La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 626 Culés

12



Problemem reklamy alkoholu, za to reklamy leków już nie mają negatywnych właściwości. Ale po co o tym drugim w ogóle wspominać? Niesamowicie mnie wkurza już sam fakt, że pojawia się chęć zakazywania czegoś w imię (nieskutecznej) walki z patologią, a jak weźmie się do tego dołoży wybiórcze wybieranie co jest złe, to już wkurzenie level max u mnie.

18

@Ojciec5tkidzieci Słuchaj, obojętnie jakie byś zdanie nie miał to chyba musimy się zgodzić, że alkohol nie ma żadnych pozytywnych skutków, więc po co to reklamować?

7

@bartekvisca to jedźmy dalej. Zakazać reklam papierosów, bukmacherów. Jak ktoś ma problem to i tak znajdzie sposób. Pytanie czy mówimy o bilbordach nasranych w całym kraju czy o tv? Jesli o bilbordy to bym zakazał nie w imię walki z alkoholem, a w imie „wyglądu” kraju. Co do reklam w tv, to niech sobie będą.

8

@bartekvisca Ja ogólnie nie jestem zwolennikiem zakazywania reklamowania czegoś, co jest dozwolone. Owszem, alkohol poza fazką, to nie ma żadnych korzyści dla zdrowia, ale lekomania to także patologiczne zjawisko. A niestety reklamy ukazujące magiczne działanie tabletek na gardło czy na wzdęcia rodzą tego typu patologie. Jakoś ich temat się sprytnie omija.

14

@escarabajo ogólnie uchwała krajobrazowa to powinien być priorytet dla każdego miasta w tym kraju

1

@Ojciec5tkidzieci Od małpek to on niech się odpie.doli !

8

@bartekvisca
to chyba musimy się zgodzić, że chipsy nie mają żadnych pozytywnych skutków, więc po co to reklamować?
to chyba musimy się zgodzić, że napoje słodzone nie mają żadnych pozytywnych skutków, więc po co to reklamować?
to chyba musimy się zgodzić, że fastfoody nie mają żadnych pozytywnych skutków, więc po co to reklamować?
to chyba musimy się zgodzić, że tatuaże nie mają żadnych pozytywnych skutków, więc po co to reklamować?
...

konto usunięte

1

@bartekvisca zakazać reklam gdzie pseudo lekarze przepisują Ci lek na wszystko. Alko jest do dupy, fajki tak samo, ale to jak pchają nam do dzioba leki na wszystko i nic to jest dramat

8

@R-Dinho ale co ty porównujesz? Widziałeś żeby po zjedzeniu kilku paczek chipsów ktoś chciał innemu człowiekowi wybić zęby bo krzywo spojrzał? Albo żeby ojciec rodziny wydawał pół wypłaty na chipsy bo jest od nich uzależniony?

1

@Ojciec5tkidzieci otóż to ... Ja bym zaś zakazał reklamy hazardu który jest dramatycznym w skutkach uzależnieniem, a reklamuje się go wszędzie.

5

@R-Dinho Ludzie po spożyciu chipsów przejeżdżają ludzi samochodem? Od chipsow umiera więcej rocznie niż w konfliktach zbrojnych razem wziętych? Nie widzisz różnicy? Wedle szacunków WHo na 2018 rok allohol globalnie przyczynia sie do 3 MLN zgonów rocznie. Porównajmy to do ilości zgonów np z 2022 w wyniku konfliktów zbrojnych - 238 tys. Wnioski wyciągnij sam - czy alkohol można postawić na równi z tym co wymieniłeś.

4

@Ojciec5tkidzieci Alkohol przyczynia sie rocznie do duzo wiekszej liczby zgonow na świecie niz wszystkie koflikty zbrojne razem wzięte. Fakty są takie, ze na ten moment kieliszek zabija ludzi częściej niż nabój. Trzeba przyjac to do wiadomsoci bo to sa fakty. I alkohol zabija tez nawet osoby nie pijące - wystarczy zabaczyć na statystyki wypadkow z udzialem pijanych kierowców.

1

@escarabajo
No akurat papierosy mają zakaz reklamy. I nie rozumiem, w czym są gorsze od alkoholu.

0

@Bogan A ile ludzi się rodzi dzięki alkoholowi. Powstaje masa związków, przyjaźni, relacji itp.

@NeroTFP1 śmierdzą, nie ma fazki po nich i dobrej zabawy jak po alkoholu

2

@R-Dinho Nie jestem jakimś zwolennikiem całkowitego zakazu reklam alkoholu, ale tego rodzaju argumenty są inwalidami. Nikt po laysach i coli nie leje żony, nie dławi się zaszczany własnymi rzygami, nie niszczy po pijaku mienia, nie rozbija rodzin, nie powoduje wypadków drogowych itd. - można by wymieniać i wymieniać. Niemniej jestem za jakąś formą wyeliminowania, np. tych miękkich, podświadomych form marketingu pokroju pięknych wystaw małpeczek w lodówce w sklepach tuż przy ladzie czy nawet ograniczenia godzinowe, które często eliminują wyjątkowo patologiczne przypadki pijaństwa w późnych godzinach nocnych.

1

@Ojciec5tkidzieci

Jakby to ode mnie zalezalo to zakazalbym nie tylko reklam, ale i rowniez sprzedazy czy samej produkcji alkoholu. Pomyslec ile ludzkich istnien mozna by bylo uratowac gdyby nie bylo dostepnego tego gowna. Nie sposob zliczyc ile rodzin zostalo przez alkohol zniszczonych fizycznie, psychicznie...

Moze w przyszlosci za 200-300 lat ludzkosc w koncu pojdzie po rozum do glowy i odejdzie zarowno od alkoholu jak i tytoniu, z ktorego produkowane sa m.in. papierosy.

1

@pt9 No i ilu z gwałtów po alkoholu? Mam nadzieję, ze zdajesz sobie sprawdzę, ze spontaniczny seks po alko może skutkować FASD? Kiedyś uważano, że to wyłącznie skutek picia matki podczas ciąży. Niestety nie jest tak kolorowo, pijący tatusiowie też mają na to wpływ. Niestety jeśli jakiejś związki czy przyjaźnie powstały tylko dzięki alkoholowi to są to alkoholowe relacje. Jeśli jednak alkohol był tylko przy pierwszym poznaniu, a potem rodzi się relacja na trzeźwo- to alkohol po prostu nie zaszkodził w ich zbudowaniu. Jeśli masz jakieś przyjaźnie i przy spotkaniach zawsze cos musicie wypić żeby się dobrze czuć ze sobą to są to przyjaciele od kieliszka. Nie wyobrażam sobie tkwić w relacjach gdzie na każdym spotkaniu trzeba coś wypić. Tak samo jak jesteś z ludźmi na imprezie i nie potrafisz się dobrze bawić bez alko to współczuje. Alko upośledza mózg i odczuwanie. Wielu ludzi też zapija swoje smutki zamiast się z nimi zmierzyć. Jeśli do poznania kobiety musisz sobie wypić dla odwagi - to też słabo. Alkohol w zasadzie nie przynosi żadnych korzyści. Doskonale wiedzą to w Rosji - tam jest bardzo tani alkohol żeby społeczeństwo było otępione i łatwe do zmanipulowania.
Podsumowując- jeśli naprawdę wierzysz w to co napisałeś to życzę Ci, aby pewnego dnia oczy otworzyły się na fakty i zamazały „romantyzowanie „ alkoholu. Podejrzewam, ze po prostu w pięknym okresie życia, w młodości wypiłeś mnóstwo alkoholu z ziomkami na 18 i imprezach i dlatego alkohol kojarzy Ci się pozytywnie i wypierasz jego mroczną stronę. Niemniej jesteś bystry gościu (kojarzę Cię z bamby) i pewnie pewnego dnia zacznie to do Ciebie docierać. Pozdrawiam!
P.s. pamiętasz tego gościa co sobie na sylwestra życzył dużo snu i wódeczki i był taki „szczęśliwy”? Możesz wyszukać go w necie - jest alkoholikiem i przepił swoje życie.

0

@Bogan Ale ja nie wypieram jego mrocznej strony, po prostu nie obchodzi mnie to że wielu nie potrafi używać alkoholu. Ja sięgam po niego dość rzadko, pewnie raz na 2 miesiące ale lubię to robić bo czuje się dobrze po prostu wtedy jak jest towarzystwo, trochę alkoholu i luźna atmosfera. Po prostu zrobiła się taka nagonka że najlepiej byłoby gdyby nie było niczego i całkowita prohibicja.

Co do imprez to potrafię się bawić bez alko ale nie oszukujmy się i nie zakrzywiajmy rzeczywistości. Z alkoholem bawią się wszyscy lepiej, puszczają pewne granice i hamulce, ludzie się bardziej otwierają i nie musi to być od razu patologia do nieprzytomności czy darcie mordy.

Organizowałem teraz imprezę firmową dla 30 szalonych gości. Nie wyobrażam sobie aby nie było tam alkoholu dla rozluźnienia atmosfery.

To że jest wypadek samochodowy po alkoholu to człowiek jest problemem i jego brak mózgu.

1

@pt9 Potwierdziles tylko, ze bez alkoholu nie potrafisz się wyluzować w towarzystwie i nawet sobie nie wyobrażasz, żeby mogło go zabraknąć. Smutny obraz sporej jeszcze części ludzi. Fajnie, ze Ty umiesz pic raz na dwa miesiące- niestety ogromny procent społeczeństwa nie potrafi. Rozumiem, że alkoholikowi życzysz aby umiał pić. Problem jest jeszcze jeden - nie ma bezpiecznych dawek alkoholu. Nie, nie jestem za zakazem, ale jaki jest cel promowania tego dziadostwa? Od małego wtłaczane do głowy, ze na każdej imprezie musi być alko. Nawet na reklamie piwa ludzie się uśmiechają bo wszyscy piją piwo. Do meczu - piwo. Pomyśl, jakby na każdej imprezie ludzie dla odstresu musieli walnąć kreskę lub zapalić jointa to spoko czy już nie bo alko zdrowsze? Tez byś powiedział, ze kreski trzeba umieć brać z umiarem? Moim zdaniem porównywanie szkodliwości alkoholu z innymi wymienionymi rzeczami wyżej jest niepoważne biorąc pod uwagę jakimi danymi i badaniami naukowymi dysponujemy. Życzę zdrówka i już milknę bo kwiku ludzi broniących alkoholu nie przekrzyczę.

0

@Bogan Rozumiem oczywiście twoj punkt widzenia ale to że ludzie się rozluźniają przy alkoholu na imprezach to po prostu niezaprzeczalny fakt. Mogą być wyluzowani na trzeźwo ale alkohol zawsze to bardziej podkręci.

Rozmowa z ludźmi którzy jarają jointy nawet raz w tygodniu po kilku latach jest ciężka. Ludzie po kresce przez tydzień czują się jak gówno. Nie porównywujmy tego do wypicia kilku piw czy drinków raz w tygodniu.

1

@pt9 Dobrze, ze widzisz szkodliwość narkotyków. Problem jest taki, ze alkohol jest kancerogenny i nie wiesz który kieliszek może Ci zagwarantować nowotwór. A ilość nowotworów, które powoduje jest porażający. Po zakrapianej imprezie zejście alkoholu w krwi to nie koniec jego działania. Picie większych ilości np na weselu tworzy mikrowylewy w mózgu. Człowiek jest uszkodzony na poziomie nerwowym i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego umysł nie jest w pełni sprawny. Pełna regeneracja trwa ponad miesiąc jeśli oczywiście odstawisz. Jakieś piwko raz na czas wiadomo nie zrobi krzywdy, ale kilka -raz w tygodniu w przełożeniu na rok to są po zsumowaniu duże ilości. Znam przypadki gdzie młoda osoba zaczynała od wypicia piwka dla odstresu, a skończyła w wieku 30 lat w trumnie po zachlaniu. Dlatego to jest takie niebezpieczne. Wydaje się, że jest dużo bezpieczniejsze od narko, a niestety liczby są nieubłagane. Życzę Tobie i wszystkim dużo zdrówka i żeby zawsze udało się mieć alkohol pod kontrolą bo tylu ludziom się nie udało, że aż serce boli. Miłego weekendu Kolego!

0

@Ojciec5tkidzieci nie no bądźmy poważni. Ile ludzi leczy się i cierpi z powodu lekomanii a ilu z powodu alkoholizmu, wypadków komunikacyjnych po alkoholu itd.

1

@pt9 wow brachu. Mysle ze powinienes poszukac porady bo to co piszesz brzmi dokladnie jak poczatki uzaleznienia. I prosze Cie nie obrazaj sie bo pisze jak najbardziej powaznie i mam na mysli tylko i wylacznie Twoje zdrowie

1

@Ojciec5tkidzieci Zawodowo mając doczynienia z uzależnieniami i ludźmi cierpiącymi z tego powodu, po latach pracy dochodzę do wniosku ze alkohol, narkotyki, hazard powinny być nielegalne a wszystkie leki powinny być na receptę.

Gdyby dzisiaj wynaleziono alkohol to z miejsca byłby zdelegalizowany bo uzależnienie od niego jest równie niebezpieczne jak od najtwardszych narkotyków. Nie ma czegoś takiego jak "zdrowa dawka" albo "mala dawka". Alkohol zabija a każdy łyk alkoholu kończy się wysikiwaniem własnego mózgu.

Jak ktoś mi mówi, ze zielsko nie szkodzi to mi ręce opadają do gleby a moja odpowiedz to Psychoza wywołana narkotykami.

A najgorsze uzależnienie to uzależnienie od hazardu, leczenie tego to monumentalne zadanie czesto konczace sie porazka. Zamiast leczyc lepiej jest zakazc. Bedzie taniej i skuteczniej


0

@AxelF Lekomania to też temat tabu u nas w kraju.

0

@Terroriser O czym ty mówisz? Alkohol pije sporadycznie , czasem raz na 3 miesiące a czasem 2 razy w miesiącu i to raczej w ilościach mniejszych niż większych. Jaki problem, jakie uzależnienie? Mam 35 lat na karku i wieksze imprezy alkoholowe są już dawno za mną. Po prostu stwierdziłem fakt niezaprzeczalny że alkohol pozytywnie podbija zabawę w towarzystwie

2

@pt9 mowie wlasnie o tym. Tak sie zaczyna uzaleznienie. Zeby byc uzlaznionym od alkoholu nie trzeba pic codziennie, z jakiegos powodu w naszym spoleczenstwie funkcjonuje taki wlasnie stereotyp. Nie chodzi o to jak czesto pijesz tylko o sytuacje w których musisz sie napic na przyklad zeby podbic zabawe w towarzystwie. Wielu uzalznieonych, których spotkalem w swojej pracy tez mówilo ze pija sporadycznie. takze nie obrazaj sie i nie denerwuj sie na mnie.

0

@Terroriser Nie obrażam się, luz ;) dla mnie uzależnienie to jest wtedy kiedy nie możesz wytrzymać i cie swędzi. U mnie po sylwestrze w lodówce są nietknięte piwa i połowa flaszki i nawet nie miałem ochoty aby je tknąć. Nie widzę jakiegokolwiek zagrożenia uzależnieniem. Po prostu wolę się bawić z alkoholem niż bez niego, cała filozofia

0

@Ojciec5tkidzieci ale pytanie nie jest o tabu, ale i proporcje jednak

0

@AxelF Tylko, że jedno moze iść w parze z drugim. Jest spora rzesza ludzi uważająca, że można się samemu wyleczyć stosując tabletki, które zalecił "lekarz" z reklamy.
O samym problemie lekomanii wiele z tych osób nigdy nie słyszała. Myśle, że część z nich nawet takiego terminu nie zna.

0

@Ojciec5tkidzieci ok, ale czy zaryzykujesz tezę, że tak realnie lekomania ma choć w 50% tak negatywny wpływ pod kątem ilości osób jakie dotyka jak negatywne skutki alkoholu? Bo ja zaryzykuję przeciwną - przypadki lekomania to nawet nie 10% problemów zdrowotnych/spolecznych związanych ze skutkami picia alkoholu.

0

@icmmii @Bogan @Hawajczyk to tylko przykłady na szybko, by pokazać Wam, że takie zakazy są bez sensu. Istotna jest edukacja, zakaz nic nie zmieni.
I tak m.in. cukier jest silnie uzależniający, otyłość jedną z "epidemii" naszych czasów, nadużywanie tego syfu prowadzi do chorób przewlekłych - w dużym skrócie: są to produkty szkodliwe, mniej niż alkohol, ale skoro możemy zakazywać jednego, to czemu nie drugiego?

0

@AxelF Wiadomo, że alkohol, a następnie narkotyki to wiekszy odsetek, niż lekomania. Jeszcze w przypadku tego ostatniego trzeba wyróżnić, czy to branie leków dla fazy czy w ramach samozwańczego leczenia się bez konsultacji lekarskiej. Tak, to z fazą to prawda, bo mam znajomego, który był na odwyku z powodu uzależnienia od takiego rodzaju leków, które powodowały fazę podobną jak po narkotykach.

Troszkę oddalamy się od głównego zagadnienia tego tematu. Nie podważam faktu, że alkohol jest częściej przyczyną negatywnych zdarzeń w wymiarze zdrowotnym, społecznym, w kwestii bezpieczeństwa, ale zwolennicy zakazywania go podchodzą do tematu, jakby problem był tylko jeden i nazywał się on alkohol. Nie wychodzę z założenia, że jak zakazywać to wszystko, tylko na odwrót - zamiast się dąsać, obrażać, to postawmy na edukacje, środki pomocy, a nie zakażmy i udawajmy, że tego nie ma, a jak coś się wydarzy to mówmy "łooo, no nie spodziewałem się". Może moje podejście w tym temacie jest aż nadto wolnościowe.

0

@Ojciec5tkidzieci wiesz. Nazywanie takiego podejścia "wolnościowym" od razu u mnie zapala czerwoną lampkę. Tu nie ma nic wolnościowego. Edukacja, informacja, pomoc, to są środki ważne w każdym problemie. Próby etykietowania takiego normalnego podejścia "wolnościowym", albo przedstawienie przeciwnej opinii jako "zakazać wszystko", to próba nacechowania emocjonalnego jakiegoś sporu. Nigdy się do rozwiązania nie przyczynia. To po pierwsze. Po drugie oczywiście w ogóle problemu lekomanii nie lekceważe, jednak po prostu zwróciłem się o zachowanie skali.
No i jednak trzeba przyznać że by tak świadomie o tych problemach porozmawiać, trzeba by poczytać jakieś badania o tych substancjach/rozrywkach które mogą prowadzić do uzależnień, albo społecznych problemów. Jednak tak nawet powierzchownie można strzelić że alkohol jest po prostu dużo popularniejszy od innych poruszonych problemów dlatego te postulaty o zakazie jego reklamy nie są do końca bezpodstawne.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: