- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1499 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Commandement
1
@ferdas_rawa wiadomo, że tylko nieliczni mają dobrą kasę, skoro podstawową potrzebą jest auto... » Czytaj dalej
171 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1499 Culés
0
Jaką mieliście najniebezpieczniejszą sytuację w waszym życiu? Mnie osobiście potrącił samochód za dzieciaka. Skończyło sie na otwartym złamaniem nogi i wstrząsem mózgu.
8
@Arden W Krakowie wysiadło za mną trzech zamaskowanych kibiców Wisły z maczetami o 3 w nocy. Byli dość chętni do wypróbowania ekwipunku.
26
@Arden to raczej było najgłupsze i najniebezpieczniejsze. Miałem przez pewien czas depresję… i chciałem strzelić samobója. Kumpel w ostatniej chwili mnie odciął. Wstydzę się do dzisiaj tego co chciałem zrobić, a minęło już 15 lat od tej sytuacji. Dzisiaj cieszę się i kocham życie.
0
@Khajio mieli jakiś problem do ciebie?
15
@Arden Stworzyłem tutaj konto.
2
@Arden, kuzyn mi wbił w głowę szpadel
@Khajio, co chcieli?
0
@ArcziArtt co spowodowało u ciebie taka decyzję?
8
@Arden samotność…
1
@FCB_dimiC @Arden Mieli ogólnie jakiś problem o tej godzinie. Mi odpuścili i zabrali pozostały alkohol, ale zaczęli dewastować rondo grunwaldzie.
2
@Arden Jak się bawiłem za dzieciaka w elektryka i dotknąłem przerwany kabel podłączony do prądu.
6
@Arden Dachowanie samochodem po pijanemu na polanie gdzie dwóch kumpli jechało na dachu trzymając się relingów xD Nikomu się nic większego nie stało bo tych z dachu wyrzuciło parę metrów obok. Ta głupota mogła skończyć się totalną tragedią, ale na szczęście dzisiaj człowiek może się z tego tylko pośmiać, sytuacja miała miejsce jakieś 9 lat temu
4
@Arden 1. Wiek ok 8 lat - wspinałem się po meblościance aż w końcu przewróciła się na mnie. Nic mi się nie stało ale wpadłem w panikę
2. Wiek ok 11 lat - w szatni od WF podniosłem się na futrynie drzwi, przypadkowo biegnący kolega mnie strącił i uderzyłem tyłem głowy o podłogę. Z godzinę miałem mroczki przed oczami. Na prześwietleniu niby nie było wstrząśnięcia ale skutki tego odczuwałem jeszcze ze 2 lata albo dłużej (w dużych galeriach czy w kościele kręciło mi się w głowie).
3. Wiek ok 12 lat - zacząłem topić się w rzece i jakimś cudem udało mi się złapać za czyjeś koło do pływania
5
@Arden Miałem dwie które uważam za groźne. Raz wnosiłem meble do klienta i on tak chciał pomóc że tylko cudem nie spadłem ze schodów a sofa na mnie. Drugi raz w innej pracy naprawiałem maszynę i jakiś cymbał ją włączył i poraził mnie prąd tak że wylądowałem w szpitalu i przez dwa tygodnie miałem problem z ręką.
3
@Arden Możliwe że jak sztanga spadła mi na klatę przy wyciskaniu
3
@Arden wyskok z 2 pietra w wieku 4latek, gdyby to bylo okno obok czyli pokojowe (ostatecznie wyskoczyłem z okna z kuchni) to spadłbym na schody i prawdopodbnie bym nie żył, ogolnie to przeskoczyłem chodnik i żywoplot a byl dość wielki, jedynie co miałem to zwichnięcie nogi, miesiąc w gipsie chodziłem.
16
@Arden Ja codziennie igram z życiem, jak kładę się do łóżka z @jowita , ale lubię taką codzienną adrenalinę
7
@Arden Awantura i groźby grupy murzynów z maczetami podczas wyprawy w dżungli w środku Konga
0
@pt9 brzmi to jak scenariusz do filmu akcji.
7
@Arden Pierwsza najmnocniejsza
Na basenie chciałem sprawdzić ile mnie kryje woda i sobie wzdłuż murku szedłem coraz głębiej, aż w końcu się puściłem na głębokości 1,70 (sam miałem wzrost 1,30). Szukałem tego murku rękami, żeby się go złapać z powrotem, ale straciłem orientację. Mogę jedynie powiedzieć, że te obrazki, które pojawiają się przed oczami w momencie, gdy obawiamy się, że za chwilę stracimy życie to prawda. Uratowało mnie w tym gwarze wrzeszczących dzieci to, że obie ręce wyciągnąłem tak, że wystawały z wody i chwycił mnie za nią ratownik po czym dostałem ciężko opierdziel.
Druga też mocno ryzykowna
Dojeżdżałem rowerem do pasów i koleżanka, która wsiadała po drugiej stronie do autobusu coś mi kiwała i mówiła do mnie. Rozkojarzyłem się i wjechałem na czerwonym na pasy. Wjechał we mnie samochód z dość mocną prędkością tyle , że trafił mnie w przednie koło i wyrwało mi rower spod jajec, który poleciał sobie kilka metrów dalej.
Trzecia jak jechałem z kolegą samochodem i stracił kontrolę przy dużej prędkości. Porzucało nas trochę po ulicy, ale jakoś wyprowadził je na prostą.
Czwartą jak trochę popiliśmy na takiej osiedlowej miejscówce. To były takie wielkie betonowe płyty ułożone jedna na drugiej. Wysokość około 3 metrów. Spadłem z nich na plecy, a obok w polu był wbity metalowy pręt.
Generalnie mógłbym zagrać w kolejnej części "Oszukać Przeznaczenie".
2
@Arden Zwaliłem z półki w wieku 4 lat legendarny telewizor firmy Elemis, skończyło się tym, że już nie odbierał tak pięknie, jak przedtem.
3
@Arden Skończyło się groźbami i tekstem ze gdybyśmy byli w drugim Kongo (DR) to tam by nam łby ucieli
2
@Arden Zapaść naczyniowo-sercowa.
2
@Arden Przysnęło mi się za kierownicą i ogarnąłem się na przeciwnym pasie, na szczęście nic nie jechało z naprzeciwka
2
@Arden kilka razy się topiłem
wchodzenie na rozne wysokie miejsca po alko znaki i tego typu duperele ( wejść to tam jeszcze luz gorzej z schodzeniem xd )
raz mi sztanga spadła na twarz
no i pare razy udało się jakoś unknąć pobicia od jakiś ludzi ze sprzetem
3
@Arden Miałem wtedy 7 lub 8 lat. Byłem z siostrą nad wodą i grunt jej się osunął pod nogami - zaczęła tonąć (nie umiała wtedy pływać). Prosiłem kilku dorosłych o pomoc, ale tylko się śmiali (pewnie byli pod wpływem alko). Złapałem więc jakiś taki długi wąż z gumy i rzuciłem go do wody i na szczęście się wydostała.
4
@Arden Jak mialem z 12 lat to na wakacjach u babci uwielbialiśmy się bawić w chowanego.Ja uwielbialem chować sie na drzewach ale w tamtym momencie nie zdawałem sobie sprawy ze po deszczu łatwo się poślizgnąć i spaść.No i spadłem milimetry obok betonowego obiektu.Do dzis nie wiem jakim cudem to ominąłem i spadłem na trawe gdy szanse to jakieś nie wiem mialem chyba z 5% XD.Mogłem nie tylko sobie spieprzyc życie ale i bliskim i od tamtej pory zanim cos zrobie dwa razy pomysle.
3
@Arden https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8763972#comment-8763972
takie coś
1
@Arden Przychodzą mi do głowy dwie takie najgorsze:
Jak byłem mały to na działce chodziłem po drzewach, raz mi się noga ześlizgnęła i uderzyłem twarzą w taką małą, szpiczastą gałąź, która mi się wbiła w polik xD na szczęście skończyło się tylko na wyciąganiu resztek drewna spod skóry, ale parę centymetrów wyżej i bym stracił oko.
Druga sytuacja, jakieś 5 lat temu, uprawiałem sobie snorkling w morzu czerwonym w Jordanii, cały czas byłem na jakichś 2m głębokości, aż w końcu wypłynąłem kawałek dalej i zauważyłem pod sobą rów na jakieś kilkanaście metrów tak, że już nie widziałem dna, a że ze mnie taki pływak jak z Xaviego trener to spanikowałem i zacząłem płynąć panicznie do brzegu. W pewnym momencie zabrakło mi tchu ale na szczęście miałem pod sobą duży kamień od którego się odbiłem nogą i dopłynąłem do brzegu, na nieszczęście na tym kamieniu był ogromny jeżowiec w którego się wbiłem tą nogą xD
1
@Arden atak szerszeni na drzewie, parę minut i było by źle oraz odpadnięcie tarczy do betonu gdy szlifowałem nadproże i przelecenie jej 20cm.nad glową.
1
@Arden kolega zasnął za kółkiem i wpadliśmy do rowu (i to tego po lewej stronie, więc z ukosa przeciął lewą stronę, mogliśmy zaliczyć czołówę. Wszędzie naokoło były drzewa,a w tym jednym miejscu, gdzie mu ugrzęzliśmy nie było.
@pt9 słowo daję jesteś moim goatem LR xD
1
@Arden 1. W nocy zasnąłem przed zakrętem na autostradzie jak jechałem z transportem. Obudziła mnie bariera jak w nią uderzyłem.
2. Innym razem zwaliło się drzewo na nasz samochód jak jechałem z rodziną do domu, na szczęście nic poważnego się nie stało tylko dzieci mocno się przeraziły
3. Jeszcze innym razem wyrwało mi maskę i wbiła się w przednią szybę jak byłem na zakręcie przy prędkości około 100km/h a na przeciwko jechał samochód. podczas hamowania patrzyłem raz na jedną stronę żeby zmieścić się w zakręcie i nie wpaść w drzewa, a z drugiej strony żeby nie zjechać na przeciwny pas ruchu.
4. Za młodego jak jechałem na motorowerze to samochód wymusił mi na drodze i miałem czołówkę z astrą XD.
5. Jak byłem mały to były takie grzałeczki którymi można było zagotować wodę. Wsadziłem do kontaktu, a jak grzałka zrobiła się czerwona to schowałem do tapczana pod koce XD. Dom na szczęście ocalał.
To takie co mi przyszło jako pierwsze do głowy