- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1579 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
3
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
norbi77
16
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Faro
8
Szkoda, że Messi tak szybko poszedl z Europy bo obiektywnie to nadal najlepszy piłkarz. A tu... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1579 Culés
5
Sam mam psa który się boi ale nigdy by nie przyszło do głowy żeby zakazywać strzelania w sylwestra,inną sprawą jest strzelanie o wiele wcześniej a także grubo po nowym roku.
Właściciele zwierzaków nie potrafią odpowiednio zaopiekować się swoim pupilami.
Mój sobie spokojnie w noc sylwestrową śpi w łazience i jak zauważyłem z roku na rok co raz lepiej to znosi.
Też sam zawaliłem bo od szczeniaka powinno się tresować psa by się nie stresował.
Tradycją jest pokaz fajerwerków i nie ma najmniejszego powodu by to zmieniać.
2
@Roobo Mój pies średnio znosi pokaz fajerwerków. Do tej pory się nigdy nie bał, ale wszystko zmieniło się, gdy jeden imbecyl rzucił petardą w psiaka. Sam nie mam problemu z przygotowaniem psa na te kilka godzin. Zasłaniam okna, daję mu bezpieczny kąt, nie wychodzę z nim z domu w szczytowych godzinach, a do tego puszczam relaksującą muzykę - bez problemu to znosi. Problem jest wtedy, gdy ktoś strzela hukowymi petardami tydzień przed i tydzień po.
Dlatego uważam, że w samych fajerwerkach nie ma niczego złego, ale pod warunkiem, że jest to wszystko robione z umiarem, w godzinach do tego przeznaczonych. Chociaż jeśli chodzi o mnie, to mogłoby nie istnieć, bo przez całe życie nie wydałem na to ani złotówki, a jak inni strzelają, to też nie patrzę.
4
@Roobo nie każdy pies żyje w domu i może sobie słodko spać w łazience. Uwielbiam teksty "to tradycja". OK, jak ktoś musi, bo się udusi, niech strzela. Ale bez sensu jest takie pierdzielenie, że "pies jakoś wytrzyma". Chcesz strzelać? Strzelaj. Ale zrozum również tych, którzy po prostu się o te psy martwią, bo dla nich to coś więcej niż tylko pies.
1
@pioz123 coś więcej niż tylko pies to co, pół człowek?
6
@Tom0VeB Co to za pytanie? Może wierny przyjaciel, czy pełnoprawny członek rodziny?
1
@pioz123 "dla nich to coś więcej niż tylko pies." Wybacz ale nigdy czegoś takiego nie zrozumiem.
3
@Tom0VeB takim jak ty nie ma sensu tłumaczyć. Tacy jak ty, nie liczą się z niczym i nikim poza sobą.
0
@maroon twój problem.
1
@pioz123 Serio? Jakoś nie czuję tego problemu. Ale nie mam też problemu z takimi ludźmi, przynajmniej do momentu gdy nie zaczynają na mnie czegos wymuszać w związku ze swoim podejściem do zwierząt.
0
@maroon to po co takie teksty, że "nigdy tego nie zrozumiem"? Odbieram to jako przytyk w kierunku tych, dla których pies to przyjaciel i członek rodziny. Więc odpowiedziałem adekwatnie do zaistniałej sytuacji.
1
@pioz123 A po czym to wywnioskowałeś? Zawarłeś już związek małżeński ze swoim psem? Ile razy dałeś mu dzisiaj już swoje usta wylizać? Mam jakieś bariery w życiu i nie dam sobie wylizać ust psu, który dwie minuty temu wylizał sobie jaja. Pies może być moim przyjacielem, ale nigdy nie zastąpi mi dziecka, partnerki i nie będzie moim właścicielem. Czy popłakałbym się, gdyby mój przyjaciel zdechł? Nie wiem, pewnie tak. Ale trzeba mieć w życiu jakieś granice i nowobogackie podejście do zwierząt mnie po prostu odraża.
@macio_944 Co oznacza pełnoprawny człowiek rodziny? To znaczy, że też jak ojciec, czy kobieta może wziąć pilot od telewizora i z niego korzystać? Ma prawo powiedzieć Ci, że przeszkadza mu głośna muzyka, czy zawieszony sweter na krześle?
0
@pioz123 No bo nie zrozumiem i tyle. Tak jak nie rozumiem wielu ludzi z jakąś pasją. Dopóki mi nie utrudniają z jej powodu życia to nie stanowi to dla mnie problemu.
1
@Tom0VeB masz ograniczone myślenie, no ale zdarza się i tak. Ja o fajerwerkach i strachu wśród psów ale i ogólnie zwierząt, a Ty o lizaniu jaj i ust. Wstrząsające.
Ja potrafię wyobrazić sobie, co czuje pies, gdy dookoła walą mu bez żadnego sensu fajerwerkami, a on BEZBRONNY nie może nic z tym zrobić. Ty założysz słuchawki na łeb i ci to nie przeszkadza, pies nie. Ale tacy jak ty, nie potrafią postawić się w czyjejś skórze i zastanowić się, co czuje pies w takiej sytuacji.
0
@maroon to działa w dwie strony. Ja nie rozumiem idiotów, którzy się podniecają fajerwerkami (jeszcze przymykam oko na tych, co wyjdą i puszczą kilka o północy w sylwestra, ale nigdy nie ogarnę swoim umysłem, jak można naparzać tym g*wnem kilka dni przed lub po sylwestrze). I nic tego nie zmieni.
1
@pioz123 Oj tam idiotów. W 90 procentach przypadków jak nie więcej to nieletnim to sprawia frajdę. Potem się z tego wyrasta. Znam gorsze przypadki robienia głupot w tym wieku.
0
@maroon oczywiście, że są gorsze odpały, tu poruszamy temat fajerwerków. I tak jak napisałem, jeśli to jest puszczanie między 23 a tą 1 w nocy - luz. To jeden wieczór/noc i te 2 godziny można psa wyciszyć. Ale cały dzień, tydzień? To przegięcie i czysta głupota. Chociaż w tym roku jest dziwnie spokojnie, przynajmniej u mnie, bo zawsze było już hucznie, a na ten moment ani jednego strzału.
0
@pioz123 Jasne, w tej dyskusji dowiedziałem się już, że nie liczę się z nikim i niczym i mam ograniczone myślenie, czy w tej sytuacji jestem już w Twoim rankingu, gorszy od psa? Przedstawiłem swoją opinie do tezy "bo to dla nich coś więcej niż pies", bo dyskusja się rozwinęła. Ale jak widzę, żeby móc komuś umniejszyć, zamknąłeś swoje myślenie tylko na fajerwerkach.
Tacy jak ja, nie potrafią postawić się w czyjejś sytuacji i zastanowić się, co czuje pies w takiej sytuacji, dlatego tacy jak Ty, potrafią obrażać innych bo POTRAFIĄ postawić się w czyjejś skórze.
Dobrze, odniosę się do fajerwerek. Myślę, że można to niesamowite cierpienie ograniczyć psu do minimum, albo i nawet całkowicie, wystarczy użyć mózgu i nie trzeba przy tym świętujących nowy rok, czy obchodzących inne obyczaje wyzywać od ignorantów z ograniczonym myśleniem.
Przestańmy też robić remonty, bo mogą powodować hałas, którego nie lubią psy, przestańmy słuchać głośnej muzyki, bo psu może się to nie podobać, w ogóle to powinniśmy psa spytać jakiej muzyki chce posłuchać i takiej słuchać.
Przestańmy też jeździć samochodami, bo przecież pies który nie ma idealnych warunków, jak cicha łazienka w sylwestra, może wbiec nam pod koło.
1
@pioz123 No to jak masz spokój to po co poruszasz ten temat? Widocznie juz w twojej okolicy małolaty wyrosły z takich rozrywek. I przede wszystkim ja bym jeszcze rozróżnił fajerwerki na które fajnie popatrzeć od jakichś petard hukowych,które zapewne masz na myśli. Choć mnie te petardy huczące znienacka też czasem irytują,to jednak po chwili macham na to ręką,bo kiedyś za dzieciaka też sprawiało to jakąś frajdę.
0
@maroon zaraz, zaraz. Czy ja otworzyłem dyskusję? Moje wypociny były odpowiedzią na ZARZUTY w kierunku właścicieli psów oraz ignorancja związana z całą tą otoczką. Nie każdy pies ma wspaniałych właścicieli, którzy zadbają o to aby przetrwały ten czas bez stresu. Są psy chociażby w schroniskach, którego tego komfortu nie mają. Są psy bezdomne czy te, które mają do cholery zidiociałych właścicieli, którzy mają gdzieś, czy pies się stresuje czy nie. Czy cierpi czy nie. To o to tutaj chodzi. O to, żeby nie być ignorantem! Tylko tyle i aż tyle. Żeby wyjść poza schematy swojego myślenia i porzucić ignorancję względem innych, w zasadzie błahej sprawie dla nas, ale nie do końca błahej dla dużej części czworonogów.
@Tom0VeB podpinam cię, bo mi się nie chce odpisywać kolejnego komentarza, a powyższy w zasadzie odnosi się też do ciebie.