John_McClane
Dołączył/a: grudzień 2010
Wrocław
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Kwestia zrobienia odpowiedniej "stopklatki". Trzeba zauważyć, że zawodnik wybiegający na pozycję jest w ciągłym ruchu, a piłka "na nodze" podającego jest często jakąś chwilę, z której można odpowiednio wyodrębnić ze 2-3 stopklatki (piłka musi ułożyć się na nodze, a do tego podający wykonuje ruch nogą w kierunku podania, więc noga niejako podąża za piłką). Dlatego uważam, że gdyby cofnąć klatkę w powtórce, to Dembele wcale na spalonym być nie musiał.
Z uwagi na właśnie kwestie manipulowania odpowiednimi stopklatkami (plus rysowanie linii często wbrew zasadom geometrii boiska) dobrze by było wprowadzić do VAR zasadę, że spalony ujęty na stopklatce np. do 25 cm, to nie spalony...Karkołomne, dające również pole do nadużyć, ale pozwalające uniknąć dowolnego manipulowania ujęciami.
0
@kluivert9 Prosta zasada. Sumujesz wszystkie bramki strzelone przez każdą z drużyn w dwumeczu i jeśli wychodzi remis, to patrzysz która z nich strzeliła więcej na wyjeździe - ta awansuje. Jeśli suma bramek obu drużyn w obu meczach jest równa i obie strzeliły tyle samo na wyjeździe, wtedy dogrywka.
4
@SonBarcaGoku Wszystkie przewagą 4 bramek, ale też przewagą nawet 3 bramek przy założeniu, że strzelimy ich co najmniej 5, tj. 2:5, 3:6, 4:7...Wyniki hokejowe, mało realne, niemniej dające awans ;)
0
@MarFan A winą PiSu jest pandemia? PO nie mogło sobie poradzić ze "zwykłą" powodzią, skoro jeden z ich liderów - nomen omen prezydent - Bronisław mówił: "Woda ma to do siebie, że się zbiera, a później opada...co zrobić?", więc twierdzenie, że by sobie nie poradzili z pandemią jest nie tyle wróżeniem z fusów, co logicznym wnioskiem (a minori ad maius - sprawdź jeśli dostęp do wiedzy nie razi).
Niemniej racja, nikogo dzisiaj nie powinno obchodzić co było 6 lat temu i nie można twierdzić, że to co się dzieje dzisiaj jest winą Tuska. Należy oceniać obecny rząd za ich decyzje bez odnoszenia się do innych i patrzenia na innych. Wiele można zarzucić, ale też nie dramatyzujmy, bo jak widać na przykładzie państw zachodnich można bardziej zepsuć decyzje podczas pandemii. Na oceny przyjdzie czas jak wszystko wróci do względnej normalności. Wyciąganie wniosków na gorąco, w samym środku burzy i wyrzucanie żali bez zaproponowania alternatyw nie stawia takiego "eksperta" w lepszym świetle niż tego, na kogo poddaje ocenie.
0
@Janiama Gdyby pandemia przyszła za czasów Tuska bylibyśmy w czołówce Państw europejskich w kategorii "Najbardziej w dupie", a Tusk by tylko mówił: "Gdybym miał przycisk cofający pandemię, to nie robiłbym nic tylko ciągle go przyciskał, ale takiego przycisku nie ma, więc...no co mam zrobić?"
Narzekanie na PiS, że nie radzi sobie z pandemią, czyli największym kryzysem gospodarczo-zdrowotnym od czasów II Wojny Światowej, bo upadają firmy. Pytam zatem wielce szanownych ekspertów - co PiS powinien zrobić? Otworzyć gospodarkę i pozwolić umierać ludziom na ulicach? Wtedy będzie lepiej?
1
@GadulkiGembulki Zwłaszcza, że Gladbach pierwszy raz w historii wyszło z grupy LM ;)
1
@Undertaker87 Może warto utrzymać wynik do ok. 60' minuty na styku, wymęczyć rywala, zabezpieczając tyły (co akurat Griezmann umie robić), a na końcówkę jak gra się nieco otworzy i rywal będzie podmęczony wpuścić Dembele, Pedriego i Trincao, którzy sprawdzają się przy kontrze, jak jest więcej luzu na boisku. Meczu nie wygrywa się w pierwszych 30' minutach.
3
W kompilacji nie ma chyba żadnej akcji (z wyjątkiem piętki z Getafe) z ostatnich dwóch sezonów...jednak o czymś to świadczy. Świetny zawodnik, świetną robotę zrobił dla klubu, należy się szacunek, ale chyba mimo wszystko lepiej, że odszedł i zwolnił miejsce dla...no właśnie?
P.S. Ciekawe jakby wyglądał w ostatnich dwóch sezonach gdyby Zarząd kupił jakąś "9" na zmianę dla niego, o której tak często sam LS mówił. Może wtedy, gdyby nie był tak zajeżdżany, to na świeżości jeszcze by coś u nas pokazał.
3
"Ronald będzie musiał podjąć ważne decyzje na temat piłkarzy, którzy powinni zostać i reszty, która ma zostać"..."Argentyńczyk rozegrał w tym meczu wiele dobrych meczów"...tekst pisany trochę na kolanie.
0
@normasubiektywna Ok, dzięki za wyjaśnienie :) Widać same rykoszety do mnie dotarły.
0
@rademenes United był gotów dać za Sancho nawet 120, ale to władze BVB powiedziały, że Sancho nie jest na sprzedaż, a ten to zaakceptował i postanowił zostać w BVB.
9
@lukkobe Podobno poziom rozmówcy można łatwo ocenić po tym, jak reaguje na sarkazm/ironię...Lukkobe, może lizaczka? zmienić pieluszkę? :>
2
@grabor8 10 baniek w gotówce może i nie zmienia wiele, ale w bilansie po stronie przychodów i rozchodów + amortyzacja będzie się zgadzało. Budżet to nie tylko liczby, ale również możliwość wrzucenia czegoś w koszty, odliczenia podatku, amortyzacji etc...Bartomeu można zarzucać nieznajomość aspektów stricte piłkarskich, ale na księgowości i dopinaniu budżetu chyba chłop się jednak zna lepiej niż tutaj zgromadzeni.
2
@fcbarcafan19 Kolejny lewonożny piłkarz na lewe skrzydło? Dembele i Griezmann raczej nie podołali, więc skąd pewność, że podoła Sane po rocznym rozbracie z futbolem z powodu kontuzji? Za duże ryzyko, a dość już w ostatnich latach było niewypałów transferowych, czas na jakiś konkret, który wzmocni drużynę od zaraz.
18
@sebasek99 Właśnie Ronaldinho jest idealnym partnerem do tego typu przekrętów (o ile okazałyby się prawdą). Po pierwsze, ma renomę zwykłego, nieszkodliwego i wiecznie uśmiechniętego gościa, który jest niezdolny do przekrętów, co oddala od niego wszelkie podejrzenia. Po drugie, jego wizerunek jest wiele wart, a umowy wizerunkowe, praw autorskich czy świadczenia innego rodzaju usług są wręcz stworzone do robienia na nich wałków, bo tak naprawdę nie można ustalić wartości tych praw, gdyż często są one po prostu niemierzalne. Po trzecie, facet podróżuje po całym świecie, ma wstęp wszędzie, więc może łatwo nawiązywać kontakty, "sprzedawać" różne pomysły itd.
0
@Lordzi Podpisuję się pod wszystkim, świetne podsumowanie Griezmanna, poza jednym - "strzela to co ma strzelić"...tutaj jednak moim zdaniem powinien poprawić swoją skuteczność, bo sporo sytuacji nie wykończył, które wykończyć powinien.
0
@Tridente2015 "Prawdą jest jednak, że jeśli chcemy ubiegac się o Ligę Mistrzów, musimy się wciąż rozwijać, i to bardzo, ponieważ uważam, że obecnie nie wystarczy nam to, jacy jesteśmy, aby móc walczyć o to trofeum" - jak inaczej można rozumieć te słowa?
To, że później mówi, że chciałby wygrać LM, że o tym marzy i że muszą zrobić wszystko by tak było, to inna kwestia.
Odsyłam do przeczytania wywiadu "ze zrozumieniem" ;)
0
Trochę to słabe, jak kapitan w trakcie sezonu i na tydzień przed pierwszym meczem 1/8 LM praktycznie stwierdza, że wygranie LM jest niemożliwe, bo są za słabi... :/ Z takim nastawieniem i z takim morale ciężko być optymistą.
Ja rozumiem "ściąganie presji" z zawodników i trenera, ale nie sądzę, że powinno się to robić w taki sposób.
0
@luki123 Spaliłeś ten żart...Prawidłowo brzmi on "Ile wierteł ma stomatolog", a nie dentysta. Z użyciem słowa "dentysta" ten żart nie ma sensu.
0
@jacobFCB 9 strat przy 27 kontaktach z piłką - innymi słowy, co trzeci raz gdy miał piłkę oddawał ją przeciwnikowi z czego rodziły się kontry. To nie podwórko żeby "bawić się w drybling"...gość jest bez formy, zachowuje się jakby był obrażony, nie gra zespołowo tylko pod siebie. "3" jak najbardziej zasłużone.
1
@KamQiX Jeśli bezustannie będą rozpamiętywać porażkę, to nigdy nie zbudują pewności siebie i automatyzmów. Z porażek trzeba wyciągać wnioski, wyrzucić z głowy i iść dalej. Jeśli w każdym meczu będą mieli z tyłu głowy Romę, Liverpool czy....Granadę, to w każdej kolejnej akcji w kolejnym meczu będzie ich paraliżowało na myśl o tym, że - jeśli coś pójdzie nie tak - to koszmar może się powtórzyć, a jak dobrze wiemy "głowa" w dzisiejszej piłce jest najważniejsza.
To tak jak ze strzelaniem "karnych". Jeśli podchodzisz na pewniaku, bez presji, z wiarą w swoje umiejętności, to trafisz 10/10...ale jak zaczniesz myśleć w kategoriach "Co jeśli nie trafię?", "Muszę strzelić, bo będzie wstyd", "Ostatnio nie trafiłem i to się nie może powtórzyć", czym spotęgujesz sobie presję, to presja zje automatyzm, noga zadrży...a stąd już łatwo do pomyłki.
0
W kontekście wspólnej kolacji z CR7 - Czy tylko ja widzę dystans Leo do tego pomysłu? Wszak pomiędzy "Tak, chętnie zjadłbym z nim kolację gdyby była okazja" a "Mało prawdopodobne, bo mieszkamy w innych miejscach i mamy różne zobowiązania, ale nie mam z tym problemu" daje się dostrzec wyraźną różnicę ;)
Oczywiście bez żadnej teorii spiskowej. Po prostu zastanawiam się czy to takie tłumaczenie niedosłowne czy faktycznie coś leży mu na wątrobie w związku z Cristiano :)
4
Co do zasady gada do rzeczy, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest jedna niespójność. Otóż mówi, że Zarząd powinien budować drużynę tak, aby Messi mógł czuć się szczęśliwy, a w kolejnym zdaniu gani Zarząd za próby sprowadzenia Neymara. Jak to się ma do informacji, że to właśnie Messi był głównym orędownikiem sprowadzenia Neymara do Barcelony i działacze (zdaje się, że nawet mimo braku chęci) postanowili podjąć próbę transferu Neymara, właśnie po to (o ile nie przede wszystkim) żeby zadowolić Messiego?
0
Mowa o Mourinho? Wygrać wygrał, ale skoro mówimy o tym, że Ev prezentuje słaby styl gry, to co powiedzieć o Mourinho? Facet stawia autobusy w każdej drużynie, jaką prowadzi, a konflikty z piłkarzami są u niego na porządku dziennym. Tym niemniej, nawet gdyby uznać, że jego warsztat pracy jest na odpowiednim poziomie, to cechy wolicjonalne i zaszłości w stosunku do Barcelony każą mi go dyskredytować na stanowisku trenera FCB.
1
Ok, te dwa nazwiska - Koeaman i Martinez - mi uciekły. Natomiast jeden i drugi mają ważne kontrakty odpowiednio z reprezentacją Holandii i Belgii. Belgia - młody, perspektywiczny skład, może powalczyć w najbliższych ME, więc wątpię, że Martinez zgodziłby się zmienić środowisko na Barcę. Poza tym to też trener, który jeszcze nic nie osiągnął w Europie, podobnie jak EV, więc zmiana czysto formalna. Wcale nie twierdzę, że nie dźwignąłby ciężaru, aczkolwiek nie jest to gwarant sukcesu.
Natomiast Koeman dopiero co w 2018 r. objął Holandię po paśmie porażek z zadaniem przywrócenia tej drużynie błysku. Jest Holendrem, wielu młodych i ambitnych zawodników, ma mocno prestiżowe zadanie i wiele osób pokłada w nim nadzieję. Awansował do finału Ligi Narodów, ma realne szanse na grę w ME i to z uzyskaniem dobrego wyniku. Moim zdaniem również nie do ruszenia.
18
Valverde:
- Mistrz LaLiga,
- Półfinał LM (odpadnięcie w fatalnym stylu, ale zawsze to półfinał i duży zastrzyk gotówki dla klubowej kasy),
- Finał Copa del Rey (możliwy dublet).
Nie są to małe osiągnięcia, rzekłbym nawet, że gdyby przed sezonem powiedzieć, że jest taki scenariusz, to wielu brałoby go w ciemno. Jedyne co potęguje wszelkie negatywne emocje, to styl gry nieprzemawiający do każdego ze swoim apogeum na Anfield...to on - styl - tak naprawdę jest kluczowym zagadnieniem, bo na pewno nie wyniki drużyny. Nie zawsze można zdobywać tryplet. Spójrzmy trzeźwo, od czasu wprowadzenia Ligi Mistrzów tylko 4 drużyny (!) zdobyły Potrójną Koronę, w tym Barcelona 2 razy. Nie możemy pozostawać odrealnieni i żądni wygrywania na wszystkich frontach co sezon...Jeśli wygralibyśmy LM, a odpuścili LaLigę i Puchar, jak to robił Real w ostatnich sezonach, to jestem przekonany, że też znalazłoby się tutaj wielu malkontentów mówiących: "Jak to można się tak dać objeżdżać na krajowym podwórku! Jesteśmy Barceloną! Hiszpania powinna należeć do nas!"...
Tym niemniej, moim zdaniem jakkolwiek można lubić bądź nie EV, to samo zwolnienie Valverde nic nie da, jeśli nie ma odpowiedniego kandydata na jego następstwo, a tu jakie mamy opcje?
Guardiola - nie do ruszenia,
Klopp - nie do ruszenia,
Ten Haag - zapowiedział, że zostaje w Ajaksie,
Pochettino - nawet jeśli opuści Spurs, to nie do Barcy ze względu na sympatię do Espanyolu,
Allegrii - nawet jeśli ruszy się z Juve, to umówmy się - to żadna gwarancja na wygranie LM po tylu próbach z Juve i nawet z CR7 w składzie,
Mourinho - jego poczynania wobec Barcy i osobowość raczej go dyskredytują, poza tym moim zdaniem to słaby trener,
Dechamps - jeśli przed Euro ruszy się z reprezentacji Francji (w co wątpię), to najbardziej prawdopodobne, że do Juve,
Xavi - zostaje w Al Saad (i dobrze, bo gdzieś pierwsze szlify trenerskie musi zebrać żeby nie zrobić falstartu kariery na ławce wskakując od razu na głęboką - najgłębszą z możliwych patrząc na oczekiwania kibiców - wodę w FCB),
Wenger - pozostaje bez zatrudnienia, chętnie by się podjął pracy od nowego sezonu, na pewno stawiałby na młodych z LaMasii, duży autorytet, świetny taktyk, ale odnoszę wrażenie, że facet w pierwszej kolejności patrzący na zarobek dla klubu a nie na trofea...tym niemniej byłaby to ciekawa opcja...i z tego jak wygląda rynek trenerski w Europie, chyba jedyna (?)
Zatem wracamy do pytania - Czy pozostawienie na stanowisku Valverde jest najgorszą opcją?
0
Owszem, fizyczność jest bardzo istotna w sporcie, ale nadal nie uważam, że piłkarz w wieku 31 lat aż tak odstaje formą fizyczną od 21-23 latka...Eksploatacja organizmu to jedno, ale przy dzisiejszej wiedzy medycznej, różnorodnych dietach, suplementach, fizjoterapeutach, odnowach biologicznych etc. nie wydaje mi się żeby wiek odgrywał aż tak decydującą rolę i powodował taką przepaść w jakości, jaką widzieliśmy wczoraj. Zatem pozostaje drugi czynnik, na który zwróciłeś uwagę - głowa.
0
Nie ma, bo pokora i obraz ośmieszenia źle się sprzedają, więc sponsorzy zabronili. Jak jest kolorowo i słodko, to każdy z telefonem w ręce żeby pokazać jaki to jest fajny...
2
Messi w meczach LM na wyjeździe przypomina trochę tego Messiego z reprezentacji Argentyny - stłamszonego, wystraszonego, poirytowanego, obrażonego, znudzonego...Na palcach jednej ręki można policzyć jego kontakty z piłką we wczorajszym meczu. Zwykle wychodzi do gry do środka pola, rozgrywa, porusza się między formacjami, a wczoraj długimi momentami stał koło Suareza, między Matipem a Van Dijkiem...po co?
I żeby nie było, że teraz wylewam hejt na Messiego i staram się obarczyć go całą winą za wczorajszy mecz, bo tak nie jest, natomiast zastanawiam się skąd się bierze taka postawa? Może zawodnikom Barcy bardziej niż trenera/taktyka potrzeba jakiegoś fachowca od sfery psychologicznej? Bo moim zdaniem wczorajszy mecz w głównej mierze przegrali oni w głowach...wszechobecny strach w oczach, machanie rękami, brak wzięcia odpowiedzialności na siebie, patrzenie jeden na drugiego etc. jakby będąc na boisku mieli jedną myśl w głowach, która paraliżowała ich ruchy "Kur*a, ale będzie wstyd jak to przegramy...".
Co do Valverde, to uważam, że jest to dobry trener, natomiast brakuje mu jednej cechy, aby stać się trenerem wybitnym - "charyzmy". Zawodnicy muszą czuć wsparcie trenera, muszą mu wierzyć i chcieć za niego umierać, tak jak wczoraj The Reds za Kloppa...Jak Real za Zidane'a, jak Bayern za Heycknesa, jak Inter za Mourinho...Nasi zawodnicy zaś niewątpliwie szanują Valverde, ale traktują go trochę jak dalekiego krewnego - niby wiedzą, że łączy ich więź, mają do niego szacunek, uśmiechają się i pozują razem do zdjęć na rodzinnej imprezie, ale jak przychodzi chwila próby i zwątpienia, to odcinają się, zaufanie się kończy, bo...bo to przecież tylko daleki krewny, nie ma między nami żadnej chemii.
Reasumując, moim zdaniem z wczorajszym nastawieniem mentalnym zawodników nawet najlepiej dobrana taktyka by nic nie dała. Nawet wspominane tutaj "slow motion" Rakiety i Busiego, to nie kwestia przygotowania fizycznego czy "starości", bo wiek 30 lat, to przecież jeszcze nie sportowa emerytura, a wręcz przeciwnie - 27-31 lat to najlepszy wiek dla piłkarza jeśli chodzi o połączenie wytrzymałości fizycznej (nie zdolności regeneracji organizmu tylko wytrzymałości!) i doświadczenia. Wczoraj miał miejsce po prostu brak paliwa mentalnego żeby zapierdalać, a bez tego zdobyć LM się nie da.
7
Czekam na cykl: "Reakcje piłkarzy Barcy po meczu z Liverpoolem w mediach społecznościowych"...