La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 912 Culés

19

Coś za spokojnie tutaj na La Bambie, to zarzucę ciekawym pomysłem o którym przeczytałem dzisiaj.
Jako, że większość z nas irytuje zakaz handlu w niedziele, ale oczywiście nie wytłumaczy się tego osobom, które są zagorzałymi fanatykami tego zakazu, ktoś podesłał ciekawe rozwiązanie tego problemu.

Mianowicie:
- znieść CAŁKOWICIE zakaz handlu w niedzielę
- zapewnić pracownikom 2 niedziele wolne w miesiącu (minimum) a także zapewnić im stawkę 200% stawki z pon-sobota.

Jestem ciekaw dwóch rzeczy, a właściwie trzech.
1. Czy sklepy dalej będą chciały być otwarte w niedziele (właściciele czy będą chcieli, by były otwarte)?
2. Czy dalej będą przeciwnicy takiego rozwiązania (że sklepy czynne w niedziele)?
3. Czy nagle się okaże, że jednak praca w niedziele nie taka zła, że w sumie spoko, bo mniej ludzi jest, to mniej pracować trzeba, etc? (krótko mówiąc - ludzie sprzedadzą się za 2 stawki dziennie dodatkowo w miesiącu przy tej samej pracy)

To mnie cholernie zastanawia. Zwłaszcza pkt 1 i 3. Przypuszczam, że jak zawsze najwięcej do powiedzenia będą miały stare baby, albo nieudolni ludzie (ja wiem, że to pejoratywnie brzmi, ale to nic złego nie mieć wielu zdolności, albo nie umieć sobie w życiu radzić), którzy nie są dla większości ludzi w kraju konkurencją na rynku pracy i z definicji nie mogą aż tyle wymagać.

Do czego zmierzam? Do tego, że tradycyjnie wyjdzie, że jednak idiotyczne pomysły kończą się tak, gdzie zaczynają się genialne pomysły omijania tych idiotycznych. Za dużo po prostu jest kombinacji i ludzie dalej chcą korzystać w niedzielę ze sklepów.
Warto jednak dążyć do konsensusu ("porozmawiać znaczy" hehe) i dbać zarówno o interesy konsumentów, jak i zadbać o warunki pracy dla ludzi. Nie może być to jednak na tyle zachwiane, by nagle popadać w skrajność.

@barcelonaLM @tomek8756 @Kgorecki2500 @NaFazieHitman @Janiama @macio_944 @Bykunn @arasz1819 @Kurkmen @Colon

konto usunięte

1

@michal26 Oznaczanie zbanowanych nie jest tutaj mile widziane.

3

@michal26 Ja też mam rozwiązanie.
Nie ma zakazu handlu w niedziele:

1. Każdy kto czuje potrzebę sobie popracować w sklepie w niedziele ma taką możliwość
2. W kodeksie pracy powstaje nowy punkt, że pracodawca nie może przymuszać, szantażować lub zwolnić pracownika, który nie chce pracować w niedziele, ale może sobie stanąć sam za ladą jeśli chce mieć otwarte, a nie ma chętnych pracowników.

11

@michal26 przecież ten zakaz handlu w niedzielę był po to, żeby ludzie w domach siedzieli, ewentualnie do kościoła chodzili.

To była katastrofa dla galerii handlowych, które zarabiały weekendami na czynsze i stanowiska pracy. Jak się okazało, że w niedzielę nie ma zakupów, to się musiały zamknąć stoiska gastronomiczne, bo stało się to nieopłacalne. Na sam koniec nie pomogło to też pracownikom, bo zamiast iść do roboty w niedzielę to w poniedziałek od samego rana, a w sobotę do północy. Sklepy też wydłużyły godziny pracy. Jak ktoś pracował w niedzielę, to miał wolny poniedziałek.

Dla mnie kiedy politycy się mieszają do wolnego rynku zawsze wychodzą jakieś kwiatki. Nie wiem komu to przeszkadzało, że było tak jak było. Ja mam taką pracę, że pracuje właściwie tylko w weekendy i jakoś nie narzekam.

3

@michal26 Ciekawe pomysły moim zdaniem i warte rozważenia.Pamiętam jeszcze jak w tym roku sklepy w niedzielę były otwarte w niedzielę jako "placówki pocztowe" ,to klientów nie brakowało, więc myślę,że przywrócenie niedziel handlowych (zniesienie zakazu handlu) spotkałaby się z aporobątą klientów

1

@MesQueUnClub_87 No dobra, ale co ze sklepami typu Ikea lub Auchan? Jak powiedzmy 30% pracowników powie, że nie chce pracować w niedziele? :D W takiej sytuacji sklep może po prostu nie poradzić sobie bez tych 30%. I co, ma na 1 dzień zatrudnić dodatkowych ludzi? Czy jak to sobie wyobrażasz?

1

@Hosh To będzie miał otwarte od poniedziałku.

1

@MesQueUnClub_87 I w takiej sytuacji 70% pracowników oraz pracodawca nie mogą zarobić przez 30% pracowników, których nie można zwolnić ani wymienić. Czyli zaproponowane rozwiązanie tworzy jeszcze większe problemy niż całkowity zakaz handlu.

1

@Hosh A teraz jak jest zakaz handlu to te 70% i pracodawca mogą zarobić?

0

@MesQueUnClub_87 Nie, ale jest to odgórnie narzucone i niezależne od pracowników. W obecnej sytuacji pracodawca nie może zarobić, bo zabrania mu tego bohaterskie państwo. W Twoim przypadku odpowiedzialność spada na pracowników, co spowoduje więcej problemów niż dotychczas.

0

@Hosh Nie na pracowników tylko na przepis "narzucony odgórnie" który daje im wybór. Tu chodzi o to, żeby to była "możliwość" pracy w niedzielę, a nie przymus, a jak pradcodawca chce handlować w niedziele to niech próbuje ich przekonać adekwatną stawką bo normalnie w ten dzień każdy powienin mieć prawo odpocząć w domu.

0

@tristan87czyli kogo? Ja nie wiem, kto jest zbanowany, a kto nie, tylko oznaczam osoby, z którymi rozmawiałem często na dany temat..

0

@MesQueUnClub_87 powodzenia z egzekucja pkt 2. Jestem kapitalista i dobrze mi z tym, ale zdaje sobie sprawę z wad takiego poglądu na gospodarkę. Trzeba albo zezwolić i dawać naprawdę wysokie kary za łamanie tego, albo wprowadzać prostsze rozwiązania, jak np. stawki podnosić. Po prostu. Skoro przyjęliśmy w kulturze, że niedziela jest dniem innym, to możemy to uszanować w ramach istniejącej demokracji.
Dla ateistów to idealne rozwiązanie (tych wojujących), bo będą obserwować katolików zabijających się o pracę w niedzielę dla 300 zł miesięcznie więcej xD (to żart, jakby ktoś nie wyłapał)

Także wiesz..

0

@Peciak o tym się właśnie nie mówi. Zabito gałęzie gospodarki, jakim były galerie handlowe. Bardzo na tym ucierpiały firmy tak otwarte. Nie dość, że pandemia, to jeszcze zakaz handlu w niedzielę...
Urządzanie ludziom życia, to domena polityków niestety. No i starych bab, ale one mają swoich przedstawicieli w Sejmie...

1

@tomek8756 otóż to. Jakby ludzie nie chcieli, to by nie korzystali

0

@Hosh jeśli nie będzie tych 30% w niedzielę pracowało, to albo zatrudnić tych co chcą w niedzielę pracować, albo po prostu będą kolejki w niedzielę. Wolny rynek po prostu zweryfikuje, która polityka jest lepsza. Jest tyle różnych firm, tyle pracy, że problem sam się rozwiąże.

0

@michal26 Czemu powodzenia? Skoro w kodeksie pracy funkcjonują takie kruczki jak mobbing czy to, że pracodawca nie może kogoś zwolnić na tle rasowym, w ciąży czy na L4 to i łamanie prawa za przymuszanie można wyegzekwować.

0

@MesQueUnClub_87 no nie, bo przymuszanie jest kwestia sporą i miękką. Najpierw musisz zdefiniować czym jest przymuszanie i co się mieści w tym charakterze. Może to prowadzić do absurdu, że nie będziesz mógł zwolnić osoby, która jest fatalnym pracownikiem, ale nie chce pracować w niedzielę, bo...powoła się na to i koniec.
W ciąży i na L4 nie zwolni, bo jest to BARDZO LATWO weryfikowalne. Nie do podważenia. Wszystko widnieje w systemie. Mobbing? Są zeznania innych pracowników, nagrania wideo, może korespondencja, czy nagrania rozmów. To i tak ciężko już udowodnić. Na tle rasowym? To jest absurdalne jeśli faktycznie coś takiego jest. To jest właśnie przegięcie w drugą stronę. Tak samo na tle płci czy orientacji.
Przykładowo. Ja nie zatrudniłbym faceta jako asystenta/tki do prowadzenia mojego grafiku, umawiania spotkań, etc. Po prostu. To najlepiej ogarniają kobiety z czystej statystyki. Tak samo kobiety nie zatrudniłbym do opieki nad moją flotą aut. No po prostu. Z tych samych powodów nie zatrudnię czarnoskórego lub geja, jesli nie mają do czegoś predyspozycji i nawet ich kolor skóry, czy orientacja mogą nie mieć na to wpływu, bo patrzę na statystykę. A nawet jeśli bym zatrudnił, to i tak potem jest ryzyko, że go nie będę mógł zwolnić, właśnie ze względu na ten przepis.
Prawo powinno pozostawiać jak najmniej luk na interpretację.

0

@michal26 kiedyś pisałem, że jest dużo prostsze rozwiązanie...
- każdy sklep/sieć/galeria może sobie wybrać 1 niedzielę w miesiącu, kiedy jest otwarty
- zostawiamy też te 2 niedziele dla wszystkich z grudnia
- w miesiącach gdzie jest 5 niedziel mogą być otwarci wszyscy w tą 5-tą, pod warunkiem, że nie będą pracowały osoby, które już przepracowały 1 niedzielę w danym miesiącu.

Byłoby to najbardziej kompromisowe rozwiązanie dla obu stron, bo i pracy w niedzielę nie ma za dużo, a każdy gdzieś zakupy sobie zrobi w niedzielę.

ps. a jeżeli ktoś chce sobie pracować w niedzielę, to naprawdę nie będzie miał problemu ze znalezieniem dodatkowego zlecenia.

0

@michal26 W tym przypadku też możesz mieć zeznania innych pracowników, nagrania wideo, korespondencję czy nagrania rozmów. Ostatnio w Pacanowie Pan Cieślak chciał zwolnić pracownicę poczty za wyrażenie zdania na temat drożyzny w trybie dyscyplinarnym i jakie mogła mieć dowody? z rozmowy, której dalsze losy na pewno były dla niej totalnym zaskoczeniem. Słowo przeciwko słowu. Sprawa się nagłośniła i pracuje tam dalej. Jeśli dochodzi do konfrontacji w sądzie to nie tylko zwolniona musi przedstawić jakieś dowody, ale też pracodawca musi wykazać, że zwolnił ją ze względy na fatalną wydajność (jeśli przyszło by mu się tym zasłaniać). Co do rasy czy kobiet to takie przepisy naprawdę nie byłyby problematyczne jeśli pracodawca informowałby potencjalnego kandydata na stanowisko o tym, że rozmowa podczas rekrutacji będzie nagrywana, tak jak Cię informują, gdy dzwonią do Ciebie z biura obsługi klienta.

A nawiązując trochę do tematu to polecam też film na faktach "Filadelfia" :)

0

@michal26
Co niedziele jestem w żabkach i jest pełno osób, z czegos to wynika.
Jak jeszcze sklepy omijały ten durny przepis to w sklepach normalnie też było dużo osób, przynajmniej w Toruniu.

0

@michal26 ludziom się w dupach przewraca. Mają sześć dni na zrobienie zakupów, a boli ich ta jedna niedziela. Chyba każdy pracuje po 16h bo głównym argumentem jest brak czasu na robienie zakupów. Debilom się najzwyczajniej nudzi i w niedziele chodzą sobie na rodzinne wycieczki do galerii. Powinno być normalnie zamknięte, soboty pracujące do 18 i cześć. Trzeba się szanować. A jak mamy otwierać sklepy, to otwieramy wszystko. I urzędy i korpo i warsztaty i przychodnie, itp.

0

@Kozinho. Bardzo chciałbym, by urzędy były czynne przynajmniej w soboty. Warsztaty są działające w niedzielę. Prywatne placówki medyczne także z tego co kojarzę.

0

@michal26 gdybym nie widział tego od środka, to może i bym był za pracującymi ( w sklepie) niedzielami, ale doświadczyłem tego jacy ludzie wtedy przychodzą. To nie chodzi o to, że oni potrzebują coś sobie kupić, przychodzą zawracać dupę. W niedziele nikt nie chciał pracować. To była tylko strata czasu i nerwów.

Druga sprawa, że wolne na tygodniu to żaden atut. Z nikim się nie spotkasz, wszystkie wydarzenia i imprezy cię ominą, a rzadko kiedy ma się wolne dwa weekendy. Ja np. pracuję w każdą sobotę i nie uśmiecha mi się wracać do niedziel. Nawet jak były handlowe, to pieprzyłem to i nie przychodziłem. Koronnym argumentem osób, którym brak niedzielnej wycieczki po galerii jest to, że można zmienić pracę. Tylko większość tych ludzi nie zdaje sobie sprawy, że jak ktoś jest dobrym handlowcem, to zarobi x2 tyle co te roszczeniowe troliska na swoich korpo etatach. A że robię wszystko na czym można zarobić, to teraz bawię się dodatkowo w eksperta kredytowego i jak widzę zarobki w innych zawodach, to mnie pusty śmiech ogarnia i tym bardziej nie w głowie mi zmieniać robotę na taką z wolnym weekendem.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: