- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 752 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
19
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 752 Culés
121
Patrzę na gorące dyskusje i widzę, że sowietyzm w młodych ludziach silny. Nie mogę zatrudnić pracownika, który chce pracować w niedzielę. Bo nie. Może to zrobić prowadzący knajpę albo stację, ale ja nie, bo nie. Bo mają sklepy być zamknięte. Colkę sprzeda ci pan w barze i pan na stacji, ale ich nie szkoda. Ale pan w sklepie nie może, bo go szkoda i w ogóle to paskudne. Ale przecież przymusu pracy nie ma, każdy decyduje gdzie chce pracować.
Wolny rynek fajny jak trzeba zagłosować na populistów. Pewnie co drugi tutaj za zakazem powie, że "wolnościowiec". Ale jak trzeba dać ludziom wybór, to nie. xD Ale zatankować, do kina albo na obiad pierwsi.
34
@hoeniker ci co robili w weekendy mieli wolne w inne dni, zakazy z dupy żeby ludzie chodzili do kościółka do którego i tak nikt nie chodzi
6
@Transu96 tak samo jak ci co mają zapier** w gastro i dziesiątkach innych branż. Jeśli są na etacie to nie ma żadnego problemu
52
@hoeniker podejrzewam, że sporo ludzi wolałoby mieć wolne w środku tygodnia gdzie możesz cokolwiek załatwić. Ale uszczęśliwieni zostali świętą niedzielą gdzie załatwić możesz tylko sprawy związane z Bozią.
2
@arasz1819 sporo ludzi wolałoby mieć wolne w tygodniu, ale i sporo faktycznie nie chce tej niedzieli. Tylko że może tyle samo osób jako pielęgniarki czy kucharki też nie chcieć pracującej niedzieli, ale sorry, nie da się.
9
@hoeniker Czy Ty próbujesz właśnie zestawić pielęgniarkę do sprzedawcy w sklepie i istotę ich pracy w niedzielę? :o
7
@hoeniker Douglas na przykład w ogóle nie pracował w Barcelonie, a tryplet zdobył. To są jajca dopiero.
6
@JohnA chyba jednak bardziej barmana, kelnerkę, czy pracownika stacji benzynowej lub kina do sprzedawcy w sklepie :)
3
@JohnA to dobierz sobie sprzedającego na stacji albo zapieprzającego w gastronomii, których też podawałem. :o
Oczywiście przyszedł zwolennik zakazów i się czepia jednego zestawienia, a do samej idei się nie odniesie. xD No odnieś się mordeczko co innego w dziewczynie, która cię obsłuży w restauracji albo kucharce co na komunie robi ci catering.
21
@JohnA Chłop nawet nic o szpitalu nie wspomniał, a ty tu z pielęgniarką wyjeżdżasz.
28
@hoeniker ludzie sobie nie zdają sprawy jak wiele ludzi pracuje w niedzielę, a oni na siłę próbują uszczęśliwić sklepikarzy i handel.
A jakby się tak przyjrzeć na szybko, to w niedzielę pracują
- wszystkie służby mundurowe
- stacje paliw
- kina
- restauracje
- pomoc drogowa
- ochrona
- sporo fabryk
- elektrociepłownię
- wykładowcy naukowi
- pracownicy komunikacji miejskiej
- hotelarstwo
- obsługa różnych atrakcji turystycznych
- muzea
- transport
To są miliony ludzi, ale nie można pójść na zakupy :p
Chore
1
@Ptasior „Tylko że może tyle samo osób jako pielęgniarki czy kucharki też nie chcieć pracującej niedzieli, ale sorry, nie da się” Przeczytaj sobie to zdanie z 10 razy a potem się za dyskusje bierz gostek XD.
@hoeniker to dobieraj przykłady dokładnie, bo bez stacji benzynowej, a tym bardziej pracowników szpitala się obejść nie da w porównaniu do zwykłego marketu. Co do kelnerów sie zgodzę.
Sam zakaz mi jest obojętny, bo w niedziele i tak zakupów nie robię (bo mi szkoda czasu). Śmiać mi sie chciało z absurdalnego zestawienie i co gorsza ludzi jak ptasior którzy czytać nie potrafią XD.
16
@hoeniker W czasach studenckich pracowałem właśnie najczęściej w niedzielę, był to dla mnie najwygodniejszy dzień w tygodniu i sam sobie tak planowałem dyspozycyjność. Stałem na sklepie, czego dziś nie mógłbym robić i musiałbym kombinować z innymi dniami tygodnia.
1
" dobieraj przykłady dokładnie"
@JohnA to był przykład do tego kto mógłby narzekać, że nie chce pracować w niedziele, a na pewno jest i sporo takich. Ale temat opieram na innych przykładach "gostek XD"
"Śmiać mi sie chciało z absurdalnego zestawienie"
Najmniej istotne z wszystkich, równie dobrze możesz pośmiać się z listy pracujących @Irmscher10.
Oczywiście dalej żadnego odniesienia, tylko próba ośmieszenia, że niby absurdalne, bo ten jeden przykład. xD świetna argumentacja.
"Co do kelnerów sie zgodzę."
No i co z tymi kelnerami proponujesz?
1
@hoeniker Ale czy Ty rozumiesz co ja do Ciebie pisze? Czy najpierw klepiesz w klawiaturę, a potem myślisz. Odnośnie kelnerów się zgodzę i proponuje albo przywrócenie wszystkich tego typu zawodów, albo zakaz dla nich wszystkich. Co do listy @Irmscher10 to są tam zawody zarówno niezbędne jak i takie bez których można się w niedziele obejść. Raz jeszcze podkreślam, ze mi to wszystko jedno czy będą otwarte sklepy czy nie, odniosłem się do aspektu pielęgniarek. Jak słusznie podkreśliłeś, być może one tez chciałyby wolne, ale bez nich się NIE DA i zestawianie ich z pracownikami sklepu czy kelnerami to jest totalna ignorancja z Twojej strony i (moim zdaniem) psuje to totalnie cały sens wypowiedzi. Jakbyś nie rozumiał kto może, a kto musi pracować w niedziele i święta.
0
"Odnośnie kelnerów się zgodzę i proponuje albo przywrócenie wszystkich tego typu zawodów, albo zakaz dla nich wszystkich."
@JohnA xD Już widzę zakaz pracowania dla całej gastronomii i cateringu, gdzie dzień niedzielny jest kluczowy i wypracowuje najwięcej zysku i miejsc pracy. Czyli zostaje nam jedno, zgoda na pracę wszystkich, tak?
Wreszcie wyciągnąłem od Ciebie odniesienie się merytoryczne.
Dalsza próba "grillowania" wspomnienia pielęgniarek jest absurdalna i nie mam zamiaru kopać się z koniem. xD
2
@hoeniker No ja tez nie mam zamiaru dyskutować i tłumaczyć w kółko to samo. Jeśli chcesz w dyskusji o handlu w niedziele zestawiać sprzedawcę w markecie do służby zdrowia to Twoja sprawa, tylko współczuć mi pozostaje. Ale może ta dyskusja Ci pomoże na przyszłość zdać sobie sprawę, ze jak piszesz 3 sensowne argumenty, a potem robisz fikołka intelektualnego, to każdy zwróci uwagę na fikołka i podważy sens wypowiedzi.
0
@JohnA ten dalej o służbie zdrowia. xDDDD
"Przeczytaj sobie to zdanie z 10 razy a potem się za dyskusje bierz gostek XD"
Zrób to z wpisem, który komentujesz. A nie odnosisz się do pojedynczego komentarza ws. narzekań i go przeinaczasz na swoją modłę. Proszę xD Odnieś się do wpisu, który komentujesz. xD Służba zdrowia musi działać i wie to każdy kto tu komentuje i plusuje. To usługa publiczna. A moja dyskusja dotyczy wyboru GOSPODARCZEGO.
"Odnośnie kelnerów się zgodzę i proponuje albo przywrócenie wszystkich tego typu zawodów, albo zakaz dla nich wszystkich."
Stwierdzam brak odpowiedzi na moje pytanie - gastro i cateringu nie da się zamknąć bez ogromnej krzywdy dla tych branż - co dalej? Czyli zgadzasz się, że wszyscy powinni pracować, tak?
10
@JohnA oczywiście tych zawodów pracujących w niedzielę jest dużo więcej, bo to jeszcze wszelkiego rodzaju wsparcia techniczne na infoliniach, media, hostessy, itd itd, po prostu nie chciało mi się wszystkiego wymieniać
2
@hoeniker nie ma jak to rozpętać dyskusje o tym samym byleby zrobić gownoburze zamiast wpisać się pod tamtym tematem
0
@Transu96
Tak a we Francji tez sklepy zamknięte a tam z tym kościołem różnie jest
Wiec argument żenujący
2
@hoeniker
Ha tylko w większości krajów sklepy w niedziele są nie czynne kolego
0
@AbelKabel Do tego jeszcze jak u nas sklepy były czynne w każdą niedzielę, to w kościołach wtedy więcej osób było.
1
@hoeniker "przymusu pracy nie ma" XD. Powiedz to Pani Małgosi, która sprząta jakiś budynek i ledwo jej starcza od pierwszego do pierwszego. Większość ludzi musi pracować chyba, że mają oszczędności na resztę życia, dużą rentę lub emeryturę.
1
@negreanu
Ale to nie ma ze sobą nic wspólnego
W innych krajach sklepy są tez zamknięte i jest Ok
Uważam iż taki dzień powinien być czy to niedziela czy inny
Przynajmniej rodziny spędzają czas ze sobą a nie w galeriach
Osoby które nie maja rodzin mogą np uprawiać sport :)
Zakupy można zrobić jak się chce w małych sklepach i to zamknięcie supermarketów sprzyja takim sklepom
Większe zakupy można robić w tygodniu
Poza tym coraz więcej osób kupuje przez internet
Temat tych sklepów akurat jest durny i niech sobie będą zamknięte
0
@Abominacja
No to skoro ledwo jej starcza to logiczne, że chyba chce/powinna pracować więcej.
0
@draxidox tak, najlepiej niech pracuje 7 dni w tygodniu po 12 godzin, bez ubezpieczenia i prawa do urlopu.
0
@Abominacja Pani Małgosia pracuje na etacie i ma do wypracowania 160 godzin w miesiącu. Jeżeli pracuje w niedzielę to nie pracuje w inny dzień. Kto tu mówi o pracy 7 dni w tygodniu na czarno?
2
@Mads pokazuję do czego doprowadziłaby logika "mało zarabia to niech pracuje więcej". W moim pierwszym komentarzu odnoszę się tylko do tego, że stwierdzenie "przymusu pracy nie ma" to bzdura.
2
@Abominacja ale to chyba normalne, że jak ktoś mało zarabia i nie wystarcza mu na podstawowe potrzeby to powinien pracować więcej albo zmienić pracę. Taka logika prowadzi do sukcesu a nie zapracowania się na śmierć.
Co do przymusu pracy to nie pójdziesz do więzienia jeżeli nie podejmiesz pracy więc w sumie przymusu niema. Chyba znasz osoby bezrobotne?
1
@Mads czyli właściciel biznesu ma żyć sobie jak pączek w maśle i pracować 30 godzin tygodniowo, a pracownicy mają wypruwać sobie żyły 12 godzin dziennie? Czy nie lepiej opodatkować bogatych żeby byli mniej bogaci i za te pieniądze pomóc biednym, żeby mogli żyć na przyzwoitym poziomie i nie pracować jak niewolnicy?
Dla jasności nie mówię, że każdy właściciel biznesu jest bogaty i dlatego np. nie jestem zwolennikiem zbyt agresywnego podwyższania płacy minimalnej, bo to krzywdzi małe biznesy bardziej niż duże. Zamiast tego lepiej jest wprowadzić progresywny podatek dochodowy i zasiłki dla biednych.
1
@Abominacja Tak się składa, że właściciele biznesów zwykle pracują lub pracowali po 12 godzin na dobę a ich pracownicy znacznie krócej. Pokaż mi biznes w którym mogę sobie żyć jak paczek w maśle to wchodzę w to od jutra :) Mogę zapytać czym się w życiu zajmujesz? Bo jeżeli to wszystko jest takie super proste to myślę, że każdy powinien mieć swój biznes.
0
@Mads mam na myśli ludzi, którzy mają duży kapitał. Właściciele wielu mieszkań, wielu biznesów itd. Oczywiście, że jak ktoś ma np. jeden sklep to będzie pracował jeszcze ciężej, niż zwykły pracownik ale tacy ludzie zazwyczaj zarabiają przeciętnie i to nie ich chcę najbardziej opodatkować. We Francji Melenchon, kandydat na prezydenta, proponował 100% podatku dochodowego dla dochodów przekraczających 360tys euro rocznie. Wątpię, że Ci właściciele biznesów pracujący 12 godzin we Francji zostaliby tym dotknięci. To jest wymierzone w najobrzydliwszych kapitalistów bogacących się na pracy innych.
4
@Abominacja a skąd oni mają ten kapitał? Za darmo dostali? Kiedyś oni albo ich krewni ciężko pracowali żeby ten kapitał zdobyć więc przestań wyciągać swoje czerwone łapy po nie Twoje pieniądze tylko rusz dupę i sam na nie zapracuj.
1
@hoeniker Jako sprzedawca mogę powiedzieć że nie przeszkadza mi praca w niedziele jeśli jest komu pracować bo niestety handel zaczyna zjadać własny ogon. Na zmianie mamy po 3 osoby ( jedną na kasie drugą na stoisku mięsnym a trzecia biega między nimi i jeszcze ogarnia dostawę) gdzie normalnie powinno być przynajmniej 5 a chętnych do pracy nie widać dlatego uważam że najpierw powinno się zapewnić odpowiednią ilość etatów a dopiero później myśleć o otwarciu sklepu w niedzielę bo naprawdę idzie to wszystko w złym kierunku i jeśli warunki pracy się nie poprawią to za chwilę nie będzie komu usiąść za kasą nawet w tygodniu. A co do mojego pokolenia do już nie raz słyszałam że jesteśmy roszczeniowi bo nie chcemy robić darmowych nadgodziny "bo nie ma kto zamknąć sklepu a kiedyś sobię szybciej wyjdziesz" i nie podoba nam się że grafik zmienia się z dnia na dzień a chciałbym np umówić się do dentysty i trzeci raz nie będę przekładać wizyty "bo jestem młoda więc jakie ja mogę mieć plany albo obowiązki" i naprawdę jest mi przykro kiedy słucham takich tekstów bo naprawdę lubię tą pracę i to że mogę w czymś pomóc klientowi ale swoje życie prywatne a przede wszystkim swoje plecy i kręgosłup lubię bardziej więc przykro mi że tak nas odbieracie tylko dlatego że nie dajemy się wykorzystywać.
1
@Abominacja "Czy nie lepiej opodatkować bogatych żeby byli mniej bogaci " a to im te bogactwa ktoś za darmo dawał? Najlepiej pchać łapy do nie swoich pieniędzy - ma dużo to mu zabrać. I takim sposobem dojdziemy do tego że nie będzie się opłacało rozkręcać własnych firm, biznesów, dawać miejsc pracy, rozwijać firmy, bo się będzie za dużo zarabiało i przyjdą tacy jak ty i stwierdzą - za dobrze ci idzie, oddawaj pieniądze. Złodziejskie pomysły rządu przechodzą na ludzi takich jak ty, którzy pchają łapy nie do swojej kasy. Nie ważne że ktoś przez 10-15 lat tyra ciężko po 15h rozkręcając interes, zarabiając na wkład do biznesu itd.
1
@hoeniker Czyli w Niemczech też panuje sowietyzm? Tam sklepy z zasady są zamknięte w niedzielę. Niestety bardzo nieuczciwie dobierasz argumenty i określenia. Skoro możliwość pracy w niedzielę to przejaw wolności, to czego przejawem jest nakaz przyjścia do pracy w niedzielę, mimo, że chciałbyś spędzić czas z rodziną.
Ty widzisz jedną stronę medalu (tu zarzucam Ci ograniczenie) więc dochodzimy w efkcie do absurdu, że Niemcy to mentalni sowieci. Paranoja
0
@Mads nawet jeśli ich przodkowie na to zapracowali to skąd przekonanie, że ludzie mają naturalne prawo do majątku swoich przodków? Co ze szczęściem? Co z całą infrastrukturą, która umożliwiła im odniesienie sukcesu? Kto wybudowali drogi po, których dostarczają swoje produkt? Jeśli urodzili się w biednej rodzinie to dzięki komu mogli się uczyć? Jeśli prowadzą biznes w internecie to za czyje pieniądze były kładzione kable na dnach oceanów? Nie ma czegoś takiego jak "zapracowanie na swój sukces", każdy mniej, lub bardziej zawdzięcza to co osiągnął naszej cywilizacji i naszemu państwu. Niektórzy mieli mniej szczęścia a niektórzy więcej, dlaczego ci którzy mieli go więcej mają dostać większy kawałek tortu? Mówiąc szczęście nie mam tylko na myśli losowych zdarzeń, które przyczyniły się do sukcesu ich biznesu ale do całego ich życia. Począwszy od miejsca urodzenia, poprzez nauczycieli i ludzi, których spotkali na swojej drodze. Rozumiem, że musi być jakaś motywacja do podejmowania edukacji, ryzyka itd. ale to, że komuś w życiu nie wyszło nie znaczy, że nie zasługuje by żyć godnie i szczęśliwie, a należy pamiętać, że takich ludzi zawsze będzie więcej. Zawsze większością będzie klasa średnia wykonująca najpowszechniejsze zawody. Dlaczego mamy zatem projektować społeczeństwo dla kilku procent bogaczy? Obecny system daje ci w momencie narodzin bilet na loterię i kromkę chleba z masłem. Ci, którzy wygrają na loterii będą sobie żyli w wiecznym dostatku podczas gdy przegrani będą na nich tyrać. Oczywiste jest to, że wszystkie społeczeństwa, szybciej lub wolniej, dążą do obalenia tego systemu.
0
@hoeniker Jako kucharz ogromnie bym się wku*wił jakby mi inteligenci z rządu zakazali pracować w niedziele. Całe szczęście to nigdy nie przejdzie :P
3
@Abominacja a skąd pomysł, że do owoców mojej pracy mają mieć dostęp inne osoby niż moje dzieci?
Tak się składa, że gdyby ład który proponujesz panował na świecie to nasza cywilizacja nie stworzyła by tych wszystkich wynalazków o których wspominasz - pozwolę sobie więc nie tracić czasu na punktowanie.
0
@AbelKabel Ja to napisałem, bo według których to główny argument był z zamknięciem tych sklepów związany z kościołem. Wiem, że w niektórych krajach też są zamknięte sklepy w niedzielę, dla mnie to obojętne w zasadzie czy są w ten dzień otwarte czy nie.
6
@Abominacja
Wręcz obrzydliwe jest to co piszesz, zabieranie komuś pieniędzy bo jest bogaty jest poniżej jakiejkolwiek krytyki.
2
@Abominacja i zadam jeszcze raz pytanie. Czym Ty się w życiu zajmujesz? Póki co wyglądasz na gościa, który myśli, że jest wykształcony gdyż ukończył jakiś mega prestiżowy kierunek typu socjologia na Uniwersytecie i zarabia poniżej średniej krajowej. Nikt, kto prowadziłby jakąś sensowną działalność, był cenionym specjalistą albo zarabiał godne pieniądze gdziekolwiek nie pisałby takich farmazonów.
4
@Mads Dokładnie, moja mama pracując na kontrakcie w szpitalu, mając jednoosobową firmę, pracując po 220h, mając dyżury po 24h, w wieku 45 lat robiła dodatkowy kierunek studiów, dodatkową specjalizację, żeby mieć lepsze stanowisko, żeby zarabiać jeszcze lepiej (co oczywiście dało też większy podatek itd.). Jak słyszę takie pitolenie że w takim razie trzeba jej zabrać pieniądze, na które tak ciężko pracowała i pracuje to mnie strzela.
0
@negreanu
Bo niektórzy to tak wiązali z kościołem ale to mniejszość
Są inne argumenty za które wymieniłem
Kościół zawsze się wtrąca nie potrzebnie
1
@Abominacja
Wystarczy się uczyć i darzyć do celu
Gro osób tego nie robi i narzeka
A potem ze trafiło do złego worka tak jak ty to ująłeś
Jednak tak nie jest
Każdy jest panem swojego losu i jeśli nie wydarzy się nic złego (choroba) to każdy może dojść do czegoś
Najważniejsze jest zdrowie bo to może tylko przeszkodzić
0
@Mads nasza cywilizacja nie miała problemów z tworzeniem wynalazków przed powstaniem kapitalizmu, więc myślę, że nie będzie miała z tym problemów po jego obaleniu.
"Ceniony specjalista" to według ciebie osoba, na której pracę jest duże zapotrzebowanie oraz jest niewiele osób zdolnych do jej wykonywania, socjolog jest dla ciebie nikim. W twoim świecie cenionymi specjalistami są gwiazdy porno oraz influencerzy. W moim nauczyciele i pielęgniarki.
Nie mam zamiaru odpowiadać na Twoje pytanie, bo nie uważam, że ma to znaczenie w tej dyskusji. Jedynie szukasz pretekstu do ataku na moją osobę zamiast na moje argumenty.
@AbelKabel generalnie wszystko sprowadza się do tego, że ja nie wierzę w istnienie wolnej woli. Moim zdaniem ciężka praca nie jest wyborem i tylko osoby wychowane w odpowiednim środowisku itd. są do niej zdolne i chętne, a przypominam, że nikt nie wybiera sobie rodziców. Tak samo w szkole moim zdaniem bardzo drobne czynniki są w stanie zadecydować czy dziecko będzie dostawało same 5 czy same 2.
W dodatku musisz przyznać, że nawet gdyby każdy chciał i mógł to nie możemy mieć społeczeństwa pełnego lekarzy, prawników i inżynierów. Ktoś musisz zamiatać ulicę i układać butelki na półkach, takich ludzi jest większość. Moim zdaniem jako społeczeństwo powinniśmy uświadomić sobie, że te wszystkie mało ważne zawody są tak naprawdę bardzo ważne i pomóc tym ludziom.
5
@Abominacja dobrze rozumiem, że promujesz komunizm na stronie?
0
@Mads Promuje głupotę, nie pierwszy i nie ostatni raz. Czekam aż powie żeby każdemu zabierać wypłatę i dzielić po równo na liczbę ludzi w Polsce...
0
@Mads nie jestem pewien czy komunizm lub socjalizm zadziałałyby w praktyce, mam wrażenie, że powstawałyby te same problemy co w kapitalizmie. Wydaje mi się, że socjaldemokracja rozwiązuje kluczowe problemu kapitalizmu oraz mamy pewność, że działa, dlatego jeśli już coś promuję to właśnie ją.
3
@Abominacja póki co kapitalizm stworzył taki problem, że ludziom jest zbyt dobrze i z nudów wymyślają sobie problemy. Najlepszym tego przykładem są ludzie z twojego pokroju.
0
@Abominacja
To jest wybór ze ktoś zamiata
Masz rodzica nieroba możesz iść jego drogowa lub nie to jest twój wybór
Człowieka cechuje łatwość adaptacji tylko tego trzeba chcieć
A to ze ktoś nie ma wyższego wykształcenia wcale nie oznacza iż sam sobie nie poradzi !
Można być bardzo dobrym pracownikiem fizycznym i zarabiać godnie
Pomagać można ludziom którym pomoc się potrzebna przez np chorobe, kalectwo lub zdarzenia inne losowe
Leniów nie wolno karmić !
0
@Mads dzięki za dyskusję, udało Ci się odpowiedzieć na okrągłe zero moich argumentów.
@AbelKabel to, że jakiś konkretny Kowalski zamiata ulicę możesz sobie nazwać wyborem ale to, że zawsze będziemy potrzebować x tysięcy zamiataczy już nie. Jak wyżej napisałem, niemożliwe jest żeby KAŻDY był lekarzem, prawnikiem itd. Dla reszty zostanie wybór między śmiercią głodową a pracą za grosze, tacy ludzie nie mają żadnej pozycji w negocjowaniu umowy o pracę po pracodawcy wiedzą, że takie osoby są pod ścianą.
I powtórzę jeszcze raz, nie uważam, że ludzie mają wolną wolę. Nie uważam, że masz wybór między pójściem w ślady rodzica nieudacznika a inną drogą. Oczywiście w twojej głowie zachodzi iluzja wyboru ale ten wybór został zdeterminowany jeszcze przed podjęciem przez ciebie świadomej decyzji. Nie ma powodów by sądzić inaczej skoro masz mózg jest tylko organem działającym na podstawie znanych nam praw fizyki, która jest deterministyczna. Podobnie jak przy uderzeniu w kulę bilardową można obliczyć położenie wszystkich kul, gdy już przestaną się ruszać (zakładając, że dysponujemy przyrządami mierniczymi o nieskończonej dokładności), tak przy narodzinach dziecka można obliczyć ile będzie ono zarabiało, gdzie będzie pracowało itd. Oczywiście potrzebowalibyśmy nieskończonej mocy obliczeniowej i najróżniejszych nieskończenie dokładnych przyrządów mierniczych oraz możliwości zmierzenia stanów mózgów wszystkich innych ludzi w danym momencie, ale mając te informacje i narzędzia dałoby się przewidzieć jak wyglądałby świat za x lat podobnie jak da się przewidzieć stan danego eksperymentu w fizyce. Jeśli temu zaprzeczasz to musisz przyznać, że ludzki umysł jest jakimś magicznym/ponadnaturalnym bytem skoro jest wyjęty spod praw fizyki.
Wracając do iluzji wyboru to nawet badania neurologiczne pokazują, że decyzja zostaje podjęta w mózgu zanim twój umysł zda sobie z tego sprawę. Przykładowa dostajesz dwie liczby np. 13 i 5, a następnie masz wybrać jedną z nich, myślisz chwilę i wybierasz 5. Okazuje się, że badając twój mózg można przewidzieć, że wybierzesz 5 na ułamek sekundy zanim sam zdasz sobie z tego sprawę. Oczywiście nie zaprzecza to całkowicie istnienia wolnej woli ale pokazuje, że "wybór", którego doświadczamy w naszym umyśle jest tylko iluzją.
0
@Abominacja
Zamiataczy w wysokorozwiniętych krajach zastępują roboty i nowoczesne technologie kolego
2
@hoeniker To jak Mentzen u Stano. Jestem za wolnością, chyba że obraża moje uczucia religijne :P
2
@Abominacja z socjalistami nie ma sensu dyskutować bo rozmawiacie o ekonomii a nie macie o niej pojęcia.
1
@hoeniker ogólnie to jest bzdura ta niedziela bez handlu. Przecież każdy jak się zatrudnia to godzi się na to to raz, a dwa taka osoba nie pracuje 7 dni w tygodniu, więc ma wolny któryś dzień w tygodniu. To jakby stróż burzył, że musi w nocy pracować.
0
@hoeniker No ciężko się nie zgodzić, zakaz handlu w niedzielę jest idiotyczny pod prawie każdym względem, a jedyny plus z tego ma marginalna część społeczeństwa. Dobry plan XD
0
@Abominacja Totalnie nie zgadzam się z lepszym opodatkowaniem bogatych. Nie podoba mi się wizja, żeby dopierniczyć tym, którzy ciężko doszarpali się do swojego sukcesu i pieniędzy, po to, aby jak najwięcej dawali biedniejszym. Nie rozumiem tej narracji, żeby zrobić wszystko, aby bogaci byli mniej bogaci. W ogóle 100% podatku xD Świetny plan, który nikomu nie pozwala dojść do bogactwa. Dla Państwa i rządu idealne, ale dla ludzi to chyba największa zachęta, żeby w takim kraju unikać podatków lub po prostu się wynieść.
Jeśli właściciel biznesu przez lata wypruwania swoich żył w mądry sposób doszedł do momentu, kiedy śpi na kasie, a inni robią na niego - szacun, uczmy się od takiej osoby. A nie przywalajmy jej coraz większy podatek, żeby starczyło na zasiłki.
0
@Abominacja
Iluzja wyboru to tylko teoria., którą ciężko jest udowodnić. Trzeba by stworzyć 2 identyczne klony( już powstaną pierwsze zmienne) identycznie wychować nieskoczona liczą zmiennych i kazać im napisać książkę na temat iluzji zmiennych i jeśli były by identycznie to wtedy miał byś dowód na trafność tej teorii. Jeśli ta teoria jest prawdziwa to nie mamy wpływu na nasze życie i zawsze ktoś będzie zamiatał ulice za grosze bo taki ich los.
0
@Reginsmal wolna wola to też tylko hipoteza. Z tych dwóch opcji bardziej prawdopodobny wydaje mi się brak wolnej woli.
0
@Abominacja Ja pieprzę. Twoje poglądy są chore. 100% podatkód dochodowego ? Co to za komedie, czy ty nie czaisz, że to prowadziłoby do braku chęci do rozwoju bo i tak państwo zabierze by oddać nierobom ? Cała kadra od innowacji wyjechałaby z takiego państwa i nie tylko oni bo co to za sens wprowadzać nowsze technologie jak zysk z tego i tak zabiorą. Opodatkować "bogatszych" mocniej i pomagać "biednym" ? Dlaczego osoby, które zapierdzielały by być bogatsze mają się w nieskończoność dorzucać osobom, którym się nie chce albo tylko narzekają. Prawda jest taka, że nie ma przymusu do pracy, a tym bardziej do pracy u pana Kowalskiego czy Nowaka i wymiarach 12h dziennie 7 dni w tygodniu. Każdy w każdej chwili może odejść. Możliwości są prawie nieograniczone. Tylko problem polega na tym, że żeby coś osiągnąć to trzeba się wysilić. Tego wysiłku u znacznej większości brakuje. Każdy chciałby tylko za darmo, od państwa, bo on/ona samym życiem i oddychaniem "zasłużył" na to by móc codziennie jeść dobrze, wylecieć na wakacje, a najważniejsze, że mieć własne mieszkanie. 3000 miesięcznie, ale mieszkanie musi być własne, chociażby na kredyt. Socjal jest potrzebny, ale ludziom co faktycznie nie dają rady pracować. Inwalidzi, osoby opiekujące się poważnie chorymi, samotne matki, które nie znalazły miejsca dla dzieciaków w żłobkach itd ale nie osobom co z durnoty wzięły kredyt i teraz płaczą, albo tym co mają parę rąk i w teorii mózg. Urzędy pracy prowadzą szkolenia na różne zawody za DARMO, są dofinansowania do kursów, są staże do 30 roku płatne w "nowszych" zawodach. Problem tylko, że trzeba KU..... CHCIEĆ i zakasać rękawy.
0
@Abominacja "generalnie wszystko sprowadza się do tego, że ja nie wierzę w istnienie wolnej woli. Moim zdaniem ciężka praca nie jest wyborem i tylko osoby wychowane w odpowiednim środowisku itd. są do niej zdolne i chętne, a przypominam, że nikt nie wybiera sobie rodziców." , sorry to już w ogóle komedia. Dalszy znajomy wychowany tylko z ojcem, który lubił wypić w domu bez bieżącej wody !!, dorabiał pamiętam jako sprzedawca wieczorami robiąc w stronę fizjo. Teraz typ ma 4 własne gabinety i zatrudnia ileś tam osób. Ale nie to nie jest osiągnięcie sukcesu ciężką pracą, bo wychował się w odpowiednim środowisku. Problem z tobą i innymi, którzy myślą jak ty jest taki, że "się nie da", a cv nie wysłali pewnie od wielu lat. Na kursy się nie zapisali nigdy. Użalać się tylko trzeba nad sobą i twierdzić, że każdy powinien mieć równo. Pomóc tobie lepiej zarabiać ? Proszę -> przedstawiciel handlowy. Na starcie studiów nie trzeba, kursów nie trzeba. I nie, nie każdy, nie od razu i nie każdej branży. Problem jest taki, że trzeba zapierdzielać by osiągnąć stawki dobre, a to już jest zbyt duży problem bo przecież za same oddychanie należy się zajebista stawka.