czarny20
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@pax Też chętnie bym zrobił to samo, ale gdybyśmy wygrali mecz. W tym wypadku muszę uważać na serce:)
Proponuję zostać przy swoich poglądach. Wymieniliśmy argumenty, a teraz zacznie się łapanie za słówka. Opinii na to spotkanie pewnie nie zmienimy, zwłaszcza w zakresie Holendra. I to nie o to chodzi. Doceniam rozbudowaną wypowiedź zamiast lakonicznego, głupkowatego komentarza. Zjednoczeni w różnorodności.
0
@KondiCules A kto powiedział, że on ma to robić? Po prostu zachwyty nad statystykami w chwili kiedy ciężko przełknąć taką porażkę są dla mnie zawsze trudne zrozumienia. Yamal to jeden z tych, co do których mam najmniejsze pretensje za oba spotkania.
0
@pax Zacznijmy od tego, że piłka to gra zespołowa, a nie festiwal indywidualnych popisów. Z kilkoma wyjątkami w historii. Jeśli koledzy nie wychodzą na pozycje, nie robią przestrzeni, chowają się za rywalami, to nawet najlepszy pomocnik świata będzie wyglądał jakby zwalniał grę. Nie można przyspieszyć akcji w pojedynkę, grając do stojących.
Piszesz o „bezpiecznym przyspieszaniu” – brzmi pięknie, tylko to oksymoron. Przyspieszanie w strefie zorganizowanego Interu to zawsze ryzyko straty. Frenkie miał świadomość, że jak stracimy w środku, to mamy kontrę 3 na 3. Nie chodzi o to, że „źle poda”, tylko że nie było komu podać. Prostopadła piłka w ostatnią tercję? Super – tylko musisz mieć ruch bez piłki. A gdzie on był?
I na koniec: nie – nie zakładam, że Frenkie źle poda. Zakładam, że w półfinale LM, gdy nie ma wsparcia, nie zrobi cudów. A jeśli już oczekujesz cudów, to kieruj pretensje do tych, którzy zniknęli w najważniejszym meczu sezonu.
A już na zupełny koniec, nie odbierają personalnie zwrotu "co widzą ludzie ogarnięci taktycznie".
0
@Joopiter Z tym „Inigo to najsłabszy” to spore uproszczenie. Tak, popełniał błędy – jak każdy stoper grający pod presją, zwłaszcza w systemie, który często zostawia środkowych samych. Ale bez niego ta obrona nie ma żadnego lidera ustawienia.
A Balde? Nie chodzi o to, żeby grał „na siłę” – tylko jeśli jest zdrowy na tyle, by dostać zgodę sztabu, to niech gra. Bo jeśli nie zagra w Klasyku, to w jakim meczu jego szybkość ma jeszcze zrobić różnicę? To nie czas na „oszczędzanie na przyszłość” – gramy o sezon.
0
Statystyki są jak bikini, pokazują dużo ale zakrywają to co najważniejsze.
A najważniejsze to jednak puchary.
0
@pax Piszesz, że nie był pod presją? Że to Pedri miał trudniej? No to spójrz na ustawienie Interu. Piątka w środku pola. Ja to widziałem tak: Pedri był często tym, który miał sekundę-dwie na obrót, bo był głębiej – de Jong odbierał piłkę wyżej i od razu miał na plecach dwóch. Ale jasne, możemy udawać, że „mógł więcej”, tylko wtedy zapytam: gdzie był pressing ze strony Ferrana, gdzie była intensywność Rafy, gdzie te wybiegnięcia, za które można nagradzać odważnym podaniem? Jak masz martwe skrzydła i śpiącą ofensywę, to każde „odważne” podanie to prezent dla Interu.
Każdy, kto za dzieciaka kopał piłkę, zna ten moment: kolega chowa się za dwóch i udaje, że jest „gotowy”, a potem ma pretensje, że nie dostał piłki. Frenkie miał właśnie takich wokół.
I co ciekawe – nawet Inzaghi go po meczu pochwalił. Myślisz, że trollował? Nie. Bo widział to, co widzą ludzie ogarnięci taktycznie: że Holender robił, co mógł, w warunkach bez wsparcia i z ryzykiem, że każdy błąd to kontra.
PS. Pewnie trzeba zostać przy swojej opinii. Wyniku nie odmienię jednak:/
0
@Swistus172 Może:) Póki co krew mnie zalewa, jak otrę ją z oczu to może wróci trzeźwość umysłu.
0
@Dfd222 Napisałem w innym miejscu, ogrywałbym Duńczyka kilka meczów wcześniej i zestawiłbym inaczej linie obrony. To kurczowe trzymanie się pozycji mnie nie przekonuje w XXI wieku. Powtarzam, na lewej w końcówce to nawet moja teściowa z bolącym zębem by lepiej zagrała.
0
Bez Inigo nasza obrona będzie wyglądać jak dzieci we mgle. Jeśli w sobotę go zabraknie, to Ancelotti już pewnie zaciera ręce na nasze błędy w rozegraniu i chaos przy stałych fragmentach. Oby ten piątkowy trening nie skończył się „przetrenowaniem”, bo tu nie ma marginesu na eksperymenty – Klasyk to nie miejsce na testowanie prowizorek.
A co do Balde – przestańmy go "oszczędzać", skoro właśnie w sobotę gramy najważniejszy mecz do końca sezonu. Jak nie teraz, to kiedy? Po wakacjach? Jeśli dostaje zielone światło od sztabu, to nie może siedzieć na ławce w takim meczu. Musi wybiec od pierwszej minuty, nawet jeśli miałby wytrzymać tylko godzinę. Bo alternatywy po lewej stronie to nie są żadne opcje – to ryzyko pożaru w każdej akcji.
0
@pax Z całym szacunkiem, ale to mocno jednostronne spojrzenie. Frenkie grał asekurancko? A może po prostu jako jeden z niewielu rozumiał, że kiedy wokół ciebie chaos, trzeba utrzymać piłkę i nie dorzucać drewna do ogniska? Pedri próbował grać progresywnie – fakt. Ale też ile razy tracił piłkę pod pressingiem? Frenkie grał na alibi? Nie. On próbował trzymać strukturę w drużynie, która się kompletnie posypała.
Po zejściu Pedriego miał "napędzać"? Super – tylko że napędza się ataki wtedy, kiedy ktoś wychodzi na pozycję, a nie kiedy masz martwego Torresa, Olmo bez zębów i Rafę, który się zgubił w tunelu. Fremin i Martin się pokazywali? No okej, ale co z tego, skoro piłka do tego drugiego to było zaproszenie do kontry Interu?
A co do Yamala – tak, jego rajd był jedynym momentem, gdzie coś drgnęło. Ale właśnie: dlaczego to 16-latek musiał brać ciężar na siebie, kiedy inni schowali się w bezpieczne strefy? I to nie de Jong pierwszy – tylko reszta, która grała tak, jakby przyszła przetrwać, a nie wygrać półfinał.
Chcesz odwagi? To najpierw zbuduj warunki, w których odwaga ma sens. Frenkie miał być motorem, ale drużyna nawet nie miała kierownicy.
2
@pax A do kogo miał podawać? Do Olmo? Do Torresa czy Rafy? Każdy z nich zagrał znacznie gorzej, mimo bramek.
0
Pytanie tylko jedno: Jeśli Inigo ma kontuzję to kto zagra z mierdą w klasyku? Bo jeśli on, to wolałbym hejt po meczu. My możemy jeszcze przegrać sezon w tydzień. Just relax. Czas na pożegnanie bez fety przyjdzie.
0
@Ledsbourne Piszesz mądrze. Szanuję. Tylko na co się te jego asysty przydały skoro dał ciała do spółki z Araujo przy bramce na 3:3?Co do reszty, zgadzam się. Pisałem to też gdzieś pod innym newsem. To był cyklon błędów.
1
@BARCELONISTAnr1 Ja będę Flickowi na zawszę wdzięczny za ten sezon.Nie wiem od ilu lat już miałem dość oglądania naszych meczów. Magia wróciła.Nie znaczy to jednak, że bezkrytycznie na to patrzę. Popełnił rażące błędy. Na tym poziomie i z takim doświadczeniem trenerskim?To nie był pastuch Setien czy inny "Tata Marcina".
0
@jacek905 Zgadza się.
0
@Dfd222 Napisałem, że jeśli ktoś ma stać na rynku z gołą dupą ze wstydu, bo nie dał z siebie maksa, to niech nie stoi tam sam – obok powinien stanąć cały rządek innych, z trenerem na czele. Bo nasz "generał" na ławce ewidentnie nie dojechał na ten mecz. Cała Polska widziała przez ekran, że Martin powinien zejść po 15-20 minutach. Powtórzę: KAŻDY to widział. Tylko nie trener, który po pierwszej połowie nie wykonał ani jednej zmiany. Jakim cudem? Co musiało się jeszcze stać, żeby zareagował?Trzy bramki?
Deco kilka tygodni temu zasugerował, że czasem warto zagrać wyrachowanie. To nie była luźna gadka przy kawie – to była czytelna wiadomość dla Flicka. I co? Nic. Kompletnie nic. Końcówka wyglądała jakby chłopaki pierwszy raz w życiu grali z presją. Moja sąsiadka z tyłkiem jak dwa bębny zrobiłaby więcej w defensywie niż ktokolwiek z naszych "profesjonalistów".
I teraz najlepiej zwalić na de Jonga? Serio? Facet zapieprzał, asekurował, próbował kleić grę, a reszta wyglądała jakby przyszła na festyn. To nie Frenkie był problemem. Problemem była zapaść taktyczna, brak jaj i człowiek na ławce, który chyba pomylił mecz o wszystko z towarzyskim sparingiem.
0
@ShawnC Napisałem argumenty wyżej, innych nie wymyślę.
6
Ja bym się de Jonga wczoraj nie czepiał – bo to najłatwiejsze, zwalić winę na kogoś, kto próbował łatać dziury po wszystkich innych. On z Pedrim harowali w środku pola, gdzie Inter miał PIĘCIU ludzi. To oni byli pod ciągłą presją, a pomoc z przodu? Gdzie byli Rafa, Torres, Olmo? No właśnie – niewidoczni, a w destrukcji nie istnieli.
Czego oczekujecie od de Jonga? Że będzie jednocześnie prowadził grę, asekurował obronę, rozrzucał piłki i jeszcze sam wygrywał mecz? To nie jest FIFA na padzie, tylko realne boisko. Nie można grać za atak i obronę jednocześnie, gdy reszta śpi.
Wczoraj kompletnie nie dojechali: Martin, Olmo, Torres, Rafa – a Eric dramatyczny w powrotach. Ale nie, my czepiamy się Frenkiego. Jasne, najłatwiej uderzyć w tego, kto chociaż próbował.
A może tak ktoś się odważy powiedzieć wprost: Yamal w ostatniej minucie miał setkę i powinien ją albo strzelić, albo przytrzymać piłkę. Zamiast tego – strata i kontra, która nas zabiła. Tak się nie gra na tym poziomie.
Jeśli szukamy winnych, to róbmy to uczciwie. Bo wczoraj Frenkie był jednym z ostatnich, których można o coś obwiniać.
25
To nie jest frustracja – to fakty. Infantino, szef FIFA, otwarcie przyznaje, że kibicuje Interowi. Jak w takim razie można ufać bezstronności decyzji, gdy na kluczowy mecz sędziuje facet, który już raz nas przekręcił? Wszyscy pamiętają też ten ostatni „cudowny” karny Atletico, który śmierdział na odległość. To nie są teorie spiskowe, to konkretna historia z konkretnym sędzią. Nie dziwmy się więc, że znów dostaliśmy nóż w plecy.
A teraz Flick. Drugi kamień do ogródka. Duńczyk był gotowy do gry dużo wcześniej, ale siedział na ławce jak widz. Przecież w ubiegłym sezonie był najlepszym obrońcą, jak można było go nie ograć przed takim meczem? Jak można czekać ze zmianami do 93. minuty?! Gavi był gotowy, znany z walki i agresji, a my stoimy bez życia. Naprawdę nie dało się wcześniej wpuścić kogoś, kto potrafi dodać energii?
Nie płaczmy, że zawodnicy byli zajechani, skoro sezon trwa tyle miesięcy i był czas, by zarządzać siłami. Dlaczego w meczach, które mieliśmy pod kontrolą, nie pojawiali się Pablo Torre czy Pau Victor? To nie tylko błąd, to absolutne zaniedbanie ze strony Flicka. On ponosi pełną odpowiedzialność za to, że nie wykorzystaliśmy rotacji, nie przygotowaliśmy piłkarzy i nie reagowaliśmy, kiedy sytuacja tego wymagała. Po jaką cholerę przy wyniku 3:2 robimy rajdy (Yamal) zamiast zamknąć się we własnym polu. Minuta nas dzieliła. U nas jest zawsze lej po bombie w chwilach kiedy trzeba na kilka minut postawić autobus. To jest niedorzeczne.
To nie przypadek. To seria błędów, których nie da się już obronić.
12
Czemu choć na chwilę nie wszedł Duńczyk?Czemu Flick trzymał go na ławce skoro widział, że obrona nie dojeżdza? Hansi widzę lubi uwiązać kogoś do ławki a potem w takich meczach absolutne zero perspektyw. Stawiam dom, że Gavi ustawiony na lewej obronie (wiem, że to absurd) nie puściłby akcji na 3:3!
0
@BISHBASHBOSH wybitne! Zwłaszcza przy braku varu po faulu na Yamalu czy ręce w 1 połowie.Ale Marciniak przekręcał już w tym sezonie.Zatem nie pierwszy raz.
0
Marciniak to jednak madrycka szmata
0
@MirusAmisz A jak gra Martin? Taki Wawrzyniak przy nim to był bog futbolu.
2
Mając na ławce Araujo i Duna,montujemy obronę z Martinem.To jak zjazd gołą dupą po brzytwie.Nie przetrwam psychicznie tego meczu chyba.
0
@rodineusz W punkt:)
1
Nie rozumiem czemu nie rozważają Probierza...
1
@pride1899 Gdyby Dun był w formie meczowej to bym się nie zastanawiał nawet sekundy nad Twoją opcją, ale nie jest i mam wątpliwości. Siedzę na kanapie przed TV, nie widzę treningów dlatego taki mam pomysł. Ale faktycznie, na papierze Twoja opcja jest znacznie ciekawsza.
10
Bramki z Interem, z Realem, a potem gol w finale Ligi Mistrzów – i Złota Piłka Twoja. Tylko tyle i aż tyle.
Choć szczerze?
Gdyby to zależało ode mnie, Pedri już dziś miałby tę nagrodę na półce. To absolutnie najlepszy piłkarz na świecie – nie ze względu na statystyki, tylko na realny, bezdyskusyjny wpływ na grę drużyny przez cały rok.
Nie znajdziesz drugiego pomocnika, który łączy kreację, odbiór, rytm i inteligencję z taką elegancją, pokorą i szacunkiem dla przeciwnika. To on daje drużynie kręgosłup i duszę. Tak, forma spadła w ostatnich tygodniach – ale trzeba pamiętać, że on gra wszystko, nie ucieka, nie kalkuluje, nie odpuszcza. Bierze ciężar na siebie, nawet gdy organizm krzyczy dość.
To nie tylko talent – to charakter, który zasługuje na najwyższe uznanie.
0
Kto na bokach obrony? Mam nadzieję, że Inigo (mimo całego tego żenującego cyrku z MVP dla Martina) wyląduje na lewej stronie. Na prawej liczę na Erica (chyba że są jakieś zdrowotne znaki zapytania). Duńczyk już ponoć gotowy, więc w razie potrzeby można kombinować. Ale jeśli znów wyjdziemy z Fortem czy Martinem, to od pierwszego gwizdka mamy krater jak po nalocie.
2
Zwłaszcza Fati był przygotowany.Nie zrozumiem chyba nigdy tej polityki rotacji a w zasadzie jej braku w trakcie sezonu, a potem mecz na ostrzu brzytwy i nagle wchodzi Fati,Fort,Pau...Co oni mieli dziś zagrać? Piach? To się udało.Strata punktów mogła nas kosztować ligę.