La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 626 Culés

15

Bedzie co ogladac.

Dokument wyreżyserowany przez Toby'ego Amiesa (The Man Whose Mind Exploded) dzieli tytuł z debiutanckim, wydanym w 1969 r. i chyba najbardziej znanym albumem King Crimson. In the Court of the Crimson King to płyta-legenda, która nie tylko stworzyła podwaliny dla całego gatunku, ale i wprowadziła do rocka jazz i muzykę poważną. Do tej pory potrafi zresztą inspirować muzyków – kilka lat temu otwierającą płytę piosenkę 21st Century Schizoid Man zsamplował w swoim Power Kanye West.

O co chodzi w fenomenie King Crimson? Głównie o muzykę. Ale nie bez znaczenia jest też osoba Roberta Frippa – lidera, założyciela i przy okazji jedynego stałego członka angielskiego zespołu. Wirtuoz gitary, który przez ostatnie kilkanaście covidowych miesięcy podbija internet wraz ze swoją żoną, wokalistką Toyah Willcox, to bez wątpienia geniusz. W swojej ponad 50-letniej karierze nie tylko tworzył arcydzieła pod szyldem King Crimson, ale współpracował też z Davidem Bowiem, Peterem Gabrielem, Talking Heads i Brianem Eno. To także człowiek niełatwy we współpracy – lista muzyków, którzy z różnych powodów przestali pracować z zespołem, jest długa.

– Kiedy patrzysz na ten zespół z zewnątrz, wydaje się idealny. Sprawia wrażenie, że jeśli się tylko chce, można osiągnąć z nim wszystko – mówi gorzko na początku zwiastuna dokumentu Bill Bruford, były perkusista King Crimson.

W filmie, który dokumentuje m.in. trasę prog rockowej formacji w latach 2018 i 2019 (po jej wskrzeszeniu w 2013 r.), można nie tylko posłuchać wypowiedzi byłych i obecnych członków zespołu, ale także ich kłótni i przeprosin. – Kocham cię Robert i przepraszam, że złamałem ci serce – mówi do lidera King Crimson ze łzami w oczach Ian Mcdonald, były klawiszowiec i saksofonista. Sporo jest tu jednak elementów komediowych, które sprawiają, że In the Court of the Crimson King (pierwotnie film miał nazywać się Cosmic F*Kc) zapowiada się na jeden z najlepszych dokumentów muzycznych ostatnich lat.



@JimMorrisonFCB @Coutinho007 @kamyk_23 @BarceloDomo @patataj @kuz @kazbychu @Chinaski @Lionel_Messi10

https://papaya.rocks/pl/news/mroczna-dokumentalna-komedia-obejrzyj-zwiastun-filmu-o-zespo

1

1

@Colon Na początku sam twierdziłem, że fajnie no, na starość mają zajawkę i dobry humor, ale potem zaczęło to się przejadać i robić się nawet niesmaczne. Mówię oczywiście o filmach z Toyah.

0

@Colon właściwie to uważasz, że wszystkie albumy są tak dobre jak pierwszy? Jak dla mnie In the Court of the Crimson King top topów, ale potem kolejne już gorsze, przesłuchałem 2 i 3 i dalej już mi się nie chciało, odbiłem się. Do In the Court of the Crimson King jak najbardziej lubię wracać :)

1

@BarceloDomo Moim zdaniem wszsytkie miedzy bardzo dobry a celujacy. Jeden z nielicznych zespolow, ktory sie nie zestarzal, nie zaprzestal poszukiwac - dlatego (mimo protestu fanow odeszli z utartych sciezek). Fajnie ich dyskorgrafie dzieli sie na kilka znacznie sie od siebie rozniacych etapow.
Jego poszczegolni muzycy angazowali sie w wiele innych fenomenalnych projektow muzynych - Fripp w elektornike, ambient, wspolpraca z Davidem Sylvianem, Leagu of Gentelmen, Brufor - jazz, Belew - Zappa, the Talkin Heads. Trey Gunn - swiente albumy solowe itd, itp.

Dla mnie ten zespol to jeden z najwazniejszych kamyczkow , ktore budowaly historie muzyki.

0

@Colon mi szkoda jest, że Giles, Giles and Fripp wydało tylko jedną płytę. W tamtych czasach skrytykowana, a dla mnie osobiście fenomenalna.

konto usunięte

0

@Colon Dzięki za oznaczenie.

2

@BarceloDomo zgadza sie. Rozumiem fanow, ktorzy chcieliby ciaglej kontynuacji albumu Na Dwoche Karmazynowego Krola, bo to niesamowity album, znam naprawde wiele osob, ktorzy tylko ten album KC sluchaj i tylko ten lubia. Z jednej strony ich rozumiem, z drugiej mam kompletnie inne zdanie.
Islands, Red, Larks Tongues in Aspic , Discipline, Thrak- kazda z tych plyt to jest majsterszytk.

0

@Colon Ogólnie KK ma trudną muzykę. Weźmy np takie Epitath czy w Pałacu Karmazynowego Króla, znacznie cięższy materiał niż materiały Pink Floyd czy The Doors, to samo Jethro Tull aczkolwiek są jeszcze trudniejsze, mnie wchodzą świetnie dzięki właśnie Dream Theater.

1

@Coutinho007 Faktycznie przy niektorych utowrach trzeba sie na dluzej zatrzymac, by ukryte elementy i smaczki zaczely dzialac. Z drugiej strony jest masa utworow jak Walking On Air, Ladies of the Road, Dinosaur, Prozac Blues, Neal and Jack and Me, Great Deceiver etc.. gdzie melodie sa bardzo widoczne..., chociaz czasem zaczynaja sie "chowac".

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: