La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1608 Culés

12

Goleada na Camp Nou:

22 marca 2009 r. FC Barcelona pokazała wszystkie zalety, które zapewniły jej pozycję lidera ligi w zwycięskim meczu z Malagą(6:0) i ukarała gości grą zespołową, która pozwoliła wszystkim napastnikom zdobyć gole. Barça świetnie się bawiła kosztem Malagi, która poddała się natychmiast po stracie gola, nie mając żadnych argumentów przeciwko natarciu liderów ligi, którzy zaoferowali szeroki wachlarz zasobów: aktywnie działali na boisku, zaciekle naciskali na grę Malagi, przejmowali kontrolę nad piłką i pokazali doskonałą piłkę nożną, godną ich najlepszych dni; solidni w obronie, nie do zatrzymania, gdy skupiali się na bramce przeciwnika. Zgodnie z radami trenera, Blaugrana nie dała się rozproszyć atmosferą Ligi Mistrzów. Od pierwszej minuty wzięli się do roboty i rozbili obóz przed polem karnym Malagi, której formacja 4-4-2, z Apoño i Lolo w środku pola, została zredukowana do zaledwie bazgrołów. Liderzy ligi nieustannie dążyli do celu. Mobilność ich zawodników okazała się ich największym atutem, mimo że wynik wciąż wynosił 0:0. Eto'o przesunał się, by grać w ataku a Iniesta i Xavi napędzali drużynę do ataku. Po odwróceniu ról, Kameruńczyk asystował Xaviemu, który wykorzystał przestrzeń stworzoną przez kolegę z drużyny, pokonując Goitię. Málaga poddała się. Od pierwszego gwizdka Barça była drużyną dominującą i nieustępliwą. Świetnie grali na prawej obronie i lewym skrzydle, prezentując znakomity styl gry, który pozwolił im zejść do przerwy z prowadzeniem 4:0.

Po golu Xaviego nastąpił kolejny spektakularny gol Messiego. To nic nowego dla Argentyńczyka, który z gracją baletnicy pieści piłkę. Przedarł się prawą flanką, wymanewrował Rosario pięknym zwodem i potężnym strzałem prawą nogą trafił w górny róg bramki Malagi. Do drużyny dołączyli Henry i Eto'o, obu wspomagał Xavi, ryś, który wykorzystywał luki w obronie Malagi, aby rozdzielać bramki w grze „wiecznym rondem”. Nawet kontuzja Tourégo w połowie pierwszej połowy nie zakłóciła szalonego tempa Barcelony. Nieobecność Iworyjczyka była jedynie anegdotyczna, ponieważ drużyna Guardioli grała na stadionie Malagi z pełną swobodą, a jej filarami byli Iniesta i Xavi, z trzema napastnikami grającymi jak błyskawica. Wszyscy trzej – Messi, Eto'o i Henry – strzelili gole. Pewne prowadzenie dało Blaugranie szaleńcze tempo w drugiej połowie. Strzelili kolejne dwa gole biernej drużynie Malagi, która nie potrafiła odnaleźć rytmu na Camp Nou. Piąty gol Barcelony był prezentem od Iniesty dla Daniego Alvesa, który po fantastycznym podaniu pomocnika minął nadbiegającego Goitię. Przy szóstym golu Eto'o wykorzystał asystę Henry'ego po niecelnym wybiciu bramkarza Malagi. W tak przyjemny wieczór dla Barçy, stadion dotknęła jedna kontuzja. Iniesta opuścił boisko na pół godziny przed końcem meczu z powodu bólu mięśnia. Zastąpił go Gudjohnsen, ale widowisko się skończyło. Kontuzja hiszpańskiego reprezentanta skutecznie zakończyła mecz. Jego koledzy z drużyny odpuścili, bardziej skupieni na ambulatorium niż na piłce. Malaga nieco ruszyła do przodu, nawet strzałem Salvy był bliski zdobycia gola honorowego, ale ostatecznie uległa wynikowi i została zdławiona siłą lidera ligi, który porusza się z taką samą solidnością, jak i błyskotliwością.

@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?