podstawy są. Być może Arya też nasłuchała się w dzieciństwie bajki o szczurzym kucharzu?
5) Czy ja wiem? Dlaczego idiotyczny? Właściwie moim zdaniem to był dobrze przeprowadzony wątek. Cersei rzecz jasna była w pełni świadoma możliwości, jakie daje wildfire, w AFFC sporo siedzieliśmy w jej głowie i wiemy, że byłaby zdolna do czegoś takiego. Zastrzeżenia można mieć conajwyżej do samej końcówki i tego, jak w serialu po wybuchu z miejsca z całego kontynentu wyparowała wiara, razem z jej zbrojnymi ramieniami, a nikt nawet się o tym nie zająknął.

2

@kanver_ "do samej końcówki i tego, jak w serialu po wybuchu z miejsca z całego kontynentu wyparowała wiara" dokładnie to miałem na myśli, niepotrzebnie "agresywnie" to opisałem jako idiotyczne (przy czym nie był to rzecz jasna zarzut do ciebie).
Cersei nie powinna mieć żadnych szans na utrzymanie władzy po czymś takim. Tak jak opisał to ktoś pod jednym filmikiem na YT z krytyka tego sezonu - "To tak jakby ktoś wysadził Watykan, z głowami kilku ważnych państw i żona prezydenta Włoch (ulubienica ludzi)".
Tego typu akcja pasuje do ksiażek Martina - brak konsekwencji tej akcji już kompletnie nie.

Z jednym się zgodzę - brak ksiażek, jeśli nie był główna, czy jedyna przyczyna spadku jakości serialu, to na pewno nie pomógł.
Cholernie szkoda tego jak się skończył i po ludzku nie mogę zrozumieć podejścia D&D, którzy majac w rękach dzieło życia, ukończyli je tak fatalnie.
a cała sytuacja sama w sobie wyglada jak z dobrej ksiażki czy dramatu greckiego - bo ich postawa ładnie odzwierciedla obecna sytuację Martina i ksiażek - niezależnie co innego stworzy, asoif dalej będzie jego największym tworem. Niedokończenie tego, kosztem innych zajęć zostawi rysę na jego karierze (nie chciałem przegiać i napisać "życiu"). Z drugiej strony - dokończenie po tylu latach w potencjalnie niesatysfakcjonujacy sposób też mu nie pomoże.

Szczerze miło było pogadać, mój pierwszy post był jedynie wynikajaca z nudy próba rywalizacji z polityka na rambli. Większość ludzi napisało jeden komentarz i nawet nie próbowało dyskutować, więc fajnie że chociaż ktoś podłapał i się udzielał.

Przy okazji, z fantastyki oprócz GOT, czytasz lub ogladasz inne rzeczy? Wiedźmin z oczywistych, lub powieści Zafona z tych ciut mniej?

1

@Ghostface Koniec końców zawsze są plusy - przynajmniej więcej ludzi pozna oryginał, chociażby żeby zobaczyć, jak to się powinno zakończyć :) O ile tego dożyjemy :/

Co do reszty, to nawzajem, zawsze przyjemnie trafić na innego fana fantastyki :)

A co do mnie, to w podstawówce czytałem sporo, ale w końcu natknąłem się na Wiedźmina, uznałem, że nic lepszego nie przeczytam i skończyła się moja przygoda z fantasy na następne parę lat :) Dopiero z rok temu wróciłem do czytania, więc na razie niezbyt dużo udało się przerobić. Najpierw była powtórka z Wiedźmina, potem ASOIAF, trylogia husycka, Sanderson (na razie tylko Elantris i pierwsza era Mistborn, bo lecę chronologicznie), okazyjnie Lem i staram się nadrabiać klasyki - na pierwszy ogień poszły Kroniki Amberu (pierwszy tom świetny, drugi wręcz przeciwnie).

1

@Ghostface Nie, bo zawsze staram zostawiać sobie ten margines błędu, że perspektywa i rozumienie drugiego człowieka może być zupełnie inne, niż moje. Spostrzeżenia są tak różne i liczne, że nie sposób jednocześnie wyobrazić sobie każdej możliwej perspektywy wszystkich obcych ludzi. Dlatego nie raz może nam się wydawać, że widzimy więcej od innych, ale tak naprawdę widzimy coś inaczej. Wyobraźnia jest dla mnie niezwykle cennym czynnikiem bo jej rozwój rzutuje na całą świadomość życia i to jak interpretujemy wszystko co nas otacza oraz pozwala przewidywać.

0

@MesQueUnClub_87 Popieram i doceniam górnolotne i przemyślane wypowiedzi, zwłaszcza tutaj, natomiast ciut chyba nadinterpretujesz moje pytanie. W swoim monologu, potwierdziłeś zasadność mojego pytania i sam znalazłeś jego sens - "perspektywa i rozumienie drugiego człowieka może być zupełnie inne, niż moje. Spostrzeżenia są tak różne i liczne, że nie sposób jednocześnie wyobrazić sobie każdej możliwej perspektywy wszystkich obcych ludzi". W oryginalnym poście pytam właśnie o różne opinie ludzi i podaję propozycję tematów, w których można tymi opiniami się podzielić. Nigdzie nikomu nie odpisałem "głupolu, nie masz racji, rację mam ja" - wszędzie próbowałem zainicjować dyskusję. Po prostu zamiast polegać na niezwykle cennej wyobraźni, postanowiłem oszczędzić ja i zapytać innych o ich zdanie, niż je sobie wyobrażać.

Tak, "znienawidzone" to spora przesada, dlatego napisałem to tak, a nie inaczej by zaakcentować, że ciut wyolbrzymiam.

1

@Ghostface Dużo jest takich rzeczy. Mnie irytuje do białej gorączki kiedy ktoś ma niskie możliwości intelektualne ale chętnie błędnie wytknie komuś jakieś błędy - które błędami nie są.
Albo denerwuje mnie, gdy ktoś nie wyznaje zasady "moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna cudza" - czyli ogólnie rzecz biorąc moje zachowanie nie powinno odziaływać na innych lub staram się aby odziaływało jak najmniej się tylko da. I w związku z tym wszelkie postawy, które z tego wynikają np. palenie papierosów na balkonach, ogródkach restauracyjnych czy w toalecie przy włączonym wentylatorze zamontowanym do wentylacji grawitacyjnej.

1

@Ghostface Nr 2 to 100% prawdy bo faktycznie gdy konczyl sie material zrodlowy to gra o tron mocno obnizyla loty

1

@Ghostface to że demografia ma tak wielki wpływ na emerytury

1

@clyde W horrorach, kiedy czwórka znajomych w obliccu zagrożenia mówi: "rozdzielmy się"

1

@Ghostface Gdyby autor był łaskaw skończyć pieśni lodu i ognia to można by przeczytać książki dotyczące dwóch ostatnich sezonów:p. Jednak do chyba sezonu 5 i książki taniec ze smokami tam już był spadek jakości i to spory :). Jednak sezon 1 GOAT. Co do wątku głównego chyba Lebron James jest lepszy niż Michael Jordan :p

0

@Hasszz Nie przeczytałeś watku. Tak, serial obniżył poziom. Nie, nie wynikało to ze skończenia się materiału źródłowego, a przynajmniej nie całkiem - D&D pominęli ogromna część materiału.
Gdy w połowie obiadu wyrzucisz talerz za okno, możesz powiedzieć, że skończyło ci się jedzenie i jesteś głodny, ale w najlepszym razie jest to półprawda i tak opisałem sytuację z GOT w oryginalnym poście.

Powtarzane jest to przez osoby, które ksiażek nigdy w ręce nie miały.
Podobnie jak "fani rapu" mówiacy o rapie z przekazem, dla których ulubiony raper to Eminem, a ulubiona piosenka Tupaca to "Hit them up".

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: