La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj. By Użytkownikom La Rambli ułatwić korzystanie z tego działu w zgodzie z regulaminem, stworzyliśmy dla Was Kodeks La Rambla. To zbiór sugestii i wskazówek, które pozwolą Wam poruszać się po La Rambli bezpiecznie, bez narażenia na blokadę konta. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z Kodeksem!

La Rambla

Online: 583 Culés

24

Zastanawiają mnie te zmiany płci i wiele skrajności z tego wynikających. Mimo, że światopoglądowo jestem skierowany bardziej w lewą stronę, to jednak jakoś nie mógłbym tego nazwać zupełnie normalnym. Jasne, rozumiem kryzys tożsamości, ale nieco irytuje mnie gadanie, że tak naprawdę to facet w ciele kobiety czy odwrotnie. Po coś jest nasza fizyczność, która określa naszą płeć została nam dana przez życie/Boga/naturę (jak zwał tak zwał). I w sumie nie miałbym nic przeciwko temu żeby osoby robiły sobie operacje - spoko, Twój wybór, ja na pewno takich osób nie będę osądzać i będę traktować jak dawniej. Ale niech może nie wmawiają innym, że źrebak u faceta czy brzoskwinka u kobiety nic nie znaczy...

2

@macio_944 Mam bardzo podobnie.

4

@macio_944 jeśli Bóg rzeczywiście stworzył człowieka,to czasami mam wrażenie że swoje dzieło spier.lił:D

9

@macio_944 Bardzo mądra i wyważona wypowiedź.

9

@macio_944 no w poczuciu przynależności do danej płci ciało nie znaczy nic, jedynie może sprawiać ból psychiczny przed tranzycją przy mocnej dysforii.

15

@macio_944 Jakby nic nie znaczył, to by nie zmieniali płci, bo i po co, skoro nic nie znaczy? O to właśnie chodzi że znaczy a znaczy tyle, że ta fizyczność nie odpowiada psychice/osobowości/poczuciu w wielkim skrócie.

8

@macio_944 Ale już nawet w aspekcie fizjonomii to nie zawsze jest takie proste vide obojniactwo (czy tam interpłciowość), zespół niewrażliwości na androgeny itd. Sama ta siła wyższa/natura nie zawsze to układa tak zero jedynkowo, nie mówiąc o tym, że argument odwołaniem do natury jest pusty.

1

@macio_944 Myśle że tutaj trzeba odróżnić dwie różne sprawy a mianowicie medialną otoczke i polityke od faktycznych osób które nie czują się ze sobą dobrze i chcą to zmienić.

3

@ngif @NGTRX No właśnie mam z tym duży problem i dysonans. Zastanawia mnie to, czy od dziecka takie osoby czują, że coś jest nie tak, czy wszelakie doświadczenia w życiu sprawiają, że coraz mniej czują swoją fizyczną tożsamość. Trudny temat...

5

@macio_944 "zupełnie normalnym", czyli w jakimś stopniu uważasz, że jest normalne czy tylko tak Ci się powiedziało? Ja nigdy nie zrozumiem jak można urodzić się kobietą, żyć tak przez kilkadziesiąt lat, a potem nagle ni stąd, ni zowąd mówisz całemu światu, że od dzisiaj jesteś mężczyzną.
Nigdy nie oglądałem "The Umbrella Academy" i nie wiem czy postać grana przez PANA Page'a była heteroseksualna i miała jakiegoś partnera, ale jestem ciekaw czy gdyby rzeczywiście tak było i w następnym sezonie pojawiłyby się sceny, np. pocałunku, to czy aktor za odmowę wzięcia udziału w takiej scenie, bo przecież nie chce całować się z facetem, zostałby zwolniony za brak tolerancji i dyskryminację (przecież wcześniej ta osoba była kobietą, z którą mógł się całować, bo dla niego było to normalne).

5

@macio_944 Ja np. rozumiem, że są tylko dwie płcie biologiczne, ale ktoś może źle się czuć w swoim ciele i postanawia je zmienić żeby to grało z tym jak się czuje, aczkolwiek tych płci społecznych i w ogóle tego całego problemu w nazewnictwie już nie jestem w stanie pojąć. Ludzie chyba za bardzo przegięli w drugą stronę.

7

@macio_944 Kłopoty z tożsamością płciową były od początku, tak jak homoseksualizm, biseksualizm itp - to jest obecne w naturze i tylko ludzie robią z tego problem na taką skalę. Natomiast odnosząc się kwestii normalności, to jest to koncept wytworzony przez społeczeństwo dla prostszego funkcjonowania, co nie oznacza, że to co normalne jest jednoznacznie prawidłowe i dobre. Pojęcie kobiety i mężczyzny ma znaczenie czysto biologiczne, natomiast kwestie genderowe, transpłciowe odnoszą się dodatkowo do aspektu psychologicznego. Kiedyś takie osoby prócz ukrywania się, były zwyczajnie nieszczęśliwe, musiały na siłę żyć według standardów narzuconych przez interes społeczny (dzieci, stereotypowa heteronormatywna rodzina itp). Moim zdaniem nie ma sensu rozwodzenie się nad tym, czy ten problem jest dobry czy zły, moralny/ niemoralny itd, bo to jest kwestia subiektywna. Jeśli mamy żyć razem we względnym szczęściu, to powinniśmy godzić się na kompromis - takie osoby są jak każda inna, różnią się kilkoma elementami, ale w większości aspektów jesteśmy identyczni (warto dostrzec nie to co Nas dzieli, a to co łączy). Nikt nie zabrania hetero być taką osobą, jawnie o tym mówić i większość heteronormatywna również nie powinna zabraniać innym do obnoszenia się z tym, tylko dlatego że jest to "inne" od normy. Normy, która nie jest kompromisem wszystkich, a zbiorem zasad narzuconych przez większość chcącej na siłę podtrzymać i wymusić na innych swój styl życia, myślenia itp.

1

@Zoker Normalnym uważam to, że taka osoba ma prawo do wyboru i może się czuć źle, mieć kryzys tożsamości itp. Nienormalnym uważam natomiast to, że coraz częściej mówi się o tym, że nasza fizyczność nic nie określa itp. Zastanawia mnie to co sprawia, że takie osoby mają kryzys tożsamości. Czy to się dzieje od urodzenia, czy od przebycia jakiejś drogi w życiu.

1

@Zoker To nie jest nigdy "nagle". To jest proces dochodzenia do swojej tożsamości, rozważania kim się tak naprawdę jest (niektórzy już w młodym wieku są w stanie określić swoją tożsamość - o ile środowisko sprzyja do coming outu, a rodzina nie torpeduje tego procesu) i nikt rozsądnie analizujący ten problem nie powie Ci o tym, że jest to nagłe wydarzenie znikąd.

1

@Mow_mi_Douglas No oczywiście, że przegięli. Jasne, że możesz się źle czuć w swoim ciele, ale można spróbować coś z tym zrobić, np. poprzez zmianę swojego rozumowania/myślenia. Jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może być homoseksualny to ingerencję w budowę naszego ciała poprzez operacje plastyczne (zmiana płci, powiększanie piersi, implanty) są dla mnie abstrakcją.
@normasubiektywna A co w przypadku gdy jakaś osoba powie, że jej górna połowa ciała jest kobieca, ale dolna połowa ciała utożsamia się z mężczyzną? Czy taka osoba zostanie wzięta na poważnie czy jednak to już będzie przegięcie i uznane za wybryk?

Komentarz usunięty przez użytkownika

7

@Zoker to jest ideologia gender i skrzywienie psychiczne, a nie coś normalnego jak probują wmówić ludziom poprzez wymyślanie w jakiej to wielkiej opresji są te dziwadła, oczywiście zaraz powiedzą, że jesteś nietolerancyjny. Ubieranie sukienki przez faceta jest sfiksowanym umysłem, a nie dochodzeniem do swojej tożsamości. To nie jest normalne. Stworzone żeby zniwelować znaczenie rodziny. Wyobraź sobie taki świat gdzie chłopaki chodzą w stanikach po plaży lub dwóch facetów prowadzi dziecko za rękę, to jest utopia całego lewactwa, które próbuje wmówić ludziom nowy progresywny postęp świata, pseudowolności i konsumpcyjnego nastawienia do życia. W tym momencie staje się to plagą, którą chcą wciskać do szkół żeby społeczeństwo się z tym utożsamiało.


9

@macio_944 Oczywiście że trudny temat. Co do pytania to nie wiem, różnie bywa, może od dziecka już coś czują, jakieś niedopasowanie, ale dopiero jak dojrzeją faktycznie sobie uświadamiają?
Ludzie różnie przeżywają takie rzeczy, mnie to nie dotyczy, ale nie widzę powodu dla którego miałbym komukolwiek mówić, że jego odczucia są złe i że ma żyć wbrew sobie, bo mi się coś nie podoba (jeśli nie robi nikomu krzywdy rzecz jasna, a to że nie robi jest oczywiste).

Co do kwestii dyskusji i podejścia do tego tematu to spotkałem się ostatnio z moim zdaniem trafną analogią - osoby transseksualne są jak rodzice adopcyjni. Powiedzieć że rodzice adopcyjni to nie są prawdziwi rodzice to jest prawda w aspekcie biologicznym, jednak nasze używanie wyrażenia rodzice obejmuje wiele innych aspektów - wychowanie, kultura, więź emocjonalna, mentorstwo, wspólne życie, zależność itp. itd. Podobnie jest moim zdaniem z transseksualizmem, zresztą przecież tak jak pisałem wcześniej osoby transseksualne nie mówią, że biologia nic nie znaczy, wręcz przeciwnie, chcą "dopasować" tę biologię do swojej tożsamości. Pomijam już kwestie interpłciowości i tego, że z naukowego punktu widzenia płeć to jest coś dużo bardziej skomplikowanego niż chcielibyśmy w naszym prostym i stworzonym na potrzeby kultury wyobrażeniu przyjąć.

A co do tego jak się do takich osób zwracać to znowu pomocne jest porównanie do rodziców adopcyjnych. Jeśli spotykasz takie osoby to możesz się do nich zwracać "rodzice adopcyjni" zamiast "rodzice", "wasze adoptowane dziecko" zamiast "wasze dziecko" i będziesz miał rację rzecz jasna w tym aspekcie biologicznym, tylko że wyjdziesz przy tym na ogromnego dupka.

@NaFazieHitman U mnie w kraju faceci chodzą w długich, czarnych sukienkach, wypierając się przy tym swojej naturalnej seksualności (z różnymi skutkami) i nikogo to jakoś specjalnie nie dziwi, nikt im nie zakazuje. Mówimy na takiego: "ksiądz".
Żyjesz w takiej słodkiej nieświadomości tego, co Cię otacza, że aż trochę zazdroszczę.

3

@macio_944 ale tego nawet nie można nazwać zmiana płci, raczej upodobnieniem do płci przeciwnej. Genom takiej osoby i tak zawiera chromosomy X lub Y i cała kaskadę małych zmian które to pociąga. To jest tylko zaawansowany make up.

0

@Zoker Zabawna próba zdyskredytowania wagi własnej tożsamości płciowej. Nawet jeżeli ktoś tak czuje, to czy jest to powód do ostracyzmu ze strony społeczeństwa? Moim zdaniem nie, ale to społeczeństwo ją odrzuci obawiając się "dewiacji i zniszczenia cennych wartości rodzinnych". Każdy jest na swój sposób inny i nikt nie bije się o to, że ktoś (zastosuję Twoją próbę argumentacji) lubi czytać książki fantasy, a ktoś inny książki detektywistyczne ;)

1

@NGTRX Nie chodzę do kościoła, ale wierzę w boga. Za to cała lewica, która ciśnie po moich wartościach religijnych za 20 dni bedzie się dzielić opłatkiem podczas święta Bożego narodzenia, którego nawet w takiej sytuacji nie powinni obchodzić. Hipokryzja lvl hard czekam na zdjęcia z instagrama przy choince.

1

@NaFazieHitman A Ty nie będziesz dzielił się opłatkiem?

1

@NaFazieHitman Na Twoim miejscu sprawdziłbym nie insta-expetów, a punkt widzenia osób, które zawodowo zajmują się tymi kwestiami oraz swój punkt widzenia opierają na badaniach i publikacjach naukowych, a nie na emocjach i subiektywnych przemyśleniach. Natomiast do Twojego podejścia na temat tożsamości płciowej (ideologia gender - z TVPiS to wziąłeś? XD) odniosę się krótko - normy społeczne nie są wyznacznikiem tego co może być realnie dobre, a jedynie ma chronić interesy określonej grupy, przy okazji na "siłę" (rozkminisz o co chodzi) wymuszając przedłużenie - ich zdaniem - prawdziwie dobrych i jedynych wartości ;)

1

@NaFazieHitman to co piszesz, że "to jest utopia całego lewactwa" to jest mokry sen prawactwa, żeby tak było byle tylko mogli powiedzieć "O! widzicie! mieliśmy rację!" xd

0

@NaFazieHitman Wierzysz w Boga, a nie miłujesz bliźniego jak siebie samego (najważniejsze przykazanie chrześcijaństwa od tzw. Jezusa "przykazanie miłości" ;) Kto tu jest większym hipokrytą xD

0

@normasubiektywna To, że każdy jest na swój sposób inny to wiem. Nie rozumiem jednak czemu piszesz tutaj o "biciu się", nie wiem, może użyłeś zbyt złożonego zdania, nie to chciałeś przekazać albo po prostu nie rozumiem Twojego toku myślenia. Odniosę się jednak do Eliota i Twojego przykładu z książkami.
To, że autor, który napisał książkę detektywistyczną i powie ludziom, że to nie jest książka detektywistyczna, ale fantasy będzie oznaczało, że to rzeczywiście jest gatunek fantasy skoro posiada zdecydowanie przeważające cechy książki detektywistycznej?

2

@normasubiektywna co ty mi tu wyjeżdżasz z TVP teraz. mam prawicowe poglądy nie muszę wspierać PiSu ani Konfederacji żeby wyrażać swoją opinie na temat tego jak utopijny świat przepycha lewica. Wierzę w boga nie ludzi dobre intencje, dlatego nie chodzę do kościoła bo jest zatruty przez złych ludzi.

0

@Zoker bije w znaczeniu metaforycznym oczywiście ;)

0

@normasubiektywna Dobrze, więc proszę Cię wytłumacz mi o co dokładnie chodziło Ci w tym zdaniu "nikt nie bije się o to, że ktoś (zastosuję Twoją próbę argumentacji) lubi czytać książki fantasy, a ktoś inny książki detektywistyczne ;) ", bo naprawdę się staram zrozumieć, ale nie potrafię. Proszę też o odpowiedź na moją powyższą wiadomość :) Ciekawa dyskusja swoją drogą

0

@macio_944 Jak ktoś jest ignorantem i uwaza ze czlowiek mysli narzadami rozrodczymi to mu nikt nie przetlumaczy.

1

@NaFazieHitman Ale ja niczego takiego nie sugeruję ;) Połącz kropki: ideologia, którą straszy się prawicowe środowiska (które notabene chyba to lubią), prawicowa telewizja wykorzystywana przez PiS, darmowa telewizją, którą każdy może oglądać - nigdzie tutaj nie powiedziałem, że jesteś za tym, a jedynie że "ideologia LGBT(Q usuwają nwm dlaczego)" (XD jak idiotycznie to brzmi) jest silnie promowana przez publiczną telewizję ;) To, komu politycznie kibicujesz Mnie nie interesuje - mówimy o problemie społecznym (nie religijnym, więc tutaj wypad z Bozią oraz nie politycznym).

1

@Zoker Nie chodzi mi o to jak ktoś określił gatunek książki, a jedynie o aspekty preferencji danego gatunku książkowego. Argument ten jedynie odnosił się do tego, że detektywistyczni nie walczą z fantasiami za to, że Ci preferują coś innego. Dopytam, czy autor książki odnosi się metaforycznie do jakiejś istoty wyższej, czy natury samej w sobie (bo w 1 przypadku pozwolę sobie ominąć kwestię teologiczną, a w drugim tożsamość płciowa jest wpisana w naturę - gdyby nie było to naturalne, to by nie istniało) :)

0

@Zoker jeżeli świat przedstawiony w utworze posiada minimum jedną część (nazwijmy to - nadprzyrodzoną), która nie istnieje w naszym świecie nazwiemy ją książką fantasy. Najprostszy przykład: magia. Nawet jeżeli książka będzie traktowała o sprawie detektywistycznej ale będzie z domieszką magii - zakwalifikujemy ją do fantasy.

Tutaj na płcie raczej ciężko to przełożyć. Wiem, że głupie ale lepszy były już przykład - mam telewizor ale przerobiłem go na akwarium. Wyjąłem to i owo, bo po prostu czułem, że lepiej będzie tak wyglądał i mi będzie z tym lepiej. Owszem - cechy fizyczne telewizora są, ale jest to teraz akwarium.

Ten przykład mój to... ale bardziej w ten sposób to działa.

0

@normasubiektywna Do natury

0

@baczmus Odnosiłem się do PANA Eliota, który jednak niczego sobie "nie przerobił". Urodził się kobietą, całe życie był kobietą i nagle jest mężczyzną. Czy powiesz, że telewizor, który od samego początku był telewizorem, staje się nagle akwarium? No chyba nie. Może kupując ten telewizor podejrzewałeś, że jest to akwarium, ale nie można sobie od tak powiedzieć, że to akwarium.
A jeśli chodzi o książki to ja tego przykładu nie użyłem jako pierwszy tylko odniosłem się do porównania @normasubiektywna. Książka, która ma zdecydowania zdecydowanie przeważające cechy dla gatunku detektywistycznego, ale tylko domieszkę fantasy może być książką detektywistyczno-fantasy.

1

@Zoker Jak do natury, to powiem tylko, że natura nie jest perfekcyjna i czasem popełnia błędy (choroby genetyczne, pozostałości po ewolucyjne jak wyrostek robaczkowy, problemy z psychiczną identyfikacją własnej płci. U większości populacji ta kwestia działa prawidłowo tj. psychicznie host ciała jest dopasowany do biologicznej płci, ale zdarza się, że w wyniku różnego rodzaju zmian i procesów na etapie płodowym, dochodzi do tego, że nowy człowiek nie czuje się dobrze sam ze sobą, może czuć się obco we własnym ciele.

0

@Zoker ale najbliżej mi było do tego porównania. płeć zewnętrzna (organy płciowe) nie muszą zgadzać się z płcią psychiczną, hormonalną czy mózgową. I o to mi chodziło. Że wygląd nie równa się... nie wiem. Przeznaczenie?

A co do książek. Jeśli posiada rzeczy nadprzyrodzone: jest to fantastyka. Potem możemy rozróżnić na trzy typy: sf, fantasy, horror. A następnie nad jakiś podgatunek. Więc nomen-omen. Książka fantasy o detektywach.

1

@macio_944 Jeszcze ich nie ma w dyskusji więc oznacze @Bykunn @Persyfl, nie mogą ominąć takiego tematu

5

@macio_944 @Comentateiro @NGTRX
pierwszy raz o zmianie płci osoby z bliskiego otoczenia usłyszałem ok 89 roku. Moja sympatia opowiadała mi o kuzynce, która po latach męczarni psychicznej zdecydowała się,raz, że powie bliskim, a dwa podda się zmianie płci. Wtedy nie było jeszcze całej masy opętanych ludzi (choć już sprawy aborcji nadchodziły), którzy muszą przechodzić terapię, aby radzić sobie z decyzjami innych - dodajmy całkowicie obcych - osób, które nie mają,żadnego wpływu na ich własne życie. Jeśli człowiek z zewnątrz ma z tym problem psychiczny, nie daje sobie rady, musi obrażać takie osoby, albo je wykluczać poniżać, czy w inny sposób im ujmować, to co dopiero osoba która jest w środku tego procesu.

0

@Kacper1432 a ja czytałem i sam ominąłem. Nie mam dostatecznej wiedzy a swoje zdanie już przedstawiałem nie raz

2

@sebasek99 "argument odwołania do natury jest pusty"?
Lepiej zatem tworzyć skomplikowaną, całkowicie nielogiczną i po prostu bzdurną teorię mającą przykryć zdemoralizowanie, wynaturzenie i rozwiązłość po czym przymuszać cały świat do powstrzymania się od komentarzy nieprzychylnych kiedy zbiera się na wymioty obserwując ten upadek człowieka jako gatunku.

2

@mcsarna O tak! dokładnie tak to jest, wymyślili 80 płci na każdą potrzebę i nie ma wogóle opcji, że to jest dziwne wśród społeczeństwa ;) zaraz Ci wyjadą, że jesteś homofobem rasistą i szowinistą bo nie ma innej reakcji na nasze zdziwienie tą sytuacją. Uważam, że odpowiedź jest jak najbardziej zasadna, czekam aż zaczną to w reklamach upychać, bo dla filmów na netflixie jest to już standardem.

Własne zdanie mówić na głos, dziś to bohaterstwo
Wyróżnia się normalność, a skrajność to codzienność.

1

@mcsarna W takim razie Panie Kolego niech mi tutaj wyłuszczy jakąś precyzyjną definicje "natury". Nie da się. To jest ogromny wór do którego można wrzucić sobie cokolwiek. Stąd chociażby Bernard z Sieny stwierdził, że lepiej już spółkować z własną matkę niż uprawiać seks w pozycji innej niż tzw. misjonarz. Tradycyjna pozycja bowiem jest naturalna, a inne nie. No, prawo naturalne to jest konstrukcja tak abstrakcyjna, że nie warto nią cokolwiek podpierać.
Z drugiej strony, specjalnie użyłem w dyskusji sformułowania "odwołania do natury", aby może jakaś mądra duszyczka skojarzyła ten popularny błąd poznawczy. Polecam je wpisać w Google i przeczytać przynajmniej wpis na Wiki. Skrócając - nie wszystko co naturalne, jest zarazem dobre. Mam prosty przykład. Zapewne nabywając jakąś chorobę, od razu kierujesz się do apteki po lek na nią. A dlaczego? Przecież choróbsko jest naturalne. Czemu niszczysz ten zgodny z prawem natury stan, jakimś chemicznym, sztucznym specyfikiem?
Zresztą - interpłciowość w rzeczonej naturze występuje, co w sumie zaznaczyłem już wcześniej. Pani Bozia/Pani Natura od czasu do czasu, dla hecy, komuś da jakiś zespół zmieniający standardowy proces dorastania lub od niemowlęcia się urodzi z przewagą cech którejś z płci, lecz nie na tyle przeważających, aby jasno ją określić.

0

@macio_944
Są obojnaki i im płeć trzeba wybrać oraz zrobić taka operacje.
Ze zmiana w innym przypadku zgadzam się jest to dziwne, jednak to jest sprawa tych ludzi.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Liga typerów

1 KOLAKM 20 pkt
2 norbi77 17 pkt
3 DESPac 17 pkt
4 boronez 16 pkt
5 tribo 16 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Co było najgorsze w Barcelonie w 2020 roku?