- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1386 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1386 Culés
39
Kilka uwag co do strajku
Strajk polityczny? To jedyna odpowiedź rządu. Większość strajkujących nauczycieli nie jest zrzeszona w związkach zawodowych, nie są związani z partiami politycznymi. Chcą godnych zarobków, zarobków który wystarczą aby móc żyć i rozwijać się. Nie ma postulatów politycznych, ale trzeba kolejną grupę społeczną zohydzić społeczeństwu, bo jest to grupa wykształcona, która jest nie po drodze obecnej władzy. Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki i dzięki słabej inflacji i recesji poziom w pewien sposób w późniejszych czasach się nie zmieniał. Obecnie mamy wysoką inflację, podniesioną pensję minimalną i średnie zarobki, pensja nauczycielska uległa głębokiej degradacji.
Pytanie dlaczego rząd zrobił ze słusznego protestu nauczycieli problem polityczny? Podobnie jak z sędziami czy innymi grupami inteligenckimi? Odpowiedź jest banalnie prosta, to nie jest grupa wyborcza obecnej partii. Rząd inwestuje tylko i wyłącznie w grupy, które dadzą jej głosy w wyborach. To jest jedyny powód braku inwestycji w oświatę. Jak każdy system totalny, najpierw uderza się w inteligencję, ograniczając oświatę i rozwój edukacji. Od trzech lat związki prowadziły rozmowę z minister Zalewską na temat reformy oświaty bez skutków. Od ubiegłego roku wisiało widmo strajków – rząd był głuchy na inicjatywy porozumienia z nauczycielami. W lutym była decyzja o strajku a w marcu przeprowadzono referenda strajkowe – gdzie wtedy była minister Zalewska czy premier Szydło? Rząd rozgrywał politycznie spór na nauczycielami – bo tak łatwiej jest wytłumaczyć fiasko porozumienia. Rozmowy zaczęły się 1 kwietnia, z winy związków czy rządu tak późno?
Premier mógł od miesięcy zakończyć całą sytuację, jednak na rękę było szczucie społeczeństwa na nauczycieli, utopijne propozycje i ustawiane porozumienia z partyjnym związkiem. To samo było z łapówkarzami lekarzami, kastą prawników a teraz z nierobami nauczycielami. Wiele osób kupiło bajkę o politycznym strajku, mimo, że nie było ani jednego postulatu politycznego, żadna partia nie uczestniczyła w rozmowach ze związkowcami, a sam spór apogeum osiągnął po miesiącach i latach domagania się godności przez nauczycieli. Jedyny związkowiec który jest politykiem był członek PiSu. Nie było takiego szczucia za czasów strajku policjantów, nie było aż takiego szczucia, gdy lekarze odchodzili od łózek, przesuwano operacje planowane, a przychodnie były zamknięte. Była też uruchomiona machina propagandy i zakłamania ale nie do tego stopnia.
Reforma oświaty jest potrzebna, od niej nauczyciele nie uciekają. Jednak traktowanie oświaty jako zło konieczne, a nauczycieli gorzej od bydła i trzody pokazuje jedynie polityczny cel partii rządzącej. Znam systemy szkolnictwa w różnych państwach i nigdzie nie ma takich wymagań wobec nauczyciela jak w Polsce, nie tylko studia, kursy pedagogiczne, metodologiczne, studia podyplomowe, certyfikaty, uprawnienia. Nauczyciele nie domagają się zarobków jak w Niemczech na poziomie 4-5 tysięcy euro, poza tym można więcej pracować. Ostatnimi latami nauczyciel miał obowiązek mieć dwie godziny dodatkowe tzw. karciane – obowiązkowe i bezpłatne. Teraz tego nie ma, ale było i jakoś się to robiło.
Tylko zwiększenie pensum powinno polegać na zwiększeniu ilości godzin w szkole. Jak nauczyciel ma więcej pracować w szkole jeśli np. w liceum są 2 godziny historii i mając nawet 8 klas nie ma się etatu. Zwiększenie pensum powinno być przeprowadzone ze zwiększeniem ilości godzin przedmiotów – czy rodzice się zgodzą? Wątpię. Na Zachodzie nauczyciele spędzają więcej czasu w szkole, prowadząc zajęcia dodatkowe, czasem jest to forma zajęć opiekuńczych. Niepotrzebne byłyby korepetycje, gdyby nauczyciel pracował dodatkowo z uczniem te 2-4 godziny tygodniowo zamiast „gonić” podstawę programową, narzuconą przez ministerstwo. Zwiększenie pensum powinno się wiązać ze zwiększeniem ilości godzin. W przeciwnym przypadku nauczyciel będzie szukał godzin w 2-4 szkołach, co będzie katastrofa dla poziomu kształcenia. I czy wtedy tez będzie to problem polityczny?
3
@pax Brawo, aż zapiszę sobie. Głos rozsądku.
2
@pax Brawo. Mądrze napisane
2
@pax Z jakiej racji ten strajk nazywasz słusznym?
Teraz na przykład kanalarze również powinni podjąć strajk bo chcą więcej zarabiać i godnie żyć. Nauczyciel jest ważniejszy od kanalarza?
16
@pax Po części to jest strajk polityczny a Broniarz nie raz chodził ramię w ramię z opozycją.
6
@pax Sam miałem praktyki i wiem jak praca w szkole wygląda (nie jestem nauczyciele i raczej nie mam zamiaru być). Wielu nauczycieli chętnie by siedziało 8h dziennie w szkole jeśli by miel prawo wyprosić niegrzecznego ucznia z obowiązkiem zabrania go ze szkoły przez rodzica. Dlaczego nauczyciel ma się wkurzać, denerwować przez dziecko, które nie wyniosło z domu podstawowych zasad jak chociażby szacunek.
Jak ktoś mi mówi, że nauczyciele to łatwa praca to tylko się uśmiecham. To trzeba przeżyć na własnej skórze. Osobiście mam porównanie, pracowałem już jako promotor, kierowca, kurier, w sklepie odzieżowym, w sklepie ze zdrową żywnością, na magazynie, na budowach pomagałem i powiem jedno, wolałbym stać 8h na kasie w sklepie niż 5godzin prowadzić lekcje. Wiadomo - są dni w pracy przerąbane tak jak i są klasy, z którymi się gładko i miło pracuje. Mówię jednak o średniej.
ps. sorry za błędy, piszę stojąc w korku :D
11
@pax Nie od dziś wiadomo, że PiS sponsoruje tylko i wyłącznie środowiska im przyklaskujące. Najczęściej są to osoby niewykształcone i z mizernym pojęciem o ekonomii, gospodarce czy ogólnie świecie. Nie zdobędą głosów ekonomistów, bo tych nie okłamią mówiąc, że rząd "ma pieniądze" bo nie ma żadnych. Historyk wie, że to co robi rząd to polityka Mussoliniego. Kupowanie głosów biednych socjalem i szczucie na inteligencję.
Niestety, w demokracji głos człowieka po podstawówce z problemami alkoholowymi jest wart tyle co profesora z 30 letnim stażem.
0
@Nano22 A czy ja tak napisałem? Nie wmaiaj mi czegos czego nie napisalem.
0
@Nano22 Czy ty właśnie porównujesz pracę państwową do kanalarza który jest zatrudniany przez prywatną firmę ?
1
@lucas/catalan Strajk polityczny bo....
1. postulaty są polityczne?
2. wpływ na postulaty miała opozycja polityczna?
3. Większość strajkujących nie jest zrzeszona w jakimkolwiek związku zawodowym, ale dała się zmanipulować?
4. Strajk został ogłoszony nagle aby nie pozostawic rządowi czasu na rozładowanie napięcia?
7
@Nano22 Co prawda pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć - tak, nauczyciel ważniejszy od kanalarza. Może nie brzmi to zbyt miło, ale edukowanie młodych ludzi jest o wiele bardziej odpowiedzialne, wymagające i istotne dla Polski niż czyszczenie kanałów.
2
@pax Bardzo dobre, można się pośmiać i scrollować dalej :D
6
@Eto'o9 R10 Jeśli ktoś nie skończył studiów czy jakieś tam szkoły wyższej to nie znaczy że jest głupszy.
5
@pax Jeśli to nie jest strajk polityczny to jak wytłumaczysz, że zaczął się na miesiąc przed wyborami? Czemu nauczyciele nie wyszli protestować już w styczniu? Co z tego, że większość nauczycieli nie ma powiązania z żadną partią jak ścisłe kierownictwo grupy kierujących strajkiem jest ściśle związane z po(ko) i kodem?
Jeśli uważasz, że w Polsce nauczyciele mają zbyt wysokie kwalifikacje (dodatkowe studia, multum szkoleń) to muszę cię zmartwić, ale w wielu krajach tak jest. W niektórych odpowiednikiem nauczyciela dyplomowanego zostaje się dopiero po 20 latach.
1
@pax superasko ze nie chca zarabiac jak w niemczechXD
3
@zibiku Nauczyciele nie wyszli w styczniu bo mieliby za zimno :-)
0
@lucas/catalan Z reguły nie ale w większości przypadkow tak, jest glupszy.
2
@pax Taki straj to powinien być jakiś kompromis, rząd zaproponował lepsze warunki (nie tak wysokie), Solidarność odstapiła od strajku, a resza tupajac nóżką odstapiła od Solidarności. To co sie teraz dzieje to jest komedia. wczoraj na radio 107.5fm słyszałem, że strajk dziennie kosztuje Państwo 160mln, jeszcze troche to dostaną karę, a nie podwyżkę.
2
@Nano22 Oczywiście, że nauczyciel jest ważniejszy od kanalarza, nie dajmy się zwariować równości. Owszem, każdy powinien mieć równe prawa, ale niektórych zawody są ważniejsze niż innych. Lekarz, prawnik, nauczyciel>kanalarz.
2
@Foton Solidarność poszła na sztandarach z propozycja 650zł od razu i 15% od stycznia. Ale nie zwracając uwagi na związki w okręgach podpisali porozumienie nie dostając praktycznie nic. Bo Solidarnośc to przybudówka PIS. Nie tylko ta oświatowa, ale związek jako całość. ZNP szła z 1000 od razu z wyrownaniem od początku roku ale modyfikowała to , bez wyrównania, potem 30 procent,,m potem 2X15, potem 3X10, jednak gdy rząd nie zaproponował niczego to też się usztywnił. Powinien być kompromis, ale rząd niczego nie zaproponował praktycznie. W ubiegłym roku były rozpisane podwyzki, które w praktyce nie wyrownywały nic, a propozycja rządowa którą podpisała solidarnośc jest taka, że to co i tak było zapisane w ibiegłym roku to tylko to będzie, tylko 3 misięce wcześniej. czyli niczego dodatkowego Solidarnośc nie wywalczyła, poza tym to co jest zapisane miało być finansowane tylko z oszczędności na oświacie, dlatego wydłużono ścieżkę awansu.
1
@Jakdxb Poziom inteligencji nie wpływa na to czy jesteś wartościowym człowiekiem czy też nie. Więc każdy głos powinien być tak samo ważny bo każda grupa społeczna ma inne cele.
2
@pax Ja ci nie wmawiam niczego. Nie twierdzę że coś takiego pisałeś. Po prostu jestem ciekawy jak argumentujesz to że ten strajk jest słuszny.
A takie stwierdzenie pozostałych tutaj że "nauczyciel jest ważniejszy od kanalarza" jest po pierwsze obrażające kanalarzy, a po drugie jest chyba bardzo subiektywne. Bo niby jak określić który zawód jest bardziej ważny? Co ci da nauczyciel jeśli zepsują ci się rury w domu?
Każda grupa społeczna może teraz zacząć strajkować bo według nich za mało zarabiają a zasługują na więcej.
1
@Nano22 Nikt nikomu nie odmawia protestu, gdy czuje się grupą dyskryminowaną.
Ty odmawiasz słuszności jedynej grupie argumentując inną grupą zawodową.
0
@pax "Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki i dzięki słabej inflacji i recesji poziom w pewien sposób w późniejszych czasach się nie zmieniał. Obecnie mamy wysoką inflację..."
Tu się minąłeś z prawdą o inflacji:
https://forsal.pl/artykuly/810116,jak-ksztaltowal-sie-poziom-inflacji-w-ciagu-ostatniej-dekady-wykres-dnia.html
Najwyższa była w okresie 2008-2013 wiadomo za jakich rządów, obecnie jest na poziomie z 2013 roku - około 1,1%.
0
@Seneka - obecnie mamy 3 rok wzrostu inflacji, nie jest ona jak narazie bardzo wysoka, jednak wzrost cen jest zauważalny, teraz jest 1,7. Wcześniej przez 3-4 lata nie było infalcji a wręcz deflacja
2
@zibiku Strajk zaczął się ponad półtora miesiąca przed wyborami i mógło do niego nie dojść, ale rząd chciał zrobić z tego kwestię polityczna i udało się niektórym w to uwierzyć. Strajk rozpoczął się w terminie zbieżnym z egzaminami, więc pewnie termin egzaminów został wyznaczony też z powodów politycznych przed wyborami? Jezu, matury są w miesiącu wyborów do parlamentu UE, kto wymyślił taki polityczny termin matur.
Nauczyciele nie wyszli wcześniej bo chcieli się dogadać, ale rząd chciał zrobić sprawę polityczną. Nauczyciele cały czas chcieli dialogu a rząd nie chciał.
Ktory z związkowców oprócz Solidarności powiązanej z partią PIS, ma legitymację partyjną.
0
@pax Zgadzam się całkowicie co do tego, że nauczyciele powinni zarabiać więcej i to dużo więcej niż obecnie. Ich niskie zarobki są zaniedbaniem obecnego rządu, ale nie tylko bo poprzednie ekipy rządzące także mało zrobiły w tej kwestii. Nie chcę teraz się licytować kto zrobił więcej, a kto mniej, ale nie zgodzę się z Tobą, że nie jest to strajk polityczny, bo każdy strajk ma taki charakter. Najważniejsze dla mnie jednak w tej kwestii jest to, że skandalem jest, że strajk trwa podczas egzaminów i dla mnie całkowicie to dyskredytuje grupę społeczną nauczycieli i po części także ich postulaty.
0
@michail99 Postulaty więc nie zależą od tego czy zarabiają za mało czy odpowiednio, ale od terminu protestu?
Strajk polityczny, zgoda, ale chyba nie z strony nauczycieli, skoro był zapowiadany od miesięcy i przez miesiące byl olewany.
Najlepszym terminem byłby urlop czy strajk w niedzielę ??
Przecież tego można byłoby uniknąć. Teraz kwestia okrągłego stołu dla oświaty? czy premier nie mógł tego zaproponowac w styczniu? Baa, w lutym, baa, w marcu? Tylko rząd czekał do strajku?
0
@elmayakos Oczywiście, co do tego nie mam żadnych wątpliwości
0
@pax Ja nie piszę o tym co mamy - (daj Boże każdemu rządowi taką średnią inflację) ale o tym co było za PO. Ty zamiast napisać: ok pomyliłem się, uciekasz się do gadek na około.
0
@Seneka Jeszcze z tym co mamy mógłbym uznać, że nieprecyzyjnie się wyraziłem, pisząc o infalcji w obecnym czasie, ale Tobie o to jak piszesz nie chodzi, tylko chodzi Ci o inflację za PO a tam się poprawnie wyraziłem. W stosunku do PO sie nie pomyliłem.
"Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki i dzięki słabej inflacji i recesji poziom w pewien sposób w późniejszych czasach się nie zmieniał".
"Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki....
Walczyli właśnie w czasie wysokiej inflacji i wtedy wywalczyli coroczne podwyżki od 2008 przez trzy lata były spore podwyżki, które niwelowały wzrost cen.
"i dzięki słabej inflacji i recesji poziom w pewien sposób w PÓŻNIEJSZYCH czasach się nie zmieniał".
Od 2011, gdy inflacja była największa, zaczęła systematycznie spadać by w 2013 mieć już wynik z zerem z przodu, wtedy realna wartość zarobków się nie zmieniała.
Gdzie uciekam? Napisz gdzie tu jest pomyłka?
1
@pax Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki i dzięki słabej inflacji...
Za rządów PO była słaba inflacja?? Była najwyższa, przeszło 4%
Mijasz się z prawdą gdy piszesz, ze za PO była mała inflacja, a przede wszystkim wtedy gdy twierdzisz, że obecnie jest wysoka.
Wysoka inflacja przekraczająca 4% była za czasów PO.
Staram się Tobie uzmysłowić, że inflacja którą mamy obecnie ma znikomy wpływ na wartość pensji nauczycieli i tyle.
Swoją drogą, większy wpływ na na wartość pensji nauczycielskiej mają inne czynniki jak chociażby brak podwyżek, wzrost podatków itp.
1
@pax Twoja logika mnie rozwala. Czyli uważasz, że jedynymi terminami do strajku jest albo wolna niedziela lub urlop, albo tak newralgiczny czas jakim jest okres egzaminów. Przyjmij do wiadomości, że termin strajku nie wybierał sobie rząd tylko ZNP i to oni są winni tej trudnej sytuacji z egzaminami. Przecież mogli zacząć strajk w marcu i wtedy byłoby o wiele lepiej dla uczniów, a strajk dalej byłby odczuwalny dla rządu. A jeśli chodzi o to, że rząd powinien zacząć poważnie rozmawiać z nauczycielami wcześniej to z tym się w pełni zgadzam.
1
@Seneka Dokonaleś ekwilibrystyki zdaniowej aby wykazać, że się pomyliłem pisząc o PO, ale niestety nie wykazałes gdzie to było. Przykre, że tak zrobiłeś i w taki sposób obciąłeś tendencyjnie zdanie.
Jak zauważyłeś moje zdanie ma w sobie coś takiego jak spójnik "i", który łaczy dwa zdania pojedyńcze. Ty dałeś jedno zdanie i 1/3 drugiego - tendencyjny zabieg, aby nie było ujetego słowa "później".
Dokładnie napisałem że najpierw była pierwsza kadencja i były w niej podwyżki a PÓŻNIEJ już podwyżek nie było bo inflacja spadła.
Nie napisałem, że za PO zawsze była mała inflacja, ale że za pierwszej kadencji były podwyżki a za drugiej nie było bo inflacja była słaba. Najpierw była pierwsza kadencja a później chyba logiczne, że była kolejna.
Dodatkowo rozbiłem moje wyrażenie na zdania pojedyńcze i wytłumaczyłem wszystko na chłopski rozum abys zrozumiał całe wyrażenie. jednak, jak widzę nie udało się.
Mógłbym powiedzieć Tobie, że mijasz sie z prawdą pisząc: "Wysoka inflacja przekraczająca 4% była za czasów PO". W 2014 roku inflacja wynosila 0% a w 2015 -0,9%, czyli była deflacja. Kto wtedy rzadził? Więc mijasz się z prawdą, Zobaczymy czy napiszesz "pomyliłem się".
Zgoda, że różne czynniki moga miec wpływ na wartość pensji, ale akurat brak podwyżek przy deflacji nie ma takiego dużego wpływu a wzrost podatków w sferze budżetowej tez nie za bardzo dotyka budżetówki. Już bardziej wzrost średniej krajowej czy najniższego zarobku.
0
@pax "Wysoka inflacja przekraczająca 4% była za czasów PO"
W którym miejscu w tym zdaniu mijam się z prawdą?
2008 - 4,2%
2009 - 3,5%
2010 - 2,6%
2011 -4,3%
itd..
Typowe dla takich jak Ty - słowotokiem zaklinać rzeczywistość i z uporem maniaka utwierdzać się w swoim przekonaniu.
A teraz wole mecz niż jałowe dyskusje z Tobą.
1
@Seneka "Wysoka inflacja przekraczająca 4% była za czasów PO"
2012 3,7%
2013 0,9%
2014 0,0%
2015 -0,9%
Kto wtedy rządził?
Tak jak sądziłem, wycofasz się z dyskusji. Łatwiej uciec od dyskusji niż miec tyle odwagi w sobie by przyznać sie do błędu. Po pierwsze źle zinterpretowałeś moje zdanie. Zdarza się, ale wytłumaczyłem to udawałeś, że nie rozumiesz tekstu. Po drugie, sam sprawdź jaka była inflacja za drugiej kadencji PO.
Typowe dla takich jak Ty - słowotokiem zaklinać rzeczywistość.
Jak się nie ma argumentów to zaczyna się pisac personalnie. Słabiutkie to.
0
@pax Protest nauczycieli taktyk