- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1093 Culés
Gorące dyskusje
GreenNinja55555
11
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Laminedependencia
0
Co wolicie - Yan Diomande za 130 + Vlahovic z bonusem za podpis czy Alvarez za 130 + zmienne ?
30 odpowiedzi
Kessie
18
W Sosnowcu jednak nie ma żadnego złota w ściekach, wychodzę a ty @Luciano99 bredziles,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1093 Culés
12
,,La Manita" Wilimowskiego:
Jeszcze nie wybrzmiały Sylwestrowy fajerwerki, jeszcze świat nie począł toczyć „koła historii" Anno Domini 1938 a piłkarze Ruchu Hajduki Wielkie już wybiegli na zaśnieżone boisko by w ponad 13-stopniowym mrozie zmierzyć się z rywalem zza miedzy- AKS-em Chorzów w meczu towarzyskim. Ekipa z Chorzowa w roku 1937 ,, urosła" do poziomu ligowego potentata i w tabeli końcowej sezonu wyprzedziła ,, Niebieskich", zdobywając tytuł wicemistrza polski. Hegemonia Ruchu została przerwana. W ostatnich zawodach AKS zwyciężył Ruch, to też miał nastąpić dawno oczekiwany rewanż ze strony byłego Mistrza Polski, który miał udowodnić że jego ostatnie porażki z Naprzodem i AKS były tylko dziełem przypadku względnie słabego zestawienia całej drużyny mecz pomiędzy wielkimi rywalami zaplanowano na niedzielę o godzinie 14:00 na stadionie w Wielkich Hajdukach. „Przegląd Sportowy" informował iż gruba warstwa śniegu nie tylko nie odstraszyła graczy ale nawet widzów, którzy zjawili się w ilości około 5000 i brali żywy udział w zawodach. „Udział" widowni udzielił się zresztą najdobitniej AKS w wynikłej zaraz po meczu bójce. Ruch wziął więc bezpardonowy rewanż nad swym sąsiadem. Pomimo licznych argumentów a przede wszystkim słabego sędziego różnica trzech goli jest jednak sprawiedliwym wykładnikiem sił. Aparat Hajduczan pracował jak zegarek najprzedniejszej konstrukcji. ,, Niebiescy" w tym meczu zagrali w następującym składzie: Brom, Giemsa, Czempisz, Panchyż, Nowakowski, Dziwisz, Przecherka, Skóra, Peterek, Wilimowski i Wodarz. Już na początku meczu w wyniku starcia z Wostalem kontuzji doznał Panchyż a w jego miejsce na boisko wszedł Henryk Mikunda. Bohaterem meczu okazał się Wilimowski, który zdobył 5 goli a pozostałe trafienia zanotował Peterek. Wynik spotkania brzmiał 7:4(3-2) dla Ruchu. Obserwatorzy oraz dziennikarze relacjonujący to spotkanie byli zgodni co do tego iż był to wielki mecz „Eziego", natomiast cichym bohaterem był Mikunda, który wyszedł z ławki rezerwowych a swoją nadspodziewanie dobrą postawą na boisku miał duży wkład w końcowy sukces drużyny. Co ciekawe, Ernest Wilimowski trzy dni wcześniej jako lider drugiego ataku hokejowej reprezentacji Śląska rozegrał mecz z FTC Budapeszt na lodowisku w Katowicach. Pomimo dużej przewagi Ślązaków zakończył się on wynikiem 2:1 dla drużyny Węgierskiej. Dziennikarz „Polski Zachodniej" pisał o grze Wilimowskiego: wysilał się na kombinację zgoła piłkarskie. Wilimowski nie zdaje sobie sprawy że podstawą hokeja jest szybkość i błyskawiczna orientacja w sytuacjach podbramkowych. Można zatem powiedzieć iż drużyna Ruchu niejako z marszu na pełnych obrotach, z impetem wkroczyła w rok 1938. Był to czas, w którym świat obserwował pożogę wojny domowej w Hiszpanii oraz ruchy na Dalekim Wschodzie między Japonią a Chinami. W Europie Środkowej coraz większym hegemonem stawała się III Rzesza pod wodzą kanclerza Adolfa Hitlera, która zaczęła stosować coraz bardziej agresywną politykę zarówno wewnętrzną, jak i międzynarodową...
@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@NeroTFP1
@Marusek
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Bernard777
@Adran360
1
@FCBparasiempre
Uważam, że Damian Sifczyk, Mariusz Kowoll i Paweł Czado powinni odważyć się napisać biografię Ernesta Wilimowskiego. Wiedzą o nim naprawdę wiele, mają niesamowite materiały, a wspólnymi siłami mogliby stworzyć coś kapitalnego. To byłaby książka dekady...
1
@NeroTFP1 Na coś takiego czekam od kiedy dowiedziałem się o istnieniu genialnego "Erniego" czyli od 30 lat! Oby to się powiodło, bez względu na autora...
1
@FCBparasiempre
Najpierw był pan Andrzej Gowarzewski, który był w końcu jedynym polskim dziennikarzem, który wyjechał do Niemiec i spotkał się z Ezim. I jako pierwszy doszedł do tego, że Wilimowski nie zawsze nazywał się Wilimowski. Niestety zdrowie nie pozwoliło mu dokończyć roboty. To jeden z tych osób, których strata boli najbardziej, jeśli mowa o pandemii koronawirusa. Rozmawiałem z nim kiedyś na temat Wilimowskiego przy okazji praktyk w jednej ze śląskich redakcji. Niesamowity człowiek z niesamowitą wiedzą. I przez całe życie korzystał z telefonu stacjonarnego...
0
@NeroTFP1 Coś już wspominałeś o Gowarzewskim ale nie pamiętam czy odnośnie Wilimowskiego? Kiedyś bodajże z Piłki Nożnej dowiedziałem się że Wilimowski nazywał się bodajże Prandella, dobrze mówie? Tak czy inaczej jest dużo materiału o "Ernim" żeby powstała książka, tylko czy w końcu ci trzej panowie się za to wezmą......?
1
@FCBparasiempre
Tak, to było o Wilimowskim. No właśnie on zawsze mówił, że nazywał się od zawsze Wilimowski, nawet w jego niemieckiej biografii było to napisane. Gowarzewskiemu też tak powiedział. Ale ten mu nie uwierzył, tylko wszystko sprawdził. W końcu trafił do proboszcza jednej ze śląskich parafii, gdzie było jak byk napisane, że został ochrzczony jako Pradella (no właśnie, w wielu miejscach śmigało błędne nazwisko Prandella). I tak się wydało, że jednak nie nazywał się Wilimowski od zawsze, a dopiero Roman, urzędnik, mąż mamy Eziego, usynowił go po latach. Swoją drogą, Gowarzewski przed tą biografią się też trochę bronił, bo lata temu o Wilimowskim informacji było mało. Jako pierwszy informację o wzroście Eziego podał właśnie Gowarzewski. Tylko, gdy ją pierwszy raz podał, palec mu się omsknął i wpisał niewłaściwą cyferkę. I teraz wyobraź sobie, że po całym internecie, we wszystkich czasopismach, gazetach, miejscach, portalach śmigał ten fałszywy wzrost. Oczywiście bez podania źródła. Wiele osób lubiło korzystać z tego, co miał Gowarzewski i tego, co podawał, ale oczywiście nikt nie pofatygował się, by podawać źródła. Gowarzewski napisał kiedyś, że w niemieckiej biografii Eziego podobno każdy akapit jest dyskusyjny, bo córka z zięciem napisali tam to, co Ezi sam chciał powiedzieć.
A co do tamtych panów, to rozmawiałem z nimi kiedyś na ten temat, bo to akurat ludzie ze Śląska, mieszkają niedaleko mnie. Powiedzieli, że napisaliby, ale nie są godni napisania tego... Chyba zbyt duża skromność ich cechuje, bo sam widziałeś w "Historii Ruchu Chorzów", że wiedzę pan Sifczyk ma niemałą.
0
@NeroTFP1 W takim razie ktoś musi tych panów porządnie zdopingować do wydania biografii o takim geniuszu! Zresztą nie tylko ich bo na przykład w Historii Ruchu Chorzów palce maczali również Andzrej Godoj, Grzegorz Joszko, Grzegorz Kopaczewski czy Michał Lakwa. Swoją drogą to zazdroszcze ci takich kontaktów z takimi ludźmi. Wypada chyba tylko żałować że nie urodziłem się na Śląsku a przynajmniej w dużym mieście...