- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1485 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1485 Culés
9
Pany muszę się wyżalić. Jestem na delegacji w Ostravie. W hotelowej restauracji od popołudnia uśmiecha się do mnie śliczna blondzia. Oblusguje mnie, śmieje się do mnie, zagaduje no typowa podbitka. Pożartowaliśmy coś pogadaliśmy. Wyszedlem na kolacje wracam i dalej to samo. Powiedziała że za chwilę kończy pracę, czuję że jakbym zaproponował pójście w miasto na drinka czy cokolwiek to na luzie temacik jakiś by dalej poleciał. Koniec końców odpuscilem, mam dziewczynę która kocham, ale pokusa chociażby poflirtowania z kimś pojawiła się nagle duża. Pożegnałem się wróciłem do pokoju i myślę ciągle o tej sytuacji. Z jednej strony zadowolony ze wiernie wróciłem sam, a z drugiej spory niedosyt że odpuscilem. Czy to normalne? Eh.
110
@Toretto dobrze postąpiłeś. Ludzi kierujących się zasadami jest co raz mniej niestety. Wierność to podstawa.
100
@Toretto Teraz niedosyt, ale później jak ochłoniesz to sobie za to podziękujesz.
36
@Toretto kochasz swoją kobite? To dobrze zrobiłeś. Czasem jest takie gowniane uczucie ze w sumie byś się zabawił ale koniec końców jeśli kochasz swoją to i tak byś potem żałował jak cholera i nie byłoby to tego warte. Pozdro
22
@Toretto Niewinny flirt jeszcze nikogo nie zabił. Zdradziłeś? Nie. Rodzina jest najważniejsza, Toretto :=]
5
@michal26 dzięki chłopy za słowa otuchy. Na ten moment jest mi trochę smutno, bo mam przed oczami słodkie oczka i uśmiech blondzi, łatwej pokusy, ale z drugiej strony jakoś tak nie mogłem po prostu. Pewnie macie rację.
2
@Danny Gaucho problem w tym, że jakoś zaluje ze dalej tego flirtu nie pociągnąłem bo mógłbym sobie chociażby fajnie rozmawiać już nie w hotelowej restauracji ale sam na sam na mieście na jakimś drinku. Ale cóż coś mnie powstrzymało.
13
@Toretto Teraz żałujesz, a jutro czy pojutrze stwierdzisz, że w sumie dobrze zrobiłeś. Też tak miałem. No chyba, że za tydzień czy dwa to Ci nie przejdzie... wtedy chyba będziecie musieli z kobitą porozmawiać ^ ^
3
@Toretto Od tego jest Delegacja " Co było na delegacji zostaje na Delegacji " ;))
8
@Toretto gorzej jak się rozejdziesz z tą swoją, bo się okaże, że ona była niewierna :v na wszelki było brać numer :P
6
@Deeespacito powyżej 50km to nie zdrada :D
31
@Toretto Jeśli masz dziewczynę z którą planujesz żyć (i jak twierdzisz - kochasz), to wybacz, ale nie pojmuje skąd ten żal. Fajna gadka, do tego drinki z dala od domu, kończą się zazwyczaj jednym - zdradą.
Prosty przykład, obróć sytuację, w której to na wyjeździe jest Twoja dziewczyna. Czy chciałbyś aby, brzydko mówiąc, obracał ją jakiś inny koleś?
0
@Toretto Trzeba było korzystac, nie widze problemu. Jak nie chciałes z nia isc do lozka, to zwykły drink nikomu by krzywdy nie zrobi :)
0
@Qlewer różnie się kończy taki drink, wiadomo że myśli miałem i takie. Eh, no cóż nie skrozystslem. Chłopak stulecia po prostu, a śnić się po nocach pewnie będzie. No cóż..
6
@Toretto Trochę dziwne jest to Twoje ,, przeżywanie" w komentarzach, że nie skorzystałeś. Pisałeś wcześniej, że kochasz swoją dziewczynę, więc nie wiem czemu żałujesz swojej decyzji.
8
@karci0 Czytam wszystkie komentarze i chcialam pochwalic panow ale musial sie trafic jeden… Za to by byl ban :P … Zycze by twoja przyszla dziewczyna brala numery od facetow ,,na wszelki” :P …
5
@Toretto Dobrze sie zachowales ale szkoda mi twojej dziewczyny. Nie wiem ile z nia jestes ale cos razem tworzycie juz jakis czas sie domyslam a ty przezywasz dziewczyne z ktora chwile pogadales jak by tamta nic nie znaczyla :( … Az sie odechciewa komus zaufac …
3
@AnnaMarianna chyba jesteś ostatnią osobą której spodziewałbym się w takim wątku :)
12
@AnnaMarianna no są takie mongoly za przeproszeniem. Ja nie rozumiem czegoś takiego. Prosta zasada "nie czym drugiemu, co tobie nie miłe". Zero wyobraźni, odpowiedzialności i godności.
Ludzie kierują się pierwotnymi instynktami zamiast patrzeć długofalowo. Nie mówię już nawet o aspektach takich, jak szacunek, zaufanie, wierność, czy po prostu miłość.
Ja rozumiem, że za przeproszeniem "jest chcica". Sam wielokrotnie tak miałem, bo to normalna reakcja organizmu. Rozumiem też "delikatny flirt", bo to poprawia pewność siebie, umila czas i jest niewinne. Jednak jakąkolwiek fizyczność względem drugiej osoby, samemu będąc w związku, jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Dobrze, że kolega @Toretto ma jeszcze hamulce i ja akurat mu dobrze życzę ;) Zrobił to, co powinien.
6
@Toretto wiesz, co to jest Post Nut Clarity? Spałuj Wiplera i natychmiast dojdziesz do wniosku, że dobrze, że tego nie poszedłeś z tą dziewczyną.
3
@AnnaMarianna już wstałem i zadolowny jestem, że nic się nie wydarzyło :D jednak alko swoje też robi.. To nie chodziło wczoraj o to że jakoś wielce przeżywałem i liczyłem na coś więcej, tylko miałem uczucie straconej szansy na poznanie nowej osoby (co zazwyczaj lubię robić) i uczucie tego że zamykam się na nowe kontakty i potencjalną szansę miło spędzonego wieczoru w zasadzie tylko dlatego że właśnie boję się żeby czasem coś więcej z tego nie wynikło bo mam dziewczynę. Koniec końców pewnie dobrze wyszło, ale raczej oczywistym jest ze każdy z nas lubi być kokietowanym i miło jest jak ktoś flirtuje, poczucie tego że komuś się podoba. Mówisz, że Ci szkoda mojej dziewczyny, ale jesteśmy razem dość długo i wierny jestem ciągle. Myśli różne czasami nachodzą, ale wydaje mi się że każdy czasem fantazjuje, a ostatecznie w moim przypadku do niczego nie dochodzi, a z wczorajszej okazji pewnie niejeden by skorzystał ;)
4
@michal26 faktycznie obudziłem się i zadowolony z siebie jestem, alko to jednak zły doradca i powoduje że takie myśli się pojawiają, dobrze że tak jak mówisz hamulec zaciągnięty miałem i lampka mi się ostrzegawcza ciągle paliła :)
0
@Toretto Dlatego otwarte związki są fantastyczne. Wilk syty i owca cała.
2
@Dejwol Z jednej strony tak, ale niejednokrotnie zdarza się, że i w otwartych związkach, jedna ze stron się zakochuje i tak.
4
@karci0 Po cholerę wchodzić w związek skoro już w związku szukasz deski ratunkowej jakby związek nie wyszedł? :|
0
@negreanu Zapewne tak, ale wiesz - nie ma ustalonych zasad w "otwartym związku", ponieważ ustalane są przez jedną i drugą stronę. Całe życie jestem w otwartym związku, w którym nieraz Ona lub ja zakochiwaliśmy się w innych ludziach i po prostu przez jakiś czas wiązaliśmy się z nimi (innymi), ale zawsze oddani sobie. Oczywiście wiele razy trafiały się osoby, które nie akceptował takiej relacji, ponieważ chciały Ją/mnie na wyłączność, więc pojawiał się problem :P
4
@Dejwol Jak kogos kochasz to boli cie mysl ze jest z kims innym zawsze
0
@AnnaMarianna Na szczęście nie ma podręcznika "kochania" oraz "co powinno boleć", więc jest to indywidualne ;)
2
@Toretto top 3 chad moments
20
@AnnaMarianna liczą się czyny i finał. Gość bardzo dobrze się zachował, nie pociągnął tematu dalej, poszedł do siebie i do spania. Będąc w związku, nikt nie staje się od razu robotem wyzutym z pierwotnych instynktów, one cały czas tam są i w najmniej spodziewanym momencie się ujawniają i kuszą, ważne jest, żeby pozostać człowiekiem i je kontrolować, a nie dać się bezmyślnie ponieść myśląc penisem a nie głową. Pamiętaj, że jednym z instynktów człowieka wbudowanym gdzieś w środku jest walka o przetrwanie gatunku, stąd seks, skoki w bok itd. pociągają i są raczej w szufladce "przyjemności". Ja bym tutaj nie szczędził braw dla @Toretto który wybrał mózg, a nie penisa i skontrolował się do samego końca. A to że przeżywa? Myślę, że z przyczyn pierwotnych wszyscy przeżywają mniej lub bardziej, a @Toretto korzystając z tego, że jest tutaj anonimowy po prostu się uzewnętrznił :) Tak to widzę ;)
1
@Toretto brawo!
pamiętaj że od niewinnego flirtu się zaczyna, a później to już może być lawina :)
2
@Toretto Wstaniesz jutro, spojrzysz w lustro zobaczysz chłopa, który się nie zeszmacił i nie złamał kręgosłupa moralnego dla pierwszej lepszej blondyny. Dobrze zrobiłeś. Zresztą czyń wobec bliskiej osoby zawsze tak jak sam chciałbyś być traktowany.
0
@Toretto Wszyscy tutaj tacy święci, umoralniaja, mówią jak powinno się zachować, a gwarantuje, że z 70% by skorzystało.
4
@HubertMlody Nie mierz wszystkich swoją miarą...
0
@Dejwol co do otwartych związków to wiesz, ja jestem taki pies ogrodnika trochę. Nie byłbym w stanie znieść myśli że moja kobieta z kimś innym tererere :)
0
@panczo dzięki, tak dobrze przeanalizowane myślę. Do tego po alko się trochę wylewnym człowiek robi i inaczej wszystko odczuwa. Koniec końców dobrze się skończyło, żałowałbym gdyby było inaczej. Alko nie jest dobrym doradca i trzeba wtedy zachować wzmożoną czujność :)
0
@HubertMlody też tak pomyślałem, łatwo się mówi tym bardziej pisze tutaj. Łatwo gdy jest się na trzeźwo i taka sytuacja nie ma w danym momencie miejsca. Ale ciekaw jestem jakby się każdy zachował będąc na wyjeździe zagranicznym drinkietym, a przystawiała by się całkiem fajna zgrabna młoda blondynka. Nie jest łatwo odmówić ;)
0
@against_modern_football Wiesz, niewykluczone, że ta "blondyna" mogłaby się okazać jego największą miłością życia.
0
@Toretto proste, że tak. Nie wiesz co byś zrobił dopóki nie jestes w takiej sytuacji. Wiadomo, ze czasami za mocno działa instynkt. Ja wcale się nie zarzekam ze bym nie skorzystał.
3
@HighestInTheRoom w porządku idealny mężu czy tam facecie. Takiego ze świecą szukać!
3
@HubertMlody Dziękuję za miłe słowa młody Hubercie ;)
2
@Toretto oczywiście że tak... nie dawaj sobie wmówić i wykreować żadnego poczucia winy. Zamknięcie się na innych, mam tu głównie na myśli kobiety, to nie jest żadna metoda, Jeśli tak zrobisz, wytrzymasz jakiś czas i w końcu jak popijesz to wyrzucisz z siebie wszystkie tłumione w środku instynkty i zaciągniesz którąś do łóżka (albo zostaniesz zaciągnięty) na wieczorze kawalerskim, imprezie, wyjeździe czy gdziekolwiek indziej. Ważne jest to by nauczyć się kontrolować siebie. Instynktów się nie pozbędziesz, wchodząc w związek twoja natura nie uczyni Cię z automatu monogamistą, nie wycinają Ci jąder i nie pozbędziesz się całego testosteronu który w sobie masz. Tylko zdrowe otwarcie na innych, pozwala nauczyć się nad tym wszystkim panować i kontrolować nawet w ekstremalnych sytuacjach.
0
@Dejwol "Koniec końców odpuscilem, mam dziewczynę która kocham" - napisał, że ma dziewczynę którą kocha więc no tutaj sprawa dla mnie jasna. Przynajmniej ja nie kocham kogoś kto nie jest wielką miłością ;)
2
@Toretto Jak byś poszedł z tą babką gdziekolwiek to byś był zwykły c.... i moim zdaniem powinieneś dostać w mordę sorry za ostre słowa ale taka jest prawda.
Czy był byś zadowolony jakby Twoja dziewczyna poszła z jakimś ledwo poznanym facetem na drinka bo jest daleko od domu w delegacji... Masakra.
Nie trzeba się z kimś zabawiać żeby postępować nie właściwie w stosunku do osoby którą się kocha moim zdaniem. Może flirt i drink to nie zdrada ale tak jak mówię postaw się w sytuacji odwrotnej bo zakładam że Tobie by przeszkadzało jakby Teoja flirtowała nie mówiąc o czymś więcej.
0
@Toretto Stary, wracaj i ruch**!!! Zasady są przereklamowane, a Twoja dziewczyna pewnie jest teraz na gangbangu u „znajomych”.
2
@Toretto bardzo dobrze zrobiles. Roznie moglo to sie skonczyc. Jako faceci pokazujmy klase. Zycie czesto wystawia nas na probe. Na dobre Ci to wyjdzie i zycie Ci dobrem odplaci ;)
0
@(L)iBarca zapewne tak właśnie było
0
@malicinho byłoby miło gdyby karma coś oddala ^^
0
@Toretto weź nie przeżywaj jaj Hamlet jakiś
0
@AnnaMarianna Ty to zawsze wszystko łykasz jak pelikan od internetowych anonów ;)
0
@marcin62 a nie wiem po co wchodzić w związek? :P nie znam się, od wielu lat tego nie robię ¯\_(ツ)_/¯ a ludzie jednak to robią a potem się rozwodzą lub żyją w jakimś toksycznym związku
a mój pościk był z dużym przymrużeniem oka
0
@karci0 Czego tu nie lykac jak piszesz wprost do zajetego chlopaka zeby bral numer od obcej dziewczyny ktora go podrywa? Sorry dla mnie biale jest biale jak jestem w zwiazku to nie daje sie i nie podrywan amen ;). Tylko ci nalezy wspolczuc ze nie spotykasz wyjatkowych kobiet na swojej drodze :) !
1
@AnnaMarianna no wiem wiem biedny ja ¯\_(ツ)_/¯ no ale ja sobie to piszę "dla beki" i podpuszczam chłopaczka :D sam osobiście jakbym był w związku to bym nic nie zrobił (teraz, kiedyś pewnie bym flirtował ale to dlatego, że nie czułem nic wielkiego do swoich partnerek) gwarantuje Ci, że jeśli kiedyś będę miał dziewczynę/żonę to nie będę świrował z innymi babami :)
0
@karci0 Mysle ze jak ktos tak ciagle robi to pozniej chce tego caly czas i to nie takie proste przestac. Tzn jak sie jest uzalezniony od swirowania :(