La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 832 Culés

13

https://www.facebook.com/twojegliwice/posts/2155586631238762
Nie mam prawa jazdy, ale nie sądzę żeby to coś zmieniało. Kierowca potrącił 2 osoby na pasach. Wiadomo, jego będzie wina, ale ja nie mogę zrozumieć zachowania tych osób. Widać dokładnie z jaką prędkością nadjeżdżało to auto. To nie jedna z tych sytuacji że debil pędzi przez pasy na dwupasmowej drodze. Jedzie wolno, a te osoby przy przechodzeniu nawet głowy nie odwróciły żeby sprawdzić czy jest pusto na tych pasach. Dla mnie to jest debilizm, a nie zachowanie kierowcy. Przy przechodzeniu przez ulicę w ogóle nie obchodzą mnie przepisy, obojętnie czy to przejście, czy mam zielone światło, zawsze patrzę czy mogę bezpiecznie przejść. Nie rozumiem myślenia na zasadzie "mam zielone = idę". Wkurza mnie to bardzo, bo w takiej sytuacji zawsze kierowca będzie winny. I mówię to ja, pieszy, który nigdy nie prowadził samochodu.

21

@Nano22 Mój instruktor jazdy mawiał "jak nauczysz się jeździć to dopiero wtedy nauczysz się chodzić" i faktycznie tak jest bo wiem jakie zachowania pieszych mnie irytują jako kierowcę i pamiętam o tym, w momencie gdy sam idę z buta.

Tutaj oczywista wina kierowcy, kiedy widzisz, że auto na drugim pasie przepuszcza pieszego, nie masz prawa jechać, z resztą teraz jest tak, że jak ktoś stoi przy przejściu musisz się zatrzymać.

5

@Nano22 To co ma powiedzieć osoba niewidoma? Słyszy pikanie to przechodzi przez pasy ;D

13

@Nano22 To co zrobił ten kierowca to jest totalna głupota świadcząca o tym, że nie powinien nigdy dostać prawa jazdy...

Nie wolno wyprzedzać na przejściu dla pieszych (bez sygnalizacji świetlnej - czyli tak jak tutaj). Gdyby kierowca myślał to zauważyłby że na prawym pasie auto stoi. A to znaczy że na przejściu mogą (a raczej są) piesi. Co znaczy że też musisz się zatrzymać aby nikogo nie potrącić. To jest proste jak budowa cepa. I oczywiste dla każdego kogo można nazwać "kierowcą" a nie osobą posiadającą z jakiegoś powodu prawo jazdy.

Mam nadzieję że ten ktoś stracił prawko.

Co do pieszych to nie wykazali się mądrością. Ale to w niczym nie usprawiedliwia kierowcy.

8

@Nano22
w pełni się zgadzam, koleś za późno zareagował i wiadomo jego wina, ale to jak przechodzą piesi to dramat
ja swoje dzieci uczę, właściwie to tylko córkę bo młody jeszcze za młody że może przechodzić na zielonym ale jak tylko jest pewna ze nic nie jedzie, kij mnie obchodzi czy kierowca jedzie bo popełnił błąd, czy jest debilem, nie chce się potem nad tym zastanawiać

mam nadzieję że w szkołach też mówią zielone ale sprawdź czy nic nie jedzie

5

@lucca87 To już w pewnym sensie selekcja naturalna. Jeżeli ktoś nie potrafi zadbać sam o siebie to nic nie poradzisz.

Tyle że głupota pieszego nie usprawiedliwia głupoty kierującego. To co zrobił ten ktoś to jest porażka totalna.

2

@Azi
ale on nie wyprzedał nikogo, jechał innym pasem
jego błąd wiadomo, ale mógł to zrobic nieswiadomie patrzac jakie były warunki

16

@lucca87 Oj kolego. Jak nie wyprzedzał jak na prawym pasie auto stoi a ten ktoś jedzie? To co to jest jak nie wyprzedzanie? Gra w klasy? Nie żartujmy...

2

@Azi
chyba trochę przesadzasz, popełnił duży błąd, to fakt, ale jestem w stanei uwierzyc ze koles zrobil to nieswiadomie, sekunde za późno spostrzegł przechodniów, za ten błąd bedzie dla niego bolesny wiadomo

ale nie są to przypadki osób co wyperdzaja na pasach z premedytacja, czy zmienja pasy aby ominąc kogos stojacego przed pasami itp.

4

@Nano22 Mam takie samo zdanie co Ty.Tutaj kolega wyżej napisał o tym, że instruktor mu powiedział i tym, że kiedy nauczy się jeździć, to dopiero nauczy się chodzić.To jest prawda, bo wszyscy jesteśmy pieszymi, ale nie wszyscy kierowcami.Pomijam pijaków czy naćpanych, ale z samochodu kierowca na ograniczoną widoczność. Szczególnie teraz zimą,kiedy jest szarówka i jest przez większość doby ciemno.Może to zabrzmi brutalnie, ale ludzie którzy są potrąceni na pasach czy na drodze, zależą sami od siebie.Ja również nawet na światłach, przy zielonym dla mnie się rozglądam.Mając pierwszeństwo to nie znaczy, że masz bezpieczeństwo.

12

@lucca87 Jest prosta zasada, gdy auto na pasie obok zatrzymało się przed pasami to Ty również MUSISZ się zatrzymać, nic go nie tłumaczy w tej sytuacji, pomimo tego, że pieszy zachował się idiotycznie to dla policji sprawa jest oczywista bo kierowca ma obowiązek zatrzymać się przed pasami, gdy inne auto przed przed tymi pasami już stoi.

3

@lucca87



Mam nadzieję że nie masz prawka...................

2

@Azi No nie zgodzę się. Widziałem inne sytuacje gdzie kierowca rzeczywiście wyprzedzał inny samochód, czy pędził bez patrzenia na to, że przejeżdża przez przejście. Po prostu nie mogę zrozumieć jak ktoś przychodzi przez ulicę i nawet nie zerknie czy aby na pewno nic nie jedzie. Przecież gdyby spojrzały w lewo i widziały że jedzie auto i się nie zatrzyma, to by stanęły, poczekały i przeszły dalej. Kierowca popełnia wykroczenie, to jasne, kobiety musiały poczekać mimo pierwszeństwa, jasne, ale byłyby całe i zdrowe. A chyba to jest najważniejsze.

0

@Azi
dla mnie wyprzedzanie to jak ktoś wyprzedza z premedytacja kogos,a tu minał, nawet nie minął bo nie zdąrzył minac samochód który sie zatrzymał na pasach

0

@Azi
a czy ja napisałem że nie popełnił błędu? ciemno szarówka i za późno zareagował
błąd jego, ale uwazam ze przechodnie dla wlasnego zdrowia mogli uniknac jego bledu - liczy sie zdrowie a nie to kto ma racje

ty jesteś jakiś chyba przewrażliwiony

mam i pewnie na dodatek mam lepsze auta niż ty:)

znalazł się samozwańczy autorytet oceniający czy ktoś może mieć prawko czy nie
i jeszcze sugerujący że ktoś coś powiedział

bez odbioru bo szkoda czasu na ciebie

7

@lucca87 Tyle że nikt nie pyta co to dla Ciebie jest wyprzedzanie. Tak jak nikt nie pyta jak rozumiesz zakaz zatrzymywania się. Masz to wiedzieć i tyle. A interpretacje możesz sobie wymyślać jakie tylko chcesz - bylelbyś stosował przepis właściwie.

@Nano22 ja też nie rouzmiem jak można wejść pod nadjeżdżający samochód ale to absolutnie niczego tutaj nie zmienia. Gdyby kierowca zachował się tak jak miał obowiązek się zachować to do niczego by nie doszło. A nie ma przepisu mówiącego że pieszy w połowie pasów ma się upwaniać że nie wpadnie pod samochód - choć logika i zdrowy rozsądek nakazują takie właśnie zachowanie.

4

@lucca87 To podaj numery tablic bo jeżeli dla kogoś jest za ciężko ogarnąć że nie wolno wyprzedzać na pasach to na takiego kogoś trzeba bardzo uważać....

0

@Nano22
dokładnie o tym mówię

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

11

@Azi Ty no z tego co widzę to koledzy w ogóle nie biorą pod uwagę argumentu, że samochód nie ważne czy wolno czy szybko w ogóle nie może przejechać przez pasy bez uprzedniego zatrzymania się w momencie, gdy auto na pasie obok zatrzymało się już przed tymi pasami :O

4

@MesQueUnClub_87 Jak się przed chwilą dowiedziałem że to "czyimś zdaniem" nie jest wyprzedzanie to miałem ochotę walnąć głową w biurko. Serio - jeżeli takim ludziom wydawane jest prawo jazdy to naprawdę nie jest dziwne że tyle osób ginie na drogach - w tym na pasach. I to nie jest śmieszne. To jest przerażające...

2

@Azi Ciezki jestes czlowieku....

3

@Azi Może dla kogoś wyprzedzanie to jest jak jedziesz prawym pasem za samochodem, zmieniasz pas na lewy, żeby je wyminąć i wjeżdżasz przed niego z powrotem na prawy ^^

2

@MesQueUnClub_87 Kiedyś spotkałem się z pytaniem (to było niestety na serio) "czy jak zacznę wyprzedzać i zacznie się linia ciągła to nie wolno mi wrócić na właściwą stronę?"

Autentycznie testy na inteligencję przed kursem prawa jazdy to nie jest zły pomysł ;)

2

@Azi
od 15 lat prawko, zero stłuczkę, ani jednego punkty karnego ale ty internetowy znawco lepiej wiesz, kto jest jakim kierowcą:-p

zresztą kończąc wątek internetowy znawco przepisów w tym wypadku to było omijanie a nie wyprzedzanie, bo tamten koleś obok stał, ale fajnie się tak najeżdża i ocenia innych
https://jastrzebie-zdroj.policja.gov.pl/k10/informacje/wiadomosci/279453,Wyprzedzanie-omijanie-iwymijanie-na-pasach.html

żenujący jesteś

7

@Nano22 za wyprzedzanie na pasach powinno być zabranie prawa jazdy

7

@Nano22 Zatrzymanie sie przed pasami na drodze dwupasmowej, gdzie inne auto juz sie zatrzymalo to jest absolutna podstawa poruszania sie na takich drogach, tym bardziej, ze kazde przejscie dla pieszych jest poprzedzone odpowiednim znakiem. Nie ma usprawiedliwienia dla tego kierowcy, a to, ze piesi nie zastosowali zasady ograniczonego zaufania tylko weszli pod auto to inna kwestia.

2

@MesQueUnClub_87 Za siebie odpowiem że źle widzisz, sam napisałem "Przecież gdyby spojrzały w lewo i widziały że jedzie auto i się nie zatrzyma, to by stanęły, poczekały i przeszły dalej. Kierowca popełnia wykroczenie, to jasne, kobiety musiały poczekać mimo pierwszeństwa, jasne, ale byłyby całe i zdrowe. A chyba to jest najważniejsze." Nigdzie nie napisałem i nie twierdzę że kierowca się zachował poprawnie, bo tak po prostu nie było. Chodzi mi tylko o debilizm przechodniów. Są sytuacje że debil za kierownicą powoduje stłuczkę i obrażenia u pieszych, ale ta sytuacja nie jest taką. Chciałbym właśnie bardziej zwrócić uwagę na zachowanie pieszych którzy chyba bardziej powinno uważać, bo to nie oni są chronieni przez kawał blachy, szyby i pasy. Kierowcy nic się nie stanie, a oni mogą nawet stracić życie.
@JimMorrisonFCB No to ja właśnie poruszam tą "inną kwestię" :D

1

@lucca87 Jeżeli chłopie nie wiesz na czym polega wyprzedzanie to możesz mieć prawko i 100 lat i nie mieć stłuczek i Lamborghini w garażu. Nie zmienia to faktu że SAM pokazałeś jaki z Ciebie kierowca...

4

@Nano22 Z punktu widzenia przepisow wina lezy ewidentnie po strony kierowcy.
Niestety zas piesi okazali sie byc istotami niespecjalnie dbajacymi o swoje zdrowie i weszli pod auto. Ja w takiej sytuacji zawsze czekam, czy drugie auto sie zatrzyma, czy nie.

1

@Azi
jak widać sam nie wiesz na czym polega wyprzedzanie:) masz filmik, wysłałem ci przepis.
doucz się
to moja ostatnia odpowiedź bo ziejesz hipokryzją

jak ktoś nie miał stłuczki to raczej jest dobrym kierowcą, bo lepiej dobrze jeździć niż udawać mędrca przepisów i mieć masę stłuczek - ale przecież się zna przepisy

żegnam

0

@lucca87 Moja żona nie miała stłuczki a ma prawko z 15 lat. Tyle ze ona praktycznie nie jeździ. To żaden argument.

Nie strzelaj kolego focha :D

Dobrze że wstawiłeś przepis. Wreszcie się wyedukowałeś może :)

6

@Nano22 Oczywista wina kierowcy natomiast piesi to idioci. Nie wiem jak można ufać obcemu kierowcy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych i iść przed siebie nie patrząc na nic. Wielu pieszych zachowuje się gorzej niż św krowy a zdrowie jest tylko jedno.

1

@Azi
nie udawaj teraz greka
sam powiedziałeś że było wyprzedzanie a na obrazku mamy do czynienia z omijaniem, a mi zarzucałeś nieznajomość przepisów

poza tym ja nie bronie nigdzie kierowcy, ale podkreślam tez bezmyślność przechodniów - to chyba w ich interesie jest ich bezpieczeństwo

na jednym aucie 260 tys. od nowości, na drugim niedawno 2 tys, na liczniku ostatnio mi się pojawiło - nie sa to kosmiczne liczby ale 15 lat prawka (okazjonalnie autem znajomych na trasie WRO-CK itp.) w tym 10 własnymi autami ciężko nazwac mnie niedzielnym kierowca choć wiem ze sa co jezdza i 40-50 albo i wiecej rocznie

0

@lucca87 Przypomnę Ci tylko Twoje własne słowa do których ciągle nawiązuje.
"dla mnie wyprzedzanie to jak ktoś wyprzedza z premedytacja kogos"
Możesz wstawić jeszcze link bezposrednio do Prawa o Ruchu Drogowym co nie zmieni faktu że sam stworzyłeś definicję. Ty - nie ja.
Po drugie - sam dostałeś link gdzie policjant używa zwortu wyprzedzanie a nie omijanie. To jak nazwiesz ten manewr jest mi szczerze obojętne - tylebyś wiedział o co chodzi. Więc Twoje czepianie się jest jak chwyanie się brzytwy przez tonącego.

"poza tym ja nie bronie nigdzie kierowcy, ale podkreślam tez bezmyślność przechodniów - to chyba w ich interesie jest ich bezpieczeństwo"
Jak najbardziej się zgadzam. Tyle że to nic nie zmienia.

"na jednym aucie 260 tys. od nowości, na drugim niedawno 2 tys, na liczniku ostatnio mi się pojawiło - nie sa to kosmiczne liczby ale 15 lat prawka (okazjonalnie autem znajomych na trasie WRO-CK itp.) w tym 10 własnymi autami ciężko nazwac mnie niedzielnym kierowca choć wiem ze sa co jezdza i 40-50 albo i wiecej rocznie"
Mam szczerą nadzieję że zrobisz drugie tyle bez mandatu, stłuczki, obtarcia itp. itd. Tyle że to nic nie ma do tematu dyskusji.

0

@Azi
"2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;"

na filmiku mamy omijanie

twoje słowa:
@Azi " Oj kolego. Jak nie wyprzedzał jak na prawym pasie auto stoi a ten ktoś jedzie? "

Tak jak widać sam nie znasz przepisów a innych się czepiasz!!!

brawo popełniłem błąd, źle sformułowałem - powinienem ci napisać że wyprzedzanie to jak ktoś wyprzedza kogoś kto też jedzie w tym samym kierunku, może chciałem też tu uwidocznić że koleś nie gnał jak debil i wyprzedzał samochodu jak popadnie, ale popełnił duży błąd bo ominął samochód co się zatrzymał

żegnam, masz dowód jesteś hipokrytą
przyznać się do błędu to nie wstyd

0

@lucca87 Przepraszam że nie używam definicji kodeksowych w dyskusji z człowiekiem tworzącym własne definicje przepisów...
Pomijam ten fakt że - jak widać na załączonych MATERIAŁACH DOWODOWYCH - policja sama używa zwrotów zamiennie. Ale oczywiście to nie ma znaczenia - bądzmy poprawni bo to najważniejsza kwestia!

Ała...
Dyskusja o ludziach którzy przez swoją głupotę wjeżdżają w pieszych na pasach. A typ się czepia że nie używa się sformułowań kodeksowych... No po prostu AŁA!


0

@lucca87 Specjalnie dla Ciebie zdecydowałem się napisać sprostowanie:



Jest to mój oczywisty błąd. Nie wziąłem pod uwagę faktu, że mogą być ludzie dla których definicja kodeksowa jest ważniejsza od zrozumienia czynności. Mój błąd i moja wina. Oczywiście choć omijanie i wyprzedanie to praktycznie to samo i są używane zamiennie to jednak zostały oczywiście zdefiniowane osobno i powinienem o tym pamiętać (a przyznaje się że nie pamiętałem). Mea culpa. Cała reszta oczywiście pozostaje bez zmian.

e: proszę - przyznanie się do winy ;)
Bynajmniej hipokrytą nie jestem i staram się nie być.

konto usunięte

1

@Nano22
Oczywiście ze te osoby wogole nie patrzyły na drogę.
Wina jest kierowcy bo jechał za szybko i nie wyhamował, sadze nawet ze wpadł w poślizg lekki. Nie dostosowanie prędkości do padającego deszczu. On widział ze ktoś idzie bo zaczął hamować jednak stary Opel i opony łyse.
Jednak jakby te osoby patrzyły to spokojnie by dały radę uciec to nie była aż tak duża prędkość.

konto usunięte

0

@lucca87
Nie można mijać kogoś innym pasem jak ktoś się zatrzymuje przed przejściem na drugim pasie. To tez rodzaj wyprzedzania :)

On chciał się zatrzymać ale za późni zaczął hamować w deszczu i nie przewidział ze ma łyse opony. Bo tak to wyglada.

konto usunięte

0

@lucca87
Mijanie to wyprzedzanie :) na pasach zabronione czy ktoś idzie czy nie

0

@Pawel1980 jeżeli będziemy się upierać na siłę w używaniu definicja kodeksowych to wychodzi na to że można. Choć dla mnie brzmi to źle.

Np. jeżeli z naprzeciwka jechał mój znajomy to powiedziałbym że sie na drodze minęliśmy a nie wymineliśmy.
Jeżeli widzę w jezdni dziurę i muszę ruszać kierownicą aby w nią nie wjechać to to jest dla mnie omijanie. Ale dla ustawodawcy najwyraźniej już nie o to dokładnie chodziło. Dla mnie dziwne i nieintuicyjne ale ja nie jestem prawnikiem i po prawnikowemu nie gadam ;)

Jeszcze można użyć omijanie w kontekście gdzie ktoś stoi na drugim pasie ale brzmi dla mnie jak używanie ziemniaki/kartofle. Zrozumiałym o co chodzi ale zdziwiłaby mnie użyta forma. Jak np. patrzeć w telewizor zamiast oglądać (a znam kogoś kto długo używał takiej właśnie formy). Dziwne.

E: No i w takim wypadku należałoby używać formy "omijam drzewa" zamiast mijam drzewa. Co brzmi dla mnie jakby ktoś się upił i jechał poboczem :D

konto usunięte

3

@lucca87 "popełnił duży błąd, to fakt, ale jestem w stanei uwierzyc ze koles zrobil to nieswiadomie,"
Jeśli nie jesteś świadomy tego, co się dzieje na drodze, to nie powinieneś siadać za kółkiem.

konto usunięte

3

@Pawel1980 "Wina jest kierowcy bo jechał za szybko i nie wyhamował,"
Nie, wina jest kierowcy, bo wymijał pojazd, który się zatrzymał celem ustąpienia pierwszeństwa pieszym. Mógł jechać i 10 km/h.
@Azi
1. Wymijanie - pojazd obok porusza się w przeciwnym kierunku
2. Omijanie - pojazd obok się nie porusza
3. Wyprzedzanie - pojazd obok porusza się w tym samym kierunku.

3

@Persyfl sam właśnie użyłeś wymijanie błędnie :D
Paranoja po prostu.

konto usunięte

1

@Azi Tak, nie pisałem tego złośliwie, ale widzę, że wszyscy się mylą.

0

@Persyfl Normalne. Te zwroty z kodeksu są źle zdefiniowane. Zupełnie niepotrzebnie jak na mój gust. Z drugiej strony jest to pierwszy raz jak się stykam z sytuacją gdzie ktoś zwrócił na to uwagę a "wyprzedzanie na przejściu" to temat z którym stykam się być może nawet codziennie ostatnimi czasy

konto usunięte

0

@Persyfl
Nie wymijal tylko się nie zatrzymał.
Zobacz jego światła stopu :)

2

@Pawel1980 Nie miał w ogóle zamiaru hamować przed pasami, a powinien, światła stopu zapaliły się w momencie kiedy w jego polu widzenia pojawił się pieszy.

konto usunięte

0

@MesQueUnClub_87
Byc może zagapienie się ewidentne.
Jednak prędkość nie była duża jakby nie padało być może by zdarzył

1

@Pawel1980 Być może, niestety takie zagapienia często kończą się śmiercią, jedno auto staje przed przejściem, pieszy wchodzi na pasy, a drugi samochód się nie zatrzymuje i go bierze na maskę. W tym przypadku Art. 26.3.2 jest bezlitosny.

konto usunięte

0

@MesQueUnClub_87
Tak to oczywiste

3

@Nano22 Dlatego powinno być jak w Niemczech, że pieszy zawsze ma pierwszeństwo na pasach. Nie ma zastanawiania się jak już jedzie auto czy możesz wejść, czy jednak nie.

1

@MontelQ Od 1 czerwca ma.

3

@Nano22 piesi nie zachowali ostrożności. Szli sobie po pasach, ale to niestety ich nie ochroni. Ja jako kierowca jestem wyczulony na takie sytuacje i gdy na pasach obok auta stają też staram się zwolnić lub zatrzymać podobnie zresztą jest gdy widzę autobus wypuszczających ludzi na przystanku. Zdarza się, że wyskakują zza autobusu nawet nie patrząc czy coś jedzie. Wina kierowcy wiadomo. Tylko czy rozejrzenie się na boki cos by ich kosztowało?

0

@Pawel1980
to jest omijanie:) tak się to nazywa

jasne że nie można nie twierdzę nigdzie inaczej, a mi się wydaje bardziej że koleś się zagapił, nie zwrócił uwagi że na pasie obok ktoś stoi
ale zgadzam się za późna reakcja i duży błąd

4

@JimMorrisonFCB "Ja w takiej sytuacji zawsze czekam, czy drugie auto sie zatrzyma, czy nie."
Taktyka słuszna, choć mnie się zdarzyło że był wieki korek na jednopasmowej jezdni, i wszystkie samochody robiły "przerwę" na pasy. Byłem w trakcie przechodzenia, gdy nagle z korka na przeciwległy pas wyjechał jakiś debil i postanowił ominąć korek po pasach, wciskając się po krawężniku na rondo. Na pasach miał już może 40-50 km/h, sportowy, niski samochód. cm zabrakło by połamał mi obie nogi na wysokości łydek, a kto wie co jeszcze. Tu żadna ostrożność nie uchroni.
Podobnie jak zatrzyma się np autobus, a zza niego drugim pasem wyjeżdża osobówka. Nie do przewidzenia sytuacje.

1

@MontelQ
ale powiedz mi co to zmieni, jak ktoś jest bezmyślny to jest
z jednej strony będzie kierowca co za szybko będzie jechał przed pasami i się nie zatrzyma a z drugiej pieszy co mimo wszystko wyjdzie na pasy
tak ma racje i pierwszeństwo tylko co z tego jak umrze albo straci zdrowie

ludzie powinni myśleć - uważaj na pieszego, uważaj na kierowcę bo mimo ze masz rację i pierwszeństwo to on jest silniejszy

3

@AxelF Z rok temu też miałem dziwną akcję na pasach. Małe przejście na jednokierunkowej. W tą uliczkę chciał wjechać jakiś typ ale dochodząc do przejścia widzę wyraźnie że on patrzy prosto na mnie. Widzi mnie więc wchodzę na przejście. I gdybym ostatnich 2-3 kroków nie uskoczył to typ by mnie skosił. Celowo - bo on musiał zdrowo depnąć aby doszło do jakiegokolwiek zagrożenia.

To jest już skrajny przypadek ale jak widać psycholi nie brakuje nigdzie. Część troglodytów totalnie olewa zachowanie jakiejkolwiek ostrożności i ma w głębokim poważaniu czy Cie zabije (patrz np. słynny wypadek na Sokratesa w Warszawie) a część zwyczajnie chce Ci zrobić krzywdę. Dla takich typów zabranie prawka to za mało.

Ten koleś z Sokratesa odpowie prawdopodobnie za zabójstwo a nie spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jaka różnica? Teraz może dostać dożywocie a przy drugiej opcji do 8 lat. Jeżeli dodamy fakt, że typ jechał ponad 130 autem które miało zdemontowany ABS to wcale mnie nie zdziwi jeżeli dostanie dożywocie - i słusznie.

Niestety ale przy dzisiejszym stanie rzeczy jakakolwiek dyskusja o tym że piesi powinni zachowywać ostrożność - niestety jest niepoważna. Bo to wygląda na próby szukania usprawiedliwień dla osób, które nie zachowały ostrożności przy przejściu.

3

@Nano22 Ja nie rozumiem zarówno kierowcy i pieszych w tej sytuacji. Zasada ograniczonego zaufania jest zawsze i wszędzie. Dodam też, że ktoś kto jest kierowcą też inaczej zachowuje się jako pieszy (jest świadom, co może zrobić kierowca). Wiem, że na pasach pierwszeństwo mają piesi, ale przy ewentualnej tragedii życia czy zdrowia im to nie wróci.

konto usunięte

1

@Pawel1980 Tak, już się poprawiałem. Omijał pojazd, który się zatrzymał. Miał obowiązek się zatrzymać niezależnie od tego, czy ktoś był na przejściu, a dodatkowo zwolnić przed przejściem.

konto usunięte

1

@Pawel1980 "Byc może zagapienie się ewidentne"
No to ewidentnie nie powinien prowadzić, jeśli nie ogarniał, co się dzieje na drodze.

konto usunięte

1

@adaskooow "gdy na pasach obok auta stają też staram się zwolnić lub zatrzymać"
Czyli jesteś kiepskim kierowcą, bo masz obowiązek się zatrzymać, a nie zwolnić.

0

@Azi No i tutaj Ty popełniłeś błąd. Oczywiście miałeś pierwszeństwo i powinien Cię puścić.Tylko co jeśli np.To był jakiś czubek i se pomyślał:Co mi tam, przejadę tego gościa i już.Nie zatrzymał się, lub się nie zatrzymywał, to nie wchodzisz na pasy, bo pierwszeństwo nie znaczy bezpieczeństwo.

1

@Recha_0684 Taaaaak. Typ pomyślał "przejade se człowieka" i to ten człowiek popełnił błąd. Fajnie. Fajnie :D

1

@MontelQ Pierwszeństwo nie znaczy bezpieczeństwo...

0

@Nano22
Winny jest ten co się zatrzymał - on sprowokował sytuację.
A zupełnie poważnie - polskie drogi to test na przeżycie.
Ilość głupoty i agresji osiąga tu szczyty!
Lekarstwo? Istnieje ale nikt z niego nie skorzysta, bo ważne jest utrzymanie lub zdobycie władzy a nie bezpieczeństwo ludzi.
Mandaty 10x większe.
Pkt karne - 13 na dwa lata.
W weekendy za przekroczenie przepisów pkt x2
Za 30 km więcej niż dozwolone (w dowolnym miejscu) - na 3 miesiące tracisz prawo jazdy, za 50 - na rok!
Radary co parę kilometrów
Kryzys finansowy a radary się demontuje bo nie ma kto obrabiać zdjęć - paranoja!
A Policja chroni demonstracje.

0

@pluszek Problem w tym, że mandaty to płacą Ci co jeszcze w miarę przyzwoicie jeżdżą. A Ci co stanowią największe zagrożenie - totalnie je olewają.

Jak chcesz skutecznego blokowania troglodytów to proponuję aby za niezapłacony mandat zabierano auto (nawet jeżeli właściciel mówi że to nie on jest sprawcą - trzeba było nie udostępniać auta). A do tego blokować wszystkie świadczenia - w tym 500+ itp. do czasu spłaty. Może nie wyeliminuje to 100% świrów i być może poszkodowany może być ktoś niewinny ale nie ma idealnego środka niestety.

2

@Azi
To o czym piszę to nie wymysł ale przepisy drogowe w Australii. Daleko ale podobnie jest w Europie.
Dlaczego polski kierowca po przejechaniu granicy pokornieje jak baranek? - bo 1500 euro mandatu zaczyna być czuć w portfelu.
We Włoszech stoi ponad 5000 radarów, GB też. Niemcy prawie 4000, Francja prawie 3 tys. Polska łącznie 480. Mamy takich cudownych kierowców?
Poczucie bezkarności powoduje że ci którzy przestrzegają przepisy uważani są za idiotów. Spróbuj jechać zgodnie z przepisami, będą cię wymijali na podwójnej ciągłej, jechali ci na zderzaku lub trąbili.
Polska rzeczywistość

1

@pluszek Tylko że te kraje mają nieporównywalnie lepszą infrastrukturę drogową...
Dam Ci taki przykład. Jadę sobie ostatnio od teściów. Jest górka. Jadę normalnie 100 na godzinę bez szałów. Tuż za wzniesieniem - w dodatku stojąc za krzakiem - wylania się znak teren zabudowany. Gdybym chciał w chwili mijania znaku mieć te 50 to musiałbym dość gwałtownie hamować. Żeby było zabawniej to zabudowania zaczynają się jeszcze z 500 metrów dalej. Ten sam znak można było postawić albo w widocznym miejscu - na wzniesieniu albo w bliskiej odległości od faktycznych zabudowań.

Z racji że ja hamuje praktycznie tylko silnikiem to w chwili mijania znaku miałem jakieś 80 km/h. Czyli zgodnie z Twoją propozycją straciłbym prawko, choć nie stanowię żadnego zagrożenia. Tak źle oznakowanych miejsc jest w tym kraju tysiące. A w takich miejscach zwykle czatują misiaczki żeby wlepić jak najwięcej mandatów.

Jeszcze jeden przykład. Wjazd do Ostrołęki. Jest tam przejazd kolejowy ale nie ma torów (zdemontowali je). Za to zostały znaki - bo czemu by nie. Nawet ich nie zasłonili. Z racji że jeżdżę tą trasą średnio raz na dwa tygodnie to dojeżdżam do przejazdu - widzę że torów nadal nie ma - więc się nie zatrzymuje. Bez jaj - ale pociąg bez torów nie pojedzie. A kilka razy widziałem jak czatują tam misiaczki...
To jest kpina po prostu. Przejazdu nie ma to jaki problem zasłonić znaki? A tam paradoksalnie jeszcze wisi tabliczka "wznowiono przejazdy pociągów" czy coś takiego.

Ja nie mam nic przeciwko ostrym przepisom - nawet jestem za. ALE jeżeli takowa mają być to:
- trzeba najpierw poprawić infrastrukturę
- policja nie jest od tego żeby bezmyślnie karać tylko od tego żeby łapać tych którzy faktycznie stanowią niebezpieczeństwo - jeżeli to się nie zmieni to ja dziękuję za mandat i stratę prawka w sytuacji gdzie nic się nie mogło wydarzyć albo dlatego że osoba stawiajaca znak jest zbyt głupia aby zrouzmieć że kierowca bedzie miał skrajnie mało czasu na zastosowanie się.

1

@lucca87 Omijanie i wyprzedzanie często są przez ludzi mylone. Ale to tym gorzej dla kierującego - ominął auto stojące przed oznakowanym przejściem. Nie trzeba chyba wybitnego IQ aby ogarnąć, że auto stojące przed przejściem przepuszcza pieszego / pieszych.
Pieszy znajdujący się na przejściu (nie mylić z sytuacją w której pieszy dopiero wchodzi na przejście) ma bezwzględne pierwszeństwo (chyba nawet przed pojazdem uprzywilejowanym)

Nawiązując do filmu - po dokładniejszym oglądnięciu widać że kierowca widział pieszego i hamował (światła stop świecą się przed przejściem), widać jednak że jest ślisko i nie zdążył. Otwarta jest zatem kwestia czy opony nie były łyse albo letnie

0

@tmarek
wg mnie nie zauważył, w sensie zobaczył dopiero jak przechodzień był prawie na połowie pasów, bo dopiero wtedy dał po hamulcach

3

@Azi Wszystko ok, tylko juz na poczatku caly Twoj komentarz mozna rozbic, bo jechales 100 na godzine, gdzie dozwolona predkosc byla pewnie sporo mniejsza. Ja sam przyznam szczerze, ze lubie szybko jezdzic i czesto zdarza mi sie przekraczac dozwolona predkosc, ale staram sie zeby nie bylo to nigdy o wiecej niz 20 km/h. Ciezko pracuje nad tym zeby zmienic swoja mentalnosc, ale mozolnie to idzie. Marzy mi sie zeby kiedys kultura jazdy w Polsce osiagnala poziom Skandynawii. Pamietam jak spedzalem troche czasu w Norwegii 10 lat temu to juz wtedy robilo to na mnie niesamowite wrazenie. Wystarczylo, ze byles kilka metrow od pasow i samochody juz sie zatrzymywaly.

1

@JimMorrisonFCB W Szwajcarii jak przechodziłem przez pasy to mi samochody już z daleka światłami mrugały, żebym przechodził. To samo w Belgii. Inna mentalność.

konto usunięte

0

@lucca87
Tak zagapił sie

Porażka są te przejścia na drogach dwupasmowych.

konto usunięte

0

@Persyfl
Tak oczywiście
Zagapił się i tyle

Jednak te przejścia na drogach dwujezdniowych to totalna porażka u nas

1

@JimMorrisonFCB "jechales 100 na godzine, gdzie dozwolona predkosc byla pewnie sporo mniejsza"
Jakby tak było to nie pisałbym tego tekstu ;)

konto usunięte

1

@Persyfl
Wiesz oczywiście nie usprawiedliwiam. Jednak różne są sytuacje w życiu. Nie zdażyło Ci się zamyślec jak masz jakiś problem. Każdemu się może zdążyć niestety.
Takie przejścia nie powinny istnieć bez sygnalizacji na takich drogach.

2

@Azi
Masz rację mówiąc o bałaganie w systemie znakowania polskich dróg.
Ale to chyba jest jakaś nasza wada narodowa, robimy coś połowicznie demontując tory ale już nie oznakowanie. Bo to może zrobić inna instytucja ale ona nie wie o demontażu.
Bo był remont ale po zakończeniu zapomniano o zdjęciu ograniczenia prędkości, itd, itd.
Ale prawdą jest też to co napisał Jim - 100 km/h na drodze którą jedziesz to już łamanie przepisów.
Małe, o ile nie było innych ograniczeń, ale od tego się zaczyna zabawa.
To tylko 10 km więcej, to nic nie znaczy, pojadę 20 więcej - nikt i tak mnie nie złapie. Potem 30 więcej, przecież jest ładna pogoda i mam dobry samochód.
A potem na drodze szybkiego ruchu jadąc dozwolone 120 widzę w lusterkach jak co chwila zbliżają się i mijają mnie samochody jadące około 160 - 170 km/godz.
Co tu pomoże oznakowanie? Tu mogą pomóc tylko fotoradary i drakońskie kary!
Ostatnio na Twitterze była dyskusja o jeździe na autostradzie z prędkością większa o 50 km niż dozwolona.
Dla ponad 90% ludzi nie był to problem.
Prawie 200 na godzinę, kto zdąży zareagować przy nagłym zdarzeniu?

1

@JimMorrisonFCB Jeszcze jak jesteśmy w temacie durnego oznakowania to ostatnio widziałem nakaz skrętu w prawo a pod nim zakaz skrętu w prawo (jakieś roboty były na drodze, doczepili znak i oczywiście nie zadbali o to żeby zakryć ten wprowadzający w błąd (albo zrobili to tak nieskutecznie że im "zerwało" zakrycie - na jedno wychodzi). Niestety nie mam tego zdjęcia i coś go nie mogę znaleźć ale szukajac trafiłem na to - taka sama paranoja:
https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ0HkDitLOg862wHxaMeJEpU-IItnqoeMR1EJsHHatrVHKTsyt_

Swoją drogą to jak następnym razem będę jechał tą trasę to wam nagram na kamerce i ten przejazd w Ostrołęce i ten teren zabudowany. O ile będę pamiętał żeby zachować film.

0

@Azi Niestety, pozostawianie tymczasowych znakow po zakonczonych robotach to zjawisko nagminnie praktykowane w naszym kraju.

0

@pluszek "Ale to chyba jest jakaś nasza wada narodowa, robimy coś połowicznie demontując tory ale już nie oznakowanie. Bo to może zrobić inna instytucja ale ona nie wie o demontażu."
Fakt - masz rację :D

Co do prędkości - nie mogę się z Tobą zgodzić. Jak już pisałem wcześniej nie jestem skrajnym typem kierowcy jeżdżącym (albo usiłującym) jeździć 100% zgodnie z przepisami. Jestem za to osobą racjonalną. Jeżeli jedziesz 110 a może nawet 120 w miejscu gdzie nie stanowisz żadnego zagrożenia a przy tym nie masz wadliwego auta, które może Ci się rozkraczyć w losowym momencie - to jedź sobie te 120. Jedź nawet 130 czy 140 jeżeli droga jest pusta a warunki dobre. Nie mam z tym problemu.
Problem zaczyna się kiedy zaczynasz zagrażać ewentualnie nie tylko sobie ale też innym. I kiedy próbujesz zmusić innych aby ustąpili Ci miejsca bo Ty chcesz jechać nadal szybko (tego nie robię).
Przekroczyć o wiecej niż 30 na godzinę zdarza mi się bardzo, bardzo rzadko. Może dlatego w życiu dostałem 1 mandat - w pierwszym roku po zdaniu prawka. Jak człowiek był jeszcze głupi. Potem zjeździłem praktycznie całą Polskę. Nie powiem że nie miałem jakiś groźnych sytuacji - ale też do nich nigdy nie doprowadzałem z własnej winy.
Dlatego nie mogę zgodzić się z tym, że prędkość sama w sobie jest czynnikiem skreślającym kierowcę. Za to niedostosowanie prędkości do warunków - tutaj już jak najbardziej. Tyle że jest to pojęcie bardzo ogólne i na drodze gdzie nie ma ograniczenia prędkości ale jest np. ślisko albo w czasie śnieżycy - paradoksalnie nie dostaniesz mandatu do czasu aż nie dojedzie do zdarzenia.

Sam najszybciej ile jechałem to około 200. Kupiłem w zeszłym roku nowe auto i chciałem na autostradzie sprawdzić czy faktycznie ma blokadę przy około 195. Wiem - głupie - ale nie mam problemu aby się przyznać że czasem jestem głupkiem. Tyle że specjalnie wybrałem miejsce i czas gdzie ruch był zerowy a z tą prędkością jechałem może 3 sekundy. A w innych okolicznościach na autostradzie praktycznie nie przekraczam 140 - tempomat to wygodny wynalazek.

0

@lucca87
To co zrobil to sie wlasnie nazywa wyprzedzanie, mimo, ze zapewne nie mial takiego zamiaru. To jest wina kierowcy, nie rozumiem nawet jak go tutaj mozna bronic, bo to jest jedno z najgorszych bledow jakie kierowca moze zrobic na zewnetrznym pasie, tzn. nie zatrzymuje sie widzac, ze samochod obok stoi/zwalnia przed przejsciem dla pieszych. Niektorzy pisza, ze to wina pieszych bo sie nie spojrzeli czy cos nadjezdza, ale jezeli pierwszy samochod sie zatrzymal to mieli prawo wejsc na przejscie. Jedynie mogli sie dodatkowo rozejrzec czy samochod na zewnetrznym pasie rowniez sie zatrzymuje, jednak gdyby kierowca zachowal sie odpowiednio wg przepisow to nie byloby problemu.

0

@Nano22
Nie zgodze sie tutaj do konca bo Twoja narracja polega na tym, ze piesi popelnili blad. Otoz moim zdaniem nie do konca, bo rowniez pieszy w takiej sytuacji ma ograniczone pole widzenia, tzn. na drodze dwupasmowej i w przypadku kiedy pierwszy samochod sie zatrzymal. Wg Ciebie pieszy idac musi stanac na wysokosci konca pierwszego mijanego samochdou i sprawdzic czy samochod na kolejnym pasie sie zatrzymuje. No nie..Rozumiem gdyby sytuacja mialaby miejsce gdyby piesi weszli pod samochod na wewnetrznym pasie - wtedy ok, mozna mowic, ze weszli na przejscie w ogole nie spogladajac na samochody.

0

@lucca87
Dla Ciebie wyprzedzanie to rownie dobrze moze byc robiebie baczkow przed Castorama, ale skupmy sie na faktach :)

0

@wajcha Tak, dokładnie tak myślę. Sory, ale według mnie tylko idiota przechodzi przez ulicę nie patrząc czy coś jedzie, nawet pomimo zielonego światła. Ja zawsze tak robię, w dupie mam moje pierwszeństwo jeśli jest zagrożone moje zdrowie.

konto usunięte

1

@Pawel1980 "Zagapił się i tyle"
Ale jak się zagapił? Jak nie zauważasz samochodu na drodze, to stanowisz zagrożenie dla siebie i innych i nie powinieneś być dopuszczony do kierowania pojazdami mechanicznymi. Zagapił i nie zauważył przejścia, dojeżdżając do którego miał obowiązek zwolnić? Zagapił się i nie zauważył samochodu na sąsiednim pasie? I potem jeszcze raz się zagapił i nie zauważył pieszych?
"Nie zdażyło Ci się zamyślec jak masz jakiś problem."
Nie prowadząc samochód. Jak nie jestem w stanie się skupić na jeździe, nie siadam za kółko. To zbyt duża odpowiedzialność by pozwalać sobie na zagapianie się.

konto usunięte

1

@Persyfl
Chyba za mało jeździsz :) czasami musisz jechać i tyle.

Jesteś strasznym czepkiem wiesz.
Czasami warto zrozumieć pewne rzeczy i ludzi oraz ich zachowania.

Tak zagapił się.
Jak zobaczył wychodzących ludzi z za samochodu ich przepuszczającego to zaczął hamować. Jakby nie padał deszcz to by wychamowal.

Ja akurat kolego robię ok 50 tys km rocznie kiedyś jeszcze więcej.
Jeżdżę po Europie i różne sytuacje i zachowania widziałem.
Łatwo się mówi ze nie wsiądę nie pojadę :) czasami musisz i tyle.
Nigdy sam wypadku nie spowodowałem jednak 2 razy ktoś we mnie wjechał. Raz koleś z podrzędnej drogi i tu bym uciekł tylko ze to była jednokierunkowa i samochody na poboczu. Jego oślepiło słońce.
Drugi raz koleś nie wychamowal na światłach zagapiajac się właśnie :) i być może by wychamowal gdyby mie jechał na łysych oponach stara Corsa, a tak zatrzymał się na moim zderzaku. Wtedy lało strasznie. Żal mi się go zrobiło bo to student pożyczył samochód mamy i go rozwalił :) zdarzenie w Częstochowie na światłach. I dlatego czasami się takie sytuacje zdarzają. Nie życzę nikomu takiej sytuacji jak ta na przejściu.

Za granica nigdy nie miałem jakiegoś zdarzenia, kilku uniknolem.
Tylko ze tam nie ma takich durnych przejść dla pieszych jak u nas ! I tu jest problem. Wina jasne jest tego gościa. Jednak takich przejść nie powinno być żeby nie było możliwości takiego wypadku !

0

@Azi To była przenośnia.Jak oczywiście wiesz co to jest.On popełnił błąd, bo mógł Cię potrącić.Jakby Cię potrącił,to jemu nic by się nie stało, gorzej z Tobą.Co z tego, że jego wina??Tobie byłoby lżej, jakbyś został potrącony przez jego winę??

1

@Nano22 Heh. Zgarnął je niczym Hajto starą babę. Dwie strony tego zdarzenia poniosły prawidłową karę i proporcjonalną do głupoty ich zachowania.

1

@Azi
Z tą prędkością to nie jest takie proste. Miasto, osiedle poza centrum, wyjeżdżam z drogi podporządkowanej, skręcam w lewo. Z lewej strony czysto i pusto, z prawej mam ograniczona widoczność bo 100 metrów dalej jest załamanie terenu, ale też nic tam nie jedzie.
Nadal jest pusto więc jadę i za sekundę słyszę z tyłu wściekły klakson.
Jakiś idiota pojechał sobie zamiast nakazane 50, coś około 100.
W razie kolizji ja jestem winny bo wymusiłem pierwszeństwo.
Uwierz że prędkość robi różnicę, takich sytuacji bywa bardzo wiele.
Muszę wierzyć że inni zachowują się racjonalnie bo inaczej nigdy nie dokonam manewru. Ale inni moją wiarę mają w nosie, oni są panami ulicy. Jest pusto, nie ma radaru, policji, więc gaz do dechy.
Ps. Piszą że prędkość nie zabija tylko gwałtowne zatrzymanie. To prawda, ale czasem warto zdjąć na chwilę nogę z gazu :)

konto usunięte

1

@Pawel1980 "czasami musisz jechać i tyle."
Nie, nie musisz.
"Jesteś strasznym czepkiem wiesz."
Nie no bo przecież to tylko ludzkie życie. Tyle ludzi ginie u nas na drogę, to jeden więcej nie robi różnicy. A potem, oj bo się zagapił, wypadek. Nie, to nie jest wypadek w sensie zrządzenia losu, to kierowca swoim brakiem umiejętności do niego doprowadził.
"Tak zagapił się.

Jak zobaczył wychodzących ludzi z za samochodu ich przepuszczającego to zaczął hamować."
W tym momencie to on powinien stać. W pierwszej kolejności powinien zwolnić zbliżając się do przejścia, potem powinien zwolnić jeszcze bardziej, żeby nie jechać szybciej niż samochód na sąsiednim pasie. W końcu powinien się zatrzymać, gdy samochód na pasie sąsiednim się zatrzymał. Moment dostrzeżenia pieszych nie powinien mieć najmniejszego znaczenia. Cały to zdarzenie to konsekwencja braku umiejętności i odpowiedzialności kierowcy.
"Jakby nie padał deszcz to by wychamowal."
Pomijając, że powinien w tym momencie stać i nie potrzebowałby hamować, to kolejna głupota z jego strony - niedostosowanie prędkości do panujących warunków.
"Ja akurat kolego robię ok 50 tys km rocznie kiedyś jeszcze więcej."
I o czym ta nieweryfikowalna informacja ma świadczyć?
"Łatwo się mówi ze nie wsiądę nie pojadę"
Mi się łatwo i mówi i robi. Nikt nie powinien płacić zdrowiem za czyjś brak asertywności.
"czasami musisz i tyle."
To jest zawsze dobra pociecha dla rodzin ofiar.
"Nigdy sam wypadku nie spowodowałem"
I chcesz czekać ze zmianą nawyków, aż spowodujesz?
"Drugi raz koleś nie wychamowal na światłach zagapiajac się właśnie"
I to jest właśnie przykład mentalności polskich kierowców. Prowadzisz potencjalną maszynę śmierci, więc masz być skupiony na jeździe i tylko na tym, zwłaszcza jeśli w okolicy są inni uczestnicy ruchu.
"I dlatego czasami się takie sytuacje zdarzają."
To nie było zdarzenie losowe, tylko błąd kierowcy. Bierzmy odpowiedzialność za nasze decyzje.

0

@wajcha
Koles to się nazywa omijanie a nie wyprzedzanie.
Zanim będziesz pouczał proszę doczytaj przepisy

1

@pluszek Nie do końca dobrze się wyraziłem - jedz ile chcesz poza terenem zabudowanym. I też nie wszędzie - tam gdzie nikomu nie zagrażasz. Nie mówię oczywiście że można przekraczać ciągłą, wyprzedzać na skrzyżowaniu itp. itd. Mówię o samej prędkości - jak masz pustą drogę przed sobą.

konto usunięte

0

@Persyfl
Ale Ty jesteś mądry.
Nie chce mi się z Tobą pisać na wszystko znasz odpowiedz.
A tak naprawdę to nie wiesz nic :)

konto usunięte

0

@Persyfl
Tak czasami musisz jechać !
Jakby Ci matka zadzwoniła ze twój Ojciec ma zawał to nie pojedziesz super :)
Jak masz cos ważnego do załatwienia i jedziesz tam a wracając ktoś do Ciebie dzwoni i mówi Ci ze to co załatwiłeś to oszustwo i straciłeś coś.

No ale chyba Ty nie jeździsz samochodem za często :)
Ja np mieszkam w takim miejscu ze muszę jechać zawieźć dzieci do szkoły i ich odebrać samochodem, do sklepu samochodem itp wiec nie ze można nie jechać :)

Wiesz co jest najważniejsze w tym ze te przejścia u nas są do d.... oznakowane ! Są w takich miejscach gdzie ich nie powinno być !

Kierowca popełnił błąd owszem i jest to straszne. Jednak jakby takich przejść nie było to by nie było tej sytuacji !!!

konto usunięte

1

@Pawel1980 "Nie chce mi się z Tobą pisać na wszystko znasz odpowiedz."
O, to jesteś jednym z tych, co przemyślane wypowiedzi traktują jako wadę?
"A tak naprawdę to nie wiesz nic"
Zdaje się wiem, czym jest skrajna lewica, że należy zwalniać przed przejściem, a jak pojazd na sąsiednim pasie się przed tym przejściem się zatrzyma - powielić jego zachowanie.
"Jakby Ci matka zadzwoniła ze twój Ojciec ma zawał to nie pojedziesz super"
Nie piszę ojca dużą literą. Jakbym nie był w stanie prowadzić i nie byłoby dostępnych innych środków transportu, to bym nie pojechał. Na miejscu dużo nie pomogę, a poprawa własnego samopoczucia nie jest wara narażania cudzego życia.
"Jak masz cos ważnego do załatwienia i jedziesz tam a wracając ktoś do Ciebie dzwoni i mówi Ci ze to co załatwiłeś to oszustwo i straciłeś coś.
"
No to zgłaszam na policję, albo do ludzi od tego, jeśli mam takowych, ewentualnie przewiduję wcześniej, że mogę być jeszcze potrzebny jako kierowca.
"No ale chyba Ty nie jeździsz samochodem za często"
Wycieczka osobista na poziomie. No brawo ty.
Nawet jak ma się dzieci, to można nie jechać, jeśli nie jest się w stanie. Są taksówki, inni rodzice, gimbusy, czy jak to się teraz zwie.
"Wiesz co jest najważniejsze w tym ze te przejścia u nas są do d.... oznakowane"
Nie, najważniejsze jest to, że polscy kierowcy mają mocno zawyżone mniemanie o swoich umiejętnościach i jednocześnie na wszystkich i wszystko wokół zrzucają odpowiedzialność.
"jakby takich przejść nie było to by nie było tej sytuacji !!!"
Jakby nie było społecznego przyzwolenia na wyprzedzanie i omijanie na przejściu, to pewnie też.

Komentarz usunięty

konto usunięte

0

@Pawel1980 To żeś się popisał przemyślanym argumentem. Tak jak ktoś już tu pisał, w tym kraju, jak jedziesz zgodnie z przepisami, to ludzie na ciebie trąbią i mrugają światłami, bo nic o życiu nie wiesz.

konto usunięte

0

@Persyfl
Przyzwolenie ? Co Ty piszesz. Faktem jest ze kierowcy u nas jeżdżą jak idioci ale nie wszyscy.
Faktem drugim jest ze przejścia dla pieszych u nas są fatalnie oznakowane oraz w miejscach gdzie ich nie powinno być !
Nie daleko mnie na drodze dwupasmowej zginęły dwie kobiety na pasach. W tym dniu przed tym wypadkiem akurat jechałem ta droga. Zima ciemno jak w d.... , pasy zaraz za zakrętem znak ograniczenia do 70 wytarty, znak przejścia za przejściem, pasy wytarte na jezdni.
Po tym zdarzeniu nagle oświetlenie zrobili pasów, ładnie wymalowali itp , jednak moim zdaniem tam i tak nie powinno być pasów. Do okola nie ma nic, końcówka wsi. Droga ekspresowa z ograniczeniem prędkości w tym miejscu. Przy mgle i jak jest ciemno to mało widac to przejście nadal mimo oświetlenia.
My jesteśmy w takiej strefie czasowej iż pół roku mamy wcześnie ciemno. Przejścia tego typu tylko się proszą o tragedie.
Jakoś w Niemczech, Francji takich przejść nie ma !!
Jedna rzeczą jest głupota ludzi za kołkiem, druga rzeczą jest fatalna organizacja drogowa.
Ja mam taki samochód który rozpoznaje znaki i przejścia i ostrzega. Uwierz ze w Polsce on niektórych tez nie widzi !!


Kolego nie wszedzie są gimbusy, naprawdę Ty się z choinki urwałeś ?
Poza tym nie wsadzę 4 latka do gimbusa :)
Mieszkam na przedmieściach gdzie wybudowali się dużo domków w tym i Ja. Niestety do przedszkola i szkoły jest daleko i nie ma innej możliwości jak samochód :)
Moi rodzice nie maja 50 lat tylko ponad 70 wiec trudno od nich wymagać co dziennego jeżdżenia :) poza tym mieszkają 20km ode mnie.
Do pracy Ja i żona tez jeździmy samochodem. Taka sytuacja dotyczy większości Polaków którzy uciekają na przedmieścia miast a infrastruktura szkolna nie nadarza za tym.
Weź ty zejdź na ziemie a nie pisz bzdur.
To ze jeździsz autobusem nieczyszczone ze każdy tak może.
Jak byłem studentem tez jeździłem autobusem teraz ten atap jest poza mną !

konto usunięte

0

@Persyfl
To jest inny problem nie ten poruszamy.
Poruszamy bzdury które napisałeś o życiu :) ze wszystko takie proste.
Poruszamy problem przejść bo on tez nie jest jednostronny.

konto usunięte

0

@Pawel1980
"Faktem jest ze kierowcy u nas jeżdżą jak idioci ale nie wszyscy."
Nie napisałem, że wszyscy.
"Faktem drugim jest ze przejścia dla pieszych u nas są fatalnie oznakowane oraz w miejscach gdzie ich nie powinno być !"
Nie faktem, tylko opinią i to niezgodną z prawdą i wykrzyknik tego nie zmieni.
https://www.motofakty.pl/artykul/drogi-w-polsce-gddkia-sprawdzila-przejscia-dla-pieszych-jakie-wyniki.html
Urocza anegdotka. Nic nie wnosi, ale urocza. Swoją drogą, nie wpadłeś na pomysł, żeby zgłosić źle oznakowane przejście, czy to już komunizm? A przed przejściem ograniczenie raczej do 50 powinno być.
"moim zdaniem tam i tak nie powinno być pasów. Do okola nie ma nic, końcówka wsi."
A jednak ktoś przechodził.
"Jakoś w Niemczech, Francji takich przejść nie ma !!"
W Niemczech chyba furty są, ale tak, takie przejścia są niebezpieczne, ale póki nas nie stać na podziemne, wystarczy stosować się do przepisów. Swoją drogą, gdyby w sytuacji z pierwszego posta zamiast pieszych była osoba na wózku, kierowca zobaczyłbym ją jeszcze później i pewnie nawet nie zaczął hamować.
"Jedna rzeczą jest głupota ludzi za kołkiem, druga rzeczą jest fatalna organizacja drogowa."
Ale gdyby nie to pierwsze, drugie nie stanowiłoby aż takiego problemu.
"Ja mam taki samochód który rozpoznaje znaki i przejścia i ostrzega. Uwierz ze w Polsce on niektórych tez nie widzi !!"
I? Ty masz widzieć przede wszystkim, technologia ma wspomagać, a nie zastępować póki co.
"Kolego nie wszedzie są gimbusy, naprawdę Ty się z choinki urwałeś ?"
Gminy mają obowiązek taki transport zapewnić, chyba że odległość jest na tyle nieduża, że można ją pokonać pieszo. Ale dobrze, przyjmijmy że nie ma transportu, taksówek, po drodze wilcze doły i pola minowe, ostatniego psa z zaprzęgu w nocy wilki zjadły, nie ma rodziny znajomych, innych rodziców mieszkających w tej samej okolicy. To nadal nie uprawnia do siadania za kółkiem, w sytuacji gdy nie jesteś do tego gotowy.
"Poza tym nie wsadzę 4 latka do gimbusa"
Gimbus niegodny, czy nie chcesz samego? To jedź z nim.
"Moi rodzice nie maja 50 lat tylko ponad 70 wiec trudno od nich wymagać co dziennego jeżdżenia "
Ale to codziennie nie jesteś w stanie prowadzić, a mimo to siadasz za kółkiem?
"Jak byłem studentem tez jeździłem autobusem teraz ten atap jest poza mną !"
Ha! No przeca, dojrzały mężczyzna musi mieć samochód, a najlepiej 4.
"To jest inny problem nie ten poruszamy."
Dokładnie taka sama argumentacja wówczas pada. "Poprawny" kierowca nie zna życia i nie wie, że tu można spokojnie jechać 90, że tak stwarza zagrożenie, bo ludzie go muszą wyprzedzać, że tym przejściem praktycznie nikt nie chodzi itd.
"Poruszamy bzdury które napisałeś o życiu"
Może zmień sobie nick na "Ojciec4latka"?
"ze wszystko takie proste."
On akurat jest prosty, to tacy kierowcy go komplikują racjonalizacjami szafowania ludzkim życiem.

konto usunięte

0

@Persyfl
Najmądrzejszy a tak naprawdę nic nie wiedzący.

Twoje zdanie ze jednak ktoś przechodził . Tak były to dwie prostytutki z Ukrainy bo stoją przy tej trasie. To ze ktoś przechodził nie oznacza ze przejście ma tam być.

Zgłosić :) , nie wiem gdzie Ty żyjesz człowieku. Ludzie piszą petycje i takie rzeczy lata trwają w różnych sprawach i tych przejść, znaków, drug z dziurami, braku autobusów itp

Naprawdę nie będę z Tobą dyskutował bo to nie ma sensu.
Za mało wiesz a się wypowiadasz internetowy człowieku :)

Piszesz ze w Niemczech chyba :) super wiedza o tym kraju.
Ja akurat tak jak napisałem dużo jeżdżę po Europie i dużo widziałem.
TAk fatalnie oznakowanych drug jak u nas nie ma w krajach Europy zachodniej ! Nie ma tak fatalnie oznakowanych przejść dla pieszych. Nie przejść zaraz za rondami gdzie u nas jest to normalnością.

U nas kierowcy jeżdżą jak jeżdżą i to jest fakt jak napisałem jednak organizacja dróg przyczynia się tez do wypadków!

A pisanie bzdur ze zawsze w samochodzie jesteś skoncentrowany to może tylko napisać osoba która jest niedzielnym kierowca lub nie mająca samochodu. Czyli biedny student :)

konto usunięte

0

@Pawel1980
"Najmądrzejszy a tak naprawdę nic nie wiedzący."
Przynajmniej wiem, że wycieczki osobiste nie przydają wartości argumentom.
"Twoje zdanie ze jednak ktoś przechodził ."
Ok, błędnie założyłem, że skoro zginęły dwie kobiety na pasach, to podczas przekraczania ulicy. No dobra, zrzucono je ze śmigłowca.
"Tak były to dwie prostytutki z Ukrainy bo stoją przy tej trasie."
No to przechodziły, czy nie przechodziły? Zginęły na pasach czy "przy trasie"? I jaki to był śmigłowiec?
"To ze ktoś przechodził nie oznacza ze przejście ma tam być."
Sam poruszyłeś ten wątek :D Poza tym, przejścia się stawia w dużej mierze na podstawie właśnie zapotrzebowania okolicznych mieszkańców. Nadal to nic nie wnosi do tematu, ale przynajmniej rozbudowałeś o wątek potencjalnej intrygi międzynarodowej.
"Zgłosić :) , nie wiem gdzie Ty żyjesz człowieku"
W Warszawie. Zgłaszanie działa spoko.
"Ludzie piszą petycje i takie rzeczy lata trwają w różnych sprawach i tych przejść,"
Ale próbowałeś chociaż, czy tylko z miejskich legend zakładasz, że wymiana/uzupełnienie brakującego znaku tyle trwa?
"Naprawdę nie będę z Tobą dyskutował bo to nie ma sensu."
Długo dojrzewałeś do tej decyzji. BTW za PRLu usprawniano infrastrukturę drogową, więc to może w tym problem. Skoro tobie takie rzeczy nie pasują, to może jest więcej takich.
"Za mało wiesz a się wypowiadasz internetowy człowieku"
Odważne słowa jak na człowieka z takim opanowaniem języka.
"Piszesz ze w Niemczech chyba :) super wiedza o tym kraju."
I? Czy gdzieś pisałem, że jestem fachowcem od tego kraju? Nie mam problemu przyznać się, że czegoś nie wiem. Swego czasu były furty, więc napisałem "chyba". To strasznie dużo zmienia w kontekście tego, że rozmawiamy o Polsce.
"Ja akurat tak jak napisałem dużo jeżdżę po Europie i dużo widziałem."
No tak umocowany argument sprawia, że rozwiałeś wszystkie Moje wątpliwości. Tylko dla pewności, po tej skrajnie lewicowej Europie?
"A pisanie bzdur ze zawsze w samochodzie jesteś skoncentrowany to może tylko napisać osoba która jest niedzielnym kierowca..."
Że trzeba być skupionym na jeździe i raczej osoba odpowiedzialna albo policja albo fachowcy od bezpieczeństwa na drogach albo twórcy przepisów...
"Czyli biedny student :)"
Zapomniałeś dodać "nie jestem klasistą, ale..."
Potem się dziwisz, że was lewica nie lubi.

konto usunięte

0

@Persyfl
Europa Zachodnia jest liberalna nie lewicowa kolego obecnie.
O lewicy ty wiesz tyle co o tych drogach kolego :)

Przejścia się robi tak według zapotrzebowania tylko ze obecnie my mamy tysiące przejść planowanych w PRL-U nie dostosowanych do obecnych drug :)
Przejścia tak ale nie takie jak są !
Kraków - Myślenice droga wyremontowana dwupasmowa i co chwile masz przejście i niektóre bez świateł !! Tak powinny być kładki lub podziemne. Wiec skoncz pisać bzdury.

0

@lucca87
Dobra nazwij sobie jak chcesz. Ale sytuacja nie ulega zmianie - zabronione jest "omijanie" w przypadku, kiedy omijajacy pojazd zatrzymal sie, aby ustapic pierwszenstwa pieszemu.

1

@Nano22
Ok, ale tak samo idiota wyprzedza/omija auto w sytuacji, w ktorej ustepuje ono pierwszenstwa pieszemu.

konto usunięte

0

@Pawel1980 "Europa Zachodnia jest liberalna nie lewicowa kolego obecnie."
Z twoich wypowiedzi wynikało jednak, że jest skrajnie lewicowa i do tego się odnosiłem.
"O lewicy ty wiesz tyle co o tych drogach kolego"
Uroczy strzał w kolano, bo to było odniesienie do twoich słów :) No ale, czego się nie robi dla dobrej wycieczki osobistej.
"obecnie my mamy tysiące przejść planowanych w PRL-U nie dostosowanych do obecnych drug"
"drug" - podobnie jak najwidoczniej system edukacji. Masz jakieś źródła, że od PRLu nie modyfikowano tych przejść, czy tak sobie konfabulujesz pod tezę? Ale moment, najpierw zrobili przejścia, a potem drogi, przepraszam, drugi? Czy może chodzi o to, że za PRLu ludzie chodzili o 17% szybciej?
" Tak powinny być kładki lub podziemne."
Ale nie ma najwidoczniej, a ludzie się jakoś przemieszczać muszą.
"Wiec skoncz pisać bzdury."
Ale jakieś konkretne jesteś w stanie wskazać, czy to tylko emocje zalewające klawiaturę?

konto usunięte

0

@Persyfl
Mam 40 lat nie muszę mieć informacji czy zmodyfikowano czy nie !
Ty masz najprawdopodobniej polowe mniej sadzać po przemądrzałość i wiedzy :)

konto usunięte

0

@Pawel1980
"Mam 40 lat nie muszę mieć informacji czy zmodyfikowano czy nie !"
Już tym wykrzyknikiem po spacji wygrałeś dyskusję, ale argument, że skoro masz 40 lat, to nie potrzebujesz danych do wyciągania wniosków, zaorał Mnie do trzeciego pokolenia :D
"Ty masz najprawdopodobniej polowe mniej sadzać po przemądrzałość i wiedzy :)"
Nadal wierzysz, że zjedziemy na dyskusję o Mnie? Muszę cię zmartwić, nikt prócz nas tej dyskusji nie czyta pewnie, więc na nikim ad personam nie zrobi wrażenia. Pokazuje to tylko retoryczną bezradność.

konto usunięte

0

@Persyfl
Mam 41 lat i pamietam jak wyglądały drogi po PRL kolego.
Wiesz co się zmieniło ? Nie ma tyle dziur i powstały w ostatnim czasie autostrady.
Jednak mnóstwo dróg jest kompletnie nie przystosowana do takiego ruchu samochodowego jaki mamy obecnie. Nie jest przystosowana pod względem zjazdów, wjazdów, przesłać dla pieszych itp
Jeśli tego nie rozumiesz to nie mamy o czym mówić.
Tak jak Ci napisałem kierowcy są u nas bardzo agresywni i nie umieją się dostosować. Jednak są takie miejsca ze o wypadek nie trudno nie tylko z powodu jazdy tylko tez drogi ! Tych miejsc jest dużo.
Najwyraźniej mało jeździsz i nie wiesz o czym wogole mówię :)
W Niemczech jadąc droga podrzędna nie zastanawiasz się nad tym czy zakręt jest dobrze wyprofilowany, czy za nim jest jakieś dziwne skrzyżowanie i ktoś Ci wyjedzie przed maskę.
U nas jak jeździsz po kraju drogami innymi niż nowe Ekspresowki czy tez nowe Autostrady odpocząć zwykłej ostrożnej jazdy musisz jeszcze już skupionym dodatkowo na samej jakości rozwiązań drogowych.
Owszem niektóre stare drogi są poprawiane i jest lepiej niż kiedyś. Jednak jest jeszcze tyle złych rozwiązań ze czasami możesz po prostu mieć pecha i wypadek !

A pisanie bzdur ze zawsze jeździsz skupionym na drodze bez rozproszenia innymi myślami to tez dowód twojej nie wiedzy.

Ja jeżdżę bardzo dużo i nigdy nie napisze ze jeżdżę super mimo iż nie spowodowałem sam wypadku !
Wszyscy co ze mną jeżdżą mówią ze jeżdżę bardzo dobrze, spokojnie i płynnie. Cieszy mnie to ale nie wpadam w samo zachwyt. Bo zawsze możesz popełnić błąd !!! Nie ma ludzi nie omylnych w życiu ale także i na drodze. Zawsze możesz się zapomnieć i zamyślec a pisanie ze tak nie jest. To bzdury !!!
I wiem ci mówię bo zrobiłem juz lekko ok pół miliona km przez ostatnie kilkanaście lat !

A tak Apropo samochodów to te systemy co napisałeś ze sa tylko do pomagania :) tak są owszem. Tylko obecnie np mój samochód sam zachamuje jak mu wyjdzie ktoś przez światełko i potrafi sam niezależnie jechać hamując i dostosowując się do samochodu przed nim.
Wykorzystuje to jeżdżąc we Francji.
Bo u nas jest to ciężkie przy drogach które są złe odmalowane i np bez dobrze wytyczonych pasów.

konto usunięte

0

@Pawel1980
"Mam 41 lat i pamietam jak wyglądały drogi po PRL kolego."
Jeszcze chwilę temu miałeś 40. Zaczynam wątpić w twoje słowa.
I w ogóle to tak od razu po PRLu? Bo teraz jesteśmy też po.
"Nie ma tyle dziur i powstały w ostatnim czasie autostrady."
Powstały NOWE autostrady, bo wcześniej już autostrady były. Ogólnie za PRLu zbudowano 63 tysiące km dróg. Jak to się ma do przejść dzisiaj?
"Jednak mnóstwo dróg jest kompletnie nie przystosowana do takiego ruchu samochodowego jaki mamy obecnie."
A to już późniejsze zaniedbania. Tylko jak mieli budować, jak za PRLu budowali, a to przecież komunizm, a nawet gorzej, bo skrajna lewica, więc nie można? Przynajmniej wedle twoich słów.
I jak rozumiem, od 89 nic z przejściami nie robiono (bo to przecież kosztuje tyle samo, co km autostrady)? Jaki konkretnie wpływ ma większa liczba samochodów na umiejscowienie przejść? No i przypominam, że wrzuciłem link z audytem w tej kwestii.
"Tak jak Ci napisałem kierowcy są u nas bardzo agresywni i nie umieją się dostosować."
Nie napisałeś niczego takiego. Czy to jakaś gra, w której mam cię łapać na kłamstwach? Co jest do wygrania?
"Jednak są takie miejsca ze o wypadek nie trudno nie tylko z powodu jazdy tylko tez drogi !"
Ale nawet gdyby kierowcy jeździli tam zgodnie z przepisami, czy dlatego, że tam szczególnie często nie jeżdżą?
"Najwyraźniej mało jeździsz i nie wiesz o czym wogole mówię :)"
Powtarzają ci się te domysły. Może je spisuj?
"W Niemczech jadąc droga..."
I teraz mam się spierać o to, czy Niemcy mają lepsze drogi, tak? Wiesz, że część z nich powstała za Hitlera? To lepiej, czy gorzej niż za PRLu? A wracając do przejść i kierowców w Polsce?
Tu zdaje się wszyscy wiedzą, jakie są drogi (swoją drogą, polecam Bergamo - tam jest dopiero zabawnie), a jednak większość łamie przepisy. Gdzie tu sens?
"U nas jak jeździsz po kraju..."
Co w tym zdaniu zostało powiedziane?
"możesz po prostu mieć pecha i wypadek !"
O co chodzi z tymi wykrzyknikami? Pomijając już nadmiarową spację, ale sprawiają, że te zdania brzmią komicznie. I jak to się ma do sytuacji z pierwszego posta, gdzie tam nie było żadnego pecha u kierowcy, tylko brak umiejętności lub znajomości przepisów?
"A pisanie bzdur ze zawsze jeździsz skupionym na drodze bez rozproszenia innymi myślami to tez dowód twojej nie wiedzy."
Widzisz, jak bardzo się cytowanie przydaje? Niczego takiego nie napisałem :)
"Ja jeżdżę bardzo dużo i nigdy nie napisze ze jeżdżę super mimo iż nie spowodowałem sam wypadku !"
Wyobrażam sobie ten wykrzyknik jako takie czknięcie pod koniec ostatniego wyrazu. No ale dobrze, nie napiszesz, że jeździsz super. Fajnie, ale co to ma do rzeczy? Ktoś ci każe tak pisać?
"Wszyscy co ze mną jeżdżą mówią ze jeżdżę bardzo dobrze, spokojnie i płynnie."
Kiedyś jak musiałem jechać bla bla carem, zgłosiłem na policję kierowcę, który też miał same dobre oceny. Nie wiem, co to ma wnosić.
"Bo zawsze możesz popełnić błąd !!!"
Wspaniałe i płonne przemówienie. Czuję się zagrzany do bitwy. Swoją drogą nie gryzie ci się ta perspektywa błędu z brakiem konieczności skupienia?
"Zawsze możesz się zapomnieć i zamyślec a pisanie ze tak nie jest. To bzdury !!!"
Jawohl!!! Dobrze, że nikt tak nie napisał, bo mogło być gorąco.
Tak dla jasności tylko, ta kropka to z niewiedzy? Nie zanegowałeś własnej wypowiedzi?
"I wiem ci mówię bo..."
Pytanie, czy wiesz, co piszesz?
"Tylko obecnie np mój samochód sam zachamuje ..."
I? Ale nie zakładasz, że nie musisz hamować, bo systemy to zrobią za ciebie?

1

@Pawel1980
Pawełku, ty to jesteś gość!
"Do pracy Ja i żona" - widać kto rządzi, niech baba zna swoje miejsce :)
Piszesz że skończyłeś jakieś studia. Nawet jestem w to skłonny uwierzyć - ale kto Ci pracę licencjacką/magisterską poprawiał? Ilość błędów ortograficznych które robisz jest przerażająca.
@Persyfl używa rzeczowych argumentów, Ty kierujesz się emocjami. To nie przynosi dla Ciebie nic dobrego, oprócz zabawy dla obserwatorów.


konto usunięte

0

@pluszek
Jest coś takiego jak dysortografia kolego :)
Nie będziesz miał ubawu bo moje konto znika dziś.
Za dużo tu populizmu i skrajności lewych i prawych.
Brak jakiego kolwiek rozsądku

konto usunięte

0

@Persyfl
Co to sprawdzasz prace tak odpisując :)

Za dużo chłopie w tobie ideologii a zero bestronnosci i wypośrodkowania tego.

Fakt jest jeden nie wiesz co to jest tak naprawdę bycie kierowca :)

Narka nie odpisuj bo mojego konta i tak zaraz nie będzie.

Fakt nie lubię i lewactwa i prowadztwa. W d.... mam politykę.

konto usunięte

0

@Pawel1980 "Jest coś takiego jak dysortografia kolego :)"
I sprawdzanie pisowni w praktycznie każdej przeglądarce.
"Co to sprawdzasz prace tak odpisując :)"
I jak rozumiem jeszcze dysgramatyka?
"Za dużo chłopie w tobie ideologii a zero bestronnosci"
O, na zakończenie jeszcze niezamówiona analiza osobowości? Gdzie mam nie wysyłać przelewu? Ideologia bezpiecznej jazdy? Toć ciekawe.
"i wypośrodkowania tego."
Prawdopośrodkowiści są zawsze w błędzie, co można matematycznie udowodnić.
"Fakt jest jeden"
Faktów jest znacznie, znacznie więcej. Niektórzy twierdzą wręcz, że świat jest wszystkim, co jest faktem.
"nie wiesz co to jest tak naprawdę bycie kierowca "
Czyli naprawdę bycie kierowcą, to siadanie za kółkiem, gdy się ewidentnie nie powinno i nieliczenie się z bezpieczeństwem innych?
"nie odpisuj bo mojego konta i tak zaraz nie będzie."
Cóż, jak to mówią, to nie lotnisko...
"Fakt nie lubię i lewactwa i prowadztwa."
Gdybyś tylko jeszcze wiedział, co jest czym.

konto usunięte

0

@Persyfl
Weź wyluzuj

konto usunięte

0

@Persyfl
Nie jesteś kierowca to nie wiesz o czym wogole mówię.

Co do lewactwa i prawadztwa więcej wiem niż Ci się wydaje.
Mój mózg nie jest zamkniety w ideologiach czysto polskich :)
Za dużo widziałem w Europie i przeżyłem wiec mam swój światopogląd kolego.

Nie odpisuj bo to jest bez sensu.

konto usunięte

0

@Pawel1980
"Weź wyluzuj"
Jak już tu kolega zauważył, Ja mówię rzeczowo, ty - kierujesz się emocjami. Kto tu zatem powinien wyluzować?
"Nie jesteś kierowca to nie wiesz o czym wogole mówię."
Takie ad personam, to w ramach tego luzu? Jestem kierowcą ale nie uważam się za mądrzejszego w tej kwestii od speców ob bezpieczeństwa.
"Co do lewactwa i prawadztwa więcej wiem niż Ci się wydaje."
To muszę przyznać, że świetnie to ukrywasz.
"Mój mózg nie jest zamkniety w ideologiach czysto polskich :)"
Ale wiesz, że lewica i prawica, to nie jest polski wynalazek?
"Za dużo widziałem w Europie i przeżyłem wiec mam swój światopogląd kolego."
No, Mnie też zniszczyło bombardowanie Drezna. Może i masz swój światopogląd i skrupulatnie go ukrywasz, a może tylko powtarzasz oklepane frazesy.

konto usunięte

0

@Persyfl
Milego dnia i ogolnie

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: