- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 808 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
20 odpowiedzi
AlexDark00
1
@RanDiFCB Ale jakie walenie w uja? To gość ustala cenę, za którą chce sprzedać jedzenie w... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 808 Culés
9
niegrzeczne dzieci znajomych
Jak powiedzieć znajomym tak żeby się nie obrazili żeby jak mnie odwiedzają nie zabierali ze sobą swojego dziecka nad którym nie panują? Nie zwracają uwagi na nic, dziecko rozpieprza całą chatę, skacze po wszystkim, wrzeszczy, żona siedzi chora z cewnikiem wystającym z nerki, a ich córka skacze po kanapie obok i oni nic praktycznie, aż moja żona we własnym domu musiała przenieść się na drugą stronę sofy, a chyba normalnym powinno być to, że jej rodzice każą jej przestać skakać nie uważacie? Wychodząc oparła się o świeżo pomalowaną ścianę, o której na samym wstępie im mówiłem,a wiecie jaki był komentarz? "Lenka uważaj, bo się ubrudzisz". Zaznaczam, że tego kolegę znam 27 lat. Jak to rozegrać? Mam ich zapraszać po 22 żeby jej nie brali? W ogóle pomysł zabierania dziecka do znajomych co dzieci nie mają jest poroniony. 99% ludzi obcych dzieci raczej nie lubi. Wiadomo nawet te grzeczne raczej są zbyt mocno absorbujące. Zapraszasz znajomych po to by pogadać sobie, a nie słuchać przez 3h "Lenka nie skacz". Nie wiem skąd w ogóle u ludzi rodzi się pomysł zabierania ze sobą dziecka (akurat oni mają z kim zostawić, bo mieszkają z mamą kolegi). Jak to rozegrać tak żeby nie zniszczyć koleżeństwa, ale żeby dziecka nie brali?
32
@masq Powiedz wprost jak wygląda sytuacja, jeśli znasz tego kolegę 27 lat to myślę że się nie obrazi o takie rzeczy.
3
@masq powiedz, że masz uczulenie na dzieci i oczy Ci od nich ropieją.
A tak serio: po prostu postaw alkohol i powiedz, że chyba dziecko nie powinno wiedzieć jak dorośli piją, albo po prostu powiedz im to co Nam tu.
8
@masq Powiedz, że masz bardzo chorą żonę i potrzebuje spokoju, a dzieci w tym wieku są "żywe" i tego spokoju nie zapewniają.
21
@masq najlepiej wprost, chyba widzą, że żona obecnie chora i raczej wskazany spokój, jak nie zrozumieją, to nawet by mi po nich łezka nie spłynęła.
0
@clyde ale oni mają dość daleko do mnie, więc jak postawię alko to nagle nie zrobią 20km żeby ją odwieźć
@tristan87 wiesz co teraz chora fakt i można to wykorzystać jako argument, ale ogólnie miałem z nimi i ich dzieckiem już wcześniej problem.
14
@masq Znasz gościa 27 lat i nie wiesz jak to rozegrać? ^ ^
Brzydko to nazwę, ale zagraj chorą żoną. Chyba wiedzą w jakim jest stanie i zdają sobie sprawę, że potrzebuje ciszy i spokoju.
Jeżeli nie, no to normalnie wal prostu z mostu, znasz go dłużej niż swoją własną żonę :-=]. "Gościu, możecie wpaść, ale następnym razem zróbmy sobie wieczór dla dorosłych, żebyśmy mogli spokojnie pogadać, napić się itd."
Przeplatajcie takie wizyty. Raz z dzieckiem... i trzy razy bez dziecka :D
26
@clyde *masq kładzie 0,7 czystej na stole*
rodzina i znajomi: Ale masq, jest 10:30 rano
3
@masq Normalnie. Mówisz wpadnijcie do nas na posiadówkę, ale zostawcie pociechę u babci, napijemy się winka w swobodnej atmosferze. Nie wiem, ale ja mam takich znajomych, którym wystarczy coś takiego powiedzieć, a oni "nie ma problemu, to na sobotę jesteśmy umówieni".
15
@masq "Nie wiem skąd w ogóle u ludzi rodzi się pomysł zabierania ze sobą dziecka". Nie wiem. Może że są rodziną.... dziecko to nie pies
5
@masq To nie jest problem z dzieckiem tylko z Twoimi znajomymi, bo ewidentnie nia potrafia sie nie zajmowac, skoro jedyne na co ich stac to "nie skacz" i "uwazaj, bo sie ubrudzisz" .Niech zaproponuja dziecku alternatywe dla skakania - jakas ulubiona zabawke, ksiazeczke, puzzle, kolorowanki itp. Dziecko ewidentnie sie nudzi dlatego skacze i to oni powinni jej zaplanowac jej czas, w ktorym sie spotykacie.
Ja bym powiedzial prostu z mostu: "sluchaj stary, moja zona zle sie czuje i nie pomaga jej, ze Lena krzyczy, skacze po kanapie i demoluje mi dom. Prosze Cie, znajdzcie jej jakies zajecie, wezcie jakies zabawki zeby miala sie czym zajac, a jesli nie potraficie zorganizowac jej czasu to prosze zebyscie ja z kims zostawiali na czas naszego spotkania"
Jesli to nie pomoze to sugerowalbym ograniczenie kontaktow albo tak jak piszesz, zapraszanie w poznych godzinach.
3
@masq a co tu do myślenia?
Krótka piłka mówisz jak jest i żeby wytłumaczyli dzieciakowi co i jak.
Dziwni znajomi, że sami nie widzą tego co się dzieje.
1
@Danny Gaucho @MesQueUnClub_87 ale ja nie chcę, by to był 'następny raz' tylko niech ogólnie jej nie zabierają. Takie coś już ciężej rozegrać.
3
@masq, traktujesz to dziecko jak jakieś największe zło XD To problem z rodzicami, ze nie potrafią nad nim zapanować, a nie z dzieckiem. Jak Ty sobie to wyobrażasz na przyszłość? Każdy kto ma dziecko ma do Ciebie przyjeżdżać bez niego? Bez sobie tabliczkę na drzwiach wywieź, dzieciom wstęp wzbroniony
0
@FCB_dimiC ale ja nie napisałem, ze problemem jest tylko dziecko przecież. Po prostu wyznają zapewne bezstresowe wychowanie i mi to nie przeszkadza tak długo jak patologiczne zachowania ich córki nie przekraczają progu mojego domu i zastanawiam się jak elegancko to rozegrać tak by się nie obrazili, ale jej nie brali. Ja nie będę co 5 minut słuchać krzyku, patrzeć czy nie zaczepia kota albo jak skacze mi po sofie. Jak nie panują nad dzieckiem to niech nie zabierają do znajomych.
3
@masq Ajjezusmaria, ale znieczulica :D.
Wystaw tabliczkę przed drzwiami: "Zły masq, dzieciom wstęp wzbroniony".
No to nadal kwestia chorej żony jest w grze. Na czas jej złego stanu po prostu niech przyjeżdżają sami (paradoksalnie napiszę, oby "tego" czasu było jak najmniej). Jeżeli tego nie zrozumieją, no to 27 lat stykałeś się końcówami ze złym przyjacielem :=]
5
@masq To w takim razie nie ominie Cię rozmowa "wprost" gdzie będziesz musiał wyłożyć kawę na ławę i powiedzieć, że można się spotykać, ale macie z żoną teraz taki okres, że nie wskazane jest dla niej przebywać w hałasie i chaosie dzieci. Jak są normalni to zrozumieją.
1
@Esio spędzają z dzieckiem non topper czas, mieszkają z mamą kolegi, która wiem, ze Leną też się opiekuje. Przecież 34 letni ludzie nie spotykają się po to, by jedni patrzyli jak cudze dziecko ostro broi w obcym domu. Nie można ani porozmawiać w spokoju i w dodatku w tym patologicznym przypadku muszę pilnować obcego dziecka.
1
@masq Wyciągnij "guna" z sejfu i zrób porządek:-)))
Komentarz usunięty
1
@Shadow23FCB to niezły bałagan na strychu, jak dziecko za imię byś z góry traktował
3
@masq wyślij ziomkowi link do tej dyskusji;)
0
@mrboom dziecka nie, ale rodziców już tak. Tobie wszystko trzeba jak małemu Jasiowi wyoślić ;]
0
@Shadow23FCB Ale ty wiesz, że to nie rodzice wybierają imię dziecku tylko jak się rodzi to już to imię jest mu przeznaczone, a rodzice czy tam kto inny kto mu te imię nadaje są tylko tak jakby pośrednikiem? Nie wiem jak to przekazać, może ktoś nie zrozumie, ale uważam że coś takiego funkcjonuje.
1
@maroon okej. Czyli jak ktoś za życia zmieni imię to tak jakby oszukał przeznaczenie?! Kumam ;)
0
@Shadow23FCB To zmieni i tyle. Ale siebie i tak nie zmieni. A uważam, że imię nadane jest jakoś powiązane z charakterem człowieka. Dostrzegam to u siebie i u najbliższych. Nie żeby to jakos wpływało na moje życie - traktuję to raczej jako ciekawostkę i tyle. Jak nie wierzę w żadne horoskopy, szczesliwe liczby itd to w tym przypadku uważam, że coś w tym jest.
Edit - jak chcesz to sprawdz znaczenie swojego imienia i ocen czy jakieś cechy które temu imieniu sie przypisuje pasują do twojego charakteru.
0
@masq jak jade do mojego przyjaciela gdzie on ma dwójkę dzieci tak samo jak i ja, to gdy moje dzieciaki przesadzają to on się nie bawi w podchody i mówi im wprost.Nie boli mnie to bo robie tak samo jak on..oczywiście w delikatny a stanowczy sposób. Jeśli tego nie rozumie kolega to trudno ale chyba warto się czuć swobodnie u siebie.
2
@masq Wiesz... To jest wina zawsze wychowania. Nie posiadam aktualnie dzieci. No, przynajmniej nic o tym nie wiem :D Ale to rodzice wychowują dzieci, gdy słyszę o jakimś bezstresowym wychowaniu, to mnie na śmiech bierze. Coraz częściej o tym słyszę. Mogę powiedzieć, że za moich czasów było inaczej, bo było. A ile to dziecko ma lat?
0
@daniel32778 5. Właśnie gadałem z innym kolegą naszym wspólnym i mówi, że ten sam problem zauważył.
0
@masq To prawie w wieku mojego chrześniaka. Z nim też jest niezła "granda". Kolega też ma dziecko i właśnie sprawia, to że jakoś nie chcę mieć dzieci. Jeszcze jakby urodziło się z ADHD, tak jak syn kolegi, to już w ogóle. Jak ta dziewczynka jest w pełni zdrowa, to można obwiniać tylko rodziców. Porozmawiaj z przyjacielem w 4 oczy i wyjaśnij, że twoja żona jest chora i nie życzy sobie wizyt z dziećmi, tylko grzeczniej niż Ci napisałem. Nawet gdyby żona, była zdrowa, to nikt wam nie może skakać po spaniu i brudzić ścian, to jest wasz dom. Jeśli kolega, tego nie zrozumie to 27 lat znajomości poszło się walić. Pożniej możesz mi napisać na priv jak Ci poszło. Zresztą twój przypadek jest dziwny, bo jak miałem dziewczynę, mieszkała u mnie i odwiedzali nas różni znajomi, którzy mieli dzieci i nigdy nie zabierali z sobą swoich dzieci. Raz wywaliłem psa za drzwi i się znajomość urwała i o mały włos nie doszło do bójki, bo mi porysował nowe drzwi do łazienki, ale to byli od strony dziewczyny. A wracając do twojego tematu... Gdybyś jeszcze miał dziecko w podobnym wieku do dziecka znajomych, to jeszcze by to przeszło i dzieci by znalazły może jakąś rozrywkę, ale w tym przypadku to tak średnio.
0
@Jakchcesz świetna porada.
@masq Mnie w tym wszystkim zastanawia jak można zapytać o coś nieznajomych, a nie osobę którą się zna 27 lat.
A odpowiadając na Twoje pytanie - ja takie sprawy bym rozegrał po pierwsze bezpośrednio z dzieckiem, powiedział "kochanie, zobacz tam jest chora babcia, trzeba podejść i zapytać czy może jej trzeba pomóc, może pokazać jej [tu jakaś zabawka] a nie skakać, babcia się źle czuje, zobacz tam rurka, jest chora - trzeba babci pomóc i ją wspierać" czy coś w tym stylu, jestem raczej spontaniczną osobą i nie planuje przemów.
Natomiast gdybyś do mnie powiedział, że nie życzysz sobie widzieć mojego dziecka, to myślę, że byś nie zobaczył mnie już nigdy.
1
@Muhitos no niby fajnie ale nie on jest od wychowywania ich dziecka. Jakby moje dziecko tak się zachowywało to wstyd by mi było je zabrać do znajomych.
Moi przyjaciele czasami przychodzą do nas z dzieckiem, czasami bez, zależy od nich w zasadzie, ale zawsze zachowuje się super :)
Trzeba znać swoje dziecko
0
@masq Postaraj się o własne. Gwarantuję, że ten problem zniknie od razu ;)
1
@Bykunn tak ja też bym zareagował wobec swojego dziecka.
Natomiast jeżeli mówimy o dziecku przyjaciela znanego 27 lat, to już wtedy jesteś wujkiem i także powinno Tobie zależeć na tym jak zachowują się dzieci Twoich przyjaciół i na tym by wychować je na dobrych ludzi.
Ale oczywiście to wina rodziców, że pozwalają na to by przez dziecko gospodarz czuł się niezręcznie.
0
@Tatazolwinia jak sam będzie miał dziecko to magicznie dziecko znajomych nauczy się zachowywać przy ludziach? A co to za magia
@Muhitos w zasadzie to oczywiście masz rację :) mam tylko nadzieję że nie skończy się jakąś kłótnią. Sam na pewno wiesz jak niektórzy rodzice reagują na upominanie ich dzieci
0
@Bykunn raczej chodzi o to, że takie rzeczy będziesz mial na codzień i przestaną cie wkurzać ????
0
@Tatazolwinia wiesz co, no nie. Rozumiem malucha który płacze i się złości bo inaczej nie potrafi się jeszcze komunikować. To jest po prostu niewychowane dziecko