La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1514 Culés

konto usunięte

3

Był ktoś z was w związku na odległość? Ma to rację bytu? Myślałem, że się wyleczyłem z tego, ale poznałem dziewczynę z Poznania i po prostu zawróciła mi w głowie, że nie mogę o niej przestać myśleć. Ja niestety mieszkam w okolicach Ostrołęki, czyli ponad 400 km. Z tego co wiem to raczej na dłuższą metę jest to zbyt męczące i się po prostu rozjeżdża. W późniejszym terminie widziałbym np. przeniesienie się do Poznania, ale zanim podejmie się taka decyzję warto byłoby się dobrze poznać i utwierdzić, że to na pewno jest to. Masakra, nie myślałem że może to tak człowiekowi siąść na głowę...

Komentarz usunięty

27

@Kurkmen Po cholerę analizujesz, ślub już planujesz?Będzie co będzie, korzystaj z życia, a czas pokaże. Nie wypali to nie wypali, jeden związek na odległość się uda, drugi nie. Ja np. Żonę z chęcią bym wysłał na Syberie na kilka/naście miesięcy :D

5

@Kurkmen odpuść sobie, bo z czasem będzie jeszcze gorzej, a jak już zaczniecie być w związku to dopiero łeb Ci się popsuje

2

@Kurkmen Zdecydowanie nie polecał bym, bo nie ma jak się rozwinąć relacja jak od początku będzie mało spotkań. Jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów odległości ok, ale przy takiej dużej nie ma dla mnie sensu.

konto usunięte

28

@Kurkmen a tak serio, to jak miałem 19lat poznałem dziewczynę.
Ja z Wrocławia ona z Rybnika.
4miesiace znajomosci, parę spotkań i przeprowadziłem się na Śląsk.
Ktoś powie - byłeś głupi, ale dziś minęło od tego 10lat, a Ona jest moją żoną :D

My jak już się spotykaliśmy to głównie na weekend, ktoś przyjeżdżał do drugiej osoby

konto usunięte

0

@tbas chodzi o fakt, że samo spotkanie trzeba będzie planować, bo każde ma z nas pracę, itd. Trudne to będzie moim zdaniem, ale masz rację z tym dalszym planowaniem, może na wyrost i za szybko

konto usunięte

1

@negreanu @Joe_Pesci no właśnie o to chodzi, że nie ma możliwości rozwinięcia w normalny sposób relacji. Wszystko musi być planowane, żeby choć raz w miesiącu się spotkać. Też w głowie układa mi się to, iż jest to bezsensu w dłuższej perspektywie

8

@Kurkmen Nasi starzy listy wysyłali, a ty się martwisz planowanie w obecnych czasach. Twoja decyzja, kolega wyżej dal dobry przykład.

konto usunięte

1

@Rust_Cohle no ale to u was było niecałe 200km, u mnie jest ponad 400. Gratuluję jednakże, że się udało. Ciężko jest znaleźć taka bratnią duszę, a u mnie to tak obecnie wygląda, iż chyba to jest to.

konto usunięte

5

@Kurkmen no to nie ma co szukać wymówek/szukać w tym wszystkim przeszkód tylko działać. Jak dwie strony będą okazywać chęci do spotkan, to wszystko jest do zrobienia.
Chociażby spotykanie się w połowie drogi.
Kwestia podejścia

konto usunięte

1

@Kurkmen musisz się widywać 2 razy tygodniowo. Piątek-poniedzialek bierzesz hotel obok niej w niskim standardzie albo pozwala Ci u siebie nocować. Drugi raz spotkanie w środę. Jak jest super to się przeprowadzasz. Wszelkie decyzje polecam podejmowac po ochłonięciu to jest min 6 miesięcy.

konto usunięte

4

Ja miałem do swojej 230 km i robilem tak, jak Ci napisałem. Dziś wszyscy zazdroszczą jak mi się udało ją poderwać. Konkret działanie, oświadczyny po 3 miesiącach. Dziś jesteśmy rok po ślubie i jest git. Kobieta wyjątkowa w każdym aspekcie. Ale wcześniej poznałem mnóstwo kobiet, wiec wiedziałem po czym poznać diament.

konto usunięte

1

@Rust_Cohle w sumie racja. Dzięki za opinie.

0

@Kurkmen Kwestia ile masz lat, na jakim etapie życia jesteś i na jakim etapie jest Twoja partnerka. Da się, ale serio trzeba być świadomym i mieć poukładane życie.

konto usunięte

0

@agrad0 nie da rady tak często się spotykać niestety. Ona pracuje w aptece na 12, ja standardowo pon-piatek

konto usunięte

0

@agrad0 dziękuję za fajna opinie i sporo informacji.

konto usunięte

0

@Karzel ja 28 lat, ona 29. Raczej ułożone życie, ja praca zdalna, ona farmaceutka pracująca w aptece. Ciężki temat przez te zakichane kilometry...

3

@Kurkmen Byłem 3 lata na odległość ( Warszwa-Kraków) i nie dawałem najmniejszych szans, że to wypali, a jednak się udało. Potem przeprowadzka dziewczyny do Krakowa, po dwóch latach zaręczyny i teraz jest moja żoną. Przekornie życie się układa.

konto usunięte

9

@Kurkmen Ja bylem z Jessica Alba ale suka w ogole sie do mnie nie odzywala… :((((

konto usunięte

1

@usztafik wow, mega pokrzepiające są takie historie. Gratuluję i życzę szczęścia.

2

@Kurkmen Nie ma reguły. Każda hisotria jest inna. Nie ma co decydować na podstawie historii nieznajomych. Takie moje zdanie. Jak się chce to się da.

4

@Kurkmen Byłem kiedyś w związku na odległość. Mieliśmy do siebie ponad 500km. Spotkaliśmy się pierwszy raz prawie 5 lat temu, od tego czasu jesteśmy razem, a dziewczyna z drugiego końca Polski jest teraz moją żoną i mieszkamy razem :).

konto usunięte

0

@Joe_Barbaro wow, mega motywujące i poprzepiajace są takie historie. Gratuluję. Możesz opisać jak wyglądały wasze spotkania? Tzn. jak często, itd?

konto usunięte

1

@Bogan wiem o tym, po prostu czasem warto zasięgnąć opinii nawet z neta od nieznajomych ludzi. Będę próbował, zobaczymy co z tego wyjdzie.

1

@Kurkmen Podziwiam kolegów, ale ja osobiście nie poświęcał bym się dla kobiety, bo większość tych młodych obecnych jest mocno egoistycznych i chamskich (te długie trasy zapewne Ty byś musiał i tak wykonywać, bo nie widzę, żeby kobieta jakoś tak jeździła ochoczo regularnie).

1

@Kurkmen
W czasach studenckich miałem do swojej 45km. Ja Bydgoszcz, ona Toruń. Po 3 latach związku takiego zamieszkaliśmy razem w Toruniu ^^.

1

@Kurkmen Powodzenia :)

konto usunięte

1

@Kurkmen
To wygląda tak jakbyś szukał wymówki i nie chciał tak naprawdę spróbować.
Później możesz jedynie żałować ,że nie podjąłeś rękawicy jak miałeś okazje.

Związek to nie jest coś prostego zawsze sa trudności.

1

@Kurkmen mogę dać Ci jedna rade. Albo idziesz w to na całość w 100 %, albo odpuść. Bo jak będziesz traktował taki związek np 70/30 gdzie te 30 to wątpliwości zazdrość i inne tego typu sprawy albo dziwne myśli to szybciej się to rozpadnie niż myślisz. Jeżeli dziewczyna ma poukładane w glowie i będzie brała tak samo jak Ty ten związek na poważnie to może się udać, a jak będzie szukała non stop wymówek ze nie może ze cos jej wypadło ze to tamto i tak dalej to odpuść poki czas. Co prawda nawet jakbys się w przyszłości wyprowadził do Poznania a wam się by nie udało. Spójrz na nowe możliwości. W Poznaniu bardzo dużo ładnych kobiet, w tym też takich kibicujących Barcy czy uwielbiających piłkę nożną :) No i z Poznania zawsze wszędzie bliżej skoro to praktycznie środek Polski. A jak dobrze pamiętam to i na mecze do Barcelony z Poznania były wyjazdy :)

konto usunięte

1

@Kurkmen Jak sam zauważyłeś jeszcze się nie przeprowadzasz bo chcesz zobaczyć jak się wszystko będzie układać i dopiero podejmiesz decyzje czyli jeszcze rozsądnie myślisz ;) Będziecie na odległość będzie fajnie, będzie się układać stwierdzicie że fajnie to się przeprowadzisz do niej do Poznania i już nie będzie na odległość. Z obecną partnerką żyliśmy 4 lata na odległość i spotykaliśmy się nieregularnie w weekendy, a dzisiaj już mieszkamy razem i w sumie 11 rok nam leci także warto spróbować tym bardziej że w perspektywie masz możliwość przeprowadzki w nieco ciekawsze miejsce niż Łyse, Kadzidło, Długołęka czy Siarcza Łąka

1

@Kurkmen, ja ze swoją jestem już ponad 4 lata, znamy się chyba z 6 lat. Jestem z dolnego śląska, ona z Podkarpacia. Nasze domy rodzinne dzieli 500km i na dzień dzisiejszy mamy ogromny problem, bo ja nie chce mieszkać tam gdzie ona, ona tam gdzie ja. Gdybym wiedział wcześniej, ze do takiej sytuacji dojdzie inaczej bym wszystko zaplanował. No ale teraz to mogę się mądrzyć

1

@Rust_Cohle też nie porównuj Rybnika i Wrocławia gdzie autem smigniesz do 2h, a pipidowy jakieś 400km od Poznania gdzie tam droga samochodem to pewnie 5-6h to już odległość gdzie na 1 dzień sobie nie wyskoczysz od tak.

konto usunięte

1

@Kurkmen ponad 400 km ? moj przyjaciel mieszkal w Irlandii , dziewczyna w Rzeszowie .Dzis za malzenstwem , kilka lat po slubie .Tu nie ma reguly

konto usunięte

0

@negreanu no ja będę musiał w tym wypadku nadstawiać karku.

konto usunięte

0

@draxidox Panie 45km to jest nic. 408 km dokładnie to już coś.

konto usunięte

0

@MarioVeB! nie szukam wymówek, ale taka odległość zdecydowanie nie pozwala na rozwijanie związku w normalny sposób. Dzięki za opinie.

konto usunięte

1

@ka3fcb no coś w tym jest. Ciężki temat ogólnie. Gdyby było bliżej, byłoby prościej, bo tak trzeba bardzo dużo poświęcać, zarówno czasowo jak i finansowo. Dzięki za opinię.

1

@Kurkmen Właśnie to mam na myśli, dużo osób zapomina, że jeszcze kilka lat temu kobiety miały inne podejście trochę i łatwiej było nawiązać relacje. Zresztą mimo, że część historii związków na odległość dobrze się kończy to też są i takie, które kończą się zdradami z powodu braku drugiej osoby... Jak początki są znajomości to nie ma też aż za mocno się angażować, bo to się źle kończy.

konto usunięte

0

@against_modern_football no coś w tym jest. Spróbować spróbuję, a jak wyjdzie to zobaczymy. No już nie ten wiek, żeby rzucać wszystko i lecieć za kobietą. Mamy poukładane w głowie oboje, także każde z nas w miarę trzeźwo myśli. Chcę zobaczyć czy po prostu jest to zauroczenie, czy może jednak coś poważniejszego. Czas pokaże. Dzięki za opinię.

konto usunięte

0

@FCB_dimiC i jak planujecie to rozwiązać? Właśnie rodzina, itd. może być w późniejszym terminie delikatnym problemem. Czyli jakbyś wiedział, że będzie coś takiego to nie wchodziłbyś do tej wody?

konto usunięte

0

@VeB10Ronnie o kurde to nieźle jak tak. Brawo dla nich.

konto usunięte

0

@negreanu no ja zdecydowanie więcej musiałbym włożyć i mam to w głowie, że przez brak tej osoby w miarę blisko może się to szybko skończyć jakimś odbiciem w bok, czy czymś innym. Szczerze mam bardzo sceptyczne podejście do tak odległego związku. Zwłaszcza, że trasa w obie strony jednorazowo kosztowałaby mnie z 700-800 zł.

konto usunięte

2

@Kurkmen maja coreczke :D zdecydowali sie na powrot do PL

akurat przypomniala mi tez druga historia

znajoma mieszkajaca w Irlandii , poznala chlopaka , ktory wpadl na weekend do znajomych do Irlandii

przypadli sobie do gustu i spotykali raz na jakis czas .Potem bylo wesele

zycie pisze rozne scenariusze .Znam pary ktore krecily ze soba po 10 lat a wzieli rozwod rok po malzenstwie

znam pary co chodzili rok , wzieli slub i sa szczesliwi 10 lat po malzenstwie

konto usunięte

1

@VeB10Ronnie czyli w sumie wszystko zależy od tego jak się ułoży. Dzięki za informację.

1

@Kurkmen No i masz rozsądne podejście do tematu i dobrze. Ja osobiście w jakieś miłości nie wierzę.

1

@Kurkmen, nie, nie wszedłbym. Moja ma rodzinę, którą chce się zająć i w pełni ją rozumiem, ale ja również mam rodzinę i nawet jeśli mam rodzeństwo to nie chce zrzucać na nich w 100% odpowiedzialności za opiekę nad mamą w przyszłości. Poza tym na ten moment czuje, ze spotkania raz na miesiąc to dla mnie za mało. Przyjeżdżam do domu i zaraz trzeba wracać z powrotem. Uważam, ze na ten moment nie mam odpowiedniego kontaktu z rodzeństwem, które kocham nad życie i z mamą, która po X latach za granicą wróciła w końcu do Polski. Boje się, ze wybierając mieszkanie tak daleko od domu rodzinnego i spotkania raz na miesiąc będę tego w przyszłości żałował. Nie chce być z rodziną cały czas, ale boli mnie, ze wyjazd tego samego dnia i powrót wieczorem jest niemalże niemożliwy, a w przyszłości chciałbym mieć taką możliwość. Na ten moment po wielu miesiącach przemyśleń i analizowania tego czy jestem w stanie poświecić się żeby ten związek trwał, podjąłem decyzje o wyprowadzce w rodzinne strony. Wiem, ze życie przewróci mi się do góry nogami, wiem, ze może kiedyś będę tego żałować, ale nie wyobrażam sobie tego, ze kiedyś ja będę 500km od rodziny, a ktoś będzie mnie potrzebować. Nie wyobrażam sobie tego żeby za ileś lat żałować tego, ze nie byłem w stanie spędzać z rodziną odpowiedniej ilości czasu kiedy kogoś z nich już zabraknie. Tak to na ten moment niestety wyglada

konto usunięte

1

@Kurkmen znajomy mial duza determinacje i ona to wyczula

Km nie musza dzielic itd jak ludzie przypadna sobie do gustu to bariera nie powinny byc kilometry

stary , probuj , masz wiecej do zyskania .Jesli uwazasz ze dziewczyna jest tego warta , to smialo . pozdro

konto usunięte

1

@Kurkmen dokladnie .Moj kuzyn przeprowadzil sie do Niemiec jako singiel

6 miesiecy pozniej zmienil status na zonaty

to bylo 8 lat temu

dzis 2 synow i chyba dobrze mu sie wiedzie .

konto usunięte

0

@negreanu no ja już raczej też się z takich miłości na zabój wyleczyłem. Teraz daje sobie na przeczekanie, żeby zobaczyć czy to zauroczenie, czy też może coś więcej. Plus postaram się zaproponować jakieś wstępne spotkania gdzie po drodze, np. w Warszawie, tak abym nie tylko ja musiał naginać i się nadstawiać. Dzięki za chłodne spojrzenie na temat.

konto usunięte

2

@FCB_dimiC no i to jest zdrowe podejście do tematu. Także musicie to ze swoją kobieta rozwiązać, bo jak widać oboje chcecie być blisko rodziny co jest zrozumiałe, ale też rzutuje na wasz związek, jego przyszłość. Życzę powodzenia i wytrwałości, bo wiem że to bardzo trudny temat i mega dylemat.

1

@Kurkmen Nie ma sprawy, z historii innych osób i doświadczenia własnego wiadomo do czego zdolne są kobiety i zazwyczaj to mężczyzna musi zdecydowanie więcej wnieść do znajomości, a niewiele w zamian za to odwdzięczają się kobiety.

1

@Kurkmen, jedyne czego żałuje to to, ze nie przemyślałem tego wcześniej. Bo teraz pojawił się problem, który ciężko w jakikolwiek sposób rozwiązać, no ale jakby nie patrzeć to już mój problem. Powodzenia i obyś podjął dobrą decyzje. Warto wszystko wcześniej przemyśleć i przegadać, ucz się na czyichś błędach :)

2

@Kurkmen
Tak miałem dziewczynę przez 5 lat i nawet się zaręczyliśmy.
Ja ze Śląska ona Chełm Lubeski i studiowała wtedy w Białymstoku.
Przez 4 lata było super.
Jeździłem do niej na weekendy. Ona w wakacje u mnie przez 2 miesiące.
Święta u niej lub u mnie.
Dodam iż ona miała 21-26 lat ja 26-31 w tym okresie.
Jednak po 4 latach zacząłem dostrzegać coś czego wcześniej nie dostrzegałem.
Moje podejście do życia stawało się inne.
Jednak doszedł do wniosku i spróbuje jeszcze zobaczyć jak to będzie jak zamieszkamy razem.
Ona skończyła studia i wprowadziła się do mnie (miałem swoje mieszkanie). Zaczęła staż. Wtedy zaręczyliśmy się aby poczuła ze wszystko idzie tak jak powinno.
No już po miesiącu wszystko padło.
Wyszło iz ona jest tak bardzo zależna od mamy iz bardziej za nią tęskni i jej słucha (rady życiowe) niż mnie.
Wyszło to co wcześniej czułem czyli różnice.

Uważam iz związek na odległość nie ma sensu z osoba z innych środowisk itp
Nie poznasz danej osoby dokładnie.

Możesz żyć przez jakiś czas na odległość ale z osoba która znasz dobrze i akceptujesz w całości.

Dodam iz to była siostra żony mojego kolegi ze studiów.
Poznałem ja na weselu na które mnie zaprosił.

Po rozstaniu oficjalnym tzn zerwaniu przeze mnie zaręczyn musiała jeszcze mieszkać ze mną 2 miesiące ze względu na staż.
Był to dla mnie najgorszy okres w życiu.
Dla mnie to już był koniec dla niej chyba nie do końca.
Nadal myślała ze będziemy razem.
Ona wróci do mamusi , a ja będę jeździł do niej :)
Jednak jej wyjazd zakończył sprawę.
Nigdy się nie zobaczyliśmy już.
Od kolegi tylko wiem ze żałowała potem.

Ja wcale.
Za pol roku poznałem moja obecna zone.
Osoba z mojej miejscowości razem chodziliśmy do LO tylko ona była młodsza.
Poszło szybko ślub w pol roku po Poznaniu
W tym roku 11 rocznica i nadal się nie kłócimy :)

konto usunięte

0

@negreanu niestety, ale tak zazwyczaj jest, że to facet więcej skacze wokół tej przeciwnej strony, dlatego staram się wyciszyć i zacząć myśleć racjonalnie. Szczeniakiem nie jestem to dam radę opanować emocje. Fajnie, że patrzysz też na to z takiej logicznej, przyziemnej strony. Dzięki

konto usunięte

0

@FCB_dimiC również życzę powodzenia. Takich związek to masa wyrzeczeń, mnóstwo poświęconego czasu, np. na dojazdy i wiele innych rzeczy, także tak jak piszesz trzeba to przemyśleć i zobaczyć co z tego będzie.

konto usunięte

0

@AbelKabel o kurcze, ale historia. Dzięki za podzielenie się nią. Całe szczęście, że wszystko skończyło się dobrze. No zazwyczaj jest tak, że facet musi poświęcać więcej, tak to niestety wygląda. Też tak zaczynam myśleć, że będzie problem z normalnym poznaniem, etc. i po prostu obudzę się za późno, po zainwestowaniu czasu, kady, etc., a na koniec coś nie wypali. Muszę przemyśleć i zobaczymy co z tego będzie. Życzę zatem szczęścia i powodzenia.

1

@Kurkmen Dzięki, zaraz pewnie przylecą jakieś kobiety co będą mówić, że tak nie jest i wymyślać różne rzeczy.

1

@Kurkmen Ja byłem. Moja obecna jeszcze żona mieszkała 300km ode mnie. Po 2 latach jeżdżenia co dwa tygodnie do siebie na zmianę przeprowadziła się do mnie. Teraz po 13 latach małżeństwa od kilku lat się rozwodzimy????????Ale na odległość daliśmy radę.

0

@AbelKabel Jeśli pisząc "ja ze Śląska" masz na myśli Dąbrowę Górniczą (bo z tego co kojarzę, to mieszkasz tu, ale nie wiem, czy pochodzisz od urodzenia) to proszę Cię, tak na przyszłość - nie pisz tak. :D

1

@Kurkmen Nie ma tak, że coś jest dobre, a coś jest nie. To zależy od waszej determinacji i czy Wy w ogóle wiecie, czego chcecie. Jestem drugi rok w związku na odległość. Był czas, że widzieliśmy się raz w miesiącu, raz na dwa miesiące i to przetrwało. Ba, z dnia na dzień jest coraz lepiej, pomimo 300km odległości. Powoli zaczynamy planować wspólne życie, przeprowadzkę i wiem, że idzie to wszystko w najlepszym możliwym kierunku. Da się, można. Po prostu zastanów się jakie są Twoje potrzeby, bo to jest w tym wszystkim najważniejsze.

konto usunięte

0

@Hristo79 no czyli pyklo, ale później się rozjechało. Pewnie było bardzo ciężko się tak spotykać nie?

konto usunięte

0

@nieprzysiadalnosc w sumie też racja. Jak jest u was? Tylko Ty przyjeżdżasz, spotykacie się gdzieś po środku czy jak to wygląda? Gdzie planujecie życie? Bardziej w twoich okolicach, czy jej?

0

@Ojciec5tkidzieci Z ciekawości się zapytam dlaczego. Chyba, że za chwilę wystrzelisz z tekstem, że Wrocław jest stolicą Śląska.

0

@10LionelMessi10 Pisząc "Śląsk" odnosi się do Górnego Śląska. Dąbrowa Górnicza leży w Zagłębiu Dąbrowskim.
Jeśli chce się być poprawnym, to należałoby napisać "jestem z województwa śląskiego".

1

@Kurkmen spoko, jak się rozstaniecie to na mieście na siebie nie traficie. Taki oto plus, resztę oceń sam

konto usunięte

1

@Kurkmen
na początku będziecie do siebie jeździć wiadomo ,ale jak cos konkretnego Będzie to któreś będzie musiało sie przeprowadzić
Próbuj

1

@Ojciec5tkidzieci Widzisz. Ja tam go zrozumiałem. Dla mnie Dąbrowa, Katowice to Śląsk. Nie we wszystkim trzeba być tak poprawnym, a wydaje mi się, że każdy rozumie o co chodzi.

0

@Kurkmen Podaj adres. Podjadę, sprawdzę i dam znać czy warto. ????

2

@Kurkmen Ale przecież możesz spokojnie budować relację z osobą nawet z drugiego końca świata. Co jak co, ale XXI. wiek daje niesamowite możliwości w tym zakresie.

Mój gość z przysposobienia obronnego w liceum kiedyś powiedział mądrą rzecz. Jeżeli szukasz kogoś na całe życie, to zobacz czy potrafisz z tą osobą rozmawiać. Cycki opadną, kuśka zwiotczeje i tyle będzie po wybieraniu poprzez wygląd.

Macie możliwość rozmawiania, można się "spotykać" dziennie. Jak po miesiącu- dwóch dalej będziecie mieli chęć rozmawiać i o czym, to warto inwestować wszelką energię. A znowu też nie przesadzajmy, że 4-5h jazdy to jest jakaś niesamowita bariera, my teraz żyjemy z żoną tymczasowo osobno ze względów zawodowych, ona jest w Poznaniu, a ja pod Katowicami i praktycznie weekendy są nasze tak czy siak, a na tygodniu i tak zapieprzamy.

Wszystko się da, ale nie daj sobie wmówić, że nie da się relacji zbudować na odległość, bo (według mnie) podstawą relacji musi być komunikacja, a to można teraz budować na kamerkach itp. A potem to już jak w każdym związku, nikt gwarancji nie da, że jak np. zamieszkacie już ze sobą, to nie wyjdą jakieś niedopasowania, chociaż czym więcej się rozmawia, tym bardziej człowiek wie, czego się spodziewać.

Ostatecznie... "Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Rozmawiałeś z nią czego ona chce, jakie ma oczekiwania? To też dosyć kluczowe.


konto usunięte

0

@Don Lucas z Poznania rozumiem? Jakie to miasto do życia? ;)

konto usunięte

0

@Ryjewski dziekuje za obszerny i rzeczowy wpis. Oczywiście, że rozmawiałem i ona chcialaby się po prostu normalnie poznawać z opcją przesuwania tej relacji do zamieszkania razem. Ona jest raczej nastawiona na zostanie w Poznaniu (bardzo dobra apteka jej się trafiła i kasa), ja jestem trochę bardziej mobilny bo praca zdalna, także to z mojej strony byłoby zdecydowanie więcej "poświęcenia" jak coś. Mnie po prostu trochę przeraża fakt tej rozłąki, niemocy podjechania w ciągu maks 30 minut, pomocy jeśli trzeba, itd. Mnóstwo czasu i pieniędzy byłoby traconych na dojazdy, także sobie to na razie wszystko układam w głowie. Chciałbym spróbować, ale boję że się zaangażuje i to tylko ja będę coś poświęcał w ramach tej relacji. Na razie ostatni raz widzieliśmy się w ostatni czwartek, teraz mamy zaczekać zobaczyć czy nas do siebie ciągnie, czy to tylko zauroczenie. U mnie jest jeszcze jedno ale, moja rodzina wymaga i będzie wymagać wsparcia i przy potencjalnej przeprowadzce 500 km będzie to mega utrudnione. Ale spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie.

1

@agrad0 Wróc z komentarzem za dwadzieścia lat xD

1

@Ojciec5tkidzieci Dokładnie, sam jestem z Zawiercia i zarówno ono, jak i Dąbrowa i Sosnowiec to zagłębie. Ale obecnie przeprowadzam się na Śląsk do Katowic ;D

2

@Kurkmen byłem przez około 3 lata na studiach na odległość (600km), po studiach zamieszkaliśmy w jednym mieście i teraz jesteśmy już szczęśliwym małżeństwem

konto usunięte

0

@Traba727 jak wyglądały spotkania? Poza tym na studiach było łatwiej, plus mniemam że wyjechałeś na studia, ale ogólnie pochodzicie z podobnych stron, nie?

1

@Kurkmen nie, pochodziliśmy z absolutnie dwóch biegunów Polski. Zgodzę się, że na studiach to łatwiej, aczkolwiek wydaje mi się, że w dorosłym życiu z kolei łatwiej może być czasem zmienić którejś z osób miejsce zamieszkania i pracę (zależy od branży oczywiście) - jeśli by relacja szła w super kierunku i by któraś strona chciała się zdecydowac na taki krok.

Spotykalismy się na weekendy, czasem udawało się np na czwartek - poniedziałek. Częstotliwość to tak raz na 2-3 tygodnie. Spotkania nie były częste tak jak wielu par naszych znajomych, ale za to często dużo bardziej wykorzystywaliśmy ten czas na rozmowy i po prostu jakościowy czas razem żeby się poznać. Dodatkowo no spędzaliśmy wtedy 24/7 razem a nie np. randka na 2h, więc można było poznać się dobrze. Aczkolwiek generalnie i tak uważam, że związek na odległość to trudna sprawa i może być emocjonalnie trudna (chyba częściej jest trudna bardziej dla kobiet). Więc w skrócie trudna, ale czasami warto :) U nas było warto zaryzykować i zainwestować ten czas w taki sposób.

konto usunięte

1

@Traba727 dzięki za rzeczowe wyjaśnienie i przy okazji gratuluję wytrwałości.

1

@Kurkmen nie ma sprawy, dzięki bardzo :)

0

@10LionelMessi10 Może i jest to zrozumiałe, ale nie do końca poprawne.
Plus mnie, jako rodowitego Zagłębiaka to razi po oczach. ;)

1

@Kurkmen mialem cos podobnego...stare czasy, z dobre 10 lat temu... to bylo dziwne moze troche glupie ale jakas tam przygoda byla:) ponad 600 km od siebie:) pierwsze 3 miesiace wszystko ok, nie sadzilem, ze ktos mi tak namiessza w glowie i bedzie nadawac na tych samych falach co ja:) ale niestety nie udalo sie.. jeszcze dosyc mlodzi bylismy... dodam, ze poznalismy sie na tej stronie!!:) brak czestych spotkan niestety robi swoje... ale nie poddawaj sie, walczcie o ta wasza znajomosc:) to tylko kilometry a jak ktoras z osob ma w planach przeniesienie sie pozniej do drugiej osoby to spoko:) cos juz tam sobie planujecie mimo tej odleglosci. Gorzej jak rozwiniecie ta swoja relacje na odleglosc a np nie bedziecie widywac sie itd To co koledzy wczesniej wspomnieli... to nie analizuj za duzo tylko zyj chwila:)

1

@Kurkmen Był to okres gdzie oboje wróciliśmy z za granicy (ja z Anglii, Ona z Holandii). Spotkaliśmy się wtedy po raz pierwszy na 'neutralnym gruncie', gdzie mieliśmy okazję być sami przez ponad tydzień i w tym czasie lepiej się poznać (w tamtym momencie z przerwami mieliśmy kontakt przez internet od kilku lat).
W późniejszym okresie, tj. 3-4 msc po pierwszym spotkaniu przyjeżdżaliśmy do siebie co miesiąc, co 3 tygodnie. Pp 4 miesiącach podjęliśmy decyzję, że wyjeżdżamy razem za granicę zarabiać na Nasze cele.
Od tego wyjazdu minęło ponad 4 lata, Karolina została moją żoną niespełna 2 miesiące temu.

konto usunięte

1

@Kurkmen odległość, zwłaszcza taka nie jest barierą nie do przeskoczenia. Zwłaszcza jeśli masz pracę zdalną. Myślę, że jeśli ktoś jest tego naprawdę warty, to się nie zastanawiasz czy warto tylko działasz. Nie ma sensu za dużo planować, rozważać i wybiegać w przyszłość tylko "kuć żelazo póki gorące". Myślę że nie ma sensu na podstawie doświadczeń innych osób rezygnować z kobiety, która - jak to określiłeś - zawróciła Ci w głowie.

Ja swoją poznałem przypadkiem, też mi zawróciła w głowie. Można to określić jako przypadek ciężki, bo dodatkowo była w długim, toksycznym związku, z którego chciała ale nie potrafiła uciec. Na początku widywaliśmy się weekendowo (ok. 200 km). Raz ona przyjeżdżała do mnie, raz ja do niej. To trwało około 2-3 miesiące, po których ona rzuciła robotę i przeniosła się do mojego miasta. Teraz jest moją żoną już ponad 7 lat, mamy wspaniałego synka i cieszę się, że wtedy nie odpuściłem mimo naprawdę wielu przeciwieństw.

Więc jeśli miałbym coś Ci doradzić. Jeśli czujesz, że to jest to, przestań analizować. Działaj i zobaczysz co z tego wyjdzie. Lepiej żałować, że się spróbowało i nie wyszło niż żałować, że się odpuściło. Pozdrawiam Cię.

konto usunięte

1

@pioz123 dziękuję za tę opinię. Spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie. Gratuluję, że się udało!

1

@Kurkmen taktyczny, poczytam później

konto usunięte

0

@ranger3120 a co też na odległość związek planujesz? ;)

1

@Kurkmen Raz ja, raz ona, ale mimo wszystko częściej Ona, ze względu na więcej prywatności. Planujemy też mieszkać bliżej mnie, bo w Warszawie mamy więcej możliwości.

1

@Kurkmen nie, ale lubię sobie takie rzeczy czytać, relacje damsko-męskie i te sprawy :D

1

@Ojciec5tkidzieci Oczywiście wiem o co Ci chodzi. Dodam, że sam mieszkam blisko Katowic.

0

@Ojciec5tkidzieci
Tak mieszkam od urodzenia praktycznie w DG
Obecnie jest częścią województwa śląskiego
Wiec adekwatne jest pisanie komuś z innej części polski iż jest to Śląsk bo jest jako województwo !
A Ja jestem zagłębiakiem jeśli ci o to chodzi

0

@Ojciec5tkidzieci
Trochę odjechales
Śląsk piszac tez może się odnosić do dolnego śląska kolego według twojego rozumowania :) bo niby czemu Górnego tylko
Wiec tez pisz dokładnie

Piszac Śląsk oczywiste jest ze chodzi o województwo a nie rejon !
Bo Śląsk jest Górny, Dolny a Opolsnie nawet twierdzą ze Opolski

0

@AbelKabel Nigdy nie widziałem, by ktoś z dolnośląskiego pisał, że jest ze Śląska. Jak już, to piszą, że z Dolnego Śląska. I nie wchodzę tu na temat krainy historycznej.
Piszac czy mówiac Śląsk wskazuje sie potocznie na Górny Śląsk, czyli hanysów. ;)
Taki np. Dziennik Zachodni też dzieli się na sekcje "Śląsk" i "śląskie".
Pisanie o DG jako części Śląska jest błedem, gdyż to Zagłębie Dąbrowskie. Owszem, macie wiecej wspolnego z Górny Śląskiem, niz np. Myszków czy Zawiercie, gdyż to u Was zaczyna się komunikacja aglomeracji slaskiej, gdzie autobusem z przystanku na Piłsudskiego można dojechać na dworzec w Katowicach. ;)

"Wiec adekwatne jest pisanie komuś z innej części polski iż jest to Śląsk bo jest jako województwo !"
Powinno się dlatego pisać, że DG leży w wojewodztwie slaskim, a nie na Śląsku.

0

@Ojciec5tkidzieci
To jest czepianie się bzdur
To ze hanysy maja problem niech maja
Dabrowa i Zawiercie obecnie jest na Śląsku
Nie znaczy ze jesteśmy hanysami

Zawiercie należało do Województwa Czestochowskiego teraz go nie ma
DG należała do Katowickiego

Ty wiesz o co chodzi bo stad jesteś
Jednak osoba np z Poznania może nie wiedzieć co to Zagłębie :)

Kiedyś Wrocław był Niemiecki i dolny Śląsk tez

Piszmy jak jest obecnie
I nasz rejon jest na Śląsku tak jest na mapie !

1

@Kurkmen Miasto jak miasto, zależy kto co lubi. Każdy znajdzie coś dla siebie.
1. Komunikacyjnie jeżeli chodzi o MPK, to świetnie, tramwajem w zasadzie niemal wszędzie i szybko dojedziesz. No może nie teraz, bo akurat rozpoczęli remont PST. Samochodem generalnie jest dramat, bo miasto rozkopane co chwila i co kawałek i generalnie korki, korki, korki.
2. Kultura i sztuka - tutaj akurat Wrocław, Kraków czy 3miasto mają bogatszą ofertę imo, ale też zawsze coś się dzieje, choć 15 lat temu było pod tym względem zdecydowanie lepiej.
3. Sport - Lech Poznań bierze wszystko, Warta też swoje robi. Kosz coś tam gra, żużel coś tam jeździ, hokej na trawie wymiata. :)
4. Wolny czas - tutaj akurat jest gdzie pójść na piwo, wypocząć na świeżym powietrzu itd.
5. Rowery - jeżeli lubisz ten środek transportu, to ścieżki rowerowe są praktycznie wszędzie.
6. Praca - raczej nie ma problemów ze znalezieniem roboty.

konto usunięte

1

@Don Lucas dziękuję pięknie za rzeczowe i konkretne informacje

0

@AbelKabel Nie, jest w wojewodztwie śląskim, a nie na Śląsku. Częstochowa też jest w tym wojewodztwie, a nie na Śląsku. Wiem, ze to dla wiekszosci jest bzdura, bo znam osoby z Zawiercia, co mowia, ze mieszkaja na Śląsku, ale jest to po prostu bład.

0

@Ojciec5tkidzieci
Tak jak napisałem Śląsk to tez określenie ogólne do jest kilka określeń Śląska :) to są określenia regionów
I jest tez dolny Śląsk

Obecnie pokaz mi na mapie Śląsk :)
Jesteśmy na terenie śląska czy ci się to podoba czy nie
Tak się nazywa nasze województwo

Dla mnie to nie jest istotne

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: