- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1568 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
9
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
68 odpowiedzi
Pawlak1992
3
Ktoś tu wcześniej pisał o komentarzach sprzed 6 lat. Ja pójdę dalej.Mój pierwszy komentarz na... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1568 Culés
1
Czarnek - chłopak wychowany w tradycyjnej rodzinie, czyli przez faceta w sukience. Tu biedak nie wytrzymał ciśnienia.
13
@Safrani ma rację Czarnek że opuścił to studio i przerwał tę rozmowę. Nie wiem o jakie wyniki chodziło, ale z badaniami jest tak , że można sobie nimi udowodnić każdą swoją tezę. A jego 99 procent to liczba wyssana z palca i nie jest w stanie jej podeprzeć niczym. Brak szacunku dla rozmówcy, redaktor nastawiony tylko na sprowadzenie rozmówcy do roli głupa wioskowego.
Czarnek był wychowywany przez chłopa w sukience bo tak się jego życie potoczyło jako dziecka, nie dlatego że sobie tak wybrał.
0
@Safrani O czym oni w ogóle gadają? Czego dotyczą te badania o których mówią?
0
@maroon stawiam że zmian klimatycznych? To mi się tylko kojarzy żeby ktoś mógł powiedzieć o konsensusie 99% środowiska naukowego
2
@maroon @Bykunn wychowywaniu dzieci w rodzinach homoseksualnych.
1
@panczo jeżeli postrzegasz tak nauke, że badaniami można udowodnić wszystko co się tylko chce i wymyśli no to... xD
Przepraszam bardzo ale system edukacji zawiódł i to sromotnie w tym przypadku.
6
@panczo "z badaniami jest tak , że można sobie nimi udowodnić każdą swoją tezę"
Przy zachowaniu etyki badawczej i transparentności przy opracowywaniu danych tak nie jest. Generalnie nie tak działają "badania naukowe".
6
@Safrani Goniec sobie robi reklamę pociętym wywiadem z Czarnkiem, gdzie chyba większą część tego urywka stanowią wypowiedzi redaktora, a gdy Czarnek dochodzi do głosu to jest cięcie.
Tutaj całość jakby ktoś był zainteresowany:
1
@panczo xD to mnie zaskoczyłeś :D
4
@Jakchcesz Tak postrzegam naukę, dzieli sie na naukę kiepska, w czasopismach w których wystarczy zapłacić żeby coś opublikować , takim wydawcą jest MDPI i są tam publikowane często chlamy. Sa to badania w których publikowane treści są zwykle bardzo słabo recenzowane i w świecie nauki ludzie poważni, którzy robią rzetelną naukę traktują to z przymrużeniem oka. Wystarczy zapłacić 5000 franków szwajcarskich żeby mieć papier na który później inni mogą się powoływać.
Jeśli są to badania opublikowane w porządnych czasopismach naukowych m, takichjak Nature czy Science, albo publikowane czasopismach branżowych o wysokiej renomie i cytowalność, porządnie recenzowane, gdzie cały proces trwa nie kilka dni a miesiące, to wtedy można mówić o rzetelnych wynikach . Nie mam pojęcia czym się posługuje redaktor a czym Czarnek, ale to jest coś na co trzeba zwrócić uwagę.
Także przykro mi , ale nie wyszło Ci wskoczenie w buty redaktora i zrobienie ze mnie Czarnka. Pokazałeś wybitnie że nie masz nic wspólnego z nauką. Baaa. Nie trzeba mieć nic wspólnego z nauką, żeby to wiedzieć. Wystarczyło co nieco poczytać o czasopismach publikowanych w Predatory journals, o które była afera parę miesięcy temu i których np Narodowe Centrum Nauki rekomenduje unikać w publikowaniu. W mojej dziedzinie można spotkać sprzeczne wyniki badań publikowanych, dobry naukowiec nigdy na gówno się nie powoła i nie będzie opierał na tym swoich tez, bo inni poważni naukowcy będą patrzeć na niego z przymrużeniem oka.
@AmigoBlancos
3
@panczo Ale Ty w takim razie nazywasz pseudonaukę nauką, a to jest stosunkowo niekulturalne wobec ludzi, którzy zachowują etykę badawczą i publikacyjną :)
Czasopisma zrzeszone w ramach MDPI też są różnego poziomu. Niestety żyjemy w czasach produkcji artykułów, które tak naprawdę często są powielaniem treści lub dzieleniem konkretnych badań na wiele części żeby "zdobyć" więcej punktów czy to do ewaluacji czy do oceny kandydata w różnych źródłach finansowania. Ale MDPI nie powinno być argumentem w dyskusji, bo etyki publikacji nie przestrzega również Elsevier, który coraz częściej przepuszcza słabe artykuły, czasopismami zarządzają chińskie i arabskie grupy, które wzajemnie napędzają sobie statystyki publikacji. Ba, ostatnio w czasopiśmie ocenianym według naszej listy na 200 punktów dostałem do recenzji artykuł...który był niemal w 100% plagiatem innego artykułu w tym czasopiśmie. Jedyny "wkład" nowego autora to przepisanie tekstu za pomocą jakiegoś Chatu GPT.
A NCN i ich podejście do publikowania jest słuszne, jednakże z braku funduszy też wychodzi to różnie. Generalnie do ewaluacji projektu biorą tylko i wyłącznie artykuły opublikowane w otwartym dostępie. I ile oni tam mają kwoty projektu przeznaczone na open access? 2%? Sam wiesz, że dla projektów typu PRELUDIUM za 2000 zł nie opublikujesz z otwartym dostępem nigdzie, nawet w MDPI :) Więc NCN albo zacznie brać pod uwagę również artykuły "zamknięte" albo będzie musiało się kopać z artykułami opublikowanymi w słabych czasopismach.
4
@Amigo_Blanco z tym się zgodzę ale tylko częściowo. Udowodnienie badania opiera się zawsze o narzędzia statystyczne i można je tak dobrać, żeby coś udodowodnic. Recenzent który później ocenia takie wyniki badań w słabych płatnych czasopismach często nie ma pojęcia bo na statystycy znają się nieliczni i potrafią wyłapać nieprawidłową statystkę. Tak jest. A przykład w ocenie skuteczności kandydatów na leki, wynikami da się manipulować i przedstawić je zafałszowane. Dlatego na przykład w mojej branży prawdziwa weryfikacja jakości jest to , czy ktoś jest w stanie kupić badania bo widzi realną szansę na zrobienie z tego leku, a nie publikacje która się prześliznie przez słabą recenzję. Zaznaczam że wówczas siedzą nad tymi wynikami dobrze opłaceni specjaliści zatrudnieni po to , a nie jak w czasopismach recenzenci w osobach starych dziadków którzy pracują za darmo i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to co przepuszcza.
0
@panczo Pewnie dużo też zależy od dyscypliny i ewentualnych profitów z opublikowanego artykułu.
Tak dla ciekawostki powiem Ci, że w ostatnim półroczu odrzuciłem kilka artykułów, które dostałem od różnych czasopism z Elseviera (raczej akceptuję do recenzji tylko te z wysokim IF, nie chce mi się tracić czasu na pozostałe) i magicznie ilość artykułów przesyłanych do mnie się skurczyła :)
Żyjemy w czasach "punktozy" i trzeba się w niej niestety jakoś odnaleźć. Z mojej perspektywy uważam, że najważniejsze to być szczerym względem swoich badań. Ale tutaj czasopisma też postępują błędnie, bo preferują publikowanie pozytywnych badań. Więc jeśli spędzisz nad jakimś zagadnieniem rok i odkryjesz, że to ślepa uliczka, to ciężko to gdziekolwiek opublikować.
0
@panczo W takim razie jeżeli nie na badaniach, to na czym się opierać w poszukiwaniu wiedzy?
2
@Amigo_Blanco zacznę od tego, że bardzo sie cieszę, że znalazł się ktoś, kto zna specyfikę branży, nauki i publikowani na świecie. W mojej branży MDPI traktowane jest jako mówią kolokwialnie "śmietnik" do publikowania badań z ktorymi nie masz co zrobić. Ograniczenia open accessowe NCNu dopadły mnie niestety, ponieważ odrzucili z mi z raportu z mojego Opusa publikacje w czasopiśmie z IF powyżej 10, tylko dlatego, że nie zdecydowałem się zapłacić z tych 2% praktycznie całej kwoty za OA ( ok 30 000 PLN). Dla mnie ta polityka jest chora, o czym dyskutowałem nawet z dyrektorem NCNu profesorem Jóźwiakiem z którym znam się od wielu lat. To była nasza prywatna rozmowa więc nie będę tu pisał wniosków, ale ta polityka niestety będzie trwała. W MDPI da się też publikować ze 100% zniżką, kiedyś byłem tam redaktorem na zaproszenie przez dwa lata i jak nie było tych publikacji zachęcaliśmy takimi zniżkami za radę redakcji MDPI ;)
Niestety z nauką poza paroma ośrodkami w Polsce jest jak jest. Jestem ekspertem oceniajacym wnioski grantowe w NCBiR i na ostatnim panelu, kiedy mieliśmy stos wniosków wstałem i powiedziałem, proszę państwa, spójrzmy prawdzie w oczy, tu są trzy projekty, które powinny zostać sfinansowane... i tak było... reszta dostała pieniądze, bo budżet tego wymagał. niestety... dlatego mówię, że dla mnie prawdziwą weryfikacją jest komercjalizacja.
Podam jeszcze jeden przykład... rok temu sprzedaliśmy austriackiej firmie (nie ja, tylko uniwersytet), licencję do związku celowanego na Alzheimera za grube miliony (nie ujawniono mi kwoty, nawet jako twórcy, ale wiem z trans techu że była naprawdę pokaźna). Co ciekawe, już po zrobieniu zgłoszeń patentowych i otrzyzmaniu nawet pierwszego patentu, badania te zostały odrzucone przez czasopismo od wydawcy ACS... ;) poszły parę miesięcy poźniej w Springerze w czasopiśmie o wyższym IF niż to z ACS.
Właśnie to jest przyczyna, dla której facet machający jakimś papierem w studiu, o którym nic nie wiem i którego on też też nie przedstawia tylko macha, nie będzie traktowany przeze mnie poważnie. Eksperci siedzący w czasie dyskusji, w trakcie jakiegoś eventu, wymieniający się w mniej lub bardziej kulturalny sposób, jak najbardziej tak, ale nie dziennikarz, machający czymś co mu 5 minut wcześniej wydrukowali z internetu.
4
@nwchades no właśnie na badaniach, tylko trzeba umieć je interpretować i wybierać te rzetelne, a nie pierwsze z brzegu randomowe, które tylko potwierdzają tezę, którą chcą udowodnić. Być moze redaktor w studiu trzymał takie badania, nie wiem tego... ale chciałbym się od niego tego dowiedzieć. Przykładowo... to są badania w takim i takim czasopiśmie. Pierwszorzędowym współczynnikiem ocenianym w tym badaniu było to i to i udowodniono, że XX% coś tam coś tam.