La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 763 Culés

39

Całkowicie szczerze chciałbym pojechać do USA po to żeby popatrzeć na reakcję obsługi na brak napiwku xd


7

@Kgorecki2500 Ja bym dał 0.01$

3

@Kgorecki2500 Ja tam chodzę do restauracji raz na dwa lata że tego piątala zawsze rzucę. Z tego co słyszałem w niektórych krajach jest normą dawanie napiwku, a u nas takie 50/50 :D

3

@Kgorecki2500 Polacy i brak manier za granicą - nowe nie znałem.

72

@AlphaNumeric Brak manier to żądanie napiwku. Dostaje pensje a jak jej za mało to niech dorabia gdzie indziej. Napiwek powinien być za dobrą obsługę a nie "bo tak"
@LAMC_10 No to ja jakbym chodził (bo nie chodzę bo a) nie mam z kim, b) trochę mnie nie stać) to tak standardowo 10% ceny ale też nie zawsze tylko za dobrą obsługę.

2

@Kgorecki2500 Dobrze że w MC/KFC nie trzeba dawać napiwku xD

8

@LAMC_10 Na szczęście nigdzie u nas nie trzeba a jedynie można :D

49

@AlphaNumeric O nie! Kelnerka musi obsługiwać gości, kurier wozić jedzenie, a szef za to zapłacić. Tak nie może być, powinieneś przejąć jego koszty na siebie by mógł jeździć na wakacje trzy razy w roku, a pracownik mógł dostać godne wynagrodzenie. Czemu nie dajesz kasjerce w sklepie albo recepcjonistce w hotelu? To nie maniery tylko naiwność oraz podatność na odgórnie narzucone trendy. Napiwek jest uzasadniony przy dodatkowej usłudze (extra usługa = extra pieniądze), a nie jako stały dodatek do pensji.
@Kgorecki2500 @LAMC_10 Stacjonarnie nie, ale jak zamówisz przez aplikację to już masz wymuszoną opłatę serwisową. Najlepsze są te uzasadnienia (żeby zespół mógł dalej się rozwijać IKS DE). Przecież nie napiszą "żeby koncern miał jeszcze więcej marży bo nieustannie dąży do zwiększenia kapitału".

10

@MesQueUnClub_87
Wieczny dylemat. Dawać czy nie dawać?
Klasyk wlatuje:


10

@AssisMoreira Ja się na przykład fundamentalnie nie zgadzam z kulturą napiwkową, ale jestem zdania, że jak odwiedzasz kraj jako gość, to dostosowujesz się do zasad w nim panujących nawet jeśli się z nimi nie zgadasz, albo tam nie lecisz/jedziesz.
Nie wyobrażam sobie, że powiedzmy wbijam do onsenu w Japonii odziarany i się kłócę z obsługą, że tatuaże to wyrażenie siebie i nic im do tego. Tak samo nie żułbym gumy w Singapurze.
Zresztą zakładam, że jakby osoby z tego wątku dopytać, a jaki stosunek mają na sprowadzane zwyczaje przez Ukrainców do nas, które konfliktują z naszymi to zaraz powiedzą, że goście powinni się dostosować albo wypad, ot co logika.

4

@misterio I to nazywa się, zdrowe podejście. Całkowicie zgadzam się.

konto usunięte

11

@AlphaNumeric czemu kelner ma dostawać napiwki a ja dowożąc towar do hotelów łącznie dziennie za jakieś kilkadziesiąt tysięcy już nie? XD

10

@Kgorecki2500 Co to w ogóle za poroniona idea z tymi napiwkami to słów brak.

28

@misterio To tylko przerzucenie kosztów z prywaciorza na konsumenta i tak sobie Amerykańce wytresowali społeczeństwo, że napiwek nie jest dodatkiem, a "obowiązkiem" czy "tradycją", więc porównania do Japonii nie są trafione. Jedno jest tzw. umową społeczną, a drugie to wymysł kapitalizmu i materializm, ale to mnie nie dziwi skoro w USA, które jest skrajnie konsumpcyjne i nastawione tylko na zysk.

2

@misterio Żadna to tradycja, to kolejna forma wyzysku, a Usa jak żaden inny kraj jest z tego znane. Przecież tam płaci się niemal za wszystko bądź się dopłaca. Tak samo z autem, zanim wypożyczysz samochód, to jeszcze musisz do tego dołożyć pierdyliard innych rzeczy.

2

@misterio No to się dostosował i kulturalnie zapłacił za to co dostał. Napiwek w każdym cywilizowanym kraju to jest dobra wola klienta, a nie obowiązek. Ja bym poszedł z tym rachunkiem do szefa knajpy z skarga i tyle, co to za komentarze na rachunku? Poza tym co to za porównanie do Ukraińców, którzy dajmy na to rozrabiają czy zachowują się jak bydło, to Ci się mają dostosować, a nie Ci co się zachowują normalnie, bo już nie muszą. @AssisMoreira O zdrowym podejściu to się musisz jeszcze dużo nauczyć.

2

@Kgorecki2500 Byłem w grudniu. Jak się płaci, to w niektórych miejscach na terminalu jest wybór wielkości napiwku. W innych miejscach dostaje się rachunek z już wliczonym napiwkiem.
Miałem wrażenie, że czasami, jak obsługa pozna obcokrajowca, to z automatu dolicza do rachunku maksymalny napiwek.
Inna sprawa, to jakość obługi - w restauracjach, które odwedziłem, tak skakali koło człowieka (naprawdę mega obsługa), że po prostu chciało się dać napiwek.

3

@BorzyKrzys @Karol145 Ja się zgadzam, że to wyzysk i przerzucanie kosztów. Dlatego też napisałem, że się z tym fundamentalnie nie zgadzam, bo to kapitalizm w najgorszym możliwym wydaniu, a jego kolebką przecież było USA.
Nie mniej jeśli jedziesz do jakiegoś kraju powinieneś postępować zgodnie z zasadami tam panującymi nie ważne z czego wynikają albo nie musisz tam jechać. Byłem na spotkaniach biznesowych w Omanie, to nie można było na przykład podać ręki kobiecie.
Zasady nie muszą się Wam wydawać logiczne czy wpasowywać się w wasz absolut moralny, żeby ich przestrzegać jak jesteście gośćmi.
@daniel32778 To mam taką ciekawostkę, żebyś ich przypadkiem nie dawał w Japonii, chyba że chcesz komuś ubliżyć za coś.

Komentarz usunięty przez użytkownika

4

@misterio Będąc w Chinach chcieliśmy zostawić napiwek. Naprawdę ciężko było się dogadać. My na translator, oni na translator, ale finalnie zamówiliśmy.
A) pierwszy raz w Chinach
B) pyszne jedzenie
C) miła obsługa
D) przy płatności kartą okazuje się, że PIN jest 6cyfrowy czyli.. jak łatwo się domyślić, o dwie więcej niż u nas. Pani kelnerka zostaje wysłana z jedną z "naszych osób" do bankomatu aby wybrać pieniądze i zapłacić gotówką
E) nie chcieliśmy wyjść na buraków.

No i wszystko to składa się na to, że koniecznie chcieliśmy zostawić coś.Jak się
okazało, to właśnie tym zachowaniem wyszliśmy na buraków. Czy mogliśmy przeczytać na ten temat? Tak - ale to było międzylądowanie i okazało się, że mogliśmy wyjść na miasto, więc skorzystaliśmy (tak, trochę się tłumaczę).
Finalnie już nie pamiętam, ale chyba nie zostawiliśmy, bo kelnerka nie chciała, manager przyszedł i też nie wziął.

Także taka kultura.

Osobiście dodam tylko, że miałem wiele różnych sytuacji jako kelner, a byłem nim z dekadę.

2

@Kgorecki2500 a ja napiwkow nie daje bo zakresem obowiazkow kelnera jest obsluga gosci. I za to placi szef a nie goscie restauracji. Za co to ma byc zaplata? Mi tez nikt nie placi za to, ze sie usmiechne w pracy. I wcale skapcem nie jestem bo nie w tym rzecz. Wole wplacac na inne szczytne cele, ktore maja sens.

0

@escarabajo Nie wiem jak jest w Chinach, bo nigdy nie byłem, ale na oko można założyć, że kulturowo jeśli chodzi o różnego rodzaju zwroty grzecznościowe dość zbliżona do Japonii. Tam też nie wypada zostawić napiwku i jest to źle odbierane.
Nie wnikam z czego owe zasady wynikają, jakieś są i uważam, że gość zawsze powinien się dostosować do zachowań umownych przyjętych w danym kraju.
Oczywiście nie każdą rzecz da się wcześniej wiedzieć, ale chyba nie o tym jest wątek, bo ten się rozpoczął od "celowego" wyjechania do kraju, żeby łamać ogólnie przyjęte, niepisane zasady w nim.

1

@Kgorecki2500 Stany pod tym względem są serio poj*bane. Ja idąc do restauracji zawsze zostawiam napiwek, ale tam to przekracza granice. Na terminalach w praktycznie każdym miejscu masz opcje zostawienia napiwku i to najczęściej od 15% wzwyż, wystarczy że w piekarni babka Ci poda pączka z półki i już chce za to napiwek, a jak nie dasz to się krzywo patrzy. Do tego często w restauracjach są sytuacje kiedy napiwek jest już wliczony do rachunku bez Twojej zgody, a kelner i tak daje Ci jeszcze do tego karteczkę żebyś wpisał tam kolejny napiwek.

0

@Kgorecki2500 to ja Ci powiem co sie stanie: w przyzwoitym loklau nikt Ci nic nie powie tylko jak bedzisz chcial zlozyc nastepne zamówienie zignoruja Cie. W mniej ekskluzywnych lokalach barman zabierze cokolwiek zostalo z Twojego drinka i wyleje.

Napiwki to taka sama czesc Ameryki jak wielkie samochody, posiadanie broni, baseball czy swieto dziekczynienia. Oni nie rozumieja, ze ktos moze nie rozumiec

0

@Kgorecki2500
Nie trzeba do Stanów lecieć. Wystarczy do Francji i trafić tam na zadufanego francuskiego kelnera.
Jeden mi się bezczelnie napiwku domagał, mimo że 3 razy poprawione danie przynosił, bo nie rozumiał prostego komunikatu - bez sera i grzanek.


2

ja się zgadzam z kolegą @misterio . Czy zmuszanie do dawania napiwków jest durne? Tak. Czy niedostosowanie się do tego, że tak funkcjonuje 340mln kraj i robienie jakiejś osobistej antynapiwkowej krucjaty jest jeszcze durniejsze? Jak najbardziej. :) USA to porąbany kraj, tak się u nich utarło, że napiwki są zawsze i za wszystko, za obsługę w restauracji, za otwarcie piwa na stoisku na meczu, za gorącą czekoladę przy lodowisku, za podstawienie samochodu itd. Czy bolało mnie dopłacanie za każdym razem 15%, 20% ceny za to? Tak. Czy robiłem to? Tak, bo wiedziałem, że jadę do kraju, który tak ma. Wrzućcie na luz. W Polsce ludzie pracujący na czarno czasem mają większe prawa niż legalnie pracujący w USA. To, że nie dacie napiwku nie sprawi, że pracodawca da kelnerce normalną pensję czy więcej niż 5 dni płatnego urlopu.

0

@Terroriser Napiwek się daje jak się już płaci więc nie wiem co by miał mi wysłać jak i tak już wychodziłem :P

0

@Kgorecki2500 nie ma większego debilizmu niż wymaganie napiwku dla kelnera. Co to w ogóle za obyczaj? To wina klienta, że mu prywaciarz za mało płaci? I przez to musi się wyżywać na kliencie? Ameryka to kraj głupot, myślę, że nie ma dużo innych miejsc na ziemi, w których tak bardzo nie chciałbym mieszkać. (oczywiście pomijamy jakieś kraje trzeciego świata typu Burundi)

1

@Kgorecki2500 Kelnerzy w wiekszosci stanow zarabiaja ponizej minimalnej czyli 1,5 USD na godzine. Lepiej po prostu tam nie jechac a nie mscic sie na kelnerach ze w takim kraju przyszlo im zyc.

0

@Ostatnikrwawygang Ja na nikim bym się nie mścił. Przyszedłem, zjadłem posiłek i za niego zapłaciłem. Tyle. Mnie też musi być stać na napiwek? A, że przy okazji będzie można się pośmiać z reakcji jakiejś Karen która będzie zła na klienta a nie szefa to tylko efekt dodatkowy

0

@Kgorecki2500 Ty nic nie musisz. Ale ja jak mam wspierac knajpe/system ktory placi glodowe stawki to wole go zbojkotowac

0

@Ostatnikrwawygang No gdzieś zjeść trzeba :P

0

@Kgorecki2500 Kanapki se zrób. Nie mam potrzeby wysmiewania ludzi pracy

0

@Ostatnikrwawygang Wiadomo, jedziesz na wakacje żeby kanapki żreć :P

1

@Kgorecki2500 Dlatego tam nie jade

0

@bady48 A no widzisz to co kto lubi. Bo ja np lubię jak kelner/ka coś poleci przy zamawianiu ale oprócz tego chce żeby mi dali święty spokój :D

3

@Bykunn Nie ma nic gorszego niż pytania, czy smakuje, czy wszystko w porządku itp z ręką założoną na plecy

1

@Bykunn Może nie to, że lubię, bp nie lubię, ale jednak mając świadomość istnienia obligatoryjnego napiwku dajesz tipa wiedząc, że ktoś naprawdę się starał, a jednocześnie nie był nachalny.

1

@Kgorecki2500 Inna kwestia, że poziom obsługi w USA jest rewelacyjny. Mili, usmiechnieci, zagadają, pożartują. Gdyby w Polsce tak było w 50% chetnie zostawialbym wieksze napiwki, a nie wszyscy naburmuszeni i mają w dupie klienta, łaske robią. To jest przepaść, serio

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: