1

@Kidd Brawo panie Kidd. To jest świetne skojarzenie

0

@tbas Te cytat jest charakterystyczny dla pewnego wyznania, więc fani tego serialu powinni skojarzyć. Na razie nie zdradzam

0

@BorzyKrzys No nie. Zresztą nie oglądałem Stranger Things

1

Z jakiego serialu to cytat:
"Make us fit for Valhalla"

3

@FcPortoFan1999 No właśnie, młodzi i perspektywiczni w Ekstraklasie to 23, 24-latkowie

3

@Herato CR7 miał 5 mistrzostw kraju po kilku latach w United i 9 sezonach w Realu.

2

@Adamski69 Dlatego walczmy o prawdę na forach. Spłaszczyliśmy ziemię, to damy radę spłaszczyć tabelki!

1

@GeneralXavi Wydaje mi się, że posiadanie liczydła i uprawnień do uczenia j. hiszpańskiego w podstawówkach upoważnia mnie do takich aktualizacji.

3

@Adamski69 Tego chciałem uniknąć, ale Napoli i PSG tracą mistrzostwa. Roma jest liderem we Włoszech, a Lille we Francji.
@Kidd
Jak losowo? Uczciwie odejmuję punkty i wychodzą jedynie słuszne tabelki.

6

Naniosłem aktualizacje do tabeli ligowych:

Gdyby odjąć 17 punktów Rakowowi i 7 Legii, tabela Ekstraklasy wyglądałaby następująco:
1. Lech - 58 punktów
2. Raków - 57 punktów
3. Legia 56 punktów

W Anglii, z kolei po pewnych korektach, jednak mamy inny sezon niż się wydaje:
Po odjęciu 20 punktów City i 13 Arsenalowi, tabela aktualna wygląda tak:
1. Newcastle - 70 punktów
2. United - 69 punktów
3. City - 68 punktów
4. Arsenal - 68 punktów

2

@don'T.R.I.P.e Polecam Ci naszą rozmowę z 2.01. tego roku.

Zaczęło się od mojej celnej prognozy, którą wtedy błędnie podważyłeś , a zakończyło się na Twoim celnym przewidywaniu, co z kolei ja kwestionowałem. Jedna rozmowa, 2 celne prognozy - nic tylko robić karierę w bukmacherce

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-12618439#comment-12618439

Edit: mówię, Barca w przyszłym sezonie nie wygra LM, nie z Xavim. Prosiłeś, to mówię

0

@Zoker A któż to wie?

0

Jaki news z Poznania, Konfederaci w stanie przedzawałowym po przeczytaniu tego:

Przez cały maj można składać wnioski o przyznanie Poznańskiego Świadczenia na Rzecz Wieloraczków. W tym roku wynosi ono 1500 zł na dziecko. To oferta dla rodziców, którym podczas jednego porodu urodziło się co najmniej troje dzieci.

Pomoc wypłacana jest raz na rok - z budżetu Miasta - maksymalnie do ukończenia przez wieloraczki 24 lat.
Dodam, że jest ona niezależna od statusu majątkowego.


1

Nie, nie. My tu oczekiwaliśmy artykułu o Viniciusie - dlaczego jest złem wcielonym.
Doceniam pracę autora, ale nie wyczuł niestety potrzeb "ludu"

6

Przypominam kibicom Barcy jak wygląda klasyfikacja najlepszych drużyn w LM/Pucharze Europy wg triumfów w tych rozgrywkach:

1. Real - 14
2. Milan - 7
3. Bayern - 6
4. Liverpool - 6
5. Barcelona - 5
6. Ajax - 4
7. Man Utd - 3
8. Inter - 3
9-13. Chelsea, Nottingham, Benfica, Juventus, Porto - 2

Zatem Barca nie łapie się do LM.

1

@RoberDzik No właśnie? A od kogo otrzymasz emeryturę? Od państwa, czy od tych dzieci, które za 25 lat będą pracować?

Zatem jeśli teraz je wspierasz, one w przyszłości to zwrócą. Tak to działa

0

@Criss18Barca Pożyjemy, zobaczymy, to jednak jest Messi 3 lata później, Wczoraj jeden z najgorszych na murawie w meczu PSG.
Mam nadzieję, że to nie starość, tylko brak motywacji.

Chciałbym, żeby Messi sobie popykał w lidze, a w LM włączył turboprzerzutkę z MS

2

@Azi Potencjalnie, może się zdarzyć, że korzyści nie będą wielkie lub ograniczone. Nie zapominaj o wieku Messiego. Dużo będzie zależeć o Xaviego

1

@RoberDzik Nie płacisz kobiecie. To państwo wspiera rodzinę, a nie kobietę.
Warto wspierać, ci ludzie w przyszłości umożliwią Ci odbieranie emerytury.

0

Potencjalne zagrożenia związane z powrotem Messiego:

- zaburzenie w hierarchii zespołu - obecnie mamy zespól, bez zawodnika, który dominuje nad kolegami, bez zawodnika, od którego Barca jest uzależniona.Jest demokratycznie. Z Messim może być różnie. Obawiam się wybierania z kim Leo będzie chciał klepać a z kim nie i przełożenia na atmosferę w zespole. Na grę można postękać, na atmosferę w teamie nie, to zasługa Xaviego

- forma sportowa - Messi jest już stary (wow co za odkrycie) i trudno stwierdzić czy Leo jest w stanie być game changerem. Podupadły jego rzuty wolne, podupadła dynamika, o rajdach zapomnijmy (ta przebieżka z Gvardiolem to wyjątek potwierdzający regułę),
zostają głównie ciasteczka, ale obawiam się o zdolność kreowania sobie dobrych sytuacji strzeleckich, lub znajdowania się w nich

- kondycja - 60 intensywnych meczów w sezonie? Nie sądzę

- kwestie ambicjonalne - jeśli Leo będzie dalej uważał, że musi być sowicie wynagradzany, mając poczucie swojej wartości, to jak będzie z zarządzaniem czasem jego gry? Czy dalej będzie chciał dogrywać mecze do 90 minuty, mimo np. zmęczenia, gorszej formy? Czy jest świadom swoich ograniczeń i będzie chciał współpracować z Xavim podporządkowując się jego decyzjom.

- struktura gry zespołu - jak grać panie?
Ustawiać Leo w sercu systemu, uzależniając od niego zespół? Czy uczynić, jak w PSG, z niego zawodnika, który jest jednym z kilku ofensywnych graczy, nierzadko pomijanym w akcjach.
I związana z tym największa obawa - czekamy co zrobi Messi. Jak ja bym tego nie chciał. Oby Xavi miał jakieś rozwiązania, ale tu mam obawy, bo to co Barca ofensywnie robi w tym sezonie, nie zwiastuje przełomu nawet z Messim w składzie

4

@michal26 Nie no widzę to. Masz tę zasadę: odpisujmy od tego co zarobisz. No bo z zasady powinna dominować atmosfera, w której uczymy się pracowitości, a nie życia z pracy innych.
Różnica między nami jest taka, że ja byłbym skłonny dać zasiłki z budżetu państwa, stymulujące aktywizację zawodową i stymulujące dzietność, nawet jeśli ktoś nie pracuje - to byłoby traktowane jako inwestycja w przyszłość.
Ale taka niepracująca osoba byłaby zobowiązana do podjęcia pracy w jakimś czasie.

Nie ma innej rady - fundamentem zamożności jest praca, a do pracy potrzebni są ludzie. Te 2 czynniki trzeba wyważyć i połączyć

3

@draxidox Błąd logiczny. Nie pracowałeś w piekarni, więc nie wypowiadaj się na temat tego czy ta praca jest trudna. Choć wyobrażenie można mieć.
Ale uwielbiam tych ekspertów od dzieci, którym oczy się otwierają po tym jak nie prześpią kilku nocek, i pierwszy raz w życiu słaniają się na nogach ze zmęczenia.

3

@parpe W USA mamy pojęcie biednych pracujących, gdzie praca na 1 etacie nie wystarcza na przeżycie

2

@michal26 Mogą być ulgi. Mogą być inne sposoby wsparcia, ale dzieci to inwestycja. Oczywiście te ulgi i wsparcie, tylko wtedy gdy to niezbędne. Podstawa jest taka, że pracujemy na siebie - ale warunek: tworzymy system sprzyjający rodzicom.

Trop myślenia jest do mnie nie do przyjęcia.
Dzieci to fundament przyszłego społeczeństwa - samochód szeregowego kierowcy i jego ulgi, to co najwyżej kilka dachówek.

Dzieci utrzymają system w przyszłości, są gwarantem jego kontynuacji. A te przykłady, które podałeś pokazują tylko krótkowzroczność i korzyści widziane tu i teraz. Nie widzę związku

6

@Medium Masz rację. Bo 500+ służy schowaniu prawdziwych problemów. Dlatego mówiłem o infrastrukturze, rozwiązaniach systemowych. Dawanie kasy to najgorszy możliwy sposób rozwiązywania problemów. To de facto, nie jest żaden sposób rozwiązywania problemów

4

@Zoker Moim zdaniem operujesz kliszami i uproszczeniami. Ciekawe czy masz dane dotyczące tej patologii - bo tu już narosły takie mity, że można pomyśleć, że nikt w Polsce nie pracuje.

A poza tym, dlaczego znowu do mnie odnosisz argument, którego nie użyłem (prosiłem, żebyś tego nie robił, bo dyskutujesz wtedy ze sobą)?
Gdzie ja napisałem, że 500+ to inwestycja w dzietność. To nie jest żaden program.

Jeśli bierzesz pato 500+, które nikomu i niczemu nie służy i na jego podstawie uzasadniasz, że nie warto inwestować w dzieci, to trafiasz w kulą płot.
500+ to łapówka wyborcza, a nie program. Zatem po co go przywołujesz?

Jak będzie poważny system sprzyjający rodzeniu, to możemy wtedy podyskutować. Ale najpierw musi on się pojawić.

4

@FCB_dimiC No bo jak widać 500+ nie jest żadnym antidotum na problemy ze spadającą dzietnością. Ten program jest do śmietnika. To czyste marnowanie kasy. Pieniądze powinny iść do osób w bardzo trudnej sytuacji, tak aby umożliwić im funkcjonowanie czy powrót do społeczeństwa.

A większość bez tych datków i tak doskonale sobie radzi.

2

@xvcWinterSoldier Myli się - to jest i obowiązek i praca.

Zadajmy sobie pytanie, dlaczego wiele kobiet po roku lub 2 latach spędzonych z dzieckiem w domu, chce wreszcie wrócić do pracy? Bo tak im bajkowo się obijało?

5

@Eto'o9 R10 Ale chyba kosiarka nie wymaga tyle wysiłku i nakładów finansowych. Poza tym kosiarka nie będzie pracować na nasze PKB w przyszłości?

Zatem inwestycja w kosiarkę nie utrzyma przyszłych emerytów, w dzieci tak.

Zresztą ja nie postuluję obdarowywania rodziców kasa od państwa, tylko zaznaczam, że wychowywanie dzieci to czasami wielka harówka, czyli praca.
Zresztą koszenie trawnika to tez praca, ale państwo nic z niej nie będzie miało w przyszłości

7

@mrboom Tak, bo mamy tu dwa pojęcia pracy
1) praca zarobkowa
2) zadania jakie należy wykonać nieodpłatnie przy dziecku

Te komentarze o kaszojadach są kompromitujące. Te dzieci w przyszłości zapewnią nam PKB a kto te dzieci wychowuje? Osoby, które są krytykowane przez tych, którzy będą pobierać emerytury, zapewnione dzięki pracy tych dzieci.

Zatem mówimy tu o hipokryzji. Inwestycja w dzieci, to inwestycja w naszą przyszłość, nawet tych starszych pokoleń

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?