La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1810 Culés

11

Kolejna odsłona wojny płciowej.



"To jest ciekawa informacja. Ruch na portalach i apkach randkowych radykalnie spadł w relacji do szczytu z lat 2016-21. Tinder stracił 40% użytkowników, Match Group 50%. Bumble stracił 90% wyceny rynkowej z powodu spadającego zainteresowania.

Autor wskazuje, że powodem jest kobieca hipergamia motywująca do szukania potencjalnych partnerów wśród 6% męskiej populacji (najlepiej zarabiających i najprzystojniejszych). Tymczasem mężczyźni przeszukują 60% ofert.
To oznacza, że większość kobiet jest ofiarą złudzenia, że jej potencjalny wybranek ma ochotę na jakąkolwiek dłuższą relację z takimi kobietami. Odrzucają przy tym oferty mężczyzn bliskich statusem społecznym.

Autor wskazuje, że skłania to kobiety szukające dobrej partii do powrotu do starych dobrych metod. Opis kobiet polujących na mężczyzn w marketach budowlanych wygląda jednak na scenę ze skeczu Monty Pythona.
Faceci tymczasem masowo wypisują się z zabawy szukania kogokolwiek (63% Amerykanów w wieku 18-29 jest samotnymi).

Nie bez przyczyny firmy organizujące spotkania singli notują wyraźną nadreprezentację kobiet. Tymczasem Amerykanie szukają żon za granicą, w krajach o bardziej konserwatywnym profilu społecznym, a Amerykanki postrzegają jako pasożyty polujące na ich pieniądze i spokój.
Naturalnie w mediach punkt widzenia jest dokładnie przeciwny - mężczyźni nie chcą się wiązać z Amerykankami ponieważ są zahukanymi przegrywami i nie dorastają kobietom do pięt."


3

@RosjaninBut właśnie dzisiaj usunąłem to gówno jakim jest Tinder i Badoo.

Najlepsza baba to twoja graba...

27

@RosjaninBut Dlaczego mnie to nie dziwi xD Amerykanki od zawsze kojarzyły mi się z roszczeniowymi księżniczkami, i w sumie już wiadomo z kogo Polki biorą przykład, bo wcale nie są lepsze.

13

@RosjaninBut bardzo dobrze, że spada liczba użytkowników. Portale randkowe otumaniają.

4

@RosjaninBut Ja nie rozumiem po co szukać wolnych kobiet, skoro jest tylu wolnych mężczyzn.

10

@RosjaninBut wkurza mnie to, że singla nazywa się ludźmi samotnymi.
Jestem singlem od ilu? 10? 12? Lat?
Ani razu nie czułem się samotny. Sam z problemami a i owszem, ale nie samotny.
Z przyjaciółmi, rodziną widzę się średnio co 2 dni. Mam swoją paczkę. Od czasu do czasu spotykam się z innymi znajomymi. W większości mają już rodziny, więc i czasowo mogą mniej. Wielu moich kumpli to single. Nie można jednak powiedzieć, że są samotni, podobnie i jak ja o sobie nie mogę tak napisać.

Nie ma sensu uganiania się za kobietami. To jest strata czasu. Związki są zdecydowanie przereklamowane. Efekty widzimy. Dzietnosc zaraz będzie na poziomie mniej niż 1 dziecko na kobietę.

I oczywiście nie generalizuję! Kobiety uwielbiam. Mam wiele koleżanek, przyjaciółek, z którymi spędzam raz na jakiś czas...czas (Walaszkizm xD)

Jednak dostrzegam pewne zmiany. Uważam, że kobiety bardzo się zmieniły. Przestały mieć zainteresowania, a także to, co powyżej - wymagania drastycznie wzrosły. Mocno też przesunęły się w lewo poglądowo i nie chcą mieć rodziny.
Jest to AKCJA.

REAKCJĄ natomiast jest to, jak mężczyźni się zmienili. Trochę nam to zajęło, ale poszliśmy po rozum do głowy. Co prawda nie wszyscy. Niektórzy dalej simpują, albo płacą onlyfansiarom xDDD
No, ale większość singli po prostu powiedziała "nie" i nie zamierza się wiązać z księżniczkami i tyle :)

Szkoda tylko porządnych dziewczyn. Nie ich wina, że one pozostały normalne, a te pustaki zniechęciły normalnych chłopów do randkowania :)

13

@July_6_BcN Portale randkowe (szczególnie Tinder) to i tak kropla w morzu. Problemem są tutaj socialmedia - szczególnie Instagram i wszelakiej maści OnlyFansy, które napędzają spermiarze, dając naprawdę średnim z wyglądu kobietom iluzję tego, że one też są księżniczkami, samoocena wzrasta i potem szukają facetów z nie swoich kręgów, bo nie oszukujmy się facet 9,10/10 w życiu nie spojrzy na dziewczynę przypuśćmy 6/10, która marzy właśnie o takim ideale.

3

@michal26 zgadzam się w całości, związki są totalnie przereklamowane. W związku czuję się bardziej samotny, niż będąc singlem, bo niby ktoś jest obok, ale czujesz się głównie trampoliną emocjonalną dla laski, która wylewa na ciebie bez przerwy wszystkie swoje żale, problemy i uczucia, żeby samej poczuć się lepiej. Już wolę samemu gdzieś wyjść i coś ciekawego porobić, niż notorycznie słuchać o czyjejś pracy, rodzinie i przyjaciółkach, z którymi non stop wiążą się jakieś wyimaginowane i rozdęte problemy.
I to nie tak, że jedna kobieta taka mi się trafiła. One wszystkie są takie same, mentalne dzieci z wiecznymi wymyślonymi problemami.

7

@michal26 Tak to mniej więcej wygląda. Do30tki tkwiłem w związkach, do 40tki w pół relacjach, a od kilku lat mam dość. Na co dzień jest mi bardzo dobrze, gorzej jak łapię sezonowe dołki (szczególnie przy zmianach pór roku) i chwilowo bywa trochę smutno. Obecnie kobiety to raczej sport dla bogatych.
Musze przyznać, że jako osobę która dorastała w czasach komunistyczno-chrześcijańskiej biedy, zaskoczyła mnie dzisiejsza finansowa roszczeniowość płci przeciwnej.
Rację na ten temat miał pewien stary kobieciarz, po latach swawolenia - dorosła kobita to po pierwsze instytucja finansowa.

Prawda jest taka, że baby się zezwierzęciły. Ewolucyjnie dążyły do kopulacji z najlepszymi genami, odwrotnie niż samce, które zapładniały co się da. Obecnie pozwoliły sobie wrócić do tych korzeni, trochę okrężną drogą, ale schemat jest ten sam. Są trochę jak wino, które dojrzewało w nieodpowiednich warunkach - wygląda tak samo lub nawet ma ładniejsza butelkę, ale smakuje nie najlepiej.
Ewolucja społeczna ostatnich lat jest zadziwiająca.

6

@LeszekFCB tak, aczkolwiek to wszystko do kupy razem wzięte sprawia, że ludzie nie widzą człowieka, tylko wydmuszkę służącą do zaspokajania potrzeb fizjologicznych czy społecznych (np. Pokazywania się z kimś 10/10). Obecne relacje często trudno nazwać prawdziwymi, wartościowymi związkami.
No i mnie najbardziej denerwuje w zamyśle tego, że poznajesz ludzi pod kryterium wejścia w związek. Może jestem nadmierną romantyczką, ale ja czekam, aż mnie coś zaskoczy, nie widzę siebie na rynku tinderów czy tym podobnych.

3

@ProMILs ja tylko doprecyzuje, że pisząc o tym, że w większości mają rodziny, to chodzi mi konkretnych przyjaciół. Większość moich znajomych mimo wszystko jest singlami (czasowo, lub stale). Np. mam kumpla, który całe życie był singlem, ale szukał dziewczyny. Bardzo spoko ziomek. Naprawdę. A jakoś dziewczyny nie były przez lata zainteresowane...na wielu randkach był, etc. Bezskutecznie.
Dopiero w zeszłym roku udało mu się poznać, jak twierdzi, bardzo fajną z charakteru dziewczynę. Także zobaczymy.
Mnie martwi jedynie to, że klasycznie - znacznie gorszy kontakt teraz jest z nim xD

Ogólnie się zgadzam. Większość kobiet taka niestety dzisiaj jest. Dlatego żal mi jest tych zwykłych normalnych dziewczyn, które nie podłapały chłopa do 25 roku życia. One chcą założyć normalną rodzinę, ale trafią na chłopów, co albo chcą zaliczyć ją, albo są narcyzami, albo toksyczni, albo po prostu dziwni.
To jest ta różnica między singlami kobietami, a singlami mężczyznami. Mam na myśli takiego Ciebie, czy mnie.
My zwyczajnie nie chcemy brać udziału w tym cyrku. Normalne singielki chcą, tylko skoro my wyszliśmy z rynku matrymonialnego (my w sensie tacy jak my, a nie że konkretnie my, że my), to one nie mają wyboru i się zrażają. Zresztą nie dziwię im się.

0

@michal26 dzięki, że mi współczujesz :’)

3

@July_6_BcN wypisz wymaluj o Tobie napisałem we wcześniejszym komentarzu xD

Nie dziwię Ci się, że masz taki obraz randkowania i chłopów, bo jak wspominam - my - zwykłe, dobre chłopaki i o dobrym sercu, często "ex romantycy" - rezygnujemy z tej gry. Po prostu. Nie dajemy temu szansy, bo i nie ma po co.
Co raz częstszy jest trend taki, że dziewczyny są niestabilne emocjalne LUB wykorzystują randki, by za darmo się nażreć.
Ci, którzy chcą wejść w związek i trafia na taką dziewczynę, z tyłu głowy mają sądy rodzinne, które odbiorą mu w przypadku posiadania dzieci, a także rozwodu - zarówno dzieci, jak i dom. Mało to chłopów na ulicy, którzy potracili wszystko? Jak kobieta tam trafia, to alkohol, czy narkotyki. Jak facet, to różnie bywa. Kiedyś takiemu gościowi we Wrocławiu kupiłem jedzenie i dałem mu, ale pod warunkiem, że opowie historię jak się znalazł na ulicy. No i właśnie mówił, że on nawet jako bezdomny alkoholu nie pije. Po prostu dopadła go depresja, żona go zostawiła, zabrała dzieci. Potem rozwód i stracił cały majątek na rzecz tej kobiety właśnie.
Oczywiście - mógł kłamać. Nie mówię, że nie. Często jednak ci ludzie nie mają nic do stracenia. Mógł powiedzieć wszystko. Brzmiał wiarygodnie..
Takich historii zresztą jest mnóstwo.
A pomijam już aspekt co raz to większych różnic poglądowych.
Dzisiaj kobieta dokona aborcji i ja nie mam nic do gadania. I tyle.

7

@michal26 no właśnie, fajni faceci mają teraz zero śmiałości do kobiet, bo laski są zepsute jak nie wiem. Śmiałość mają zaburzeni, idioci i narcyzi, którzy nie wiem, co próbują udowodnić.

4

@July_6_BcN a proszę Cię bardzo xD

Nie no serio. Nie raz i nie dwa natknąłem się na Twój komentarz w tym temacie.
Siłą rzeczy, jak chcesz być w związku, to musisz się spotykać na randkach z tymi chłopami i ja się domyślam tylko jakich możesz trafić.
Pełen przekrój.
Narcyzy, fifa rafa, byle do łóżka zaciągnąć.
Drugi typ, to jakieś chłopy, co to nie potrafią ani rozmawiac z kobietą, nie słuchają tego co mówi i w ogóle jacyś tacy niezaradni. No, ale chcą mieć dziewczynę i cześć xD
Już pomijam zwykłych głąbów, którzy też na pewno się trafią.

I niestety jest taka rzeczywistość. I tak o to fajne chłopy, rozmijają się w czasoprzestrzeni z fajnymi babkami :)

21

@LeszekFCB Dla mnie ocenianie ludzi w skali od 1 do 10 samo w sobie jest chore, ale co ja tam wiem, jestem w szczesliwym zwiazku i dla mnie maz jest 10/10 bo go kocham

0

@LeszekFCB żeby spuścić z krzyża z torbą na głowie to spojrzy XD

1

@michal26 no kurde, my to się rozumiemy 100% w tym temacie :D

2

@July_6_BcN wiesz. To nie jest kwestia śmiałości. Ja mogę oczywiście wyłącznie za siebie mówić i ewentualnie za moich kumpli, z którymi "nie raz whisky piłem".

To jest kwestia decyzji. Inna sprawa, że mój przypadek dość specyficzny (co Ci kiedyś pisałem), bo niestety teraz słaby okres w życiu, więc i to potęguje to, że nie czuje się kompletnie na siłach, by jeszcze pakować się w związek.

No, ale tak nie było kilka lat wstecz.

Mam wiele koleżanek, przyjaciółek może ze 2. Kompletnie nie mam problemu, by rozmawiać. Nie mam tej nieśmiałości.

Zwyczajnie jednak pilnuje granicy. Wiem też czego chcę i zwyczajnie nie chciałem i nie chcę angażować się bardziej. Przynajmniej nie natrafiłem na taką, dla której warto tę granicę przełamać xD a próbować w dzisiejszych czasach...no cóż. Nie warto :)

1

@July_6_BcN jak to mówi klasyk, po prostu "wiemy jak jest" xD

2

@michal26 ale ja już zauważyłam też w swoim doświadczeniu życiowym jakże dużym haha
Facet poukładany nie jest tak śmiały, jak idiota.

0

@July_6_BcN no tutaj się nie wypowiem, bo ja takowych obserwacji nie mam xD w sensie znam oczywiście idiotów i rzeczywiście - oni często właśnie są wyszczekani mocno i z racji tego, że nie myślą za wiele, to i idą z prądem xD więc są śmiali w gadce i mowie.
Jeszcze pytanie, jak definiujesz tą śmiałość? Bo może ja mam inną perspektywę na to.

Ogólnie z racji wieku (32) wkraczam w ten wiek, gdzie moi znajomi zaczynają opowiadać boomerskie żarty xD jeszcze to nie jest nagminne, bo apogeum sięga w wieku moich rodziców (ok. 60tki).
Żarty typu "Wicie, rozumicie...SEGZ hehe". No i oni bez skrępowania, bez wstydu, potrafią tak walnąć xD i wszyscy (w tym wieku) się z tego śmieją xD a mnie ciary żenady przeszywają xDDD
Także wiesz...to też jest śmiałość

1

@michal26 bardziej chodzi mi o śmiałość w zrobieniu pierwszego kroku, np. Zaproszenia na głupią kawę czy spacer (tak, wiem, podobno teraz się tak nie robi, bo to bida itp), ale idioci naciskają na to, by się szybko spotkać itp. Uważają, że całe życie dla nich poprzestawiasz, a normalni (tudzież normalniejsi) jednak trochę kalkulują, nie chcą spłoszyć, może też nie chcą się rozczarować odrzuceniem.

1

@RosjaninBut Pomijając samą istotę wątku to żonglerka liczbami w iście goebbelsowskim stylu xd

14

@RosjaninBut Odnoszę wrażenie, że powtarzany od lat w Internecie motyw o hipergamii to po prostu łatwe usprawiedliwienie, którym łatwiej zamydlić sobie samemu oczy zamiast ocenić obiektywnie w jakiej lidze się gra.

Fakty są takie, że nikt nie chce mieć mało interesującego partnera, albo przynajmniej partnera nie na swoim poziomie. Domyślnie partner ma być osobą, która jest Twoim przyjacielem, rozwija się razem z Tobą i chce iść w podobnym kierunku.

Mam znajomych z dość rozbieżnych grup, część z którą znam się od dzieciństwa/z gimnazjum z miasta powiatowego, obecnie więcej kontaktu ze znajomymi których poznałem już na studiach. Zdecydowana większość (jednych i drugich) była w stanie znaleźć sobie partnerki, i zwyczajnie są one dopasowane stylem życia, to jest klucz do znalezienia partnera.

Kumple, którzy po gimnazjum poszli do zawodówek, obecnie robią po różnych warsztatach/sklepach byli w stanie znaleźć sobie 'osiedlowe' dziewczyny które dorabiają sobie w salonach kosmetycznych i żyją podobnym życiem, nie przeszkadza im czteropak po robocie czy oglądanie Netflixa przez większość wieczorów.

Znajomi ze studiów (najczęściej jeszcze w trakcie studiów) zapoznali się z innymi dziewczynami które wtenczas dzieliły z nimi studenckie życie i obecnie idą dość podobnymi ścieżkami (jeden przyjaciel związał się z dziewczyną z tego samego kierunku i robią obecnie w podobnym sektorze IT, drugi z dziewczyną która wtedy studiowała na WUMie i teraz robi specjalizację). Zarabiają nienajgorzej, mają podobne ambicje i żadne pewnie nie ma poczucia, że matrymonialnie 'celowało niżej' niż powinno.

Mechanizm działa tak samo dla obydwu płci - goście którzy mają sensowne kariery, znają po kilka języków, mają szerokie zainteresowania, nie wiążą się z babami które nie mają żadnego celu, nie wiedzą nic o świecie i ich horyzont kończy się tam gdzie ostatni odcinek Warsaw Shore. Jeśli ktoś też chce coś więcej od swojego partnera, to zamiast płakać o hipergamii powinien wziąć się za siebie i stać się ciekawą osobą, z którą druga ciekawa osoba będzie chciała dzielić swoje życie.

5

@July_6_BcN @michal26 Jak nie będziecie razem to nie wierzę w miłość :)

1

@July_6_BcN no dokładnie tak jest. Wiadomo. Social Media też zrobiły swoje. Zryły umysł i dalej ryją i to od małego.
Kiedyś był taki stereotyp, że kobieta na pierwszym spotkaniu już planuje ślub.
A dzisiaj jest tak (półżartem), że chłop PRZED pierwszą randką już ma scenariusz co po ślubie, z rozwodem wliczając xD

No i tak. Też jest tak, że faceci nie chcą wyjść na tych nachalnych, czy też w ogóle mogą myśleć, że zaraz narażą się na śmieszność. Spotkałem się z takim podejściem (w sensie nie jeden ziomek tak mówił, że dzisiaj to w ogóle trzeba nie wiadomo jakie randki planować, bo inaczej kobieta wyśmieje). Dlatego uważam, że ten świat stanął na głowie xD

1

@July_6_BcN @michal26 Moze jakas kawa, pogadacie sobie na zywo? :D

3

@July_6_BcN Świetnie Cię rozumiem.
Mam podobne odczucia na ten temat, dziś wiele relacji jest spłyconych i ludzie bardzo często bardziej skupiają się na obrazie wyglądu albo tego co posiadasz, niż na tym kim naprawdę jest ta druga osoba.
Też chyba jestem trochę romantykiem, tylko może w trochę bardziej przyziemnym sensie, nie szukam jakichś przelotnych przygód, tylko stabilnego i spokojnego związku, a z czasem budowania rodziny. Dlatego wkur... mnie niemiłosiernie, że część kobiet patrzy tylko przez pryzmat pieniędzy, statusu czy majątku, a z drugiej strony wielu facetów podchodzi do relacji bardzo powierzchownie, jakby chodziło tylko o to żeby "poruchać". I chyba właśnie dlatego dobrze rozumiem, co masz na myśli z tym "zaskoczeniem". Mam wrażenie, że najlepsze związki zaczynają się wtedy, kiedy nic na siłę nie zakładasz, tylko po prostu trafiasz na kogoś przy kim jest naturalnie i spokojnie, bez zakładania masek i bez presji.

4

@DariaFCB Dla mnie też i uważam, że takie coś jest płytkie i niedojrzałe. Na co dzień w ogóle tak nie patrzę, bardziej liczy się to, jak się z kimś czuję. To "10/10" rzuciłem bardziej jako przykład tego, jak często ludzie myślą na Tinderze, gdzie wszystko sprowadza się do wyglądu...
Finalnie i tak jest tak, jak mówisz - jak kogoś kochasz, to dla Ciebie ta osoba jest "10/10" z zupełnie innych powodów.

4

@DariaFCB @Gall już się swatki La Bambowe znalazły :D

0

@michal26 Bierz się za koleżankę, a nie ;p Ty sam, ona sama, dobrze wam się rozmawia, czego chcieć więcej?

2

@LeszekFCB No z Tobą też się 100% zgadzam. Teraz jest wszystko interesowne i nastawione na przygodowość, a nie na solidne fundamenty.
Mnie w ogóle przeraża przypadek mojej przyjaciółki, założyła niespełna dwa lata temu tindera, miała jedną jedyną parę, teraz to już jej mąż i mają 3 miesięczne dziecko… Nie życzę jej źle, ale jestem przerażona, co będzie gdy przysłowiowe motyle w brzuchu miną.

0

@michal26 no tak można się oszukiwać... Piękna teoria pod siebie

0

@July_6_BcN Dlaczego Cię przeraża? Według Ciebie nie pasują do siebie, jakiś toksyczny związek czy po prostu, że za szybko?

0

@RosjaninBut Bzdura, FB jest tak powszechne, że nie potrzeba już obecnie portali randkowych.

2

@LeszekFCB Za szybko. Nie zmierzyli się jeszcze z sytuacją konfliktową, nie musieli niczego rozwiązywać. Na razie jest wspaniała faza zakochania, mają raj na ziemi. No i fajnie. Tylko boję się, co będzie, gdy pojawi się jakiś konflikt między nimi, bo mam wrażenie, że są za bardzo nastawieni na to, że zawsze będzie cukierkowo…

0

@RosjaninBut ja to miałem farta, że używałem tego może z kilka dni, bo na szczęście szybko udało się kogoś znaleźć.

1

@michal26, "Przynajmniej nie natrafiłem na taką, dla której warto tę granicę przełamać xD a próbować w dzisiejszych czasach...no cóż. Nie warto :)"

Tylko, że jednak jak już trafisz na taką dla której warto spróbować to pewną granicę wręcz trzeba przekroczyć i wyjść z jakąś inicjatywą.

@July_6_BcN, "Facet poukładany nie jest tak śmiały, jak idiota."

Powiedzmy sobie szczerze, że wciąż żyjemy w czasach gdzie to w zdecydowanej większości to facet musi zrobić ten pierwszy krok, a moim zdaniem nie trzeba mieć nie wiadomo mega dużo śmiałości, żeby chociażby zagadać, a potem po prostu niech się dzieje przysłowiowa "wola nieba".

2

@Senyer W zasadzie z całej grupy znajomych mam jednego singla który idealnie się wpasowuje w to co napisałeś. Sam przyznaje że nie ma ambicji i tkwi w robocie byle tkwić i odbębnić a najważniejszym zajęciem jest wypicie szklanki whisky czy zagranie w xboxa. Nie lubi zbyt wielu rzeczy i też mu się nie chce niczego a wbrew pozorom to całkiem błyskotliwy i mądry w wielu kwestiach gość ale nie wydaje się dobrym partnerem do życia.

Do tego ludzie sobie wymyślili i odmienili role gdzie to kobieta ma robić pierwszy krok, dbać o bezpieczeństwo a facet sprzątać w kuchni

0

@July_6_BcN jak to co? chłop będzie musiał płacić alimenty a ona jak zechce to sprawi że będzie też miał ograniczony czas na widzenie się z własnym dzieckiem. W tym momencie on jako facet jest na przegranej pozycji. Czas zaleczy rany, ona chwilę popłacze ale dla niego zobowiązania zostaną na dłużej:) Ona znajdzie sobie nowego frajera a ten stary będzie walczył o przetrwanie, zrezygnowany na tworzenie jakiejkolwiek relacji w przyszłości. No ale jak się myśli chu*em to tak potem jest. Sam kiedyś byłem nieodpowiedzialnym idiotą i się nie zabezpieczałem ale na szczęście los nie sprawił mi dziecka z tymi kobietami bo jakby tak było to możliwe że już nie byłoby mnie na tym świecie. Kto wie.

1

@July_6_BcN Mysle ze przy dziecku to motyle już minęły. Sama ciąża, poród i połóg to trudna sytuacja. Mimo to rozumiem Twoje podejście

0

@qbsonFCBarca ja się obawiam, że w tym przypadku on by został z dzieckiem, bo ją by to przerosło (jak wszystko w życiu: studia, praca itp), a ona pewnie znalazłaby kolejną chorobę, której by nie miała, żeby dali jej święty spokój. Przykro to pisać o bliskiej osobie, ale ta dziewczyna niestety taka jest.
@DariaFCB no właśnie nie wydaje mi się. Chyba, że przy ludziach udają, ale to by oznaczało, że jest jeszcze gorzej…

1

@July_6_BcN Ty ich znasz lepiej to nie będę się wymądrzać :) Dla większości osob to jednak dość przytłaczające doświadczenie, przynajmniej na początku, ale moze ona ma inne nastawienie. Jak tak to można pozazdrościć

6

@July_6_BcN no nic cóż zrobić, oby tak nie było. Niestety jako społeczeństwo wkroczyliśmy w bardzo dziwny okres a pierwsze efekty są już widoczne. Cała ta wojna płci itd. Chore czasy bo ten syf jest sprzedawany człowiekowi już od najmłodszych lat życia (nawet niektóre bajki propagują jakieś dziwne wartości). Ja jeszcze zahaczyłem czasy bez socjali.
Dla mnie przerażające jest to, że jestem normalnym, 35letnim gościem, mam normalną robotę, nie ma tragedii. Ryj też w miarę, ogólnie o siebie dbam i sam się utrzymuję a mimo tego wszystkiego nie widzę dla siebie perspektywy na zbudowanie jakiejś relacji bez obawy że znowu zostanę wydymany bez mydła. Zawsze za szybko się angażowałem a teraz dupa mi tak stwardniała że chyba już w ogóle nie potrafię. Nie chce mi się już nawet próbować.
Ogólnie jestem szczęśliwym typem i trochę za późno pojąłem że nie potrzebuję nikogo żeby czuć się w pełni dowartościowanym człowiekiem. Teraz gdy już doszedłem z samym sobą do ładu w ogóle nie chce mi się szukać kogoś z kim mógłbym dzielić czas. Jest to bardzo przykre i są dni że człowiekowi kogoś brakuje z kim mógłby podzielić się głupią opinią na jakiś temat ale tak jak mówię, jestem szczęśliwy sam ze sobą a to uważam za najważniejsze i każdemu tego samego życzę zanim w ogóle podejmie próbę wiązania się z drugą osobą. Wiem, banał.
Pogodziłem się też z faktem że do końca życia mogę takiej osoby nie znaleźć ale na szczęście doszedłem do momentu gdzie ta perspektywa mnie nie przeraża.
Może będąc, daj Bóg, 80 letnim dziadkiem dopadnie mnie przeszywająca serce samotność. Może jutro wjadę w tył samochodu jakiejś kobiecie i będziemy mieli gromadkę dzieci, psa itd. Zobaczymy, nie ma co się napinać jak plandeka na Żuku.
Chyba drugi raz się tak na la bambie otworzyłęm :D

1

@RosjaninBut Skoro w takich aplikacjach jest podział płci mniej więcej 70% do 30% to nic dziwnego, że te 30% jest dużo bardziej wybredna niż pozostałe 70%.
A jeśli dodamy do tego, że przeciętny mężczyzna ma znacznie silniejszy popęd seksualny niż kobieta to nic dziwnego, że znacznie więcej z nich zakłada konto na takich apkach i akceptuje byle kogo, żeby por***ać.

6

@DariaFCB "Dla mnie ocenianie ludzi w skali od 1 do 10 samo w sobie jest chore, ale co ja tam wiem, jestem w szczesliwym zwiazku i dla mnie maz jest 10/10 bo go kocham"

Generalnie uwielbiam liczby, jakoś wszystko, co opisane liczbami wydawało mi się zawsze łatwiejsze do zrozumienia, przystępniejsze. Brat twierdzi, że mam aspergera. Kocham statystyki, mam pamięć do liczb, dat. Ale jakoś nigdy nie miałem ciągot do oceniania koleżanek w skali 1-10, jakieś to takie płytkie dla mnie. No ale wiadomo, że dla mnie @Safinetka jest 21/10.

@July_6_BcN "Facet poukładany nie jest tak śmiały, jak idiota."
Ja jestem raczej nieśmiały, do Safi zagadałem, bo na zlocie podbijał do niej jeden idiota i chciałem mu zrobić na złość. xD

2

@Gary czyli zostałeś jej rycerzem. Widzisz @Safinetka jakie szczęście Cię spotkało? :D

1

@RosjaninBut te passport brosy z USA to też rak jak nie wiem

1

@July_6_BcN Z rycerza to akurat tamten miał w sobie coś a konkretnie zakuty łeb. xD

0

@maatiixx Dane z aplikacji to nie ostateczne kryterium całej sprawy.
Niemniej pewne rzeczy da się zauważyć gołym okiem w życiu codziennym.
Ja bym powiedział, że dziewczyny cokolwiek atrakcyjne lub będące wstanie się jako tako podrobić do takiego wizerunku, przestały się interesować "zwykłymi" facetami. Właściwie to jest za mało powiedziane - one wręcz hejtują zupełnie normalnego samca. Za wzrost, za finanse, za brak wrodzonej agresji. Ciężko więc, żeby chciały się umawiać z tym, czym zdecydowanie gardzą.


0

@Gary Niezły romantyk haha

0

@July_6_BcN Ale ja czy on?

5

@Gary jeden i drugi xd
W sumie przypomina mi to fabułę Shreka… Ty jesteś Shrekiem, @Safinetka Fioną, a zakuty łeb Lordem Farquadem xd

4

@July_6_BcN "Fiona" I znów przypomniała mi się ta piosenka, dzięki July, naprawdę xd


@blakkudium

7

@July_6_BcN Myślisz, że @Kessie nadałby się do roli Lorda Farquaad w wersji Netflixowej?

@Kozinho. @macio_944 @mekston @Lanosss @gumaz

2

@blakkudium a to pytaj jego, jak dla mnie może grać każdego, nawet gadającego osła…

1

@July_6_BcN Pytam Ciebie, bo przecież to Twój były.

@Kessie

3

@blakkudium w sumie mógłbym go zagrać xd
https://tenor.com/bk96O.gif
@Bolton

4

@July_6_BcN od tindera do Lorda Kessiora, nieźle

3

@Kozinho. Napisałabym coś, ale wykorzystasz to przeciwko mnie xd

1

@Kessie Nadawałbyś się.

3

@July_6_BcN pisz July, jeśli @Kozinho. to wykorzysta dostanie bana, gwarantuje ci

5

@RosjaninBut W życiu codziennym to ja widzę, że atrakcyjne koleżanki są z bardziej atrakcyjnymi facetami (ale nadal rówieśnikami, nie jakimiś 15 lat straszymi "milionerami"), normalnie/przeciętnie wyglądające znajome są z totalnie zwykłymi facetami a takie grube/słabo wyglądające są z nikim.
No ale tu sprawa się ma jak z dosłownie wszystkim. Nikogo nie obchodzi to, że zwykłe laski mają zwykłych facetów. To są nudy, które się nie klikną i nikogo nie oburzą. Afere zrobi tylko jak trafi się laska 2/10, która szuka księcia z bajki.

0

@July_6_BcN oj tam, pisz

0

@maatiixx to gdzie Ty żyjesz? Bo to brzmi jak opis świata idealnego, też tam chcę trafić :D
Ja natomiast obserwuje, że ludzie często dobierają się w skrajności - brzydkie dziewczyny z przystojnymi facetami, ładne dziewczyny z brzydkimi facetami, chudzi z grubymi, grubi z chudymi. Kompletnie nie ma na to reguły.

0

@RosjaninBut Mój światopogląd jest bliski blackpill, więc patrzę na randkowanie realistycznie. Mam 195 cm wzrostu, więc sam nie odczuwam tego problemu, ale rozumiem, że dla części mężczyzn może to być frustrujące. Mimo wszystko uważam za normalne, że kobiety chcą spotykać się z atrakcyjnymi mężczyznami, tak samo jak normalne jest to, że mężczyźni chcą spotykać się z atrakcyjnymi kobietami. To naturalne i nie ma sensu się o to obrażać.

1

@July_6_BcN O to to... Często widzę faceta, który wygląda tak samo źle jak ja albo jeszcze gorzej i idzie z taką kobietą do której nawet nie próbowałbym zagadać, bo by mi wstyd było.

2

@RosjaninBut Ja uważam że akurat w tej kwestii każdy ma to na co zasługuje. Wśród moich znajomych większość ma partnera, a kto nie ma to raczej się nie nadaje, zazwyczaj to wina tego kogoś niezależnie od płci, czasem z powodu osobowości, czasem priorytetów.

Płacz mężczyzn pod tym postem (to zarzut ogólny, nie personalny w Twoja stronę choć nie wiem, może tez sie odnajdziesz) i nie tylko pod nim (p0lki, płakać się chce) jest żenujący, widzą wine w kobietach a nigdy w sobie. Jeszcze opisują to w kategoriach wolnorynkowych. Kiedy przegrywają to okazuje sie że wolny rynek nie taki fajny. Sorry, że filozofowuje ale tak, tez uważam ze nie wszystkie kobiety sa warte zachodu, nie każdy musi żyć w związku, (naprawde jestem w stanie uwierzyć że nie każdy tego potrzebuje choć wtedy raczej nie uzewnetrznia sie tu bo go to nie boli), ale takie generalizowanie jest żałosne. Mówcie co chcecie ale miłość jest fajna, a kto jej nie ma bądź nie zaznał ma uboższe życie

2

@LAMC_10 i odwrotnie. Przystojni, zadbani faceci prowadzają się z niezadbanymi, nieatrakcyjnymi laskami, niekiedy takimi, które łatwiej przeskoczyć niż obejść i wtedy to ja się już zastanawiam, czy może jednak nie przytyć ze 100 kg, to będę atrakcyjniejsza…

0

@July_6_BcN A co narzekasz na brak powodzenia u mężczyzn? Czy raczej jak już są jacyś kandydaci, to tacy powiedzmy dalecy od ideału?

1

@LAMC_10 to pierwsze…

1

@RosjaninBut internet dał dostęp kobietom do wielu atrakcyjnych mężczyzn. Jednocześnie spermiarze windują w górę samoocenę przeciętnym kobietom, które przez to myślą, że mogą mieć szansę u atrakcyjnych mężczyzn. W efekcie odrzucają przeciętnych mężczyzn. Oczywiście przyczynia się też do tego biologia, która jest nieuchronna.
Sami mężczyźni też pogarszają sobie sprawę swoim postępowaniem: albo spermiarstwo i upadlanie się do kobiet z nie swojej półki albo blackpill i wmawianie sobie, że nic nie muszą ze sobą robić, bo za ich niepowodzenie odpowiadają tylko kobiety.

Puenta? Brakuje na rynku matrymonialnym coraz bardziej równowagi, miejsca dla przeciętności (która, nie ukrywajmy, dotyczy zdecydowanej większości ludzi) i cierpliwości. Ile to relacji zostało skreślonych już po pierwszym spotkaniu bo nie było super vibe'u, bo nie było od początku iskry. Kiepsko to wygląda.

1

@July_6_BcN :(:(:(:(:(:(:(:( mimo wszystko życzę powodzenia, może kiedyś trafi się jakiś przyzwoity kawaler... A jak nie, no to bycie singlem chyba nie jest wcale takie złe?

1

@LAMC_10 dzięki :D
No nie wiem, ja ostatnio mam kryzys w tej kwestii… szczególnie, że wokół kolejne koleżanki sobie znajdują, zaręczają się itp…

6

@July_6_BcN Żyje w swiecie rzeczywistym w którym jakaś internetowa głośna historia brzydkiej "księżniczki" szukającej milionera nie jest odzwierciedleniem ogółu relacji damsko męskich.
Gdyby to co piszecie (tj. zdecydowana wiekszość kobiet chce wejśc w związek tylko z top 10% mężczyzn) było prawdą to mielibyśmy jakąś totalną zapaść w ilości związków i maks 15% ludzi byłoby w związkach a oczywiście nic takiego nie ma miejsca.
PS: Też widziałem kilka dalszych koleżanek z gimnazjum/liceum, które są w związku z obiektywnie brzydszymi rówieśnikami ale tam wchodzi w gre charakter/poczucie humoru tych facetów.

3

@maatiixx Ja się z Tobą zgadzam. Jak zwykle głośna mniejszość w internecie jest najbardziej widoczna. A w rzeczywistości "przeciętni" ludzie (w tym ja) znajdują partnerów i sobie spokojnie żyją :D

0

@RosjaninBut Kobieta chce bogatego, zaradnego a najlepiej przystojnego faceta plus jeszcze musi zająć się jej emocjami i psychiczną niestabilnością.
Facet może być sam, kobieta potrzebuje zazwyczaj kogoś kto będzie ogarniał jej życie. Facetowi wystarczy prosta, ale kochająca, szanująca kobieta która będzie za nim podążać. Oczywiście nie jest to regułą, ale myślę, że większość przypadków.
Widziałem dziś rolkę z jakiegoś reality show gdzie grupka kobiet trafiła na bezludną wyspę, tak samo jak grupka mężczyżn osobno.
Przeciętni mężczyżni się zintegrowali, znależli jedzenie, schronienie i dobrze się bawili.
Silne i samodzielne kobiety umierały z głodu i pragnienia, nie rozumiejąc potrzeby współpracy.

1

@suszini Z nowszych badań (oczywiście nie wiem jak z ich wiarygodnością czy metodologią) podobno wynika, że singielki są szczęśliwsze od singli.

0

@suszini Kobietę która za nim podąży? :D Mam wrażenie, że mówisz o 15% społeczeństwa które głosuje na Konfederację i Brauna a nie o większości

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: