2

@kuz Podoba mnie to sie. Messi in your brain?
Oby tak dalej!

6

Muzyczna batalia, dzis FILMOWO #36 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania: https://strawpoll.com/2ayLQdxlen4
--
THE REVELS "Comanche"
film Pulp Fiction (1994) / utwór oryginalnie z 1964

Scena w piwnicy lombardu ("Bring out the Gimp"). Muzyka wchodzi w momencie, gdy sytuacja zmienia się z niebezpiecznej w koszmarną.
Brzmienie utworu jest surowe, "mokre" od sprężynowego pogłosu (spring reverb) i napędzane przez maniakalny, ryczący saksofon tenorowy. To nie jest wesoły surf rock w stylu Beach Boys. To brzmienie duszne, agresywne i "brudne". Perkusja wybija plemienny, toczący się rytm (na tomach), który idealnie synchronizuje się z wejściem Zeda i wyciągnięciem "Błazna" ze skrzyni. Saksofon brzmi tu jak syrena alarmowa lub krzyk torturowanego zwierzęcia.
W tej scenie muzyka podkreśla horror i absurd sytuacji. Agresja dźwięku idzie w parze z agresją obrazu. Słychać tu zapach stęchlizny, skóry i taniego alkoholu. Utwór nadaje sekwencji rytm gladiatorskiej walki w rynsztoku.

Quentin Tarantino wybrał ten utwór (i w ogóle surf rocka do Pulp Fiction), ponieważ uważał, że surf rock to "rockandrollowa wersja muzyki Ennio Morricone". Chciał uzyskać klimat spaghetti westernu, ale osadzonego we współczesnym Los Angeles. "Comanche" został wybrany ze względu na swoją nerwowość – saksofonista gra tam na granicy przesterowania stroika, co technicznie jest błędem, ale artystycznie buduje niesamowite napięcie.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
STEALERS WHEEL "Stuck in the Middle with You"
film Wściekłe Psy (Reservoir Dogs, 1992) / utwór oryginalnie z 1972

Scena torturowania policjanta przez Mr. Blonde'a (Michael Madsen).
Tutaj mamy do czynienia z podręcznikowym przykładem kontrapunktu. Muzyka jest słoneczna, akustyczna, wesoła i radiowa. Słychać przyjemne bicie w dłonie (handclaps), czystą gitarę akustyczną, slide guitar w tle i wokal Gerry'ego Rafferty'ego stylizowany na Boba Dylana. Brzmienie jest "suchsze", radiowe, typowe dla lat 70.
Kiedy Mr. Blonde włącza radio ("K-Billy’s Super Sounds of the 70s"), sielankowy rytm utworu zderza się z sadystycznym obrazem odcinania ucha brzytwą. To wywołuje u widza potężny dysonans poznawczy. Noga sama chce tupać do rytmu, podczas gdy oczy widzą masakrę. To sprawia, że przemoc staje się jeszcze bardziej przerażająca, bo zostaje sprowadzona do roli "zabawy" psychopaty.

Słynny taniec Michaela Madsena nie był zapisany w scenariuszu. Aktor zaimprowizował go na planie, słysząc ten utwór po raz pierwszy w tej konkretnej scenie. Co ciekawe, Kirk Baltz (aktor grający torturowanego policjanta) również improwizował – w jednym z ujęć krzyknął: "Mam w domu małe dziecko!", co tak zbiło z tropu Madsena (który sam niedawno został ojcem), że prawie przerwał ujęcie. Jednak to właśnie ta beztroska muzyka pozwoliła Madsenowi wrócić do roli psychopaty, który te błagania ignoruje.

-------------------------------------------------------------------------------------
THE TRASHMEN "Surfin' Bird"
film Full Metal Jacket (1987) / utwór oryginalnie z 1963

Scena: Ofensywa Tet, ruiny miasta Huế. Kamera podąża za oddziałem Marines i czołgiem. Żołnierze pozują do kamery ekipy telewizyjnej.
Brzmienie tego utworu to soniczna lobotomia. To garażowy, lo-fi rock and roll, w którym wokalista nie śpiewa, lecz bełkocze, jąka się i wydaje z siebie gardłowe odgłosy ("A-well-a bird, bird, bird, b-bird's the word"). W kontekście wojennym działa to piorunująco. Kubrick nie użył tu patetycznej muzyki orkiestrowej ani smutnego adagio (jak w "Plutonie"). Użył najbardziej infantylnego, irytującego i maniakalnego utworu lat 60.
Dzięki temu wojna nie wygląda tu na tragedię, lecz na groteskowy cyrk. Żołnierze z karabinami maszynowymi wyglądają jak dzieci bawiące się w piaskownicy, tyle że piaskownica jest pełna trupów. Rytmiczne, jąkające się "Pa-pa-pa-pa-pa-pa-ooma-mow-mow" idealnie synchronizuje się z chaosem walki i mechanicznym ruchem maszyn. To dźwiękowa ilustracja szaleństwa, które stało się codziennością.

Stanley Kubrick był obsesyjnym perfekcjonistą, który osobiście dobierał każdy utwór (często sprawdzając, co było na listach przebojów w konkretnym tygodniu, w którym dzieje się akcja filmu). "Surfin' Bird" to w rzeczywistości nieudolny, ale genialny w swojej prostocie mash-up dwóch utworów grupy The Rivingtons ("The Bird's the Word" i "Papa-Oom-Mow-Mow"). Kubrick wybrał go celowo, by pokazać, że amerykańscy żołnierze przywieźli do Wietnamu nie tylko broń, ale też swoją hałaśliwą, konsumpcyjną i absurdalną kulturę. To moment, w którym "Myszka Miki idzie na wojnę".

-------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

1

@Safrani Dzieki, zanotuje sobie.

1

#1 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16458878#comment-16458878
#2 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16461213#comment-16461213
#3 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16464499#comment-16464499
#4 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16470191#comment-16470191
#5 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16471292#comment-16471292
#6 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16472777#comment-16472777
#7 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16477571#comment-16477571
#8 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16483438#comment-16483438
#9 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16484389#comment-16484389
#10 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16485713#comment-16485713
#11 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16487530#comment-16487530
#12 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16494682#comment-16494682
#13 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16497768#comment-16497768
#14 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16499643#comment-16499643
#15 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16505614#comment-16505614
#16 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16513322#comment-16513322
#17 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16516256#comment-16516256
#18 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16517518#comment-16517518
#19 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16519973#comment-16519973
#20 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16520699#comment-16520699
#21 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16522619#comment-16522619
#22 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16558464#comment-16558464
#23 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16559899#comment-16559899
#24 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16566544#comment-16566544
#25 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16569554#comment-16569554
#26 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16572722#comment-16572722
#27 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16574528#comment-16574528
#28 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16575880#comment-16575880
#29 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16581243#comment-16581243
#30 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16585724#comment-16585724
#31 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16587656#comment-16587656
#32 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16590417#comment-16590417
#33 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16594374#comment-16594374
#34 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16597736#comment-16597736
#35 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16599568#comment-16599568
----------------------
Glosowania:
King Crimson vs Genesis https://fast-poll.com/poll/results/7a2b610f
Alice vs Soundgarden https://strawpoll.com/w4nWWOzNdnA/results
Machine Head vs Pantera https://strawpoll.com/e2naXeYk9yB/results
Massive Attack vs Portishead https://strawpoll.com/e2naXe7ElyB/results
Tool vs Porcupine Tree https://strawpoll.com/40Zm4EvQkga/results
Mahavishnu vs Return to Forever https://strawpoll.com/2ayLQMKkMn4/results
Zappa vs Gong https://strawpoll.com/NMnQN1O5wg6/results
Jean M. Jarre vs Vangelis https://strawpoll.com/X3nkPvwAEgE/results
GnR vs Red Hot https://strawpoll.com/xVg71DE4Oyr/results
Pink Floyd vs Led Zeppelin https://strawpoll.com/wAg3QBvV1y8/results
Mr Bungle vs Primus https://strawpoll.com/Qrgew49N2yp/results
Milosc vs Marsalis https://strawpoll.com/GPgVYMNEzna/results
UFO vs Collosseum https://strawpoll.com/poy9kKQLpgJ/results
Skaldowie vs Focus https://strawpoll.com/BDyNzdj4zyR/results
COC vs Down https://strawpoll.com/LVyK2d8p5Z0/results
Ozric Tentatcles vs Trey Gunn Band https://strawpoll.com/40Zm4015Mga/results
Fields of Nephilim vs DCD https://strawpoll.com/XmZRQm6q9gd/results
Prince vs M. NASCIMENTO & LÔ BORGES https://strawpoll.com/bVg8BPvKByY
Metallica, Opeth, Death https://strawpoll.com/kogjRrBRPg6
Magma vs Jethro Tull https://strawpoll.com/xVg71vPw6yr
Pearl Jam vs Black Sabbath https://strawpoll.com/XOgOVO0Ebn3
Makaruk/ Tymon vs Beck https://strawpoll.com/NMnQNJL0dg6
Garbarek vs Pat https://strawpoll.com/NMnQNJw01g6
Obywatel vs Dire Straits https://strawpoll.com/NMnQNJQN1g6
Faith no More vs Living Colour https://strawpoll.com/LVyK2dvpKZ0
Eno vs Aphex Twin https://strawpoll.com/BJnXVYm0PZv/results
US3, 4Hero, st. Germain https://strawpoll.com/XOgOVOP7Xn3
temple of the dog vs mad season https://strawpoll.com/2ayLQdNpVn4
The Beatles vs Type o Negative https://strawpoll.com/40Zm4076mga/results
Cream - godfellas vs Powermad Wild at Heart https://strawpoll.com/eJnvVRwRxnv/results
Captain Beefheart vs Tom Waits https://strawpoll.com/B2ZB9d01dgJ/results
ELP vs YES https://strawpoll.com/e2naXo8JAyB
Bodin vs Rudess https://strawpoll.com/w4nWW7ae5nA
Fish vs Gabriel https://strawpoll.com/3RnYXeGX9ye/results

1

Muzyczna batalia:

7

Muzyczna batalia #35 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania: https://strawpoll.com/3RnYXeGX9ye

FISH "The Perception of Johnny Punter"
album Sunsets on Empire - Live in Poland (1997)

Wersja live jest cięższa, brudniejsza i bardziej "lepka" od studyjnej.
Fundamentem jest tu hipnotyczny, mechaniczny rytm perkusji Dave'a Stewarta, który na żywo brzmi jak kucie młotem pneumatycznym. Dwie gitary (Frank Usher i Robin Boult) tworzą gęstą sieć sprzężeń i dysonansów – to nie są ładne melodie znane z Marillion, to ściana dźwięku inspirowana industrialem. Fish nie śpiewa, on wypluwa tekst z wściekłością, a jego głos, często przepuszczany przez efekt "megafonu", brzmi jak komunikat wojenny. Słychać tu pot i adrenalinę; publiczność jest częścią tego dusznego spektaklu, reagując na każde zawieszenie głosu.
Ten utwór to dziecko współpracy Fisha ze Stevenem Wilsonem (Porcupine Tree), który wyprodukował album studyjny i napisał ten charakterystyczny, mroczny riff. Na trasie w 1997 roku zespół Fisha grał ten numer z taką agresją, że często pękały struny. Warto zwrócić uwagę na basistę Steve'a Vantsisa – jego pulsujący bas jest tu "klejem", który trzyma tę rozpadającą się strukturę w ryzach. Tekst o "Johnnym Punterze" (brytyjski odpowiednik "przeciętnego Kowalskiego") krytykuje turystykę wojenną i obojętność Zachodu na konflikt na Bałkanach.


--------------------------------------------------------------------
PETER GABRIEL "The Rhythm of the Heat"
album Plays Live (1983)

Jeśli Fish to wojna, Gabriel to opętanie. Utwór otwiera się plamami syntezatora Fairlight CMI, które brzmią jak oddychanie gigantycznej bestii. To, co dzieje się później, to definicja dynamiki w muzyce.
Gabriel buduje napięcie powoli, używając "prymitywnych" sampli i swojego charyzmatycznego, drżącego wokalu. Ale prawdziwy "sztos" to finał. Zamiast gitarowego solo, mamy tu eksplozję perkusyjną. Jerry Marotta (perkusja) nie używa talerzy , co sprawia, że brzmienie bębnów jest głuche, plemienne i potężne w dolnym paśmie. Na żywo do bębnienia dołączała reszta zespołu, tworząc polirytmiczną lawinę dźwięku, która na dobrym sprzęcie audio przesuwa meble w pokoju.

Album Plays Live słynie z adnotacji w okładce, w której Gabriel uczciwie przyznaje się do "cheatingu" (poprawek studyjnych). Jednak energia utworu "The Rhythm of the Heat" jest autentyczna. Utwór inspirowany jest doświadczeniem Carla Junga w Afryce, gdzie psycholog czuł, że "rytm upału" i bębnów przejmuje kontrolę nad jego umysłem.

---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

1

@Coutinho007 szybko grają !

5

Muzyczna batalia #34 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/w4nWW7ae5nA

TOMAS BODIN "In the Land of the Pumpkins"
album An Ordinary Night in My Ordinary Life (1996)

Utwór otwiera się jak brama do zakurzonego, magicznego teatru. Produkcja jest tu celowo "miękka" i analogowa, stojąca w opozycji do cyfrowego chłodu lat 90. Bodin buduje gęste, wielowarstwowe faktury przy użyciu klasycznych brzmień: wibrujących organów Hammonda, "płaczących" smyczków Mellotronu i tłustych, moogowskich basów.
Kompozycja przypomina ścieżkę dźwiękową do nieistniejącego filmu Tima Burtona – jest tu miejsce na cyrkową wesołość, która nagle przechodzi w mroczny, gotycki walec. Dynamika utworu jest "pływająca"; instrumenty nie walczą o pasmo, lecz się przenikają, tworząc ciepłą, homogeniczną ścianę dźwięku. Perkusja (często programowana lub grana hybrydowo) brzmi tu sucho i "drewnianie", co potęguje wrażenie obcowania z mechanicznymi zabawkami, a nie rockowym zespołem.

Ten album to fundament brzmienia, które później zdefiniowało zespół The Flower Kings. Bodin, jako klawiszowiec i producent, wprowadził tu specyficzną estetykę "more is more" , ale w wydaniu retro. Ciekawostką jest to, że wiele z tych "orkiestrowych" brzmień Bodin wykręcił na starszych samplerach, które inni producenci w 1996 roku wyrzucali na śmietnik, co paradoksalnie nadało płycie ponadczasowy, unikalny charakter.


----------------------------------------------------------------------------------
JORDAN RUDESS "Time Crunch"
album Rhythm of Time (2004)

To soniczny atak z chirurgiczną precyzją. Jeśli Bodin to malarz, Rudess i jego ekipa to operatorzy lasera. Brzmienie jest krystaliczne, z wyeksponowaną górą pasma i potężnym, punktowym dołem.
Kluczowym elementem, który wynosi ten utwór na wyżyny, jest Vinnie Moore na gitarze. Jego gra to definicja "płynnej techniki" (liquid shred). Moore nie gra tu typowych rockowych riffów – jego gitara splata się w niesamowicie szybkich unisonach z klawiszami Rudessa. Słychać tu walkę o milisekundy: "Snarling Pig" (charakterystyczna, agresywna barwa syntezatora Rudessa) i przesterowana gitara Moore'a grają te same karkołomne frazy z idealną synchronizacją. Sekcja rytmiczna to absolutny top: Rod Morgenstein na bębnach gra z matematyczną dokładnością, a Dave LaRue na basie "klei" całość funkowym zacięciem.

charakteru.

---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

0

@esem91 no tak :)

0

@Draqulius Jeremy wymiata. Close to the Edge jest faktycznie wybitna. Sybiran chyba lubie najbardziej.

3

Mocne rozkminy. 1.000.000 Bruce-ow Lee vs 10.000 T-Rex-ow.


1

@Gibbon_FCB nie wiedzialem.

9

Muzyczna batalia #33 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania: https://strawpoll.com/e2naXo8JAyB

EMERSON, LAKE & PALMER "Tarkus"
album Tarkus (1971)

ELP to czołg (dosłownie i w przenośni). Brzmienie zdominowane jest przez Keitha Emersona i jego organy Hammonda oraz gigantyczny system modularny Moog. To brzmienie jest "tłuste", dociążone, pełne niskich częstotliwości.
Utwór otwiera się w metrum 5/4, co tworzy wrażenie kroczącej, mechanicznej bestii (tytułowy pancernik-czołg). Carl Palmer gra tu na perkusji z siłą i szybkością, która zawstydza większość metalowych bębniarzy. Tutaj brzmienie jest "brudne" – organy są przesterowane, a wokal Grega Lake'a w sekcji "Stones of Years" przebija się przez ścianę dźwięku z rockową charyzmą, a nie elficką delikatnością. To 20 minut nieustannej napaści dźwiękowej przeplatanej momentami patosu.

Greg Lake nienawidził tego utworu. Gdy Emerson przyniósł kompozycję do studia, Lake stwierdził, że to "atonalny bełkot bez melodii" i był gotów odejść z zespołu. Dopiero po długich namowach i dopisaniu własnych, bardziej melodyjnych fragmentów (jak "Battlefield"), zgodził się to nagrać. Paradoksalnie, to właśnie ten "bełkot" stał się ich najbardziej rozpoznawalnym dziełem i zdefiniował brzmienie ELP.


------------------------------------------------------------------------------------
YES "The Gates of Delirium"
album Relayer (1974)

To najbardziej agresywne i "metaliczne" brzmienie w historii Yes. Zamiast barokowych ozdobników Ricka Wakemana, mamy tu Patricka Moraza i jego drapieżne, jazzujące syntezatory, które tną mix jak laser. Gitara Steve'a Howe'a (Fender Telecaster) brzmi tu wyjątkowo surowo, szkliście i ostro.
Utwór jest soniczna podróżą opartą na "Wojnie i Pokoju" Tołstoja. Słychać tu wyraźny podział: nerwowe przygotowania, absolutną kakofonię w sekcji "The Battle" (gdzie rytmika łamie się w nieobliczalny sposób, a bas Chrisa Squire'a warczy przesterem) i wreszcie katharsis w części "Soon". Ten finał to audiofilska nirwana – nagła cisza, "pływające" tła klawiszowe i anielski głos Jona Andersona, który brzmi jakby śpiewał z innego wymiaru.

Podczas nagrywania sekcji bitewnej ("The Battle"), zespół uznał, że instrumenty brzmią zbyt "ładnie". Jon Anderson i Alan White udali się więc na złomowisko, skąd przywlekli stare części samochodowe i metalowe płyty. To, co słychać w środkowej części utworu – te metaliczne trzaski i uderzenia – to autentyczny dźwięk uderzania w złom, nagrany z bliskim mikrofonowaniem, co nadało sekcji industrialny charakter na długo przed powstaniem industrialu.

--------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

0

@Draqulius pewnie też kwestia gustu .

3

Gostek wyglada jak Àlex Corretja.

0

@Draqulius No nie Kapitan to kozak totalny. Trout faktycznie nie jest latwa w odbiorze, ale dla mnie to geniusz, zreszta jak pisalem wyze Waits sie nim inspirowal.
Zreszta on ma sporo plyt i wiele z nim nie brzmi jak Replica Maski.
Odjechany bluesowy klimat stworzyl on razem z kumplem ze szkolnej lawy, czyli Zappa na albumie Bongo Fury. A jego wystep na Hot Rats - ktora jest uzanwana jedna najlepszych plyt jazzrockowych to juz legenda - Alfons Willy.

1

@barcanawieki czyli Mbappe to taki typowy Janusz.

0

@DanielPlainview tak, ogolnie to jest genialny album. Tom przyznawal sie , ze czerpal duzo inspiracji z Capitana.

4

Muzyczna batalia #32 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania: https://strawpoll.com/B2ZB9d01dgJ

CAPTAIN BEEFHEART "Bat Chain Puller"
album Shiny Beast (Bat Chain Puller) (1978)

To soniczny monolit. Utwór otwiera się mechanicznym, nieregularnym rytmem, który wwierca się w czaszkę. Bas i bębny grają tu z matematyczną precyzją, tworząc ciężki, bagienny "groove", który wydaje się potykać o własne nogi, a jednak pędzi do przodu. Dwie gitary grają kompletnie niezależne linie – jedna "ślizga się" slide'em, druga uderza ostro – co przy pierwszym odsłuchu może brzmieć jak chaos, ale w rzeczywistości jest misterną układanką (tzw. heterofonia). Wokal Van Vlieta ma niesamowitą głębię – jego niskie rejestry wibrują w mostku, brzmiąc jak głos istoty z innej planety próbującej śpiewać bluesa Delty Missisipi.

Klucz do zrozumienia tego dziwacznego rytmu leży w... motoryzacji. Don Van Vliet (Captain Beefheart) wymusił na perkusiscie odwzorowanie dźwięku wycieraczek swojego Volvo, które walczyły z ulewą podczas jazdy przez pustynię. Ten specyficzny "szur-szur-pauza" stał się kręgosłupem całego utworu.


----------------------------------------------------------
TOM WAITS "Clap Hands"
album Rain Dogs (1985)

Słuchacz wchodzi tu w duszny, zadymiony świat miejskiego noir. Produkcja jest niesamowicie "sucha" i bliska – ma się wrażenie, że zespół gra w małym, drewnianym pokoju tuż obok ucha. Nie ma tu typowej perkusji; rytm wyznacza głucha, koścista marimba i tępe uderzenia w tomy, co nadaje utworowi plemienny, niemal rytualny charakter. Gitara Marca Ribota nie gra akordów, lecz "szczeka" krótkimi, dysonansowymi frazami, tnąc powietrze jak brzytwa. Głos Waitsa to chropowaty monolit, melodeklamujący tekst z teatralną manierą, balansując między pijackim bełkotem a proroczą wizją.

Michael Blair, perkusista na tej płycie, używał zestawu, który w świecie audiofilskim obrósł legendą. Zamiast drogich talerzy, w skład jego "perkusji" wchodziły części samochodowe, metalowe rury i meble. To właśnie ten "złom" (junk percussion) odpowiada za metaliczny, industrialny posmak utworu, który zainspirował całe pokolenie muzyków alternatywnych.

-----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

2

@Arkon ;) .

2

@Arkon co pisze ? kanał

3

@Safrani Ciezko wybrac, ale na pewno zawsze poklonie sie przed
Pociag,
Noz w Wodzie,
Tunel,
Barwy Ochronne,
Las, 4 rano,
Podwojne Zycie Weroniki
Trzy Kolory,
Dekalog,
Osobiscie uwielbiam tez kino Kondriatiuka szeczegolnie Big Bang, ktory jest jednak bardziej teatrem tv niz filmem, ale ma tak fantastczna obsade (np zmarla niedawno Dykiel, czy Gajos) oraz uniwersalny przekaz wiejskiej filozofii. Znowu Gwiezdny Pyl czy Wrzeciono czasu oddaja piekno tu i teraz oraz lacza sacrum z profanum - unikalny klimat.


3

@mekston że akurat Mensik musiał mu się trafić

2

@mekston szkoda , ale styl Popiryna bardzo lubię

1

@Kgorecki2500 mi kiedys faktycznie plesniowy splesnial. chyba to byla gorgonzola.

0

Majchrzak ma setowa.

2

@mekston a mi umknęło , że Korda wygrał finał z Paulem .

3

@BorzyKrzys co za klimat ma ten seria

9

Muzyczna batalia - dzis sceny z dwoch filmow i zacne utwory, ktore z nimi wspolgraja. #31 , zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/eJnvVRwRxnv

CREAM "Sunshine of Your Love"
album Disraeli Gears (1967)
Film: Chłopcy z ferajny (Goodfellas), 1990, reż. Martin Scorsese



To jedna z najlepiej zmontowanych scen w historii kina. Utwór opiera się na legendarnym, ciężkim riffie granym unisono przez gitarę i bas. Eric Clapton używa tu swojego słynnego "Woman Tone" (gęste, ciepłe brzmienie), które w kontekście filmu staje się dźwiękiem zagrożenia.
Scorsese używa tego utworu w scenie w barze, kiedy kamera powoli zbliża się do twarzy Roberta De Niro (Jimmy Conway). Jimmy zaciąga się papierosem i patrzy na Morrie'ego. Riff Cream jest tu wyrokiem śmierci. Jest powolny, nieubłagany i hipnotyczny. Choć tytuł mówi o "słońcu twojej miłości", w filmie ten riff oznacza koniec przyjaźni i początek krwawej czystki. To moment, w którym paranoia bierze górę nad lojalnością.
Scorsese idealnie zgrał uderzenia perkusji Ginger Bakera z zaciąganiem się papierosem przez De Niro. Muzyka tutaj "gra" na twarzy aktora. To właśnie ten riff sprawia, że uśmiech De Niro wygląda na najbardziej przerażającą rzecz na świecie. To dowód na to, że blues-rockowy klasyk może stać się idealnym podkładem dla chłodnej kalkulacji mordercy.
---------------------------------------------
POWERMAD "Slaughterhouse"
album Absolute Power (1989)
Film: Dzikość serca (Wild at Heart), 1990, reż. David Lynch

Jest to scena, która definiuje "cool factor" Nicolasa Cage'a. Utwór to czysta, nieokrzesana agresja – szybkie, "tnące" riffy gitarowe i galopująca perkusja. W filmie muzyka ta działa jak wyzwalacz pierwotnej energii.
Sailor Ripley (Cage), który przez większość czasu jest romantykiem śpiewającym Elvisa, nagle zatrzymuje samochód na środku pustyni i zaczyna swój słynny taniec – "Karate Moshing". Muzyka kontrastuje z ciszą nocy i pustką krajobrazu. To nie jest utwór do słuchania w fotelu – to dźwięk, który zmusza ciało do gwałtownego ruchu. Reprezentuje "dzikość" tytułowego serca, moment totalnej wolności i szaleństwa, które jest wpisane w DNA tej postaci.

David Lynch nie użył tego utworu przypadkowo. Zespół Powermad pojawia się w filmie osobiście (w scenie w klubie), ale to właśnie ten moment na drodze przeszedł do historii. Lynch wykorzystał ten utwór, aby pokazać dwoistość natury Sailora: z jednej strony łagodny kochanek ("Love Me Tender"), z drugiej – nieobliczalna bestia, która w każdej chwili może eksplodować, tak jak ten utwór.

----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

3

Gustavo Fring wraca do brooklynskich korzeni.


@JimMorrisonFCB @BorzyKrzys @MesQueUnClub_87

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?