Jacob9402
Dołączył/a: sierpień 2023
4 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@andre Procentowo z listy czy ilościowo? To kilkunastu. Mało tam zapisuję, bo gdybym zapisywał rzeczy głupie to nie starczyłoby człowiekowi życia. Zwykle takie predykcje z zadartym nosem do góry, w stylu jak ktoś opuszcza Barcelonę to "nigdy nie byłeś dobry" albo "niczego nie osiągnie w tym klubie, to złota klatka". Odezwałem się np. do trzech Dembelowców po tym, jak zdobył złotą piłkę. A właściwie chciałem odezwać się do 5 osób, ale pechowo 2 osoby nie posiadały już tutaj konta na tej stronie. Do ludzi od słabego Lewandowskiego- drewniaka, trenerów WFistów. Ale tak jak mówię, pojedyncze przypadki, nie 30 stron tego samego. Może z 5-6 komentarzy rocznie. O Claudio Bravo vs Ter Stegen, to była też piękna historia.
Ten komentarz to pasuje, bo może się tragicznie zestarzeć. Na tą chwilą nie wiemy, czy to dobry deal. Sprzedajemy utalentowanego młodziaka, który z jakiegoś powodu zainteresował klub, który obecnie stoi wyżej od nas piłkarsko. Nie brzmi jak dobry deal. Gdybyśmy to my podkradli utalentowanego młodziaka PSG to byśmy pisali że to my utarliśmy nosa Katarczykom.
Oczywiście każdy się myli, ale to nie o pomyłki się rozchodzi, ale o rzeczy, które zwyczajnie w świecie są nieweryfikowalne na daną chwilę. Przepowiednie.
Ogólnie kibice klubów piłkarskich mają tą cechę że bardzo często oceniają tą samą sytuację inaczej w zależności czy to ich klub czy rywala. I fajnie to pokazać.
A nikt sławny się nie stał bo w przeciwieństwie do innych użytkowników nie wrzucam tego na screen na la ramble z porównaniem aby kogoś obśmiać bo nie o to chodzi, odzywam się tylko do tego jednego użytkownika w komentarzu pod postem, który ma 3-4 lata. Więc trudno żeby ktokolwiek to zauważył oprócz tej osoby :) Z tym "zaszczytem" to było tak żartobliwie ale kolega widać bardzo się podminował na samą myśl.
EDIT: Chyba najwięcej komentarzy zapisanych miałem o tym, jak to Real będzie niszczył Barcelone po przyjściu Mbappe i jak zdominują cały świat swoją grą, że w ogóle nie warto wychodzić na boisko bo będą co roku zgarniać LM. Tak, były takie komentarze.
0
Nie da się zapomnieć ani przeoczyć, to bardzo mały dokument. Może 1 komentarz na 3 miesiące tam zapisuje. Te które są wyjątkowo pewne swojego zdania pomimo braku wystarczających danych do danej pewności.
0
@VinDiesel mam takiego worda z listą komentarzy, które mogą się skrajnie tragicznie zestarzeć, by po latach się odezwać do ich autorów ;-) Możesz poczuć się zaszczycony trafiając tam :)
0
@Darek_Maruszczak ja rozumiem Panowie zaletę kwoty 8 mln dla obu klubów, ale w artykule było o róznych zrodlach które donosza, ze Barcelona chce uzyskac 8-10 mln. 10 mln jest wieksze niz 9 mln które obecnie PSG musiałoby placic stad moja zagwostka skąd ten zakres kwoty negocjacyjnej. Jakos nie chce mi sie wierzyć, zeby PSG musiało sobie rozkładac 8 mln na lata, ale przyznaję ze nie mam pojecia :)
6
Czyli PSG musi zapłacić 6 + 3 mln podatku, więc Barcelona chce negocjować kwotę transferu 10 mln? Co może pójść nie tak?
6
@CurryTheGoat30 w półfinale jest dwumecz (jeśli przejdziemy).
0
@zabibarca pełna zgoda! i jeszcze do Dembele!
A nie, czekaj... może lepiej nie.
2
@BonusKiller nic tylko się powiesić lub zmienić klub. Mundo Deportivo informuje, że do dziś Dro korzysta z pomocy psychologa, aby przepracować traumę, którą sprawił mu Lewandowski.
0
Poza Betisem na wyjeździe (są tam mocni) to reszta drużyn w kryzysie + Albacete. Powinno się udać :)
6
@MesQueUnClub_87 Dobre rozwiązanie strony internetowej to takie, które sprawia, że ludziom jest łatwiej/wygodniej. Na tym polega dobry layout strony.
Skoro tak Cię mierzi ludzka nieporadność (a przecież nie o to chodzi, my wiemy, gdzie to znaleźć) to spójrz na to jak na kwestie optymalizacji rozwiązań cyfrowych. Jak na zagadnienie czysto techniczne.
3
Tak, Mbappe nie był gotowy do gry, ale Xabi Alonso (rozważny gość, trener nie od 2 dni) kazał mu grać, a on się łaskawie zgodził. Eh media...
Kurczę, naprawdę mnie ciekawi, co tam się dokładnie w szatni działo w ostatnie pół roku (tak wiedzieć, a nie słuchać pogłosek medialnych). Może kiedyś Xabi coś nam powie o tym okresie, za x lat w jakiejś biografii.
7
@malypuzon "nie wiem, ale się wypowiem - to moje motto" - malypuzon
2
@macio_944 Poszli również wyjaśnienia teorii spiskowych. Dlaczego? To najlukratywniejszy rodzaj treści, jakie można zrobić na nauce. Niska wartość (bo nie przekona przekonanych), zdobywa wyświetlenia zarówno od zwolenników, jak i przeciwników, ruch w komentarzach generuje się sam. Gdy robi coś takiego portal popularnonaukowy, który w całej swojej działalności poświęca 95% na propagowaniu nauki, to jest w porządku - ciężko uciec od pseudonauki mówiąc o treściach popularnonaukowych. Ale jeśli na tym koncentruje się podmiot "od wszystkiego" to wiesz, że liczą się wyłącznie łatwe kliki. A dodatkowo trafia na żyzny grunt ultraprawicowego elektoratu, który zdaje się ten kanał przyciąga. To co działo się w sekcji komentarzy pod odcinkami Rożka to starannie obliczone na generowanie wysokich przychód działanie, które z popularyzacją nauki ma niewiele wspólnego.
Szkoda. Był potencjał w tym miejscu. Ale duży pieniądz zawsze łechta chciwość. Każdy miesiąc musi być lepszy od poprzedniego, więcej, bardziej, nie ważna już jak. Byle tylko wstrzelić się w ten zakichany algorytm i grupę odbiorców, którą sobie bardzo zręcznie wyhodowali.
3
@Karol145 Od 15 lat nie byłem w kościele, ale jeśli dobrze wspominam tamten okres, to wchodząc do kościoła nie myślałem o państwie Polskim, o tym czy jest w Unii Europejskiej, o ich powiązaniach geopolitycznych, sojuszach, czy się zgadzam z polityką prowadzoną przez partię rządzącą... Czy moja obecność tam afirmuje w jakiś sposób partie konserwatywne, które są znane ze swojego przywiązania do tego typu spraw. Lub ich politykę.
Religia na moim poziomie osobistym nie przecinała się z polityką. I to, że ktoś patrzący z boku mógłby stwierdzić, że może się przecinać, byłoby dla mnie zupełnie nieistotne.
Araujo poleciał tam DLA SIEBIE, nie dla Izreala. W jednym i tylko jednym celu. Nie finansuje konfliktów zbrojnych, nie dokonuje ludobójstwa, nie promuje państwa. Tak się składa, że z względów historycznych i geograficznych są tam istotne miejsca kultu religijnego. I 100 wojen światowych tego nie zmieni. Nie puszczajmy wodzy wyobraźni zbyt daleko - skupmy się na klarownie reprezentowanych motywacjach.
1
@Jacob9402 wybaczcie to "my", autokorekta czasami robi iście niesamowite rzeczy.
0
@ACMaldini3 To jest często tak, że albo się wynosi zachowania rodzica, albo jest się SKRAJNIE różnym, bo widzi się przywary i stara się człowiek jak najbardziej zdystansować. I to nie musi się łączyć z nienawiścią czy niechęcią do rodzica. Kocham mojego ojca mimo że uważam, że jest wyjątkowo podatny na argumenty "chłopskiego rozumu", powiedzmy łagodnie że ma braki intelektualne (nie czyta i nie rozumie co czyta przez co jedną stronę dokumentu A4 czytałby 15 minut. I nie przesadzam, naprawdę bardzo wolno czyta i ma ubogie słownictwo. A kiedyś mierząc metry kwadratowe kazał mi pomnożyć na kalkulatorze długość jednego boku przez 1 metr (długość drugiego). Nie byłem mu w stanie wytłumaczyć, że nie ma potrzebny mnożyć razy jeden i denerwował się, że nie chce wykonać jego polecenia. Wiedząc, że przez całe życie matematyka była moją dziedziną i jeździłem na olimpiady ogólnopolskie (nie żeby do mnożenia przez 1 było to potrzebne). Wie o tym, a mimo to próbuje się ze mną siłować w takim temacie.
Nie brońcie proszę, bo nie wypada, znam go lepiej od was na podstawie tych dwóch anegdot. Pominąłem wszystkie wrażliwe aspekty życia społecznego (agresywność, nie w moją stronę, żeby było jasne).
Praktycznie nie mogłem być mniej podobny do mojego ojca pomimo tego, że spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Jasne, coś tam się zawsze absorbuje, ale kwestia charakteru, odpowiedzialności czy takiej zwykłej inteligencji - to wszystko kwestia bardzo indywidualna i paradoksalnie złe wzorce czasem motywują nas do ich zwalczania w samym sobie (jeszcze taki przykład: widząc matkę palącą dwie paczki papierosów dziennie, laaaata temu, złożyłem sobie obietnice jeszcze jako dzieciak, że nigdy nie spróbuję, nawet z ciekawości czy po to, bo koledzy mnie przekonują). Jednocześnie ojciec ma dobre serce i choćby za to mogę go szanować i kochać.
9
Wow, jesteśmy pozytywnie zaskoczony oazą normalności w komentarzach. Miło się czyta :) Wyobraźcie sobie tylko, gdyby internet był takim miejscem na co dzień.
59
"Dani Carvajal, ubrany po cywilnemu, zwrócił się do sędziego słowami: "Prezentujecie taki poziom, a potem płaczecie na konferencji prasowej"."
O SŁODKA IRIONIO! :D
0
Przyznaję, nie czytałem wszystkich pomeczówek Alonso, ale zwróciłem uwagę, że we wszystkich 3, które pamiętam (z dzisiejszą włącznie) gość upiera się przy sformułowaniu "w dobrych momentach i nie tak dobrych". "nie tak dobrych" to nie to samo co "złe". Myślę, że umiejętność powiedzenia sobie wprost, że gra się źle to podstawa. Trzeba być zdolnym do autorefleksji, będą na tym poziomie trzeba być otwarcie krytycznym wobec siebie/swoich podopiecznych, bo takie zakłamywanie rzeczywistości jest szkodliwe. Wtedy szukamy zewnętrznych powodów niepowodzeń, a nie wewnętrznych. Ostatnie coś takiego pamiętam w ostatnim sezonie Xaviego i wiemy, jak to się skończyło.
Szczerze mówiąc jestem w tej chwili na 99% pewny, że pożegnają się z Xabim maksymalnie na koniec sezonu. Gdyby był jakiś dobry trener do wyjęcia to mogliby to zrobić i zimą, ale jeśli nie to poczekają do letniego okienka i wtedy podziękują.
Szkoda gościa. Strasznie ciężko ocenić, ile % winy leży w nim, ale ile w gwiazdeczkach, które nie chcą się podporządkować planowi. A ile w wypompowaniu fizycznym po KMŚ i ogólnym słabszych przygotowaniu fizycznym kosztem tego turnieju. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli na nim grać w tej formule.
0
@RumbleDelivery Mógłbyś mi jednak odpowiedzieć? Zrób to dla mnie. Często się bijesz? Teraz albo w młodości, obojętnie.
Przyznaję, że do czegoś zmierzam, ale aby argument był bardziej obiektywny potrzebuję Twojej odpowiedzi bez wiedzy, o co mi chodzi.
0
@mmaciass A ja sądzę, że padnie sformułowanie "to był najgorszy Real od lat" i "intensywność była na poziomie presezonu". Myślę, że właśnie on się za język nie gryzie. Jasne, stara się czasem używać okrągłych słów, ale nie boi się też powiedzieć wprost "kompromitacja" czy "tragedia" a ten mecz to była absolutna katastrofa w wykonaniu Realu. I o wadach można urządzić godzinny odcinek.
0
@sokot Real był wtedy w innym momencie i my również.
0
Takiej intensywności to Real nawet w sparingach presezonowych nie prezentuje, totalna katastrofa w ich wykonaniu.
Jak to mówił psycholog futroll gdy traciliśmy do Realu 5 punktów? "Jakie biedaki, mówili, bo muszą grać na KMŚ, nie będą mieli siły, będą oddychać rękawami... he-he, na pewno! Kibice Realu są teraz bardzo smutni, że grali KMŚ" Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy to wina KMŚ, ale od lat nie widziałem tak wypompowanego Realu i popełniającego TYLE podstawowych błędów. Gdyby Flick był ich trenerem i kazał im bronić wysoko to by stracili dziś 6 goli, sformułowanie "LINIA obrony" nie dotyczyły dziś Realu.
Poza tym ja nie widzę tutaj dla nich nawet cienia szansy na rychłą poprawę. Obrona poszatkowana, pomoc nie kreuje, gdyby nie genialny Mbappe to by mieli w tej chwili przesrane.
3
@RumbleDelivery Często się bijesz/biłeś? Z ciekawości pytam, do statystyk.
1
@Frimpong 1. Pedri - skromność, przyziemność plus cudowny styl gry.
2. Raphinha - kapitan bez opaski, zasuwa za trzech, płuca drużyny.
3. Fermin - młody, ambitny, waleczny. Trochę taki nowy Gavi, to samo przebodźcowanie tylko z mniejszą ilością głupiej brutalności (nadal potrafi zfaulować ale nie jak Gavi, tak często niemal bez piłki. Nie zrozumcie mnie źle, lubię Gaviego za te same cechy, to nasz wojownik, ale zdaję sobie sprawę, że gdyby to był zawodnik innej drużyny to byłby w top3 antypatii :P) . Serce drużyny. No i jest często decydujący na boisku, potrafi wyszarpać gola, gdy drużynie idzie gorzej.
A poza nimi to oczywiście Yamal (uwielbiam magików na boisku, a dzieciak dostarczył mi największej przyjemności z oglądania piłki od czasu odejścia Messiego z Barcelony). Szkoda że Martinez odszedł, byłby w top3. A Joan Garcia kiedyś do tej topku trafi gdy już będzie dłużej w drużynie, to ile ten gość da nam punktów to będzie coś magicznego. Jeśli kiedyś wygramy LM to Garcia będzie ważną częścią tego triumfu.
Polacy to wiadomo - wspaniały sen, w którym żyjemy i będziemy o tym pamiętać za te x lat.
5
@kuz Niektórzy doświadczają czegoś takiego jak absolutny przesyt własnym hobby. Pewnie grałeś w setki, może nawet tysiące tytułów w swoim życiu i rejestrowałeś mechanizmy, które Cię całkowicie zachwycały w tych grach. Były one dla Ciebie atrakcyjne, bo lubiłeś grać w gry a nadal było one (te mechanizmy) dla Ciebie świeże. Nie mówię, że nigdy się z nimi nie spotkałeś, ale nadal ekscytowały Twój mózg jak za pierwszy razem. Ale w pewnym momencie to zniknęło, to ten sam mechanizm opakowany w inne sreberko.
Ja tak miałem z oglądaniem horrorów. Pochłaniałem ten gatunek nałagowo, potrafiłem codziennie oglądać po 2 filmy znalezione na jakiś totalnie obskurnych stronach. Dziś horrory nie wywołują we mnie żadnej emocji - i nie mówię tu o strachu, nie o to chodzi. Gdy film zaczyna opowiadać historię mam do niej zupełnie ambiwalentny stosunek, a motywy nadprzyrodzony nie wywołują we mnie żadnej reakcji, żadnego podniecenia. Nadal się zdarzają takie filmy, które całkowicie mnie pochłonął (rzadko, ale jednak) i nie są już z pewnością to filmy stricte horrorowe (np. najnowszy Frankenstein, mógłbym o tym obrazie napisać 10 stron analizy). Podobnie miałem z futbolem, chociaż zeszłoroczna Barca odzyskała mój entuzjazm do tego sportu (a oglądam naprawdę sporo piłki poza-Barcelońskiej, to nie jest tak że futbol mnie nudził do Barcelona nie dowoziła).
Taka rada-propozycja, mi w pewnych sferach hobby pomogła - ograniczyć i znaleźć alternatywne zainteresowanie i poświęcić się mu. Gdy odpalisz jakąś znakomitą (w opinii osób, którym ufasz) gierkę po 3 miesiącach nie grania, pochłoniesz ją w jeden wieczór i pojawi się ekscytacja. To samo jest z książkami, serialami, futbolem, cokolwiek. Przerzucam swoją uwagę, interesuję się czymś innym, szukam drobnych rzeczy, które mnie interesującą, troszkę w ciemno szukam ścieżek do rozwoju tego tematu-zainteresowania (np. czytam najnowsze książki o rozwoju AI. Jak najbardziej różne od siebie. Jednak dla laika, jedna z masą szczegółów, jedna spekulatywna, jedna zbiór opowiadań SF). I poświęcam się temu, potem czemuś innemu, wychodzi nagle gierka, na którą czekałem i "wow, ale granie jest przyjemne". Albo pyknę sobie pierwszy serial od 4 miesięcy (Pluribus na Apple). Początek jest najtrudniejszy - gdzie szukać inspiracji, tematów - ale później gdy ma się tych drobnych zainteresowań więcej to idzie niemal automatycznie. Np. mam zaległości w odcinkach 3 kanałów poświęconych astronomii, nie oglądałem ich od dobrych 3 miesięcy i mam akurat chęć nadrobić te wszystkie ciekawy filmy :)
Praktycznie w każdym moim hobby przechodziłem kiedyś przez motyw "i'm dead inside, nie jara mnie to a mimo to nadal to robię". Odkąd rozproszyłem te hobby (w danym czasie nadal poświęcam czas tylko jednemu, może dwóm) to właściwie przestałem odczuwać braku zaangażowania (z wyjątkiem wspomnianych horrorów: to już chyba nigdy do mnie nie wróci). Wiem, że nie pytałeś o zdanie, ale skończyłem książkę, wszedłem tutaj i postanowiłem dać się zrelaksować mózgowi ;-)
7
Bardzo dobry wywiad, wielkie dzięki za jego przeprowadzenie i udostępnienie! :)
16
Widocznie nikt mu nie powiedział, że tam strzela się trudniej niż w Hiszpanii.
3
@Janusz_Krawczykowski Napisałeś 3 linijki tekstu i popełniłeś trzy rzeczy, które nie zostały przez niego powiedziane:
1. Najlepsza w historii
2. Lamine złota piłka
3. Każdy jest nikim.
Przyłóż się następnym razem.
2
Przyznać się kto dał mu tego pojedynczego upvote'a.