- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1259 Culés
Gorące dyskusje
tadzik447
7
A potem płacz, że po upałach przychodzi silny wiatr i ulewne deszcze, które powodują szkody.... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
KamQiX
68
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
heniusss
24
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1259 Culés
14
#12
Dzisiejszy post będzie o, dla nas, mało znanej osobie która w czasie II Wojny Światowej i która popisała się niesamowitą odwagą. O australijskim medyku Leslim "Bull" Allenie. Urodzony 16 lipca 1916 roku miał trudne dzieciństwo. Ojciec do najdelikatniejszych i daleko mu było do wzorowego ojca, dodatkowo nie stronił od przemocy domowej. Po tym jak "Wielki Kryzys" uderzył w rodzinę ojciec postanowił się ulotnić a Allen wraz z siostrą zostali oddani do sierocińca. Praca którą prowadził na farmie sierocińca pozwoliła mu zahartować swój organizm a dodatkowo zainteresował się footballem australijskim. Stąd przydomek "Bull", od sposobu biegu. Po prostu przeskakiwał nad zawodnikami. W 1940 roku, w wieku 23 lat postanowił wstąpić do nowo utworzonych Australijskich Sił Imperialnych. Było już za późno by walczyć za Francję dlatego jego oddział został wysłany do Afryki by walczyć w Syrii i Afryce Północnej. Nie był typowym żołnierzem i ciężko znosił wszystkie wojskowe przepisy, ograniczenia i często popadał w konflikty z przełożonymi. Doświadczenie zdobywał pod wrogim ostrzałem. Jednak jako noszowy dzielnie znosił rannych żołnierzy z pola bitwy i często zostawał z nimi aż ktoś udzieli im pomocy. Jednak to wszystko odbiło się na jego zdrowiu psychicznym i po kolejnym incydencie z przełożonymi został skierowany na leczenie "Nerwicy frontowej". Gdy w Afryce było względnie spokojnie został wysłany do "domu" gdyż tak się sprawy potoczyły, że po ataku na Pearl Harbor Australia była mocno zagrożona japońskim atakiem. W 1943 został wysłany do Papui-Nowej Gwinei. Służba w tym rejonie nie była najbardziej komfortowa przez wilgotny klimat, wysoką trawę czy inne insekty. Dodatkowo mając za wroga Japończyków. To nigdy nie jest dobra sprawa. W pewnym momencie walki o "Szlak Kokoda" utknęły w martwym punkcie ale wraz z pojawieniem się Douglasa McArthura zaczęto planować jak przerwać ten stan. Do ciężkich walk doszło u podnóża góry Tambu. Japończycy mieli bardzo dobre pozycje obronne. "Samurajom" udawało odpierać się wrogie ataki. Kolejny atak mieli poprowadzić amerykanie a australijscy noszowi mieli czekać na rozkaz by udzielić pomocy. Amerykanie, podobnie jak Australijczycy wpadli na dobrze okopanych Japończyków. Straty były duże. Dodatkowo zastrzelonych zostało dwóch amerykańskich medyków. Patrzący na to wszystko Allen w pewnym momencie, bez otrzymania żadnego rozkazu, ruszył w stronę błotnistego wzgórza i pod ostrzałem karabinów maszynowych wziął na plecy jednego rannego żołnierza i wrócił do obozu. I kolejnego, i kolejnego. Łącznie w tych warunkach ocalił 12 ludzi. W pewnym momencie koledzy robili zakłady czy wróci z kolejnym. Amerykanie uznali go za jakiś dar od Boga. Jakiś czas po tych wydarzeniach stan psychiczny Allena w końcu całkowicie się załamał i po kolejnej sprzeczce z przełożonymi został zwolniony ze służby i odesłany do Australii. Przez pewien czas było z nim naprawdę źle ale w końcu doszedł do siebie a nawet się ożenił a uratowani przez niego żołnierze o nim pamiętali a w późniejszym okresie słali dużo listów. Do Allena pisała nawet pierwsza dama USA, Eleonora Roosevelt. Pomimo nieuznania zasług Allena przez rząd Australii, żołnierz został odznaczony przez USA "Srebrną Gwiazdą" za odwagę w obliczu nieprzyjaciela. Zmarł 11 maja 1982 roku w wieku 65 lat.
Takiego towarzysza broni chciałby mieć chyba żołnierz z każdej armii świata. Niesamowity człowiek i jak najbardziej zasługuje na miano BOHATERA. Niesamowita postać i zazdroszczę odwagi.
https://zapodaj.net/plik-Wp4MmQ5lJ0
Utwór "The Ballad Of Bull" o tym bohaterze z kraju kangurów.
@MesQueUnClub96 @tomek8756 @Barca1992 @Przemek2323 @michal26 @Kondziubarca @Ojciec5tkidzieci @arsenallondyn0 @Kidd @domin682
4
@Kgorecki2500 Ogólnie ciekawe, ale używaj więcej znaków interpunkcyjnych i redaguj tekst przed wstawieniem.
0
@PietrasCoelho Dzięki za uwagi.
2
@Kgorecki2500 od razu przypomniał mi się film "Przełęcz ocalonych"
2
@PietrasCoelho "Dzisiejszy post będzie o, dla nas, mało znanej osobie która (...)"
"(...) ale używaj więcej znaków interpunkcyjnych (...)"
Tak, jeszcze go zachęcaj :).
@Kgorecki2500 Bardzo ciekawa historia, dziękuję.
0
@Dari0G Po prostu ciężko mi się to czyta. Napisałem to w sposób kulturalny i napisałem też, że jest to ciekawe.