7

Porażka nie wchodzi dzisiaj w gre pani Julio? No żeby się pani nie zagubiła w tej grze...

0

@tbas Tenis opiera się na ryzyku? Bo ja myslałem że na wytrenowanym wyczuciu

2

Iga, cudna jesteś wszędzie...

0

Dziwna jest ta pani Bencic, popełnia podwójny błąd serwisowy, by później posłać asa serwisowego...

7

Kochani cules, pamiętajmy:


25 lutego 1912 r. w barwach FC Barcelony zadebiutował genialny snajper Paulino Alcantara. Pochodzący z Filipin zawodnik miał wówczas tyko… 15 lat 4 miesiące i 18 dni, gdy rozegrał spotkanie o Mistrzostwo Katalonii przeciwko S.C. Catala. Mecz zakończył się wynikiem 9:0 a Paulino ustrzelił w debiucie hattricka! Do dziś jest najmłodszym piłkarzem, jaki kiedykolwiek zagrał oficjalnie w barwach Blaugrana. Nie wolno zapominać że Paulino Alcantara strzelił w swojej karierze dla Dumy Katalonii aż 395 goli w 399 spotkaniach! Rekord tych goli pobił dopiero Leo Messi. W pierwszych latach kariery pomógł Blaugranie wygrać Copa del Rey i Mistrzostwo Katalonii w 1913 r. oraz dołożył jeszcze jedno mistrzostwo Katalonii w 1916. Tuż po zdobyciu tego ostatniego trofeum rodzice Alcantary zdecydowali się na powrót do Filipin rzecz jasna z synem. On sam nie czując jeszcze wielkiej więzi z klubem nie protestował zbytnio.

Po powrocie do kraju Cervantesa, Paulino spotkał się w klubie z Jackiem Greenwellem, który wcześniej był jego kolegą z drużyny a teraz miał za zadanie poprowadzić Barçe do sukcesów jako trener. Jednak mimo powrotu supertalentu do składu, Barça nie odnosiła sukcesów a nawet nie wygrywała spotkań. Powodem było złe ustawienie Alcantary gdyż grał na pozycji………..defensora!

Dopiero po wymuszeniu na Greenwellu ustawienia Filipińczyka w ataku w Katalonii rozpoczął się pierwszy złoty okres. W 1919 roku zdobyli mistrzostwo Katalonii a także dotarli do finału Copa del Rey lecz tam przegrali 2:5 z Arenas Club de Getxo.

Rok następny był jeszcze lepszy od poprzedniego gdzie Blaugrana zdobyła dublet czyli Mistrzostwo Katalonii i Copa del Rey! Paulino Alcantara wydatnie przyczynił się w zdobyciu tego drugiego pucharu, gdy w finale z Athletic Bilbao strzelił 2 gole!

W 1919 roku podczas meczu Pucharu Króla: Barçy z Realem Sociedad, Paulino przeszedł do historii za sprawą jednej z bramek. Kopnięta przez niego futbolówka wpadła do siatki rywali rozrywając ją i zatrzymała się dopiero… na ochroniarzu. Uderzenie było tak potężne, iż mężczyzna przez dobre kilka minut leżał oszołomiony na murawie. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało, a FC Barcelona wygrała to spotkanie 6:0. Łącznie w swojej karierze Paulino Alcantara zdobył dla Blaugrany 5 mistrzostw Katalonii oraz 2 Puchary Króla.









Również 25 lutego tyle że 11 lat później(1923) powstał hymn FC Barcelony. Słowa napisał Rafael Folch i Capdevila a muzykę Enric Morera. Po raz pierwszy utwór zademonstrowano podczas meczu zorganizowanego w hołdzie dla Joana Gampera. Barça pokonała w nim 2:1 drużyne złożoną z katalońskich zawodników z innych zespołów. Gamper wyraźnie wzruszony podziękował widzom za gorące przyjęcie.


0

Wygrana i 3 punkty zawsze cieszą i poprawiają nastrój, nawet z najgorszymi zespołami. Z drugiej strony bardzo nie cieszy gra defensywna i skuteczność. W pierwszej połowie nie istnieliśmy i niewiele brakowało by przegrać te połówke. Jeśli na Sanchez Pizjuan zagramy podobnie jak pierwszą połowe z Elche to jesteśmy w czarnej dupie! Dopóki nie wróci Araujo to będziemy tracić gole i przegrywać nawet ze słabeuszami. Współczuje Koemanowi, z gówna bata nie ukręcisz, niestety.

3

@BarcaInfo Nie ma się co dziwić. nadeszły czasy(ciężkie) post Bartomeuwskie. Zniszczyć klub można berdzo łatwo i szybko, teraz będziemy się odbudowywać latami!

0

Akurat ze stwierdzeniem iż przy prowadzeniu 2:0 nie zremisowalibyśmy, nie do końca się zgodze. Historia futbolu już nie takie rzeczy widziała. Skąd niby gwarancja że przeciwnik w przeciągu 5,6 czy 7 minut(mamy jeszcze czas doliczony) nie strzeli nam 2 goli? Jasne że rzadko to się zdarza ale jest to jednak naiwne podejście do futbolu. Tak czy inaczej trzeba mocno poprawić skuteczność bo jeśli tego nie zrobimy to nie będziemy wygrywać nawet z tzw. ogórkami a co dopiero w Lidze Mistrzów?

0

@kilanosio Jeśli nie gorsze, bo raczej nie lepsze. Z drugiej jednak strony to tak się nie pozbywa w niekulturalny sposób gościa, który bądź co bądź zapisał się mocno w historii klubu.

5

Z cyklu (nie)zapomniane mecze:


22 lutego 2006 r. Barça pokonała na Stamford Bridge Chelsea 2:1 w ramach 1/8 Ligi Mistrzów. Przed pierwszym starciem w Londynie stadion ,,The blues” ironicznie był nazywany ,,Stamford Beach”, gdyż murawa była niezwykle zaniedbana i spore połacie trawy posypano piaskiem. Wydawało się to celowym zabiegiem pana Mourinho , mającym na celu osłabienie atutów Blaugrany w grze piłką po ziemi. W 36 minucie meczu nastoletni wówczas Messi przeprowadził rajd prawym skrzydłem, ograł Robbena i został brutalnie sfaulowany przez Asiera del Horno. Sędzia Hauge nie zawahał się i wyrzucił za ten faul Baska z boiska. Pomimo osłabienia, to gospodarze wyszli na prowadzenie, gdy w 59 minucie do własnej siatki po rzucie wolnym trafił Thiago Motta. Za to w 71 minucie Barça wyrównała, również za sprawą bramki samobójczej, której sprawcą był John Terry. W 79 minucie zwycięskiego gola strzelił niezawodny Samuel Eto’o. Był to jednocześnie gol numer 300 w Pucharze Europy/Ligi Mistrzów. Rewanż na Camp Nou nie był aż tak udany, jednak remis 1:1 wystarczył do awansu do ćwierć finału.


Mieliśmy wówczas extra paczke, Marquez z Puyolem czyścili niemal wszystko a Ronaldinho z Eto’o i trochę już z Messim, dokonywali dzieła zniszczenia.


2

Superciekawostka:

W roku 1942 Sporting Lisbona pokonał w meczu ligowym FC Leca aż 14:0! Mało tego, to jeszcze dosyć znany w Portugalii(a zwłaszcza w Sportingu) napastnik Fernando Peyroteo strzelił w tym meczu... 9 goli! Ja tylko przypomne że był jeszcze lepszy napastnik od Peyroteo. Tym genialnym napastnikiem był Polak- Ernest Wilimowski, który w maju 1939 r. w wygranym meczu ligowym z Union Touring Łódź 12:1, ,,huknął" 10 goli!!! To jest absolutny rekord świata względem goli w jednym meczu na poziomie extraklasy(wówczas pierwszej ligi).

5

Ja bym osobiście nie wyrzucał Koemana po pierwszym sezonie. On i tak z tego szrotu maksymalnie wyciąga co może. Natomiast jeśli zarząd zdecydował by się go zwolnić to dla mnie najlepszą opcją było by objęcie stanowiska przez Pimiente, zaś na asystenta dobranie Xaviego.

4

@kakusus Generalnie masz racje, lecz pozostanie nam ter Stegen, de Jong, Pedri i Messi na przyzwoitym poziomie. I teraz co? reszte składu musimy dobrać z Barcy B. Uważasz ze to byłoby lepsze rozwiazanie i nie było by klęsk i wpadek? A przypominam że na konkretne transfery nie ma środków!

0

Koeman jest niewinny, prosze wypuścić go z aresztu La Rambli!

0

Na pocieszenie bardzo miłe wspomnienia z przed lat:

21 lutego 1954 r. FC Barcelona pokonała na Camp de Les Corts Real Madryt 5:1 w ramach 22 kolejki Primera Division. Blaugrana posiadała wówczas znakomitych piłkarzy, na czele z Kubalą i Cesarem Rodriguezem oraz legendarnego trenera Daucika, twórce ,,Barcelony 5 pucharów". Wprawdzie w tamtym sezonie nie udało się sięgnąć po najwyższe trofea, jednak udało się ponownie wygrać z Realem Madryt, tym razem 3:1 w półfinale pucharu Hiszpanii. Trzeba również wspomnieć iż w rozgrywkach pucharu Hiszpanii w barwach Dumy Katalonii debiutował świetny napastnik-Luis Suarez.

0

Skuteczność w tym meczu była koszmarna, lecz skoro silne Atletico(wszystkich zaskoczyło) przegrywa na Wanda z Levante do zera, no to trudno nazwać dzisiejszy remis jakąś tragedią. Zadecydował głupi niepotrzebny faul a że akurat popadło na Lenglet? Trudno...

0

@Ojciec5tkidzieci No ale przed samym meczem? :)

0

@Ojciec5tkidzieci A co to ma wspólnego z Barca?

0

@HarveySpecter Film niedostępny

Ten film zawiera treści należące do partnera LaLiga, który zablokował jego wyświetlanie w tej witrynie lub aplikacji.

0

Spokojnie, Kadyks nam nie podskoczy. Prawie rok czasu nie obstawiałem, więc dzisiaj postawiłem +3,5 gola. Mam przeczucie iż wygramy 4:0, ewentualnie 3:1
Vamos chłopaki!

1

Czy wiecie że...

128 lat temu założono AFA(Argentyński Związek Piłki Nożnej), pierwszy na świecie poza imperium Brytyjskim. Założycielem był Szkot Aleksander Watson Hutton, Absolwent Uniwersytetu z Edynburga, który został przyjęty do elitarnej szkoły St. Andrews i wprowadził do zajęć piłkę nożną a następnie założył własną szkołę – English Hight School, której uczniowie popularyzowali piłkę nożną.

1

Ciekawostki:


20 lutego 2010 r. Josep Guardiola rozegrał swój setny mecz na ławce rezerwowych jako trener FCB. Blaugrana pokonała wówczas Racing Santander 4:0 a największą gwiazdą wieczoru był młodziutki Thiago Alcantara-syn Mazinho, mistrza Świata z 1994 r. W pierwszych stu spotkaniach Guardiola zanotował aż 71 zwycięstw i był to drugi najlepszy wynik w historii klubu. Rekordzistą jest Helenio Herrera, który w pierwszych stu meczach wygrał 72 razy, tyle że Pep przegrał w tym samym czasie o 6 meczów mniej.


Swoją drogą ciekawe czy np. Xavi obejmując Barçe w przyszłości będzie w stanie dorównać Guardioli?


6

Z historii ,,naszego” klubu:


19 lutego 1922 r. rozpoczęto budowę słynnego stadionu Blaugrany: Camp de Les Corts. FC Barcelona kupiła za 960 tysięcy peset tereny na końcu ulicy Les Corts i 19 lutego 1922 rozpoczęła tam budowę nowego stadionu na 25 tysięcy osób, który zainaugurowano 20 maja tego samego roku. Później pojemność zwiększono do 30 tys., następnie dzięki małym trybunom po sześć siedzeń dostawionym tuż przy boisku – do 45 tysięcy, aż w końcu do 60 tysięcy. Wszystko przez ogromne zainteresowanie kibiców, zafascynowanych występami zwłaszcza takich zawodników jak Samitier, Alcântara, czy Zamora. Na początku boisko nie miało trawy, ale musiano ją posiać w 1926 roku w związku z wymaganiami Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Obiekt powstał około kilometra od zbudowanego trzy dekady później Camp Nou, pomiędzy istniejącymi do dziś ulicami Numancia, Travessera de les Corts, Vallespir i Marques de Sentmenat. W uroczystości uczestniczyło około 2,5 tys. kibiców, wśród nich Joan Gamper oraz przedstawiciele innych klubów katalońskich i hiszpańskich, między innymi Athleticu Bilbao i Realu Madryt. Pierwszy mecz przy Les Corts FC Barcelona rozegrała przeciwko drużynie Saint Mirren i zwyciężyła 2:1. Premierową bramkę zdobył nie kto inny jak Paulino Alcântara. Stadion przy Les Corts jest symbolem pierwszej złotej ery w historii Blaugrany, która trwała przez całe lata 20. Jest również symbolem niesamowitej ekspansji i rozwoju klubu, ponieważ musiał być cały czas rozbudowywany, ale i tak w pewnym momencie to okazało się niewystarczające więc postanowiono wybudować Camp Nou.


Ach ten legendarny Les Corts…


0

@Tomek54321 Owszem za przygotowanie fizyczne i motywacje odpowiada trener. Natomiast za selekcje wyboru trenera oraz takie a nie inne transfery odpowiada nie kto inny jak prezydent klubu. Jeśli ewidentnie sobie z tym nie radzi to powinien mieć honor i podać się do dymisji, nie czekając na protesty cules i zwoływanie wotum nieufności.

0

Pokłosie zarządzania klubem przez pana Bartomeu...

1

Oto pamiętna, wspaniała data w historii FC Barcelony:


17 lutego 1974 r. na Estadio Santiago Bernabeu, FC Barcelona pokonała Real Madryt w stosunku 5:0! Mecz ten jest uznawany za najlepsze spotkanie Johana Cruijffa w koszulce Blaugrany. W dniu spotkania było bardzo zimno i widzowie zajeli jedynie 1/3 pojemności stadionu. Przez pół godziny pojedynek był wyrównany. Ostatni kwadrans pierwszej połowy należał jednak do gości. Dwa gole strzelili: Asensi i Cruijff. W dodatku sędzia nie uznał Barcie jeszcze jednego prawidłowo strzelonego gola. Po przerwie Azulgrana strzeliła kolejne 3 gole autorstwa: ponownie Asensiego, Juana Carlosa i Sotila. W dodatku Rexach nie wykorzystał trzech stuprocentowych okazji na podwyższenie wyniku. Trener Realu-Molowny, żałował okazji Velazqueza w pierwszych minutach spotkania, gdyż wtedy ,,mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej”. Natomiast Rinus Michels żartował sobie: ,,Takie liczby można zobaczyć tylko w bankach”, odpowiadając tym na pytanie czy Cruijff stanowi 80 % siły jego zespołu.


Swoją drogą czy my cules dożyjemy jeszcze ,,Manity” na Bernabeu?


1

@parpe Zdajesz sobie sprawe że na te chwile mamy tylko 2 piłkarzy poziomem klasy światowej? To ter Stegen i Messi, reszta to piłkarze przeciętni. Dwoma piłkarzami nigdy nic nie wygrasz, co najwyżej pojedyncze mecze, takie jak z Alaves!

7

Blaugranie kibicuje od 2004 r. Wówczas prezydentem był już Laporta, lecz kilka lat wcześniej Barcą rządził niejaki Josep Nunez. Rządził zdecydowanie za długo a czy rządził sprawnie i uczciwie? No raczej nie, skoro socios opowiedzieli się za głosowaniem nad wotum nieufności wobec niego. W efekcie Nunez sam podał się do dymisji. Do czego zmierzam? Po wczorajszym meczu szukamy winnego tej ,kompromitacji'. Otóż winnego nie ma już w ,,naszym" klubie i chyba nie da się go pociągnąć do odpowiedzialności za to wszystko co nam zostawił. Tak, tak to co teraz widzimy to są owoce prezydentury pana Bartomeu. Tymi owocami są takie a nie inne transfery, również trenerów, niewykorzystywanie szkółki La Masia oraz długi(w tym oczywiście wysokie pensje i najróżniejsze klauzule). To się kiedyś jeszcze zmieni na dobre ale nie prędko, a po drugie Messiego już w FCB nie zobaczymy.

1

Czy wiecie że…


16 lutego 1998 r. ogłoszono głosowanie nad wotum nieufności wobec prezydenta Nuñeza. Referendum odbyło się z inicjatywy organizacji Elefant Blau założonej 14.12.1997 r. przez Joana Laporte i Sebastiana Rocę. Jej członkowie potępiali rządy Nuñeza i chcieli udowodnić że klub popadł w ogromne długi. W styczniu 1998 Elefant Blau udało się zebrać ponad 6 tysięcy podpisów co było podstawą do organizacji głosowania przeciwko prezydentowi. Instytucja krytykowała odejście Ronaldo, słabą pracę z wychowankami, wysoką pożyczkę, którą zaciągnął klub oraz wypłacenie firmie Kappa wyższego odszkodowania za zerwanie umowy niż to wynikało z porozumienia. Elefant Blau nie zgadzała się również na liczne przywileje ze strony klubu dla przestępczych grup kibicowskich, wypominała brak budowy obiecanego miasteczka sportowego i alarmowała iż zarząd chce ograniczyć prawa socios. Działacze klubu bronili się twierdząc że nie powinno się przeprowadzać głosowania z przyczyn formalnych. Negowali również większość zarzutów, twierdząc iż Zgromadzenie Generalne wyraziło zgode na pożyczkę, wniosek nie precyzuje o jakie grupy kibicowskie chodzi a transfer Ronaldo nastąpił z winy poprzedniego zarządu(choć ówczesnym prezydentem był także Nuñez). 6 marca socios opowiedzieli się za pozostawieniem władz klubu ale rok później, również dzięki działalności Elefant Blau, Nuñez podał się do dymisji. Organizacja wystawiła do wyborów Lluisa Bassata, który przegrał jednak z Joanem Gaspartem. Po tym wydarzeniu niespodziewanie Elefant Blau uległa rozwiązaniu.


Jak widzieliśmy przy okazji prezydenta Bartomeu, dzisiejsi socios także przybierali się do usunięcia ,Bartka’, jak pies do jeża! Przecież można to było zrobić znacznie wcześniej. Ba! To nawet było obowiązkiem wobec klubu tak postąpić.


0

@KORTIS Tak, Marco Van Bastena na początku lat 90-tych. Jeśli się nie myle to Cruijff chciał go ściągnąć...

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?