O sobie

  • Zainteresowania piłka nożna, brazylijskie jiu jitsu, informatyka, elektronika
  • Ulubiony zawodnik Carles Puyol, Andres Iniesta, Oliver Kahn
  • Ulubione zespoły FC Barcelona
  • Barcelonie kibicuję od 2004/2005

Statystyki

  • Dni w serwisie 878
  • Liczba komentarzy 993
  • Polecenia 6841

Komentarze

6

Jakiś ten Blue Monday mało smutny po wczorajszym meczu.

14

Śmierć nielubianej osoby publicznej to zawsze test dla wszystkich, którzy zechcą się na jej temat wypowiedzieć, zwłaszcza dla dziennikarzy, których zadaniem jest poinformować o smutnych wieściach społeczeństwo. Niestety, ów test jest przez przedstawicieli tej profesji notorycznie oblewany, niezależnie od profilu politycznego redakcji, w której pracują. Kto dziś nie stanął na wysokości zadania? Na przykład Katarzyna Nowak z NaTemat.pl.
Wczoraj wieczorem zmarł kardynał George Pell, były prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Wspomniana wcześniej pani Nowak okrasiła swój wpis na ten temat zgrabnym nagłówkiem "Kard. George Pell nie żyje. Skarbnik Watykanu miał na swoim koncie wyrok za napaść seksualną", zapomniała tylko dodać, że ów wyrok zapadł niesłusznie, a duchowny został z niego uniewinniony jednogłośną decyzją siedmiu sędziów australijskiego Sądu Najwyższego. Taki mały szczegół, a zmienia odbiór wiadomości, nieprawdaż? Jak łatwo wprowadzić w błąd celowo ukazując tylko starannie wyselekcjonowane wycinki historii. Zamiast niesłusznie skazanego kapłana mamy księdza-pedofila, ale co tam, jeśli można u czytelników pielęgnować nienawiść w zamierzonym kierunku, nie trzeba się przejmować rzetelnością czy nawet przyzwoitością.
Na szczęście tym razem wiele innych redakcji powstrzymało się od słownej gimnastyki podsycającej wrogość odbiorców, chwała im za to. Choć powinno to być standardem, jak widać na przykładzie NaTemat.pl, nie jest nim, więc warto to docenić, a wybryki takie, jak opisany powyżej piętnować.

4

@michal26 tak było, ówczesne reparacje miały nie dopuścić do odbudowania potęgi Niemiec, co było potem wszyscy wiedzą. Wątpię jednak, żeby sytuacja powtórzyła się w kontekście Rosji. Inna sprawa, że na Rosję może nie być konieczności nakładania nowych, ogromnych kar, aby ją zagłodzić.

3

Równo sto lat temu, 11 stycznia 1923 roku rozpoczęła się okupacja Zagłębia Ruhry przez wojska francuskie i belgijskie. Powodem zajęcia najbardziej uprzemysłowionego regionu Niemiec było opóźnianie, a później przerwanie spłat reparacji na poczet wspomnianych państw, nałożonych na kraj uznany winnym strat poniesionych w trakcie I wojny światowej. Wysiedlenia cywilów, brutalne tłumienie zamieszek, ustanowienie strefy zamkniętej i rekwizycja surowców - takimi metodami odpowiedziano na zaległości w spłatach.
Kiedyś spory o reparacje wojenne były trochę bardziej drastyczne.

5

Wakat na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski jest źródłem szeregu sprzecznych doniesień prasowych. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie: blisko objęcia posady był Jan Urban, potem Michał Probierz, przewijały się nazwiska Paulo Bento i Vladimira Petkovicia, aż tu nagle okazało się, że najbliżej kadry jest jednak Herve Renard. Zapewne to nie koniec przetasowań, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Francuz ma ważny kontrakt z Arabią Saudyjską, ale jako, że na prowadzenie chwilowo wysunął się mój faworyt, nie zaszkodzi się z tej sympatii wytłumaczyć.
Jako pierwszy trener Francuz prowadził reprezentacje Zambii, Angoli, Wybrzeża Kości Słoniowej, Maroka i Arabii Saudyjskiej. Nie trzeba być geograficznym geniuszem, aby zauważyć, iż żadna z wymienionych reprezentacji nie jest drużyna europejską. Czy to problem? Wręcz przeciwnie! Reprezentacja Polski jest bardziej podobna do takich drużyn niż do zespołów z najsilniejszych piłkarsko, europejskich państw i to nie tylko pod względem poziomu sportowego. Najlepsi afrykańscy piłkarze już od małego szkoleni są w akademiach europejskich, w zależności od tego czy trafią do Anglii, Francji, Hiszpanii czy jeszcze w inne miejsce są prowadzeni w inny sposób. Taka różnorodna mieszanka umiejętności nie jest łatwa do ułożenia na boisku, nie lada wyzwaniem jest stworzenie taktyki, która w optymalny sposób uwypukli atuty różniących się między sobą piłkarzy, nie mówiąc już o tym, że trzeba ją uzupełnić kilkoma zawodnikami często o klasę gorszymi. Brzmi znajomo? W Polsce mamy wielu utalentowanych zawodników, którzy trafili do zagranicznych klubów w młodym wieku i tam zostali ukształtowani. Do innej gry ma predyspozycje Zalewski, do innej Cash, Kiwior umie świetnie wyprowadzić piłkę od tyłu, ale grający obok Glik się do tego nie nadaje, Zieliński jest klasowym rozgrywającym, ale Krychowiak sprawdza się jedynie w roli przecinaka, takie przykłady można mnożyć. Błędem ostatnich dwóch selekcjonerów było sztywne trzymanie się stylu gry, w którym pół drużyny nie było w stanie się odnaleźć. Michniewicz stawiał na futbol prymitywny, mało ambitny, co zdecydowanie nie pasowało najlepszym kadrowiczom, z drugiej strony Sousa chciał grać, ładnie, nowocześnie, ofensywnie, ale nie umiał iść na kompromis, kiedy brakowało odpowiednich wykonawców, przez co osiągał kiepskie wyniki. Selekcjoner z doświadczeniem w reprezentacjach, które swoją grę muszą dostosowywać do personaliów mógłby skroić taktykę na miarę polskich możliwości, ale jednocześnie bazującą na silnych stronach, które reprezentacja Polski posiada. Wierzę, że Renardowi mogłoby się to udać, świadczą o tym duże sukcesy na arenie międzynarodowej, jak dwukrotne zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki, zwłaszcza poprowadzenie Zambii do tryumfu robi wrażenie. Najświeższym dowodem, że jest to trener potrafiący skutecznie ukryć braki w umiejętnościach poszczególnych piłkarzy jest gra Arabii Saudyjskiej na Mistrzostwach Świata w Katarze. Mniejsza o wynik meczu z Argentyną, ta kadra prezentowała się bardzo dobrze na boisku, była zorganizowana, dobrze operowała piłką, a to wszystko pomimo, że wszyscy jej zawodnicy występują w lidze, w której bryluje Grzegorz Krychowiak - człowiek, który zdaniem wielu nie nadaje się już do gry w naszej kadrze.
Na koniec jeden malutki, niewiele znaczący argument za kandydaturą Renarda. Ma on polskie korzenie, które co ważniejsze są dla niego na tyle istotne, że sam mówił o chęci objęcia reprezentacji Polski. Nie czyni go to oczywiście lepszym selekcjonerem, ale sprawia, że nie byłby tak skłonny do ucieczki jak pewien portugalski gagatek, a ponadto dodaje jego kandydaturze kapkę futbolowego romantyzmu.

Zobacz wszystkie

114

@Chakalaka a co konkretnie złego lub błędnego jest w stwierdzeniu, że dziecko nie jest winne sposobowi w jaki zostało poczęte? Czytając początek myślałem, że może Jan Paweł II gdzieś pochwalił gwałty lub je bagatelizował, ale nie, napisał, że nawet na tak podły czyn można odpowiedzieć miłością. Rzeczywiście, zachęcanie do miłości rodzicielskiej i wsparcia kobiet tak okrutnie naznaczonych przez los to karygodny fanatyzm.

112

Nicola Nanni strzelił w meczu z Polską swoją pierwszą bramkę w narodowych barwach, uplasował się tym samym na trzecim miejscu klasyfikacji najlepszych strzelców kadry San Marino w historii.

95

@VamosRakieta Angola leży w Afryce, nie gra na Euro.

90

Casemiro robi herbatę z wody po parówkach.

84

Busquets na boisku jest dziś jak rodzynki w serniku - nie wiadomo po co.

Media

Sonda

Jak oceniasz decyzję o zwolnieniu Ernesto Valverde w styczniu 2020 roku?