- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 715 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
26 odpowiedzi
Luciano99
21
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 715 Culés
0
Mam głupie pytanie xd
Czy uważacie że esport to tak naprawdę sport?
Ed. Mnie właśnie wkurza jak ktoś mówi że to sport bo cały czas siedzi przed kompem i gra, a to nie ma nic wspólnego ze sportem, moim zdaniem
29
@JaSzymon esport to esport, sport to sport jako wysilek fizyczny.
0
@JaSzymon wedlug mnie tak
19
@JaSzymon nie, nie ma to nic wspólnego ze sportem
21
@JaSzymon esport to esport, sport to sport.
0
@JaSzymon Tak i prędzej czy później zostanie za taki uznany przez te wszystkie federacje i stowarzyszenia.
2
@JaSzymon Esport nie jest sportem. Wystarczy przeczytać definicję słowa "sport" :D
7
@JaSzymon esport to esport, sport to sport, 0,7 to mało
0
@KamQiX @Striker @tbas @Vxb93 w pełni się zgadzam :)
5
@KamQiX Szachy też nie powinny być uznane jako sport, a są. Ale tak jak mówię, esport ma sie dobrze i żadne uznanie ich przez komitet olimpijski nie jest im do niczego potrzebne
4
@JaSzymon Dla mnie to nie jest sport. Rywalizacja? Owszem, jak najbardziej. Jednak nie sport. I tak samo nie zaliczyłbym szach do sportu.
4
@JaSzymon Jest sportem. Tak jak szachy. Długie utrzymywanie koncentracji to duży wysiłek.
1
@JaSzymon esport to sport na komputerze xD wirtualny sport, nie chodzi o sam wysiłek tylko raczej o rywalizację, oczywiście sport a esport to 2 różne rzeczy
2
@JaSzymon kto pyta, nie błądzi... podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi
Uważam, że esport ze sportem poza rywalizacją nie ma nic wspólnego. To samo tyczy się szachów.
3
@JaSzymon Szachy są traktowane jako sport, a czym się różnią od esportu? To również jest wysiłek psychiczny. Godziny trenowania, taktyki, utrzymywanie formy, czasu reakcji, sprawności. Dla mnie esport to sport.
0
@GoLem @LuisSalvano @Striker ale o szachach tu nie piszcie bo nie chodzi mi o sporty ekstremalne ;P
2
@JaSzymon Większość osób przytacza przykład szachów które zostały uznane jako sport. Ja uważam, że e-sport to nie jest sport, natomiast szachy nie powinny nim być.
4
@JaSzymon esport to jak najbardziej sport. Żeby osiągnąć najwyższy poziom w danej grze trzeba czegoś więcej niż tylko klepanie w klawiaturę czy wciskanie przycisków myszy. Tak samo istotne są diety, wysiłek fizyczny, medytacje żeby utrzymać koncentrację, nerwy na wodzy+ ciągła nauka, praktyka by nadążyć za trendami, zmianami. Tylko laik nie rozumie takich rzeczy.
1
@Douglasinho A curling to sport ? Albo golf ?
Edit: W sumie to ta dyskusja jest bez sensu. Najpierw należy podać definicję pojęcia sport.
2
@Striker Z tego co wyczytałem to szachy są uznane jako sport przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Nie wiem czy oni mają jakąś moc, że to co powiedzą to tak jest. Dla mnie ani szachy, ani gry nie są sportem.
0
@JaSzymon no przecież właśnie po to powstało słowo esport. Więc po co głupie pytania czy esport to sport. A czy marchewka jest porem? Nie, nie jest ale obydwie te rzeczy mają że sobą dużo wspólnego
0
@JaSzymon Jest rywalizacja, turnieje tak krajowe jak i międzynarodowe, profesjonalne drużyny, kontrakty reklamowe, wszelkiego rodzaju analitycy, coache i menadżerowie, komentatorzy i dziennikarze, są treningi, gracze często mieszkają w tzw. gaming houseach (żeby skupić się na grze) czy wyjeżdżają gdzieś (np. do znanej z wysokiego poziomu Korei) aby poprawić swoje umiejętności. Żeby zaistnieć jako profesjonalny gracz potrzeba wiele czasu, zaangażowania i predyspozycji, znaczenie ma też wiek gracza. Nie ma wysiłku fizycznego (typowego, bo wysiłek jednak jest) jednak nie może jeden czynnik decydować o tym, czy coś jest sportem. Nie da się stworzyć takiej definicji sportu, żeby zawrzeć wszystkie interesujące nas cechy, bo siłą rzeczy dojdzie się do niezadowalających wniosków (taka definicja będzie albo za wąska albo za szeroka). Gdy zastanawiamy się czy coś jest sportem to powinniśmy szukać podobieństw między tym czymś a innymi , bardziej typowymi sportami i jeśli znajdziemy ich odpowiednią ilość to mamy do czynienia ze sportem.
Do słownictwa nie przywiązywałbym wagi, to że nazywa się e-sport a nie na przykład sport komputerowy o niczym nie świadczy, tak jak sporty ekstremalne, sporty drużynowe, sporty wodne i sporty walki to różne odmiany tego co nazywamy sportem.
1
@NGTRX myślę, że niechęć do esportu w większości przypadków bierze się z tego, że w ogólnym rozrachunku jest to coś niekoniecznie zdrowego. Oczywiście można tak określić każda dziedzine (piłka - kontuzje, boks - urazy itd.), aczkolwiek tam aspekt "szkodliwości" wystepuje zazwyczaj w skrajnych przypadkach, w niecodziennych sytuacjach. Natomiast granie przez komputer nie ma w sobie nawet ziarna zdrowotnosci. Zmeczenie psychiczne, fizyczne, żadnych zalet. Okay, można podpiąć na siłę poprawę szybkości reakcji, ale jednak to nadal pudło, godziny sleczenia przed monitorem, godziny eksploatowania serca, nadgarstkow, palców, stawów, oczu.
Dlatego też jeśli skupimy sie wylacznie na aspekcie rywalizacji, to esport jest jak najbardziej sportem. Ale sport to zdrowie, tak mówią. I tym samym dyscypliny walk również oceniam nie w kategoriach sportu, a rywalizacji. Dobrze zrobiono nazywając esport esportem. To E jest kluczowe.
0
@GoLem No właśnie. Ja kieruję się swoim pojęciem i rozumieniem sportu ale ktoś inny może inaczej do tego podejść. Wydaje mi się, że sport musi mieć jakiś związek z wysiłkiem fizycznym (takim poważnym). Tutaj wysiłek umysłowy nie ma znaczenia bo dla mnie to już inna para kaloszy.
0
@JaSzymon jeżeli jest to wyniesione na poziom ponad przeciętny to tak, dla mnie to sport. Tak samo sportem jako takim nazywamy chociażby grę w brydża czy szachy. Gdzie tam niby jest wysiłek fizyczny? To samo przy jakimś tam strzelaniu z łuku. Sport to rywalizacja i o to chodzi w tym wszystkim.
Jednak aby nazwać jakąś grę e-sportem, musi być ona dobrze zrobiona. Taki CS, LOL, Starcraft właśnie takie są, a np. FIFA czy PES w obecnej formie to żaden e-sport.
1
@kerouac Ja myślę że niechęć do esportu bierze się z niechęci do gier komputerowych tak w ogóle, które uważa się za niską formę spędzania czasu i że raczej działa tu mechanizm "racjonalizowania intuicji", czyli intuicja nam podpowiada że granie w gry (bee, złe, uzależnione dzieci) nie może być sportem (dobre, sport to zdrowie) a my potem próbujemy szukać usprawiedliwienia tej intuicji zamiast ją uczciwie zakwestionować (zresztą ten mechanizm występuje wszędzie).
Znowu, jeśli skupimy się na jakimś konkretnym aspekcie jak właśnie zdrowie, to mamy problem z innymi dyscyplinami jak szachy, golf, łucznictwo, strzelectwo i pewnie kilka innych, w których aspekt zdrowotny nie jest wcale oczywisty a może nawet wręcz przeciwnie. Również rywalizacja jest tylko jedną z przesłanek, zapewne całkiem ważną, ale może nie decydującą, trzeba spojrzeć szerzej a nie koncentrować swoją uwagę na jakiejś cesze.
Oczywiście możemy przyjąć jakąś definicję sportu, konia z rzędem temu który będzie w jej używaniu konsekwentny.
0
@NGTRX no tak, w zasadzie uważam podobnie. Szachy też oceniam jako rywalizację. Niechęć do gier ma całkiem racjonalne umotywowanie. Przede wszystkim uzależnia. To jest największy minus, a jeśli dodamy do tego właśnie aspekt zdrowotnosci, to wychodzi niesympatyczna reakcja. Bądźmy szczerzy, prędzej czy później każdy się uzależnia, bo jest to wizualnie i wrazeniowo najlepsza rozrywka. Przede wszystkim jest prosta i nie wymaga wysiłku fizycznego. Gdyby nie uzależniala, byloby super. Coś na zasadzie kina - 2-3x w miesiącu, lub odrobinę częściej. Ale wyobraź sobie, że kino uzależniloby na tym samym poziomie co gry. Idziesz codziennie na seans.. Tutaj barierę stanowią finanse, aczkolwiek nierzadko na gry wydaje sie wiecej niż regularne kino (mikroplatnosci, prąd, cena gry).
Zazwyczaj przyjmujemy retoryke: gry pobudzaja wyobraźnię, rozwijają zmysły. Ale też czynią nas kalekami. Oceniam po sobie, ile godzin stracilem na bezsensowne lupanie, a ile rzeczy w tym czasie moglbym zrobić. Wiadomo, jak sie nie ma kontroli nad niczym, to i spanie jest szkodliwe, ale jednak tutaj dochodzi aspekt uzaleznienia, z którym bardzo ciężko walczyć.
Sam gram i lubie gry, ale wolalbym, by nigdy nie powstały :D to rozrywka zabijania czasu, mam wrażenie, że coraz bardziej uwsteczniamy nasz gatunek.
0
@JaSzymon Porównaj to sobie z sytuacją z jeśli dobrze kojarzę z brydżem. Otóż pewien klub brydżowy chciał uzyskać dofinansowanie jako klub sportowy, i mimo wielu odwołań od wyroków nie udało im się bo wszelkie instytucje nie uznawały gry w karty jako sportu.
0
@JaSzymon Szachy, curling, golf, snooker, poker i jeszcze wiele innych dyscyplin sportowych nie wymaga jakiegoś ogromnego wysiłku fizycznego. To nie jest jedyna, ostateczna kategoria definiująca.
0
@JaSzymon sam sobie odpowiedziałeś w pytaniu - jak "esport" może być "sportem"?
esport to esport a sport to sport. Tu i tu drużyna często jest, rywalizacja, cel..dlatego jest to "e" bo to nie jest fizyczne...