BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@Eto'o9 R10 Ake odklejka typie
7
@Kamiloza91 Przecież to jest zamiast towarzyskich xD
0
@Sulimo A selekcjoner odpowiada przed narodem, którego piłkarze podobno są jeszcze nadal reprezentantami.
4
Też nie lubię przerw na repre, ale naprawdę ciągle te płakanie, że trener kadry chce jakiegoś piłkarza na mecze i to on jest winny zajechaniu czy kontuzji gracza xDDD selekcjoner ma ich na kilkadziesiąt dni w roku. To do FIFY pretensje, że nawet klubowe mistrzostwa świata wymyślili na kilkadziesiąt drużyn gdzieś w czerwcu xDDD trener reprezentacji też ma prawo korzystać z najlepszych piłkarzy swojego kraju. Równie dobrze, można odbić piłeczkę i powiedzieć, że to w klubie kogoś zajechano, a na reprezentację pojechał wydojony jak koń po westernie.
0
@Starrk Czyli Polacy na usługach Brzoski i DHLu.
12
Trzyletni chłopiec Jaryd Atadero spędzał wakacje 1999 roku ze swoją rodziną w ośrodku Poudre River Resort, który należał do jego ojca, Allyna Atadero, oraz jego brata bliźniaka, Arlyna. 2 października 1999 roku, Allyn Atadero pozwolił swojemu synowi Jarydowi oraz jego siostrze Josallyn na wycieczkę do pobliskiej hodowli ryb, której organizatorem była grupa Christian Singles Network. Chociaż początkowo był przeciwny, zgodził się, kiedy grupa zapewniła go, że wycieczka ograniczy się do wizyty w hodowli. Zresztą, jego dzieci bardzo nalegały ojca, więc ten w końcu uległ prośbom swoich pociech.
W trakcie wizyty w hodowli, grupa licząca 11 osób, w tym Jaryd i Josallyn, postanowiła udać się na wędrówkę szlakiem Big South Trail, który znajdował się 15 mil na zachód od ośrodka. Istnieje wiele niejasności dotyczących tego, dlaczego podjęto decyzję o zorganizowaniu wycieczki, ale Allyn Atadero wspomniał, że piękna, słoneczna i bezchmurna pogoda w górach Kolorado mogła mieć na to wpływ. Grupa podzieliła się na dwa mniejsze zespoły – szybszy i wolniejszy, a Jaryd, wkrótce po rozpoczęciu wędrówki, oddalił się od grupy pędząc naprzód.
Według relacji, Jaryd zatrzymał się, by porozmawiać z dwoma wędkarzami, którzy przebywali na szlaku. Wędkarze zeznali, że widzieli chłopca, ale nie wzbudziło to ich niepokoju, ponieważ zauważyli grupę w odległości kilkudziesięciu metrów od Jaryda. Pomyśleli, że trzylatek należy do tej grupy turystów. Po rozmowie z wędkarzami, Jaryd kontynuował wędrówkę samodzielnie, udając się w stronę pól namiotowych, lecz wkrótce zniknął z pola widzenia.
Kilka minut później członkowie grupy, w tym Josallyn, usłyszeli głośny krzyk. Josallyn opisała ten krzyk jako „zabawny” i „jakby ktoś się bawił z Jarydem”, choć w późniejszych rozmowach z policją, nie mogła dokładnie określić, czy był to krzyk związany z przerażeniem czy radością. Grupa rozpoczęła poszukiwania, ale po godzinie nie znalazła chłopca i wróciła do ośrodka, by poinformować Allyna.
Allyn Atadero, który nie mógł uwierzyć, że jego syn zaginął, natychmiast udał się na miejsce, a kierownik ośrodka powiadomił władze. Ojciec chłopaka podczas podróży autem powtarzał ciągle "zgubili mojego chłopca". Zostały zorganizowane poszukiwania, które szybko objęły dużą część obszaru, w tym rzeki, strome zbocza oraz pobliskie lasy.
Poszukiwania były intensywne i obejmowały zarówno poszukiwania piesze, jak i lotnicze. Na miejsce przybyli także ratownicy, psy tropiące oraz jasnowidzowie, którzy zapewniali, że wiedzą, gdzie może znajdować się Jaryd. W akcję zaangażowały się prasa, telewizja, radio. Wozy transmisyjne bardzo szybko pojawiły się na miejscu, a nad głowami zainteresowanych szybowały helikoptery i samoloty patrolujące teren. Informacja o zaginięciu szybko trafiła do dużej liczby odbiorców. Pomimo ogromnego zaangażowania, Jaryd nie został odnaleziony.
W ciągu kolejnych dni ratownicy przeczesywali okolice, sprawdzając małe stawy, analizując ślady zwierząt i zbocza gór. Zespół nurków sprawdzał małe zbiorniki wodne, a z powietrza poszukiwano chłopca z samolotu. W końcu poszukiwania zostały zakończone, ale niestety nie odnaleziono żadnych śladów Jaryda. Bill Nelson - zastępca szeryfa dowodzący akcją, mówił: "Myślałem, że szybko go znajdziemy. Robiliśmy to setki razy. Powinniśmy tam dotrzeć z naszymi ludźmi i odnaleźć malca płaczącego lub ukrywającego się gdzieś niedaleko. Naprawdę sądziłem, że akcja zakończy się przed północą".
6 maja 2003 roku, cztery lata po zniknięciu, Rob Osbourne i Gareth Watts, wędrując po okolicach Poudre Canyon, natrafili na wybrakowane ludzkie szczątki, w tym brązowy polar, niebieskie spodnie i buty Disney’s Tarzan, które Jaryd miał na sobie w dniu swojego zniknięcia. Po dalszym badaniu szczątków, w tym zęba ludzkiego oraz fragmentu czaszki przeprowadzono testy DNA, które potwierdziły, że były to w 100% szczątki Jaryda. Allyn Atadero, po potwierdzeniu tożsamości, postanowił nie pochować szczątków, lecz zachować je, tworząc w pokoju Jaryda miejsce pamięci. Na jego prośbę, część czaszki została umieszczona na jego ulubionych zabawkach, a jego pokój pozostał niezmieniony, jako forma wspomnienia o zmarłym synu.
Początkowo spekulowano, że Jaryd mógł zostać zabity przez dzikie zwierzę, najprawdopodobniej pumę. Allyn Atadero, po konsultacjach ze znawcami dzikich kotów, wskazał na liczne nieścisłości w tej teorii. Na swetrze Jaryda nie było śladów ataku w okolicach brzucha, co jest charakterystyczne dla ataku pumy. Dodatkowo jego spodnie były wywrócone na lewą stronę, co sugerowało, że nie mogła tego zrobić puma.
Inną teorią było porwanie przez osoby trzecie. Zwrócono uwagę na fakt, że tylko człowiek mógł przewrócić spodnie na lewą stronę. Mimo szczegółowych przesłuchań rodziny, nie znaleziono żadnych dowodów na to, by ktoś z bliskich chłopaka miał związek z jego zaginięciem.
Sprawa zaginięcia Jaryda Atadero wciąż pozostaje nierozwiązana.
@messicocacola @michal26 @Kondziubarca @Walker
0
@Mitch_Atleta Bywali już tacy np. Akademia Reissa i co? Nabijanie kabzy. Rodzice płacą tysiące rocznie za szkolenie dzieciaków, gdzie wielu jest tam wpychanych na siłę, bo to ojca marzenie, żeby synek grał. To właśnie rodzice są często problemem, bo włażą trenerom na głowę, z których większość z nich to młode chłopaki koło 30 i nie maja mocy żeby przekrzyczeć starego wujasa z trybuny familijnej. Przecież u nas jest mnóstwo hajsu, ale jest przepalany w PZPN, który nadal śmierdzi korupcją, nepotyzmem i nieprofesjonalizmem. Lewy musiałby wszystko poukładać od fundamentów. Dobrzy trenerzy, całe zaplecze, marketing, PR, skauci, umowy sponsorskie, porozumienia z wojewódzkimi związkami PN, bazy treningowe. Żeby to było profesjonalne trzeba dużo, bardzo dużo zachodu i pieniędzy, bo potem wychodzi tak jak z Akademia Reissa, gdzie większość dzieciaków się nie przebije, bo sporo rzeczy jest robiona tam na odpi...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Niedowiary, że Roma zdobyła tylko 3 scudetta, a z Tottim w składzie zaledwie jedno. Fajnie pooglądać, jak legendy włoskiej piłki sobie gadają. Italia już takich piłkarzy nie będzie miała.
0
@Luciano99 Pierwszy to dwie sekundy? Czytałem w chwili dla ciebie.
0
Zadowalacie się? Ja robie to ciągle. Ostatnio zadowalałem się promocją w żabce na perłę export, uwielbiam zadowalać się rano myślą, że przecież mogę iść na bezrobocie, a nie zbowu do prywaciorza złodzieja. W ekstremalnych sytuacjach to np. Zadowalałem się w tramwaju patrząc na mniej majętnych ode mnie.
7
@NeroTFP1 Tutaj też mnie poniosło.
11
Ta Sarah to taki wykręt xD jedno zadanie, wpisać se w emotkach "Poland" a ta flagę Indonezji wp..., bo było szybcij xD niemożliwa
11
@michal26 Sorry, poniosło mnie
4
Dotarłem także do 20stronnicowego raportu Wojtka Goli. Mam ciarki na całym ciele. Szokujące jest to, że Wojtek jest biseksualny.
0
@July_6_BcN Krążenie miał świetnie. Jackie by potwierdziła.
0
@jacobFCB Pan Bodnar pod gradobiciem pytań.
5
@Kapitan hawk Zapomniałem
15
Przeczytałem właśnie odtajnione akta JFK. Aż włosy stają dęba. Prezydent USA wówczas zmarł. Ciekawostka, został zastrzelony.
14
Bardzo rzadko się zdarza sytuacja, że ginie bez śladu strażnik leśny. Jeszcze rzadziej dotyczy to osoby znakomicie znającej teren z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Mimo to, takie przypadki, choć pojedyncze, zdarzają się w amerykańskich parkach narodowych i lasach. Takim przypadkiem jest sprawa zaginięcia Randy'ego Morgensona w 1996 roku.Randy Morgenson był doświadczonym strażnikiem leśnym, czyli tzw. Forrest Ranger, pracującym w Parku Narodowym Kings Canyon w Kalifornii. W wieku 53 lat Morgenson był ceniony przez swoich współpracowników i mieszkańców regionu. Zajmował się głównie patrolowaniem odległych i trudno dostępnych obszarów parku narodowego, a jego zadania polegały na dbaniu o ochronę środowiska oraz zapewnianiu bezpieczeństwa turystom i podróżnikom.
Zaginięcie Morgensona miało miejsce w lipcu 1996 roku. 21 lipca, Morgenson wyruszył w samotną wędrówkę w ramach swoich obowiązków służbowych. Planował sprawdzić pewne rejony parku, w tym okolice zwane Deadman Canyon. W okolicach tej części parku znalazł się na uboczu szlaków turystycznych, w pewnej odległości od osób odwiedzających park. Morgenson zabrał ze sobą niezbędny sprzęt, w tym mapy, kompas, aparat fotograficzny i jedzenie na kilka dni.
Morgenson miał w planach wrócić do swojej bazy w ciągu kilku dni, ale po paru dniach, brak kontaktu z innymi pracownikami parku zaczął budzić niepokój o stan doświadczonego leśnika. Kiedy nie pojawił się w pracy 24 lipca, rozpoczęto poszukiwania. Z początku sądzono, że mężczyzna po prostu zgubił się w trudno dostępnym terenie. Jednak po kilku dniach intensywnych poszukiwań nie znaleziono żadnych śladów Morgensona ani jego sprzętu. Rejon, w który miał się udać był drobiazgowo przeszukiwano, bez skutku.
W poszukiwania zaangażowano setki osób – ratowników, strażników parkowych, policję, a także psy tropiące, które miały pomóc w odnalezieniu mężczyzny. Mimo dużych wysiłków, przez kilka tygodni nie udało się znaleźć żadnych konkretnych śladów jego obecności. Poszukiwania w końcu zostały zakończone po kilku tygodniach, jednak wciąż brakowało jakiejkolwiek poszlaki prowadzącej do wyjaśnienia, co stało się z Morgensonem.
Rok po zaginięciu, w sierpniu 1997 roku, w czasie jednej z kolejnych wypraw poszukiwawczych, odkryto zaskakujące znalezisko. W odległej części parku, około 3,5 km od miejsca, w którym Morgenson zaginął, znaleziono jego ciało. Było to w trudno dostępnym terenie, niedaleko Deadman Canyon. Ciało było w złym stanie, ale nie było widocznych oznak przemocy, co sugerowało, że śmierć mogła mieć miejsce w wyniku wyczerpania, zagubienia lub innych rzeczy wynikających z trudnych warunków terenowych.
Wokół ciała znaleziono także elementy wyposażenia, w tym plecak, latarkę oraz aparat fotograficzny. Ciało było w takim stanie, że nie można było przeprowadzić pełnej identyfikacji przy użyciu standardowych procedur, jednak uznano, że był to najprawdopodobniej Morgenson.
Najbardziej prawdopodobną teorią było to, że Morgenson zginął w wyniku wypadku, który uniemożliwił mu powrót do bazy. Istniały również spekulacje, że Morgenson mógł popełnić samobójstwo. Historia zna przypadki, w którym przyszli samobójcy wybierali odludne miejsca na zakończenie życia, lecz bliscy i współpracownicy nie zauważyli, żeby Randy zachowywał się inaczej czy miał problemy z depresją. Brakowało też dowodów na morderstwo. Nie było śladów przemocy i motywu. Leśnik był lubiany i szanowany, nie miał wrogów.
Sprawa Randy'ego Morgensona pozostaje nierozwiązana, chociaż oficjalnie uznano, że jego śmierć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Poszukiwania zostały zakończone, a sprawa zamknięta, jednak do dziś nie udało się wyjaśnić, co dokładnie stało się z tym doświadczonym strażnikiem leśnym. Tajemnicze okoliczności zaginięcia Morgensona wciąż pozostają jednym z bardziej zagadkowych przypadków w historii służb leśnych i parków narodowych USA. @Walker
@Kondziubarca @michal26 @messicocacola
0
Komentarz usunięty
12
Niestety seks to jedyne czym mogą wybić się exgwiazdki Disneya. Dziwne, bo imo obroniłaby się samym głosem, jest dobra wokalnie, ale no trzeba iść w udawanie robienia louda na scenie czy inne wygibasy. To się nazywa te całe "wyzwolenie seksualne", a tak naprawdę to przeskualizowanie nawet prostego koncertu.
7
Hahahaha no nie mogę. Wszyscy z jednej fabryki
0
Chemol z Wildy z rana i z prywaciorzem kumple, rozmowa o wędkarstwie i kobietach.
0
@marcin62 Będą zdalne?
0
@Scav Staram się, ale może być różnie.
14
@MesQueUnClub96 Mocni Spiżowi - Katowice Nocą
2
2 dni, 56 tornad, 10 stanów, ponad 40 ofiar, 170 rannych. Jeden z najgorszych tornado outbreak w ostatnich latach i to nie w maju czy pod koniec kwietnia, tylko w połowie marca. Wszystko wskazuje na to, że ten rok zabierze rekordową liczbę ofiar śmiertelnych, a w tle cięcie kosztów w instytucjach meteorologicznych przez administrację Trumpa.
Najsilniejsze tornado pojawiło się w okolicach miasteczka Diaz w stanie Arkansas. EF4 z prędkością wiatru przekraczającą 300 km/h.
3
BorzyKrzys Club Mix Nostalgia
Odcinek 43
Marco V - Simulated
Marco Verkuylen, wystepujacy pod pseudo Marco V to znakomity i rozpoznawalny holenderski DJ i producent. Swoją karierę rozpoczął w Eindhoven w latach 90, ale dopiero na początku XXI wieku wbił się na listy przebojów. Utwór "Simulated" był częścią płyty "Con:Fusion", który powstał w 2002 roku.
@Armintrance1 @Matheu12 @patryk355 @HarveySpecter @negreanu @Walker @Ojciec5tkidzieci @ranger3120 @esem91 @etobzyk