- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1810 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1810 Culés
1
Dlaczego ludzie biorą kredyty (często na sporym ryzyku, jeśli wzrosną stopy procentowe) na 20/30 lat wiedząc, że będą żyli na "przykręconym kurku" - w zasadzie od pierwszego do pierwszego przez taki szmat czasu? To kwestia ego, by móc się pochwalić własnymi m2? Kwestia nadmiernego konsumpcjonizmu? Tradycja/zwyczaj przekazany przez rodzinę/najbliższe otoczenie?
Ilekroć czytam bądź słyszę o osobach, które mają po 30/40/50 lat, a ich życie to w zasadzie ciągła praca i stres to sobie myślę... nie lepiej żyć na niższym poziomie, poniżej swoich oczekiwań, powoli wchodzić na wyższą stopę życia i nigdy nie mieć problemów z finansami, "żyć na prawdę"?
To zapewne kwestia osobowości. Ja zdecydowanie wolę tą drugą opcję.
12
@Kengo a potem pójść na emeryturę i spędzić ją w przytułku dla bezdomnych, bo nie stać Cię na wynajem mieszkania, tak?
Ludzie biorą kredyt, bo chcą zaspokoić swoje podstawowe potrzeby, m.in. potrzebę bezpieczeństwa, a własne mieszkanie Ci to daje.
5
@Kengo ale rozumiem, że zakładasz, że to: "nie lepiej żyć na niższym poziomie, poniżej swoich oczekiwań, powoli wchodzić na wyższą stopę życia" jest związane z życiem pod jednym dachem z rodzicami?
Bo ewentualne pójście na wynajem pochłania porównywalne kwoty, o ile nie większe, niż rata kredytu.
0
@Kengo w slowaciji, czechach a moze i u was jest mentalita, ze czlowiek musi miec wlastne miestkanie, bo jak nie ma, to jest loser
3
@Kengo No spoko ale jak ktoś nie ma swojego/mieszkania czy też nie mieszka z rodzicami czy gdziekolwiek za darmo to co byś doradził? Czy wynajmować za podobne pieniądze jak kredyt czy spłacać kredyt na większym ryzyku ?
15
@Kengo Bo pragną stabilizacji? swojego prywatnego miejsca na Ziemi? bo zamiast płacić obcej osobie za wynajem wolą przeznaczyć te pieniądze na ratę kredytu, która przybliża ich do posiadania czegoś swojego? bo chcą później zostawić coś dzieciom by miały lepszy start? nie wierzę, że trzeba to tłumaczyć.
0
@MatBac1991 Ty z Czech jesteś?
0
@Kengo jak wyzej. Mysle, ze rzadko to kwestia ego. Bardziej myslenia długoterminowego co sie bardziej oplaca oraz co bedzie ze mna na stare lata. Jesli teraz nie zapniesz pasa, nie kupisz i nie splacisz mieszkania to co zrobisz na emeryturze? Porownujemy sie dalej z zachodem, ze tam sporo ludzi wynajmuje? A wspomnisz tez o tym, ze Niemiec ma taka emetyture ze stac go na stare lata placic wynajem i jeszcz3 do tego jezdzic na wakacje? Rozumiem, ze masz pelne zaufanie do naszego swietnego panstwa i wladzy i jestes przekonany, ze Twoja emerytura wystaczy Ci na wynajem mieszkania i zycie na fajnym poziomie :D osobiscie nie znam teraz takich emerytow, no ale moze w przyszlosci tak wlasnie bedzie hehe
0
Lepiej całe życie mieszkać z rodzicami lub wydawać podobna kase na wynajem co na kredyt i nigdy nie mieć swojego ? Osobiście najbardziej czego żałuje to, ze tyle czasu wydawałem pieniądze na wynajem, totalnie kasa w błoto
3
@Kengo Po to aby zostawić coś dzieciom np lub tak jak koledzy mówili, często rata jest mniejsza lub porównywalna do raty za wynajem a za kilkanaście lat będzie to już twoje. Sam nigdy nie byłem zmuszony do brania kredytu na mieszkanie ale wolałbym to niż wynajem gdzie pieniądze idą w otchłań. Do tego jest to zawsze motywacja by pracować, piąć się w górę i być zaangażowanym (tak, jestem większym zwolennikiem tzw. "zapierdolu" niż "będzie jak będzie")
0
@Kengo Swoje mieszkanie za które płacisz ratę w wysokości (a zazwyczaj mniejszą) niż jakbyś wynajmował zawsze możesz sprzedać, spłacić kredo i jeśli spłacasz przez przypuśćmy 15 lat, to zostaje ci w kieszeni kupa siana... a jak wynajmujesz to zostają ci kartony z rzeczami.
1
@Kengo Rozumiem, że żyjesz tylko po to by kisić kase. Mieszkać na 40m2 z rodzina dziećmi, no bo nie ma co korzystać z życia. Masz rodzinę?
Dodam mam kredyt, kupiłem dom za 450kola, teraz juz 900, wiec mimo sto procentowych nie żyje ze stresem, bo jak nie dzwigne to sprzedam. A jak ktoś chce za wynajem placic i nie miec nic z tego za 10 lat droga wolna.
1
@Kengo
co to znaczy na przykręconym kurku?
ja brałem kredyt na 30 lat, a w piątek po 7 latach idę do banku podpisać dyspozycję całkowitej spłaty, i nie widziałem w tym żadnego ryzyka i specjalnie ustawiłem na długi okres aby mieć co miesiąc jak najwięcej oszczędności i samemu zdecydować co z tą kasą zrobić
nie zawsze 30 lat kredytu oznacza że musisz go spłacać 30 lat bo możesz znacznie krócej, to tylko kwestia możliwości twoich
a zakładam że chyba każdy chce mieć własne m2 i coś zostawić po sobie rodzinie aby miała łatwiej
co więcej wezmę potem kredyt na kolejną nieruchomość i też na dłuższy okres a spłacę wcześniej kiedy będę chciał/mógł
posiadanie własnego m2 to zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych,
choć często ludzie przesadzają i biorą na więcej niż ich faktycznie stać w danym momencie, no to rzeczywiście wtedy zupełnie tego nie rozumiem, ale samo branie kredytu w miarę swoich możliwości aby nie czekać dopóki się na to uskłada a nie oszukujmy się na mieszkanie dom nawet dużo zarabiając odkłada się długo, całkowicie rozumiem
nie rozumiem brania ogromnych kredytów przy średnich zarobkach na duże mieszkania/domy by potem żyć od pierwszego do pierwszego bez wizji spłaty kredytu wcześniej ani kredytu na samochody czy wakacje jak kogoś nie stać, ale kredyt dla samego zapewnienia sobie własnego miejsca na ziemi gdzie nikt cie nie wygoni i nie czekać na to 20-30 lat aż się uzbiera to dla mnie całkiem zrozumiałe i logiczne
+ jak mówiłem pozostawienie czegoś potomkom aby właśnie nie musiałay tak zapierdzielać albo jak będą mieszkały w innym mieście aby miały na sprzedaż czy też dom weekendowy czy na wynajem i dodatkowa kasa, cokolwiek ale masz to
0
@Kengo Coś w tym jest. Ludzie lubią brać kredyty by żyć na jak najwyższym poziomie, najlepiej mieć mało dzieci i późno się żenić. Takie czasy.
1
@bartekvisca @MatBac1991 @Kidd @Zoker @MesQueUnClub_87 @Toretto @Axoon @pt9 @Dynak @lucca87
Trochę źle to ująłem. Nie jestem wrogiem wszystkich kredytów. Jestem wrogiem kredytów zaciąganych pod kurek lub blisko tej granicy (w przypadku wzrostu stóp %), życia ponad stan. Życie z ratami pobierającymi 25-40% Twojej pensji to logiczna decyzja.
1
@Kengo no to teraz brzmi logicznie :) oczywiście, że kredyty brane pod kurek są złem i tutaj trzeba dużą winę zwalić na podstawową wiedzę ekonomiczna Polaków.
Przecież dopiero w okresie podnoszenia stóp procentowych, część kredytobiorców poznała taki instrument ekonomiczny, bo wcześniej "nie słyszeli o tym"
Mądre kredytowanie się jest świetną możliwością na zwiększenie swojego majątku co dobrze przedstawił kolega @lucca87 .
Tylko trzeba to zrobić z głową.
0
@Kengo
wtedy się zgadzam i mam takie samo zdanie, wtedy uważam lepiej mniej ale żyć a nie wegetować
mi zabierał ostatni kredyt mniej niż 10%, przez chwilę będę miał ca. 35% jak wezmę kolejny większy kredyt na inną nieruchomość, ale to tylko na chwilę póki się nie przeprowadzę i sprzedam obecną (bo w jednym miejscu nie potrzeba mi 2 nieruchomości, mam to w nosie i wolę odkładać kasę na inwestycje dla moich dzieci) i dla mnie już to będzie trochę niekomfortowe, ale chwilę tak przeżyję, ale jak ludzie biorą ogromne kredyty na 50-60% swoich dochodów to dla mnie hardcore, choć wg mnie trochę się to ukróciło bo po wzrostach st.proc. banki bardziej rygorystycznie podchodzą do zdolności kredytowej Polaków i chyba obecnie nie ma nawet takich możliwości, ale ci co się połakomili jak stopy były blisko zera i poszli bo bandzie to trochę się przejechali
ogólnie jestem zwolennikiem stałych stóp procentowych i tylko takich bo chyba nikomu nie zależy na ludzkich tragediach, wtedy każdy miałby jasność na co go stać nie stać, bez ryzyka
0
@Kengo szczerze nie wiem czy jesteś dzieckiem żeby taki komentarz napisać.
Jeśli w cenie wynajmu można spłacać kredyt to lepiej chyba spłacać swoje niż czyjeś .
Po drugie wynajmując nie ma się stresu jak się nie zapłaci?
0
@Kengo no to teraz faktycznie brzmi inaczej i rozumiem. Wg mnie kredyt o wysokosci nawet 25% przychodu to dosc sporo, ale rozumiem tez ze wiekszosc nie ma innego wyjscia i koniec koncow musi brac taki co pochlania tyle, ale 40 to juz moze byc zabojstwo i mozna sie srogo przejechac ;)