1

@Cochise Moim zdaniem mylisz się. To co zagrał z nami Bayern to jest tak zwana "tiki taka" (chociaż Pep nienawidzi tego określenia bo oznacza ono właśnie klepanie dla klepania). Mega pressing, mega wysoko ustawiona defensywa, zaangażowanie bardzo dużej liczby graczy w ofensywe, operowanie praktycznie wyłącznie na połowie przeciwnika. To wszystko robił Bayern i dlatego nas absolutnie zdemolował. Gdyby tamten Bayern grał np. z PSG nastawionym na kontry i Mbappe szukającym urwania się zza wysoko ustawionej obrony to mieliby trudniej - tak samo jak trudno miała Barcelona Guardioli z Realem Mourinho. Mimo to częściej wygrywała niż przegrywała. Popatrz sobie na porażki za Guardioli (np. Chelsea albo Inter) czy nawet za Tito - my nie byliśmy demolowani, przegrywaliśmy przez brak skuteczności oraz wybitne zorganizowanie przeciwnika w defensywie i taktyke na autobus. Przecież to w tych czasach powstało to określenie.

0

@DaPidejpi Niet

3

@Cochise Troche dziwne jest dla mnie to co piszesz. Mówisz że dawny styl z najlepszych czasów jest archaiczny a wymieniasz - więcej pressingu (cała drużyna Pepa pressowała), gre skrzydłami (Pedro, Alexis, Alves, młody Messi, Villa), siłe w pomocy (Iniesta, Xavi, Busquets w prime), indywidualne akcje (Alves, Messi, Iniesta, Xavi, nawet Pedro czy Villa - oni byli wstanie zrobić indywidualną akcje lub oddać piękny strzał). Dziwnym przypadkiem tego wszystkiego obecnie nie ma. Nie mamy skrzydłowych w ogóle, boczni obrońcy są słabi, atak poza Memphisem nie istnieje aw pomocy gra staruszek i młodzian.

2

@amanter Twarz Messiego bardzo dobrze pasuje do Mourinho. Akcent w sumie też xD

0

Ciekawe że post Dona o mafii tak szybko spadł.

4

Napalm klei się do dzieci. Chyba najbardziej szokujący utwór jaki słyszałem, idealnie ukazujący dramat Wojny w Wietnamie.
Oryginalne nagranie od samych autorów - amerykańskich żołnierzy którzy byli w tamtym momencie chyba na skraju zdrowia psychicznego - zwłaszcza ten śmiech na końcu brzmi nieludzko.


0

@BartqRKOZa dziecka znałem dwóch bramkarzy - Dudka i właśnie Dide :p

0

@Ronmes Kurła, rzeczywistość jest brutalna. Dobrze że nigdzie od dawna ich nie widziałem to nie popsuje sobie wspomnień z dzieciństwa ;p

0

@Rewolucja123 Albo mur xD

4

@Encore Umiejętności ma ale jest tak irytujący że ja go nie chce nigdy tutaj zobaczyć. Gość wchodzi w pole karne i kiwa się sam ze sobą ewidentnie szukając jakiegoś kontaktu żeby się położyć i wymusić karnego. Nie próbuje dograć czy oddać strzału tylko bez końca operują tą piłką aż mu jej nie wybiją albo nie padnie na murawe. Wnerwiający typ.

0

@Ghostface Widze że twoimi ulubionymi słowami to płatek i śnieżynka bo non stop to powtarzasz.
Rozmawiam na argumenty, odpowiedziałem Ci dlaczego moim zdaniem Goldfinger jest jednym z lepszych jeśli nie najlepszym ze tych starych Bondów ale się do tego nie odniosłeś w ogóle.
Twój argument o tym że fabuła Goldfingera jest nudna i dlatego jest słaby to inwalida bo każdy stary Bond ma prawie identyczną fabułe pod tym względem - Bond daje się złapać, złoczyńca przedstawia mu cały swój plan, następnie Bond ma umrzeć w najdziwniejszy możliwy sposób ale ucieka i pokonuje złoczyńce. Praktycznie wszystkie Bondy mają taką strukture fabuły więc nie można na tej podstawie oceniać który jest lepszy a który gorszy.
Tak, w starych Bondach jest mniej lub bardziej subtelny rasizm i nie trudno to zauważyć. Przykład w pierwszym Bondzie - Sean Connery mówi do losowego rybaka który mu pomaga żeby mu poszedł po buty "fetch my shoes" po czym sam rusza dalej w góre rzeki.
W innym Bondzie Roger Moore mówi do hindusa wręczając mu pieniądze że za tyle to będzie miał curry na kilka tygodni "that will keep you in curry for a few weeks". Innym razem bardzo wysoki, biały Sean Connery przechodzi śmieszny rytuał "japonizacji" aby jakimś cudem wtapiać się w tłumy rodowitych japończyków na swojej misji. Doczepiają mu peruke i skośne oczy i ostatecznie wygląda jak najgorsza karykatura japończyka.
W Bondzie Lazenbiego w scenie posiłku gdzie każda z kobiet dostaje swój indywidualny posiłek, na przykład kurczaka, jedna jest czarnoskóra i oczywiście co dostaje? Banany na talerzu.

0

@Kettger Piłkarze niestety już dawno zapomnieli jak powinni grać. Troche mi to przypomina sytuacje z duchem który zostaje po śmierci z jakiegoś powodu i bezwiednie wykonuje codzienne czynności które wykonywał za życia tylko że w rękach nie ma nic bo nie może nic podnieść. Albo starszego człowieka z Alzheimerem który nie zdaje sobie sprawy że próbuje ugotować herbate w żelazku a do rondla na kuchence wsadził lody.
Klepiemy i klepiemy na stojąco od 5 lat i nie wiemy w zasadzie po co. Piłkarze robią jakieś nieskoordynowane ruchy, czasem nam coś wyjdzie ale nie ma w tym głębszej myśli.

1

@Kettger Ale my za najlepszych czasów nie graliśmy na stojąco. My graliśmy tak jak Bayern zagrał z nami w ostatnim meczu. Rotowanie pozycji, trójkąty i wysoki pressing.

1

@PatrychoO Chyba tak. Albo jakiś gen polski bo w końcu na Katalończyków mówią "Polacy" a w Polsce też wieczny cyrk.

1

Nie rozumiem co jest takiego w naszym klubie że nie zależnie od tego kto jest prezydentem, trenerem to dom wariatów trwa nieprzerwanie. Jakaś klątwa cyganki czy coś chyba.

0

@Rewolucja123 Frenkie chyba nigdy nie będzie wirtuozem. On przy takim Inieście i Xavim byłby zajeb* box to boxem, chłop potrafi w uj biegać.

1

@Kgorecki2500 Ty i Pan Border wywołaliście u mnie potrzebe serii na La Rambli o zwierzakach tutejszych użytkowników. Dawać mi zdjęcia tych słodkich stworzeń xD

1

@Rewolucja123 Długo nie będziemy oglądać takiej gry :(((((((((

1

@tomek8756 Hmm to musisz mieć bardzo starą albo zacofaną mame :p

2

@AmigoBlancos Dziennikarz Top, Komentator Top, odporność na hejt na poziomie Zielińskiego w Reprezentacji czyli czasem mu coś wyjdzie ale zwykle poniżej oczekiwań, dystans do samego siebie bym powiedział że całkiem w porządku, inaczej te memy z np. czwartą gęstością by go zjadły. Lewandowskim dystansu może nie jest bo to bardziej poziom Michała Pola ale takim Kamilem Glikiem już raczej tak.

6

@Janiama Z jednej strony masz racje ale z drugiej Koeman sam nie pomaga. Słabe decyzje taktycznie, dziwne problemy w komunikacji i relacjach z piłkarzami oraz totalny, absolutny brak samokrytyki.

2

@Kgorecki2500 Jak Korwin kogoś "tłumaczy" to wiedz że coś się dzieje xD

1

@DojaarPrzydatna ilustracja która ma zastosowanie również za granicą.
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10666883#comment-10667313

0

@Rewolucja123 Po co prowokujesz xD Każdy wie czemu Messi tak gra.

4

@Chakalaka Powiem krótko - ktoś dzisiaj nazwał mnie śnieżynką ale jeśli jest ktoś kogo komentarze czytam na forum i bez wątpienia mógłbym nazwać przedstawicielem płatków śniegu to jesteś nim Ty. Argumenty które podałeś są słabe i ledwo trzymają się kupy - Kapela sam chciał przyjść do programu, Stanowski potraktował go jako człowieka w pełni władz umysłowych czyli z szacunkiem za co Ty go obwiniasz z jakiegoś powodu. Sama formuła hejt parku również jest dobrze znana i chodzi o starcie poglądów, konfrontacje z zachowaniem kultury ale bez zbędnych uprzejmości a nie 100% pulitzerowy profesjonalizm dziennikarski.
Do tego Stanowski chyba przez kilka miesięcy mówił że ta ustawa jest bez sensu i się z nią nie zgadza zatem dlaczego do cholery miałby nagle przeprowadzać wywiad z Kapelą z pozycji neutralnej? On go zaprosił po to żeby zobaczyć czy druga strona ma argumenty albo jakiekolwiek odpowiedzinna jego pytania.
Co do profesjonalizmu - włącz sobie Monike Jaruzelską jeśli chcesz tego typu treści albo poczutaj jakiegoś New York Timesa czy coś.
A teraz do meritum - nie było żadnych podstaw do zbanowania kanału, nie ma tam treści nielegalnych ani nawet nieetycznych. To że komuś nie podoba się to jak został przedstawiony w danym programie to trudno, absolutną podstawą wolnego słowa jest to żeby każdy mówił powiedzieć o każdym to co chce. Jeśli ktoś poczuł się wielce urażony to niech wytoczy Stanowskiemu proces o defamacje. Ale tego nie zrobi bo by przegrał ponieważ nic takiego nie miało miejsca.

1

@Ghostface Jeśli obejrzysz pierwsze Bondy to bez problemu zauważysz rasizm no chyba nie powinno to zaskakiwać skoro sporo z nich jest z lat gdy w ameryce jeszcze obowiązywała segregacja a kolejne są z lat tuż po gdy w społeczeństwie zbyt wiele się jeszcze nie zmieniło. Zatem nazywanie mnie śnieżynką jest zupełnie bezpodstawne tym bardziej że ja się na to nie oburzam tylko stwierdzam fakt bo takie były czasy i to widać na ekranie.
Tak Goldfinger jest TOP ze starych Bondów które widziałem jak do tej pory a i ogólnie sporo ludzi ma do niego sentyment. Główny zły charakter jest dobrze zagrany, charakterystyczny i ma charyzme, tak samo jak jego milczący pomagier z dziwacznym kapeluszem. Historia jest dobrze poprowadzona i te typowe dziury i przeskoki fabularne nie są aż tak odczuwalne. Tytułowa piosenka jest świetna tak samo jak pomysłowe intro.
Dyskutuj ze mną na argumenty i porównuj stare filmy ze starymi albo zignoruj mój komentarz jeśli jedyne co masz do przekazania to marudzenie.

0

@jeyx77x Nowy Testament - słyszałeś o nim? :p

2

@SonBarcaGoku Późniejsze Iron Many też mają dobre efekty

16

@Transu96 W sensie że jeśli naostrzysz w temperówce pringlesy to ktoś tutaj zostanie zbanowany? Kurła, niezły ten efekt motyla.

0

@Chakalaka Hm trudne pytanie, do tego nie widziałem albo nie pamiętam wszystkich Bondów dlatego dopóki nie obejrze wszystkich 23 filmów po kolei to nie odpowiem definitywnie. Za dziecka nonstop w telewizji leciały Bondy z Brosnanem i mam do niego i jego gadżetów wielki sentyment.
Z kolei nowy Bond Daniela Craiga to powiew świeżości, swoisty "realistyczny" Bond który nie wchodzi w sam środek pułapki po to by następnie z niej uciec bez szwanku.
Sean Connery to totalmy superman, pokona i przechytrzy każdego jednocześnie pozostając dżentelmenem. Wybierze też najlepsze wino do obiadu i podobnie jak Wiedźmin Geralt - prześpi się z każdą kobietą, nawet lesbijką.
Roger Moore to w zasadzie ziennik 1:1 Seana Conneryego tylko wygląda i zachowuje się jeszcze bardziej brytyjsko.
Zatem moim faworytem póki co i będzie to niepopularną opinia jest George Lazenby. Oglądając jego Bonda poczułem niesamowity powiew świeżości, w tym filmie przełamano wiele ustalonych Bondowskich tradycji. Poraz pierwszy Bond faktycznie przejmował się zdaniem i emocjami kobiety oraz okazał emocje, poraz pierwszy był w pewnym momencie bezbronny i potrzebował pomocy (znowu kobiety). Można powiedzieć że w pewnym sensie taki daleki daleki dziadek Daniela Craiga.
Moje zdanie w miare oglądania jeszcze się pewnie zmieni. No i oczywiście do Conneryego mam ogromny sentyment ale nie dałbym go jako najlepszego Bonda, bardziej coś w stylu miejsca honorowego bo on tą serie rozpoczął i to jego później inni aktorzy naśladowali i jego poziomowi starali się dorównać.

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?