- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 611 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 611 Culés
0
Jakie dawki bierzecie Witaminy D3 ?
czy dopiero jest sens od 10 000 jednostek
podobno dobra jest od firmy Podkowa
@panczo
0
@WiernyKatalonii Ja biorę w kroplach D3+K2 do tego B-Complex
1
@WiernyKatalonii Ja biorę ibuvit D3 4000, bardzo dobre są, polecam kupić w aptece, 40 złotych dałem za 90 tabletek. Jak byłem chory brałem 5 na raz przez pięć dni, a potem po jednej normalnie i czuję się świetnie, bardzo mi pomagają.
3
@WiernyKatalonii 10k jednostek? Imo do odciny aż nie umrzesz.
1
@Emhyr
3
@MesQueUnClub_87 Znam ten filmik. Tacy lekarze-znachorzy są zazwyczaj mocno odklejeni. Jak będę w domu to podrzucę do tego kontrę jak znajdę
5
@WiernyKatalonii poza tymczasową podażą na wyższym poziomie w na prawdę skrajnych przypadkach, nie ma sensu przekraczać 4000 jednostek dziennie. Ja biorę 2000 w okresie wiosenno-letnim i 4000 w jesienno-zimowym, ale i mniejsze dawki z pewnością byłyby wystarczające.
0
@FrankliN7 @WiernyKatalonii Po 4000 mało kto ma optymalny poziom witaminy D w organiźmie, na receptę lekarze przepisują nawet po 35 tysięcy jednostek, takie 10000 przez cały rok często bywa optymalne, ale to wszystko trzeba dobierać indywidualnie i zrobić sobie badania. @Emhyr Polecam doktora Skoczylasa czy braci Rodzeń na YouTube obczaić na temat witaminy D, nie są to jakieś pseudo bełkoty tylko fajne merytoryczne materiały
3
@Mario96w wybacz, ale akurat ani Pan Skoczylas, ani bracia Rodzeń nie są moim zdaniem dobrymi źródłami merytorycznych informacji.
5
@FrankliN7 No tak, ch*j z doktoratami i godzinami spędzonymi na researchach badań naukowych jak żółw Franklin w ciągu 20 sekund zniszczy twój autorytet
0
@WiernyKatalonii Po pierwsze sprawdzić poziom, po 2 tyg bez brania witaminy.
Większe dawki wit. D ze względu na bezpieczeństwo podawać razem z K2 MK7.
Przy 10 000j chyba już się powinno. Chorych na niektóre choroby obowiązuje większy poziom wit D niż zdrowych. W poszczególnych krajach są wpisane inne normy, więc nie ma co sztywno się trzymać wytycznych, bo oni sami nie mają pewności.
3
@Mario96w ja nie podważam ich wykształcenia, ale akurat nie są to osoby, które cieszą się największym uznaniem wśród środowiska dietetyków i osób związanych z odżywianiem, z wielu powodów.
1
@FrankliN7 Jednym z tych powodów jest zapewne konkurencja :P Nie jestem ekspertem w dziedzinie medycyny, ale jednak wolę zaufać gościom którzy mają jakąś wiedzę w tym temacie i to nie są też jakieś dane wyjęte z tyłka czy jakieś absurdalne kontrowersje
2
@Mario96w Info z dupy. Witaminy D3 nie ma co badać - absolutnie każdy ma niedobory, w naszym klimacie, w okresie jesienno-zimowym.
absolutnie wystarczajacym jest 2-4k j.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18980100/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22461123/
2
@WiernyKatalonii Zależy od tolerki. Jak jesteś zawodowcem to ładuj w kanał 20k i więcej. Dobry mix to wit. C + D3 + K + U + T4 + S, z czego 4 ostatnie w postaci czopków. Wit. C tylko prawoskrętna i tylko donosowo, ewentualnie w kanał.
Jak wystapi depresja oddechowa to nic, znam podstawy CPR.
0
@Ghostface Jakbyś się chociaż trochę zainteresował tematem to byś wiedział że organizm ludzki jest w stanie wyprodukować nawet 25 tysięcy jednostek witaminy D w ciągu kilku godzin na słońcu. Nie ma szans żeby w okresie gdzie tego słońca praktycznie nie widać po 2 tysiącach zapewnić sobie chociaż ćwierć optymalnego poziomu wit D krwi, wszystko wychodzi na badaniach, które zawsze możesz sobie zrobić. Mojej dziewczynie lekarz przepisał ponad 30 tysięcy jednostek, ja osobiście się jeszcze nie badałem
1
@Mario96w Jasne. Podczas opalania się, bez filtrów UV, przy odsłoniętej znacznej powierzchni skóry. Jak często jesteś w takiej sytuacji? Codziennie przez tygodnie/miesiace?
Wit. D3 jest rozpuszczalna w tłuszczach, przez co jest dłużej kumulowana w organizmie. Dlatego w godzinę na słońcu, w lato, wyprodukujesz dość wit. D3 na dłuższy czas i nie masz niedoborów itd.
Badania zawsze można zrobić, możesz badać się rutynowo na choroby weneryczne nie uprawiajac seksu - tylko po co? Wydawanie kasy i męczenie żył, a wystarczy świadomość, że niedobór ma znaczna część świata, ok. 50% populacji, a w zimę w Polsce zaryzykuję, że i pod 90%.
a co do zainteresowania, to temat mnie nie ciekawi, ale niezależnie od zainteresowań, miałem kilka semestrów biochemii na studiach. Wiem co nie co o witaminach.
0
@Ghostface No to skoro przyznajesz że taki jest problem z niedoborem to czemu uważasz że marne 2000 jednostek wystarczy, jak powtarzam lekarze zalecają dużo większe ilości nawet i tak jak wspomniałem wiem to z pierwszej ręki plus od tych gości z jutuba, wybacz, ale jednak wolę zostać przy tych 10 tysiącach, gdzie według badań nie ma przy takiej ilości praktycznie skutków ubocznych
5
@Mario96w aha, ten autorytet "dr" Skoczylas, jest tylko stomatologiem (a mimo to twierdzi, że zajmuje się chorobami autoimmunologicznymi, brawo). absolutnie nie ma doktoratu, ten dr dopisuje sobie bezprawnie (nie mówiac o tym, że poprawny skrót tytułu naukowego dla doktora medycyny to "dr n. med."). Godziny "researchu" jak to ładnie nazwałeś spędza w darmowych bibliotekach jak sam pisał na swojej stronie.
W kilku różnych miejscach znalazłem daty jego ukończenia studiów - 2005 i 2006r. mało wiarygodne.
W skrócie - stary pryk, kombinator i naciagacz. Marny dla mnie autorytet, sam wykształceniem w kwestii witamin wiele od niego nie odbiegam (a i do tytułu doktora mi bliżej niż jemu).
1
@Ghostface Możliwe że masz rację co do niego natomiast to nie jest tak że on sam stoi w opozycji ze swoją jakąś kontrowersyjną opinią tylko bardziej przekazuje to co się powszechnie uważa i stosuje, staram się co najmniej z kilku źródeł czerpać info
6
@MesQueUnClub_87 Niestety nie znalazłem tego filmu możliwe że już został usunięty ale generalnie było wyjaśnienie tego gościa który już dwa razy dostał wyrok na zakaz wykonywania swojego zawodu za pieprzenie głupot. Od razu oznaczę @Mario96w choć już koledzy wyżej powiedzieli to co ja chciałem powiedzieć czyli nie ma sensu brać dużych dawek a potem robić badań co trzy miesiące czy na pewno ci się nie podwyższył wapń do stanu zagrożenia niż brać 4-6k i nie bać się że ten wapń się podwyższy. Po drugie popieram zdanie @Ghostface dr Skoczylas to krętacz który potrafi manipulować badaniami i stosując clickbaity do swoich filmów. Dla przykładu kozieradka podwyższająca teścia o połowę (kompletna bzdura) czy np pistacja to naturalna viagra (to samo). Choć on i tak jest normalniejszy od braci Przyrodzeń zafiksowanych w swoim keto. Oczywiście nie jest tak że we wszystkim mówią źle ale tak jak napisał @FrankliN7 nie cieszą się dużą sympatią. Zamiast wydawać pieniądze na trzymiesięczne badania i sprawdanie czy jesteśmy w stanie zagrożenia lepiej brać to 6k max i tyle. Nie bez powodu masz wiele międzynarodowych badań które mówią że 4k jednostek to optymalna dawka dla wszystkich.
1
@Emhyr Okej dzięki rzuciliście mi trochę inne światło na ten temat
2
@Emhyr ja jako człowiek będący na keto 4 lata też omijam rodzeniów z daleka, po prostu jakoś do mnie nie przemawiają i wydają się być zbyt bardzo w tym temacie zacietrzewieni, skoczylasa swego czasu obejrzałem kilka odcinków ale te clickbaitowe tytuły i sama wartość merytoryczna filmów pozostawały wiele do życzenia...
co do tematu witaminy d3 - 2-4k to jest tak śmieszna ilość witaminy, że szkoda gadać, zawsze można zrobić eksperyment, suplementować ze 2-3 miesiące codziennie taką dawkę i sprawdzić o ile się podwyższy - 10k to wydaje się być dobra ilość nawet do codziennego stosowania, szczególnie w okresie jesienno-zimowym kiedy słońca jest u nas jak na lekarstwo i nie idzie naturalnie tej witaminy wytworzyć
3
@ranger3120 Tylko przy tej dawce 10k masz ryzyko podwyższenia wapnia. Jak ci się nie podwyższy to spoko bierz ale czy jest sens cotrzymiesięcznego badania się? Nie wiem czy są badania porównawcze osób które biorą dawki zalecane i dawki wysokie i co sie zmienia (na pewno jest ale ja nie umiem szukać takich badań) bo to by odpowiedziało jak jest naprawdę. Z tego co wiem to d3 jest kwestią indywidualną i każdy reaguje inaczej ale imo te chore dawki typu 50k to jest odklejka i szamanizm
0
@Emhyr Nawet jeśli to nie ma problemu wydać 15zł co miesiąc żeby sprawdzić poziom wapnia, to nie kosztuje fortune a można się dowiedzieć jak ta witamina działa, czy podwyższa czy nie.
2
@ranger3120 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3356951/ Tu jest dość długie badanie/wyjaśnienie wielu rzeczy i jest to np że 6-10k owszem mogą brać osoby ale otyłe lub takie którym po badaniach wychodzi że sie w ogóle nie wchłania
3
@WiernyKatalonii ogolnie pamietaj roznica pomiedzy suplementem a lekiem jest drastyczna
w leku sklad jest w 100 % jasny są o wiele wieksze restrykcje odnosnie tego.
dalej jesli robisz sobie badania to pamietaj ze w nich zawsze chodzi o srednia w populacji o gościa ktory ma przecietna aktywnosc fizyczną jest przecietnego wzrostu przecietnej wagi - ilosci wszystkiego zawsze powinno sie dobierac indywidualnie
nie jestes statystyką tylko indywidualnością
suplementacja witamina D nawet w lato nie zrobi ci krzywdy lecz w zime powinieneś brać jej więcej a ilośc jaka jest ci potrzebna to już totalnie indywidualna sprawa
niestety ale samemu na sobie musisz sprawdzic
zacznij od wybranej przez siebie dawki takiej która uważasz za słuszna bierz 2 tygodnie i zobacz efekty ( np zrob po tym czasie znowu badania ) choc wystarczy samemu stwierdzic czy cos sie zmieniło
jak nic sie nie dzieje to zwiększ
inni cie mogą co najwyzej naprowadzic ale i tak wszystko zawsze trzeba sprawdzic samemu na sobie .
0
@WiernyKatalonii
a ja polecam zajrzeć i przesłuchać to, akurat nie ja opowiadam, ale dobrze koleżanka mówi ;)
https://opieka.farm/witamina-d3-co-warto-przekazac-pacjentowi/
1
@Emhyr radzę uważać z tym czasopismem które zacytowałeś. Spójrz na impact factor: 0,2 obecny i nigdy nie był nawet powyżej 1... po prostu mierny i dlatego jakość jest niska. To bardzo bardzo słabe czasopismo i nawet jeśli artykuł jest przeglądowy, to wnioski z niego mogą choć nie muszą być słabej jakości lub bzdurne. Dodatkowo, jest to artykuł z 2012, od tego wiele rzeczy mogło się zmienić i zostać zaktualizowane ;)
2
@panczo Ok warto wiedzieć. W kwestii szukania badań jestem amatorem i sam nie wiem z czego korzystać
1
@Emhyr no właśnie dlatego tak uczulam ;) jak zaczynałem karierę naukową, kiedyś podparłem pomysł i design swoich badań, pracą, której IF w ogóle nie sprawdziłem, później się okazało że było to 1.8, a starsi koledzy szybko mnie uświadomili, że taka publikacja nie podlega prawie żadnej recenzji i można tam wypuścić praktycznie wszystko. Zależy jeszcze od czasopisma, ale to wydawnictwo Sage, jest generalnie mało respektowane i przez wielu nawet liczone do predatory journals.
1
@panczo Ok więc jak znasz temat to z jakich czasopism korzystać?
3
@WiernyKatalonii tak jak już ktoś powyżej napisał, najważniejsze, żeby to był LEK a nie suplement. Ja biorę codziennie profilaktyczną dawkę 2000 j (Ibuvit D3 robiony przez Polpharmę). Większych dawek bym nie stosował, to górna dawka profilaktycznej suplementacji i tego bym się trzymał ;)
2
@Emhyr aaa to zależy czego szukasz ;) Liczy się wydawnictwo które stoi za danym czasopismem i "pewniaki" - źródła to czasopisma: ACS, Elsevier i Springer. OCzywiście nie wspomnę o takich gigantach jak Lancet, Nature czy Science.
Unikać należy i nie podpierać się za bardzo danymi z wydawnictw Sage Journals i MDPI (sam kiedyś opublikowałem tam największe gówna jakie tylko miałem, których żadne inne czasopismo by mi nie przyjęło, ale zapłaciłem kasą grantową jakieś 2000 CHF więc przyjęli ;) .
0
@Emhyr Znachorzy to są ludzie bez wykształcenia. On skończył studia na wydziale lekarskim, gdzie zdobył wiedze do wykonywania tego zawodu. Wyrok dostał za podważanie w publicznych wypowiedziach zasadność szczepień i było to w okresie pandemii koronowirusa. Twierdzisz, że jest odklejony, ale może warto się zastanowić czy Ci wszyscy medycy, którzy uczestniczyli w politycznej machinie mówią nam prawdę. Ja akurat nie z tych co ślepo wierzą ministrowi Niedzielskiemu i wręcz bardziej wierzę tym, których tępią sądy bo często są to ludzie, którzy nie chcą uczestniczyć w masowej propagandzie i system próbuje ich uciszyć.
1
@MesQueUnClub_87 Nie no Niedzielski to żaden autorytet. Po prostu znam tego gościa i wypowiada się w bardzo kontrowersyjny sposób. Skąd wiesz czy w tej buteleczce nie była zwykła woda bo jest taka szansa.
1
@Emhyr Nie wiem co jest w buteleczce, ale słucham tego co mówi i faktycznie jest tak, że w Anglii są zupełnie inne normy dawkowania. Czyli to co nas Polaków powinno zabić u Anglików jest standardową dawką witaminy D.
0
@WiernyKatalonii
Rok temu po 3 zimowych miesiącach z ApoD3 4000 (ale brałem 3-4x na tydzień) zrobiłem test i miałem 43 ng/ml, więc spokojnie wystarcza
1
@MesQueUnClub_87 chcą gościa zniszczyć bo chce leczyć. Dla mnie Topka lekarzy w kraju
3
@Mario96w Kurde, zaskoczyłeś mnie. "Wjechałem" dość agresywnie i bardzo negatywnie, nie zgodziłem się z toba z niczym (a bardziej to próbowałem skrytykować wszystko). Mimo to przyznajesz rację (częściowo) i nie bawisz się w dziecinne przepychanki jak ja.
Kompletnie nieironicznie ogromny plus, bo spotkać się z taka reakcja (zwłaszcza w internecie, zwłaszcza tutaj) to rzadkość.
4
@MesQueUnClub_87 Haha a wiesz że w Anglii są inne jednostki miary co w Polsce ale ten doktorek farmazon ci tego nie powiedział bo mu nie pasuje do narracji. W Polsce masz nanogramy a w Anglii nanomole. Co najśmieszniejsze w Anglii na nasze jednostki wychodzi 80 nanagramów a w Polsce masz do 100 :D
3
@Ghostface Po prostu uczmy się ze sobą rozmawiać kulturalnie, nerwy i arogancja często kuszą żeby ich użyć wobec osób które mają inne zdanie, ale trzeba mieć świadomość że jesteśmy różni, różne doświadczenia mamy za sobą, wyrozumiałość to klucz :)
4
@Mario96w Musisz przestać bo teraz mi wstyd ;)
3
@Ghostface Haha
1
@MesQueUnClub_87
"Czyli to co nas Polaków powinno zabić u Anglików jest standardową dawką witaminy D."
Wiedzy nigdy za wiele:
polecam ten kanał
0
@Emhyr Rozumiem, że to "haha" wynika z radości, iż udało Ci się na szybko znaleźć 8 minutowy filmik na Youtubie z kanału "Pod mikroskopem" przez google, która obala moją tezę xD Najlepsze, że tak to napisałeś jakbyś tę wiedzę nosił w sobie od lat, ale muszę pochwalić za sprawne posługiwanie się internetem w celu obrony swojej racji.
0
@fotohobby Kolega sam bez wsparcia dał sobie świetnie radę, ale dobrze, że czuwasz.
2
@MesQueUnClub_87 Nie wiem kto to jest ale to jest prawda. Wpisz sobie jakimi jednostkami posługuje się Anglia a jakimi Polska i to się tyczy praktycznie wszystkiego. Jak ktoś ci powie na siłowni że wyciska 200 lb to nie wyciska 200 kg jak coś.
Wystarczy poszukać: https://en.wikipedia.org/wiki/Vitamin_D tu są tabelki w takich samych jednostkach dla Anglii i Polski i jak możesz zobaczyć i Anglia i Polska ma po 100 nanogramów a nie 200 jak ten twój szaman gada. Polecam sprawdzać co się ogląda a nie wierzyć na słowo bo "wydaje mi się że mądrze mówi".
2
@MesQueUnClub_87 "Kolega sam bez wsparcia dał sobie świetnie radę,"
W przeciwieństwie do Ciebie, ale może następnym razem będzie lepiej :)
1
@WiernyKatalonii z ulotki ,,Istnieją także określone maksymalne dawki witaminy D3, które nie powinny być przekraczane. Dorośli nie powinni spożywać więcej niż 4000 jednostek na dobę, a dzieci więcej niż 1000 jednostek od 1 do 6 roku życia i 2000 jednostek powyżej 6 roku życia.,,
0
@WiernyKatalonii 10k dziennie, latem mniej.
1
@panczo ale nie wiedziałeś nowej punktacji naukowych czasopism punktowanych. Maksymalną liczbę, czyli 200 pkt, dostała "Pedagogika Katolicka". Tyle samo, co poważane na świecie "Nature" czy "Science". Po co Ci jakiś impact factor, skoro czarnek prawdę ci powie. ;)
0
@darek60 To są zalecane maksymalne dawki profilaktyczne czyli do brania bez robienia badań i bez konsultacji z lekarzem, do leczenia niedoborów wykorzystuje się większe
0
@WiernyKatalonii mi tam jakieś przepisała doktorka 30 tysięcy chyba albo 25. Jednak na receptę.
1
@AxelF Ameryki nie odkryje, ale powiem że z mojej perspektywy jako podwładnego uważam że odejście min. Czarnka to moim zdaniem najważniejsze odejście i zmiana rządu, mimo że jeszcze nie wiem kto nastanie po nim.
Dlatego właśnie operowałem impact factorem do którego minister nic nie ma bo jest ogólnoświatowy. Te jego świerszczyki to podejrzewa że nawet nie są factorowane. Muszę jednak oddać jedna rzecz personalnie której Czarnek mi mocno posmarował. Podniósł punkty że 140 na 200 w czasopiśmie gdzie mam około 8 publikacji. To daje mi szansę i nadzieję żeby myśleć realnie o stypendium ministra w przyszłym roku, bo dzięki temu jestem w stanie wykazać za publikacje maksymalną punktację. Tyle że European Journal of Medicinal Chemistry już dawno dawno temu powinno mieć nawet ze swoim wysokim IF maxa ministerialnych punktów. Niby żadna łaska, ale cieszy:D
0
@Emhyr Odklejony to ty jesteś bo jak ktoś głosi tezy której większość nie głosi tylko jest się w mniejszości to od razu uważa się go za znachora, pseudolekarza itp xD NO tak, przecież apteki i koncerny farmaceutyczne mówią Ci prawdę i w cale nie chcą na tobie zarabiać xD Puść sobie telewizję tvp i żyj dalej we śnie
0
@WiernyKatalonii
Jak byłem ostatnio u lekarza to mówił mi, że gdy łapie nas przeziębienie to można śmiało zwiększyć dawkę witaminy D do 20 000 jednostek
1
@draxidox co to za szur? hehe
nie no, te normy to też abstrakcja, u nas norma choćby cholesterolu wynosi między 115-190 a w USA czy w innych krajach europejskich są znacznie wyższe, to znaczy, że ci ludzie są z innej gliny?
cytat: "Normy cholesterolu na świecie w większości państw, takich jak np. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, czy Stany Zjednoczone są dużo wyższe niż w Polsce. I tak normy cholesterolu w Niemczech odnoszą się do wartości 250-300 mg/dl, normy cholesterolu we Francji oraz Anglii klarują się na podobnym poziomie. Zaś normy cholesterolu w USA sięgają wielkości 300 mg/dl i więcej."
1
@Deraxium xd podałem ci prawdziwe tabelki obalające tezę tego doktorka a ty mi mówisz że ja jestem odklejony xD normalnie w każdym kraju innym ludzie żyją i inne dawki można brać otrząśnij się panie Krawczyk.
0
@WiernyKatalonii U mnie to tak mniej więcej: wiosna, lata – po 2–4 tysiące; jesień, zima – po 6–8 tysięcy. Nigdy więcej niż 8k zimą nie brałem.
1
@Ghostface żadne 2-4k nie będzie optymalne. Nie będziesz miał optymalnego stężenia we krwi przy takiej dawce.
@Mario96w zależy od organizmu, ale u mnie 8k wystarczyło aby wejść z poziomu suboptymalnego na optymalny.
3
@WiernyKatalonii 10000 to o wiele za dużo, nie ma takich zaleceń nawet dla chorych z osteoporozą. Chyba, że igranie z własnym zdrowiem to Twoja motywacja
Często słyszę, że Niemcy zapisują 20000 IE. Tak, ale brane raz na dwa tygodnie, co daje poniżej 1500 na dzień.
2
@panczo no to na odchodnym wiedział komu się kupić w łaski :)
0
@Conradxc I z czego to wnioskujesz? Jakiś badania, które to potwierdza?
W dwóch zdaniach użyłeś 3 x pojęcia optymalny, bawiac się w jakieś pseudonaukowe "suboptymalny". Brzmisz jak ćwierćinteligent słuchajacy dzikiego trenera, nie majacy zielonego pojęcia o czym mówisz.
Chętnie się pomylę, ale przekonaj mnie czymś, a nie tylko "tak, bo tak".
0
@YeastMoss I nie ma dowodów, że branie większej dawki jednorazowej jest jakkolwiek korzystniejsze od niższych dawek przyjmowanych regularnie.
0
@Ghostface akurat jedynym który wyszedł na ćwierćinteligenta to jesteś Ty. Gdybyś chociaż raz sprawdził o czym mówisz, to wiedziałbyś jakie są podziały, zależnie od wartości. Możesz mieć wartości optymalne i suboptymalne, jak wygooglujesz definicję to możesz być w szoku, bo nie są to synonimy. Co do badań, to po prostu sprawdziłem to na sobie. 2k jednostek dziennie nie zapewniało mi stężenia witaminy we krwi na poziomie optymalnym. A różnica pomiędzy optymalnym poziomem a suboptymalnym jest bardzo duża.
0
@WiernyKatalonii idź do rodzinnego, zrobisz sobie badania krwi elegancko. Potem z tymi wynikami znowu się umów do niego. On Ci powie ile powinieneś brać, czy faktycznie musisz brać. Jak będziesz miał nie dobór to powiedz, że nie chcesz żadnego suplementu tylko lek, aczkolwiek jak masz normalnego lekarza to nie wypisze Ci jakiegoś zapychacza w postaci suplementu tylko na serio Ci będzie chciał poprawić ilość wit D3 lekiem. Daj sobie spokój z jakimiś filmikami na necie czy coś, to jest kwestia indywidualna u każdego do rozpoznania u rodzinnego. Nie bierz na własną rekę bo możesz brać za mało albo za dużo i wuja z tego będzie
0
@Conradxc Lol. Jesteś ciut głupszy niż myślałem.
0
@WiernyKatalonii można brać raz w tygodniu więcej, a można 2000 lub 4000 jednostek dziennie , ponoć jak ktoś więcej wazy to warto więcej, ale tak ogólnie to 2000
1
@Ghostface Oczywiście. Co więcej dowody, że ta suplementacja u ludzi zdrowych w ogóle coś daje, są o wiele słabsze niż hype. Pewien profesor, redaktor działu nefrologicznego największego polskiego podręcznika do chorób interny użył wręcz określenia "można ją równie dobrze spuścić w toalecie".
No ale na coś ta moda wpłynęła. Przedawkowanie witaminy D3 wyprzedziło parę innych przyczyn w przyczynach hiperkalcemii rujnując w ten sposób życie niejednego pacjenta jako przyczyna m.in. niewydolności nerek...
Po cóż Ci jednak ta wiedza, jak możesz powiedzieć "Co do badań, to po prostu sprawdziłem to na sobie".
0
@ranger3120
"nie no, te normy to też abstrakcja, u nas norma choćby cholesterolu wynosi między 115-190 a w USA czy w innych krajach europejskich są znacznie wyższe, to znaczy, że ci ludzie są z innej gliny"
A zastanowiłeś się czemu tak jest? Rozumiem, że laicy próbują rozwiązywać skomplikowane kwestie z dziedziny statystyki, zdrowia publicznego, bo to bardzo ciekawe. Nie rozumiem tylko czemu im się za każdym razem wydaje, że ich przypuszczenia wystarczają do wyciągania praktycznych wniosków
Względna częstość incydentów sercowo-naczyniowych w Polsce jest znacznie wyższa, niż np. w Hiszpanii. Hipercholesterolemia jako modyfikowalny czynnik ryzyka tych incydentów interesuje klinicystów. Teraz jeśli ustalisz normę dla państwa (co robi rada ekspertów różnych dziedzin), to spowodujesz, że ludzie z grupy ryzyka dostaną szybszą profilaktykę. Poza tym norma normą, są jeszcze wytyczne. Po zawale i z cukrzycą norma nie ma już znaczenia i akceptowalne są tylko bardzo niskie wartości LDL.
Tak, ci ludzie są poniekąd z innej gliny. Mają inne geny w populacji, inne pożywienie, inne powietrze, piją inne alkohole, chodzą mniej albo więcej pieszo, jedni po płaskim, drudzy pod górkę. I tak dalej. Wszystko skutkuje inną zapadalnością na choroby. Mają też inne systemy opieki zdrowotnej, inne ubezpieczenia i stan portfela. To wpływa na możliwe leczenie, na ilość pieniędzy wydawanych na leki, na koszt ubezpieczenia (np. jeśli cholesterol ponad normą, to droższe ubezpieczenie, jeśli ustalimy wysoką normę, to ludzie mniej dostaną po portfelach itd.) Stąd rady naukowe z tych krajów (a nawet regionów) istnieją i podejmują swoje decyzje.