Gary
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Częstochowa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@buglikos Nigdy nie byłem fanem Valdesa, raz na jakiś czas odwalał jakąś totalną kaszanę, ale plackiem nie był. Ba, ja uważam, że w sytuacjach sam na sam był jednym z najlepszych na świecie w tamtym czasie. Tylko przy dośrodkowaniach był z kolei poniżej średniej. Czyli chyba zgadzamy się z @Ogorinho1974 (w ogóle mnie właśnie tknęło, że chyba się znamy).
Problem z bramkarzami był taki, że u nas obrona nie była priorytetem, posiadanie piłki i atak - tak. W związku z tym taki Vitor Baia się nie sprawdził, bo słabo grał nogami i sprowadzono Hespa, który bronił gorzej, ale lepiej rozgrywał. Potem od Barcy odbił się choćby Rustu, bohater Mundialu 2002. I dopiero Valdes jako tako ustabilizował tę pozycję. Czasem puścił szmatę, ale z racji tego, że potrafił bronić w sytuacjach sam na sam, to wybronił nam choćby LM w 2006 roku. I finalnie chyba po prostu stwierdzono, że szkoda wydawać kasę, skoro on robi swoje, pasuje do układanki, a bramkarze to nie jest najbardziej medialna pozycja, która ekscytuje kibiców i transfer na którą pozwoli np. wygrać wybory.
@Vegeta88 Mam wrażenie, że trochę losowo rzuciłeś te nazwiska. Schmeichel to nie ta era, a Barthez jak dla mnie to przeciętniak. Może w czasach gry w OM i wygrywania pierwszej LM był kozakiem, to nie moje czasy, ale potem był dla mnie średniakiem i/lub pajacem. To już wolałem Valdesa. Dida też moim zdaniem był bramkarzem przereklamowanym, przecież on nawet nie był pierwszym wyborem w Brazylii, gdzie MŚ wygrywali z Marcosem w bramce - czy ktoś jest w stanie powiedzieć o nim cokolwiek poza tym, że wygrał ten mundial jako pierwszy bramkarz? Bo mam wrażenie, że mało kto, gość chyba nigdy nie wyjechał z Brazylii a na pewno nie do mocnego klubu. A jednak Scolari wolał jego niż Didę. Zresztą, Milan w tamtych latach oglądałem regularnie i Dida tam odstawał, był właśnie takim Valdesem tej drużyny - nierównym gościem, który czasem zrobił coś fajnego, czasem uratowali go koledzy, finalnie zdobył sporo trofeów.
0
@cracker Przecież tak było jeszcze w połowie lat 90tych. Jak zaczynałem się interesować piłką i kibicować Barcy, to jeszcze były 2 punkty, dopiero w kolejnym sezonie weszły 3.
3
@LAMC_10 A takiemu jednemu użytkownikowi pożyczyłeś 2 dychy? xD
1
@L4ngusta Dobrze, że moja miała fetysz na numer ulubionego piłkarza i szukaliśmy, żeby dało się zrobić w piątek lub sobotę w jakimś ciepłym miesiącu.
@Safinetka
2
@L4ngusta Kto normalny wymyśla ślub w trakcie mundialu? xD
0
@Toretto Tak, dokładnie. Albo być socio. Ceny dla socio chyba zostają na względnie takim samym poziomie. Tuż przed meczem to już jest totalny dramat dla osób bez socio - ceny są chyba 4-krotnie wyższe niż te dla socio.
1
@Azi Mój brat uwielbia kebaby. Może teraz mniej, ale jak był młodszy, to żarł je non-stop. Kiedyś dla żartu jak mu robiłem przelew to wpisałem "na kebaba" i jakoś tak stało się to tradycją, że każdy przelew do niego musi w jakiś sposób zawierać słowo kebab. Np. jak kupował prezent dla mamy (voucher na masaż relaksacyjny) i oddawałem mu połowę, to przelew nosił tytuł "kebab relaksacyjny". Pewnie już z 50 przelewów tego typu dostał, jakoś ostatnio przeglądałem listę transakcji z nim i miałem niezły ubaw.
@NeroTFP1 12 lutego - 58 minut biegu (beztlenowe - po rozgrzewce 9 razy minuta sprintu przeplatana truchtem, potem schłodzenie 10 minut w tempie bazowym);
13 lutego - 46 minut w tempie bazowym;
14 lutego - 1h 15 minut w tempie bazowym.
1
@Toretto "jak to możliwe że ceny sobie skaczą?" To się nazywa bodajże "dynamic pricing", czyli wraz ze spadkiem puli dostępnych biletów ceny rosną.
@vivalaice21 nic nie pokręcił, nie patrzył na inne sektory, które się wyprzedały (znaczy to może też, bo bilety za bramką szybko zeszły), to po prostu stały schemat. A będzie tylko rosło.
@Filipem dobrze podpowiada.
3
@MesQueUnClub_87 "Dżentelmeni" to świetny film, bardzo utrafił w moje gusta. Pamiętam, że w tamtym okresie miałem fazę na chodzenie do kina oraz nadrabianie zaległości na Netflixie i w miesiąc obejrzałem chyba 15 filmów. Ten był bardzo wysoko w moim rankingu za tamten okres, chyba tylko "Jojo Rabbit" podobał mi się bardziej. Ale to z "Dżentelmenów" odpalałem sobie potem zwiastun i ulubione sceny.
@Giwera Jestem tak zajebisty, że nazwisko McConaughey piszę z pamięci. Ale wymawiam "Makkonachuj", bo nie chce mi się zapamiętywać poprawnej wymowy. xD
2
@Safrani Czytałem o tym pomyśle już ze 2 tygodnie temu. Wspaniały, bardzo bym chciał, żeby u nas też to wprowadzili.
Natomiast nie zgadzam się, że kampania powinna być z tego wyjęta. Niektóre rzeczy również w kampanii są dla mnie ohydne i niedopuszczalne. Jeśli np. polityk kandydujący na prezydenta obiecuje coś, czego prezydent nie ma w swoich kompetencjach, to powinien to odszczekać lub być wykluczony z kandydowania.
Jeśli ktoś obiecuje w kampanii, że coś zrobi i zostaje wybrany a tego nie robi, choć ma to w kompetencjach, to powinno być można zdjąć go z funkcji.
Już moi koledzy - bardzo anty-PiS oraz bardzo pro-PO - pisali w czasie zeszłych wyborów teksty w stylu "te obietnice to żeby zyskać głosy tych mniej inteligentnych, bo ci mądrzy i tak wiedzą, że tego nie wprowadzą, ale i tak zagłosują przeciwko PiS."
No dla mnie to jest absolutnie niedopuszczalna postawa i raczej zniechęcająca do głosowania na daną partię, nawet jeśli ta druga jest gorsza. Wtedy mam ogromną ochotę nie iść. Wszelkie "Cóż szkodzi obiecać?" i inne tego typu teksty działają na mnie jak płachta na byka.
0
@NeroTFP1 Żyła też miał polską żonę (fakt, że niezbyt mądrą) a i to nie pomogło. xD
23
Deschwanden mówi lepiej po polsku od Żyły. xD
1
@Zbyszard Maraton westernów.
0
@dejwidn To jeszcze w ramach bycia pomocnym (będę miał już w lutym odhaczone mówienie ludzkim głosem na ten rok xD) napiszę, że 5 biletów na derby na trybunę 2nd Corner Lower wraz z opłatą manipulacyjną 3.5 Euro od biletu kosztowało w przedsprzedaży 812.5 Euro.
1
@dejwidn Bilety na mecze styczniowo-lutowe były dostępne w przedsprzedaży dla socio 15 grudnia, w otwartej jakoś kilka dni później. Na Rayo, Sevillę, Celtę i derby 19 stycznia ruszyła przedsprzedaż. Otwarta jakoś tydzień później. Na Betis jeszcze nie ma nawet przedsprzedaży.
1
@Kozinho. No właśnie z jednej strony tak myślałem, że chodzi o @Safinetka i to, że jej daję herby, ale z drugiej strony w tym temacie dałem herba Żulii @July_6_BcN, bo mnie bardzo rozbawiło jak sobie ją wyobraziłem jako takiego antywalentynkowego grincha, który ze skwaszoną miną pluje kulkami w zakochanych i się zastanawiałem, skąd by Ci się mogło wziąć, że ona mi udziela jakiejś reprymendy.
1
@dejwidn Bilety za bramką są najtańsze, więc schodzą błyskawicznie. A ceny innych rosną wraz z czasem, więc najtańsze są zaraz po otwarciu sprzedaży.
17
Jeszcze pół roku temu miałbym obawy, że Dani przy tym hamowaniu dozna kontuzji. xD
A tak ogólnie to zgadzam się z tym, co napisali @Filipem i @Luciano99.
0
@Kozinho. Nie rozumiem pytania. Reprymenda od kogo?
1
@barcafan1789 Co dla Ciebie oznacza centrum Barcelony? Bardziej okolice Barri Gotic czy Passeig de Gracia albo Placa Catalunya, ewentualnie Placa Espanya?
0
@July_6_BcN A gdzie będziesz to robić? Bo my akurat w Walentynki będziemy z @Safinetka w Warszawie i nie chcielibyśmy przypadkiem oberwać. xD
2
@cezetakaa Jak coś, to ten hotel polecony przez @Hektor16 jest w dzielnicy, o której pisałem.
A co do polecanego miejsca na churros, to w sumie nie wiem, co napisać. Bo ta lepsza część mnie każe przytaknąć a ta gorsza mówi: "Napisz, że chujowe, bo inaczej to kolejka do tych zajebistych churrosów będzie jeszcze dłuższa niż ostatnio." xD
1
@MesQueUnClub_87 Ja oglądałem przed dwudziestką, ale parę scen pamiętam, zwłaszcza końcówkę.
2
@Arden Po bieżni nie lubię biegać i robię to tak rzadko jak się da, to już wolę marznąć na zewnątrz. Ostatnio kupiłem natomiast buty do biegania po asfalcie, bo wcześniej długo biegałem w takich niespecjalistycznych, po prostu miałem Nike do chodzenia to w nich też biegałem. Z 1000 km w nich przebiegłem. Teraz zrobiłem 3-4 treningi w tych nowych i niebo a ziemia, tak jak @robsesh napisał, jak nie masz butów do biegania, to poprawa będzie widoczna/odczuwalna czego byś nie wybrał.
Sam długo się zbierałem i dopiero jak kolega kupił i stwierdził, że wygodne, to kupiłem takie same. Wziąłem Nike Pegasus 41, ale moim zdaniem na bieżnię to one są za ciężkie, w pomieszczeniu zamkniętym noga się będzie gotowała w takich masywnych butach.
Na podstawie swojego długiego doświadczenia tenisowego sugeruję uważnie sprawdzać rozmiarówkę, bo to jest dramat jak potrafi się ona rozjeżdżać nie tylko między różnymi producentami, ale nawet u tego samego producenta na przestrzeni lat i modeli. Mam dość małą stopę, ale w tenisa gram w grubszych skarpetach i kiedyś Nike musiałem kupić buty 42 (Nike Vapor), gdzie w tym samym czasie halówki do gry w piłkę kupiłem 40.
2
@Safrani @MesQueUnClub_87 Patrząc na to w ten sposób, że film nie pokazuje pięcia się po szczeblach przestępczej kariery, to faktycznie "Gorączkę" ciężko zakwalifikować do filmów gangsterskich.
A widzieliście film "Yakuza" z Robertem Mitchumem? Może nie do końca film gangsterski, ale mi się podobał a pasuje do tematu, to polecę.
1
@cezetakaa Co kto lubi. Np. my raz nocowaliśmy w dzielnicy Les Corts polecanej przez @Davvd i było spoko, mogę potwierdzić to, co on napisał, ale jak spróbowaliśmy noclegów w innych dzielnicach, to tam już nawet nie rozważamy.
Najbardziej lubimy nocować w El Born. Blisko do Parku Ciutadella, Łuku Triumfalnego, Barri Gotic, na Barcelonetę i do portu. Z buta też chodzimy stamtąd do Rambli. Blisko jest stacja metra i dworzec Franca, więc dojechać da się w zasadzie wszędzie. Są fajne knajpy, w tym nasza absolutnie ulubiona.
Nocowaliśmy też blisko Placa Espanya, co miało swój urok o tyle, że każdego wieczoru chodziłem na pokaz fontann a specjalnie jeździć to by się codziennie nie chciało.
Generalnie moim zdaniem nocleg blisko stadionu ma o tyle mało sensu, że tam nie ma oprócz CN zbyt wiele ciekawego, więc tak naprawdę jest się tam na mecz i ewentualnie na zwiedzanie muzeum i zakupy w Botidze. Z kolei nocując w okolicach El Born można ze 3 dni zwiedzać pieszo lub z rzadka dojeżdżając gdzieś metrem i tylko 2 wyprawy robiąc do Les Corts. I żeby nie było, jazda metrem to nie problem, bo Barcelona jest świetnie skomunikowana, po prostu nam szkoda czasu na jeżdżenie do dzielnicy, w której oprócz stadionu jest mało ciekawych rzeczy do zobaczenia.
@Safinetka może chcieć coś dodać.
1
@kamiVeB A to na nas Bunkers nie zrobiły jakiegoś wielkiego wrażenia. Jest kilka jak nie kilkanaście miejsc w Barcelonie, które lubimy bardziej, ze szczególnym uwzględnieniem dzielnicy El Born i różnych punktów tam, ze szczególnym uwzględnieniem Parku Ciutadella.
@adambijax Gratulacje!
4
@MesQueUnClub_87 @Safrani @Giwera Mendy jesteście, że gadacie o takich dobrych filmach beze mnie. xD
Kino gangsterskie, to po westernach mój drugi ulubiony gatunek. Z wymienionych wcześniej klasyków widziałem większość, niektóre kilka razy. Ze swojej strony polecam "Gorączkę", choć mam wrażenie, że ona nie pojawiła się tu jedynie przez zapomnienie.
Ostatnio oglądałem film "Bugsy", całkiem niezły, tylko nie przepadam za Warrenem Beatty.
Z kolei "Życie Carlita" oglądałem mniej więcej 20 lat temu. Pamiętam, że był to luty 2006 r., bo było to w ramach przerwy od nauki do matury. Myślę, że już czas na odświeżenie sobie tego filmu.
3
@Popitek12 Dla mnie Raskolnikow to już zawsze będzie Jerzy Radziwiłowicz. Na polskim w liceum oglądaliśmy spektakl z cyklu Teatr Telewizji z nim oraz Jerzym Stuhrem w rolach głównych.
@Safrani Nie wiem, czy skuszę się na oglądanie "Lalki", nie byłem jakimś wielkim wielbicielem książki, więc nie wiem, czy mi się tęskni do akurat tego fragmentu czasów szkolnych. Jeśli się zdecyduję, to raczej ze względu na Marka Kondrata niż cokolwiek innego.
2
@Safrani Ja też. Miałem na liście odtwarzania na Tidalu, ale mi zniknęło, muszę sprawdzić, czy jest jakaś inna wersja.
@Giwera